Witam!
Szukam porady dotyczącej mojego związku. Znam się z moim chłopakiem już długo ale w takim poważnym związku jesteśmy od ok. 1,5 roku.
Problem polega na tym że mój chlopak ma taka pracę że w ciągu tygodnia wyjeżdza na delegacje i zjeżdza na weekendy. Różnie z tym bywa.. czasami jest to cały weekend, czasami pół, czasami w ogóle i widzimy się raz na dwa tygodnie. Akceptowałam to, bo to nie jego wina.. poprostu ma taka prace i tyle. Teraz zaczyna mi to trochę przeszkadzać, często zastanawiam się czy jestem szczęśliwa. Patrze na moje koleżanki, które widują się bardzo często ze swoimi mężczyznami, mieszkają z nimi, zaręczają się... A ja cały czas jestem sama. Zastanawiam się nad przyszłością i widzę jak sama siedzę w domu całymi tygodniami i czekam na niego i tak naprawdę nasz związek będzie wyglądał tak samo jak teraz. Do tego dochodzi to że w tym wszystkim musi znaleźć czas dla kolegów i to też akceptowałam więc nawet jak był na miejscu jeden wieczór lub dzień nam wypadały, bo chciał iść na piwo. Ok każdy potrzebuję się rozerwać z kolegami przy meczu.. Dwa razy wymsknęło mu sie że powinniśmy sie widywać raz na dwa tygodnie i że jeden weekend mialby dla siebie i kolegów. Bylo mi strasznie przykro. Ale przeprosił. Dalam mu raz do zrozumienia że może zmieniłby pracę ale wiem że on lubi swój fach i w sumie nie wziął moich słów pod uwagę, może mu odpowiada takie życie i nie potrzebuje bliskości tak jak ja. Uważacie że powinnam dać sobie spokój?