Jeśli ktoś z Państwa także czuje chęć pomocy osobom, które tego potrzebują - zachęcam do zapoznania się z Fundacją Szlachetny Gest, gdzie można wspomóc podopiecznych. W tej chwili jednym z priorytetów jest zbiórka na buty ortopedyczne dla siedmioletniego Patryka.
Podobne tematy
witam
Błagam niech mi ktoś pomoże. Mieszkam w Anglii, około roku temu rozstałam się z mężem, który jak się okazało zostawił mi 40 000 funtów długu na kartach kredytowych (był uzależniony od hazardu). w tym momencie mój cały dochód to jest około 1800 funtów miesięcznie gdzie moje miesięczne opłaty wynoszą 2000 funtów nie wliczając zadłużonych kart. miesięczna splata kart to około 1200. nie wiem co robić, mam depresje. mam dwójkę dzieci wiec musze jakoś się trzymać, ale uśmiecham się tylko przy nich aby czuły ze maja radosna mamę, a tak naprawdę chce mi się płakać. Banki nie chcą mi w żaden sposób pomoc.
błagam o wsparcie finansowe, każdy grosz się liczy. Nie chce pieniędzy na moje prywatne konto tylko prosto na kartę kredytowa.
Jeżeli ktoś chciałby mi pomoc zostawiam dane do przelewu
Lloyds TSB Platinum Mastercard 77-29-00 00000000 numer referencyjny 5521573021813972
BARDZO DZIEKUJE
Czy jest to aktualne? jeśli tak to proszę o maila
witam ja potrzebuje pomocy mam 22 lata dwoje małych dzieci rodzina nie chce mi pomuc . Mam tylko pieniążki z gminnego ośrodka pomocy społecznej wysoki czynsz opłaty nie starcza mi na zakup węgla na zimę ubranka i środki pielęgnacyjne dla dzieci .. Jestem w dołku finansowym nie mam jak się z tego podnieść nikt nie chce mi wyciągnąć ręki do pomocy . Proszę o pomoc naprawdę potrzebuje tej pomocy
Witam jestem Damian mojej rodzinie przydała by się taka pomoc od strony Pani proszę o odpowie...
Mam dziewczynę i roczna córkęczke zdrowie mi nie pozwala na pracę mam problemy z noga i nie mogę długo być na nogach nawet a ciężko nam jest mamy 23 lat.
NIE WIEM CZY TAKIE PISANIE COŚ POMORZE.Tyle razy prosiłam na tym forum o pomoc dla syna ,ale nikt nie odpisał.Idą święta ,a ja myślę o tym jak uzbierać na wózek i sprzęt ortopedyczny dla syna a nie o świętach.Fundacji udało się uzbierać dopiero kilkaset złoty a sam wózek to około 5500 zł.Jeśli to ktoś przeczyta to proszę zerknąć,Fundacja szlachetny gest.pl zbiórka na wózek dla Patryka.Z góry dziękuję.
Mam 4 dzieci Mąż pracuję ale dużo idzie na wydatki splacamy kredyt jest nam ciężko bo się zadluzylismy szukał Mąż kredytu konsolidacyjnego ale nie dadzą bo ma umowę jeszcze 2 lata . Wyszło że jestem w ciąży na dodatek martwię się że dzieci świąt nie będą mieli przez nasze długi.
Mam 4 dzieci Mąż pracuję ale dużo idzie na wydatki splacamy kredyt jest nam ciężko bo się zadluzylismy szukał Mąż kredytu konsolidacyjnego ale nie dadzą bo ma umowę jeszcze 2 lata . Wyszło że jestem w ciąży na dodatek martwię się że dzieci świąt nie będą mieli przez nasze długi.
Samo wyszło, że jesteś w ciąży...?
Jest coś takiego jak antykoncepcja.
Przykro mi, kredyty to wstrętna sprawa. Najgorsze wpaść w długi.
Jednak domniemam, że skoro macie 4 dzieci to otrzymujecie 500+ i rodzinne. To daje około 2400 zł (za kilka m-cy dojdzie 500 zł, becikowe i inne dodatki). Do tego męża zarobek. Nie twierdzę, że opływacie w luksusy, ale próbuję zrozumieć tę biedę. Mozna poprosić kogoś z bliskich, by zgłosili Was do szlachetnej paczki. Nie wiem czy to nie za późno na ten rok, ale warto spróbować.
Jeśli konsolidacyjny odpada, to pozostaje "kruk". A potem zaciśnięcie pasa i grzeczne spłacanie, niezadłużanie się więcej.
Czy piszący tu ludzie w spirali zadłużenia słyszeli o upadłości konsumenckiej? To pozwoliłoby przeciąć to, choć nie jest to łatwa droga.
witam pania jak jeszcze pani chce pomoc to zostawiam numer tel 505625439 pozdrawiam i czekam od pani telefon
Witam, nie jestem kobietą ale znalazłem taki więc postanowiłem założyć konto i zapytam.
Potrzebna pomoc dla 3 (czyt. trójki) braci, którzy wychowywali się w domu dziecka, jeden nadal jest wychowankiem od 10 lat. Wszyscy są pełnoletni, najstarszy brat ma 21 lat, średni brat ma 20 lat a ja mam 18 lat.
W zakres pomocy wchodzą prace remontowe domu(90m2 + poddasz 70 m2), który otrzymają w spadku po rodzicach oraz dziadkach, a także sprzątnięcie terenu(najbardziej i zrobienie czegoś ładnego - jakieś drzewka jeśli ktoś ma do oddania - 1100m2 ma działka.
Potrzebne też były by meble które ktoś by chciał oddać.
WOJEWÓDZTWO MAZOWIECKIE
Więcej informacji telefonicznie, gdzie opiszę sytuację.
Witam znam taka rodzinne ktora potrzebuje pomocy . Czy podała by Pani mi swojego Emaila a sie z Pania skontaktuje? Byłabym bardzo wdzieczna
Witam czy ktoś mógłbym mi pomóc bardzo wstydzę się prosić o pomoc ale nie jestem wstanie już dalej podołać.Jestem mamą dwójki dzieci i nasz dochód to jest 300zł zbliżają się święta więc jaka kolwiek pomoc bardzoby nam pomogła z góry bardzo dziękuję.
Witam czy ktoś mógłbym mi pomóc bardzo wstydzę się prosić o pomoc ale nie jestem wstanie już dalej podołać.Jestem mamą dwójki dzieci i nasz dochód to jest 300zł zbliżają się święta więc jaka kolwiek pomoc bardzoby nam pomogła z góry bardzo dziękuję.
A ojciec dzieci?
Pracujesz?
Ojciec dzieci się nimi nie interesuje a nawe niewiem gdzie on jest.Obecnie nie pracuje ale gdzie mogę to zawsze coś odrobinę.
Ojciec dzieci się nimi nie interesuje a nawe niewiem gdzie on jest.Obecnie nie pracuje ale gdzie mogę to zawsze coś odrobinę.
A o alimenty wystąpiłaś?
Witam czy ktoś mógłbym mi pomóc bardzo wstydzę się prosić o pomoc ale nie jestem wstanie już dalej podołać.Jestem mamą dwójki dzieci i nasz dochód to jest 300zł zbliżają się święta więc jaka kolwiek pomoc bardzoby nam pomogła z góry bardzo dziękuję.
Ten "dochód" to Twoja praca?
Masz zapewne 500 plus na dwójkę więc to już tysiąc. Pomoc z Mopsu zapewne też Ci się należy.
Witam wszystkie Forumowiczki!
Ponieważ zbliżają się Święta doszliśmy do wniosku z Narzeczonym że chętnie pomożemy spełnić marzenia świąteczne chociaż jednej z rodzin. Nie jesteśmy zbyt zamożni ale chcemy pomóc chociaż symbolicznie aby uczynić ten okres nieco milszym - oferujemy ubrania, jedzenie, zabawki dla dzieci itp. Czy macie może namiary do osób/rodzin z Warszawy i okolic? Nie wykluczamy długofalowej pomocy.
Pozdrawiam
Ola
Olu,
myślę,że najlepszym sposobem na wyłonienie takiej rodziny jest info z Twojego lokalengo MOPSu.
Idź tam,powiedz jaka sprawa i oni Ci namiary na potrzebującą rodzinę dadzą.
Olu,
myślę,że najlepszym sposobem na wyłonienie takiej rodziny jest info z Twojego lokalengo MOPSu.
Idź tam,powiedz jaka sprawa i oni Ci namiary na potrzebującą rodzinę dadzą.
Obawiam się, że nie mogą udzielać informacji tego typu, ale zawsze można im dostarczyć przedmioty i MOPS przekaże je potrzebującym.
Witam wszystkich, bardzo się ciesze że są w internecie takie miejsca gdzie można szukać pomocy.
Życie ułożyło mi się w taki sposób że potrzebuję pomocy, aby poradzić sobie z tym co na mnie spadło (również z mojej winy), przetrwać bardzo trudny okres w którym jestem i mieć możliwość wyjścia z tego bagna w którym jestem.
Szerzej o tym jak wyglądało moje życie i co doprowadziło mnie to miejsca w którym teraz jestem (życiowe bagno), o jaką pomoc proszę i jak zamierzam ją wykorzystać piszę na stronie zbiórki (pomagam.pl/wstydzesie) którą założyłem aby szukać jakieś pomocy i możliwości wyjścia z życiowego kryzysu.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany moją historią, może chce pomóc zapraszam na stronę internetową Pomagam.pl, moja zbiórka ma tytuł - Wstydzę się a potrzebuję pomocy!
Za każdą pomoc, nie tylko materialną, ale również za dobrą myśl, modlitwę w mojej intencji, czy udostępnienie informacji o zbiórce bardzo, bardzo dziękuje.
Życzę wszystkim udanego życia i pozdrawiam M.
Witam jesteśmy rodzina w potrzebie mamy dwoje małych dzieci jestem w 3 ciąży jest 21 wiek a nie mamy z czego kupić mebli , ubranek itp nawet wykąpać nie mamy się w czym kąpiel biezemy w misce. .Naprawdę potrzebujemy pomocy nazeczony pracuje na czarno rodzina nie chce pomóc każdy tylko kopie dołki pod człowiekiem . Czy znajdzie się ktoś kto by pomógł z dobrego serca ???
skozystaj z pomocy społeczej . zasiłek rodzinny
postaraj sie o 500+
zasiłek jak jestes w ciazy to tez jest chyba 1000 zł miesiecznie .
o dodatek mieszkaniowy .
wiesz to prawda jest 21 wiek ale nie ty sama myjesz sie w misce .
my w domu mamy tylko ubikacje , tez myjemy sie w misce .
nie mam ciepłej wody w domu mam tylko zimna ,
i da sie zyc
350 2017-12-31 22:06:24 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2017-12-31 22:07:12)
Witam wszystkich, bardzo się ciesze że są w internecie takie miejsca gdzie można szukać pomocy.
Życie ułożyło mi się w taki sposób że potrzebuję pomocy, aby poradzić sobie z tym co na mnie spadło (również z mojej winy), przetrwać bardzo trudny okres w którym jestem i mieć możliwość wyjścia z tego bagna w którym jestem.
Szerzej o tym jak wyglądało moje życie i co doprowadziło mnie to miejsca w którym teraz jestem (życiowe bagno), o jaką pomoc proszę i jak zamierzam ją wykorzystać piszę na stronie zbiórki (pomagam.pl/wstydzesie) którą założyłem aby szukać jakieś pomocy i możliwości wyjścia z życiowego kryzysu.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany moją historią, może chce pomóc zapraszam na stronę internetową Pomagam.pl, moja zbiórka ma tytuł - Wstydzę się a potrzebuję pomocy!
Za każdą pomoc, nie tylko materialną, ale również za dobrą myśl, modlitwę w mojej intencji, czy udostępnienie informacji o zbiórce bardzo, bardzo dziękuje.
Życzę wszystkim udanego życia i pozdrawiam M.
Autorze,
w wielu miastach Polski są organizowane bezpłatne szkolenia i kursy na prawo jazdy na auta ciężarowe sponsorowane z funduszy unijnych.
Może akurat w twojej okolicy są. Można się dowiedzieć w urzędzie pracy a także na grupach społecznościowych danego miasta na fb , Spotted.
Inna możliwość zdobycia większych pieniędzy to wyjazd do pracy za granicę. Pensja kilka razy większa niż w Polsce. Biorąc nadgodziny + praca w weekendy to szybko zdobędziesz potrzebną sumę.
Witam jesteśmy rodzina w potrzebie mamy dwoje małych dzieci jestem w 3 ciąży jest 21 wiek a nie mamy z czego kupić mebli , ubranek itp nawet wykąpać nie mamy się w czym kąpiel biezemy w misce. .Naprawdę potrzebujemy pomocy nazeczony pracuje na czarno rodzina nie chce pomóc każdy tylko kopie dołki pod człowiekiem . Czy znajdzie się ktoś kto by pomógł z dobrego serca ???
No właśnie. Jest 21 wiek a wy nic o antykoncepcji nie wiecie?
Mając warunki jak za króla Ćwieczka decydujecie się na kolejne dzieci?
Masz zapewne 2 x 500 +, rodzinne, narzeczony przynajmniej 1000 chyba zarobi?
Jeśli nie pije nałogowo, nie pali to na ubranka powinno wystarczyć.
Można tanio kupić w ciuchlandach.
Meble też całkiem dobre ludzie tanio sprzedają używane.
Tylko poszukać trzeba Na stronach ogłoszeniowych, na lento, OLX
Czasami tam są ogłoszenia, że za darmo ktoś chce oddać rzeczy w dobrym stanie.
witam tak czytam wasze wpisy i jestem zdumiony tym ,tyle sie pisze ze ludzie pomagają ,itd sa ludzie którzy potrafią tylko obiecywać a potem nic ,puste słowa ,, z nam pewną rodzinne która mieszka na wsi obok mojego wujka, którzy są w bardzo trudnej sytuacji materialnej brakuje im praktycznie wszystkiego w tej chwili żyją co im da opieka społeczna, sąsiad miał rentę socjalną ,ale jest bez renty czeka na komisje ,sąsiadka bez żadnego dochodu choruje na raka nie mają nawet za co kupić leków ja im pomagam jak mogę ale to nie jest duża pomoc,bo sam za wiele nie mam a są to ludzie naprawdę którzy potrzebują pomocy sąsiad nie pełno sprawny chodzi o kulach OWA RODZINNA jest bardzo zmotywowana do walki z chorobą ale potrzebują pomocy nie.potrafią sami sobie pomóc postanowiłem w ten sposób im pomóc może znajdzie sie ktoś kto wyciągnie do nich pomocną dłoń ,są jeszcze w polsce ludzie którzy maja dobre serce , tym bardziej ze owa rodzinna nie ma nawet na zapłatę podstawowych rachunków ,boje sie ze wkrótce odetną in światło . ,a oni w tej chwili nie mają żadnych dochodów jesli państwo chcieli by im pomóc podarować in nawet 5zł,, pomóc by mieli na zapłatę Energi elektrycznej to dla nich jest bardzo dużo oni chętnie przyjmą każdy drobiazg podzielić sie z nimi żywnością, to byli by wdzięczni bardzo proszę w swoim i w ich imieniu jesli uraziłem państwa tą prośbą to przepraszam,, podam mail,, jeśli państwo by chcieli odpowiedzieć
Sławku, a próbowałeś zgłosić te rodzinę do szlachetnej paczki?
Jeżeli chcesz pomóc, to może tutaj: pomagam.pl Potrzebujących jest naprawdę sporo.
Witam państwa przepraszam ze daje to ogłoszenie .ale myślę ze znajdzie sie ktos kto ma sumienie i wie co to bieda , może w ten sposób pomogę ludziom którzy są w bardzo krytycznej sytuacji ,my mamy co do ust włożyć mamy chleb nie raz wyrzucamy ,jedzenie ,a są ludzie w Polsce którym,brakuje jedzenia i myślą co jutro będą jeść ,a wystarczy to co wyrzucamy spakować i wysłać danej rodzinie ,mam sąsiadów którzy mieszkają obok mnie którzy są w bardzo trudnej sytuacji materialnej brakuje im praktycznie wszystkiego żyją,to co, OPS ,IM DA sąsiadka choruje na raka,żadnego dochodu ta rodzina , nie ma nawet za co kupić leków ja im pomagam jak mogę ale to nie jest duża pomoc, bo sam za wiele nie mam a są to ludzie naprawdę którzy potrzebują pomocy sąsiad nie pełno sprawny OD URODZENIA chodzi o kulach,.BEZ RENTY BO ZUS,W CHWILI OBECNEJ GO UZDROWIŁ zal mi jest tych ludzi nie potrafią samodzielnie sobie pomóc wkrótce święta a ci ludzie mogą spędzić je przy suchym chlebie .. postanowiłem w ten sposób im pomóc może znajdzie sie ktoś kto wyciągnie do nich pomocną dłoń chciałby im pomóc oni chętnie przyjmą każdy drobiazg podzielić sie z nimi żywnością,ci ludzie byli by wdzięczni za WSZYSTKO bardzo proszę w swoim i w ich imieniu jesli uraziłem państwa tą prośbą to przepraszam,,
Witam serdecznie chciała bym pomoc dla swojej rodziny pozdrawiam
Witam serdecznie chciała bym pomocy dla swojej rodziny pozdrawiam
Witam państwa przepraszam za te ogłoszenie które postanowiłem dać jeszcze raz ale myślę ze znajdzie sie ktoś kto ma dobre serce i wie co to bieda , może w ten sposób pomogę ludziom którzy są w bardzo krytycznej sytuacji ,my mamy co do ust włożyć mamy chleb nie raz wyrzucamy ,jedzenie ,a są ludzie w Polsce którym,brakuje jedzenia i myślą co jutro będą jeść mam sąsiadów którzy mieszkają w tej samej wsi ,są w bardzo trudnej sytuacji materialnej brakuje im praktycznie wszystkiego żyją z ZASIŁKU Z OPS 200ZŁ sąsiadka schorowana 42latka choruje na raka i wiele innych chorób łuszczyca itd zus odmówił jej rentę rak łuszczyca zapalenie żył tętniak to nie choroby,sprawa w sądzie obecne ta rodzinna jest w bardzo trudnej sytuacji nie mają nawet za co kupić leków ja im pomagam jak mogę ale to nie jest duża pomoc,szukam w ten sposób dla nich pomocy sąsiad nie pełno sprawny chodzi o kulach,bez prawa do renty zal mi jest tych ludzi nie potrafią samodzielnie sobie pomóc postanowiłem dając te ogłoszenie im pomóc może znajdzie sie ktoś kto wyciągnie do nich pomocną dłoń oni chętnie przyjmą każdy drobiazg podzielić się z nimi żywnością, to byli by wdzięczni za każdy drobiazg bardzo proszę w swoim i w ich imieniu jeśli uraziłem państwa tą prośbą to przepraszam,, podam mail,, jeśli państwo by chcieli odpowiedzieć
Witam państwa przepraszam za te ogłoszenie które postanowiłem dać jeszcze raz ale myślę ze znajdzie sie ktoś kto ma dobre serce i wie co to bieda , może w ten sposób pomogę ludziom którzy są w bardzo krytycznej sytuacji ,my mamy co do ust włożyć mamy chleb nie raz wyrzucamy ,jedzenie ,a są ludzie w Polsce którym,brakuje jedzenia i myślą co jutro będą jeść mam sąsiadów którzy mieszkają w tej samej wsi ,są w bardzo trudnej sytuacji materialnej brakuje im praktycznie wszystkiego żyją z ZASIŁKU Z OPS 200ZŁ sąsiadka schorowana 42latka choruje na raka i wiele innych chorób łuszczyca itd zus odmówił jej rentę rak łuszczyca zapalenie żył tętniak to nie choroby,sprawa w sądzie obecne ta rodzinna jest w bardzo trudnej sytuacji nie mają nawet za co kupić leków ja im pomagam jak mogę ale to nie jest duża pomoc,szukam w ten sposób dla nich pomocy sąsiad nie pełno sprawny chodzi o kulach,bez prawa do renty zal mi jest tych ludzi nie potrafią samodzielnie sobie pomóc postanowiłem dając te ogłoszenie im pomóc może znajdzie sie ktoś kto wyciągnie do nich pomocną dłoń oni chętnie przyjmą każdy drobiazg podzielić się z nimi żywnością, to byli by wdzięczni za każdy drobiazg bardzo proszę w swoim i w ich imieniu jeśli uraziłem państwa tą prośbą to przepraszam,, podam mail,, jeśli państwo by chcieli odpowiedzieć
Albo oni Cię okłamują, albo Ty nas. Jeżeli mieszkają we dwoje i nie mają żadnego dochodu, a także nie mają orzeczonej niepełnosprawności to minimum zasiłku jaki powinni dostać to 514 zł, plus zasiłki na jedzenie i leki, a także co jakiś czas np na opał/ ogrzewanie mieszkania-domu.
Po drugie, jeżeli są w tak złej sytuacji, a nie mają rent, to pewnie w zyciu się pracą nie skalali i nie mają odprowadzonych składek, bardzo rzadko się zdarza, że w takim stanie ludzie nie dostają rent, jeżeli mają do nich prawo.
Po trzecie niech oboje sobie wyrobią stopnie niepełnosprawności wtedy zasiłek z opsu jest wyższy, bowiem otrzymuje sie wtedy tak zwany zasiłek stały (na czas trwania orzeczenia), a nie zasiłek okresowy, zależny np. od odhaczania się w PUP.
i co najważniejsze, nie ma możliwości, że ludzie bez dochodu zgłaszający się do opsu dostają 200 zł, obligaty, takie jak zasiłek okresowy i stały sa wyliczane na podstawie dochodu, a nie widzimisia urzędników, czy możliwości mopsu/ opsu/gopsu.
Witam serdecznie chciała bym pomocy dla swojej rodziny pozdrawiam
A jaka kwota Cię interesuje?
asiasz57 napisał/a:Człowiek jest tyle wart ile zrobi dla drugiego człowieka ......
a ja nic dla nikogo nie zrobiłam jeszcze ....
no oprócz moich dzieci , ale one świetnie dają sobie radę bez mojej pomocy...
a ja chcę wreszcie zrobić coś dla drugiego człowieka ....
tak bezinteresownie z dobrego serca.....
Będę wdzięczna wszystkim o wskazówki jak szukać rodzin
NAPRAWDĘ potrzebujących pomocy.
JoannaSama załóż fundację lub stowarzyszenie. W ten sposób będziesz mogła pomagać i pozyskiwać fundusze na realizację swoich pomysłów. Dawanie biednym nie jest proste, bo biedni i niezaradni życiowo raczej potrzebują wędkę a nie rybę. Pamiętaj o tym, bo łatwo "dając" nieumiejętnie, skrzywdzić ludzi. Jeżeli to jednorazowe czyszczenie szafy .... to miłe ale nie przyniesie większego efektu.
362 2018-02-06 21:47:33 Ostatnio edytowany przez Wiolettadolecka (2018-02-06 21:49:37)
Witam mam na imię Wioletta mam sześcioro dzieci i jesteśmy dwa lata mija 20 marca po pożarze zostaliśmy bez niczego własnymi siłami remontuje połowę domu nie jest kolorowo.Przyjmiemy każda pomoc mój adres Wioletta Dolecka Stary Dzierzgon 82-450 woj pomorskie 600774682
Witam mam na imię Wioletta mam sześcioro dzieci i jesteśmy dwa lata mija 20 marca po pożarze zostaliśmy bez niczego własnymi siłami remontuje połowę domu niejednokrotnie kolorowo.Przyjmiemy każda pomoc mój adres Wioletta Dolecka Stary Dzierzgon 82-450 woj pomorskie
Witam mam na imię Wioletta mam sześcioro dzieci i jesteśmy dwa lata mija 20 marca po pożarze zostaliśmy bez niczego własnymi siłami remontuje połowę domu niejednokrotnie kolorowo.Przyjmiemy każda pomoc mój adres Wioletta Dolecka Stary Dzierzgon 82-450 woj pomorskie 600774682 dziękuję ludzi dobrej woli
Witam mam na imię Wioletta mam sześcioro dzieci i jesteśmy dwa lata mija 20 marca po pożarze zostaliśmy bez niczego własnymi siłami remontuje połowę domu niejednokrotnie kolorowo.Przyjmiemy każda pomoc mój adres Wioletta Dolecka Stary Dzierzgon 82-450 woj pomorskie 600774682 dziękuję ludzi dobrej woli
Witam jeżeli może ktoś pomoc nawet udostepnieniem to będę wdzięczna.
Jest to historia mojego sąsiada pomagamy im jak możemy lecz potrzebne są większe pieniądze
zrzutka pl/samotny-ojciec-z-dziecmi-4h358a
Dziękujemy za kazda pomoc
367 2018-02-09 21:18:07 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-02-09 21:19:53)
Witam jeżeli może ktoś pomoc nawet udostepnieniem to będę wdzięczna.
Jest to historia mojego sąsiada pomagamy im jak możemy lecz potrzebne są większe pieniądze
zrzutka pl/samotny-ojciec-z-dziecmi-4h358a
Dziękujemy za kazda pomoc
Troszeczkę za mało na tej zrzutce napisane i do tego uwierzytelnione przelewem, a nie dokumentami... Nie chciałabym być niemiła, ale jeśli ta historia jest prawdziwa, to trzeba by się jednak nieco bardziej przyłożyć, a nie tylko wrzucić w internety dwa zdjęcia właściwie nie wiadomo skąd, wpisać kwotę właściwie z sufitu wziętą i zakładać konta na różnych forach z prośbą o wpłaty.
P. S. Nie, żebym się czepiała - jeśli taka rodzina faktycznie potrzebuje pomocy, chętnie pomogę. Ale na razie to za mało dla mnie wiarygodne. Skąd kwota 3000zł, na co to potrzebne?
alin1980 napisał/a:Witam jeżeli może ktoś pomoc nawet udostepnieniem to będę wdzięczna.
Jest to historia mojego sąsiada pomagamy im jak możemy lecz potrzebne są większe pieniądze
zrzutka pl/samotny-ojciec-z-dziecmi-4h358a
Dziękujemy za kazda pomocTroszeczkę za mało na tej zrzutce napisane i do tego uwierzytelnione przelewem, a nie dokumentami... Nie chciałabym być niemiła, ale jeśli ta historia jest prawdziwa, to trzeba by się jednak nieco bardziej przyłożyć, a nie tylko wrzucić w internety dwa zdjęcia właściwie nie wiadomo skąd, wpisać kwotę właściwie z sufitu wziętą i zakładać konta na różnych forach z prośbą o wpłaty.
P. S. Nie, żebym się czepiała - jeśli taka rodzina faktycznie potrzebuje pomocy, chętnie pomogę. Ale na razie to za mało dla mnie wiarygodne. Skąd kwota 3000zł, na co to potrzebne?
Już jest 5 tyś wpisane zamiast 3...
Witam serdecznie drogie kobiety. Jestem matka samotnie wychowujacą 2 córki. Straciłam pracę i dorabiam sobie na sprzątaniu. Potrzebuje pomocy by zapłacić za rachunki i za czynsz. Szkole się żeby mieć stałą pracę. Czy znajdę osoby które by chciały mi pomoc finansowo lub opłacić rachunki. Jeśli nie zapłacę do jutra to mnie z mieszkania wyrzucą. Bardzo proszę o pomoc
Witam serdecznie drogie kobiety. Jestem matka samotnie wychowujacą 2 córki. Straciłam pracę i dorabiam sobie na sprzątaniu. Potrzebuje pomocy by zapłacić za rachunki i za czynsz. Szkole się żeby mieć stałą pracę. Czy znajdę osoby które by chciały mi pomoc finansowo lub opłacić rachunki. Jeśli nie zapłacę do jutra to mnie z mieszkania wyrzucą. Bardzo proszę o pomoc
Ale przecież w Polsce obowiązuje zakaz tzw eksmisji na bruk więc o czym Ty piszesz?
Już prawie 2 lata mija jak zamieściłam mój post :" chcę pomóc biednym ludziom, rodzinom".
Od chwili zamieszczenia tego postu udało mi się skontaktować i pomóc kilku rodzinom.
To kropla w morzu w stosunku do setki maili , które pojawiły się z prośbami o pomoc.
Ale wiem , że byli i tacy , którzy oferowali swoją pomoc i również oni pomagali biednym jak mogli.
Gdybym mogła dotrzeć do wielu rodzin proszących o pomoc może i do dzisiaj pomagałabym ,
ale najpierw wypadek ..... potem śmierć męża .....
Niestety na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie już pomagać, ponieważ sama potrzebuję pomocy .
Dzięki Bogu mam rodzinę , która mnie wspiera .
Życzę każdemu będącemu w potrzebie zdrowia i błogosławieństwa Bożego .....
oby nigdy nie poddawali się i nigdy nie tracili nadziei , bo są jeszcze dobrzy ludzie wokół nas
......szkoda , że tak mało ich jest wśród ludzi rządzących naszą biedną Polską .....
Joanna
Asiu przykro mi z tego powodu ,masz ten sam problem co ja .Gdy mogłem pomagałem jak tylko szło ,wszyscy byli zadowoleni .Teraz sam potrzebuje pomocy to ,wszyscy znikli nikt nikogo nie zna ,Szok po prostu .Trafił wemnie TIR zle się to skończyło.I skończył się pewien etap w moim życiu .Duża suma poszła na leczenie bym żył ,ale dziś żałuje tego ,bo rodzina cierpi przezemnie.Takie plany wzięły w łeb.Mam ogromny dług morze znasz kogoś kto ma tak szczodre serce jak ty i morze pomóc będę bardzo wdzięczny .Pozdrawiam serdecznie
Jestem mieszkancem Podstolic gm. Budzyń. Moja rodzina to osoby niepełnosprawne. Moja żona Barbara od dzieciństwa jest osobą niewidomą. 12 letnia córka Jagoda odziedziczyła wade wzroku po mamie. 12 letnia córka Róża oraz ja jesteśmy zdrowi. Natomiast 9 letni syn Kamil również jest na 1 grupie z powodu niedowidzenia. Ja nie pracuje gdyż pomagam żonie w wychowywaniu naszej trójeczki. Na bieżące sprawy pieniędzy nam wystarcza. Problem jednak leży w naszym starym domu który mamy po moich rodzicach. Dom jest w ogolnym stanie złym , wiec co roku robimy jakies male remonty. Dach jest kryty starym spękanym i przeciekającym eternitem. Wymiana dachu przekracza nasze możliwości , i bez pomocy sami nie poradzimy sobie z tym problemem. Została zrobiona wycena i wyszło , 23 000 zł. Po prostu niemamy tylu pieniędzy. Jakas mała czesc byśmy nazbierali , ale takiej kwoty nie damy rady. Zwrucilismy się do Centrum Pomocy Rodzinie. Przyjechaly dwie urzędniczki i powiedziały ze niemogą nam pomuc ponieważ ten dom się do remątu nie nadaje. My jednak w swoim zakresie sporo prac wykonaliśmy. Np.: Centralne ogrzewanie , przydomową oczyszczalnie scieków , wymieniliśmy drzwi i okna, zrobiliśmy toalete w domy , poprawiliśmy wizerunek kuchni i łazienki. Tym samym udowodniliśmy ze jednak ten dom do remątu się nadaje. Brakuje nam pokoju żeby mogłu dzieci spac osobno. Jest pomieszczenie duże na pokuj ale go nie remątujemy bo z sufitu leje się woda . Piorytetem jest dla nas wymiana dachu zebysmy mogli w przyszłości wyremątowac kolejny pokuj . Bardzo prosimy o pomoc w tej sprawie , gdyż właściwe instytucje odmawiają pomocy a sami nie damy rady. Z góry bardzo dziękujemy. Zbigniew Piaskiewicz Podstolice 54 64-840 Budzyń . Tel: 721586886. Pozdrawiam
Jestem mieszkancem Podstolic gm. Budzyń. Moja rodzina to osoby niepełnosprawne. Moja żona Barbara od dzieciństwa jest osobą niewidomą. 12 letnia córka Jagoda odziedziczyła wade wzroku po mamie. 12 letnia córka Róża oraz ja jesteśmy zdrowi. Natomiast 9 letni syn Kamil również jest na 1 grupie z powodu niedowidzenia. Ja nie pracuje gdyż pomagam żonie w wychowywaniu naszej trójeczki. Na bieżące sprawy pieniędzy nam wystarcza. Problem jednak leży w naszym starym domu który mamy po moich rodzicach. Dom jest w ogolnym stanie złym , wiec co roku robimy jakies male remonty. Dach jest kryty starym spękanym i przeciekającym eternitem. Wymiana dachu przekracza nasze możliwości , i bez pomocy sami nie poradzimy sobie z tym problemem. Została zrobiona wycena i wyszło , 23 000 zł. Po prostu niemamy tylu pieniędzy. Jakas mała czesc byśmy nazbierali , ale takiej kwoty nie damy rady. Zwrucilismy się do Centrum Pomocy Rodzinie. Przyjechaly dwie urzędniczki i powiedziały ze niemogą nam pomuc ponieważ ten dom się do remątu nie nadaje. My jednak w swoim zakresie sporo prac wykonaliśmy. Np.: Centralne ogrzewanie , przydomową oczyszczalnie scieków , wymieniliśmy drzwi i okna, zrobiliśmy toalete w domy , poprawiliśmy wizerunek kuchni i łazienki. Tym samym udowodniliśmy ze jednak ten dom do remątu się nadaje. Brakuje nam pokoju żeby mogłu dzieci spac osobno. Jest pomieszczenie duże na pokuj ale go nie remątujemy bo z sufitu leje się woda . Piorytetem jest dla nas wymiana dachu zebysmy mogli w przyszłości wyremątowac kolejny pokuj . Bardzo prosimy o pomoc w tej sprawie , gdyż właściwe instytucje odmawiają pomocy a sami nie damy rady. Z góry bardzo dziękujemy. Zbigniew Piaskiewicz Podstolice 54 64-840 Budzyń . Tel: 721586886. Pozdrawiam
Nie lepiej sprzedać dom i postarać się o kredyt na mieszkanie?
376 2018-06-25 17:17:32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-06-25 17:19:01)
Macie troje dość dużych dzieci, czy na te, które mają dużą wadę wzroku nie należy się świadczenie pielęgnacyjne (mają w ogóle orzeczenie o niepełnosprawności)?
EDIT: Doczytałam. Świadczenie pobieracie?
Poza tym, dzieci chodzą do szkoły, ale chyba są dość duże, że zajmą się same sobą w okresie wakacyjnym? Spokojnie mógłbyś iść do jakiejkolwiek pracy.
Bardzo proszę o przeczytaniu tego listu,moja koleżaka Sławka sprawdziła prawdziwość tego dzielnego młodzieńca i razem próbujemy coś działać. Pan Piotr z PCK dostał 8,500 tys zł niestety jest to kropla w morzu starczy na połatanie dachu. Niestety mimo załatwienia cen hurtowych nadal brakuje. Może Państwo by wsparli w jakikolwiek sposób Pana Piotra, chodzi również o wyposażenie od poduszki po talerz. Każdy gest jest na wagę złota.
Z góry dziękuje. Proszę o kontakt 696-483-323
Nazywam się Piotr Lewandowski
9 czerwca skończyłem 18 lat. Jestem bezdomny, chociaż mam pomieszczenie o pow. 25 m2 w Lipnie, gdzie mógłbym zamieszkać. Nie mam tu kanalizacji, ogrzewania, łazienki, kuchni, podłóg, ani mebli. Mam zapleśniałe ściany, dziury w dachu, solidne mury i wiarę w to, że życie jest przede mną. Potrzebuję Twojej pomocy na remont. Nie znam matki, gdyż porzuciła mnie gdy miałem kilka miesięcy. Mieszkałem z ojcem alkoholikiem.Wychowywała mnie prababcia,która otoczyła mnie ogromną miłością i ciepłem.Niestety prababcia zmarła. Zostałem sam z ojcem. Ze względu na liczne libacje, awantury, głód i brud 6 lat temu trafiłem do placówki opiekuńczo- wychowawczej.Nie potrafiłem się tam odnaleźć a pracownicy placówki nie chcieli i nie potrafili mi pomóc. Patrząc na moich rówieśników zadawałem sobie pytanie:"Dlaczego to mnie spotkał taki los?". Pozostawiony sam sobie, osamotniony, zacząłem się buntować i uciekać, aż wreszcie sąd skierował mnie do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Malborku. To ocaliło moje życie.
Trafiłem tam na wspaniałych ludzi, którzy okazali mi zainteresowanie i wskazali mi dobrą drogę. Z wielkim zaangażowaniem brałem udział w wszelkich wolontariatach na rzecz osób starszych, niepełnosprawnych, potrzebujących.
Jestem harcerzem, wolontariuszem DKMS, kilkakrotnie należałem do Młodzieżowej Rady Miasta Malborka. Skończyłem gimnazjum robiąc dwa lata w jeden rok i zacząłem żyć.W czerwcu musiałem opuścić MOW i Malbork... Mój ojciec zmarł w lutym, zostało mi po nim małe pomieszczenie, które wymaga generalnego remontu. Nie mam rodziny, oprócz dwóch kuzynek, do których mówię "ciociu" i które zawsze miały dla mnie wielkie serce. Mimo ich dużych rodzin i małych mieszkań, przygarnęły mnie po opuszczeniu ośrodka, inaczej spałbym na ulicy.
Nie piję, nie palę, ani nie zażywam narkotyków. Chcę się uczyć zaocznie, chcę i muszę pracować. Chcę żyć uczciwie, lubię życie, lubię pomagać, ale teraz to ja proszę o pomoc. Świat narzeka na młodych ludzi, ale warto w nas zainwestować. Jestem ambitny, udało mi się wyjść na prostą, ale bez pomocy dobrych ludzi nie dam rady. Na dobry start dostałem 8500 zł na "usamodzielnienie się". To wszystko co mam. Za to zreperuję dach, żeby woda już nie leciała do środka, i naprawię dwie belki stropowe, ale na więcej nie wystarczy. Proszę wesprzyjcie remont mojego mieszkania najmniejszą złotówką, bo są to pieniądze dobrze wydane. Nie zmarnuję jednego grosika, nie mam nic oprócz kilku worków rzeczy i tego mieszkania, w którym dobre są tylko mury. A ja potrzebuję dachu nad głową. Dziękuję każdej osobie za najmniejszy podarunek.
Dziękuję.
Bardzo proszę o przeczytaniu tego listu,moja koleżnaka Sławka sprawdziła prawdziwość tego dzielnego młodzieńca i razem próbujemy coś działać. Pan Piotr z PCK dostał 8,500 tys zł niestety jest to kropla w morzu starczy na połatanie dachu. Niestety mimo załatwienia cen hurtowych nadal brakuje. Może Państwo by wsparli w jakikolwiek sposób Pana Piotra, chodzi również o wyposażenie od poduszki po talerz. Każdy gest jest na wagę złota.
Z góry dziękuje.
Nazywam się Piotr Lewandowski
9 czerwca skończyłem 18 lat. Jestem bezdomny, chociaż mam pomieszczenie o pow. 25 m2 w Lipnie, gdzie mógłbym zamieszkać. Nie mam tu kanalizacji, ogrzewania, łazienki, kuchni, podłóg, ani mebli. Mam zapleśniałe ściany, dziury w dachu, solidne mury i wiarę w to, że życie jest przede mną. Potrzebuję Twojej pomocy na remont. Nie znam matki, gdyż porzuciła mnie gdy miałem kilka miesięcy. Mieszkałem z ojcem alkoholikiem.Wychowywała mnie prababcia,która otoczyła mnie ogromną miłością i ciepłem.Niestety prababcia zmarła. Zostałem sam z ojcem. Ze względu na liczne libacje, awantury, głód i brud 6 lat temu trafiłem do placówki opiekuńczo- wychowawczej.Nie potrafiłem się tam odnaleźć a pracownicy placówki nie chcieli i nie potrafili mi pomóc. Patrząc na moich rówieśników zadawałem sobie pytanie:"Dlaczego to mnie spotkał taki los?". Pozostawiony sam sobie, osamotniony, zacząłem się buntować i uciekać, aż wreszcie sąd skierował mnie do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Malborku. To ocaliło moje życie.
Trafiłem tam na wspaniałych ludzi, którzy okazali mi zainteresowanie i wskazali mi dobrą drogę. Z wielkim zaangażowaniem brałem udział w wszelkich wolontariatach na rzecz osób starszych, niepełnosprawnych, potrzebujących.
Jestem harcerzem, wolontariuszem DKMS, kilkakrotnie należałem do Młodzieżowej Rady Miasta Malborka. Skończyłem gimnazjum robiąc dwa lata w jeden rok i zacząłem żyć.W czerwcu musiałem opuścić MOW i Malbork... Mój ojciec zmarł w lutym, zostało mi po nim małe pomieszczenie, które wymaga generalnego remontu. Nie mam rodziny, oprócz dwóch kuzynek, do których mówię "ciociu" i które zawsze miały dla mnie wielkie serce. Mimo ich dużych rodzin i małych mieszkań, przygarnęły mnie po opuszczeniu ośrodka, inaczej spałbym na ulicy.
Nie piję, nie palę, ani nie zażywam narkotyków. Chcę się uczyć zaocznie, chcę i muszę pracować. Chcę żyć uczciwie, lubię życie, lubię pomagać, ale teraz to ja proszę o pomoc. Świat narzeka na młodych ludzi, ale warto w nas zainwestować. Jestem ambitny, udało mi się wyjść na prostą, ale bez pomocy dobrych ludzi nie dam rady. Na dobry start dostałem 8500 zł na "usamodzielnienie się". To wszystko co mam. Za to zreperuję dach, żeby woda już nie leciała do środka, i naprawię dwie belki stropowe, ale na więcej nie wystarczy. Proszę wesprzyjcie remont mojego mieszkania najmniejszą złotówką, bo są to pieniądze dobrze wydane. Nie zmarnuję jednego grosika, nie mam nic oprócz kilku worków rzeczy i tego mieszkania, w którym dobre są tylko mury. A ja potrzebuję dachu nad głową. Dziękuję każdej osobie za najmniejszy podarunek.
Dziękuję.
No dobra... a jakieś konkrety? Adres, jakiś kontakt? Bo co ma wyniknąć z zamieszczenia tego listu?
https://pomagam.pl/fn68dezj . Bardzo proszę,proszę się zapoznać z Historią tego chłopaka. Zamieściłam ten list gdyż sama nie jestem w stanie mu pomóc aż tak....Z listu wynika,ze jest to człowiek potrzebujący nie zadający pieniędzy może być to pomoc rzeczowa, typu farby, firanka, talerz, cekol, a może by ktoś podjął się remontu (robocizna) każda pomoc jest ważna....dalej on sobie poradzi . Głównym problemem jest to, że na razie jest dosłownie bezdomny
https://pomagam.pl/fn68dezj
Kochani! Badzmy hojni dla dobrego celu, wiem ze wszyscy mamy budzet, ale Piotr nie ma nic, nie ma rodziców i zaplecza jaki ma wiekszosc 18 latkow w rodzinach. Pomozmy mu przed zima miec dach nad glowa! Dziekuje serdecznie wszystkim, ktorzy juz pomogli❤❤
To bardzo miłe z twojej strony. Może spróbowałabyś skontaktować się osobami które znają kogoś z niepełnosprawnych. Tam na pewno przydałaby się jakaś pomoc.
Jestem mieszkancem Podstolic gm. Budzyń. Moja rodzina to osoby niepełnosprawne. Moja żona Barbara od dzieciństwa jest osobą niewidomą. 13letnia córka Jagoda odziedziczyła wade wzroku po mamie. 12 letnia córka Róża oraz ja jesteśmy zdrowi. Natomiast 9 letni syn Kamil również jest na 1 grupie z powodu niedowidzenia. Ja nie pracuje gdyż pomagam żonie w wychowywaniu naszej trójeczki. Na bieżące sprawy pieniędzy nam wystarcza. Problem jednak leży w naszym starym domu który mamy pomoich rodzicach. Dom jest w ogolnym stanie złym , wiec co roku robimy jakies male remonty. Dach jest kryty starym spękanym i przeciekającym eternitem. Wymiana dachu przekracza nasze możliwości , i bez pomocy sami nie poradzimy sobie z tym problemem. Została zrobiona wycena i wyszło , 23 000 zł. Po prostu niemamy tylu pieniędzy. Jakas mała czesc byśmy nazbierali , ale takiej kwoty nie damy rady. Zwrucilismy się do Centrum Pomocy Rodzinie. Przyjechaly dwie urzędniczki i powiedziały ze niemogą nam pomuc ponieważ ten dom się do remątu nie nadaje. My jednak w swoim zakresie sporo prac wykonaliśmy. Np.: Centralne ogrzewanie , przydomową oczyszczalnie scieków , wymieniliśmy drzwi i okna, zrobiliśmy toalete w domy , poprawiliśmy wizerunek kuchni i łazienki. Tym samym udowodniliśmy ze jednak ten dom do remątu się nadaje. Brakuje nam pokoju żeby mogłu dzieci spac osobno. Jest pomieszczenie duże na pokuj ale go nie remątujemy bo z sufitu leje się woda . Piorytetem jest dla nas wymiana dachu zebysmy mogli w przyszłości wyremątowac kolejny pokuj . Bardzo prosimy o pomoc w tej sprawie , gdyż właściwe instytucje odmawiają pomocy a sami nie damy rady. Z góry bardzo dziękujemy. Zbigniew Piaskiewicz Podstolice 54 64-840 Budzyń . Tel: 721586886. Osoby które zechcą nam pomuc , mogą dokonywac datków na subkąto naszego syna Kamila . To jest fundacja AVALON . KRS: 0000270809 z dopiskiem Piaskiewicz, 1110 . Nr konta Fundacji: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Prowadzone przez: BGŻ BNP Paribas Bank Polska S.A.< Należy dopisać nazwisko. Kamil Piaskiewicz . Można tez wysyłac smsy charytatywne o treści : Pomoc_1110 na nr. 75165 . Koszt smsa to 6.15 gr. Nr. Konta osobistego w prywatnej wiadomości .
Po raz kolejny zapytam:
1. Dlaczego nie pracujesz, skoro Wasze dzieci są już całkiem duże.
2. Dlaczego nie sprzedacie domu i nie kupicie czegoś mniejszego?
proszę o pomoc Ewa tel.786869227
Szukam o soby która pomoże potrzebujemy pomocy finansowej z córką.kontakt 786869227.PILNE
jakieś szczegóły?
388 2018-11-02 21:07:17 Ostatnio edytowany przez Grzesiek22021987 (2018-11-02 21:12:08)
W odpowiedzi prosze to jest meil do osoby która jest wolontariuszka mozna tak powiedziec sama takrze pomaga w domu dziecka napewno przyda jej sie pomoc w postaci ciuchów dla
Dzieci
czy cokolwiek niech pani z nia porozmawia ona oddaje im takrze wiecej niz serce. l prosze Emiila Kownacka mesenger ma na immie prosze z nia porozmawiać Grzegorz. jestem nowy na stronie i niemoge jej adresu podac skontaktuje sie pani z nia przez mesengeraa sama pani poda
389 2018-11-29 11:07:02 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-11-29 12:12:15)
Witam jeśli jest ktoś o dobrym sercu i chce udzielić mi pomocy to będę bardzo wdzięczna muj nr telefonu nieregulaminowe treści prywatne bardzo proszę
Witam jeśli jest ktoś o dobrym sercu i chce udzielić mi pomocy to będę bardzo wdzięczna muj nr telefonu nieregulaminowe treści prywatne bardzo proszę
Grajko, jeśli potrzebujesz pomocy, to musisz opisać choćby krótko swoją sytuację.
Napisz o płaszczyźnie na jakiej pomoc jest Ci niezbędna, czego potrzebujesz najbardziej ?
Nie podawaj również w postach swojego numeru telefonu - podawanie jakichkolwiek danych kontaktowych we wpisach jest niezgodne z regulaminem.
Swój numer telefonu możesz podać proszę forumowiczom w wiadomościach prywatnych.