netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

170 odpowiedzi16 801 wyświetleńzałożony przez Tomasinho, 03.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 171 z 171 ]

131

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Mussaka ja nie potępiam biednych rodzin które mają dzieci.Pisałam wcześniej że każdy ma prawo do rodzicielstwa.I nie obchodzi mnie  jakie kto ma buty czy telefon.Tylko przykro patrzeć jak dzieci jedzą byle co a tatuś kupuje sobie nowy telefon.Jak dla mnie to lepiej dziecku coś lepszego do jedzenia kupić jak rośnie i  się rozwija.W tym wypadku facet zachowuję się jak nastolatek.
Natomiast co do zasiłków z opieki co niektórych oburza to  po pierwsze ile tego jest? Sto zł rodzinnego czy tam jakieś inne dodatki. Dzieci są i to nie ich wina że rodzice nie mają na wszystko,muszą jeść i ubrać się tak samo jak inne .Mnie o wiele bardziej oburza jak posłowie borą po 10 tys.pensji.I za co,gó...o za pszeproszeniem robiąc.To wielu osób nie kłuje w oczy tylko zasiłki na dzieci.A co do tego że niektórzy zamiast na dzieci wydać  przepijają to jakby mops chciał to by to skontrolował. Mało ich tam siedzi? A jak przepiją to dawać np.talony na żywność.Tylko nikomu się nie chce sprawdzać, po co.

132

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Niki talony tez nic nie rozwiaza,bo widze co ci biedni patologiczni robia z zywnoscia z caritasu itp
Sprzedają aby miec na picie,
Co do zasilkow,no czasem one są dosyc spore

Nie twierdze ze wszystkie rodziny wielodzietne to patologia,m kuzynke vo urodzila ostatnio 11 dziecko,fakt korzystala z mops ale dzieci ani glodne,ani brudne,ladnie ubrane
Tyle ze w tym wszystkim zapomniala nauczyc corki swoje co to antykoncepcja bo tez zaczely rodzic dzieci w wieku 16 lat jak i mamusia,coz czasem sie sprawdza powiedzenie  jaka matka taka corka smile

Ja rozumiem czasem ktos ma wybujaly popęd seksualny,ale no sory jeszcze cipka sie nie zagoi po pierwszym porodzie a juz heja bzykanko i kolejna ciąza

133

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
lena812 napisał/a:

Niki talony tez nic nie rozwiaza,bo widze co ci biedni patologiczni robia z zywnoscia z caritasu itp
Sprzedają aby miec na picie,
Co do zasilkow,no czasem one są dosyc spore

Nie twierdze ze wszystkie rodziny wielodzietne to patologia,m kuzynke vo urodzila ostatnio 11 dziecko,fakt korzystala z mops ale dzieci ani glodne,ani brudne,ladnie ubrane
Tyle ze w tym wszystkim zapomniala nauczyc corki swoje co to antykoncepcja bo tez zaczely rodzic dzieci w wieku 16 lat jak i mamusia,coz czasem sie sprawdza powiedzenie  jaka matka taka corka smile

Ja rozumiem czasem ktos ma wybujaly popęd seksualny,ale no sory jeszcze cipka sie nie zagoi po pierwszym porodzie a juz heja bzykanko i kolejna ciąza

Dostałam ataku śmiechu,  jak to przeczytałam . No ale niestety , taka jest PRAWDA .

134

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
lena812 napisał/a:

Ja rozumiem czasem ktos ma wybujaly popęd seksualny,ale no sory jeszcze cipka sie nie zagoi po pierwszym porodzie a juz heja bzykanko i kolejna ciąza

lena, ale tu nie tylko o poped chodzi:) Ja, z przeproszeniem, tez lubilam od zawsze ten sport i nie bede udawac, ze jakas wstzremiezliwosc wykazywalam w tym zakresie ale udalo mi sie dorobic "jedynie" dwojki dzieci. Za tym popedem idzie jeszcze wlasnie niewiedza (a skad maja prosci ludzie te wiedze czerpac? z telewizji, z radia, z prasy czy od lekarzy, nauczycieli, wlasnych rodzicow?). Z jednej strony mlodzi nie wiedza jak sie chronic, ze nalezy itp., z drugiej nie ma kogo zapytac, bo matka da sciera po glowie, sasiadka od puszczalskich wyzwie, kolezanki takie same madre i jeszcze wiecej szkody narobia, lekarz albo jest albo nie i jak w malej miejscowosci, to tez troche wstyd, bo wszystkich zna, ksiadz z ambony grzmi, ze antykoncepcja to grzech - no i masz babo placek.
Gdzie jest najwiecej rodzin wielodzietnych (nie planowanych)? W duzych miastach czy w malych wioskach?
A poped ludzie maja taki sam i tu i tam.

135

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Ja uważam iż wychowywanie dzieci w skrajnej biedzi zmienia ich charakter i nastawienie do życia na zawsze. Nie mają takich MOŻLIWOŚCI jak rówieśnicy z innych rodzin a jak chcą coś osiągnać muszą bardzo ciężko pracować aby się wybić. Dlatego mówi się że bieda jest dziedziczna.

W szkole miałam koleżankę było ich w domu 12. I oczywiście zanim skończyłyśmy szkołe przed 18 już była w ciąży. Z tego co wiem ma już 4 dzieci i oczywiście bida aż piszczy

Uważam, iż jest to również wina systemu który powinien edukować takich ludzi i to nie w kwestach liczby Pi, ułamków, trygonometrii tylko prawdziwych ważnych życiowych spraw.

136 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2014-10-11 13:01:49)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Nie mam najlepszego zdania o takich ludziach. Takie same zdanie mam o ludziach decydujących się na dziecko pomimo tego że wiedzą iż będzie one chore w stopniu uniemożliwiającym funkcjonowanie, i będzie czuło ogromny ból z powodu choroby (fizyczny).

Moim zdaniem zakrawa coś takiego na brak empatii.

Jak myślicie: skąd bierze się tak duża dzietność u ludzi niezamożnych, i niewykształconych ?

137

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Ja myślę, że tylko patologia nie powinna mieć dzieci. Dziecko każdy ma prawo mieć, ale robienie sobie któregoś z kolei dziecka, gdy do gara nie ma co włożyć, to głupota totalna. Zgodzę się z większością, że nie ma elementarnej wiedzy na temat seksu w wielu polskich domach. Znaczna część młodych ludzi bierze sie za praktykę nie znając teorii...

138

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
Tomasinho napisał/a:

Ja w żadnym wypadku nie odbieram nikomu prawa do posiadania potomstwa. Dla mnie tu chodzi o odpowiedzialność. Niemógłbym znieść gdyby moje dziecko nie miało w życiu niczego poza pełnym talerzem. Żebym nie mógł kupić mu zabawek, ciuchów, zaprowadzić do prywatnego dentysty etc. Już nie wspomnę o wycieczkach i wczasach. Wydaje mi się, że ludzie robią dzieci bo robią i nie myślą o ich przyszłości. A w tych czasach jest jeszcze ciężej niż choćby 15 lat temu. Teraz dzieci są jeszcze bardziej dyskryminowane w klasie bo ktoś ma smartfona, ktoś był we Włoszech, ktoś ma fajny dom. Czy jest sens mieć dzieci i żyć z nimi w biedzie ? Oczywiście nie chodzi mi tu o luksusy tylko coś więcej niż coś w garnku.

Bardzo rozsądna wypowiedź. Dziecko to radość i odpowiedzialność na całe życie. I nie każdy zasługuje na taki dar. Rodzice których którzy myśląc o dziecku już planują mu przyszłość, przewidują różne sytuacje i zanim się o nie postarają mają, dom, pracę, szkołę, samochód i oszczędności. To są rodzice, a ludzie którzy są bez grosza przy duszy, i zaliczają kolejną wpadkę to zwyczajni gołodupce, zera i bezmózgi nawet nie zasługują żeby ich nazywać rodzicami.  Bo prawdziwy rodzic potrafi zapewnić dziecku dom, bezpieczeństwo, odpowiedni poziom życia. Dzieci powinny być dumne ze sowich rodziców a nie się za nich wstydzić. Ja nie wiem jak taki rodzic którego dziecko wyśmiane jest w szkole, jako gorsze bo nie ma, jak taki rodzic może sobie spojrzeć w lustro. Wiadomo nie wszyscy mają wszystko od razu ale ja podziwiam takich gołodupców którzy bora ślub w wieku 18-20 lat, nic nie maja do zaoferowania ani pracy, ani szkoły, ani kasy i toto ma dzieci, przecież wstyd i wstręt do takich ludzi. Każda dziecko potrbzuje i zasługuje na to żeby być kochane i mieć zapewniony odpowiedni poziom życia. Ale jest takie powiedzenie, czego głupi bo biedny czego biedny bo głupi. Zazwyczaj przemoc, wielodzietność, patologia występuje u biedoty. Zazwyczaj jest tak, ze ludzie bogaci maja 1,2 dzieci natomiast biedni 10. Owszem jeżeli rodzinę stać i małżeństwa chcą mieć dzieci nawet więcej niż troje to jest ok. Ale starając się o gromadkę dzieci trzeba zapamiętać  że każdemu z nich każdemu z osobna trzeba zapewnić odpowiedni standard, poświęcić czas, każde dziecko musi się czuć kochane i wyjątkowe. Ja mam dwie i powiem szczerze nawet sobie nie wyobrażam że mogłabym nie mieć dla nich na prywatnego lekarza, porządny obiad, a i czas na rozmowy i wspólne spędzanie czasu zawsze się znajdzie. Zresztą nie nawidzę jak jacyś głupcy mówią: kiedyś tego nie było, kiedyś to było inaczej, a za moich czasów......KRETYNI!!!!!!! To jest nieważne to że kiedyś nie było kolorowych zabawek, telefonów, psychologów nie znaczy, że teraz tego nie ma. Co są winne dzieci że urodziły się w czasach kiedy to wszystko jest?! I trzeba z tego korzystać, że takie wygody są. Planując dziecko to tak jakby planować inwestycje życia trzeba obmyśleć najpierw dobry plan dopracować wszystkie szczegóły dopiero przejść do realizacji.

139 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-10-13 00:42:51)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

To prawda. Czasy są inne. Jest też ciężej z pracą. No, ale zgadzam się, że jakieś podstawy są potrzebne, a nie np dziecko nie mając pracy albo np mając 1500 na 2 osoby, bo np jedna osoba pracuje i ma tę niską stawkę. To mało. Za mało też 3 tysiące, bo na 2 osoby plus dziecko w tych czasach po prostu może nie starczyć, wszędzie drożyzna.  Oczywiście, tacy ludzie też często mają dzieci i te dzieci nie mają co jeść czasem po prostu - dla mnie to jest bieda. Moim zdaniem tego smartfona wcale nie musi być, sama mam rodziców, którzy nie zawsze wszystko mogli zapewnić, ale ten ciepły obiad zawsze był, tak samo na ubrania, na wyjazd nie zawsze, ale czasem jak najbardziej smile No czyli tak całkiem ok jak dla mnie. Smartfona moim zdaniem nie musi być, ale pewne podstawy tak.

140

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Zazwyczaj przemoc, wielodzietność, patologia występuje u biedoty.

Zgodzę się WYŁĄCZNIE z wielodzietnością.
Przemoc i patologia na stan konta już nie zważa.

141

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Jeżeli ktoś jest tak ubogi, że nie spełniłby kryterium adopcyjnego, na własne dzieci też nie powinien się decydować. Wychowywanie dzieci z nastawieniem, że jakby co jest opieka społeczna  to porażka. W GB przerobili model podnoszenia dzietności przez podwyższanie socjalu i w efekcie dochowali się pokolenia nierobów.

142

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
Insurmountable_Woman napisał/a:

Ale jest takie powiedzenie, czego głupi bo biedny czego biedny bo głupi. Zazwyczaj przemoc, wielodzietność, patologia występuje u biedoty.

Mam wrażenie,że nic o przemocy i patologii nie wiesz a swoje teksty rzucasz z niczego z czyli z głowy.
Znam lekarzy, biznesmenów, prawników, którzy stosują przemoc w domu. Coraz więcej żon czy dzieci z takich rodzin jest pod opieką GOPRu czy MOPRu.
Ale Ty czytasz kolorowe magazyny,oglądasz paradebilne paradokumenty i tak sobie kreujesz rzeczywistość.

143

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

gojka pewnie, że ja o przemocy nic nie wiem, bo nie doświadczam. Ja znam tylko z teorii Za to dla Cb to codzienność. Tylko nie wiem czy ty jesteś sprawcą czy ofiarą. Powiem więcej ty tworzysz przemoc psychiczną, Cb nie da się znieść. Ja się nawet nie dziwię, że ty możesz mieć przemoc, ty potrafisz tak zdenerwować iż równowagi wyprowadzić, że naprawdę aż ręka sama leci. Sama może korzystasz pewnie z takich usług jak GOPR  to wiesz najlepiej. Ale temat nie jest o patologii tylko o dzieciach i po co ubogim dzieci. Jest zasadnicza różnica jeżeli przemoc wystąpi u ludzi majętnych którzy jak rękawiczki zmienią samochody stać  na nowe mieszkania. Mogą się rozejść, kupić osobne mieszkania, wysłać dzieci do dobrych szkół i ta przemoc nie wpłynie na jakość i poziom życia. A biedni to mogą co mają do zaoferowania dziecku?! Czy jak wystąpi przemoc i potrzebna będzie opieka specjalisty zapłacą za prywatnego psychologa?!

144

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
Insurmountable_Woman napisał/a:

Mogą się rozejść, kupić osobne mieszkania, wysłać dzieci do dobrych szkół i ta przemoc nie wpłynie na jakość i poziom życia.

Patologiczna rodzina, nawet nie wiadomo jak bogata, zawsze ma wpływ na jakość i poziom życia dzieci.
Posiadanie dzieci powinno się zawsze rozważyć pod kątem tego, czy potrafimy wychować szczęśliwych ludzi, a nie czy potrafimy im zapewnić do dorosłości wszelkie dobra materialne. Fortuna, to zazwyczaj kapryśna pani....

145

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Jak już było napisane wcześniej:pod pojęciem ubóstwo każdy człowiek widzi coś innego. Dla jednego ubóstwem będzie zarobek 2000-3000 zł. na czteroosobową rodzinę (2+2) bo nie będzie ekskluzywnych wyjazdów, markowych butów i drogiego sprzętu elektrycznego. Dla drugiej osoby ten dochód ok. 2000 złotych będzie pewną stabilizacją aby ugotować pożywny obiad, kupić dzieciom ciepłe ubrania na zimę i opłacić rachunki.
Wiem, że każdy człowiek ma prawo mieć dzieci jednak nie powinny mieć ich te osoby, które nie potrafią myśleć, przewidzieć pewnych rzeczy, że jednak przy 5 dzieci ten dochód może nie być wystarczający.
Jeszcze zupełnie inną kwestią są osoby, które nie mają jakiegokolwiek dochodu, za to mają 'talent' do płodzenia dzieci i (nierzadko) picia alkoholu.

146 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-14 19:15:21)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
Ewika99 napisał/a:

Ja myślę, że tylko patologia nie powinna mieć dzieci. Dziecko każdy ma prawo mieć, ale robienie sobie któregoś z kolei dziecka, gdy do gara nie ma co włożyć, to głupota totalna. Zgodzę się z większością, że nie ma elementarnej wiedzy na temat seksu w wielu polskich domach. Znaczna część młodych ludzi bierze sie za praktykę nie znając teorii...

Ubóstwo również może być zaliczane do patologi.
Ściślej: dla mnie ubóstwo jest wtedy, kiedy nie ma co do garnka włożyć, kiedy nie ma z czego opłacić rachunków, kiedy nie ma za co kupić dzieciom ubrań, książek do szkoły. To jest dla mnie ubóstwo. Wypłata 2000zł to żadna bieda. Są ludzie, którzy zapieprzają za 2,80zł/godz. i jakoś sobie radzą.

147

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
bbasia napisał/a:
Insurmountable_Woman napisał/a:

Mogą się rozejść, kupić osobne mieszkania, wysłać dzieci do dobrych szkół i ta przemoc nie wpłynie na jakość i poziom życia.

Patologiczna rodzina, nawet nie wiadomo jak bogata, zawsze ma wpływ na jakość i poziom życia dzieci.
Posiadanie dzieci powinno się zawsze rozważyć pod kątem tego, czy potrafimy wychować szczęśliwych ludzi, a nie czy potrafimy im zapewnić do dorosłości wszelkie dobra materialne. Fortuna, to zazwyczaj kapryśna pani....

Owszem, jednak coś w tym jest. Wiadomo, że przemoc w każdej rodzinie wpłynie na dziecko, ale to prawda, że osobom majętnym łatwiej się rozejść. Ile nawet na tym forum pojawiało się postów, ile się słyszy, że facet pije, bije, ale kobieta nie odejdzie, bo nie ma gdzie i za co. Oczywiście osoby zamożne też tkwią nieraz w takich związkach, ale im jeden argument za tym odpada.

148

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Nie wiem czy ktoś tu o tym wspominał ale ... nie uważacie że 'ubodzy ludzie decydujący się na dziecko' tak naprawdę nie istnieją? Nie ma czegoś takiego jak dla mnie, to mi wygląda na oksymoron.

Jeżeli ubodzy ludzie ( pomijając w tym momencie kwestię kiedy się zaczyna a kiedy kończy 'bycie ubogim' ) 'decydują się na dziecko' to jak dla mnie to są chyba tak w 99% zwyczajne wpadki.

Co jednak rzecz jasna nie usprawiedliwia podejścia 'mamy niestabilną / średnio stabilną sytuację mieszkaniową / zarobkową / życiową ( lub każdą z nich ) i zaliczyliśmy wpadkę, FAJNIE!'. Bo wg mnie to w dużej mierze prowadzi do mniejszych lub większych problemów czy patologii. Owszem - jasne że się da wychować dziecko, nawet samemu za te 1500 zł czy mniej ale czy właśnie tak i właśnie wtedy warto?

Ja to mówię że lepiej wydać te x złotych na gumki czy inne tabletki niż potem osiwieć tudzież w jakimś stopniu spieprzyć sobie i innym życie.

I jeszcze pół biedy gdy wpadki zaliczają ludzie jednak zaradni życiowo, ogarnięci, ambitni i tak dalej. Ale gdy dziecko trafia się ludziom którzy są mówiąc delikatnie średnio inteligentni i niezbyt znają się na czymkolwiek już nie mówiąc o rodzicielstwie ...

149

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

To pytanie jest straszne. To że ktoś jest biedny, nie znaczy, że jest gorszy. Bardzo często lepiej wychowa dzieci , niż człowiek bardzo bogaty. Wyrównaniem niedostatku powinno być obarczone społeczeństwo. I to dotyczy tylko dziecka - np. bezpłatne obiady, podręczniki, przedszkola, żłobki itp. Z rodzin bardzo, bardzo bogatych często wywodzą się zblazowane snoby, egoiści.
Rewolucje najczęściej mają swoje źródło w olbrzymim rozwarstwieniu majątkowym społeczeństwa.

150

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
witam napisał/a:

To pytanie jest straszne. To że ktoś jest biedny, nie znaczy, że jest gorszy. Bardzo często lepiej wychowa dzieci , niż człowiek bardzo bogaty. Wyrównaniem niedostatku powinno być obarczone społeczeństwo. I to dotyczy tylko dziecka - np. bezpłatne obiady, podręczniki, przedszkola, żłobki itp. Z rodzin bardzo, bardzo bogatych często wywodzą się zblazowane snoby, egoiści.
Rewolucje najczęściej mają swoje źródło w olbrzymim rozwarstwieniu majątkowym społeczeństwa.

A dlaczego społeczeństwo ma być obarczone tym, że kogoś nie stać na dziecko? Większość społeczeństwa zarabia ok. 2-3 tys. i mają dopłacać do tych, którzy mają mniej? Jeśli kogoś nie stać, to powinien najpierw popracować nad sobą i lepszą pracą, a nie czekać, że społeczeństwo utrzyma mu dziecko. 2-3 tys. na rodzinę to rzeczywiście wystarczająca kwota i można coś jeszcze odłożyć. A jak ktoś zarabia mniej i płodzi bezmyślnie 6 dzieci, to nie widzę powodu dla którego ciężko pracujące na te 2-3 tys. społeczeństwo miałoby im dopłacać. Za dziecko nie jest odpowiedzialne społeczeństwo, tylko rodzice. A co do bogatych osób, to nie histeryzowałabym tak. Wszędzie są różne dzieci. To tak samo, jak generalizowanie, że biedne rodziny to chlejąca patologia. A przecież to tylko skrajne przypadki. Dzieci będą dobrze wychowane, jeśli mają mądrych rodziców, niezależnie od tego ile oni zarabiają.

151

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

cslady większość społeczeństwa nie zarabia 2-3 tysiące,

152 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-20 16:45:28)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
mariola856 napisał/a:

cslady większość społeczeństwa nie zarabia 2-3 tysiące,

Tzn. chodziło mi o 2-3 tys. na rodzinę, bo takie kwoty pojawiały się w postach powyżej i do nich się odniosłam. Może rzeczywiście źle się wyraziłam. Nie znam statystyk, więc nie wiem jaka część społeczeństwa ile zarabia. Chodzi mi o to, że jeśli przeciętna rodzina ma 1-2 dzieci i łączne dochody 2-3 tys., to dlaczego ma dopłacać do rodzin, które mają tyle samo albo mniej i nie kontrolują swojego rozmnażania się? A jeśli większość społeczeństwa zarabia mniej niż 2-3 tys., to kto ma te dzieci finansować, skoro wszyscy są biedni? No niestety, realia są jakie są i powinno się mierzyć siły na zamiary. Jeśli komuś nie wystarcza do pierwszego, to płodząc dziecko jest po prostu nieodpowiedzialnym egoistą. Bo jedzenie i ubrania to nie są luksusy, tylko podstawowe potrzeby.

153

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Zgadzam się, zależy przede wszystkim, co znaczy "ubogi". Dziecko przy ubóstwie takim, że nie mają na podstawowe potrzeby dla siebie i dziecka to dla mnie kompletna nieodpowiedzialność, podejście "bo ja chcę mieć i już", a cierpi na tym nie kto inny, tylko to wlasnie dziecko. Plus oczywiście zamożniejsza cześć społeczeństwa, które musi do tego dopłacać. Jeśli ktoś wie, że chce mieć dziecko, niech tak kieruje swoim życiem, żeby było go na to choć minimalnie stać. A jak ktoś był w młodości bezmyślny, niezapobiegliwy, nie uczył, nie zdobywał doświadczenia, nie zastanawiał się, co zrobić, żeby było w życiu lepiej, to fakty są teraz takie, że go nie stać, a jego dziecko de facto utrzymują inni.

154

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Naprawdę ubogie, wielodzietne rodziny posłałabym na inną planetę tak jak Max Montana, a nędzarzom którzy zamierzają się rozmnażać dałabym czekoladę, bransoletkę, komplet sztućcy w zamian za kastrację. Podwójne dobro, bo raz - nie powiększą cierpienia, dwa - taki biedak się bardzo ucieszy jak mu złotko od czekolady zaszeleści, i będzie miał sztuciec do smarowania smalcem skorek wygrzebanych ze śmietnika.

155

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
lilly25 napisał/a:

Naprawdę ubogie, wielodzietne rodziny posłałabym na inną planetę tak jak Max Montana, a nędzarzom którzy zamierzają się rozmnażać dałabym czekoladę, bransoletkę, komplet sztućcy w zamian za kastrację. Podwójne dobro, bo raz - nie powiększą cierpienia, dwa - taki biedak się bardzo ucieszy jak mu złotko od czekolady zaszeleści, i będzie miał sztuciec do smarowania smalcem skorek wygrzebanych ze śmietnika.

skąd ta pogarda wobec innych, aż tak czujesz się lepsza ?

156

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
in_ka napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Naprawdę ubogie, wielodzietne rodziny posłałabym na inną planetę tak jak Max Montana, a nędzarzom którzy zamierzają się rozmnażać dałabym czekoladę, bransoletkę, komplet sztućcy w zamian za kastrację. Podwójne dobro, bo raz - nie powiększą cierpienia, dwa - taki biedak się bardzo ucieszy jak mu złotko od czekolady zaszeleści, i będzie miał sztuciec do smarowania smalcem skorek wygrzebanych ze śmietnika.

skąd ta pogarda wobec innych, aż tak czujesz się lepsza ?

Miałam dokładnie takie same odczucia hmm
Rozumiem niechęć, ale tyle pogardy.....

157

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Empatię, i troskę o dzieci ubogie nazywacie pogardą ?

158 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-21 19:45:36)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Naprawdę ubogie, wielodzietne rodziny posłałabym na inną planetę tak jak Max Montana, a nędzarzom którzy zamierzają się rozmnażać dałabym czekoladę, bransoletkę, komplet sztućcy w zamian za kastrację. Podwójne dobro, bo raz - nie powiększą cierpienia, dwa - taki biedak się bardzo ucieszy jak mu złotko od czekolady zaszeleści, i będzie miał sztuciec do smarowania smalcem skorek wygrzebanych ze śmietnika.

skąd ta pogarda wobec innych, aż tak czujesz się lepsza ?

Miałam dokładnie takie same odczucia hmm
Rozumiem niechęć, ale tyle pogardy.....

niektórzy w ten sposób może się dowartościowują - no cóż, żałosne i przygnębiające jednocześnie

159

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Ja się dowartościowuje? Może wg Was pani słynna-weterynarz też się dowartościowuje bo apeluje żeby ludzie nie rozmnażali zwierząt jeśli takowe mają potem wylądować na śmietniku?
Jak człowiek ma problem ankoholowy, słabo płatną pracę, albo jej brak zupełny to jest w położeniu dziecka trochę, a kto to widział żeby dzieci dzieci stwarzali? kto dał prawo dzieciom wychowywać dzieci nowe ja się pytam? W cywilizowanych krajach to pod paragraf podchodzi.
Jak widzę takiego tatusia, z mamusią co to na płacz dziecka które nawet nie ma się jak umyć tylko uśmieszkiem głupim pod nosem reaguje to mam ochotę takiego z taką przez kolano przełożyć i pasem zdzielić!
Jak można się z problemu jakim jest brak wody śmiać, albo trzeba być bez serca cynikiem, albo waryjotem nienormalnym, a jak ktos chory to w szpitalu winien być, a nie jako rodzić figurować! Żeby takie rzeczy w XXI wieku w Polsce!
Ja wiem że dla dekadentów, stracenców romantycznych różnych, podłużnych, i różniastych fiolet denaturatu z rozbitej butelki moze necić, no ale nalezy odróżniać sztukę (w której wynaturzenia rozne na+) od prawdziwego życia!

gdybym byla zlosliwa bo bym powiedziała że biedni ludzie się dowartościowują posiadaniem dzieci (ja nie mogę? jestem biedny ale mogę, pokażę tym wszystkim bogaczom, co tam że na majtki nie bede dla dziecka mial, a cala wyplata leci na ankohol).

160

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

lilliy25 - ALKOHOL!!!, nie ankohol!!!
Zwracaj uwagę na to, co masz w tekście podkreślone czerwonym wężykiem!

161 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-03-22 17:32:46)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
lilly25 napisał/a:

taki biedak się bardzo ucieszy jak mu złotko od czekolady zaszeleści, i będzie miał sztuciec do smarowania smalcem skorek wygrzebanych ze śmietnika.

Każda z osób dzisiaj zamożnych i ustawionych może znaleźć sie kiedyś na śmietniku. Ludzie czasem lecą ze szczytu na dno jak piłeczki pingpongowe. Co w takiej sytuacji radzisz zrobić z dziećmi narodzonymi jeszcze w czasach dobrobytu?

Gdzie jest granica, po przekroczeniu której już pozwoliłabyś płodzić dzieci? To znaczy - ile trzeba  miesięcznie zarabiać i jakie mieć oszczędności, żeby według ciebie móc sobie pozwolić na potomstwo?

162

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

A ja uważam że na dziecko trzeba mieć pieniądze. znam taką rodzinie gdzie jest 6 dzieci a co chwile latają do MOPSu i wiecznie im brakuje gdzie ci ludzie mają rozum? Nie rozumiem tego. rozumiem mieć dwójkę dzieci jak już tak bardzo pragną mieć dzieci.

163

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
witam napisał/a:

To pytanie jest straszne. To że ktoś jest biedny, nie znaczy, że jest gorszy. Bardzo często lepiej wychowa dzieci , niż człowiek bardzo bogaty. Wyrównaniem niedostatku powinno być obarczone społeczeństwo. I to dotyczy tylko dziecka - np. bezpłatne obiady, podręczniki, przedszkola, żłobki itp. Z rodzin bardzo, bardzo bogatych często wywodzą się zblazowane snoby, egoiści.
Rewolucje najczęściej mają swoje źródło w olbrzymim rozwarstwieniu majątkowym społeczeństwa.

Ale to pytanie nie oznacza, że biedny = gorszy. Tylko biedny = nie stać na dziecko. I ja nie widzę w tym nic dziwnego. Sama, jak na swój wiek, zarabiam dobrze. Ale np. nie stać mnie, żebym sobie poszła i telewizor plazmowy na pół ściany kupiła. Więc nie kupuję, bo mnie NIE STAĆ. Nie dlatego, że jestem gorsza od kogoś, kogo stać. Z dziećmi oznaczającymi wydatki jest tak samo. Albo mam na to pieniądze, albo nie. A dorabianie ideologii, podziałów, że lepszy/gorszy jest bez sensu. Bo albo ktoś jest w stanie utrzymać dziecko, albo nie jest. I to jest zwykły fakt, coś, co się nie zmienia w zależności od punktu widzenia. Mówię oczywiście o samych podstawach, nie smartfonach itd., tylko o jedzeniu, ubraniu, ewentualnych lekach itd. Przecież to nie jest kwestia dyskusyjna, czy mam za co kupić chleb, czy nie.

I wyrównaniem niedostatku ma być obarczone społeczeństwo? Z jakiej racji? Nie czuję się odpowiedzialna za kolejne dziecko pani X czy wczesne macierzyństwo pani Y. Jak ktoś chciał dziecko, to niech się nim zajmie. Ja nie mam własnego mieszkania, czy ktoś mi na nie da, żeby mi wyrównać standard życia w stosunku do ludzi, którzy mieszkanie mają? A takie rodziny wielodzietne często własny dom mają, nie mają tylko gotówki. To może niech sprzedadzą dom i porównają wtedy stan konta - kto będzie miał więcej, ja czy oni? Więc dlaczego ja, studiując, pracując i starając się odkładać na własny dom, mam "wyrównywać niedostatek" komuś, kto - biorąc pod uwagę cały stan posiadania - ma o wiele więcej niż ja?

164

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Ale na Ciebie liiiy25 naskoczyły. A ja się z Tobą zgadzam. Może dlatego, ze bieda kojarzy mi się z patologią. Głównie wielodzietne rodziny to właśnie patola - potem pokazują w tv reportaże - ona nie pracuje, on alkoholik albo nie żyje i 8 dzieci. I łapę wyciągają, ludzie pomóżcie. Mi się w takich przypadkach flaki wywracają. Banda nierobów, pasożytów, nieuków ale mnoży się to jak szarańcza. Potem z tego wyrasta kolejna patola, kolejna banda nierobów, złodziei i pijaków. Kastrowałabym te kobiety. Jak ktoś jest biedny i chce dziecko to niech ma ale od razu pół tuzina? tego nie mogę zrozumieć.

165

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Jeżeli tylko dzieci są kochane to nie widzę w tym nic złego. Takie dzieci pomimo, że nie mają jakiś super warunków, zabawek etc., mogą być szczęśliwsze od dzieci, którym materialnie niczego nie brakuje, a nie mają miłości rodziców, albo ta miłość jest im okazywana przez kupienie kolejnej zabawki. A poza tym posiadanie potomstwa, które trzeba wykarmić może być właśnie impulsem do tego by coś ze swoim życiem zrobić, podnieść kwalifikacje, znaleźć lepszą pracę. To nie jest nie możliwe. To, że ktoś teraz zarabia 1500 nie oznacza, że do końca życia będzie tyle zarabiał.
Zresztą uważam, że państwo bardziej powinno pomagać rodzinom, żeby ludzie właśnie nie mieli takich obaw za co wykarmić czy  ubrać dzieci.

166 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-25 16:43:05)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
kalinka86 napisał/a:

Zresztą uważam, że państwo bardziej powinno pomagać rodzinom, żeby ludzie właśnie nie mieli takich obaw za co wykarmić czy  ubrać dzieci.

A co państwo ma zrobić? Podać na tacy? Może podatnicy mieliby się zrzucać, żeby nierób mógł mieć 5 dzieci, bo o tym marzy? Państwo zapewnia bezpłatną edukację, wiele bezpłatnych kursów itp. Państwo nie będzie stać nad każdym obywatelem i zmuszać nieuków do nauki i robienia czegokolwiek. Internet teraz nie jest drogi, a on też daje mnóstwo możliwości. Prawda, że niektórzy go nie mają, ale to jednak mniejszość. Każda biedna rodzina, którą znałam miała internet. Moje biedniejsze koleżanki z gimnazjum czy podstawówki też miały. To nie jest jakoś towar luksusowy. W Internecie jest pełno kursów, bezpłatnych stron z nauką języków, z nauką czegokolwiek. Każdy ma mnóstwo możliwości, tylko musi coś zrobić w tym kierunku. Jeśli ludzie nie dbają o swoje umiejętności i kończą studia dla papieru, nie mając na siebie pomysłu, to jak państwo ma im pomóc? I nieprawda, że nie każdy ma zdolności. Zdolności to efekt wielu lat ciężkiej pracy. Nikt nie nauczył się np. języka nie okupując tego wieloma godzinami nauki. Ja jestem za tym, żeby pomagać tylko tym, którym chce się pracować i rozwijać.

Zamiast zajmować się socjalem i pasożytami, to państwo powinno stworzyć bardziej korzystne warunki dla przedsiębiorców, którzy dają miejsca pracy.

167

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
kalinka86 napisał/a:

Zresztą uważam, że państwo bardziej powinno pomagać rodzinom, żeby ludzie właśnie nie mieli takich obaw za co wykarmić czy  ubrać dzieci.

Państwo? A państwo jest jakimś niezależnym tworem, który zarabia kasę i - nie wiem - trwoni na zabawy? Państwo ma pieniądze od podatników. Czyli generalnie uważasz, że ludzie, którzy pracują, powinni utrzymywać dzieci tych, którzy nie pracują, żeby się nie martwili. Z jakiej racji?

168

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
kalinka86 napisał/a:

Jeżeli tylko dzieci są kochane to nie widzę w tym nic złego.

W takim razie czekam na Twoje obserwacje - wykarm dzieciaki przez miesiąc samą miłością.

169 Ostatnio edytowany przez mortisha (2015-03-25 17:46:33)

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
kalinka86 napisał/a:

Jeżeli tylko dzieci są kochane to nie widzę w tym nic złego

Nie rozśmieszaj mnie,  zejdź na ziemie i popatrz na jakim  świecie ty żyjesz. Samą miłością nie wyżywisz, nie wykarmisz,nie wykształcisz, niie zapewnisz podstaw niezbędnych do rozwoju dziecka ,  z czasem szybciej niż  myślisz takie dzieci  okrutnie się wstydzą  nieudolności  własnych rodziców, widzą ich wybrakowanie , czują te piętno na sobie .

kalinka86 napisał/a:

Zresztą uważam, że państwo bardziej powinno pomagać rodzinom, żeby ludzie właśnie nie mieli takich obaw za co wykarmić czy  ubrać dzieci .

Ty myślisz ,ze pieniądze sie biora z powietrza?! Jak przyznają takim rodzinom , nie wiem co proponujesz..  pensje? to myślisz skad wezmą pieniądze? Z kieszeni podatników ( z moich)
Myślisz, ze zycie jest takie proste i wszyscy sie kieruja uczuciami, litowaniem, głaskaniem po lebku i  ciumkaniem?? NIE, zycie jest brutalne i sie nie zmieni, swiat to biznes i nie ma w nim miejsca na uczucia, nikt sie nad wami nie zlituje, KAZDY by chcial cos za darmo! A robic nie ma komu (albo juz niedlugo nie będzie)!
Niektóre z was wiedzą co to jest praca? Praca to jest takie zajecie dzieki ktoremu rosnie krajowy PKB, dzieki temu placimy podatki i utrzymujemy państwo!!!. Opieka nad wlasnymi  dziecmi to NIE jest łaska , ani dobra wola, to OBOWIAZEK!! TWOJ  rodzicu. Nie pracujesz, nie zarabiasz?  Nie wnosisz NIC do panstwa, ponieważ ani nie występuje wymiana uslug i pieniadze nie wracaja do gospodarki, tym bardziej jeśli od ciebie nie ma przychodu w utrzymaniu państwa,  to jakim prawem wymagasz   od państwa   utrzymania?
Im mniej ludzi zdolnych do pracy, tym wyzsze podatki. I jeszcze do tego dopłacać, dawac na utrzymanie, odbebniac obowiązek rodzicow ?
JAKI INTERES MA KRAJ W PLACENIU rodzicom i za nich utrzymaniu ich potomstwa? . SWIAT TO NIE BAJKA.
Jako ze juz ustaliliśmy, ze państwo to obywatele tego panstwa, Twoja teza brzmi "wszyscy " obywatele  powinni  utrzymywać  , wykarmić, wyżywić, najlepiej wychować cudze dzieci  a niezdarny  rodzic niemota tylko łapki wyciągać po więcej, bo mu się należy......

170

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?
Araquelle napisał/a:

Ale na Ciebie liiiy25 naskoczyły. A ja się z Tobą zgadzam.

Naskoczyły?
Obie z Inką wyraziłyśmy zniesmaczenie z powodu wyrażania się przez Lilly z pogardą o takich ludziach. Bo z jej postu biła pogarda.
Rozumiem, że ktoś czuje niechęć do takich ludzi czy całą gamę innych uczuć.
Wyrażanie się o kimś z pogardą, to coś zupełnie innego.

171

Odp: Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Dokładnie, rodzice sobie mają "bo chcą dziecko i już, ja chcę i ja mam mieć!" a cierpi na tym rzeczone dziecko plus reszta społeczeństwa, które musi na dziecko płacic...

Posty [ 131 do 171 z 171 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co sądzicie o ubogich ludziach decydujących się na dzieci?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026