W lipcu 1943 roku Niemcy przegrali bitwe pod Kurskiem a w sierpniu tego roku Rosjanie odbili Charkow i Orzel. Armia Czerwona przejela inicjatywe strategiczna i nie oddala jej juz do konca wojny. W 1944 we Francji powstal front zachodni. Churchill chcial aby powstal front na Balkanach i aby armie brytyjska i amerykanska posuwaly sie na polnoc w kierunku srodkowo-wschodniej Europy. Jednak front stworzony przez Roosevelta i Stalina zwyciezyl i drugi front zostal otwarty we Francji i to umozliwilo Armi Czerwonej wkroczenie do Polski,Wegier i innych krajow. Czy Churchill Waszym zdaniem jest sprawiedliwie/niesprawiedliwie oceniany przez historie ze byl premierem ktory dbal o sprawe niepodleglej Polski?
Podobne tematy
Ale co to ma wspolnego z dzialem "Psychologia"?
Ale co to ma wspolnego z dzialem "Psychologia"?
No właśnie nie ma nic, wątek zatem przenoszę.
W lipcu 1943 roku Niemcy przegrali bitwe pod Kurskiem a w sierpniu tego roku Rosjanie odbili Charkow i Orzel. Armia Czerwona przejela inicjatywe strategiczna i nie oddala jej juz do konca wojny. W 1944 we Francji powstal front zachodni. Churchill chcial aby powstal front na Balkanach i aby armie brytyjska i amerykanska posuwaly sie na polnoc w kierunku srodkowo-wschodniej Europy. Jednak front stworzony przez Roosevelta i Stalina zwyciezyl i drugi front zostal otwarty we Francji i to umozliwilo Armi Czerwonej wkroczenie do Polski,Wegier i innych krajow. Czy Churchill Waszym zdaniem jest sprawiedliwie/niesprawiedliwie oceniany przez historie ze byl premierem ktory dbal o sprawe niepodleglej Polski?
Przede wszystkim dbał o interesy swojego kraju. Siłą rzeczy jest to zrozumiałe.
Ok nie zrozumiales pytania. Zamykam watek.
Churchill chciał drugiego frontu na Bałkanach, bo Wlk. Brytania miała tam sporo interesów. Amerykanów to nie interesowało, a może nawet wręcz nie na rękę im było aby Brytyjczycy odtwarzali swoją pozycję na południu Europy. Przy czym Amerykanom chodziło o jak najszybsze zamknięcie tematu wojny w Europie oraz udział ZSRR w wojnie przeciw Japonii. Stąd takie, a nie inne działanie Roosevelta, dla którego Polska nie była żadnym partnerem, nie miał wobec niej żadnych zobowiązań, jak też wobec reszty Europy wschodniej i środkowej. Sprzedał więc nas za obietnicę radzieckiej pomocy w wojnie na Dalekim Wschodzie. Churchill był w innej sytuacji. Wlk. Brytanię nadal wiązały umowy polsko-brytyjskie i z tego co można sądzić ile się dało, to sprawy Polski popierał. W szczegółach zapewne miał inny punkt widzenia niż Rząd Emigracyjny co nie znaczy, że gorszy. Raczej taki bardziej realny. Politycy polscy w pewnym momencie utracili kontakt z rzeczywistością i Churchill musiał nawet brutalnie wskazywać im te realia. Zapamiętano mu tą brutalność, a nad tym, że Amerykanie potrafili gładko kłamać delegacji polskiej prosto w oczy, kiedy już zapadły decyzje o podziale świata wg nowego porządku przechodzimy łatwo do porządku dziennego
Churchill był twardym realistą, sprzymierzył się z ZSRR ale nigdy nie przestał twierdzić, że głównym zagrożeniem dla Zachodu jest właśnie komunizm. Między innymi dlatego też przestał być premierem. Tak zwana sprawa polska była przegrana od 22 czerwca i 7 grudnia 1941 r. kiedy Sowieci stali się sojusznikami w walce z państwami Osi. Później jak zwykle Zachód wziął za dobrą monetę, to co chciał czyli niby demokratyczne wybory w Polsce, bo tak im było wygodniej ale Churchill już chyba nie był wtedy premierem.