netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

97 odpowiedzi9 950 wyświetleńzałożony przez joszin, 28.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 98 z 98 ]

66 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-01-29 15:29:16)

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
chaber05 napisał/a:

Ewika jest jeszcze inna możliwosc, ale za chorobę o niej nie pomyślałaś. Ja jestem prozachodnia! Sa domy opieki, a skoro na Polki pracują jako opiekunki gdzieś w UK, to ja zatrudnię sobie Ukrainkę. Można?

Oho..juz widzę jak wszyscy naskakują na autorkę, gdyby ta zaproponowała, żeby babcie umieścić w domu opieki.

67

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
chaber05 napisał/a:

Nadal mam dom po dziadkach, mieszka w nim moja matka i go utrzymuje, remontuje. Działek wszystkich też się nie wyzbyłam. Mogę zostac zwolniona, ale wszystko zależy od dotychczas posiadanego stażu. Czekasz na swój wiek emerytalny i już.

Wbrew pozorom to ja odciążę swoje dzieci i to ja nie będę biadolic, bo dzieci się mamusia nie zajmują.
To ja nie chcę, żeby moi synowie mieli ograniczone żony i takie same teściowe, które trzeba będzie utrzymywac.
Czy tak trudno to przewidziec?

No, ale mamusie synowych są święte. Na nie warto każdą złotówkę wyłożyc ( o ile dziecmi się zajmą na pełny etat, to tak).

800 ZŁ EMERYTURY, MATKO DROGA! Jak za to przeżyc?

To jakiś obowiązek poślubic degenerata? Ja już nie rozumiem! Ewika, znam realia. Polskie kobiety nie chcą byc wyzwolone i niezależne. Myślisz, że Dunka urodzi dziecko majac takie perspektywy? Mowy nie ma! A Polka urodzi!

Droga Chaber, juz odpisuje:)- Chwala Ci za to, ze nie chcesz byc ciezarem. Nikt nie chce, ale zycia nie przewidzisz. To, co my chcemy jest czasami nic nie warte w porownaniu do tego, co musimy. Po drugie juz tak nie idealizuj kobiet innych nacji. Tak samo jak sa Polki, ktore urodza dziecko w ciezkich warunkach, tak samo znajda sie i Dunki takie. Zreszta statystyki mowia, ze Polki sa coraz bardziej niezalezne, i ze sa jednymi z najbardziej przedsiebiorczych kobiet w Europie:). Co do 800 zl emerytury- a jaki wplyw mamy na to? Nie my ustalamy wiek emerytalny i wysokosc. Gdyby to ode mnie zalezalo to przyznalabym sobie 5 tys, a tak dostane rowniez niewiele wiecej niz 800 zl, o ile dozyje:). Takie panstwo, taki socjal, takie warunki- Chaber (wnioskuje, ze jestes dosc zamozna), nie przypisuj ludziom bogatym wylacznego prawa do posiadania rodziny... I tak w Polsce niz demograficzny, wiec niedlugo byc moze nie bedzie mial kto pracowac na Twoja wysoka emeryture i co wtedy? Mozesz pisac zle o synowych mieszkajacych u tesciow, ale nie zmienisz tego. Tak bedzie jeszcze dlugo, i to nie z winy naszej, czyli leniwych, niezaradnych, pasozytujacych synowych...

68

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

sluchajcie zamiast klocic sie moze cos wspolnie wymyslimy, pomożemy co?
joszin nadal ma problem, a ja jej wspolczuje.
to jakie sa starsze osoby poznalam na wlasnej skorze.
na studiach zamieszkalam na stancji u babci, przejmowalam sie i schudlam 13kilo.
nie wiem czemu, wystarczylo zmienic mieszkanie:((((
to jakis paraliz byl.

69 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-01-29 15:41:36)

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Nokia ja się nie kłócę tylko mam po prostu swoje zdanie

Chaber co z tego że będziesz miała emeryturę,że masz oszczedności,Że będziesz mogła sobie zatrudnić opiekunkę
jak zachorujesz na taką chorobę która odbierze Ci mozliwość decydowania o sobie,a wtedy Twoje dzieci położą łapę na Twoim majątku,będą rządzić po swojemu a ciebie oddadzą do jakiegoś paskudnego przytułku lub co gorsza samej sobie zostawią bez niczego?
możesz napisać że pewnie nie zrobiłyby tak,ale w życiu niczego nie można być pewnym

co do emerytur dokładnie nie my je ustalamy,a za nim ja będę w wieku emerytalnym to jeszcze wszystko się zmienić może

autorka ma problem,bo w sumie sama nie może nic zrobić,o niczym decydować
teściowa ma problem gdzieś i w tym wszystkim babcia która nie jest niczemu winna

70 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-01-29 16:06:08)

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

a ja powiem tak moja ciocia lat 48rozchorowala sie, pracuje w jednej z miejscowych firm.
strasznie nerwowa ta praca, mimo wysokich zarobków ciotka podjela decyzje, ze sie zwolni jak jeszcze raz wyladuje w szpitalu.
zostaja na golej emeryturze wujka(-wojskowy), na dwie dupy by starczylo ale sa jeszcze studenci w domu.
nie wiem jaki bedzie obrot spraw, bo na to wyglada ze okres prosperity dla nich sie juz skonczyl.
wujek wyjechal za granice aby zarobic kase, narazie ciotka pracuje, ale 3przeziebienie juz ja dopadlo. strasznie sie wszyscy martwimy i prawdopodobnie bedziemy umacniac ją w decyzji zwolnienia.
i co teraz?

71

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Ja rowniez nie mam zamiaru sie klocic, bo co to da? Probuje udowodnic Chaber, ze oprocz jej swiata sa jeszcze inne swiaty. Nasze. Kazdy wybiera swoj spoob na zycie, niekoniecznie ten obrany przez Chaber jest najlepszy. Zauwazylam jedno- Chaber zapewne jest doswiadczona, Jest rowniez realistka mocno stapajaca po ziemi. Dla niej wazne jest to, co jest prawnie uregulowane. Przeczy wiec poniekad samej sobie twierdzac, ze synowe i synowie nie maja nic do powiedzenia w domu tesciow. No skoro syn ma akt notarialny to chyba moze o czyms decydowac? A ilez to takich przypadkow, gdzie syn, na ktorego dom jest przepisany, ma zwiazane rece i nie moze nic zrobic? Nie mowiac o jego zonie... No to albo twardo stapamy po ziemi i trzymamy sie tego, co jest w akcie albo wyglaszamy piekne przemowienia o tym, ze dom w etycznym pojeciu nalezy do rodzicow. Ja sie zgadzam- to bedzie zawsze ich dom, moga zyc w nim, mieszkac, czuc sie swobodnie, to oczywiste, ale w momencie, gdy go przepisuja musza liczyc sie takze z prawnym wlascicielem. To nic, ze taka darowizne mozna odwolac. Po 5 latach juz nie mozna.

Co do autorki, latwiej by bylo, gdyby nawiazala z nami dyskusje, bo jak na razie my podpowiadamy, piszemy, a ona sie nam gdzies zapodziala... Moze zalatwia cos w sprawie babci? Moglaby napisac, czy cos sie zmienilo. Ja ciagle oscyluje w przekonaniu, ze to corka powinna sie nia zajac. W koncu to corce starsza pani tylek podcierala, gdy ta byla mala. Teraz pora sie odwdzieczyc. Zreszta po wpisie autorki widac czarno na bialym (zakladam, ze autorka pisala tak, jak sie rzeczywiscie rzeczy maja), ze tesciowa NIE CHCE, a nie ze nie moze zajmowac sie matka. I ten obowiazek zrzucila na synowa.

72 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-01-30 09:52:22)

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Tak, szanuję prawo. Nie martwcie się o to, jak się zabezpieczę. Mam naprawdę dobrego prawnika.

Na autorkę zrzucono obowiązek opiekowania się babcią. Tak to się robi - zrzuca. Babci może nawet lepiej byłoby w domu opieki. Myślicie, że własne dzieci nie znęcają się nad niedołężnymi?

W akcie notarialnym najczęściej jest klauzula "dożywocia". Ten kto dziedziczy, ma obowiązek opieki nad były właścicielem. Tam gdzie mąż pracuje, a żona jest na jego utrzymaniu, ten obowiązek bywa scedowany na kobietę. Mężczyźni są wręcz przekonani, że skoro oni zarabiają, żony się odwdzięczą. Jak widac NIE. Pisałam o tym rolnikom, że żona się tego nie podejmie, bo zła teściowa jest powodem zaniku tej wdzięczności - nie docierało. Do kobiet nie dociera, że facet i tak to jakimś sposobem wymusi. Najlepiej jest miec swoje pieniądze i jest jeden na jednego.

Wrabianie w opiekę nad starowinkami jest powszechne. Jak nie synowa, to jakaś ciotunia, to córka nie mająca rodziny, ALE NIE FACET. Polujemy na najsłabszego, najbardziej zależnego w stadzie i wkładamy mu chomąto. Załapały wreszcie?

73

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

widzisz Chaber dlatego na mnie nikt nie zrzuci obowiązku opieki nad teściami a tym bardziej nie wymusi,to ewentualnie tylko moja dobra wola gdybym chciała się nimi zająć
a na dzien dzisiejszy nie chcę,może za X lat zmienię decyzję kto wie
w akcie notarialnym mojego faceta nie ma nic o obowiązku opieki nad rodzicami,jest zapisane że mają prawo do jednego pokoju,dostępu do łazienki i kuchni
i do niczego więcej,sami tak zdecydowali

74

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
chaber05 napisał/a:

Tak, szanuję prawo. Nie martwcie się o to, jak się zabezpieczę. Mam naprawdę dobrego prawnika.

Na autorkę zrzucono obowiązek opiekowania się babcią. Tak to się robi - zrzuca. Babci może nawet lepiej byłoby w domu opieki. Myślicie, że własne dzieci nie znęcają się nad niedołężnymi?

W akcie notarialnym najczęściej jest klauzula "dożywocia". Ten kto dziedziczy, ma obowiązek opieki nad były właścicielem. Tam gdzie mąż pracuje, a żona jest na jego utrzymaniu, ten obowiązek bywa scedowany na kobietę. Mężczyźni są wręcz przekonani, że skoro oni zarabiają, żony się odwdzięczą. Jak widac NIE. Pisałam o tym rolnikom, że żona się tego nie podejmie, bo zła teściowa jest powodem zaniku tej wdzięczności - nie docierało. Do kobiet nie dociera, że facet i tak to jakimś sposobem wymusi. Najlepiej jest miec swoje pieniądze i jest jeden na jednego.

Wrabianie w opiekę nad starowinkami jest powszechne. Jak nie synowa, to jakaś ciotunia, to córka nie mająca rodziny, ALE NIE FACET. Polujemy na najsłabszego, najbardziej zależnego w stadzie i wkładamy mu chomąto. Załapały wreszcie?

Chaber, nie watpie, ze zabezpieczysz sie na przyszlosc. Zauwaz jedno: dozywocie to nie to samo co sluzebnosc. Dozywocie oznacza, ze byly wlasciciel moze mieszkac bez zadnych przeszkod w swoim domu. Niekiedy przy tym dozywociu zaznacza sie owa sluzebnosc wlasnie: ze dziecko ma obowiazek w zamian za dom zajac sie rodzicem, robic zakupy, podetrzec tylek itd. Dla normalnie myslacego czlowieka nie potrzeba zadnej takiej klauzuli, bo i tak zajmie sie swymi rodzicami. W moim przypadku maz nie wyrecza sie mna przy opiece nad matka. Sam jej przywiezie gaz do kuchenki, obetnie paznokcie u nog, itd. Na razie tesciowa jest dosc samodzielna, ale kiedys na pewno bedzie potrzebowala pomocy. I na pewno jej pomozemy. Bo to TYLKO moja wola. Gdybym nie chciala, to nikt nie moze mnie do niczego zmusic. Bo po pierwsze: to nie moja matka, ona ma swoje dzieci, po drugie: parter jest przepisany tylko na meza, ja z tego bym nic nie miala. Ale nie patrze tymi kategoriami. Uwazam, ze tak zwyczajnie, po ludzku nalezy pomoc. Pytalam meza, czy matka zaznaczyla sobie w akcie sluzebnosc. Maz powiedzial, ze nic takiego nie ma. Wiec moze spokojnie budowac swoj dom. Tylko ze jako syn i tak bedzie sie o matke martwil, chociaz ta nie bedzie sama, bo na gorze ma jeszcze jednego syna.

75

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

hej mam pytanie czy mąz nie moze ci przepisac czesci udzialow na zasadzie współwlaścicielstwa?

76

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Logicznie rozumujecie. Nikt Was nie zmusza do rozpoczęcia "opieki " już teraz. Jest małe "ale" - teściowa oczekuje owego towarzystwa, troskliwości, pytania o jej potrzeby. Mężczyźni w tym wypadku popierają matki. Cytat z męskiego forum - "Stanie się coś żonie, jak z moją matką parę słów zamieni, jak zapyta o moje preferencje żywieniowe, mama robi to tak jak ja lubię, a żona bazuje na swoich. Godzę się na rolę bankomatu, w zamian nie otrzymuję nic". Oczywiście pominęłam wulgaryzmy.

77

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Chaber, moj maz nigdy nie zarzucil mi, ze nie otrzymuje ode mnie nic. Nie dal mi do zrozumienia, ze jestem zla zona. On sam jako bankomat tez sie nie czuje. Niekiedy to ja wstrzymuje go z wydatkami. Nawet sytuacja z wczoraj: maz juz przegladal strony z samochodami. Zastanawial sie, czy jakiegos nie kupic, ale dobitnie powiedzialam mu, ze najpierw dom, potem samochod. Posluchal. Dzisiaj zaprowadzil samochod do mechanika. Naprawde, nie wszystkie malzenstwa polegaja na transakcji wymiennej: ja Ci pieniadze w zamian za sluzebnosc, ja Ci kawe rano, Ty mi w poludnie, itd.

78

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

chaber podaj adres forum, proszę! albo tytuł forum

79

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
joszin napisał/a:

witam serdecznie,
teściowa jest osobą bardzo taką elegancką, lubioncą blichtr i wystawne urodziny i cały czas nam wmawia że babcia nie potrzebuje opieki. Dziś jest rozmowa z babcią, wiem że najlepiej by było gdyby to moja teściowa chciała mieć swoją mamę przy sobie ale jak odbyć tą rozmowę by przekonać babcie bez dużego udziału teściowej? jakich argumentów użyuć?

Zostaw Babcię w spokoju, nie jej wina, że licznik wieku bije, jak każdemu z nas.
Proponuję podczas jednego z tych wystawnych przyjęć, zejść do "towarzystwa" i powiedzieć na głos, że Babci skończyły się pampersy lub cokolwiek, by teściowej przypomnieć, ze ma Matkę potrzebującą jej pomocy i wsparcia. Istnieje duże ryzyko focha lub obrazu majestatu, choć pewnie wstyd będzie największym motorem do poprawy sytuacji.
Życzę powodzenia! smile

80

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
chaber05 napisał/a:

Logicznie rozumujecie. Nikt Was nie zmusza do rozpoczęcia "opieki " już teraz. Jest małe "ale" - teściowa oczekuje owego towarzystwa, troskliwości, pytania o jej potrzeby. Mężczyźni w tym wypadku popierają matki. Cytat z męskiego forum - "Stanie się coś żonie, jak z moją matką parę słów zamieni, jak zapyta o moje preferencje żywieniowe, mama robi to tak jak ja lubię, a żona bazuje na swoich. Godzę się na rolę bankomatu, w zamian nie otrzymuję nic". Oczywiście pominęłam wulgaryzmy.

moja teściowa to tym samotnika jej towarzystwo nie potrzebne,własne dzieci i wnuki są dobre ale na jeden dwa dni ,potem wypad do swojego domu
wybacz też ale nie będę pytała teściowej co mój facet lubi,a już na pewno nie będę gotować jak ona,po za tym teściową widzę codziennie i codziennie z nią gadam więc wiecej mojej uwagi nie potrzebuje big_smile

81

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
hw_ napisał/a:
joszin napisał/a:

witam serdecznie,
teściowa jest osobą bardzo taką elegancką, lubioncą blichtr i wystawne urodziny i cały czas nam wmawia że babcia nie potrzebuje opieki. Dziś jest rozmowa z babcią, wiem że najlepiej by było gdyby to moja teściowa chciała mieć swoją mamę przy sobie ale jak odbyć tą rozmowę by przekonać babcie bez dużego udziału teściowej? jakich argumentów użyuć?

Zostaw Babcię w spokoju, nie jej wina, że licznik wieku bije, jak każdemu z nas.
Proponuję podczas jednego z tych wystawnych przyjęć, zejść do "towarzystwa" i powiedzieć na głos, że Babci skończyły się pampersy lub cokolwiek, by teściowej przypomnieć, ze ma Matkę potrzebującą jej pomocy i wsparcia. Istnieje duże ryzyko focha lub obrazu majestatu, choć pewnie wstyd będzie największym motorem do poprawy sytuacji.
Życzę powodzenia! smile

dokładnie tak autorka powinna zrobić,a najlepiej niech sama babcia zejdzie wink

82

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

machając pampersem...

83

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Hi hi, usmialam sie z Waszych pomyslow. Rozladowalo to troche atmosfere. Moze to jest mysl? Aczkolwiek watpie, by autorka go zrealizowala. Nokia, z tym machaniem pampersem- dobre hehe. Przepraszam, ale tak zareagowalam smile

84

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
nokiaaa napisał/a:

machając pampersem...

Ostro, ale czasem trzeba obuchem w głowę wink

85

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
Ewika99 napisał/a:

Hi hi, usmialam sie z Waszych pomyslow. Rozladowalo to troche atmosfere. Moze to jest mysl? Aczkolwiek watpie, by autorka go zrealizowala. Nokia, z tym machaniem pampersem- dobre hehe. Przepraszam, ale tak zareagowalam smile

A jak zbyt energicznie pomacha tym pampersem, to może małe co nieco wypadnie na stół, między szampana a kawior big_smile

86

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
moniaCo napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Hi hi, usmialam sie z Waszych pomyslow. Rozladowalo to troche atmosfere. Moze to jest mysl? Aczkolwiek watpie, by autorka go zrealizowala. Nokia, z tym machaniem pampersem- dobre hehe. Przepraszam, ale tak zareagowalam smile

A jak zbyt energicznie pomacha tym pampersem, to może małe co nieco wypadnie na stół, między szampana a kawior big_smile

"Bardzo przepraszam Mamo, to zupełnie niechcąco, ale sama Mama widzi, że sama sobie nie radzę"

wink

87

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

można się pośmiac faktycznie,ale dla starej babcinki to już smieszne nie będzie
to że ja swoimi teściami zajmować się nie chcę,nie znaczy że nie wiem jak to jest zajmować się starą a zwłaszcza schorowaną osobą,a nie daj Boże chorą na Alzheimera,poniekąd to moje niechcenie wzięło się z tego co widziałam

88

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
lena812 napisał/a:

można się pośmiac faktycznie,ale dla starej babcinki to już smieszne nie będzie
to że ja swoimi teściami zajmować się nie chcę,nie znaczy że nie wiem jak to jest zajmować się starą a zwłaszcza schorowaną osobą,a nie daj Boże chorą na Alzheimera,poniekąd to moje niechcenie wzięło się z tego co widziałam

Dokładnie tak jak piszesz...to jest bardzo trudne i wymaga pomocy wielu osoób a nie zwalania całej roboty na jedną głowę.
Znam takie historie, że włos się na głowie jeży....typu smarowanie odchodami po ścianach, uciekanie nago na ulice....

89

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Rozmawialiśmy z dziećmi o naszej starości i ewentualnym zniedołężnieniu. Ewentualnym, bo nikt nie wie jak będzie. Może nas szlak trafi nagle i niespodziewanie. Ale gdyby przyszło nam potrzebować pomocy, to jak oni to widzą. Córka z zięciem - nie martwcie się, opłacimy pomoc dla was, bo my sami zajęci. Syn - jakoś to będzie, ale synowa - na mnie proszę nie liczyć, bo mam swoich rodziców i nie mamy pieniędzy, żeby kogoś opłacać. Jasne i zrozumiałe.
Zweryfikowaliśmy więc swoje plany na przyszłość. Też mam dobrego prawnika. Nasz dom pójdzie na sprzedaż, a za pieniądze ze sprzedaży + nasze emerytury + oszczędności ulokujemy się w naprawdę luksusowym domu spokojnej starości. Pojedyńcze pokoje z łazienką, a dla małżeństw dwupokojowe apartamenty z łazienką i aneksem kuchennym. Do tego pełna opieka, rehabilitacja, lekarze, cotygodniowy wyjazd na basen, fryzjer i manicure na miejscu.
Nie będziemy ciężarem dla dzieci, ale starość będziemy mieć godną. W końcu na to pracowaliśmy całe życie. Tylko spadku po nas nie będzie.
Mina synowej - bezcenna...

90 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-01-30 14:42:32)

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

no widzisz Marena Ty porozmawiałaś ze swoimi dziecmi,wiesz na czym stoisz,
czy moi teściowie rozmawiali ze swoimi kto na starość się nimi zajmie? wątpię
wiem że swoim tatą się zajmę i nawet gdyby chciał aby go w razie czego gdzieś oddać to nie oddam,ale to mój tata a dla mnie to ogromna różnica
moja mama umierała na raka nie oddaliśmy jej do hospicjum byliśmy z nią prawie do końca bo 4 dni ostatnie spędziła w szpitalu

91

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki
marena7 napisał/a:

Rozmawialiśmy z dziećmi o naszej starości i ewentualnym zniedołężnieniu. Ewentualnym, bo nikt nie wie jak będzie. Może nas szlak trafi nagle i niespodziewanie. Ale gdyby przyszło nam potrzebować pomocy, to jak oni to widzą. Córka z zięciem - nie martwcie się, opłacimy pomoc dla was, bo my sami zajęci. Syn - jakoś to będzie, ale synowa - na mnie proszę nie liczyć, bo mam swoich rodziców i nie mamy pieniędzy, żeby kogoś opłacać. Jasne i zrozumiałe.
Zweryfikowaliśmy więc swoje plany na przyszłość. Też mam dobrego prawnika. Nasz dom pójdzie na sprzedaż, a za pieniądze ze sprzedaży + nasze emerytury + oszczędności ulokujemy się w naprawdę luksusowym domu spokojnej starości. Pojedyńcze pokoje z łazienką, a dla małżeństw dwupokojowe apartamenty z łazienką i aneksem kuchennym. Do tego pełna opieka, rehabilitacja, lekarze, cotygodniowy wyjazd na basen, fryzjer i manicure na miejscu.
Nie będziemy ciężarem dla dzieci, ale starość będziemy mieć godną. W końcu na to pracowaliśmy całe życie. Tylko spadku po nas nie będzie.
Mina synowej - bezcenna...

Brawo! Za odwage, za szczera rozmowe z dziecmi przede wszystkim. W przyszlosci nie bedzie niedomowien, kto kim i za ile. Mareno, ale czy nie czujesz jakiejsc wewnetrznej przykrosci? Ze dzieci osobiscie zajac sie nie chca? Ze albo oplaca Wam opiekunke, albo wcale sie Wami nie zajma? Mnie sie wydaje, ze jednak jakis tam zal jest. Nie jestem jeszcze stara, ale pewnie choc ciut  byloby mi przykro. No ale jak nie chca to laski bez;

92

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Nie Ewika, nie jest mi przykro i nie mam żalu do dzieci. Jestem realistką. I wiem co to znaczy osobiście opiekować się staruszkami. Zajmowałam się swoim ojcem po wylewie i ze starczą demencją. Krótko przed śmiercią wymiękłyśmy z moją matką. Po prostu nie dawałyśmy rady i ostatni miesiąc życia spędził w ZOL-u. Opiekowałam się teściową, która mieszkała ze mną i przez ostatni rok była całkowicie zależna ode mnie. Zmieniałam pampersy, kąpałam, czesałam, karmiłam, obcinałam paznokcie, ubierałam, rozbierałam i woziłam wózkiem na spacery. Była mi bliska i wiem, że bardzo wstydziła się swojego niedołęstwa. Miałam pozwolić, żeby to jej syn, a mój mąż mył jej tyłek? Ja zmieniałam pieluchy mojemu ojcu, ale jemu było wszystko jedno, nikogo nie poznawał.  Moja teściowa była do końca świadoma i zależało mi na tym, żeby czuła się komfortowo. Odeszła we wrześniu.
Mieszka z nami moja matka staruszka. Na razie radzi sobie sama z higieną osobistą, a co będzie dalej, czas pokaże.
Ja jestem od kilku lat emerytką i mogłam zająć się starszym pokoleniem.
Gdy my z mężem będziemy w sędziwym wieku (o ile dożyjemy), nasze dzieci będą miały jeszcze kilkanaście lat do emerytury. Będą miały nieletnie dzieci, bo wszystko się w dzisiejszych czasach przesunęło o 10 lat. Na bank nie doczekamy prawnuków tak jak moi rodzice i teściowa. Mielibyśmy wymagać od ciężko pracujących i zajętych potomstwem dzieci wysiłku ponad miarę? Szczególnie gdy możemy sami o siebie zadbać?

93

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Podziwiam. Na Twoje barki spadla odpowiedzialnosc za wielu czlonkow rodziny. Niewiele osob by przyjelo to z pokora.

94

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Od zawsze wiedziałam, że tak będzie. Jestem jedyną córką moich rodziców. Mam brata, ale od 25 lat mieszka daleko poza granicami Polski.
Gdy budowaliśmy dom, uwzględniliśmy starość naszych rodziców. Przygotowaliśmy się na to.
Na szczęście oboje z mężem mamy takie samo podejście do opieki nad staruszkami. Nasi rodzice chcieli by ich "dochować". Mogliśmy sobie na to pozwolić, głównie za sprawą wcześniejszej emerytury w wieku 55 lat (mojej). Gdy przestałam pracować moja matka miała 75 lat, a teściowa 80.
Nasze dzieci będą pracować do 67 lat. Na wolny czas mojego syna musiałabym czekać do 92 roku swojego życia, lub do 95 jesli chodzi o moją córkę. Oni już w tym wieku nie będą mieli siły, a i ja nie doczekam.
Czasy się zmieniają i trzeba się przystosować.

95

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Witam, to ja joszin.... coś nie mogłam się zarejstrować więc utworzyłam nowe konto.
Przede wszystkim bardzo dziękuje każdej osobie która miała chwilę czasu by zamieścić swój komentarz. Każdy z nich dał mi coś do myślenia.
Czuje, że wiele osób wykazało się dużym zaangażowaniem w moją sprawę dlatego opowiem wam co się stało potem....
Mój mąż po pierwszej rozmowie ze swoim ojcem otrzymał od niego błyskwiczne poparcie i wsparcie. Nie miał pojęcia że babci sytuacja tak wygląda i powiedział że on nie będzie robił żadnych problemów w związku z przeniesieniem babci do nich.
Z teściową rozmów było jeszcze kilka.... każdego jednego dnia po dwie, nawet trzy. Próbowała płakać, pięć minut przed powrotem męża z domu wychodziła.... istny cyrk!! Na szczęście mój mąż miał wsparcie w teściu który mówił teściowej prosto z mostu żeby się nie wymigiwała tylko podjęła rozmowę bo trzeba o tym porozmawiać.... uff. No i wczoraj odbyła się pierwsza rozmowa z babcią, była przy niej teściowa ale i mój mąż który właściwie wszystko powiedział i jednocześnie pilnował teściowej (wiem to śmieszne) żeby ta nie zrobił czegoś za naszymi plecami.
I oto szok, babcia wcale nie umarła, nie dostała zapaści, nie popłakała się ani nie poszła w zaparte że nie. Mój mąż jej spokojnie wytłumaczył, że zmiany nastąpią sppokojnie, że najpierw przygotuje jej pokoik na dole i że każda jedna rzecz zostanie przeniesiona w stanie nienaruszonym. Gdzie po pierwszej rozmowie z teściową przyszedł i powiedział "masakra.... tylko odbijała piłeczkę" , tak po pierwszej rozmowie z babcią powiedział "jo... babcia zejdzie na dół".
Moim zdaniem babcia myśli że będzie prawnuczek i może taka myśl jej pomaga.... a że na prawnuka właściwie już pora... to kto wie... smile
Nie jestem jeszcze taka ślepo szczęśliwa bo nie rozmawiałam ostatnio z teściową, nawet jej nie widziałam i nie wiem co tam jej w głowie siedzi. Czy zmądrzała? Czy może ma jakiś przebiegły plan?
W każdym bądź razie jeszcze raz bardzo wam wszystkim DZIĘKUJE.
JOSZIN

96

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

kurczakmaly1984 to fajnie że się coś ruszyło w koncu
tutaj widać że to teściowa Twoja ma największy problem,bo babci chyba obojętne gdzie będzie miała pokój,to w koncu ten sam dom
i może faktycznie babcia ma nadzieję na prawnuczka wink

97 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-02-01 11:12:11)

Odp: jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Gratuluje pozytywnego rozwiazania sytuacji. Bez krzykow, bez obrazy, bez wzajemnych pretensji. Mozna? Mozna:)

Posty [ 66 do 98 z 98 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jak przekonać babcie by przeniosła się do córki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026