netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

12 odpowiedzi4 565 wyświetleńzałożony przez Catwoman, 27.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

W wątkach bardzo często pojawia się motyw samodzielności, ciężkiej pracy aby się żyło tak, jak się żyje, niezależności od nikogo.
Jestem zwolenniczką zaradności zawsze i wszędzie oraz niezależności, ale czy naprawdę nie ma NICZEGO co rzucało by cień na stwierdzenie "Sama sobie wszystko zawdzięczam"? Czy nie ma NIKOGO, kto pomógłby Wam w zdobyciu tego, co macie chociażby poprzez stworzenie możliwości.    ?

2

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!
Catwoman napisał/a:

W wątkach bardzo często pojawia się motyw samodzielności, ciężkiej pracy aby się żyło tak, jak się żyje, niezależności od nikogo.
Jestem zwolenniczką zaradności zawsze i wszędzie oraz niezależności, ale czy naprawdę nie ma NICZEGO co rzucało by cień na stwierdzenie "Sama sobie wszystko zawdzięczam"? Czy nie ma NIKOGO, kto pomógłby Wam w zdobyciu tego, co macie chociażby poprzez stworzenie możliwości.    ?

Duzo rzeczy zrobiłam sama w  zyciu a poźniej to już pomoc obecnego męża. Pokazał mi trochę inny świat za granicą, znalazł tam pracę kupił bilet na samolot.  Dla mnie to była duża pomoc i chyba jedyna szansa na usamodzielnienie się i odcięcie pępowiny . Więc mogę powiedzieć, że jest ten KTOŚ smile

3

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

W sumie wszystkiego co mamy dorobiliśmy się wspólnie, bo zaczynaliśmy z zerem a nawet jeszcze gorzej bo z kredytem na start. Wychodząc z domu rodzinnego jedyne czego mogłam oczekiwać to życzenia powodzenia. W teorii tak wszystko zawdzięczamy sobie. Ale, to rodzice wychowali mnie tak a nie inaczej, to oni dołożyli starań abym miała wykształcenie. Na dobrą sprawę zaopatrzyli mnie w najpotrzebniejsze. Że nie finansowo i fizycznie. Nie ma takiej potrzeby

4

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Wszystko zawdziecza sie ludziom ktorzy albo pomogli albo dali porzadnego kopa :-)

5

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Ja jestem z tych co to niby sami wszystkiego się dorobili od zera. Gówno prawda.Gdyby starzy 30 lat temu nie zapisali na angielski, gdyby laska, której nawet nie kojarzę w porę nie wezwała pogotowia, gdyby instruktor na egzaminie na prawko nie patrzył przez palce, gdyby...gdyby...gdyby....
Jak ktoś uważa ze sam sobie wszystko zawdzięcza to jest zadufanym w sobie kretynem.

6

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Zgadzam się tutaj z pitagorasem np, wiele rzeczy zawdzięczamy też innych. Oczywiście, bez naszej pracy by się to na pewno nie udało, bo musi być chęć i starania z naszej strony, ale pomoc też jest ważna. Pokazuje to choćby rynek pracy, gdzie bez znajomości, kogoś kto pomoże jest naprawdę ciężko. A w innych sytuacjach, to mogę powiedzieć, że np wiele pomaga mi mama, tzn, gdy np w 2 liceum nie zdałam z matmy i niestety oblałam poprawkę, to ja już byłam przekonana, że będę powtarzać rok, bo jak inaczej, skoro poprawkę oblałam. Na szczęście moja mama sama znalazła mi takie liceum wieczorowe tuż obok i tam dostałam szansę, dzięki czemu nie powtarzałam klasy i  od razu znalazłam się w 3 liceum smile

Chodziłam tam co 2 tygodnie, ale była tam taka wspaniała atmosfera, że nauczyłam się tam więcej niż w tamtym liceum, gdzie chodziłam codziennie, ale atmosfera była średnia i odechciewało mi się uczyć. Dzięki temu nawet maturę z matematyki zdałam na 60 %- ja wiem, jest banalna, więc to też żadne duże osiągnięcie, ale jak na mnie to i tak dużo, bo naprawdę byłam bardzo kiepska z matmy. Także mi mama dużo pomogła jakby nie patrzeć, a także atmosfera, która tam panowała i dobrzy nauczyciele np ten od matmy, co też mogę powiedzieć, że nigdy nie miałam takiego dobrego nauczyciela od matmy. Także pomoc innych też jest przydatna, a to tylko jeden z przykładów smile

7

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

No własnie ja również uświadomiłam sobie, że na życie, które prowadzę obecnie i które wg mnie jest super, składa się ...Bóg i wielu ludzi, których-jak wierzę- niejednokrotnie mi podsyłał smile
Moja broszka to ta, że chciałam coś fajnego ze swoim życiem zrobić. Nie chciałam żyć w sposób "byle do śmierci" i wierzę, że to Bóg podsuwał mi różne pomysły gdy o nie prosiłam, oraz sytuacje, ludzi, którzy mi pomogli; finansowo, dając pracę, poświęcając swój czas.

8

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

To nie ma tak, że my wszyscy sami i nikomu nie pomagamy. Ja dostaję szansę od kogoś i daję komuś podobną. Umiem wykorzystać co daje los i nie narzekam na wszystko.

Po przeciwnej stronie barykady stoją roszczeniowi. Bo mama nie wysłała na angielski, bo dziewczyna nie zadzwoniła po kumpla i żłobek zaliczyłem, bo szef nie patrzył przez palce na moje spóźnienia i mnie wylał.
Moi rodzice byli biedni, nic na start nie dostałam. Rodzina męża ma i nie chce się podzielić. Nie lubię ich, ale powinni dać. Gdybym ja miała, to bym się podzieliła, pomogła, itd. Wierzycie, że synowa podzieliłaby się z teściową? Wierzycie, że pracownik podzieli się z szefem swoimi oszczędnościami, bo szef mocno przegiął i ma zator płatniczy?

Czasami komuś pomożemy, a ten ktoś nie skorzysta i nas krew zaleje. Mnie pomogła znaleźć pracę przyjaciółka, będę jej dozgonnie wdzięczna. Dlaczego mnie, a nie komuś innemu? Była pewna, że nie zaświeci oczami ze wstydu polecając mnie.
Pomagamy tym, u których wyczujemy potencjał. Bywa, że mylimy się, ale to forma zbierania doświadczeń.

9

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!
pitagoras napisał/a:

Ja jestem z tych co to niby sami wszystkiego się dorobili od zera. Gówno prawda.Gdyby starzy 30 lat temu nie zapisali na angielski, gdyby laska, której nawet nie kojarzę w porę nie wezwała pogotowia, gdyby instruktor na egzaminie na prawko nie patrzył przez palce, gdyby...gdyby...gdyby....
Jak ktoś uważa ze sam sobie wszystko zawdzięcza to jest zadufanym w sobie kretynem.

Zgadzam się z Tobą w 100%. Pozdrawiam

10

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Po dłuższym zastanowieniu się, doszłam do wniosku, że wszystko zawdzięczam moim Rodzicom.
To co osiągnęłam jest pochodną tego jak mnie wychowali.

11

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!
luc napisał/a:

Po dłuższym zastanowieniu się, doszłam do wniosku, że wszystko zawdzięczam moim Rodzicom.
To co osiągnęłam jest pochodną tego jak mnie wychowali.

Ja niestety nie mogę tego powiedzieć - wychowałam się właściwie sama, bez kompletnie żadnych pozytywnych wzorców prócz zdolności do oszczędzania smile
Ja zawdzięczam wszystko Bogu. Nie dał mi może wzorców w rodzinie, ale dał mi siłę do życia po swojemu.

12

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Finansowo nic od nikogo nie dostałam, raczej to ja bywałam tą wspierającą.

Wychowawczo, mogę powiedzieć to samo co Catwoman, w sumie nie pamiętam, żeby rodzice kiedykolwiek wpajali mi jakieś wartości, po prostu mama dawała jeść i miałam gdzie mieszkać. Jakichkolwiek rozmów o życiu zero.

Jestem jej za to bardzo wdzięczna, ze przez cztery lata zajmowała się moimi dziećmi, mogłam pracować. Mieszkała wtedy z nami, swoje mieszkanie wynajęła, a jej emerytura ładnie się odkładała smile . W sumie wyszłyśmy na tym rewelacyjnie obie, moje dzieci miały opiekę a mama za zaoszczędzone pieniądze zrobiła sobie super remont mieszkania.

Tacie zawdzięczam to, że żyję smile

13

Odp: Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Też zawsze radziłam sobie sama. Nikomu niczego nie zawdzięczam i szczycę się tym. Chociaż fakt, że bardzo szanuję rolę niktórych ludzi w moim życiu. Zawsze byli by służyć mi radą, wsparciem, dobrym słowem. Być zupełnie samemu to straszne, choć finansowania nigdy w rodzinie nie szukałam

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Sama sobie wszystko zawdzięczam i kropka!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026