Summerko, a ma być jeszcze cieplej. W czwartek przewidywane są silne burze. Przynajmniej w moich terenach.
No, u nas na sobotę akurat prognozowane są burze.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kafejka "Nowa"
Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 22 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Summerko, a ma być jeszcze cieplej. W czwartek przewidywane są silne burze. Przynajmniej w moich terenach.
No, u nas na sobotę akurat prognozowane są burze.
Podobne tematy
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerko, a ma być jeszcze cieplej. W czwartek przewidywane są silne burze. Przynajmniej w moich terenach.
No, u nas na sobotę akurat prognozowane są burze.
Przeniosą się ode mnie w Twe tereny. Bardzo lubię upały, burze też.
Summerka napisał/a:Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerko, a ma być jeszcze cieplej. W czwartek przewidywane są silne burze. Przynajmniej w moich terenach.
No, u nas na sobotę akurat prognozowane są burze.
Przeniosą się ode mnie w Twe tereny. Bardzo lubię upały, burze też.
Wielbicielu Lidiji Bacic masz duże szanse na zostanie "łowcą burz". Kiedyś słuchałam audycji na ich temat:)
Upały kojarzą mi się z wakacjami i urlopem. Jako dziecko lubiłam burze, a teraz jak słyszę, ile ludzi ginie od pioruna, to mniej je lubię.
Nad wodą upalne dni łatwiej znieść, kiedy się ma wolny czas. Nie dziwię się, że w takich krajach, gdzie upały są codziennością, bywają sjesty popołudniowe, a życie mieszkańców rozpoczyna się po zmroku.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerka napisał/a:No, u nas na sobotę akurat prognozowane są burze.
Przeniosą się ode mnie w Twe tereny. Bardzo lubię upały, burze też.
Wielbicielu Lidiji Bacic masz duże szanse na zostanie "łowcą burz". Kiedyś słuchałam audycji na ich temat:)
Upały kojarzą mi się z wakacjami i urlopem. Jako dziecko lubiłam burze, a teraz jak słyszę, ile ludzi ginie od pioruna, to mniej je lubię.
Nad wodą upalne dni łatwiej znieść, kiedy się ma wolny czas. Nie dziwię się, że w takich krajach, gdzie upały są codziennością, bywają sjesty popołudniowe, a życie mieszkańców rozpoczyna się po zmroku.
Summerko urodziłem się w czasie trwania burzy, jednak "łowca burz" to nie dla mnie. "Łowca marzeń"- to byłoby idealne.
Witam kolorowo i tęczowo ![]()

To moje dzisiejsze robótki :kwiatki magnesy w kolorach tęczy. ![]()
Obiecałam dobrej babeczce zdjęcie pola truskawkowego,które mam za płotem i albo zapominam,albo właścicielka wypina się między rzędami i plewi.
Poczekam na jakieś święto,może wtedy jej nie będzie i może już truskawki będą dojrzałe. Na razie są w sprzedaży chyba te spod folii.
Nie było mnie parę dni tutaj,ciągle jakieś zajęcia,ale wpadałam i czytałam ![]()
U mnie też upały dawały się we znaki,ale w domu mieliśmy chłodno,a wieczorem nawet zimno
To chyba przez to,że w ciągu dnia szczelnie zamykałam i zasłaniałam okna,więc ciepełko nie weszło do środka ![]()
Chcę Wam coś pokazać,a właściwie zadać zagadkę: jak myślicie gdzie znajdują się te hmmm ... dzieła nieznanego mi artysty?
Mój men pojechał na basen ,wstąpił po drodze do... no właśnie:gdzie wstąpił? Jak myślicie?

Zdjęcia zrobił w pośpiechu,może jutro znów się wybierze i zrobi więcej. ![]()
Pozdrawiam Was i o 5 st.C mniej życzę ![]()
Dobry wieczór ![]()
Piszecie o upałach, u mnie od kilku dni padało, kropiło itd itp..wczoraj padało co piętnaście minut, dosłownie. Nawet gdy słońce wyszło na moment.Takie cuda to chyba tylko tutaj. Dzisiaj miałam sporo pracy w ogrodzie. Po takich deszczach jest sporo strat za to chwasty mają się najlepiej. Rosną na potęgę. Burze w Irlandii to rzadkość, szkoda bo bardzo lubię to zjawisko. Wiem że jest niebezpieczne ale z drugiej strony samochody też w jakimś stopniu są niebezpieczne a jednak prawde każdy chce mieć auto. Apropos, gdy przyjechałm na wyspę, nie mogłam pojąć jak to jest możliwe że kierowcy mogą wykazywać się dużą tolerancją wobec siebie nawzajem i pieszych.
Marial,gdybyś napisała gdzie Twój men pojechał na basen to pewnie bym zgadła. Może jakaś podpowiedź?
Kwiatki są jak zwykle śliczne, masz naprawdę dużo cierpliwości. Wyglądają jak spod metrycy. Jestem pełna podziwu
Znowu przypomniałaś mi o kaszubskich truskafonach, mmm..aż ślinka pociekła. No nic, muszę zadowolić się dżemem. Wszędzie są plusy i minusy. Pozdrawiam Was ciepło, albo nie, pozdrawiam chłodno tak dla równowagi przy tych upałach. Bajbaj ![]()
Witajcie:) Marial przepiękne! Nie zgadnę , gdzie Twój Men był.
Dobra Babo ja też lubię truskawki. Jest teraz u nas sezon. Wszędzie dosłownie są sprzedawane. Gdzie nie spojrzę, tam truskawki:) Po truskawkach będą pewnie jagody.
Na naszych drogach trzeba się dostosować do innych użytkowników. Nie mogę nagle się zatrzymać przed przejściem, bo stłuczka gotowa. Straszny tłok na drodze.
Dziś mam duży problem do rozwiązania w pracy. Przewertowałam już przepisy prawne w necie. Wygląda na to, że muszę wykonać czynności, do których nie mam uprawnień. Zobaczę, jak się to wszystko dalej potoczy.
Pozdrawiam!
P.S. Zostawiam piosenkę, którą właśnie usłyszałam przez radio
http://www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8
Marial przecudowne magnesy, jestem pod wielkim wrażeniem! Odnośnie drzew i burz-mała ciekawostka. Swego czasu, gdzieś wyczytałem, iż najczęściej pioruny uderzają w brzozy.
Marial przecudowne magnesy, jestem pod wielkim wrażeniem! Odnośnie drzew i burz-mała ciekawostka. Swego czasu, gdzieś wyczytałem, iż najczęściej pioruny uderzają w brzozy.
A dlaczego akurat w brzozy?
Witam wieczorkiem
Wpadłam przed ciszą nocną ![]()
Nie straszcie mnie burzami. Mam nadzieję,że Wielbiciel żartuje z tą brzozą.
Na jutro zapowiadają burzę,a u nas w ogrodzie jest jedna brzoza i to wyższa od domu.
Mam nadzieję,że pioruny pójdą w okoliczne jeziora,a nie wybiorą naszej brzozy.
Marial,gdybyś napisała gdzie Twój men pojechał na basen to pewnie bym zgadła. Może jakaś podpowiedź?
Przypomnę tylko,że pytanie dotyczy mojej zagadki z postu #850
Już piszę: mój men jechał na basen do Kościerzyny. Jechał skuterem,po drodze zatrzymał gdzieś,bo... musiał i tam zobaczył te "cudeńka" Dodam,że absolutnie nie pasują one do miejsca,w którym się znalazł (w/g mnie
)
Ależ urosłam przez te Wasze pochwały moich robótek. Dzięki
Zrobiłam jeszcze kilka kwiatków dzisiaj. To świetna odskocznia od domowych obowiązków. Bardzo polecam Wam takie lub inne zajęcie dla rąk. Można się oderwać od złych myśli i bardzo wypocząć. ![]()
Summerko,jak tam Twoje problemy związane z pracą? Udało Ci się wywinąć od nadmiaru pracy?
Pozdrawiam wszystkich ![]()
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Marial przecudowne magnesy, jestem pod wielkim wrażeniem! Odnośnie drzew i burz-mała ciekawostka. Swego czasu, gdzieś wyczytałem, iż najczęściej pioruny uderzają w brzozy.
A dlaczego akurat w brzozy?
Zapewne szlag je trafia że one takie piękne, to z zazdrości
Uwielbiam brzozy w Polsce widywałam laski brzozowe. Wyglądają jak uśpione panny. Tutaj są rzadkością, raczej tylko w ogrodach.
Marial, czy to miejsce istnieje od dawna? nadal nie mogę skojarzyć.
Zdecydowanie, brzozy to jedne z najpiękniejszych drzew na świecie.![]()
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Marial przecudowne magnesy, jestem pod wielkim wrażeniem! Odnośnie drzew i burz-mała ciekawostka. Swego czasu, gdzieś wyczytałem, iż najczęściej pioruny uderzają w brzozy.
A dlaczego akurat w brzozy?
Summerko nie mam pojęcia.
DobraBabo brzozy to i dla mnie jedne z ulubionych drzew. Obok dębów. Jako ciekawostkę podam fakt, iż dęby, były ukochanymi drzewami wielkiego polskiego botanika prof. Władysława Szafera.
Summerka napisał/a:Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Marial przecudowne magnesy, jestem pod wielkim wrażeniem! Odnośnie drzew i burz-mała ciekawostka. Swego czasu, gdzieś wyczytałem, iż najczęściej pioruny uderzają w brzozy.
A dlaczego akurat w brzozy?
Summerko nie mam pojęcia.
DobraBabo brzozy to i dla mnie jedne z ulubionych drzew. Obok dębów. Jako ciekawostkę podam fakt, iż dęby, były ukochanymi drzewami wielkiego polskiego botanika prof. Władysława Szafera.
No to ja sobie wymyślę swoją teoryjkę. Może brzozy są takie magnetyczne? Nie na darmo zaleca się picie soku z brzozy albo jakąś brzozoterapię:)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerka napisał/a:A dlaczego akurat w brzozy?
Summerko nie mam pojęcia.
DobraBabo brzozy to i dla mnie jedne z ulubionych drzew. Obok dębów. Jako ciekawostkę podam fakt, iż dęby, były ukochanymi drzewami wielkiego polskiego botanika prof. Władysława Szafera.No to ja sobie wymyślę swoją teoryjkę. Może brzozy są takie magnetyczne? Nie na darmo zaleca się picie soku z brzozy albo jakąś brzozoterapię:)
Summerko ciekawa teoria, całkiem możliwa.
Witam i pozdrawiam
Czy u Was też tak zimno? To ja stawiam nalewkę na rozgrzewkę:

Jeżeli chodzi o moją zagadkę z posta #850 to chyba podam Wam odpowiedź. Otóż te zdjęcia zostały zrobione na... a raczej w... stacji kontroli pojazdów. Mój men pojechał skuterem,bo okazało się,że przegląd trzeba zrobić i ku jego zaskoczeniu zobaczył to,co na zdjęciach Wam pokazałam.
Właściciel ma kilka takich stacji i podobno wszędzie ma takie malowidła.
Na poniższym zdjęciu widać przez okno kawałeczek brzegu kanału:

No cóż,każdy ma jakiegoś bzika. ![]()
Rozpisaliście się o brzozach. Lubię laski brzozowe,bo tam... kozaki rosną. Byliśmy wczoraj właśnie w takim lasku,grzybów nie było,za to mój men kleszcza przywlókł i dzisiaj był mały zabieg.
Zmykam do mojego bzika czyli do papierkowych robótek. ![]()
Hej,hej,a co to taka cisza w naszej kafejce? Boicie się zaglądać,że będziecie podsłuchiwani i nagrywani? A potem taśmy wyciekną ?... Nic z tego. Nic Wam tutaj nie grozi,zapewniam
Jest spokojnie i bezpiecznie. ![]()
Specjalnie dla Was filmik z dzisiejszej uczty: żurawie w polu truskawkowym ![]()
I jeszcze jeden :
Ależ mieliśmy co oglądać. A najlepsze jest to,że sąsiadka(właścicielka pola) wciąż stawia jakieś strachy na wróble,a żurawie nic sobie z tego nie robią. Z samego rana przychodzą na śniadanie i chyba czatują gdzieś w zbożu,bo jak tylko gospodyni zniknie z pola,one natychmiast się zjawiają.
Chyba już kiedyś pisałam o tym,że pani Katarzyna Grochola w swojej książce pt.Houston, mamy problem wspominała o żurawiach. Pisała tam,że rodzice dzielą się młodymi: samiec opiekuje się jednym,samica drugim. Z moich obserwacji i filmików wynika,że jeden dorosły chodzi z młodymi,karmi je,a drugi stoi w oddali i rozgląda się.
Filmiki takie są jak widać. Jak się nie ma odpowiedniego,profesjonalnego sprzętu,to się kombinuje: aparat przyłożyłam do lunety i ... żurawie trafione.
Ładny dzień dzisiaj był,więc ja wybrałam się na rowerze nad jezioro i tam zrobiłam... warsztaty plenerowe.
Wzięłam moje gotowe wyroby - magnesy,papier,nawijak i robiłam sobie różne elementy. A że usiadłam niedaleko ośrodka wypoczynkowego ,gdzie często panie przechodziły to i dość duże zainteresowanie było. No i kasa wpadła.
Idę teraz podlewać moje ogórki,mimo że późno wsadzone coś tam rośnie.
Wesołego wieczoru Wam życzę ![]()
Marial gratuluję świetnych filmików. Niestety, nie miałem okazji obserwować żurawi. Słyszałem jedynie, ich klangor.
Witajcie wieczorkiem. Pewnie przed telewizorem siedzicie i mecz oglądacie. Anglicy przegrywają 1:0... To był ładny gol 
WLB,cieszę się,że obejrzałeś filmiki o z żurawiami w roli głównej,to piękne ptaki ![]()
A ja teraz ponarzekam trochę, ale i Was zapytam czy zgadzacie się z Alibabkami i słowami z ich piosenki:
Jak dobrze mieć sąsiada,
Jak dobrze mieć sąsiada,
On wiosną się uśmiechnie,
Jesienią zagada,
A zimą ci pomoże
Przy węglu i przy koksie
I sama nie wiesz, kiedy
Ułoży wam rok się.
Gdy furę zmartwień, kłopotów masz huk,
Do drzwi sąsiada zapukaj puk, puk,
Gdy spotkasz wrogów na drodze swej tłum,
Do drzwi sąsiada zapukaj bum, bum.
Może ja jestem staroświecka i mało tolerancyjna,ale dzisiaj jestem bardzo bojowo do sąsiadów nastawiona.Zaczął się długi weekend,a i duże święto dzisiaj, dzień wolny od pracy,w kalendarzu na czerwono...
Czy myślicie ,że właśnie dzisiaj można bez skrupułów kosić trawę i muzykę puszczać na full tak,że nawet okna w domu nie można otworzyć? Czy wypada właśnie dzisiaj w nowo budowanym domu wiercić wiertarką,walić młotem...
Hmmm... jak to u was wygląda? Przecież w blokach ludzie tak się chyba nie zachowują?!
Dlaczego taki jeden z drugim wyrwie się z miasta na wieś i nie potrafi dostosować się do innych,a przynajmniej jakieś pozory zachować? Żadnych zahamowań!
Dlaczego nie kupi słuchawek i niechby już słuchał sobie tej muzy na full,niechby mu łeb rozerwało nawet... Słoma z butów... ![]()
Ehhh czy to ze mnie taka maruda? Lubie ciszę,śpiew ptaków ,ale i muzyki lubię posłuchać,ale po co sąsiedzi mają wiedzieć o tym?! Lubię posiedzieć w ogrodzie i rozmawiać,ale cała wieś nie musi wiedzieć o czym ja mówię,a i przez komórkę rozmawiam półgłosem,a w miejscach publicznych wyłączam.
Nie jestem taka "ą ę " ,ale jakieś tam dobre cechy z domu wyniosłam. A i polonistkę w LO miałam świetną,która wpajała nam na każdej lekcji zasady savoir-vivre.
A jak to jest u Was z sąsiadami? Czy możecie spokojnie spać w nocy czy dudni Wam coś nad głową? Czy uciążliwe jest ,jak sąsiad wali tłuczkiem w kotlety?
Jak dobrze mieć sąsiada...

Dzień dobry wszystkim!
To głośno ta muzyka musiała być nastawiona, jeśli słychać z tak daleka.
Ja nie mam uciążliwych sąsiadów.
Dla mnie dzisiejszy dzień to dzień pracy. Marial przypomniałaś mi o zbliżającej się nieuchronnie wizji remontu.
Pozdrawiam!
Dzien dobry
długo nie zaglądałam bo byłam trochę zapracowana i miałam problem z moim psem. Meg jest już wiekowa a nadal rwie sie do biegu. Ostatnio się przeforsowała, po biegu dostała dreszczy. Musiala zostac w klinice pod kroplowką. Napedzila mi strachu co niemiara. Greye to psy o innej kosnstrukcji fizycznej, nawet normy np w morfologi odbiegają od standartu. Podobno szmery w sercu to u nich normalka, ech szkoda gadac. Gdy człowiek zacznie "bawic sie w boga" zawsze coś zchrzani. Moja kumpela ostatnio kupiła sobie wymarzonego kota rasy Maincoone. Czytała o nich że to najwieksze z kotów domowych, bardzo mocnej budowy, silne i zdrowe. Byc moze dawniej w Ameryce takie byly, teraz pod wpływem zabiegów hodowlanych bywają chorowite. Stawia sie na wygląd a zdrowie i cechy uzytkowe maja mniejsze znaczenie. W naturze jest inaczej, przezywaja tylko silne, najlepiej przystosowane osobniki. Niektorzy hodowcy probuja nasladowac nature ale jak widac idzie im to miernie. Wracajac do kolezanki, po dlugich miesiacach leczenia kota musiala dac zgode na uśpienie. Kot miał zniszczone jelita od lekow. Rozpacz byla ogromna, jej mlodszy syn caly czas tęskni. Nastepnego kota nie bedzie, boją się i nie chcą ryzykowac.

Temat "sąsiedztwo" - myślę, co kraj to obyczaj. Tu gdzie mieszkam ludzie pamietają o tym że mają sąsiadów i starają się nie utrudniac sobie nawzajem życia. Napewno sa jakieś wyjątki ale ja się z nimi nie spotkałam. W Polsce to niestety nagminna sytuacja nie ważne czy to w bloku czy domku. Taka ta nasza polska natura - "wolnoc Tomku w swoim domku".... dla mnie to czesto zwykły brak wychowania, głupota i zakompleksienie. Dosyc jaskrawie pokazał ten problem Marek Koterski w swoim filmie "Dzień świra". Ten chory stan trwa od wieków w naszej społeczności. Czy kiedyś się to zmieni?
Paweł i Gaweł - Aleksander Fredro
Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Gaweł na dole;
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle polował po swoim pokoju:
To pies, to zając ? między stoły, stołki
Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
? Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
Bo mi na górze szyby z okien lecą. ?
A na to Gaweł: ? Wolnoć, Tomku,
W swoim domku. ?
Cóż było mówić? Paweł ani pisnął,
Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
A tu z powały coś mu na nos kapie.
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
Sztuk! puk ? Zamknięto. Spogląda przez dziurę
I widzi... Cóż tam? cały pokój w wodzie,
A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
? Co waćpan robisz? ? Ryby sobie łowię.
? Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!
A Paweł na to: ? Wolnoć, Tomku,
W swoim domku. ?
Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
Jak ty komu, tak on tobie.
Kolejny przykład..
Nareszcie w domku:) Ależ męczący był ten piątek.
Śliczny kotek DobraBabo! Szkoda, że taki delikatny. Przykro mi z powodu choroby Meg.
Trzeba się trochę znać na zwierzątkach, żeby je hodować. Podziwiam Cię, że tak pieczołowicie dbasz o Meg.
"Dzień świra" to jeden z moich ulubionych filmów.
Dziś mam niespecjalny nastrój. Oglądaliście kiedyś to?
Summerko, jeżeli mówimy o ulubionych filmach. Polecam "Zamrożone marzenia". Zdecydowanie jeden z moich ukochanych filmów.
Witam niedzielnie w kafejce!
U nas pogoda dziwna, raz słońce, raz deszcz. W ogóle dziwnie wygląda, jak w jednym miejscu mokro po deszczu,a w innym sucho. Przypomina mi to niegdysiejszą sytuację, kiedy urlopowałam nad Soliną. Idę sobie spokojnie, słoneczko świeci, cieplutko, a tu nagle za moimi plecami wielki hałas, huk i szum. Oglądam się i nic nie widzę. Oglądam się drugi raz, a tu widzę, jak nade mną rozpostarła się dosłownie ściana ogromnego deszczu, która sobie przeszła nade mną dalej. Oczywiście zmokłam bardzo:)
Wielbicielu Lidiji Bacic zwracasz moją uwagę na bardzo piękny i pouczający film. Przejrzałam fabułę filmową. W wolnym czasie na pewno obejrzę, jeśli będzie dostępny w internecie.
Pozdrawiam wszystkich, życząc udanej niedzieli!
Witam wieczorkiem. Nikogo nie ma. Puściutko.
Hop, hop! Jest tu ktoś?
Zostawiam muzę na wszelki wypadek, gdyby ktoś zajrzał.
Halo, to ja!![]()
Edytuję jeszcze, by dodać jedną z moich ukochanych melodii
Summerko jestem ja. Czekam na prawdziwe upały.
Summerko jestem ja. Czekam na prawdziwe upały.
Wielbicielu Lidiji Bacic przyznaję Ci rację, że warto czekać na dni gorącego lata, bo tyle przyjemnych rzeczy może się wydarzyć.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerko jestem ja. Czekam na prawdziwe upały.
Wielbicielu Lidiji Bacic przyznaję Ci rację, że warto czekać na dni gorącego lata, bo tyle przyjemnych rzeczy może się wydarzyć.
Dla przykładu kąpiel w Jadranie
Z dobrej mortadeli śniadanie.
Summerko polecam jeszcze jeden film, który głęboko zapadł w mej pamięci. To "Woda dla słoni".
Summerka napisał/a:Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerko jestem ja. Czekam na prawdziwe upały.
Wielbicielu Lidiji Bacic przyznaję Ci rację, że warto czekać na dni gorącego lata, bo tyle przyjemnych rzeczy może się wydarzyć.
Dla przykładu kąpiel w Jadranie
Z dobrej mortadeli śniadanie.
Summerko polecam jeszcze jeden film, który głęboko zapadł w mej pamięci. To "Woda dla słoni".
To, jeśli chodzi o Chorwację, na pewno. Proste przyjemności bywają najlepsze.
Życzę Ci Wielbicielu Lidiji Bacic dużo przyjemnych wrażeń podczas upalnych dni.
O tym filmie słyszałam. Pewnie jest wzruszający.
Ciekawe, jak brzmi po chorwacku "woda dla słoni?"
Dzień dobry, cieszę się że tu zagladącie, Summerko i Wielbicielu
Bez Was kafejka zniknęła by na dobre.
Po fali "upału"(było aż 27 st
) nastała pora kapuśniaczkowa, bo to co sączy się z nieba od wczoraj, nie moża nazwać deszczem. Róże w moim ogrodzie pięknie zakwitły ale dzisiaj pochylają się pod ciężarem wody, która dostała się między płatki. Miniaturową którą uprawiam w donicy zabrałam do domu.Wystawię ją z powrotem gdy tylko pojawi się słonko.

Inych też mi szkoda, tym bardziej że pod wpływem intensywnego słońca nabierają odcieni fioletu. Gdy dużo pada są poprostu bordowe i szybko przekwitają.

Gloksynie też kochają słońce, w czasie deszczu tulą płatki ![]()

Nie oglądałam filmu "Woda dla słoni" ale chętnię obejrzę.
Ja polecam Wam dwa filmy "Mój rower" Piotra Trzaskalskiego i "Pachnidło" Toma Tykwera ( na podstawie powieści Patricka Süskinda)
Pierwszy opowiada o relacjach trzech bliskich sobie mężczyzn (dziadek, ojciec, syn) o ich emocjach i uczuciach które czasem ciężko wyrazić, mimo więzi rodzinnych.

Drugi, ciekawa opowieść o człowieku z nikąd. Człowieku niechcianym, porzuconym a jednak posiadającym niezwykły dar - węch absolutny. Gdy dorasta chce stworzyć idealne pachnidło które swoją mocą zniewala ludzkie ciała i umysły. Czy mu sie to udaje, przekonajcie się sami.
DobraBabo cieszę sie, że się pojawiłaś. Czy Meg już zdrowa? Róże są prześliczne.
DobraBabo wygląda na to, że oglądamy te same filmy:)
Witaj Summerko
Dziekuję, Meg ma się już lepiej. Wychodzę z nią na niezbyt forsujące spacery.
Tak po cichu sobie pomyślałam że pewnie któryś z tych filmów ogladaliście. Napisz jak przyjełaś film pachnidło? Dla mnie fascynujący z elementami grozy. Ogólnie temat mi bliski, w swoim czasie miałam duży kontakt z branżą perfumiarską. Zapachy można porównać z emocjami które towarzyszą nam całe życie. O jednych chcemy zapomnieć inne przywołujemy a często pomagają nam w tym nuty zapachowe, zawarte w kosmetykach których używamy.
Jeżeli oglądasz też takie filmy jak "Zeitgeist" to możemy przybić piątkę ![]()

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerka napisał/a:Wielbicielu Lidiji Bacic przyznaję Ci rację, że warto czekać na dni gorącego lata, bo tyle przyjemnych rzeczy może się wydarzyć.
Dla przykładu kąpiel w Jadranie
Z dobrej mortadeli śniadanie.
Summerko polecam jeszcze jeden film, który głęboko zapadł w mej pamięci. To "Woda dla słoni".To, jeśli chodzi o Chorwację, na pewno. Proste przyjemności bywają najlepsze.
Życzę Ci Wielbicielu Lidiji Bacic dużo przyjemnych wrażeń podczas upalnych dni.O tym filmie słyszałam. Pewnie jest wzruszający.
Ciekawe, jak brzmi po chorwacku "woda dla słoni?"
Summerko dziękuję! Masz rację oglądając wspomniany film, wzruszyłem się bardzo. Wynika, że po chorwacku tytuł jest taki: "Voda za slonove".
DobraBabo dziękuję za miłe słowa.
Hello
Ja też jestem
I zaglądam codziennie,tylko czasem jakiś leń mnie dopadnie albo po prostu jakaś pustka w głowie i brak chęci do pisania. A poza tym czas pędzi jak szalony i sami dobrze o tym wiecie. Czasem też odkładam coś na później,za godzinę,i nagle robi się wieczór,późno...
Ach,kinomani z Was. Widzę,że mam spore zaległości,ale może jeszcze ponadrabiam ![]()
A tymczasem ubawiłam się dzisiaj i to nie po raz pierwszy z mojego mena. W ub.r. robiłam sałatkę do słoików i potrzebowałam przyprawę do spaghetti,którą trudno było dostać,bo nie w każdym sklepie była. Któregoś dnia mój men wchodzi z zakupami i prawe,że EUREKA krzyczy od progu ,że udało mu się dostać tą przyprawę i kupił więcej.Okazało się ,że kupił ... 8 opakowań ...przyprawy do pizzy.
A dzisiaj miał kupić cukier waniliowy (miały być naleśniki ze serem) a on kupił... 4 op. kwasku cytrynowego
.
No i jak go nie kochać?!
Czy wszyscy panowie tak mają?Wielbicielu,jak to wygląda u Ciebie?
DB,róża przepiękna. U mnie też zaczęła kwitnąć pnąca.Uwielbiam pnące róże i szalenie mi się podobają przy takich niskich,starych domkach. Przy naszym też
Ale wszystko tak mizernie rośnie,jest zimno,noce jak na czerwiec wciąż bardzo chłodne,czyżby "zimna Zośka" jeszcze sobie nie poszła?
No to ja już sobie pójdę i nie będę marudzić,trzymajcie się ciepło. ![]()
Wielbicielu Lidiji Bacic dziękuję za wyjaśnienie.
DobraBabo nie oglądałam tego filmu, choć miałam zamiar czyli piątki nie da się przybić:)
Jeśli zaś chodzi o "Pachnidło", to filmem nie byłam zachwycona. O wiele lepsza była, moim zdaniem, książka.
Pozostając w klimacie zapachów polecam dla koneserów "Jasminum" w reżyserii Jana Jakuba Kolskiego. To cudowna opowieść o zapachach. Oglądałam go chyba trzy razy. Wiem, że nie jest to film dla każdego. Ale komuś może się spodoba?
Marial witaj w kafejce dawno nie widziana i zapracowana!
Nie wiem czy wszyscy mężczyźni tak mają, jak Twój Men. Musiałby się któryś z nielicznych panów wypowiedzieć:)
To chyba tak samo, jakby kobietę posłać po zakupy do sklepu z częściami samochodowymi:)
Czerwiec rzeczywiście chłodny, a te słynne upalne noce czerwcowe, gdzie słowiki spać nie dają?:)
A ja się cieszę, bo wreszcie skończyłam swoją pracę papierkową. Na koniec budowy podobno wywiesza się wianek albo wiecheć, a na koniec pracy papierkowej to chyba powinno się kokardkę umieścić na pisaninie ![]()
Hello
Ja też jestem
I zaglądam codziennie,tylko czasem jakiś leń mnie dopadnie albo po prostu jakaś pustka w głowie i brak chęci do pisania. A poza tym czas pędzi jak szalony i sami dobrze o tym wiecie. Czasem też odkładam coś na później,za godzinę,i nagle robi się wieczór,późno...
Ach,kinomani z Was. Widzę,że mam spore zaległości,ale może jeszcze ponadrabiam
A tymczasem ubawiłam się dzisiaj i to nie po raz pierwszy z mojego mena. W ub.r. robiłam sałatkę do słoików i potrzebowałam przyprawę do spaghetti,którą trudno było dostać,bo nie w każdym sklepie była. Któregoś dnia mój men wchodzi z zakupami i prawe,że EUREKA krzyczy od progu ,że udało mu się dostać tą przyprawę i kupił więcej.Okazało się ,że kupił ... 8 opakowań ...przyprawy do pizzy.
A dzisiaj miał kupić cukier waniliowy (miały być naleśniki ze serem) a on kupił... 4 op. kwasku cytrynowego http://www.smileygarden.de/smilie/Schle … rl_123.gif .
No i jak go nie kochać?!Czy wszyscy panowie tak mają?Wielbicielu,jak to wygląda u Ciebie?
DB,róża przepiękna. U mnie też zaczęła kwitnąć pnąca.Uwielbiam pnące róże i szalenie mi się podobają przy takich niskich,starych domkach. Przy naszym też
Ale wszystko tak mizernie rośnie,jest zimno,noce jak na czerwiec wciąż bardzo chłodne,czyżby "zimna Zośka" jeszcze sobie nie poszła?
No to ja już sobie pójdę i nie będę marudzić,trzymajcie się ciepło.
Marial takie przypadki jeszcze mnie nie spotkały.
Summerko i zamknąć to wszystko ozdobną okładką.
Witajcie rankiem przy kawce:)
Oo! Widzę, że nie jestem dziś pierwsza.
Pada deszcz i chyba tak będzie przez cały dzień. Gorące upalne dni na pewno przed nami.
DobraBabo cieszę się, że z Meg już lepiej. To przepiękny zwierzaczek!
Wielbicielu Lidiji Bacic świetny pomysł z tą ozdobną okładką. Chyba tak zrobię.
Marial ciekawa jestem, jakbyś ją zaprojektowała? Póki co, poszukam jej w niedalekiej hurtowni papierniczej.
Pozdrawiam!
Dzień dobry, moi mili

Summerko ranny ptaszorek z Ciebie ![]()
Miłego dnia Wam życzę.
Witajcie rankiem przy kawce:)
Oo! Widzę, że nie jestem dziś pierwsza.
Pada deszcz i chyba tak będzie przez cały dzień. Gorące upalne dni na pewno przed nami.DobraBabo cieszę się, że z Meg już lepiej. To przepiękny zwierzaczek!
Wielbicielu Lidiji Bacic świetny pomysł z tą ozdobną okładką. Chyba tak zrobię.
Marial ciekawa jestem, jakbyś ją zaprojektowała? Póki co, poszukam jej w niedalekiej hurtowni papierniczej.
Pozdrawiam!
Summerko dziękuję! Niemożność powtórnego zaśnięcia, tak wcześnie wygoniła mnie dziś z łóżka.
Summerka napisał/a:Summerko dziękuję! Niemożność powtórnego zaśnięcia, tak wcześnie wygoniła mnie dziś z łóżka.
No cóż bezsenność jest zmorą dla niektórych i może mieć różne przyczyny. Mam nadzieję, że przyczyna tej bezsenności była miła.
DobraBabo dziś to nie ja byłam tym "ptaszorkiem" rannym:)
Kochani,jestem dzisiaj na dłużej,bo chwilowo jestem free.
Mój men pojechał do Redy ,tam będzie mecz ze swoim tatą oglądał,więc mam więcej wolnego czasu.
Marial ciekawa jestem, jakbyś ją zaprojektowała? Póki co, poszukam jej w niedalekiej hurtowni papierniczej.
Summerko,nic mi nie przychodzi do głowy,tym bardziej,że nie wiem co to za praca,jaki temat,na jaką okoliczność itd.
Czy pisałam Wam,że już kilka razy zrobiłam... warsztaty plenerowe? Pojechałam na rowerze nad jezioro z moimi wyrobami ,zabrałam trochę pasków,narzędzia i robiłam zachęcając przechodzące panie do oglądania i podglądania jak to się robi?! No i było zainteresowanie a i handel odchodził też
A ja cała w skowronkach byłam,no bo ktoś pochwalił,ktoś inny podziwiał... fajnie
A ja siebie podziwiam za to,że chce mi się tyłek z domu ruszyć chociaż na chwilę i wśród ludzi pobyć.
Na mojej stronie dodałam kilka fotek,może macie ochotę zerknąć (w biżuterii i w magnesach). Tutaj adres (mariaquilling.blogspot.com)
A to prosto z pola dla Was:


Daję słowo,że kaszubskie,świeże,przed chwilą zrywane,pachną truskawkami...tylko strasznie dużo piachu na nich,bo wczoraj mocno deszcz padał. Ale jak się je wypłucze...oj niebo w gębie. Trzy lata ich nie jadłam,a teraz... hulaj dusza,piekła nie ma ![]()
To zmykam do tych truskawek,a Wam dobrego wieczoru życzę. ![]()

Kochani,jestem dzisiaj na dłużej,bo chwilowo jestem free.
Mój men pojechał do Redy ,tam będzie mecz ze swoim tatą oglądał,więc mam więcej wolnego czasu.
Summerka napisał/a:Marial ciekawa jestem, jakbyś ją zaprojektowała? Póki co, poszukam jej w niedalekiej hurtowni papierniczej.
Summerko,nic mi nie przychodzi do głowy,tym bardziej,że nie wiem co to za praca,jaki temat,na jaką okoliczność itd.
Marial tematyka dowolna, najlepiej przyrodnicza.
Kiedyś miałam taką kolorową teczkę na dokumenty w kolorowe kwiaty, motyle i obłoczki. Bardzo ją lubiłam.
Mogłaby być z jakimś ptaszkiem albo owadem lub kwiatem. Pomyślałam, że bardzo mało jest takich ozdobnych teczek. A jeśli są to niezbyt ciekawe. A myślę, że Twoje prace są stworzone do takich przeróżnych kompozycji. Są piękne.
Marial, dziękuję za zdjęcia
Szkoda że zapachu nie można przesłać wirtualnie. Życzę udanych truskawkowych przetworów.
DobraBabo dziś to nie ja byłam tym "ptaszorkiem" rannym:)
Faktycznie, chyba jeszcze nie do końca się obudziłam pisząc o rannym ptaszorku
Dlaczego użyłam słowa ptaszorek zamiast ptaszek? Skąd bierze to słowotwórstwo? Niedawno pisałam truskafony a ostatnio gdy byłam u znajomych i pomagałam im robić inspekt w ogrodzie użyłam zwrotu "róg hacznij". Wszyscy parskneliśmy śmiechem, chodziło o to by zacząć cięcie listewki od rogu. No cóż, mam nadzieję że nie tylko mi się to zdarza.
Dobrej nocy życzy nocna sowa ![]()
Witajcie w kafejce!
Czemu tak nie możecie spać? Ja mam chyba "nadsenność". Gdyby nie wynalazek budzika, to ciężko by było z moim porannym wstawaniem.
Co do produkowania neologizmów, to jest to świetne urozmaicenie słownictwa. Truskafon? hmmm.... Zabawne! Brzmi mocniej niż truskawa.
Lubicie Eleni? Nie należy do moich ulubionych wokalistek, ale te letnie rytmy przyciągają....
Może się wybiorę na jej koncert niedługo.
Udanego dnia! Przecież to już piątek!
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Summerka napisał/a:Summerko dziękuję! Niemożność powtórnego zaśnięcia, tak wcześnie wygoniła mnie dziś z łóżka.
No cóż bezsenność jest zmorą dla niektórych i może mieć różne przyczyny. Mam nadzieję, że przyczyna tej bezsenności była miła.
DobraBabo dziś to nie ja byłam tym "ptaszorkiem" rannym:)
Summerko przeciwnie. Jakoś zrobiło mi się niewygodnie w mym łożu.
Eleni- bardzo lubię tą piosenkarkę doświadczoną przez los.
Witam sobotnio w kafejce. Za oknem pochmurno aczkolwiek bezdeszczowo.
Summerko przeciwnie. Jakoś zrobiło mi się niewygodnie w mym łożu..
Czasem tak bywa.
Dziś mam dzień porządkowy.
Ciekawa jestem, co przygotowujecie sobie na sobotnie śniadanie. Ja, jak zwykle, musli i kawę. Ogromnie lubię włoską kawę. Akurat mi się skończyła. Czytałam właśnie, że fusy z kawy dobrze wpływają na niektóre roślinki.

Eleni to piosenkarka mająca za sobą wielka tragedię. Tym bardziej podziwiam, że jeszcze do tej pory udziela się wokalnie.
Pogodnej soboty życzę tu zaglądającym, jeśli tacy są!
Summerko jeżeli rozprawiamy o tragicznych wydarzeniach w życiu piosenkarek, nie możemy pominąć tej wielkiej osobowości.
Dziękuję za przypomnienie niespotykanego głosu Anny German. Najbardziej lubię jej "Bal u Posejdona" i " Eurydyki tańczące".
Nieszczęścia jej nie omijały. Niełatwe życie miała. Podobno była poliglotką, znała 7 języków. To ciekawe, że Rosjanie lepiej ją docenili niż Polacy. Film o niej jest przecież produkcji rosyjskiej.
Jeśli mówimy o tragicznych sytuacjach w życiu artystek i artystów, to koniecznie trzeba wspomnieć o Annie Jantar i Andrzeju Zausze ( chyba dobrze odmieniłam?).
Marial gratuluję Ci "wyjścia do ludzi" ze swoimi pięknymi robótkami i sukcesów w sprzedawaniu.
DobraBabo, jeśli jesteś sową, to ja mogę być skowronkiem. Znów nam się zrobiło tyle "ptaszorków". I nawet śpiewają, bo muzyczka nam pobrzmiewa:)
Dziękuję za przypomnienie niespotykanego głosu Anny German. Najbardziej lubię jej "Bal u Posejdona" i " Eurydyki tańczące".
Nieszczęścia jej nie omijały. Niełatwe życie miała. Podobno była poliglotką, znała 7 języków. To ciekawe, że Rosjanie lepiej ją docenili niż Polacy. Film o niej jest przecież produkcji rosyjskiej.Jeśli mówimy o tragicznych sytuacjach w życiu artystek i artystów, to koniecznie trzeba wspomnieć o Annie Jantar i Andrzeju Zausze ( chyba dobrze odmieniłam?).
Marial gratuluję Ci "wyjścia do ludzi" ze swoimi pięknymi robótkami i sukcesów w sprzedawaniu.
DobraBabo, jeśli jesteś sową, to ja mogę być skowronkiem. Znów nam się zrobiło tyle "ptaszorków". I nawet śpiewają, bo muzyczka nam pobrzmiewa:)
Summerko właściwie w koprodukcji rosyjsko-polsko-chorwackiej. Zdjęcia przedstawiające Włochy, kręcone były w Chorwacji.
No tak. Przeczytałam gdzieś, że to serial rosyjskiej produkcji. Reżyserem był Artem Antonov i Waldemar Krzystek. A do koprodukcji trzeba dodać jeszcze Ukrainę. O zdjęciach w Chorwacji nie słyszałam. Ciekawe. Zdjęcia kręcono też na Krymie, między innymi miejsce katastrofy we Włoszech.
Witam w deszczowy wieczór czerwcowy! Halo, to znowu ja! Oj zmokłam dziś porządnie. Ciągle pada.
Samotnie sobie posiedzę i posłucham sobie kilka muzycznych kawałków przy imbirowej herbatce.
Czas chyba, żebym wreszcie odpoczęła troszeczkę od forum.
To koniec!
Taka historia
To i ja dosiądę z herbatką ,ale z sokiem malinowym
U nas padał deszczyk wczoraj,a przedwczoraj dość mocno,za to dzisiaj ani kropelki. Termometr nie zaszalał za bardzo,wykrzesał z siebie ledwo te +19 st.C. Był zimny wiatr,ale młodym ludziom nie przeszkadzał w pływaniu w jeziorze. Nawet jakaś babcia z wnukami pluskała się. Ja raptem ręce zamoczyłam i muszę Wam powiedzieć,że woda była całkiem przyjemna.
Pamiętam te lata gdy byłam takim podstawówkowym podlotkiem ,chodziłam latem nad rzekę i żadna siła mnie nie mogła wyciągnąć z wody. wargi sine,telepało mną porządnie,ale co tam! To była frajda!
Dzisiaj trochę boję się wody. Nawet nie wiem skąd wziął się taki uraz.Może po obejrzeniu "Titanica"... Kilka razy płynęliśmy promem z Danii do Norwegii i za każdym razem była to dla mnie bardzo stresująca podróż. A sztormu to już nikomu nie życzę ![]()
Summerko,jakiś błąd się wkradł,nie posłuchałam drugiej piosenki,ale to nie problem,poszukam w necie.
Wspominacie serial o Annie German. Obejrzałam go z przyjemnością,ale nie chciałabym oglądać po raz drugi. Raz wystarczył
Dobrze było przypomnieć sobie tę postać.I tą piękną miłość,która połączyła Annę i Zbyszka.
Dzisiaj ostatni dzień czerwca,jutro zaczyna się lipiec. Lato w pełni. Jakie macie plany urlopowe? Jakieś wyjazdy? Wielbiciel planuje Chorwację,a Ty Summerko? Dobra Babaeczka pewnie marzy o jakiejś krainie bez deszczu.
Ja ,o ile nic się nie zmieni,to trochę będę trochę w rozjazdach:pod koniec lipca Małopolska,pod koniec sierpnia Małopolska,a we wrześniu wybieramy się do mojej córci do UK.
Tak więc żaden Egipt i wielbłądy ![]()
Kochani,życzę Wam,żeby lato przyniosło Wam dużo zdrowych i ciepłych dni,ale też wielu fajnych ,pełnych niespodzianek dni,żeby nie zabrakło miłości,dobrego humoru i prawdziwych przyjaciół wokół. ![]()

Czesc i czolem, przepraszam ze tym razem bez polskich znakow. ![]()
Kilka razy probowalam cos napisac ale nie moglam bo serwis byl niedostepny, nie wiem czy tylko ja mam takiego pecha. Forum nie chcialo sie otwierac albo znikalo to co juz napisalam..niewazne. Reklamy jezdzace po ekranie tez mnie troche frustruja ale jakos to przezyje.
W tym roku nie wybieram sie na wakacje, nawet nie czuje takiej potrzeby. Co do miejsc do ktorych chcialabym zawitac, jest jedno ale to na razie marzenie. Chcialabym zwiedzic Australie. Jest to dosc kosztowna impreza ale mysle ze w niedlugim czasie zrealizuje swoje marzenie. Nie chcialabym wyjezdzac w okresie najwiekszych upalow, nie lubie gdy przypieka mnie slonce. Nie interesuja mnie kurorty, raczej otwarta przestrzen i tambylcy.

ja jestem daleka od wtrącania się i tego nie robię,zwierzam się tylko wam a tam niech robią jak chcą

Witajcie moi mili, w kafejce ucichło, nasza gospodyni korzysta z wakacji. A u mnie praca, praca, mam tydzień urlopu więc odpocznę. Zaglądałam tu od czasu do czasu ale nie miałam weny do pisania. Przede mną ważne decyzje. Chcę podjąć ryzyko, choć mówią że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Sporo wody upłyneło w owej rzece. Z jednej strony znam ją a mimo to mam obawy, jednak gdzie tak naprawdę możemy czuć się pewnie. Lubię wyzwania, trochę już latek mam więc może intuicja mnie nie zawiedzie. Miewam ostatnio dziwne sny. Ostatnio np. śniło mi się że skradziono mój rower razem z torbą w której miałam dokumenty i pieniądze. Działo się to w bardzo dziwnych okolicznościach, wśród osób których nie widziałam sporo lat. Najciekawsze było to, że gdy potrzebowałam pomocy osoba której nie lubiłam chciała pożyczyć mi pieniądze. Co to wszystko znaczy? Czy takie sny mają znaczenie?
Witaj DobraBabo! Miło Cię znów widzieć czyli czytać:) Kiedyś pasjonowałam się snami. Takie sny o zgubieniu dokumentów i torebki mam za sobą. Ale przecież sny to wyobrażenia i obrazy naszych lęków. Zdarzało mi się tak śnić dzień po dniu, kiedy nie wiedziałam, co robić w pewnej sytuacji i nie bardzo byłam sobą. Najważniejsze jest samo życie. A sny, jakby napisała moja ulubiona poetka, wraz z marzeniami dostajemy za darmo w pakiecie z życiem:) ("nie płacimy za nie ani grosza")
Do tej samej wody nie da się wejść, słusznie piszesz, co najwyżej - do tej samej rzeki:) Zawsze podejmujemy ryzyko, praktycznie codziennie.
Życzę Ci, by Ci się powiodło w Twoich zamierzeniach.
P. S. Napisałaś uroczy wierszyk o letnim wietrze.
marial napisał/a:Kochani,jestem dzisiaj na dłużej,bo chwilowo jestem free.
Mój men pojechał do Redy ,tam będzie mecz ze swoim tatą oglądał,więc mam więcej wolnego czasu.
Summerka napisał/a:Marial ciekawa jestem, jakbyś ją zaprojektowała? Póki co, poszukam jej w niedalekiej hurtowni papierniczej.
Summerko,nic mi nie przychodzi do głowy,tym bardziej,że nie wiem co to za praca,jaki temat,na jaką okoliczność itd.
Marial tematyka dowolna, najlepiej przyrodnicza.
Kiedyś miałam taką kolorową teczkę na dokumenty w kolorowe kwiaty, motyle i obłoczki. Bardzo ją lubiłam.
Mogłaby być z jakimś ptaszkiem albo owadem lub kwiatem. Pomyślałam, że bardzo mało jest takich ozdobnych teczek. A jeśli są to niezbyt ciekawe. A myślę, że Twoje prace są stworzone do takich przeróżnych kompozycji. Są piękne.
Cofnąłem się do zeszłego roku a to po to, ze jeśli ktoś nie chciałby mnie tu zauważyć, żeby bez skrepowania to zrobił.
. Chciałbym schronić się na chwilę w Waszej kafejce. Liczę na kawę. Mocną . Takie espresso gigant strzał. Musze się wziąć do roboty a jestem zmęczony. Zmęczony wszystkim. Mimo wakacji. I przerażony światem kobiet. Wiem, że to kawiarnia dla Pań. tych Pań, przy których spokojnie wypiję kawę i pójdę sobie, żeby nie wzbudzać niepokoju. Potraficie stworzyć coś spokojnego i bezpiecznego. Coś tak kojącego, że jak się za dobrze poczujemy, to nagle obudzimy się wyrzuceni. Uznajmy, że jestem zbłąkanym wędrowcem.
Obiecuję, że nie będę ani podsłuchiwać, ani donosić, ani nagrywać. Mimo, że jestem pod wrażeniem tego, co na tym forum zobaczyłem. Boję się, że poczuję się potrzebny i zachoruje na tę przewlekłą chorobę pomagania. Pomagania właściwie tylko sobie, jak wiele osób tu czyni. Ryzykuję, ale może mnie nie wyrzucicie.
Chcę tylko filiżankę mocnej i pachnącej kawy i chwili uspokojenia. Płacę za wszystko ![]()
Zez
PS. Dziękuję Gospodyni ![]()
Summerka napisał/a:marial napisał/a:Kochani,jestem dzisiaj na dłużej,bo chwilowo jestem free.
Mój men pojechał do Redy ,tam będzie mecz ze swoim tatą oglądał,więc mam więcej wolnego czasu.
Summerko,nic mi nie przychodzi do głowy,tym bardziej,że nie wiem co to za praca,jaki temat,na jaką okoliczność itd.
Marial tematyka dowolna, najlepiej przyrodnicza.
Kiedyś miałam taką kolorową teczkę na dokumenty w kolorowe kwiaty, motyle i obłoczki. Bardzo ją lubiłam.
Mogłaby być z jakimś ptaszkiem albo owadem lub kwiatem. Pomyślałam, że bardzo mało jest takich ozdobnych teczek. A jeśli są to niezbyt ciekawe. A myślę, że Twoje prace są stworzone do takich przeróżnych kompozycji. Są piękne.Cofnąłem się do zeszłego roku a to po to, ze jeśli ktoś nie chciałby mnie tu zauważyć, żeby bez skrepowania to zrobił.
. Chciałbym schronić się na chwilę w Waszej kafejce. Liczę na kawę. Mocną . Takie espresso gigant strzał. Musze się wziąć do roboty a jestem zmęczony. Zmęczony wszystkim. Mimo wakacji. I przerażony światem kobiet. Wiem, że to kawiarnia dla Pań. tych Pań, przy których spokojnie wypiję kawę i pójdę sobie, żeby nie wzbudzać niepokoju. Potraficie stworzyć coś spokojnego i bezpiecznego. Coś tak kojącego, że jak się za dobrze poczujemy, to nagle obudzimy się wyrzuceni. Uznajmy, że jestem zbłąkanym wędrowcem.
Obiecuję, że nie będę ani podsłuchiwać, ani donosić, ani nagrywać. Mimo, że jestem pod wrażeniem tego, co na tym forum zobaczyłem. Boję się, że poczuję się potrzebny i zachoruje na tę przewlekłą chorobę pomagania. Pomagania właściwie tylko sobie, jak wiele osób tu czyni. Ryzykuję, ale może mnie nie wyrzucicie.Chcę tylko filiżankę mocnej i pachnącej kawy i chwili uspokojenia. Płacę za wszystko
Zez
PS. Dziękuję Gospodyni
Zez czyli widzę inaczej! Witaj w opustoszałej kafejce. Gospodyni od dawna przebywa na wakacjach. Inni też tu nie zaglądają.
Dziś zobaczyłam twój wpis w kafejce. Bardzo mi miło, że się pojawiłeś. Co prawda, ja się zjawię dopiero za kilka dni, ale może przyjdzie się Dobrababa lub ktoś inny?
Takie kafejki mają to do siebie, że lepiej się widzimy, poznajemy.
Widać, że masz fajne poczucie humoru. Jeśli chodzi o to "pomaganie" na forum, to coś w tym jest, bo niektórzy piszą tylko, żeby się wypowiedzieć, a niekoniecznie chcą jakiejś pomocy, więc uwaga bardzo słuszna.
Świat kobiet może być zaskakujący.
Witaj zbłąkany wędrowcze i czuj się tu dobrze:)
Za wirtualną kawę się nie płaci. Zapraszam w imieniu nieobecnej gospodyni i liczę na miłe pogawędki! Nikt tu nikogo nie wyrzuci, o to możesz być pewien:)

Na powakacyjne zmęczenie w sam raz:)
Pozdrawiam!
Pojawiam się, aby powiedzieć :"żegnajcie na dwa tygodnie". Jutro o 4.30 wylatuję na wakacje do Chorwacji. Pa!
Pojawiam się, aby powiedzieć :"żegnajcie na dwa tygodnie". Jutro o 4.30 wylatuję na wakacje do Chorwacji. Pa!
Przyjemnego pobytu!
Summerko, dziękuję za odpowiedź i zaproszenie. Nie wiem, czy zasługuję. Chciałem się zatrzymać tylko na chwilę, odpocząć.
Otrzymałem wiele więcej - odpowiedź kogoś tak goscinnego, jak TY, Summerko. Dziękuję, po stokroć dziękuję. Kawa smakowała mi, jak nigdy dotąd. Nie sądzę, że jestem dobrym człowiekiem. Chcę podziękować. Chcę podziękować w taki sposób, abyś mogła poznać, czy zaprosiłaś kogoś, kto na to zasługuje. Po prostu jestem wkurzony. Wkurzony na to, co tutaj zastałem. A zastałem bezrozumny jazgot. Jazgot na temat nowopoczętych dzieci. Zastałem dumę facetów, którzy pozwolili na zdradę. Zastałem bezsilne a czasem wyrachowane kobiety. Zastałem, co najgorsze, wzajemną nienawiść ludzi wobec siebie. Zacząłem się bać.
Nie ośmielam się tej pseudofraszki umieścić na Twoim miejscu na tym Forum. Tam jest zbyt delikatnie. Bo fraszkowa filozofia tu nie wystarczy. Chce tą fraszką podziękować za miłe przyjęcie. Wypowiem ją szeptem, żeby nikt nie pomyśłał, że chcę zakłócić spokój tej kafejki. Usłyszysz tylko Ty. Może uda Ci się mnie jakoś uspokoić.
Dziękuję, po prostu dziękuję za miłe słowa:)
Net_kobiety to teren zbyt poważny, by smieszyć
Zbyt tragiczny, by zakpić, chaotyczny, by zapeszyć
Boję się tu dzieci zostawionych na śmietniku
Niedojrzałość dorosłych umieszczę na pomniku
Tutaj zdrada w pośpiechu mija się miłością
Tutaj krzyk wszystkowiedzących zderza się z podłością
Ach, no jasne! To ma być fraszka! Więc na morał pora!
Społeczeństwo chce zabijać! Wszystko! A więc TORA TORA TORA!!!
Witam wszystkich, a zwłaszcza Szefową. Ja tylko na chwilę,bo nie wiem,czy znajdzie się tu dla mnie wolny stołek.
Co mogę powiedzieć o sobie? Jedno słowo: zagubiona,a może przerażona. Czasem mam ochotę usiąść i zapłakać nad sobą i tym, co robię.
Pozwolę sobie na dodanie małej refleksji:
Są słowa, których wymazać się nie da, są słowa, które zostają w pamięci.
Są słowa, które ranią jak nóż i takie, od których łza się w oku kręci.
Są słowa, których powiedzieć nie chcemy,udając że nie są prawdziwe,
Bronimy się przed tym,idąc w zaparte,a przecież to nie jest uczciwe.
I strach nas ogarnia, gdy ktoś rozszyfruje i czyta jak w otwartej książce
I maskę wkładamy i udajemy, bo to jest dla nas przerażające.
Znajomy zapyta,czy jestem szczęśliwa i jemu zawsze potwierdzę.
Przed obcym nie muszę niczego udawać i że jest inaczej, stwierdzę.
Tak łatwo oceniać ludzi pochopnie, tak łatwo wydawać opinie.
Czasem krzywdzące i mocno raniące, licząc, że ból z czasem minie.
Tak łatwo oceniać nam cudze błedy, nie myśląc o ich przyczynie.
I czasem łatwiej jest nam powiedzieć coś, co z serca wcale nie płynie.
Ranimy tym samym różne osoby, choć wcale tego nie chcemy,
Nie chcąc się przyznać przed nimi i sobą, że czasem mamy w życiu problemy.
Wrzesień 2014
PS: mam nadzieję, że nie nadużyłam Twojej gościnności Summerko ani pozostalych kawoszy..
Witajcie w kafejce! Jeszcze na chwilkę zajrzałam przed wyjazdem, a tu taka miła niespodzianka. Witaj Rito!
Twój wiersz zawiera strach. Czuj się tu bezpiecznie. Zawsze miejsce się dla Ciebie znajdzie.
Gospodyni w dalszym ciągu ani widu ani słychu;) Odpoczywa pewnie gdzieś w realu (nie mylić z marketem:):) Pozdrawiam Marial!

Zez! zawarłeś tyle uczuć i myśli w tych słowach, że nie wiem, co rzec tak bez głębszych przemyśleń.
Możesz tu pisać o wszystkim. problemy są wszędzie, a to przecież forum w założeniu "problemowe" czyli rozmawiamy o tym, co nas męczy. Jednak na dłuższą metę ośmielę się zalecić dystans i nie brać wszystkiego tak serio. Są tutaj też wątki żartobliwe.
Fraszka? Nie spodziewałam się, dziękuję! Ciekawe spojrzenie na portal! Nie zgodzę się z niektórymi stwierdzeniami, ale podoba mi sformułowanie, że niedojrzałość dorosłych stawiamy na pomniku, Często tak bywa.
Nie mam dziś zbyt wiele czasu. Napiszę więcej po powrocie, jeśli się ktoś odezwie:)
Życzę wszystkim udanego pozbawionego trosk dnia i dużo uśmiechu!
Pozdrawiam!
![]()
Summerko, dziękuję za zrozumienie i aromatyczną kawę.. Jesteś kochana ![]()
Rita
witaj Rito:) miło Cie widzieć ![]()
Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 22 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kafejka "Nowa"
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026