W poszukiwaniu kogos podobnego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » W poszukiwaniu kogos podobnego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: W poszukiwaniu kogos podobnego

Bardzo pilnie poszukuje puszystej kolezanki/przyjaciolki do pogadania,popisania,dzielenia sie swoimi przezyciami ,do -byc moze- spotkania?Najlepiej aby byl to ktos z Częstochowy lub okolicy.Mam wrazenie ze z kims puszystym lepiej sie dogadam,jestem puszysta i niesmiala,nie wychodzi mi zrzucenie wagi mimo tysiaca prob.Musze sie chyba pogodzic z tym,co jest.Mam 46 lat i szukam kogos w podobnym wieku.Jestem mezatka.Kocham zwierzatka i przyrode.Lubie dobre ksiazki i filmy,np.psychologiczne,interesuje mnie tez medycyna i zdrowy styl zycia.Pozdrawiam wszystkich puszystych!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witaj  Aniłku, mam 45 lat i jestem właśnie w trakcie walki ze swoja wagą. Co prawda nie jestem z Twoich okolic, ale po za tym, wszystko podobnie: mężatka, kocham zwierzęta, a główna miłością darze psy, lubię dobre książki, filmy. Myślę, że się dogadamy

Początek -2.09.2013, 01.10.13 I etap - 11.400; 01.11.13 II etap - 7.900;
"Daj nam wiarę, że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.że gdziekolwiek są, dobrze im jest.bo są z nami choć w innej postaci.I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze.Że odeszli po to, by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie."

3

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Eh, ja mam lat 25 i już trzy lata po porodzie walczę z wagą.
Aż płakać się chce.
Mam niską samo ocenę.
I jak mąż chce dodać zdjęcie na facebooka bądz Naszą klasę, kłótnie
nie z tej ziemi.

Podam Gg, jeśli Panie chcą na maila :-)
Chętnie pogadam na tego typu sprawy. :-)

Serdecznie pozdrawiam.

Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy,one same przyjdą:*

Mój synek , największe szczęście jakie posiadam smile
I oczywiście kocham Nad Życie :* GG , jeśli potrzebne napisz e-mail smile

4

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Cześć, na forum, nie ma Pań i Panów, jak chcesz pogadać o problemie pisz, zawsze to raźniej , moze znajdziemy jakąs radę

Początek -2.09.2013, 01.10.13 I etap - 11.400; 01.11.13 II etap - 7.900;
"Daj nam wiarę, że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.że gdziekolwiek są, dobrze im jest.bo są z nami choć w innej postaci.I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze.Że odeszli po to, by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie."

5

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witam smile

Długo byłam duża i dobrze pamiętam ten stan sad
Udało mi się zjechać z wagi, ale psychicznie dalej się czuję puszysta sad
Mam 29 lat, dwójkę dzieci. Niestety nie jestem z Twoich okolic...tu się pewnie dogadamy big_smile

D&H&K

6

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Do 8kh3 - Witaj,przepraszam ze dopiero teraz odpisuje,dopiero wczoraj znalazlam kilka odpowiedzi na moj post.Piszesz,ze udalo Ci sie zjechac z wagi - jak?Ostra dieta i full cwiczen?Aktywny tryb zycia?Moja otylosc ma 2 zrodla jest lekopochodna i psychopochodna,do tego brak silnej woli.Potrafie dosc dlugo nie ruszyc slodyczy,ale jak ktos mnie czestuje,rzadko odmawiam.Wstydze sie tego i samej siebie,do tego mam depresje z agorafobią,leki przeciwdepresyjne czesto wzmagaja apetyt.Mam nadzieje ze uda nam sie popisac.Pozdrawiam,jak chcesz napisz do mnie na pryw.maila.

7

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Aniolek wiem sporo o depresji mimo młodego wieku i szczerze ci współczuję ( moja mama miała depresje), na nadmiar tłuszczu też nie narzekam ale staram sie nie myśleć tylko o swoich kompleksach,żeby nie popaść w jakieś błędne koło. Ranne ćwiczenia dobrze nastrajają nawet jeśli nie schudniesz to na pewno samopoczucie sie poprawi, przełam sie i spróbuj, wiem że w stanach depresyjnych trudno się zmusić do czegokolwiek a leki otumaniają, ściskam cię goraco i trzymam kciuki.

8

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Boczulka serdecznie Ci dziekuje za slowa wsparcia i pozdrawiam.Moze jeszcze kiedys wpadniesz tu do naszej netkafejki?Probuje troche cwiczyc rano,ale narazie nie udaje mi sie codziennie.W ogole nie lubie rankow,powoli sie rozkrecam,a rano boje sie jaki bedzie dzien i jak zaplanowac czas.Nie spotkalam jeszcze nikogo kto mialby za duzo czasu ja niestety tak mam,a to jest bardzo przykre.Nuda i pustka to cierpienie i wrazenie nieskonczonosci.Nikomu tego nie zycze.Dobrze ze jest internet,zawsze to jakas pomoc w walce z czasem.

9

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Pewnie że wpadnę. Mi rzadko kiedy plany dnia wypalają, chcę ćwiczyć ale maluch mi nie pozwala. A ty masz dzieci? Czytałam że męża masz i to dość długo.

10

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Do Boczulki - Niestety nie mamy dzieci.W 1991 roku bylam w ciazy i w 3 cim m-cu poronilam.To bylo poronienie samoistne.Potam ja i mąż bralismy leki na inne schorzenia i nie moglismy sie starac o dziecko.Kocham dzieci,kiedys studiowalam pedagogike i mialam praktyki w szkole, w przedszkolu,w pogotowiu opiekunczym - w tym pogotowiu byly najfajniejsze dzieciaki,takie przylepki.

11 Ostatnio edytowany przez boczulka (2014-01-18 21:04:14)

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Szkoda ze nie macie dzieci, ja mam dwoje, teraz sprawiają troszkę kłopotu szczególnie starsza buntowniczka, ale pewnie w przyszłości (jak oczywiście dożyje) będzie wesoło. Nie dziwie sie że piszesz o pustce i przykro mi z powodu utraty dziecka.

12

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

witajcie miłe netkobietki te starsze i młodsze ,należę do tych pierwszych.Chociaż jestem mężatką i mam dorosłe dzieci to czuje się samotna,dzieci mają swoje życie a mąż jakoś daleko chociaż blisko.
Też chciałabym trochę schudnąć ale wbiłam sobie do głowy ,że w moim wieku to już jest inny metabolizm i nic z tą wagą nie zrobić ,może ktoś ma jakieś doświadczenia to prosze o informacje.Życzę miłego wieczoru.

13

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witaj Madana, ja to mam doświadczenie w efekcie jojo:/ Stosowałam kiedyś Dukana ale to nie dla mnie, na temat tej diety są różne opinie, jedno jest pewne stosowana z rozsądkiem i zgodnie z jej zasadami daje efekty.

14

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Boczulka, o diecie dukana to dużo słyszałam i jak ją się stosuje to ok ale potem to waga wraca albo i się zwiększa.
Mi jest brak dyscypliny ,jestem niecierpliwa i  chciałabym od razu efekty zobaczyć , a córka mi powiedziała ,że tyle lat zbierałam kg to teraz efekty nie będą widoczne od ręki .

15

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

To mądra córka.

16

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witaj Madana,pozdrawiam Cie i witam w naszym gronie.I pozdrawiam tez wszystkich.Wczoraj sie wazylam i -o zgrozo-przybylo mi 2 kg, w moim przypadku przy chorym kregoslupie i chorobie wieńcowej to juz jest grozne dla zdrowia.A ja dalej nie moge schudnac.Zaczelam pic 2 razy dziennie zielona herbate,podobno pomaga spalac tluszcz i ogolnie jest zdrowa,na poczatku lutego ide tez do dietetyczki,ale juz prawie stracilam nadzieje na utrate kilogramow.Przykre to bo wstydze sie siebie przed innymi.Piszcie dziewczyny,jak bedziecie mogly,bo razem razniej!

17 Ostatnio edytowany przez boczulka (2014-01-20 20:04:32)

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Ja tez piję zieloną herbatę z cytryną, jest zdrowa, ale czemu tak mało? to co mogę ci sama poradzić przed wizytą u dietetyczki:
jedz mało ale często, unikaj pieczywa, ziemniaków, makaronów, smażonego, napoi gazowanych, soków, tłustego mięsa, pij min. 2 l wody dziennie najlepiej przed jedzeniem wypij szklankę wody jeśli nie lubisz samej wody to możesz dodać cytryny i mięty, pamiętaj,że pijąc np właśnie herbatę do posiłku zwiększa sie objętość kęsa pokarmowego, nakładaj sobie jedzenie na małym talerzyku, jedz wolno, kolor niebieski zmniejsza apetyt ( nie ma żadnych produktów spożywczych w ty kolorze), jedz kasze, ryż brązowy, makarony i pieczywo z pełnego ziarna, chudy nabiał, wędlinę pieczone i gotowane mieso, ryby, warzywa, owoce w niewielkich ilościach bo też zawierają cukier, zwracaj uwagę na zawartość tłuszczu i cukru w każdym produkcie. Trochę chaotycznie bo na szybko, mam nadzieję że pomogłam.

18

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Dzieki Boczulka za wszelkie rady,jak myskisz czy picie wiecej niz 2 szklanki zielonej herbaty mi nie zaszkodzi?A te wskazania dietetyczne - bardzo fajne,tylko na rybki mam alergie.W ogole jestem alergikiem.Moze gubi mnie slabosc do owocow,no i slodyczy?

19 Ostatnio edytowany przez boczulka (2014-01-21 00:12:47)

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Nie powinno zaszkodzić, na pewno jest lepsza od kawy, czy zwykłej czarnej herbaty. Ja kiedyś piłam jaj baaardzo dużo i mi nie zaszkodziła. Co do owoców to w ciązy jadlam ich bardzo dużo i piłam soki przecierowe, nie wiedziałam że one tak szkodzą myślałam,że to będzie zdrowe i przytyłam 30 kg. muszę też sie za siebie zabrać ale niestety to sie tylko tak pisze pieknie i łatwo.
Nie łam się i nie wstydź wyglądu ja ile młodsza a też mam co nosić, może pierwszym krokiem do schudnięcia jest samoakceptacja?

20

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witajcie, dziękuję za miłe przyjęcie i=)
Jestem po 50,mam dorosłe dzieci i szukam kogoś z Lubina woj. dolnośląskie do spacerów i pogadania oraz wsparcia przy z rzucaniu kg.
Boczulka wszystko co piszesz na temat żywienia to prawda,tylko najgorzej opanować się jak jest jakieś spotkanie rodzinne i koniecznie trzeba się ruszać.

21

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

No niestety ja z woj Mazowieckiego, ale do Lublina mam nie wiele dalej jak do Warszawy. Zawsze możemy się w odchudzaniu tu powspierać!

22

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego
8kh3 napisał/a:

Witam smile

Długo byłam duża i dobrze pamiętam ten stan sad
Udało mi się zjechać z wagi, ale psychicznie dalej się czuję puszysta sad
Mam 29 lat, dwójkę dzieci. Niestety nie jestem z Twoich okolic...tu się pewnie dogadamy big_smile

To chcesz zebym sprawy intymne tu poruszala?Ja wole zdecydowanie w mailach.Pozdrawiam.

23

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witam ! .Mam 46 lat ,męża dwoje dzieci 24 i 17 lat ,mopsika no jeszcze 20kg nadwagi. Chętnie  dołączę do waszych wirtualnych rozmów.Próbowałam różnych diet ale nawet jak już udało mi się trochę schudnąć to szybko wracałam do poprzedniej wagi,jeden powód SŁODYCZE ! Z mężem już prawie nie rozmawiamy ale to inna bajka.Czuję wielką pustkę a najlepszym lekarstwem są słodycze.Mam problemy z kręgosłupem i  dobrze wiem że muszę obniżyć wagę ale co zrobić jak trzymam dietę ale wystarczy jakiś głupi tekst męża a już sięgam po słodkości tylko one poprawiają mi humor ,przynajmniej  na chwilę .Czuję się samotna i cieszę się że mogę poznać kobietki z podobnymi problemami . Chętnie z wami popiszę smile

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem smile

24

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witam w mroźny dzień,sobota więc wolne od pracy.
Boczulka pomyliłaś miasto Lubin z Lublinem ale to się częsta zdarza ,Lubin  jest w woj dolnośląskim tz zagłębie miedziowe i klub sportowy zagłębie Lubin.
Ja już spaceruje z kijkami z dawną znajomą z pracy i we dwie jest raźniej,ciekawe na ile nam zapału starczy.
Notosru wiem coś o pustce i byciu z mężem ale tak jakby osobno ,brak tematów do rozmów ,moim problemem też są słodycze a najgorsze są wolne dni od pracy,bo ciągle się chce jeść,pozdrawiam.

25

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

To znowu ja . madana ja od 18 roku życia pracowałam a od 10 miesięcy jestem bezrobotna .przez pierwszy miesiąc było super dłuższy urlop ale teraz jest coraz gorzej dużo czasu i jeszcze więcej słodkości .dobrze że masz z kim chodzić z tymi kijami ja też o tym myślałam bo lubię spacery ale samej to się nie chce .

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem smile

26 Ostatnio edytowany przez madana (2014-01-26 00:50:28)

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Notosru,miło ,że się odezwałaś,teraz zaczyna się nowy rok to rozejrzyj się za stażem,bo urzędy mają od nowego roku dotację na te cele,albo zapisz się na jakiś kurs finansowany przez unię,ja ostatnio chodziłam na kurs "komputerowy 50+" nie wiem skąd jesteś ale poszukaj coś i wtedy czas szybciej leci ,bo jest jakieś zajęcie,życzę wytrwałości w szukaniu pracy.

27

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witam, wtrącę się do rozmowy o zbędnych kilogramach. Mam co prawda prawidłową wagę ale to wynik stylu życia. W zasadzie całe życie pilnowałam wagi i wiem, że wystarczy chwila nieuwagi. Kilka lat temu musiałam pozbyć się kilkunastu kilogramów i to niełatwe zadanie.
Boczulko, zasady które podałaś są podstawą. Ważne też są lekkie kolacje niezbyt późne. Podstawą jest konsekwencja. Zasady zdrowego żywienia muszą nam towarzyszyć już zawsze i nie można tego traktować jak karę, tylko nasz świadomy wybór. Wtedy mamy szansę w tym wytrwać. Motywacją niech będzie coraz ładniejsza sylwetka. Trzeba też się dużo ruszać. U mnie podstawą są długie marsze, ćwiczę, ale z tym już jest gorzej.
Nie chcę straszyć, ale z wiekiem gubienie masy jest coraz trudniejsze bo spada metabolizm. Życzę silnej motywacji i konsekwencji. Sobie też smile

28

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego
madana napisał/a:

Witam w mroźny dzień,sobota więc wolne od pracy.
Boczulka pomyliłaś miasto Lubin z Lublinem ale to się częsta zdarza ,Lubin  jest w woj dolnośląskim tz zagłębie miedziowe i klub sportowy zagłębie Lubin.
Ja już spaceruje z kijkami z dawną znajomą z pracy i we dwie jest raźniej,ciekawe na ile nam zapału starczy.
Notosru wiem coś o pustce i byciu z mężem ale tak jakby osobno ,brak tematów do rozmów ,moim problemem też są słodycze a najgorsze są wolne dni od pracy,bo ciągle się chce jeść,pozdrawiam.

Witam się!
Nie pomyliłam się chodziło mi o Lublin. U mnie nie ciekawie, nam ostrą anginę i nie czuje sie najlepiej, jeden plus tylko, że przez ból nie mogę nic przełknąć.

29

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego
notosru napisał/a:

Witam ! .Mam 46 lat ,męża dwoje dzieci 24 i 17 lat ,mopsika no jeszcze 20kg nadwagi. Chętnie  dołączę do waszych wirtualnych rozmów.Próbowałam różnych diet ale nawet jak już udało mi się trochę schudnąć to szybko wracałam do poprzedniej wagi,jeden powód SŁODYCZE ! Z mężem już prawie nie rozmawiamy ale to inna bajka.Czuję wielką pustkę a najlepszym lekarstwem są słodycze.Mam problemy z kręgosłupem i  dobrze wiem że muszę obniżyć wagę ale co zrobić jak trzymam dietę ale wystarczy jakiś głupi tekst męża a już sięgam po słodkości tylko one poprawiają mi humor ,przynajmniej  na chwilę .Czuję się samotna i cieszę się że mogę poznać kobietki z podobnymi problemami . Chętnie z wami popiszę smile

Witaj,ja tez mam duza nadwage,a malo okazji do ruchu,wiec Cie rozumiem i tez mam 46 lat.Tez mam problem z odstawieniem slodyczy i tez chetnie tu bede wpadac.Mam tez(ile zbieżnosci!)duze problemy z kregoslupem i naawet odkregoslupowe bole glowy.Nie wiem jak to jest ze czlowiek nie chcac moze sie tak utuczyc.A schudnac trudno.Dobrze jednak,ze zalozylam ten watek.Pozdrawiam wszystkie kolezanki.

30

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Cześć dziewczyny!
Jeśli pozwolicie,to od czasu do czasu wpadnę do Was.
Jak każda z nas chciałabym schudnąć,ale...
-kobiety w mojej rodzinie mimozami nie były,to i ja mimoza nie jestem
-od szeregu lat odżywiam się zdrowo/z eko jestem za pan brat/kiedy jeszcze nikt o tym nie słyszał
-nie zazdroszczę koleżankom /już!/sylwetki modelki,bo po40 buzia pomarszczona jak czort.
Albo "gęba" albo/za przeproszeniem/dupa!

...jutro będzie lepiej...

31

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Boczulka wracaj szybko do zdrowia i dużo pij jak nie możesz jeść.
Zuza mi też się wydaje ,że u ludzi szczupłych bardziej są widoczne zmarszczki a  w ogóle to panuje opinia,że ludzie otyli są bardziej pogodni i życzliwi, ja dzisiaj mimo dużego mrozu ( -8) byłam ma 1godz. spacerze,a jutro muszę wstać o 4.30 i do pracy.Miłego wieczoru życzę. smile

32

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Hej kobietki ! W swoim życiu próbowałam różnych diet a w ubiegłym roku chodziłam do dietetyczki tam nauczyłam się jeść 5 posiłków dziennie dużo warzyw, owoce ,jogurty ,chude mięso .No i podstawa zawsze posiłki o tej samej porze .Tak zgubiłam jakieś 8 kilo ,niestety moja miłość do słodyczy wygrała .W chwili obecnej jem 5 małych zdrowych posiłków i do tego trochę oczywiście trochę słodkości . Tym sposobem nie obniżę mojej wagi ale co dla mnie najważniejsze waga nie rośnie ,na co nie mogę sobie pozwolić .Moja mama w chwili śmierci ważyła jakieś 180 kg a ostatnie lata życia spędziła w łóżku . Mam 164 cm wzrostu i obecnie ważę 80 kg i bardzo chciałabym to utrzymać.Jednak mój ortopeda twierdzi ze powinnam pozbyć się jeszcze 20 kg. ,, Może znacie jakiegoś czarodzieja ? ha ha przydał by się''

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem smile

33

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

notosru nie jesteś otyła raczej bym powiedziała, że przy kości. Czarodzieja nie znam, a moja rada to zmień ortopedę;)


Powoli dochodzę do siebie, jednak na spacery nie mogę sobie pozwolić:/

34 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2014-01-28 00:03:45)

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Widzę, a raczej czytam że problem wagi to podobna sprawa. Fakt, problemy emocjonoalne, poczucie pustki zyciowej i duzo wolnego czasu sprzyjaja "zajadaniu". Ja nie mam męża i też czuję się samotna, a więc wychodzi na jedno. smile Ja też nie pracuję i raczej na pracę mi się nie zapowiada w najbliższych latach, ale wymyslam sobierożne zajęcia za " free"w stylu pilnowania dzieci siostrze, dwa wolontariaty, a osotanio dyskusyjny klub książki, alei tak przychodzi wieczór i pustka oraz poczucie nieudanego życia, wię heja za frykasy z lodowki i szafek kuchennych, a dupka rośniecoraz bardziej, codziennie przechodzę na dietę i codziennie kończy się na niedotrzymaniu słowa. Ubolewam na swoją słabością charakteru. Mam po prostu "słabą silną wolę".

35

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

No i postanowione od lutego będę chodziła 2 razy w tygodniu na pilates no i czasami na zumbę .Tuż obok mojego bloku jest klub osiedlowy, i tak się składa że organizowane są tam popołudniowe zajęcia .To już coś myślę ,że poznam tam ciekawych ludzi może nawet z mojego osiedla .:)

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem smile

36

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Co tak dopuszczacie kobity do smierci tej kafeji? Dalej...no...kobiałki...piszcie...bo znowu tona samotnych 40 plus będzie narzekać po katach...

37

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

A ja sie nie objadam,tyje bo biore sterydy i inne leki,jedyna slabosc to do slodyczy,ale nimi tez sie nie objadam.

38

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Sterydy, hormony to naprawdę nasi wrogowie przez te paskudztwa  to w ciągu miesiąca przytyłam 10 kilo .

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem smile

39

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Witajcie, dawno już mnie tu nie było. Miss... tona 40+ ale zapomniałaś o mnie:) a ja to tona 40 - ;D

Niestety nie mam dobrych wieści! raczej o chudnięciu w moim przypadku to nie ma mowy! tylko o tyciu:/

40

Odp: W poszukiwaniu kogos podobnego

Słuchajcie dziewczyny,ostatnio się pilnowałam i zjechałam z wagi 3 kg 300.Ale po 1.5 tygodnia jak się zważyłam to okazało się ze przytyłam 2 kg.Czyżby efekt jo-jo?Ale jeszcze sie nie poddałam,będę walczyć mimo trudności.Pozdrawiam Was wszystkie.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » W poszukiwaniu kogos podobnego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018