boję się że zawsze będę sama :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » boję się że zawsze będę sama :(

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 228 ]

Temat: boję się że zawsze będę sama :(

Trafiłam na to forum wczoraj zupełnie przez przypadek. Postanowiłam napisać, bo jestem załamana tym, że ciągle jestem sama. Za niedługo kończę 26 lat i moje doświadczenia z mężczyznami są niewielkie. Można powiedzieć, że tak naprawdę to nigdy z nikim nie byłam. Jakieś tam znajomości z mężczyznami bywały w moim życiu, ale krótkie i nic nie znaczące. Byłam dość nieśmiała jako nastolatka, wstydziłam się odezwać w towarzystwie, miałam niskie poczucie własnej wartości, byłam bardzo mało pewna siebie, kiepsko szła mi rozmowa z innymi ludźmi, szczególnie z chłopakami. W liceum poznałam kilka dziewczyn, stworzyła się nam taka paczka przyjaciół (do tej pory przyjaźń między nami trwa). Dzięki tej przyjaźni oraz kierunkowi studiów uwierzyłam, że jestem coś warta, stałam się otwarta, bardziej śmiała itd. Ogólnie mówiąc bardzo się zmieniła, przełamałam swoją nieśmiałość, strach przed kontaktami z ludźmi, dość łatwo zawieram znajomości. Kosztowało mnie to trochę pracy, ale było warto:).
Ale moim problemem, który pozostał jest samotność. Nie chodzi tu o samotność w kontaktach z ludźmi, bo mam zgrane grono przyjaciół, mam znajomych. Ale chodzi mi o taką samotność jakby powiedzieć emocjonalną. Chyba każdy w życiu chcę mieć osobę, która będzie ją kochać, dla której będzie ważna. Bardzo źle mi jest z tym, że nie mam faceta. Szczególnie, że ja tylko wśród mojego grona jestem sama. Próbowałam sobie z tym radzić na różne sposoby, ale ostatnio już nie daję rady. Jeszcze jakbym była przejściowo sama, to byłoby inaczej, ale całe życie. Jest to dla mnie wielka porażka. Zaczynam powoli tracić to co budowałam przez tyle lat czyli poczucie własnej wartości. Znów powoli zaczynam nienawidzić siebie. Jeszcze widząc, że wszyscy wokół zaręczają się, biorą śluby, rodzą dzieci, czuję się coraz bardziej bezsilna w tej samotności.
Nie wiem dlaczego nie potrafię sobie kogoś znaleźć, ogólnie to wszyscy się dziwią. Próbowałam już różnych rzeczy, ale się nie udało.
Boję się, że zawsze będę sama, że nie będę mieć męża i dzieci, o których tak strasznie marzę. Najbardziej boję się, że przyjdzie taki czas, że nie będę mieć do kogo otworzyć ust.

przepraszam za tak długi post

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Też niedługo kończę 26 lat..i też tak jak ty jestem sama. strasznie przykre i niesprawiedliwe to życie,że tak trudno niektórym znależc ta druga polowe i ulozyc sobie zycie jak inni ..

3

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Natienko, widać, że zrobiłaś duże postępy, więc zrób dalsze. Dbaj o swój wygląd, o uśmiech, nie unikaj kontaktów ze znajomymi,  nie wstydź się podejść, o coś zapytać czy poprosić. Może warto pójść na jakiś kurs (językowy, fotografii,...), tak żeby poznać jakichś sympatycznych pasjonatów. Trzymajcie się dziewczyny, nie zapominajcie o uśmiechu!

4

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
takiwiatr napisał/a:

Natienko, widać, że zrobiłaś duże postępy, więc zrób dalsze. Dbaj o swój wygląd, o uśmiech, nie unikaj kontaktów ze znajomymi,  nie wstydź się podejść, o coś zapytać czy poprosić. Może warto pójść na jakiś kurs (językowy, fotografii,...), tak żeby poznać jakichś sympatycznych pasjonatów. Trzymajcie się dziewczyny, nie zapominajcie o uśmiechu!

Uśmiecham się sporo:), w sumie chyba przez to jestem pozytywnie odbierana (z takimi spotkałam się opiniami). Póki co to jakieś kursy hobbystyczne odpadają, bo muszę robić kursy doszkalające, które dość sporo kosztują. Na nich nie mam szansy poznania kogoś, w pracy też nie, poprzez znajomych również niewielka szansa. Chodzę na jakieś imprezy, do pubów, na karaoke. Także nie siedzę w domu. Ale ostatnio już tracę nadzieję na poznanie kogoś.

5

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:
takiwiatr napisał/a:

Natienko, widać, że zrobiłaś duże postępy, więc zrób dalsze. Dbaj o swój wygląd, o uśmiech, nie unikaj kontaktów ze znajomymi,  nie wstydź się podejść, o coś zapytać czy poprosić. Może warto pójść na jakiś kurs (językowy, fotografii,...), tak żeby poznać jakichś sympatycznych pasjonatów. Trzymajcie się dziewczyny, nie zapominajcie o uśmiechu!

Uśmiecham się sporo:), w sumie chyba przez to jestem pozytywnie odbierana (z takimi spotkałam się opiniami). Póki co to jakieś kursy hobbystyczne odpadają, bo muszę robić kursy doszkalające, które dość sporo kosztują. Na nich nie mam szansy poznania kogoś, w pracy też nie, poprzez znajomych również niewielka szansa. Chodzę na jakieś imprezy, do pubów, na karaoke. Także nie siedzę w domu. Ale ostatnio już tracę nadzieję na poznanie kogoś.

To może, jeśli nie kursy hobbystyczne, to jakiś/eś sport(y)?
To dobrze, że dużo się uśmiechasz, wesołych ludzi łatwiej i szybciej się zauważa niż tych bardziej ponurych smile

6

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Natienko, nie trać nadziei. Bardzo dużo osiągnęłaś, możesz naprawdę być z siebie dumna. Uśmiechaj się również do siebie, bo na to zasługujesz. Dbaj o swój wygląd, podkreślaj swoją kobiecość, atrakcyjność, myśl pozytywnie, a wtedy na pewno wpadniesz komuś w oko.

7

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Słuchaj a może zapisz się na taniec towarzyski dla singli? Sama mam ten sam problem co Ty, jednakże ja zaczęłam chodzić na towarzyski z kolegą, bo też nie miał z kim iść a chciał. Wiesz grupa może być różna, mogą być tam sami nieciekawi faceci, ale może akurat poznasz kogoś ciekawego?

8

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

na taniec chciałam chodzić z rok temu, ale nie wypaliło. Zapisałyśmy się z koleżanką  na salsę dla singli. Koleżanka była po rozstaniu chciałam, żeby się czymś zajęła. Ogólnie przedział wiekowy ludzi to był ok. 40, facetów jak na lekarstwo, prawie same kobiety. Pochodziłyśmy jakiś czas tak dla samego tańca. W między czasie zapisałyśmy się do jakieś szkoły tańca, gdzie była oferta dla singli, dobierali partnera do tańca ze względu na preferencję. Trzeba było wpisać wiek, wzrost itd. ale do kurs nie doszedł do skutku. 
A kolegi nie mam żadnego, żeby poprosić. Tzn. mam kolegów, ale wszyscy mają żony, albo narzeczone. Nawet koledzy moich kolegów zajęci. Dostałam zaproszenie na wesele do mojej najlepszej przyjaciółki i nawet nie mam kogo zaprosić, a sama nie pójdę, bo już przerabiałam pójścia samej i wiem, że będę się źle czuła. Szczególnie, że na 70 gości będzie większość młody osób (22-35 lat), ale wszyscy w parach, nikt sam. Jeszcze inne wesela zniosłam (było ciężko, ale jakoś dałam radę). Zawsze ktoś tam był sam, a tu ja tylko sama. jeszcze wesele jest wyjazdowe, więc byłoby mi tym bardziej ciężko samej.

9

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
takiwiatr napisał/a:

Natienko, nie trać nadziei. Bardzo dużo osiągnęłaś, możesz naprawdę być z siebie dumna. Uśmiechaj się również do siebie, bo na to zasługujesz. Dbaj o swój wygląd, podkreślaj swoją kobiecość, atrakcyjność, myśl pozytywnie, a wtedy na pewno wpadniesz komuś w oko.

dzięki:) staram się pozytywnie myśleć, ale ostatnio coś mi to gorzej wychodzi.

10

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Salsa dla singli moim zdaniem się nie nadaje, nie wyobrażam sobie aby któryś z moich kolegów na coś takiego poszedł... Ale z tego wiem jak jest u mnie w mieście taniec towarzyski dla singli wygląda tak, że zbierają zapisy, aby było po równo kobiet i mężczyzn, a w tańcu pary się zmieniają: tańczysz z różnymi osobami. Bardziej o takim czymś myślałam. Co do kolegi do tańca ja chodzę ze znajomym który ma dziewczynę.
Co do wesela mmm nie wiem ciężka sprawa. Mam podobnie wesele jakoś we wrześniu się chyba szykuje a ja sama. Natomiast jeden mój kolega swego czasu mimo, że miał dziewczynę to czasami chodził jako osoba towarzysząca z koleżankami na różne eventy, bo świetny z niego tancerz był. Nie wiem tylko jak reagowała jego druga połowa, bo nie poznałam nigdy: może sobie po prostu ufali.

11

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

właśnie też było, że zbierali zapisy itd. ale nie udało się to zorganizować. U mnie w miejscowości to nic za bardzo nie ma. Dojeżdżam do większego miasta (tam też pracuję), ale tu też kiepsko ze znalezieniem czegoś typowo dla singli. Myślę, że jak się mieszka w większym mieście to jest lepiej. Znalazłam tylko jedną ofertę skierowaną do singli. Spróbuję  się zapisać, ale wątpię, że coś z tego wypali. 
A co do kolegów:) to jeszcze z facetami moich przyjaciółek mogę gdzieś pojechać, czy czasem spotkam się z którymś na kawie. Przyjaciółki nie mają nic przeciwko. Ale oni są zajęci, albo dojeżdżają spory kawał drogi do pracy, albo pracują w delegacjach, mają jakies tam swoje zajęcia. Przyjaciółki się czasem żalą, że mało czasu spędzają razem itd. więc nawet nie chciałabym proponować takiego chodzenia na tańce. Z kolei inni koledzy mają dość zazdrosne dziewczyny, więc nawet nie miałabym odwagi czegoś takie zaproponować.
Naprawdę nie ma ani jednego znajomego, który by ze mną poszedł na taki kurs:(.

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:

Trafiłam na to forum wczoraj zupełnie przez przypadek. Postanowiłam napisać, bo jestem załamana tym, że ciągle jestem sama. Za niedługo kończę 26 lat i moje doświadczenia z mężczyznami są niewielkie. Można powiedzieć, że tak naprawdę to nigdy z nikim nie byłam. Jakieś tam znajomości z mężczyznami bywały w moim życiu, ale krótkie i nic nie znaczące. Byłam dość nieśmiała jako nastolatka, wstydziłam się odezwać w towarzystwie, miałam niskie poczucie własnej wartości, byłam bardzo mało pewna siebie, kiepsko szła mi rozmowa z innymi ludźmi, szczególnie z chłopakami. W liceum poznałam kilka dziewczyn, stworzyła się nam taka paczka przyjaciół (do tej pory przyjaźń między nami trwa). Dzięki tej przyjaźni oraz kierunkowi studiów uwierzyłam, że jestem coś warta, stałam się otwarta, bardziej śmiała itd. Ogólnie mówiąc bardzo się zmieniła, przełamałam swoją nieśmiałość, strach przed kontaktami z ludźmi, dość łatwo zawieram znajomości. Kosztowało mnie to trochę pracy, ale było warto:).
Ale moim problemem, który pozostał jest samotność. Nie chodzi tu o samotność w kontaktach z ludźmi, bo mam zgrane grono przyjaciół, mam znajomych. Ale chodzi mi o taką samotność jakby powiedzieć emocjonalną. Chyba każdy w życiu chcę mieć osobę, która będzie ją kochać, dla której będzie ważna. Bardzo źle mi jest z tym, że nie mam faceta. Szczególnie, że ja tylko wśród mojego grona jestem sama. Próbowałam sobie z tym radzić na różne sposoby, ale ostatnio już nie daję rady. Jeszcze jakbym była przejściowo sama, to byłoby inaczej, ale całe życie. Jest to dla mnie wielka porażka. Zaczynam powoli tracić to co budowałam przez tyle lat czyli poczucie własnej wartości. Znów powoli zaczynam nienawidzić siebie. Jeszcze widząc, że wszyscy wokół zaręczają się, biorą śluby, rodzą dzieci, czuję się coraz bardziej bezsilna w tej samotności.
Nie wiem dlaczego nie potrafię sobie kogoś znaleźć, ogólnie to wszyscy się dziwią. Próbowałam już różnych rzeczy, ale się nie udało.
Boję się, że zawsze będę sama, że nie będę mieć męża i dzieci, o których tak strasznie marzę. Najbardziej boję się, że przyjdzie taki czas, że nie będę mieć do kogo otworzyć ust.

przepraszam za tak długi post

Natienko widzę, iż mamy podobne doświadczenia życiowe i refleksje tyczące się samotności. Także pokonałem swoją nieśmiałość i niskie poczucie własnej wartości. Niestety z samotnością, pomimo starań nie jestem w stanie wygrać wojny. W pojedynczych bitwach czasem zwyciężam. O swojej samotności lepiej mi opowiadać poezją. Jeżeli jesteś ciekawa w "Moich wierszach z komentarzem" (patrz Debiuty literackie na tym wspaniałym Forum) znajduje się wiersz "Samotność romantyka". Tak postrzegam własną samotność rymami.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

13

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Dobrze jest wiedzieć, że ktoś ma podobne doświadczenia do moich. Boli mnie szczególnie to, że naprawdę przez kilka lat starałam się, aby kogoś poznać. Nie siedziałam w domu z założonymi rękami i nie czekałam, aż książę z bajki zapuka do mych drzwi wink
Przez te kilka lat to niestety w tej kwestii nic się nie zmieniło, no prawie nic ...

14

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Hej dziewczyny wink  tak to niestety jest jak się kogoś szuka to się nikogo nie znajdzie.

15

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

kiedyś przeczytałam takie słowa " nie szukaj szczęścia, nie pozwoli się odnaleźć - przygotuj się, a nadejdzie " i uwierzcie mi to działa jeżeli szuka się desperacko to nic z tego jeśli nie jest się gotowym Ja zrozumiałam to dość późno, ale udało mi się znaleźć szczęście i tego jedynego kiedy przestałam szukać. Życzę powodzenia.

16

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

kiedyś mi ktoś powiedział, że miłość przyjdzie wtedy kiedy najmniej się jej spodziewamy:) tylko ja już zaczynam w to wątpić
przez te kilka lat to tak naprawdę nie szukałam nikogo na siłę, wychodziłam, świetnie się bawiłam, jakąś tam nadzieję miałam, że kogoś spotkam, wtedy nie przejmowałam się, aż tak ty, że jestem ciągle sama.
Największy problem pojawił się teraz jak widzę, że tylko ja jestem sama i nie ma najmniejszej nadziei, że coś się zmieni.

17

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Natlenka może tutaj uda Ci się znaleść kogoś kto się tobą zainteresuje wink Życzył bym  i tego z całego serca :-*

18

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

natienko, siedzę na tym forum już naprawdę jakiś czas ( nie patrz na datę rejestracji wink ) i takich tematów jak Twój widziałem naprawdę sporo, wierz mi. wink Sam coś o tym doskonale wiem. Wiem też że mimo wszystko, mimo tego że przychodzą takie dni, że chciałoby się tylko leżeć i wyć do księżyca to nie ma co się poddawać, nigdy - zwłaszcza w takim wieku. Wiem że to trochę brzmi jak pusty i jeden z wielu truizmów ale tak naprawdę jest. Znajdź w sobie coś co Cię porusza, kręci, coś co lubisz robić, zatrać się w tym i kto wie co będzie jutro.

Zresztą pewnie już zauważyłaś, że na netkobietach tak kobiet jak i facetów z podobnymi problemami lub singli jest naprawdę sporo więc nie jesteś w tym osamotniona ergo jest zawsze bądź co bądź spora szansa na poznanie kogokolwiek. Nie tylko tutaj tylko w ogóle, w życiu. A i warto też wspomnieć, że statystycznie prędzej czy później ale jednak zdecydowana większość ludzi układa sobie życie z kimś, głowa do góry. smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

19

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
Adrios napisał/a:

Natlenka może tutaj uda Ci się znaleść kogoś kto się tobą zainteresuje wink Życzył bym  i tego z całego serca :-*

dziękuję z całego serca smile

20

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:

na taniec chciałam chodzić z rok temu, ale nie wypaliło. Zapisałyśmy się z koleżanką  na salsę dla singli. Koleżanka była po rozstaniu chciałam, żeby się czymś zajęła. Ogólnie przedział wiekowy ludzi to był ok. 40, facetów jak na lekarstwo, prawie same kobiety. Pochodziłyśmy jakiś czas tak dla samego tańca. W między czasie zapisałyśmy się do jakieś szkoły tańca, gdzie była oferta dla singli, dobierali partnera do tańca ze względu na preferencję. Trzeba było wpisać wiek, wzrost itd. ale do kurs nie doszedł do skutku. 
A kolegi nie mam żadnego, żeby poprosić. Tzn. mam kolegów, ale wszyscy mają żony, albo narzeczone. Nawet koledzy moich kolegów zajęci. Dostałam zaproszenie na wesele do mojej najlepszej przyjaciółki i nawet nie mam kogo zaprosić, a sama nie pójdę, bo już przerabiałam pójścia samej i wiem, że będę się źle czuła. Szczególnie, że na 70 gości będzie większość młody osób (22-35 lat), ale wszyscy w parach, nikt sam. Jeszcze inne wesela zniosłam (było ciężko, ale jakoś dałam radę). Zawsze ktoś tam był sam, a tu ja tylko sama. jeszcze wesele jest wyjazdowe, więc byłoby mi tym bardziej ciężko samej.

Dziewczyno, na wesele swojej przyjaciółki to lepiej się wybierz. No chyba, że chcesz, aby strzeliła kobiecego foszka. Pewnie domyślasz się, jakie byłyby konsekwencje tego ? wink
I naprawdę idzie się świetnie zabawić. Co prawda zależy to od nastawienia człowieka, ale warto patrzeć z optymizmem na to. Sam jakiś czas temu wybrałem się sam i nie miałem następnego dnia siły, aby iść na trening. I to nie z przepicia, od razu zaznaczam wink .
Nie łam się, przełam się.

21

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Szczęściu trzeba trochę pomóc. Może portal randkowy "sympatia"np?

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

22

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
sluuu napisał/a:

Szczęściu trzeba trochę pomóc. Może portal randkowy "sympatia"np?

Sympatię to ja raczej bym odradzał. Ja tam byłem zarejestrowany i niby znalazłem ale pewna kobieta szukała tylko przygody, a ja nie tego szukam. Więc w moim przypadku sympatia to był niewypał hmm

23

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
Adrios napisał/a:
sluuu napisał/a:

Szczęściu trzeba trochę pomóc. Może portal randkowy "sympatia"np?

Sympatię to ja raczej bym odradzał. Ja tam byłem zarejestrowany i niby znalazłem ale pewna kobieta szukała tylko przygody, a ja nie tego szukam. Więc w moim przypadku sympatia to był niewypał hmm

Wierzę, że nie zawsze zrażasz się do wszystkiego po jednej nieudanej przygodzie. Inaczej zapewne byś nie potrafił chodzić wink .

24

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

z przyjaciółką gadałam nie jest zbytnio zachwycona, ale jakoś to przyjęła. Pomagam jej w organizacji wesela, obiecałam, że na wieczorze panieńskim będę oraz na ślubie. Niestety wiem, że kiepsko bym się bawiła będąc sama. Ostatnio byłam na parapetówce na wyjeździe właśnie w gronie kilkunastu osób, które będą na tym weselu i czułam się bardzo źle. Nie było oczywiście jakoś fatalnie, ale wśród samych par czułam się beznadziejnie. Jak przysłowiowe piąte koło u wozu.  Wolę wyjścia gdzieś niż takie imprezy w zamkniętym gronie.

25

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
SirBatonXIV napisał/a:
Adrios napisał/a:
sluuu napisał/a:

Szczęściu trzeba trochę pomóc. Może portal randkowy "sympatia"np?

Sympatię to ja raczej bym odradzał. Ja tam byłem zarejestrowany i niby znalazłem ale pewna kobieta szukała tylko przygody, a ja nie tego szukam. Więc w moim przypadku sympatia to był niewypał hmm

Wierzę, że nie zawsze zrażasz się do wszystkiego po jednej nieudanej przygodzie. Inaczej zapewne byś nie potrafił chodzić wink .

próbowałam poznać kogoś przez internet i niestety niewypał w moim przypadku hmm

26

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Nie mówię że nie poznałem tam kilka miłych osób, ale dużo jest tam osób które próbują umówić się w wiadomym celu, co mnie bardzo odstrasza od takich miejsc.

27

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
Metyl napisał/a:

. A i warto też wspomnieć, że statystycznie prędzej czy później ale jednak zdecydowana większość ludzi układa sobie życie z kimś, głowa do góry. smile

mam nadzieję, że wcześniej niż później dołączę to tej statystyki smile
nawet nie wiedziałam, że jest tyle samotnych osób. Myślałam, że tylko ja tak mam.

28

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Nawet nie wiesz jak jest nas dużo wink

29

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

w środowisku w, który się obracam nie ma ludzi, którzy są sami. Czasem oczywiście ktoś tam z kimś zerwie, ale za chwilę znów kogoś ma.

30 Ostatnio edytowany przez Adrios (2014-01-28 00:11:06)

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Bo zależy Ci na tym żeby sobie kogoś znaleść i dlatego widzisz te wszystkie kochające się pary wink Wiem coś o tym, bo też mam takie wrażenie że wokół mnie są tylko pary smile

31

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

może faktycznie mogę mieć takie wrażenie. Chociaż ostatnio zrobiłam sobie taki "przegląd" znajomych i tylko ja sama, a zaczęłam od znajomych od dzieciństwa i skończyłam na studiach.

32 Ostatnio edytowany przez Adrios (2014-01-28 00:34:29)

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

A wiesz że ja też sobie zrobiłem taką szybką listę i większość moich kolegów i koleżanek ma kogoś?
A ja tak samo jak ty sam.

33

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

myślę, że u mnie będzie co raz gorzej. Boję się, że za niedługo to wszyscy będą mieć mężów, żony dzieci. Tylko ja będę sama.

34

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Nawet tak nie myśl bo i na Ciebie i może i na mnie przyjdzie kiedyś pora wink

35

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

a jak na mnie nie przyjdzie wink już wiele marzeń jakie miałam są nie realne do zrealizowania
dwa lata temu w urodziny obiecałam sobie, że będę silna, że nie będę się załamywać, łudziłam się, że za niedługo się coś w moim życiu zmieni. Przez ten czas dobrze się trzymałam, ale tak od listopada jest coraz gorzej.

36

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

przyjdzie pora nawet na ciebie, jak nie dzisiaj to jutro, do starej panny Ci jeszcze daleko :*

37

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

wiesz ile ciotek już na mnie krzyżyk postawiło wink, że stara panna i że ciężko będzie mi w tym wieku kogoś znaleźć. A ile litości w ich oczach. Widok bezcenny wink
Dobrze, że jeśli chodzi o te sprawy to mam "cięty" język i zawsze odwdzięczę się jakimś miłym komentarzem wink

38

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Nie przejmuj się w każdym wieku można sobie kogoś znaleść. Mam kolegę który był kawalerem dość długo, bo miał około 35~40 lat i znalazł sobie żonę i mają córeczkę i nie wiadomo czy nie jest już w drodze drugie.

39

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

moja dalsza kuzynka znalazła sobie dopiero kogoś będąc przed 40 (jej mąż w tym samym wieku jest co ona) i są naprawdę świetnym małżeństwem. Wcześniej nie była jakiś związkach, a naprawdę fajna z niej kobieta, wykształcona, świetnie zarabia, zadbana, towarzystka. Tym faktem się pocieszam. Ale jakoś przeraża mnie jak sobie pomyślę, że miałabym być jeszcze tyle czasu sama.

40

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

no to zajmij się czymś żeby nie myśleć o tym tak intensywnie, ja lubię bawić się elektroniką chociaż jestem z zawodu kimś innym i pochłania mnie to tak że nie myślę o niczym innym tylko nos w programie i w notach katalogowych scalaków big_smile
A czym w ogóle się interesujesz moja koleżanko?

41

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:

wiesz ile ciotek już na mnie krzyżyk postawiło wink, że stara panna i że ciężko będzie mi w tym wieku kogoś znaleźć. A ile litości w ich oczach. Widok bezcenny wink
Dobrze, że jeśli chodzi o te sprawy to mam "cięty" język i zawsze odwdzięczę się jakimś miłym komentarzem wink

ahhh nie martw sie to tylko nadgorliwe ciotki!!! moejej mamie tez tak mowili..wyszla za mojego tate w wieku 28 lat i co? i bardzi dobrze na tym wyszła smile

42

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
salsa820 napisał/a:

kiedyś przeczytałam takie słowa " nie szukaj szczęścia, nie pozwoli się odnaleźć - przygotuj się, a nadejdzie " i uwierzcie mi to działa jeżeli szuka się desperacko to nic z tego jeśli nie jest się gotowym Ja zrozumiałam to dość późno, ale udało mi się znaleźć szczęście i tego jedynego kiedy przestałam szukać. Życzę powodzenia.

Szukanie w desperacji partnera to rzeczywiście nie jest dobry pomysł, ale prowokowanie spotkań z męźczyznami jak najbardziej. To nie jest tak, że pewnego dnia kandydat na męża sam zapukia do drzwi.
Teoretycznie to facet może zaczepić na ulicy i poderwać, ale prawdopodobieństwo że zrobi to osobnik budzący zainteresowanie jest nikłe.

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:

moja dalsza kuzynka znalazła sobie dopiero kogoś będąc przed 40 (jej mąż w tym samym wieku jest co ona) i są naprawdę świetnym małżeństwem. Wcześniej nie była jakiś związkach, a naprawdę fajna z niej kobieta, wykształcona, świetnie zarabia, zadbana, towarzystka. Tym faktem się pocieszam. Ale jakoś przeraża mnie jak sobie pomyślę, że miałabym być jeszcze tyle czasu sama.

Czasami sobie myślę: "może nie jest mi dane spotkać miłości swojego życia?". Mam już 42 lata. Wprawdzie nadzieja umiera ostatnia, ale? A do tego jeszcze ten mój niepoprawny romantyzm.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

44

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
Adrios napisał/a:

no to zajmij się czymś żeby nie myśleć o tym tak intensywnie, ja lubię bawić się elektroniką chociaż jestem z zawodu kimś innym i pochłania mnie to tak że nie myślę o niczym innym tylko nos w programie i w notach katalogowych scalaków big_smile
A czym w ogóle się interesujesz moja koleżanko?

Ogólnie to czas mam wypełniony, ale porostu brakuje mi czyjejś bliskości. Spędzam czas zazwyczaj coś robiąc, bo nie umiem zbyt długo nic nie robić smile Oprócz pracy to zajmuję się jeszcze rzeczami manualnymi np. robię kartki okolicznościowe, zaproszenia na komunie, śluby, chrzty itp., albumy na zdjęcia, ozdoby świąteczne, robię również rzeczy techniką decupage. Piekę pyszne ciasta wink Mam dość młodsze rodzeństwo, więc pomagam im w lekcjach, gramy w różne gry planszowe.
Oczywiście jakieś spotkania ze znajomymi, karaoke (ale nie śpiewam wink), dużo spacerów, czasem kino, czasem wyjścia w góry. Dwa - trzy razy w tygodniu odwiedzam moje sąsiadki (bliskie koleżanki z dzieciństwa). I tu nie mam wyjścia, żeby nie przyjść, nawet jak mam kiepski humor i nie mam ochoty nigdzie wyjść, to wizytę u nich "muszę zaliczyć" ze względu na dzieci koleżanek, które mnie wręcz uwielbiają. W końcu ulubioną ciocią jestem wink. Jak się ostatnio nie pojawiłam przez 2 tygodnie to się nasłuchałam od czterolatka wink że on mnie tak kocha, a ja nie przychodzę.

45

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
natienka napisał/a:

moja dalsza kuzynka znalazła sobie dopiero kogoś będąc przed 40 (jej mąż w tym samym wieku jest co ona) i są naprawdę świetnym małżeństwem. Wcześniej nie była jakiś związkach, a naprawdę fajna z niej kobieta, wykształcona, świetnie zarabia, zadbana, towarzystka. Tym faktem się pocieszam. Ale jakoś przeraża mnie jak sobie pomyślę, że miałabym być jeszcze tyle czasu sama.

Czasami sobie myślę: "może nie jest mi dane spotkać miłości swojego życia?". Mam już 42 lata. Wprawdzie nadzieja umiera ostatnia, ale? A do tego jeszcze ten mój niepoprawny romantyzm.

podziwiam Cię za ten romantyzm smile ja już wątpię, że spotkam miłość swojego życia

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
natienka napisał/a:

moja dalsza kuzynka znalazła sobie dopiero kogoś będąc przed 40 (jej mąż w tym samym wieku jest co ona) i są naprawdę świetnym małżeństwem. Wcześniej nie była jakiś związkach, a naprawdę fajna z niej kobieta, wykształcona, świetnie zarabia, zadbana, towarzystka. Tym faktem się pocieszam. Ale jakoś przeraża mnie jak sobie pomyślę, że miałabym być jeszcze tyle czasu sama.

Czasami sobie myślę: "może nie jest mi dane spotkać miłości swojego życia?". Mam już 42 lata. Wprawdzie nadzieja umiera ostatnia, ale? A do tego jeszcze ten mój niepoprawny romantyzm.

podziwiam Cię za ten romantyzm smile ja już wątpię, że spotkam miłość swojego życia

Natienko dziękuję z całego serca! Jestem przekonany, iż spotkasz miłość swojego życia. Jesteś bardzo wartościową i mądrą dziewczyną. Nie może stać się inaczej, znajdziesz swoje szczęście.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

47

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Moja rodzina co roku życzy mi męża i również zawsze w zanadrzu mam jakąś ripostę, ale akurat nią się nie przejmuję bo chyba bym oszalała do reszty. Cóż Ci Natienko mogę powiedzieć: życzę Ci duuużo pozytywnej energii w 2014 roku. Jesteś wspaniałą osobą, którą czas niestety wystawił na próbę, ale wierze, że to już długo nie potrwa smile

48

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Natienka czytając Twój post poczułam się jakbym czytała o sobie. Jestem w identycznej sytuacji.

Miej czas na to aby pomyśleć...

49

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

No cóż ... widać gołym okiem że to nie jest taki jednostkowy problem, takich 'ja' jest wielu ... czy to po stronie męskiej czy żeńskiej. Grunt to 'po prostu' się odnaleźć i pasować do siebie. Oby się udało. wink

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

50

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Wielbiciel Lidiji Bacic, K.T., Metyl bardzo dziękuję za tak miłe słowa smile

51 Ostatnio edytowany przez Adrios (2014-01-29 01:28:06)

Odp: boję się że zawsze będę sama :(
natienka napisał/a:

Ogólnie to czas mam wypełniony, ale porostu brakuje mi czyjejś bliskości. Spędzam czas zazwyczaj coś robiąc, bo nie umiem zbyt długo nic nie robić smile Oprócz pracy to zajmuję się jeszcze rzeczami manualnymi np. robię kartki okolicznościowe, zaproszenia na komunie, śluby, chrzty itp., albumy na zdjęcia, ozdoby świąteczne, robię również rzeczy techniką decupage. Piekę pyszne ciasta wink Mam dość młodsze rodzeństwo, więc pomagam im w lekcjach, gramy w różne gry planszowe.
Oczywiście jakieś spotkania ze znajomymi, karaoke (ale nie śpiewam wink), dużo spacerów, czasem kino, czasem wyjścia w góry. Dwa - trzy razy w tygodniu odwiedzam moje sąsiadki (bliskie koleżanki z dzieciństwa). I tu nie mam wyjścia, żeby nie przyjść, nawet jak mam kiepski humor i nie mam ochoty nigdzie wyjść, to wizytę u nich "muszę zaliczyć" ze względu na dzieci koleżanek, które mnie wręcz uwielbiają. W końcu ulubioną ciocią jestem wink. Jak się ostatnio nie pojawiłam przez 2 tygodnie to się nasłuchałam od czterolatka wink że on mnie tak kocha, a ja nie przychodzę.

Technika depucage? A co to takiego, bo pierwszy raz się z tym określeniem spotkałem. Kurcze Natalka jesteś wręcz chodzącym ideałem kobiety wink Jeśli pieczesz pyszne ciasta i uwielbiasz  dużo spacerów zwłaszcza po górach to zgłaszam się jako pierwszy na casting na kochającego męża :* ale mój prawie 23 letni staż życiowy zapewne Cię odstraszy sad

K.T. napisał/a:

Moja rodzina co roku życzy mi męża i również zawsze w zanadrzu mam jakąś ripostę, ale akurat nią się nie przejmuję bo chyba bym oszalała do reszty. Cóż Ci Natienko mogę powiedzieć: życzę Ci duuużo pozytywnej energii w 2014 roku. Jesteś wspaniałą osobą, którą czas niestety wystawił na próbę, ale wierze, że to już długo nie potrwa smile

Blondynka12 napisał/a:

Natienka czytając Twój post poczułam się jakbym czytała o sobie. Jestem w identycznej sytuacji.

Dziewczyny na pewno jesteście bardzo pięknymi kobietami i na pewno znajdziecie swojego kochanego który będzie się wami opiekował wink

52

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Adrios szkoda, że wczesniej nie wpadłam na pomysł castingu na kochającego męża wink Chyba jedyne co mi zostało to taki zorganizować wink Jakieś ulotki fajne będę musiała wydrukować. Jakby co, to masz kilka gratisowych punktów na starcie wink za tyle ciepłych słów

53

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

oj Dziewczyny i Chłopaki:) nie marudźcie mi tu, że zostaniecie sami na zawsze i bla, bla, bla! Uszy do góry! Grunt to dobre nastawienie! A pomyślcie sobie, że moglibyście teraz być z kimś, kto Was nie szanuje, kto Was poniża i źle traktuje. Wolelibyście być z kimś takim niż sami? Bo ja osobiście wolałbym być sama. Więc dobrą stroną Waszej (przejściowej tylko!) samotności jest to, że nikt Was nie poniża i nie wykorzystuje. A wymarzony lub wymarzona jeszcze się znajdzie. Sam/ sama . smile

54

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Promemoria rozumiem Twój punkt widzenia i z jednej strony zgadzam się z nimi i rozumiem go, bo masz rację być z kimś kto Cię nie kocha, poniża, nie szanuje jest absolutnie bez sensu i w życiu bym na coś takiego nie poszła. Tu raczej chodzi o to, że ciężko człowiekowi patrzeć jak dookoła ludzie prędzej czy później kogoś znajdują a Ty wciąż jesteś sama i nie zanosi się na zmiany. Taka ot ludzka potrzeba bycia kochanym. Natomiast zgadzam się z tym, ze pozytywne nastawienie przede wszystkim, bo bez tego nie da rady.

Natienka casting super pomysł pierwszy i co jak co ale pierwszy Pan na liście już jest zobaczymy co dalej. Lista wymagań już zrobiona? smile Pozdrawiam.

55

Odp: boję się że zawsze będę sama :(

Z mojej praktyki zauważyłem że kobiety głównie wybierają pod kątem zamożności partnera i planowania posiadania dzieci. Charakter partnera jest mało istotny. Przypuszczanie wszystkie związki kręcą się wokół dzieci no to więc mamy tak niską ich jakość. Jak wykazały badania naukowców, tylko 7% ludzi w związkach kocha się. Pozostali uprawiają seks zupełnie bez żadnych uczuć.

I believe myself that romantic love is the source of the most intense delights that life has to offer. In the relations of a man and a woman who love each other with passion and imagination and tenderness, there is something of inestimable value, to be ignorant of which is a great misfortune to any human being.

Posty [ 1 do 55 z 228 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » boję się że zawsze będę sama :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018