Witam serdecznie, piszę ponieważ mam pewną wątpliwość, która mam nadzieję któraś z was rozwieje
A mianowicie podczas mojej ostatniej wizyty u ginekologa Pani doktor poleciła mi nowe super tabletki Qlaira, wcześniej brałam Yaz. Zaleciła mi rozpoczęcie nowego opakowania Qlaira po zakończenia stosowania Yazu, czyli następnego dnia po zakończeniu brania tabletek placebo, czyli w sumie tak samo jakbym sobie brałą dalej Yaz. Po zakupieniu tych nowych tabletek dokładnie przestudiowałam ulotkę z której jednocześnie wynika że nowe opakowanie Qlaira powinnam rozpocząć następnego dnia po przyjęciu ostatniej zawierającej substancję czynną tabletki Yazu, czyli tabletki placebo powinnam pominąć. Strasznie jestem już skołowana tymi rozbieżnymi informacjami i bardzo proszę o pomoc i informacje, za które z góry dziękuję. ![]()
Podobne tematy
Nie bardzo rozumiem co piszesz( nie wiem czy brałaś ostatnio Jaz czy placebo), ale w każdym razie lepiej zastosować się do ulotki, bo to bardziej wiarygodne źródło, sprawdzane kilkakrotknie zanim zostało opublikowane, a pani doktor mogła się zwyczajnie przejęzyczyć, pomylić itd, bo to tylko człowiek i może była rozkojarzona czy coś...
bierz może tak jak lekarz ci kazal , a przez jakiś czas zabiespieczajcie się też gumką?
marteczka są globulki antykoncepcyjne bez recepty,ale niestety nie pamiętam ich nazwy, musiałabyś się dowiedziec w aptece. Mają takie samo działanie jak pigułki i stosuje się je na jakiś czas przed stosunkiem
Marteczka konczysz obecne opakowanie i zaczynasz opakowanie Qlairy. nie robisz zwyczajnej przerwy 7 dniowej
tylko tak się własnie zastanawiam czy jak od razu zacznę brać te nowe tabletki bez robienia w przypadku Yaz czterech dni przerwy to dostanę miesiączkę, miałam z tymi wątpliwościami zadzwonić do mojego ginekologa i jeszcze się upewnić, ale miałam sporo pracy w piątek i zapomniałam eh..... a tabletkę muszę wziąść albo i nie dzisiaj. Tak sobie myślę żeby posłuchać zaleceń lekarza i ewentualnie dodatkowo się zabezpieczać przez te powiedzmy 9 dni. Dziękuję wam dziewczynki za pomoc ![]()
wez dzis ta tabletke tylko poczatkowo dodatkowo sie zabezpieczaj i powinno byc dobrze
jestem po pierwszym opakowaniu Qlaira, okresu jak nie było tak nie ma, przy drugiej tabletce jedynie widoczny śluzowaty wyciek z minimalną ilością krwi, niby jest zaznaczone w ulotce że tego okresu wogóle może nie być, ale jakoś to wszystko mocno niepokojące jest, planuję kupić test i chyba powrócić do yasminelle
Ciężko tak co miesiąc sie zastanawiać czy to okres był , a może nie...
9 2010-02-24 19:59:23 Ostatnio edytowany przez Wioletta1234 (2010-02-24 20:00:19)
Podczas brania tabletek qlaira okres jest bardzo słaby:) ale to ma być plus tych tabletek a nie problem i powód do zmiany... ja je biorę i są świetne:) a bierzesz bez żadnej przerwy
ja jestem w trakcie drugiego opakowania, mialam lekkie planienie w trakcie 26 i 27 dnia cyklu. czuje sie dobrze, w ciazy nie jestem a to chyba najwazniejsze
ja biorę qlairę od stycznia, przy pierwszym opakowaniu lekki ból głowy( trwał jakiś tydzień), nie przytyłam, piersi się trochę powiększyły, okresu nie dostałam tylko lekkie plamienie. Jednak przy drugim opakowaniu od połowy cyklu miałam plamienia, potem przy czerwonej tabletce dostałam okres trwał 3 dni. Teraz biorę trzecie opakowanie i przez pierwsze dwa tygodnie było super a teraz znowu mam plamienia i to dość obfite..
czy któraś z Was też ma takie problemy z tymi tabletkami??
Mam pytanie?? Bierze któraś z was te tabletki juz dłużej???
Ja biore 3 opakowanie przy pierwszym bylo ok zaczełam drugie i od 15 tabletki miałam plamienia skonczyli sie na 26 tabletce pare dni przerwy i teraz na 3 znowu plamie
juz nie daje rady uciazliwe to jest a mial byc okres tylko raz na jakies 3 miesiace....
Gdy bylam po recepte powiedzialam pielegniarce zeby lekarz przepisał mi 2 opakowania bo i opisałam jej moja sytuacje ona powiedziala ze tez je brala i miala to samo zmienila na inne....
No i chyba tez zmienie na cos innego cena tez poszla do góry 59zł jedno opakowanie....
Jeszcze do tego doszedł ból głowy bardzo czesto mnie boli głowa a kiedys sporadycznie moze 2 razy na rok
moze to byc powód tabletek?
Witam.
Mam do sprzedania jedno opakowanie Qlairy - ginekolog zminieniła mi na inne. Opakowanie jest zafoliowane, termin ważności do 10.2013. Kupiłam za 49,99, sprzedam np. za 45,00 (do negocjacji). Proszę pisać na thinky małpa interia. pl
witam
A jaj mam pytanie troszkę z innej beczki
własnie robię sobie przerwę w braniu tabletek. Jakie metody antykoncepcji polecacie? i po jakim czasie od odstawienia tabletek ?
stosuję qlairę od pół roku. problem następujący: 4 miesiące bez okresu, odstawiłam tabletki po 3 opakowaniu, po 2 tygodniach miałam wizytę u ginekologa, kazał mi rozpocząć nowy blister - okres się pojawił. to było miesiąc temu. teraz skończyłam kolejne opakowanie - znowu miesiączki nie ma. tak więc co 28 dni mam rozrywkę w postaci robienia testu ciążowego.
chyba że mam za okres uznać 12 godzinne upławy w kolorze czekolady mlecznej (wtf???). jak myślicie - powinnam? chyba przerzucę się na inne tabletki...
u mnie było tak : po pierwszym opakowaniu okresu brak, przy dwóch kolejnych jest przy 1 lub drugiej tabletce placebo, przy czwartym opakowaniu okresu brak, więc co trzeba będzie zrobić kupić test ![]()
ja dzis mam wizyte u ginekologa i je zmieniam, bo wole przemeczyc sie te 3 czy 4 dni niz stresowac sie brakiem okresu lub jakims czyms dziwnym.
a tak poza : dziewczyny macie jakeis reakcje uboczne nie opisane w ulotce?
u mnie zaczęły sie problemy z cerą, no i ten brak okresu podobnie jak u ciebie nelcia mocno mnie stresuje, eh...
Ja ide jutro zmieniać te tabletki i niema mowy że lekarz powie mi że to normalne organizm musi sie przestawic... MAM ICH DOŚĆ....
bylam i robie teraz przerwe od tabletek, nie sluza mi;/ a lekarz powiedzial ze dobrze bo w moim wieku probowalm juz wielu tabsow. odpoczne, zrobie badania i zobaczymy
ja tak samo dokładnie jak ty brałam najpierw yaz a zaraz po nim qlaire i zrobiłam tak: wziełam 1 tabletke qlairy nastepnego dnia po wzieciu ostatniej tabletki z opakowania yaz
Mi właśnie lekarz przepisał Q, ale jak przeczytałam kilka wypowiedzi to zaczynam się zastanawiać czy powinnam zrealizować receptę. Dodam, że nie mam dużych miesiączek i trwają zazwyczaj 4 dni. Do tej pory brałam yasmin, ale odstawiłam 2 miesiące temu bo moje libido spadło do 0
(( i podobno po Q powinno wszystko wrócić do normy. Ale sama nie wiem...
Qlaira ma bardzo duże stężenie hormonów i jest bardziej polecana kobietom które zaczynają przekwitać....
Pan/Pani ginekolog chyba wie co robi przepisująć taka antykoncepcję młodym kobietom ![]()
taka informacja dla forumowiczek stosujących te tabletki, obecnie w aptekach' dr Max' jest dosyć duża ich promocja, ja jakiś tydzień temu kupowałam je za około 35zł. ![]()
Post przeniesiony:
Od tygodnia biorę te tabletki, ale własnie gdzieś przeczytałam, że weszły na rynek niedawno. Do tej pory brałam inne tabletki, których było 21, te są zupełnie inne. Lekarz po odstawieniu poprzednich kazał mi od razu przyjąć Qlairę. Biorę ją tydzień, a jeszcze nie dostałam miesiączki, czy to normalne? Proszę pomóżcie, jeśli coś wiecie o tych tabletkach...
Monik_ka? Cóż ja takiego słyszę? Dla starszych kobiet?! Qlaira jako chyba jedyne tabletki na rynku mają w składzie NATURALNE hormony. To super sprawa, bo nie faszerujesz sie chemia i chocby dlatego sa polecane mlodym kobietom. Poza tym nie tyjesz od nich (wrecz mozna schudnac, aczkolwiek ja sie na ten temat nie wypowiadam, bo antykoncepcje hormonalna biorę ładne 6 lat i nigdy nie przytyłam, z natury jestem szczupła i tego chyba już nic nie zmieni) Ja nie przytyłam po nich, a wczesniej bralam bardzo zacofany jesli chodzi o sklad Microgynon i tez nie przytylam, wiec mysle zze ta kwestia zalezy od konkretnego organizmu. Szczerze polecam te tabletki kazdemu. Nie mam efektow ubocznych i baaaardzo skąpą miesiączkę podczas gdy zażywając microgynon leciało ze mnie jak z dziurawej rynny
Jak Macie jakieś pytanie dotyczące tych tabletek to chętnie odpowiem na podstawie własnych doświadczeń i odrobiny własnej wiedzy ![]()
Witam
Ja mam pytanie.. Otoz poprzednio bralam tabletki cyprest, ze wzgledu na problemy z cera i niereguralne miesiaczki,ale na cere nie pomagaly zbytnio... tak wiec pani ginekolog zapisala mi Qlaire... i tradziku mam znacznie wiecej
ale pomijajac juz ten fakt, to w 20tym dniu brania Q dostalam okresu i nie wiem czy powinnam dalej brac te tabletki,tj to samo opakowanie czy w pierwszym dniu tego okresu zaczac nowe opakowanie? Chodzi mi tu glownie o bezpieczenstwo antykoncepcyjne... W ogole jak jest jesli chodzi o te sprawy? bo na jednym forum wyczytalam, ze te tabletki nie zabezpieczaja... i martwi mnie to...
Post przeniesiony:
od 4 m-c biorę regularnie tabletki Qlaira.
Podczas tego okresu miałam jedno 1-2 dniowe plamienie.
Od pewnego czasu pojawiły się u mnie:
nudności, wymity, zaparcia, wzdęcia, bóle podbrzusza, uczucie skurczu ujscia pochwy, ogólne złe samopoczucie, przezroczysto - miejscami biała wydzielina z piersi.
Test ciążowy robiłam 2 razy - za każdym razem negatywny.Czy te wszystkie objawy mogą być spowodowane tabletkami, czy może być ich jakieś inne podłoże?
Normalnie powinnaś kontynuować to opakowanie a potem zgodnie z instrukcją nie robić przerwy i dalej przyjmować kolejne opakowanie. Jeśli natomiast bardzo martwisz się o wcześniejszy okres, udaj się do ginekologa. Najprawdopodobniej to po prostu ze względu na zmianę antykoncepcji.
100krotko, to mogą być objawy ciąży oraz skutków ubocznych tabletek. Proponuje wizytę u ginekologa. Jeśli dokładnie brałaś tabletki to nie powinnaś zajść w ciążę, jednak lepiej za wczasu się upewnić i odwiedzić lekarza. Moim zdaniem, skoro testy są negatywne to mogą to być skutki uboczne tabletek, choć muszę przyznać, że ja żadnych skutków ubocznych nie miałam, dlatego uważam te tabletki za idealne dla mnie. Poza tym, zawierają naturalne hormony ![]()
Witam biore lek qlaira od 10lipca czyli 1 dnia krwawienia i 19lipca mialam 1dniowe brunatne krwawienia potem ponownie 26lipca dostalam ponownie brynatne plamienia trwa do dzis z przerwami 1-2dni i znowu.22lipca mialam petting w ubraniu czyli wkladal mi palec-dodam ze nie mieismy kontakt pochwa penis nic z tych rzeczy bylismy w ubraniu i palce piescily sie nawzajem ja jego a on mi potem umylismy rece ale wczesniej bylismy po kapieli najpierw ja potem on i taka palcowka trwala doslownie jakies dobre 2 minuty i po umyciu wrocilismy do spraw codziennych...potemwieczorem 22lipca wzielam q a 23 tez wzielam ale zwrocilam bo plynelismy promem z dani do polski (wycieczka) przed q 23lipca wzielam ibuprom max,smecte,avison bo mialam wymioty itez zwrocilam q ktorej nastepnej nie wzieklam bomialam wymioty to nie chcialam marnowac .q wzielam 24lipca.Piersi i brzuch bola mnie jak na okres juz sama nie wiem.dodam seksu nie bylo na 100%jaka moge miec pewnosc czy test jesli zrobie 9sierpnia bedzie wiarygodny dodam ze biore co tydzien flymucon juz sie pogubilam.....blagam odpiszcie cokolwiek a biore regularnie.tylko tabletka 1 stracona czyli 14.
Ja brałam Yasmin 3,5 roku. Nie miałam przykrych dolegliwości typu nudności, przyrost masy, chwiejność, emocjonalna itp. ale po jakimś roku zaczęłam odczuwać i do tej pory odczuwam: 1) dosyć częste stany zapalne 2) spadek libido 3) uczucie suchości. Dwa ostatnie były czymś dla mnie zupełnie nowym. Nowy lekarz polecił Qlairę jako tabletki bardziej naturalne które powinny pomóc na w/w dolegliwości. Ile ja się o nich naczytałam w necie ! Miałam mnóstwo wątpliwości, ale wyszłam z założenia że trzeba sprawdzić tabletkę na swoim organiźmie. Wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę na drugi dzień po ostatniej Yasmin (bez robienia przerwy) Ginekolog mówił, żeby zrobić przerwę 7 dni, ale ja jednak trzymałam się tego co było napisane w ulotce (w necie też krazyły na ten temat różne wersje). Natomiast jeśli chodzi o to, od kiedy jestem zabezpieczona to... kompletnie nie wiem. Myslałam, że tak jak zawsze od pierwszej tabletki i nie pytałam o to lekarza, a w necie raz czytam że od 10 tej raz że od 15-tej. W aptece pani farmaceutka powiedziała z kolei że cały pierwszy miesiąc jest "niepewny". Przeraża mnie ile sprzecznych wersji jest w tak ważnej kwestii ! Cóż... przez miesiąc przywitamy się z prezerwatywami, i dam sobie 3 m-ce na przykre dolegliwości i aklimatyzację.
Witam. Jestem w trakcie piątego opakowania Qlairy. Do tej pory wszystko było w porządku (no może oprócz pryszczy co drugie opakowanie i kilku plamień śródcyklicznych). Ostatnio jednak zamiast okresu miałam kilka plamek na bieliźnie i wLasciwie nie wiem co jest... W ogóle moje miesiączki odkąd biorę Qlairę są takie, że nie kupuje już podpasek ani tamponów, bo wystarcza mi tylko wkładki. Ale to jest strasznie stresujące jak się nie wie czy to okres czy nie. Nigdy nie brałam innych tabletek i właściwie nie wiem jak to przy nich wygląda z okresem. Czy jest on normalny? Może faktycznie warto zmienić na inne i mieć mniej stresu... Zwłaszcza, iż moje miesiączki zanim zaczęłam brać tabsy były strasznie obfite i długie (raz miałam przez prawie miesiąc wyłączając tygodniowa przerwe:/ )
Witam. Jestem w trakcie piątego opakowania Qlairy. Do tej pory wszystko było w porządku (no może oprócz pryszczy co drugie opakowanie i kilku plamień śródcyklicznych). Ostatnio jednak zamiast okresu miałam kilka plamek na bieliźnie i wLasciwie nie wiem co jest... W ogóle moje miesiączki odkąd biorę Qlairę są takie, że nie kupuje już podpasek ani tamponów, bo wystarcza mi tylko wkładki. Ale to jest strasznie stresujące jak się nie wie czy to okres czy nie. Nigdy nie brałam innych tabletek i właściwie nie wiem jak to przy nich wygląda z okresem. Czy jest on normalny? Może faktycznie warto zmienić na inne i mieć mniej stresu... Zwłaszcza, iż moje miesiączki zanim zaczęłam brać tabsy były strasznie obfite i długie (raz miałam przez prawie miesiąc wyłączając tygodniowa przerwe:/ )
Z tego co czytałam na temat tych tabletek, to właśnie ich zaletą jest okres jeszcze krótszy i bardziej skąpy niż przy innych tabletkach (gdzie generalnie przy tabletkach antykoncepcyjnych okres się skraca i jest mniej obfity i mniej bolesny) i często lekarze przepisują je właśnie kobietom z obfitymi i długimi miesiączkami. Z tego co piszesz, wszystko jest w porządku. U wielu kobiet nie pojawiają się nawet plamienia podczas brania Qlairy. Wg ulotki w 15% cykli może nie występować miesiączka. A jeśli chodzi o komfort psychiczny... to doskonale rozumiem, iż czasem lepiej mieć "normalny" okres, niż zastanawiać się czy wszystko jest dobrze. Myślę jednak, że jeśli nie masz innych uciążliwych skutków ubocznych (a to nie takie proste dobrać tabletki do swojego organizmu), to warto zostać przy dotychczasowych tabletkach, przynajmniej jeszcze przez kilka miesięcy. Ja brałam Yasmin 3,5 roku, okres był mniej bolesny, krótszy, bardziej skąpy - taki "w sam raz". Teraz zmieniłam na Qlairę (z innych powodów nie związanych z okresem) i trochę boję się, jak to będzie z tymi skąpymi miesiączkami, nie chciałabym co miesiąc stresować się i robić testu ciążowego. Muszę się sama przekonać, jak się z tym czuję.
Zgadzam się. Odkąd biorę Qlairę okresu prawie nie mam ![]()
moja pani ginekolog przepisala mi Qlairę, zapłaciłam 38zł w Avenie, to moje pierwsze tablrtki i po przeczytaniu tych wszystkich postów zaczynam się bać ![]()
38 2010-09-08 14:12:51 Ostatnio edytowany przez Annuar (2010-09-08 14:14:58)
Jestem w trakcie drugiego opakowania Qlairy i na razie jestem zadowolona (porównując do poprzednich tabletek Yasmin branych przez 3,5 roku). "Okres" dostałam w 28 dniu (czyli przy drugiej tabletce placebo, wg ulotki wypada zwykle w 26 dniu). Był krótszy (3 dni) niż przy poprzednich tabletkach, ale trochę bardziej bolesny (skurcze bardziej przypominały te przy naturalnym okresie, gdy nie brałam żadnych tabletek). Samopoczucie dobre, wilgotność większa, libido trochę wzrosło. Przy Yasmin nie miałam większych dolegliwości żołądkowych, czasem nudności czy uczucie ciężkości w dole brzucha, ale przy Qlairze nie mam nawet tych niedogodności. Jak na razie uważam, że warto było zdecydować się (po dłuuugich wahaniach) na zmianę tabletek.
Witam. Przez 3 lata brałam Harmonet, jednakże moje libido spadło prawie do zera
moja Pani ginekolog przepisała mi Qlaire, że niby wszystko wróci do normy...
Jednak tak się nie stało. Na domiar złego mam straszne huśtawki nastrojów, plamienia, krwotoki z nosa i jak na 26 lat koszmarny problem z cerą! W Harmonecie było to choć dobre, że żadne wypryski mnie nie atakowały, a teraz koszmar. No i cena zostawia wiele do życzenia.... Zmieniłam ginekologia, a mój nowy lekarz zdziwił się że takie tabletki dostałam, bo niby są one przeznaczone dla kobiet po 40 roku życia, teraz mam zacząć brać Ragulon, zobaczę jak to będzie, ale wiem jedno na pewno nie wrócę do Qlairy, bo generalnie są to źle wydane pieniądze.
Witam. Przez 3 lata brałam Harmonet, jednakże moje libido spadło prawie do zera
moja Pani ginekolog przepisała mi Qlaire, że niby wszystko wróci do normy...
Jednak tak się nie stało. Na domiar złego mam straszne huśtawki nastrojów, plamienia, krwotoki z nosa i jak na 26 lat koszmarny problem z cerą! W Harmonecie było to choć dobre, że żadne wypryski mnie nie atakowały, a teraz koszmar. No i cena zostawia wiele do życzenia.... Zmieniłam ginekologia, a mój nowy lekarz zdziwił się że takie tabletki dostałam, bo niby są one przeznaczone dla kobiet po 40 roku życia, teraz mam zacząć brać Ragulon, zobaczę jak to będzie, ale wiem jedno na pewno nie wrócę do Qlairy, bo generalnie są to źle wydane pieniądze.
Mi też gin polecił Qlairę na spadek libido po Yasmin, choć nie zapewniał że na pewno będzie lepiej. Biorę prawie pół roku. Nie jest lepiej ![]()
Plusem jest minimalny (choć nie super regularny) okres. Minusem bolesność piersi.
Na szczęście nie mam problemów z cerą (może dlatego, że i tak mam kiepską - zauważyłam że na problemy z cerą skarżą się kobiety które wcześniej nie miały z nią problemów). A cena za tabsy faktycznie spora.
Ja dzisiaj idę do gina i chcę prosić o receptę na krążek NuvaRing - to chyba ostatnia szansa na wzrost libido. Ciekawa jestem jak podziała na Ciebie Ragulon (?)
Mi też gin polecił Qlairę na spadek libido po Yasmin, choć nie zapewniał że na pewno będzie lepiej. Biorę prawie pół roku. Nie jest lepiej ![]()
Plusem jest minimalny (choć nie super regularny) okres. Minusem bolesność piersi.
Na szczęście nie mam problemów z cerą (może dlatego, że i tak mam kiepską - zauważyłam że na problemy z cerą skarżą się kobiety które wcześniej nie miały z nią problemów). A cena za tabsy faktycznie spora.
Ja dzisiaj idę do gina i chcę prosić o receptę na krążek NuvaRing - to chyba ostatnia szansa na wzrost libido. Ciekawa jestem jak podziała na Ciebie Ragulon (?)
Też miałam NuvaRing ale tylko przez miesiąc. Dość sporo kosztuje, skutków ubocznych jako takich nie odczuwałam, pewnie dlatego, że za krótko go miałam. Duży plus, że nie trzeba pamiętać o anty
i nie czuć, że cokolwiek się "ma". Niestety zrezygnowałam gdyż Mój mężczyzna nie za bardzo tolerował krążek podczas stosunku
uważał, że przeszkadza mu....
Też czekam z niecierpliwością na to co będzie po Regulonie, niestety mam jeszcze jedno opakowanie Qlairy i muszę je skończyć zanim zacznę nowe tabsy. Więc na ich temat wypowiem się dopiero za jakiś czas ![]()
Też miałam NuvaRing ale tylko przez miesiąc. Niestety zrezygnowałam gdyż Mój mężczyzna nie za bardzo tolerował krążek podczas stosunku
uważał, że przeszkadza mu....
Hm... ja również zastanawiam się jak Mój Mężczyzna obierze NR. Byłoby ironią gdybym ja była zadowolona, a jemu coś przeszkadzało ;(
Nie był zachwycony, gdy opowiadałam Mu o krążku, ale ponieważ Mu również zależy na poprawie "naszych stosunków" wsparł ten pomysł.
Czytałam, że najczęściej facetom nie przeszkadza, czasem go czują ale jest to nawet stymulujące. Twój przypadek jest chyba pechowy, tak bywa...
Eh...
Witam,
mam do sprzedania 2 opakowania tabletek Qlaira-oryginalnie zafoliowane, termin ważności 08.2014 i paragon z apteki.(płaciłam 55zł za opakowanie -sprzedam taniej). Odstawiam, bo staram się o potomka. kontakt: connielavel(at)wp.pl (connielavel(małpa)wp.pl)
Pozdrawiam
Witam,
mam do sprzedania 2 opakowania tabletek Qlaira-oryginalnie zafoliowane, termin ważności 08.2014 i paragon z apteki.(płaciłam 55zł za opakowanie -sprzedam taniej). Odstawiam, bo staram się o potomka. kontakt: connielavel(at)wp.pl (connielavel(małpa)wp.pl)
Pozdrawiam
Witam raz jeszcze ten post jest już nieaktualny.
Zgadzam się. Odkąd biorę Qlairę okresu prawie nie mam
Ale czy to na pewno dobrze?
Bałabym się ingerować w organizm do tego stopnia. Wg mnie Matka Natura wie najlepiej, co dla nas dobre, więc jeśli mamy miesiączkować, to cóż. I tak mam wyrzuty sumienia, że faszeruję się substancjami, które blokują mi cykl dla mojej przyjemności...
Więc gdyby mój lekarz polecał mi Qlaire - zaprotestowałabym.
pchelka_1989 napisał/a:Zgadzam się. Odkąd biorę Qlairę okresu prawie nie mam
Ale czy to na pewno dobrze?
![]()
Bałabym się ingerować w organizm do tego stopnia. Wg mnie Matka Natura wie najlepiej, co dla nas dobre, więc jeśli mamy miesiączkować, to cóż. I tak mam wyrzuty sumienia, że faszeruję się substancjami, które blokują mi cykl dla mojej przyjemności...
Więc gdyby mój lekarz polecał mi Qlaire - zaprotestowałabym.
Sama zauważyłaś, że biorąc tabsy i tak ingerujemy w tzw. Matkę Naturę.
"Okres" przy tabsach to i tak nie okres ani normalna miesiączka tylko "krwawienie z odstawienia". To czy będzie bardziej czy mniej (jak w przypadku Qlairy) obfity nie ma znaczenia... to i tak już nie jest fizjologia Matki Natury ![]()
Ja brałam Qlairę przez pół roku i te skąpe, bezbolesne "okresy" były bardzo komfortowe i wygodne ![]()
I właśnie z wyżej wymienionych powodów dręczy mnie fakt brania tabletek... Ale raczej nie ma innego środka antykoncepcyjnego, który miałby taką samą skuteczność jak tabletki i który byłby mniej ingerujący w organizm. ![]()
Witam serdecznie, piszę ponieważ mam pewną wątpliwość, która mam nadzieję któraś z was rozwieje
A mianowicie podczas mojej ostatniej wizyty u ginekologa Pani doktor poleciła mi nowe super tabletki Qlaira, wcześniej brałam Yaz. Zaleciła mi rozpoczęcie nowego opakowania Qlaira po zakończenia stosowania Yazu, czyli następnego dnia po zakończeniu brania tabletek placebo, czyli w sumie tak samo jakbym sobie brałą dalej Yaz. Po zakupieniu tych nowych tabletek dokładnie przestudiowałam ulotkę z której jednocześnie wynika że nowe opakowanie Qlaira powinnam rozpocząć następnego dnia po przyjęciu ostatniej zawierającej substancję czynną tabletki Yazu, czyli tabletki placebo powinnam pominąć. Strasznie jestem już skołowana tymi rozbieżnymi informacjami i bardzo proszę o pomoc i informacje, za które z góry dziękuję.
wiesz co Ci powiem? ialam odwrotnie. z qlaira przechodzilam na yaz
w Twoim przypadku musi wygladac to tak: yaz ma 4 biale tabletki, wyrzucasz je, i zamiast 1 tabletki placebo bierzesz pierwsza tabletke Qlaira. proste ![]()
Drogie dziewczyny!Nigdy wczesniej nie stosowalam zadnych tabletek antykoncepcyjnych, jedynym zabezpieczeniem byla prezerwatywa. Zdecydowalam sie na tabletki z dwoch powodow:antykoncepcja i uregulowanie okresu. Balam sie zaczac brac jakiekolwiek tabletki wczesniej bo nalezy do tej grupy ludzi, ktorzy kiepsko reaguja na nowosci, i w ogole jakies ingerencje. Nawet po zwyklych antybiotykach itp zle sie czulam, i zoladek fiksowal. Ale zdecydowalam sie w koncu na qlaire. I nie zaluje. Jestem po pierwszym opakowaniu. Na tabletki nie powiem zlego slowa. Mi osobiscie bardzo pasuja. Samopoczucie sie nie zmienilo, nie mam zadnych objawow depresji ani nie przytylam. Libido nawet troszke podwyzszone:P Przez pierwsze kilka tabletek, lekko pobolewaly piersi, ale praktycznie tak jakby w ogole nie bylo bolu. Nie wystapily tez do tej pory zadne krwawienia w miedzy czasie a to tez dobry znak
Duzym plusem jest to ze tabletki sa z naturalnych skladnikow, a tym samym nie ingeruja az tak bardzo w nasze wrazliwe hormony. Kosztuja okolo 45-50zl a lepiej dolozyc i miec tabletki ktora beda dobre i w miare bezpieczne ze wzgledu na mala ilosc hormonow. Nie bojcie sie probowac!Powodzenia:)
Witam serdecznie ![]()
Dzisiaj zaczęłam pierwsze opakowanie Q mam pewne obawy czytając dolegliwości niektórych pań wypowiadających się tutaj... Dodam że wcześniej brałam Cilest po których faktycznie spadło mi libido do 0, zaczęłam włosy gubić garściami i miałam okropne huśtawki nastrojów... Od jakiś 3 miesięcy moje miesiączki były bardzo obfite jak się okazało mam mięśniaki na macicy dlatego pani doktor przepisała mi Q aby zmniejszyć krwawienia... Mam nadzieję że te tabletki coś pomogą chociaż czytając niektóre wpisy bardzo się obawiam co będzie dalej... Pozdrawiam ![]()
mam małe pytanko dotychczas brałam Novynette a teraz ginekolog przepisał mi Qlairę ponieważ mam plamienia...ale nie powiedział od kiedy mam zacząć Qlairę...a jestem w trakcie 3dnia przerwy brania novynette...
co zrobić...prosze o pomoc ![]()
52 2011-04-19 20:40:06 Ostatnio edytowany przez monarii (2011-04-19 20:42:39)
Witam serdecznie lekarz przepisał mi Qlairę ,ale w trakcie pierwszego opakowania musiałam przerwać (duże i długie krwawienie) zostało mi jeszcze jedno opakowanie,zapakowane w foli data ważności 10.2013. U mnie we Wrocławiu kosztuje 39.90 ale ja odstąpie za 20 .Pozdrawiam
kontakt foran@op.pl
Każde tabletki antykoncepcyjne są różnie akceptowane przez nasz organizm dlatego trzeba spróbować zanim cokolwiek się moze stwierdzić czy są dobre czy służą ... wiele jest wypisanych skutków ubocznych ale kazda tabletka ma jakieś skutki uboczne ... żeby stwierdzić czy tabletki są dobre trzeba spróbować przez 3 msc to czas który organizm potrzebuje zaakceptować tabletki albo nie ... warto sie uzbroić w cierpliwość i dobrac tabletki do swojego organizmu ... brałam z 8 lat temu regulon żeby uregulować miesiączke ... na początku bolała mnie głowa tak 2 msc , miałam nudności , zaparcia , nie tyłam ale tez nie chudłam ... potem objawy zniknęły ...brałam je dwa lata potem zrobilam przerwę .... do tego roku ... męczyły mnie obfite miesiączki od dwóch lat w końcu lekarka stwierdziła ze mam nadmiar hormonu żeńskiego i musimy to poprawić ( tak prawdę mówiąc to nie bardzo mi się to spodobał bo mam cerę jak niejedna 20 latka to zasługa hormonu młodości który mam w nadmiarze ) ale doszło do tego że zamiast jednej podpaski nosiłam dwie i byłoby dobrze kiedy te dwie zaczęły mi nie wystarczać wiec kupowałam pieluchy jednorazowe i one zaczęły mi nie wystarczać ...lekarka przepisała mi qlaire i z bardzo dużymi oporami kupiłam ja ... żadnych nudności , żadnych wyprysków na twarzy , żadnych bóli głowy i żadnych skutków ubocznych z wyjątkiem jednego który jest zapisany w ulotce , schudłam ...ale to mi akurat jest na reke wiec nie uważam że to skutek uboczny tylko w końcu hormony wyrównały sie po porodach i wrócę do swojej wagi sprzed parunastu lat ... zaznaczam ze przed zapisaniem tabletek byłam badana w tym celu dlatego też miałam odpowiednio dopasowane tabletki do danego problemu ... co za ironia nie brałam tabletek antykoncepcyjnych żeby zabezpieczyć się przed ciaza ...
54 2011-06-08 21:17:21 Ostatnio edytowany przez mizzle (2011-06-08 21:18:48)
hejka
ja właśnie kończę pierwsze opakowanie i szczerze mówiąc jestem średnio zadowolona... ![]()
zawsze miałam bolące i obfite miesiączki ( 9 dni ).
no i niestety od pewnego czasu miesiączka zaczęła się przedłużać do 3 tygodni ![]()
były bardzo obfite i w ogóle.
zaczęłam brać leki. no i był spokój na jakiś ponad tydzien. i znów zaczął się okres tak po prostu
i juz to chyba 15 dzien. chociaż juz nie jest tak bardzo obfite i bolące jak kiedyś.
ale nie podoba mi się to.
chociaż nie ukrywam faktu że 3tyg miesiączka zaczęła się od "pierwszego razu".
a chciałam iść na badania itd, ale wciąż jest ta cholerna miesiączka i nie mogę się od niej uwolnić.
przepisano mi kolejne opakowanie. może coś się poprawi. mam taką nadzieję ![]()
WITAM. PO UKOŃCZENIU TERAPII HORMONALNEJ POZOSTAŁY MI DWA JESZCZE ZAFOLIOWANE OPAKOWANIA QLAIRY Z DATĄ WAŻNOŚCI WRZESIEŃ 2014 R. JEŻELI, KTÓREJŚ Z PAŃ LEKARZ PRZEPISUJE QLAIRĘ TO CHĘTNIE ODSPRZEDAM ZA MNIEJSZE PIENIĄDZE gg: 8156037
Nieaktualne
Właśnie zaczęłam pierwsze opakowanie Q. Miałam dość długą przerwę jeśli chodzi o tabletki antykoncepcyjne i zastanawiam się jak będę na nie reagowała. Widzę wiele różnych reakcji w Waszych postach - zobaczymy.
Tabletki dostałam, od pani doktor, bo mam niestety znowu torbiele
Mam nadzieję, że podziałają i obejdzie się bez kolejnej laparoskopii.
Pozdrawiam!
Witam! Mam takie małe pytanko czy to prawda że po braniu tablekek Qlaira zwiększa się obiętość piersi. Ja przez 10 lat brałam Yasmin lecz zmnieniłam na Lesine. Zaś od koleżanki dowiedziałam się że po Qlaira piersi się zwiększyły
Witam Mam do sprzedania 2 opakowania tabletek Qlaira. Jedno opakowanie jest zafoliowane, a drugie jest bez folii, nie brakuje żadnej pigułki. Termin ważności: 10.2013. Cena za 2 opakowania 50 zł + koszty wysyłki. Lekarz zapisał mi te tabletki, ale nie mogę ich brać. Jeżeli któraś z Pań jest zainteresowana to chętnie je odsprzedam. Kontakt:tel.691676417
Sprzedam 4 opakowania tabletek qlaira, jechałam za granice i kupiłam zapas, ale bardzo źle sie po nich czułam i odstawiłam je. Teraz nie przyjmuje żadnych tabletek ale mam złe wspomnienia z qlairą. Tabletki zafoliowane nie otwierane. Termin ważności mają do 08.2014. Cena do uzgodnienia. Wyśle pocztą polską może być priorytet jeżeli ktoś chce. Zainteresowane Panie prosze o kontakt telefon 796-103-218
Chciałabym odnowić temat
Jak widać, te "nowe" tabletki wcale nie takie nowe
Opinie jak zwykle różne, ale to przy tabsach normalne.
Kto je bierze teraz? Jak długo? Jak się po nich czujecie??
ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...
Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.
Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"
TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!
Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...
Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.
Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".
Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."
Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...
Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.
METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!
Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...
Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....
KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...
A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...
Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!
Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...
Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.
Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!
ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...
ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...