Ale co złego jest w pragnieniu życia we dwoje?
To tak jakby ktoś chciał zostać futbolista, albo kupić nowe auto, albo założyć ogród warzywny, albo wyprowadzić się do USA. ... przecież nikt by nie kwestionowal byy tych pragnien i dążeń, nie pisali byście na forum:zastanów się, po co Ci emigracja, ja żyję w Pl i jest mi dobrze. Albo: po co ci ogród warzywny, miliony ludzi kupują w sklepach warzywa i nie czują potrzeby wlasnego ich hodowania. I tak dalej.
Jeśli istnieją osoby, samotne z własnej woli (a nie, że mialy w przeszłości wyniszczający zwiazek - bo dla niech teraźniejszea samotność to wybawienie), to nikt tu im nie pisze: koniecznie sobie kogoś poszukaj, zapisz się na basen, na Sympatię, wychodzi do pubów, musisz kogoś poznać. Albo jak jest ktoś w dobrym związku , to też niktoś mu nie napisze, weź odejdz od niej, niego, co z tego, że dobrze Ci, jesteś szczęśliwa, podoba Ci się to życie, jak sama też będziesz szczęśliwa i będziesz mieć dobre życie.
Komuś jest dobrze samemu i nie chce być w związku -okej , ma do tego prawo. Ale jak komuś jest dobrze samemu a chce być w zwiazku-też ma do tego prawo.
Ja to rozumiem, że może mi się już nie udać i przyjmuje do wiadomości, akceptuje. Ale nie podoba mi się to i nie pogodze się z tym, ale zrozumiem.