X77 napisał/a:Tomek87
Mną też kobiety poniewierają jak Tobą. Tylko że ja przez to się staram zmienić - m.in pozbyć się swojej nędznej wrażliwości.
Nie pozbywaj się do końca wrażliwości, czasem się przydaje 
Obojętność czasami jest dobra, szczególnie kiedy pojawiają się takie panny. Ja czasem mam ochotę im nawrzucać, co o nich myślę w tym momencie jak mi mówią, że fajny ze mnie gośc i inne tego typu brednie...
X77 napisał/a:Dla mnie, nazwanie mnie "fajnym, miłym chłopcem/facetem" to w najlepszym wypadku tak, jakby ktoś mnie nazwał frajerem bądź gejem!
Dla mnie to znaczy: "jesteś hujowy, wypierdalaj!"
X77 napisał/a:I też podobnie jak chyba Ty, miałem takie "przyjaciółki" które jedynie to czegoś ode mnie chciały i wykorzystywały do różnych celów poza tym guzik je obchodziłem.
Ja mam o tyle szczęścia, że same znikają z mojego życia i nawet nie odezwą się kiedy ja do nich napiszę gdy czegoś potrzebuję 
Po prostu przestają się odzywać i problem sam znika 
Mi jest cięzko usunąc kogoś z życia, po prostu przywiązuję się do ludzi, szczególnie jak z tym kimś przegadam kupe czasu, to później pozostaje taka pustka jak ten ktoś zaczyna mieć mnie gdzieś i jest wtedy przez pierwszy okres dosyć ciężko sie z tym pogodzić
X77 napisał/a:Teraz przynajmniej moja samotność jest bardziej znośna. W sumie to nawet nie nazwałbym ich koleżankami/przyjaciółkami.
Ja ich nie nazywam przyjaciólkami, bo to nie są przyjaciółki. To są dziewczyny które delikatnie dają ci do zrozumienia ze jestes nic nei wart w jej oczach i utrzymuja z tobą kontakt z grzeczności, ale tak na prawdę mają cię gdzieś. Napiszesz do nich, to sie odezwą, pogadają, ale często nie odpisują po kilka - kilkanascie minut i musisz sie przypominać co chwila.
X77 napisał/a:Kolejna sprawa to nie daj się wpędzić w poczucie winy i bycia gorszym przez jakąś (tutaj oszczędzę parę brzydkich epitetów) ze strony 2, która bezczelnie Ci wmawia że "słusznie dostajesz to, na co zasłużyłeś". Uważaj na takie parszywe manipulacje!
Bo prawda jest taka, że Ty masz święte prawo nie chcieć wiązać się z panną z dzieckiem. Prawdopodobnie jesteś prawiczkiem i nie masz wcale doświadczeń z kobietami(heh, podobnie jak ja). To z niby jakiej paki miałbyś się wiązać z kobietą mającą nie Twoje dziecko, tym bardziej że najprawdopodobniej, gdyby tego dziecka nie miała, to by na Ciebie nawet nie spojrzała?
Zgadzam się z tym i staram się trzymać tego co chce, a nie tego, co mi życie pod nos podsuwa. Już dwa razy miałem sytuację gdzie dwie panny czegoś chciały ode mnie mając dziecko. Jedna 0ukrywała długi czas, że ma dzieci. Jedna miała trójkę w wieku 20 lat a druga dwójkę i były zdesperowane by kogoś znaleźć...
Pytanie jakie sobie czasem stawiam, to: czemu mam ponosić odpowiedzialność za czyjeś błędy i decyzje? Dlaczego mam wychowywać cudze dziecko kiedy ma biologicznego ojca, który powinien się nimi zająć?
Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele kobiet szuka drugiego ojca dziecka, który je wychowa i utrzyma. Jeszcze raz zadaje pytanie: Czemu mam płacić za cudze błędy i to jeszcze finansowo?
Takie mimo ze się zjawiają czasem w życiu, to staram się odtrącać, zrywać kontakt nic nie odpisując do nich - głownie poznaje takie przez neta - bo nie chce wychowywac nie swoich dzieci. Może i keidys poznam taką z dzieckiem i bedę z nią w zwiazku, ale nie wiem co bedzie kiedys, na razie chce normalnej dziewczyny bez dzieci.
X77 napisał/a:I tak właśnie jest, że kobiety(bądź ich spora większość) wybierają takich macho chamów, tępych prostaków sk...., drani itp. a takich spokojnych o których mówią że są "fajnymi facetami" olewają. I to właśnie stąd się bierze najwięcej samotnych matek.
Przez to też rodzi się wiele frustratów wśród facetów, a wielu z nich dochodzi do wniosku, że lepiej byc skurwielem i krzywdzić kobiety mając je kompletnie gdzieś i stają się tymi którymi nie chcą byc. To wszystko wina kobiet, które odrzucają normalnych chłopaków woląc chama i prostaka, ktory nic jej nigdy nie da, a w krytycznym momencie ucieknie. No ale misiu przecież jest taki słodki i na pewno się zmieni - niestety tak wiele kobiet myśli i trwa w głupocie, chorym związku próbując zmienic goscia ktory nie zmieni się i bedzie je zdradzal, wykorzystywał nawet finansowo, a one beda wierzyły w to, ze jednak misiu sie zmieni...
X77 napisał/a:Tacy samce alpha albo uciekają na wieść o tym że "ich suczka/dupka zaskoczyła", albo sami znęcają się nad dziewczynami tak, że same muszą od nich uciekać.
A później one szukają milego goscia ktorego odtrąciły poczatkowo, szukaja takieg kotkory im da tego, czego nie dał im maczo alfa czyli milosci, bliskosci, czułych słówek, troski... Takie powinno się kopać mocno w dupe, a nie litować nad nimi... 
X77 napisał/a:I potem oczywiście szukają takich, na których wcześniej nie chciałby nawet splunąć, wręcz żądając od nich tego, żeby zaakceptował (powiem wprost) owoc jej głupoty. A jak grzecznie odmówisz, to zaraz stajesz się dla niej kimś gorszym od tego, który te dziecko jej zrobił. Znam to z obserwacji. I nie tylko ja to zauważyłem.
Tego jeszcze nie miałem okazji zauważyć, ale kto wie, może kiedyś
No i masz rację, tak to jest ;/
napisał/a:Tak czy owak tak jak swego czasu ja, tak teraz każda dzieciata dziewczyna może jedynie liczyć ode mnie na "zostańmy przyjaciółmi" 
Najlepiej jej powiedzieć wtedy poza tym "zostańmy przyjaciółmi" coś co jej przypomni pewne rzeczy z przeszłosci. Mówię oczywiscie o tym by jej przypomnieć jak to ona kiedys traktowała innych fajnych facetów mowiąc "przypomnij sobie jak kiedys mówiłaś fajnym gosciom ze są fajni i kiedys kogoś na pewno znajdą" dodajac na koncu ze teraz mozecie zostac właśnie tylko przyjaciólmi 
X77, Pogadał bym z Tobą chętnie na gadu, jak masz czas i gg, to się odezwij. Mój numer jest w podpisie i kilku wpisach w tym temacie 
oszukana097 napisał/a:Witam, nie możesz załamywać sie bo ktoś Ci pare razy odmówił.
Rzecz w tym, że mówią tak osoby które prawie nigdy nie poczuly tego bo mialy wybór i nie rozumieją tego jak to jest, bo nigdy tego nie przeżyły... ;/ Gdy masz w swoim zyciu pełno facetów którzy cię adorują, to nie jestes w stanie zrozumiec człowieka ktory tego nigdy nie miał, nie miał żadnego zainteresowania od kobiet.
oszukana097 napisał/a:Jeśli stracisz wiare w siebie to wszystko będziesz już miał w dupie.
Ale ja już mam wszystko w dupie, jestem zrezygnowany, czuję się potwornie źle, mam wszystkiego dosyc i najlepiej bym spał cały dzień...
oszukana097 napisał/a:Nie chowaj sie w domu bo to wprowadzi Cie w głębszą depresje.
Mam ciężką depresję, mimo że jest już bardzo źle, wiem, że moze byc jeszcze gorzej...
oszukana097 napisał/a:Nie uzależniaj swojego życia od kobiety, bo nie jeden mężczyzna w Twoim wieku zmaga sie z zaakceptowaniem przez kobiete.
Nie obchodzą mnie inni, widzę tylko swój problem. Gdybym miał jeszcze zaprzątać sobie głowę problemami innych i porównywać sie do nich, to bym zwariował albo popadł w taką depresję, że już dawno bym nie żył...
oszukana097 napisał/a:Wyjdź do ludzi, nawet jeśli miałbyś chodzić sam to wychodź
Ale ja nie chcę wychodzić do ludzi... Już nie chcę... Mam dość i nie widzę sensu w chodzeniu sam bez celu byle tylko "wyjść do ludzi".
oszukana097 napisał/a:bo masz jeszcze czas na miłość. Samotność jest dobijająca bo sama czasem już nie mam siły na to wszystko.
Może i mam czas na miłośc, ale samotność nie jest dobra... Dobija... Bardzo... Nie mam już siły tak jak Ty na to wszystko. Czasami chciałbym się przytulić do kogoś, posiedzieć tak i usłyszeć "będzie dobrze, dasz sobie radę, pomogę ci, możesz zawsze na mnie liczyć"
oszukana097 napisał/a:Z czasem wszystko się ułoży, musisz tylko w to wierzyć.
Zauważyłem, że w życiu nic się samo nie układa tak jak powinno... Zawsze jak zostawia się coś losowi, to nie jest tak jak powinno.