Cześć dziewczyny, muszę się wyżalić, bo już nie wiem, jak mam dalej żyć. Mam 28 lat i nic oprócz pracy. Nawet nie wiem, jak to jest być w związku. I dotarło do mnie, że ja nie umiem poznawać ludzi, nie wiem, co oznacza sławetne "wyjść do ludzi". Codziennie jestem wśród ludzi i nic z tego nie wynika. Czy w dzisiejszym świecie facetów można poznać tylko przez portale randkowe? Wzbraniam się przed tym, jak mogę, ta forma kontaktu mnie wybitnie nie przekonuje. Nawet nie wiecie, jak zazdroszczę parom, które poznały się w ostatniej klasie LO lub na 1 roku studiów i są razem wiele lat i mają już wszystko poukładane. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że "normalni" faceci w okolicach 30stki są już zajęci i ta myśl dobija mnie jeszcze bardziej. Martwi mnie wizja mojego samotnego życia przez kolejne kilkadziesiąt lat
Hej! Są takie dni, że strasznie się boję samotności, że nie mam faceta i rodziny. Wiem jednak też, że wiele kobiet jest w podobnej do naszej sytuacji. Napisz mi proszę, jak Ci się teraz żyje, może kogoś poznałaś ciekawego, a jeśli chętna do rozmowy ze mną to oto mój nr GG:395785