netkobietyWszystkie działy
Samotność

stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

2 604 odpowiedzi201 260 wyświetleńzałożony przez sofi85, 28.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 536 do 2 600 z 2 605 ]

2 536

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
słonecznik30 napisał/a:

.Poczucie humoru to złoty,niezawodny środek -tzw.dowcip sytuacyjny uratował,rozbudził i umocnił niejedny związek,przyjaźń,rodzinę:)to jest ponadczasowa wartość tzw.uniwersalna,niezależna od mody:)zresztą uśmiech jest zawsze modny:)

Co racja to racja, złotouści zawsze w cenie, niezależnie od sytuacji wink

2 537

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
mar3 napisał/a:

MagdaK25 mnie tez nie ma na feceboku czy nk i innych ale na portalach randkowych jestem , i tak samo mozna zgadac i porozmowiac z kims na takim portalu jak i w rzeczywistosci ale nie musisz od razu pisac umowisz sie jak chcesz kogos najpierw poznac to porostu zwyczajnie od czegis zacznij rozmowe. A i ja bylem z osoba z portalu randkowego 3 lata wiec mozna wink. 
Jak bys chiala od tak pogadac czasami wieczorem moge ci podac moje gg emailem tylko napisz.;)

Chodziło mi raczej, że ja chciałam czy próbowałam normalnie porozmawiać, ale w odpowiedzi dostawałam "podaj tel, spotkajmy się, nie mam wykupionego.. " no tam czegos by móc pisać więcej niż raz dziennie, a to już mi nie odpowiadało, jak nie chciałam, to jeszcze nakrzyczeli na mnie po co ja tam jestem? Skoro nie chce się spotkać:P to TO mnie zraziło smile.
Nie mam gg, mam tylko skype, czasem pewnie chętnie pogadam;)

2 538

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

nie ma co się stresować na zapas. Moja kuzynka poznała swojego męża przed 30 i też nie miała nigdy chłopaka. A teraz jest szczęśliwa i ma córkę. Miłość sama przyjdzie smile

2 539 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-01-04 16:45:57)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Mieli racje, jaki sens pisac do siebie wiele i czesto jesli nic z tego ma nie byc, kto lubi byc gadajaca zaba, czemu sadzicie ze to ma odpowiadać dojrzalemu facetowi? Nastolatka dzis tez to znudzi, liczy sie konkret bo szkoda czasu na ladne slowka i teatralne wzdychanie jeśli zwykle któryś z kolei związek moze wypalic i byc tym na stale, to tak ciezko pojac? Czekanie nie kazdej wychodzi na dobre, jest sporo tych co musza sie tez duzo starac by On pojawil i zostal przy niej..

2 540 Ostatnio edytowany przez MagdaK25 (2014-01-05 00:41:33)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
peeter napisał/a:

Mieli racje, jaki sens pisac do siebie wiele i czesto jesli nic z tego ma nie byc, kto lubi byc gadajaca zaba, czemu sadzicie ze to ma odpowiadać dojrzalemu facetowi? Nastolatka dzis tez to znudzi, liczy sie konkret bo szkoda czasu na ladne slowka i teatralne wzdychanie jeśli zwykle któryś z kolei związek moze wypalic i byc tym na stale, to tak ciezko pojac?

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale jeśli to apropo mojej wypowiedzi, to ludzie jak widać mają różne podejście i różne oczekiwania, dla mnie stratą czasu znacznie większą, niż wymiana kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu maili, jest pójść na kilka takich pośpiesznych spotkań, kiedy zupełnie nic o tym kimś nie wiem i okazuje się, że kompletnie nie znajdujemy wspólnego języka... Kwestia spojrzenia moim zdaniem, a nie dojrzałości czy niedojrzałości, jeśli zaś rozmowa ze mną będzie kogoś nudzić, to nie ma znaczenia czy wirtualna czy rzeczywista, i tak będzie nudzić.. I faktycznie dość ciężko mi pojąć.. smile Konkret można dostać ode mnie dopiero jak kogoś poznam, nigdy na starcie, choć to zapewne jeszcze zależy od tego co się ma na myśli pisząc "konkret"

A tak dla pewności jeszcze dodam, że ten tekst "podaj tel, spotkajmy się, nie mam wykupionego.. " to była pierwsza wysyłana wiadomość, nie jakaś tam któraś z kolei..

2 541

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
MagdaK25 napisał/a:
peeter napisał/a:

Mieli racje, jaki sens pisac do siebie wiele i czesto jesli nic z tego ma nie byc, kto lubi byc gadajaca zaba, czemu sadzicie ze to ma odpowiadać dojrzalemu facetowi? Nastolatka dzis tez to znudzi, liczy sie konkret bo szkoda czasu na ladne slowka i teatralne wzdychanie jeśli zwykle któryś z kolei związek moze wypalic i byc tym na stale, to tak ciezko pojac?

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale jeśli to apropo mojej wypowiedzi, to ludzie jak widać mają różne podejście i różne oczekiwania, dla mnie stratą czasu znacznie większą, niż wymiana kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu maili, jest pójść na kilka takich pośpiesznych spotkań, kiedy zupełnie nic o tym kimś nie wiem i okazuje się, że kompletnie nie znajdujemy wspólnego języka... Kwestia spojrzenia moim zdaniem, a nie dojrzałości czy niedojrzałości, jeśli zaś rozmowa ze mną będzie kogoś nudzić, to nie ma znaczenia czy wirtualna czy rzeczywista, i tak będzie nudzić.. I faktycznie dość ciężko mi pojąć.. smile Konkret można dostać ode mnie dopiero jak kogoś poznam, nigdy na starcie, choć to zapewne jeszcze zależy od tego co się ma na myśli pisząc "konkret"

A tak dla pewności jeszcze dodam, że ten tekst "podaj tel, spotkajmy się, nie mam wykupionego.. " to była pierwsza wysyłana wiadomość, nie jakaś tam któraś z kolei..

Oby to bylo tylko kilkanascie maili ale mam wrazenie ze chca w ten sposob poznac na wylot i jeszcze zakochac przez net jesli jest tu sporo barier, nagrasz film, zdjecie i tyle wiecej pokazesz, nie sadze ze to jakakolwiek gwarancja. Miewalem tak ze ktos super pisal a w realu okazywal milczacy i gorzej wygladal niz na foto wiec mozna sie niezle zawiesc a im pozniej przekonasz o tym to wiekszy zal ze skupilas na nim, wniosek nie przeciagac pisania, do tego powstaje inne wyobrazenie osoby niz ktos jest w rzeczywistosci.
Inna sprawa jesli ktos meczy i pisze banaly na ktore najczesciej tylko stac gosci co poluja na kazda napotkana w portalu, takiego zignorujesz a moglby podobac w realu i miec cos co ujmie, nie wiesz tego i dlatego ocenianie w necie na slabych przeslankach jest bledem, nigdy nie dowiesz sie komu ciekawemu dalas kosza.
Konkret to jasne postawienie sprawy - spotkamy sie danego dnia bez odwlekania itp albo tylko klikamy ale malo kto jest nastawiony tylko na to, jesli ze swoja dziewczyna to czemu nie a jedynie z kolezanka to dla mnie teraz strata czasu..

2 542

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

@MagdaK25, nie widzę sensu długotrwałej wymiany korespondencji. Internet jest do wstępnej selekcji i umówienia spotkania. Jak ktoś za długo pisze to niepotrzebnie się nakręca, a może nie zaiskrzyć. Pisać o spotkaniu w pierwszej wiadomości to może odrobinę za szybko, ale tylko odrobinę. 15 minut w realu to więcej niż miesiąc przez komunikator smile

2 543

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Cześć,
widzę że temat się ciągnie od roku i rozwiązania brak,
jest 67 str postów więc nie wiem czy były podsunięte te pomysły rady (może mam 23  lata i niewielkie kompetencje, ale uważam że przez internet można poznać głównie stacjonarnych ludzi i tak naprawdę nie da się wyczuć żadnych emocji przez monitor, nie ma całej tej magii, wymiany spojrzeń, błysku w oczach, a tylko tematy rozmów się wypalają, gdzie relacja mogłaby całkiem ciekawa, a tak to później wiemy wszystko i brak tematów i zainteresowania drugą osobą):

1. Jeżeli masz jakąś pasję to ją realizuj, nieważne czy to szachy, jazda na rolkach, rowerze, spływy kajakowe itd. wtedy dużo łatwiej nawiążesz z kimś kontakt, gdzieś nawet na ulicy ktoś prędzej zagai lub też umówić się choćby na FB w grupie AKTYWNE MIASTA, bo to jest tylko wyjście na np. bieganie i do niczego nie zoobowiązuje, a można z kimś pogadać i zobaczyć kto to taki.

2. Polecam także wyjazdy w Tatry, w schroniskach można znaleźć mnóstwo wartościowych osób, które czasem po prostu były na tyle nieśmiałe, że są same, ale to bardzo wartościowi ludzie, którzy o swojej pasji mogą godzinami opowiadać + browarek też rozplątuje język ( i naprawdę gdy spotkam samotną dziewczynę na szlaku w moim wieku te się chyba oświadczę! tongue ) a taka dziewczyna która idzie na szlak to też jest wielki szacunek dla niej, bo przynajmniej wie taki facet że z taką dziewczyną nie będzie w domu przed tv siedział i że laska pojedzie z nim a nie strzeli pierdolonego focha, bo jej się coś nie podoba... Ogólnie dziewczyny pamiętajcie że świat się nie kończy tylko na was, a facet jak ma jakąś pasję czy to motocykle, czy bieganie, czy Tatry, podróże to nie marzy o niczym innym jak tylko realizować je ze swoją drugą połówką... wink

3. Polecam też spływy kajakowe, ostatnio byłem i dużo wartościowych samotnych osób mogłem spotkać (niestety wszyscy starsi ode mnie).

A jeżeli po przeczytaniu tego tylko szukasz wymówek, to droga do nikąd, bo dalszym życiu też ich będziesz miała mnóstwo...
I kto Ci powiedział w ogóle że jesteś starą panna mając 28 lat, dziadkowie, rodzice, bo im też tak mówili a potem szybciutko ślub i niekoniecznie udane małżeństwo, a potem znowu powtarzanie tych debilizmów swoim dzieciom żeby też nie były szczęśliwe ?
Kobiety w tym wieku właśnie między 25-30 lat są najpiękniejsze, korzystaj trochę z życia i się nie dołuj, bo tego nikt nie lubi...


Pozdrawiam
Dawid

2 544

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Panowie macie racje, zbyt długie pisanie też może okazać się stratą czasu, wiem bo i takie doświadczenie mam za sobą:)
Napisałam, że mnie to zraziło i dlatego uznałam sposób internetowy za jeden z tych nie dla mnie, bo jednak wolałabym się spotkać z kimś kto zagada do mnie w autobusie jeden raz i to zaproponuje, niż z kimś z portalu kogo widzę na zdjęciu, kto jest dla mnie całkowicie wyimaginowaną postacią, dlatego też nie korzystam już z portali po prostu, pewnie brakuje mi wytrwałości:)
Mimo to podtrzymuje zdanie, że jeśli nawet przez komunikator wyczerpują się tematy do rozmów to nic z tego raczej nie będzie, na żywo też się mogą wyczerpać;)

2 545 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-01-05 14:19:25)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Internet nie jest czyms zupelne innym, powtarzam ze to jak tablica ogloszen, zdzierasz karteczke dzwonisz, umawiasz i idziesz i przekonujesz czy cos/ktos dla ciebie. Blad robia ci co oczekuja tu cudow dlatego ze to taki nowoczesny srodek uzywajacy komputerow a to bzdura.
Kto niby zaczepia na ulicy i w autobusie?? Jesli o tym tu wspomne to reaguja tak samo - ze to nie wypada i trzeba uciekac bo kto wie co chce taki obcy, jeszcze gorzej tak zrobic niz znac z netu mimo ze mozna w nim 'przegadac' pare mcy poznajac to co zechce ktos zdradzic o sobie..
Ja mysle ze wielu nie wie czego chce i dlatego tak wydziwia: disco nie, portale nie, swatki nie, na ulicy nie i tak mozna wyliczac bez konca, w glowach sie poprzewracalo i tyle.
Nasi rodzice i starsi od nich nie mieli tyle mozliwosci, wiecej obowiazkow, bez luksusow jak my a jakos umieli zaufac, postarac sie i malo kto byl sam. Dzis myslenie w temacie stoi na glowie bo kazdy mysli ze przy okazji, wlasciwie cudem spadnie z nieba zyciowy partner (kobiety tak moga myslec bo nie uwodza same) a tak to trzeba tylko bawic sie i robic kase.
Efekty widac ze jednak takie luzactwo to droga do samotnosci...

2 546 Ostatnio edytowany przez Loona84 (2014-01-05 16:09:45)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Witam, jeśli można dołączam do Was. Perspektywa samotnego życia jest dla mnie przerażająca. Miałam konta na portalach randkowych, ludzie są tam zarejestrowani chyba dla zabawy, obserwują, nie odpisują itp, poza tym większość dużo dużo starsza ode mnie. W pracy zero perspektyw, same kobiety. A znajomi? Maja swoje grupki, koledzy męża, rodzina męża, koleżanki z mężami itp. Poza tym wolą poświęcić czas swoim dzieciom. Nie wiem, jak przeżyć życie w samotności. Nie mam dużej rodziny, wręcz prawie jej nie mam. Przeraża mnie przyszłość, dlatego próbuje nie wgłębiać się w nią. Ostatnio miałam spotkanie klasowe, spośród 34 tylko 3 bez ślubu, w tym ja. Każdy opowiadał o dzieciach, o podróżach poślubnych o budowie domu, a ja nie mam o czym opowiadać. Okropne. I ciągłe pytania i zdziwienie, dlaczego jestem sama. To jest przytłaczające.

2 547

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
xkama napisał/a:

nie ma co się stresować na zapas. Moja kuzynka poznała swojego męża przed 30 i też nie miała nigdy chłopaka. A teraz jest szczęśliwa i ma córkę. Miłość sama przyjdzie smile

Prawdę mówiąc przestałem w to wierzyć. Choć jako romantyk-powinienem.

2 548

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
peeter napisał/a:

Kto niby zaczepia na ulicy i w autobusie?? Jesli o tym tu wspomne to reaguja tak samo - ze to nie wypada i trzeba uciekac bo kto wie co chce taki obcy, jeszcze gorzej tak zrobic niz znac z netu mimo ze mozna w nim 'przegadac' pare mcy poznajac to co zechce ktos zdradzic o sobie..

Nie wiem kto:) ale tyle tu porad w stylu można poznać kogoś wszędzie, tylko trzeba wychodzić z domu, ze myślałam, że to już na porządku dziennym (hihi). Mi np zdarzyła się sytuacja, że Pan do mnie zagadał w autobusie, wysiadał na tym samym przystanku co ja, podał szarmancko rękę by mi pomóc i potem przytrzymując ją zapytał w którą stronę idę dalej... gdyby poszedł w tą samą co ja wcale nie uciekałabym w popłochu przed jakimś świrem (może dlatego że to był środek dnia smile ) ale poszedł w drugą i życzył mi tylko miłego dnia... albo jak na rowerze jeździłam i mi opony sflaczały to inny rowerzysta zaproponował pomoc bo niedaleko mieszkał i pojechał po pompke, wrócił, napompował i dał swój nr tel. i to było fajne smile No ale dziś szczęscie takowe już nie dopisuje:P

peeter napisał/a:

Nasi rodzice i starsi od nich nie mieli tyle mozliwosci, wiecej obowiazkow, bez luksusow jak my a jakos umieli zaufac, postarac sie i malo kto byl sam. Dzis myslenie w temacie stoi na glowie bo kazdy mysli ze przy okazji, wlasciwie cudem spadnie z nieba zyciowy partner (kobiety tak moga myslec bo nie uwodza same) a tak to trzeba tylko bawic sie i robic kase.
Efekty widac ze jednak takie luzactwo to droga do samotnosci...

Moim zdaniem my mamy trudniej niż nasi rodzice i jeszcze starsi, własnie dlatego że my szukamy rozwiązań w internecie i na wszelakich komunikatorach i portalach społecznościowych. Oni by porozmawiać ze znajomym w dużej większości musieli po prostu do niego pójść... A tu po drodze wszystko się może zdarzyć im częściej tym większa szansa... My z wygodnictwa większość załatwiamy przez tel czy net, ograniczając właśnie przeróżne możliwości. Nie wiem czy rozumiecie dobrze co mam na myśli.

Loona84 świetnie rozumiem, mnie też tak gnębią wink. Niedawno zmieniałam prace i szłam pełna nadziei, że może jakiś fajny wolny facet się znajdzie, a może i jakaś fajna singielka do wyjścia na kawę.. alee same mężatki z dzieciaczkami i wszyscy Panowie zajęci! No jak pech to pech, w dodatku jeszcze częsc żonatych Panów poprzytłacza tekstami "gdzie byłaś jak się żeniłem" - nigdy nie wiem czy to ma być komplement? czy co?

2 549

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Podal nr i cos zrobilas poza ucieszeniem sie, pochwaleniem?
Wiem z zycia ze to malo skuteczne, jesli ktos ma duze wzięcie niewazne gdzie pozna kogos wszedzie i jest ok, inny probuje gdziekolwiek i mu nie wychodzi. Tak jest wg mnie ze chodzi o osobe a nie jak szuka, mimo wszystko swiat realny to ten gdzie jest sens uwodzic.

2 550

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

chodziłam wtedy do liceum, napisałam sms, raz się spotkałam.. dawne czasy:), wtedy jeszcze nie potrzebowałam aż tak nowych znajomości, a i na związki krzywo patrzyłam.. no zły czas akurat..

i włąsnie masz racje nieważne jak się szuka jednym jest łatwiej innym trudniej

2 551

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Tak, ja mysle jesli ktos patrzyl na zwiazki krzywo to mu tak zostaje na zawsze:/
Ciagle widze sprzecznosc niejeden narzeka na samotnosc ale odrzuca kazda szanse co teoretycznie moze ja zakonczyc, szok gdybym ja tak robil z ani jedna osoba nie spotkalbym sie w swoim zyciu yikes

2 552

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

jeśli po jednym rozstaniu przez jakiś czas krzywo patrze na związki tzn, że już zawsze tak będę? W sumie niech i tak będzie wink.
Najważniejsze to znać siebie, swoje możliwości i ograniczenia. Chyba nie potrafię wyrażać swoich myśli.. Myślałam, ze ja tu optymistyczne rzeczy pisze, a wyszło że przez takie jak ja co ponoć nie wiedzą czego chcą (a może wiedzą właśnie aż za dobrze? ) Panowie tracą czas.

2 553

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Niestety tracimy czas jesli staranie sie, romantyzm bierze sie za desperacje.
Gdy jednej stronie nie zalezy to jak ma sie udawac w zyciu?
Wielu ma dosc tlumaczyc czemu sa sami przez innych bo sami robia tyle co trzeba.
Jak ktoras chce idealu niech zakocha sie w bohaterze komiksu, komputerowej symulacji badz robocie ktore za pare(nascie) lat pojawia z wieloma opcjami dla wybrednych panien hmm

2 554

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
MagdaK25 napisał/a:

No jak pech to pech, w dodatku jeszcze częsc żonatych Panów poprzytłacza tekstami "gdzie byłaś jak się żeniłem" - nigdy nie wiem czy to ma być komplement? czy co?

Następnym razem odpowiedz że na szczęście byłaś baaardzo daleko :-)  omijaj takich zabawnych kolesi szerokim łukiem.
A jeszcze co do tematu, ło matko i córko! 28 lat to już staropanieństwo!? Moim zdaniem to najlepszy wiek aby myśleć o trwałym, dojrzałym związku.
Wyszłam za mąż gdy miałam 21 lat, niedługo póżniej urodziłam pierwsze dziecko. Teraz z perspektywy czasu uważam że stanowczo za wcześnie.

2 555

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
dobraBaba napisał/a:

Wyszłam za mąż gdy miałam 21 lat, niedługo póżniej urodziłam pierwsze dziecko. Teraz z perspektywy czasu uważam że stanowczo za wcześnie.

Dlaczego? Teraz to masz drugą młodość wink

Zauważyłem, że wiele kobiet marudzi jak to im źle z samotności, a jak się ktoś pojawi to odpychają ile sił... Nawet na Sympatii większość profilów to marudzenie i odpychanie, czyli informacja czego nie chcą. Niektóre boją się życia i dlatego szukają księcia, ale... tak, żeby nie znaleźć sad

2 556

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

A może wcale nie jest tak, że one szukają tak by nie znaleźć, tylko nie każdy wybrał odpowiedni sposób do nawiązania z nimi znajomości.. Jedni chcą od razu tego "konkretu" czyli chyba jakiejś deklaracji w stylu "tak szukam zwiazku, nie kolejnego kolegi/koleżanki" a inni wola zapoznawac ludzi bez takiej presji.. po prostu, na luzie.. może zacząć od przyjaźni? Jak wyjdzie coś więcej to fajnie, jak nie to tez fajnie mieć nowego znajomego.. tylko tu pewnie dla niektórych znów strata czasu.. Ale presja, że jesteśmy postrzegani jako kandydaci na kogoś więcej nie na wszystkich dobrze działa, a można ukradkiem kogoś podejść tak, ze sam nawet nie wie kiedy nie potrafi się bez Ciebie obejść, może więc i Panowie nie wiedzą czego chcą? Bo gdyby im któraś naprawdę wpadła w oko nie poddawaliby się od tak, bo stwierdziła, ze miejsca w którym się poznali nie jest odpowiednim, poszukaliby innego miejsca gdzie można ją złapać? i Na odwrót. Może się myle, ale ludzie mają od lat różne problemy i ze sobą i z innymi i jakoś tworzyli związki.. A teraz tak się skupiamy na swoich psychikach i szukaniu co z nami jest nie tak gdy coś nie wychodzi, że zwariować można tongue

2 557 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-01-06 09:08:05)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Kobiety chyba faktycznie sa z innej planety, mowic jak sprawy widzimy a one swoje..
Od przyjazni zaczynajac na niej konczysz, jak nie postawisz na cos z iskra, chemia to bedzie wloklo sie tak jak u mnie w znanej historii, dzis widze nie warto pomagac ani poswiecac sie szczegolnie tym co raz zawioda.
Skoro lubisz sie tak oszukiwac to bedziesz wobec niego szczera? Watpie, nikt nie mowi o malzenstwie i tym co z nim wiaze ale jesli cos ich przyciaga, lubia siebie, swoj dotyk to co kombinowac z mdla przyjaznia? Dawno udowodnione ze taka relacja nie sprawdza sie w kontaktach damsko-meskich, po czasie ktores chce wiecej i konczy sie ten nierealny twor hmm
Z kobietami rzeczywiscie jest cos nie tak, za duzy wybor i otacza je mityczna feministyczna aura sukcesu, niezaleznosci choc w praktyce i tak wiele z nich jesli nie caly czas to w ciazy jest utrzymywana przez niego, to samo z uwodzeniem ktore jest tradycyjnie jego rola.
Obudz sie przy tylu kandydatkach nikt nie bedzie za jedna przetrzasal sieci, w najlepszym razie uzna go za dziwaka a predzej za nekacza, desperata ktorego ma sie dosc. Nie ma sygnalu zainteresowania to czesc, minely czasy Romea i zakochanie konczace tragiczne jesli ona go nie chce, za duzo bzdur czytacie, ogladacie i potem sa marne efekty tego w zyciu neutral
Poradze tyle - w pewnym wieku - np przed 30 warto sie zdeklarowac chce zwiazku czy nie, jesli tak zdjac plakaty ze sciany niedostepnych 'bozyszczy', Biebera i podjac zyciowe wyzwanie albo nie narzekac skoro sie tak wybralo, pogodzic sie z pustym zyciem starej panny ktorej juz nikt nie chce bo jej termin waznosci skonczyl sie.

2 558

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Masz racje kompletnie sie tu nie rozumiemy, nie ograniczam swojej wypowiedzi do znajomosci przez internet to raz - bo jak juz pisałam to nie moja bajka, taki mój wybór, pisze wiec o rzeczywistym poznawaniu w mojej ocenie jak najbardziej realnym.
Z Twojej wypowiedzi zaś można wyczytać "Jeśli nie zadasz sie z byle kim, to będziesz sama" trudno więc wole być sama
I owszem, wierzcie mi wciąż istnieją mężczyźni co potrafią swoje wywalczyć, jeśli jakąś kobietę uznają za swoją wybrankę. (Ale masz racje nie w necie bo tam można uznać tylko za natręta)

Nie każdy jest tak prosta osobowością i nie doszukiwałabym się w każdym od razu problemów z psychika, nie każdy lubi to samo, każdy jest inny i wymaga innego podejscia i nie znaczy to że ktoś jest zły, nienormalny, czy niefajny. Niekiedy sama świadomość, że ktoś chce więcej wywołuje zamykanie się w sobie u drugiej i traci się szanse na poznanie kogoś być może naprawdę wyjątkowego, ale nie szukamy kogoś trudnego tak? A słyszeliście kiedyś że między znajomymi zaczyna iiskrzeć? Albo zawsze iskrzyło ale im się jakoś nie składało po drodze by być razem? A nawet jeśli zyskasz tylko przyjaciółkę to może ona ma super fajną i wolną koleżankę? ale to realna znajomość znów a nie internetowa. Niech Wam będzie że ja nie chce nikogo znaleźć czy że szukam Księcia czy Romea, ale czy tylko dlatego, że nie chce nic na siłe?

Moge sie zdeklarować chce związku, ale nie powiem nowo poznanemu facetowi "chce związku z Tobą" - zbyt często wchodziłam w byle jakie relacje właśnie po to by dać jej mimo wszystko szanse i nie zamierzam więcej popełniać tego błędu

"Od przyjazni zaczynajac na niej konczysz, jak nie postawisz na cos z iskra, chemia to bedzie wloklo sie tak jak u mnie w znanej historii, dzis widze nie warto pomagac ani poswiecac sie szczegolnie tym co raz zawioda" - z tym też się nie zgodze, moim zdaniem przyjaźń damsko-męska to rzecz nierealna, może być tylko chwilowa a już tym bardziej jeśli oboje są wolni to jak się dobrze poznają to łatwo przenieść ja na wyższy stopień

"Watpie, nikt nie mowi o malzenstwie i tym co z nim wiaze ale jesli cos ich przyciaga, lubia siebie, swoj dotyk to co kombinowac z mdla przyjaznia?" - tego wszystkiego nie wiem po jednym spotkaniu, a czasem bardzo mocno nas coś przyciaga do człowieka który okazuje się nic niewart już po kilku następnych spotkaniach. Wiem, dla niektórych nie jest problemem znikać bez słowa po kilku randkach- dla mnie to jest problem, zawsze mam na względzie cudze uczucia, ograniczam sobie więc możliwości pojawiających się rozterek


"Z kobietami rzeczywiscie jest cos nie tak, za duzy wybor i otacza je mityczna feministyczna aura sukcesu, niezaleznosci choc w praktyce i tak wiele z nich jesli nie caly czas to w ciazy jest utrzymywana przez niego, to samo z uwodzeniem ktore jest tradycyjnie jego rola",  - tu teraz ja moge stwierdzić, "jeśli uważasz że z kobietami jest coś nie tak to zawsze już tak będziesz uważał" - a to nie wróży dobrego związku

i broń Boże nie jestem feministką, doskonale sobie zdaje sprawe, jak ciężko może być w pojedynke

Ta dyskusja nie ma sensu, nieważne co napisze, nieważne jakie są moje doświadczenia na polu poznawania ludzi w różnych miejscach, nieważne jest też to, że czasem po prostu mimo iż obie osoby chcą to nie wychodzi, jak widać ważne jest tylko to, że nie daje szansy każdemu internetowemu Panu co napisze mi "spotkaj się ze mną" - bo nawet gdybym chciała to nie mam aż tyle wolnego czasu. No i wązne jest to ze nie chce byle jakiego związku- co tu chyba uznawane jest za jednoznaczne z szukaniem księcia czy Romea (dla mnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego)

2 559

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
MagdaK25 napisał/a:

"Jeśli nie zadasz sie z byle kim, to będziesz sama" trudno więc wole być sama

Nie chodzi o to, żeby związać się z byle kim, ale dać osobie, która może być wartościowa możliwość zaprezentowania się.

MagdaK25 napisał/a:

I owszem, wierzcie mi wciąż istnieją mężczyźni co potrafią swoje wywalczyć, jeśli jakąś kobietę uznają za swoją wybrankę. (Ale masz racje nie w necie bo tam można uznać tylko za natręta)

Od poznania do uznania za wybrankę o którą warto walczyć jest daleka droga. Jak odrzucisz kogoś na starcie to nie będzie walczył. Uznanie za wybrankę powinno się odbyć nieświadomie i przy okazji dobrej zabawy wink

MagdaK25 napisał/a:

Niech Wam będzie że ja nie chce nikogo znaleźć czy że szukam Księcia czy Romea, ale czy tylko dlatego, że nie chce nic na siłe?

Kolejność jest inna. Nie chcesz nikogo znaleźć obawiając się porzucenia, więc szukasz Księcia czy Romea stawiając facetom nierealne wymagania. Tym sposobem jesteś cały czas sama, ale czujesz się przy nich jak Księżniczka czy Julia na którą oni nie zasługują wink

MagdaK25 napisał/a:

Moge sie zdeklarować chce związku, ale nie powiem nowo poznanemu facetowi "chce związku z Tobą" - zbyt często wchodziłam w byle jakie relacje właśnie po to by dać jej mimo wszystko szanse i nie zamierzam więcej popełniać tego błędu

W takim razie przestań oczekiwać związku z zapewnieniami i gwarancjami, a skup się na poznawaniu nowych ludzi. Jak będziesz miała w głowie realne wymagania to na kogoś odpowiedniego trafisz. Zbyt mocno skupiasz się na tym, żeby był związek, czyli brak porzucenia, a zbyt mało na tym co ważne.

MagdaK25 napisał/a:

Wiem, dla niektórych nie jest problemem znikać bez słowa po kilku randkach- dla mnie to jest problem, zawsze mam na względzie cudze uczucia, ograniczam sobie więc możliwości pojawiających się rozterek

Randka z założenia ma być dla przyjemności. Jak się komuś przestaje podobać to znika i takie jego prawo. Nikt nie powinien mieć o to pretensji. Nie zawsze musi się skończysz ślubem i dziećmi wink Czasem wystarczą intensywne kilkutygodniowe próby wink

MagdaK25 napisał/a:

No i wązne jest to ze nie chce byle jakiego związku- co tu chyba uznawane jest za jednoznaczne z szukaniem księcia czy Romea (dla mnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego)

Podsumowując, staropanieństwo do stan umysłu! Młodsze dziewczyny to same potrafią zaczepiać, uśmiechać się, gadać o niczym, żeby się z nimi umówić na kawę i pogadać. Wtedy wszystko wiadomo. Starsze przy każdej próbie zbliżenia zamieniają się w jeża z kolcami. Przy takim podejściu nie dziwne, że chłopak przekraczając magiczną trzydziestkę, postanawiając się ustatkować wybierze raczej dwudziestotrzyletnią dziewczynę niż taką w jego wieku.

2 560

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
marioosh666 napisał/a:

Nie chodzi o to, żeby związać się z byle kim, ale dać osobie, która może być wartościowa możliwość zaprezentowania się.

No więc pisałam, ze daje szane, ale powiedziano mi że nie daje, nie rozumiem na jakiej podstawie smile (Bo w necie na portalach nie daje szansy? Bo mnie tam już nie ma?)

marioosh666 napisał/a:

Od poznania do uznania za wybrankę o którą warto walczyć jest daleka droga. Jak odrzucisz kogoś na starcie to nie będzie walczył. Uznanie za wybrankę powinno się odbyć nieświadomie i przy okazji dobrej zabawy wink

no i o tym właśnie cały czas pisze, bez presji i na luzie.. Czy nie? To słysze w odpowiedzi, że to strata czasu

marioosh666 napisał/a:

Kolejność jest inna. Nie chcesz nikogo znaleźć obawiając się porzucenia, więc szukasz Księcia czy Romea stawiając facetom nierealne wymagania. Tym sposobem jesteś cały czas sama, ale czujesz się przy nich jak Księżniczka czy Julia na którą oni nie zasługują wink

Nie wiem też właśnie skąd ten wniosek, powiedziałabym, raczej szukam kogoś i chce znaleźć mimo iż owszem obawiam się porzucenia, nie stawiam nierealnych wymagań, choć był taki pomysł w mojej głowie. Znowu nie rozumiem skąd taki wniosek po moich wypowiedziach

marioosh666 napisał/a:

W takim razie przestań oczekiwać związku z zapewnieniami i gwarancjami, a skup się na poznawaniu nowych ludzi. Jak będziesz miała w głowie realne wymagania to na kogoś odpowiedniego trafisz. Zbyt mocno skupiasz się na tym, żeby był związek, czyli brak porzucenia, a zbyt mało na tym co ważne.

z tym też nie moge się zgodzić, wcale nie potrzebuje związku na gwałt, piszę tu, właśnie że trzeba ludzi poznawać, ale niekoniecznie z nastawieniem, że każda z tych osób ma być potencjalnym partnerem, a w odpowiedzi dostaje, ze nie daje ludziom szansy by ich poznać hmm

marioosh666 napisał/a:

Randka z założenia ma być dla przyjemności. Jak się komuś przestaje podobać to znika i takie jego prawo. Nikt nie powinien mieć o to pretensji. Nie zawsze musi się skończysz ślubem i dziećmi wink Czasem wystarczą intensywne kilkutygodniowe próby wink

tu moge się zgodzić, ze słowo randka to dla mnie randka..znaczy się ma być związek, a ze związku ślub i małżeństwo, ten tok myślenia staram sie zwalczać i dawać sobie prawo do znikania

marioosh666 napisał/a:

Podsumowując, staropanieństwo do stan umysłu! Młodsze dziewczyny to same potrafią zaczepiać, uśmiechać się, gadać o niczym, żeby się z nimi umówić na kawę i pogadać. Wtedy wszystko wiadomo. Starsze przy każdej próbie zbliżenia zamieniają się w jeża z kolcami. Przy takim podejściu nie dziwne, że chłopak przekraczając magiczną trzydziestkę, postanawiając się ustatkować wybierze raczej dwudziestotrzyletnią dziewczynę niż taką w jego wieku.

Myślę, że staropanieństwo to również presja otoczenia.

Nadal nie rozumiem, skąd wnioski, że m.in. i ja zmieniam się w tego jeża z kolcami

2 561

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Poprzednik dobrze to opisal bo tego rodzaju podejscie jak kolezanki jest cokolwiek chaotyczne i z gory skazane na kleske. Mowi ze nie napina sie na nic a mimo to nie chce nawet stwarzac pozorów ze jest szansa na cos, tym sposobem zaden facet nie zblizy sie - o ile warto bo pewnie to kolejna ksiezniczka ktora niewiele ma do zaoferowania i strasznie namieszane w glowie hmm
Bez spotkania sie i kontaktu nawet przyjazni nie bedzie, reszte tej dziwnej ideologii mozna odlozyc na polke gdzie pokryje sie gestym kurzem bo do kolejnego etapu nie dojdzie poza wstepnym poznaniem.

2 562

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Już mnie to w sumie zaczyna nawet bawić smile

Albo nie czytacie ze zrozumieniem, albo ja nie mogę czegoś pojąć, albo tak nieudolnie próbuje wypowiedzieć swoje myśli wink

Może bym na przyszłość umiała lepiej je wyrażać, wskażcie mi popełniony przeze mnie błąd i konkretne słowa w których pisze, że nie chce stwarzać pozoru że chce związku, że nie daje szansy innym, nawet na zaprezentowanie się i skreślam ludzi na starcie (Poza tymi nieszczęsnymi portalami smile bo chyba mam prawo nie korzystać z portali?)

Widzę za to, ocenianie mnie i szufladkowanie po kilku słowach, przed czym zaczynam się nieudolnie bronić big_smile sama nie wiem w sumie po co?
więc księżniczka poddaje się big_smile a może jakiś książe się znajdzie co mnie obroni.. haha (a nie nie przepraszam to chyba nie ta bajka, nie ten czas i miejsce ) ale koniec żartów wink. Panom, życzę by nie spotykali tych księżniczek wink

2 563

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Spoko. Jak od dłuższego czasu zauważyłem (bo podczytuję, nie pisuję) niektórzy bawią się tutaj w analizę dzieła literackiego albo gramatyczny rozbiór zdania, ale umiejętności syntezy za grosz nie mają. To chyba z sadyzmu albo masochizmu. wink

2 564

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
MagdaK25 napisał/a:

Albo nie czytacie ze zrozumieniem, albo ja nie mogę czegoś pojąć, albo tak nieudolnie próbuje wypowiedzieć swoje myśli wink

A może my nie kupujemy Twoich bajek? wink

MagdaK25 napisał/a:

Może bym na przyszłość umiała lepiej je wyrażać, wskażcie mi popełniony przeze mnie błąd i konkretne słowa w których pisze, że nie chce stwarzać pozoru że chce związku, że nie daje szansy innym, nawet na zaprezentowanie się i skreślam ludzi na starcie (Poza tymi nieszczęsnymi portalami smile bo chyba mam prawo nie korzystać z portali?)

Czytałem Twoje wypowiedzi w różnych wątkach, więc trudno wskazać konkretne wypowiedzi. Taki obraz wyłania się z całokształtu. Wystawiasz kolce jak ktoś chce się zbliżyć za bardzo wink

MagdaK25 napisał/a:

więc księżniczka poddaje się big_smile a może jakiś książe się znajdzie co mnie obroni..

Nie znajdzie się... Książę wybierze młodszą wink

2 565

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

A może to ta księżniczkowatość to własnie tylko pozór, a nie odwrotnie?

Ale macie prawo do własnej opini, część przyznaje że początkowo również uważało mnie za taką księżniczkę, część uważa, że trzymam ludzi na dystans, a jeszcze inna część że mało jest tak otwartych ludzi na nowe znajomości jak ja.. Więc jak widać ile osób tyle poglądów, wszystko zależy od podejścia, miejsca, sytuacji, nastroju, nie da się wszystkiego zamknąć w czarnych lub białych kolorach

2 566

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

@MagdaK25, tu nie chodzi tylko o opinię. Spotkałem wiele osób z takim podejściem, a teraz widzę konkretne wzorce. O Twoich pisałem w innym temacie. Warto je zrzucić nie tylko po to, żeby kogoś poznać. Lżej na duszy będzie smile

2 567

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

A więc przyznaje, że ja czegoś jednak nie rozumiem, coś mi tu umyka, więc jakbym mogła poprosić o szersze wyjaśnienie może na maila? Dopóki nie zrozumiem będzie mnie to dręczyć smile

2 568

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
MagdaK25 napisał/a:

A więc przyznaje, że ja czegoś jednak nie rozumiem, coś mi tu umyka, więc jakbym mogła poprosić o szersze wyjaśnienie może na maila? Dopóki nie zrozumiem będzie mnie to dręczyć smile

Przecież już o tym pisaliśmy:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1813731#p1813731

Lęk przed porzuceniem jest przyczyną Twojej skorupy. Jak ktoś podchodzi bliżej to wystawiasz kolce, żeby tego (porzucenia) nie przeżywać kolejny raz. Możesz też przez to widzieć w każdym to co Ci nie odpowiada, a tysiąca zalet już nie, żeby odstrzelić go na starcie.

Pokazałem Ci przyczynę. Zagłębianie się w powierzchniowe wydarzenia nie ma sensu dopóki jest korzeń. Jak powyrywasz listki to urosną nowe.

2 569

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Jest coś gorszego niż lęk przed porzuceniem:)to rozczarowanie,ta niemoc i utrata energii,że ten "książę" jest kolejną ropuchą;) a co za tym idzie nieuświadomiona niechęć przed zaangażowaniem.

MagdaK25 jestem starsza od Ciebie,miałam męża i powiem Tobie,że wiele oddałabym aby mieć taką czystą kartę,więc szukaj,przebieraj,umawiaj się bez presji otoczenia:)masz dużo czasu:).

Do Panów:) Jeśli MagdaK25 jest księżniczką to mi kaktus na dłoni wyrośnie;)zapewne mam w relacjach długodystansowych większe doświadczenie niż nie jeden tutaj wypowiadający się Net-facet:)i powiem Wam Panowie,że Magdzie,innym wypowiadającym się w tym wątku dziewczynom,w tym również mnie nie chodzi o to,aby spotkać księcia tylko normalnego podkreślam NORMALNEGO faceta-odsyłam do wątku na tym forum odnośnie obrazu współczesnego singla po 30-ce:)

2 570

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Wszystko miłe panie przechodzi, i ochota na "mylość" też. Lepiej być starą panną, niż neurotyczną podstarzałą przylepką. Czasem lepiej poczekać niż krzywdzić siebie i kogoś innego. Ja mam 23 lata i nawet nie szukam bo wiem że się do tego nie nadaję i tak człowiek czy ma rodzinę, przyjaciół to i tak większość czasu w swoim życiu jest samotny. Ludzie sobie tylko potrafią wymyślać problemy cierpią bo mają towarzystwo, cierpią bo nie mają. I tak prędzej czy później mija trochę czasu i człowiek robi się "gorzki" ale takie życie trzeba nadrabiać czym innym. Raczej nie miał bym sumienia dzielić się z kimś co mnie boli ani słuchać tego z drugiej strony po to mam fora gdzie mogę postękać anonimowo.

2 571

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
słonecznik30 napisał/a:

Jest coś gorszego niż lęk przed porzuceniem:)to rozczarowanie,ta niemoc i utrata energii,że ten "książę" jest kolejną ropuchą;) a co za tym idzie nieuświadomiona niechęć przed zaangażowaniem.

Trudno... Ropucha, nie ropucha pocałować trzeba to może się zamieni w księcia. Jak nie spróbujesz to się NIGDY nie dowiesz wink

słonecznik30 napisał/a:

MagdaK25 jestem starsza od Ciebie,miałam męża i powiem Tobie,że wiele oddałabym aby mieć taką czystą kartę,więc szukaj,przebieraj,umawiaj się bez presji otoczenia:)masz dużo czasu:).

Czysta karta wcale nie musi być zaletą. Wielu facetów, szczególnie tych dojrzałych psychicznie, którzy nie chcą kolejnego rozczarowania to odstrasza. Był mąż, nie wyszło - OK, zdarza się - jak nigdy nie było to cytuję: pewnie coś z nią nie tak!

słonecznik30 napisał/a:

Jeśli MagdaK25 jest księżniczką to mi kaktus na dłoni wyrośnie;)zapewne mam w relacjach długodystansowych większe doświadczenie niż nie jeden tutaj wypowiadający się Net-facet:)i powiem Wam Panowie,że Magdzie,innym wypowiadającym się w tym wątku dziewczynom,w tym również mnie nie chodzi o to,aby spotkać księcia tylko normalnego podkreślam NORMALNEGO faceta-odsyłam do wątku na tym forum odnośnie obrazu współczesnego singla po 30-ce:)

I właśnie w tym problem... Szukacie normalnego wymyślając nierealne kryteria lub całkiem realne, ale koncentrujecie się na wadach, żeby jak najszybciej odstrzelić co wyjaśniłem w poprzednim poście. Nie bez powodu wolny facet ok. 30 wybiera na żonę 10 lat młodszą albo coś w tych okolicach, a nie dziewczynę w swoim wieku z czystym kontem.

2 572

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
marioosh666 napisał/a:
dobraBaba napisał/a:

Wyszłam za mąż gdy miałam 21 lat, niedługo póżniej urodziłam pierwsze dziecko. Teraz z perspektywy czasu uważam że stanowczo za wcześnie.

Dlaczego? Teraz to masz drugą młodość wink

Nic dwa razy się nie zdarza ;-)

Czas między 18 a 25 r.ż. powinien być dla każdego zdrowego człowieka najpięknieszym okresem w życiu. To czas na poznawanie siebie, ludzi i rozwijania poglądów na temat otaczajacego nas świata.
Rodzicielstwo to bardzo poważny temat i warto zająć się nim wówczas gdy czujemy się silni i odpowiedzialni pod każdym względem.Wiem to super ideologia a życie jest życiem.

2 573

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Słonecznik30 dziękuje za miłe słowo smile ta karta to tak całkiem czysta to nie jest, bo kilka związków było.. jeden z tych facetów nawet należał do NORMALNYCH ale po prostu nie wyszło (rozstanie za porozumieniem stron wink ). I tak, masz rację właśnie tego NORMALNEGO- I MĘŻCZYZNY (wg innego, męskiego podziału, z innego wątku) szukam smile

2 574

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
MagdaK25 napisał/a:

Słonecznik30 dziękuje za miłe słowo smile ta karta to tak całkiem czysta to nie jest, bo kilka związków było.. jeden z tych facetów nawet należał do NORMALNYCH ale po prostu nie wyszło (rozstanie za porozumieniem stron wink ). I tak, masz rację właśnie tego NORMALNEGO- I MĘŻCZYZNY (wg innego, męskiego podziału, z innego wątku) szukam smile

:)więc może nie należy szukać:)ja sobie czekam spokojnie,aż sam mnie znajdzie TEN NORMALNY:)tym samym dostarczam sobie adrenaliny:)krzty tajemnicy;)Tutaj już wiedzą,że czekamy na miłość i normalnego faceta,może jakiś odważy się:)aktywuj e-maila:D grunt to żyć z poczuciem humoru:)widzę,że masz Dwóch Wielbicieli;)

2 575 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2014-01-06 19:27:21)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
marioosh666 napisał/a:

I właśnie w tym problem... Szukacie normalnego wymyślając nierealne kryteria lub całkiem realne, ale koncentrujecie się na wadach, żeby jak najszybciej odstrzelić co wyjaśniłem w poprzednim poście. Nie bez powodu wolny facet ok. 30 wybiera na żonę 10 lat młodszą albo coś w tych okolicach, a nie dziewczynę w swoim wieku z czystym kontem.

To czy dany facet/kobieta jest normalny/a decyduje czas:) chyba,że odchylenie od normy widoczne jest gołym okiem,gdyż bywa i tak:)Więc mówiąc za siebie nie skreślam mężczyzny po pozorach,dając sobie czas na jego poznanie-czy rzeczywiście jest Mężczyzną:odpowiedzialny,zaradny,odważny-tak odważny,czyli taki, który nie boi się zmierzyć z życiem,uczciwy-ma mieć zasady,dobry-empatyczny=czuły dla partnerki i swojej rodziny-nie musi być altruistą dla świata),potrafi słuchać,niekonfliktowy=kompromisowy,ale ma własne zdanie i potrafi być facetem i rzucić kulturalnie kontrę przeciwko naszym kobiecym fanaberiom;)-cierpliwy,musi podobać się swojej kobiecie nie całemu światu i magia trwa:)kolejność cech jest przypadkowa.

2 576

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
słonecznik30 napisał/a:

aż sam mnie znajdzie TEN NORMALNY:)tym samym dostarczam sobie adrenaliny:)krzty tajemnicy;)Tutaj już wiedzą,że czekamy na miłość i normalnego faceta,może jakiś odważy się:)

Ci którym się poszczęściło krzyczą, że wystarczy czekać.

Niestety nie wystarczy. Trzba ciężko pracować. Wtedy szczęście do nas przychodzi.

2 577

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
kenobi napisał/a:

Trzba ciężko pracować. Wtedy szczęście do nas przychodzi.

Nigdy nie potrafiłem się pogodzić z tą teorią lub chociażby ją zatolerować. Jednak im dłużej żyję i obserwuję otoczenie, tym coraz jaśniej widzę, że ludzie rzeczywiście uwierzyli w to kłamstwo... w to, że tylko ciężka praca daje szczęście...smutne to, bo robi z ludzi więźniów własnych pragnień i coraz to droższych marzeń.

I okazuje się, że w całym tym szaleństwie wykształciła się jedna fałszywa prawda, która mówi, że... im więcej energii/pieniędzy/czasu itp. dasz od siebie, tym twoje szczęście będzie bardziej przez ciebie odczuwalne sad

Poza tym, wszyscy ciężko pracujemy biorąc pod uwagę szeroko pojętą definicję "przyjścia" szczęścia, a i tak g...wno z tego mamy...gdyby było inaczej, to nie byłoby chociażby np. tego wątku.

2 578

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Albert Camus podsumował chyba problem
"Czy is­tnieje coś gor­sze­go niż miłość brzyd­kiej ko­biety? Ow­szem - przy­jaźń pięknej ko­biety."
Czeka się na księcia i się tylko czeka smile
Zresztą ludzie kiedyś szybko się ze sobą żenili i siebie nawzajem "wychowywali" pojawiały się szybko dzieci więc stawali się sobie jeszcze bardziej bliscy. Czas szybko płyną kończyli tę magiczną 30 i dochodzili do wniosku że Ci mężowie/żony nie są aż takie złe bo i tak nie mają czego szukać ponieważ pozostali są (i tu dylematy "starych panien") albo zajęci albo coś z nimi nie tak.

Są też single z wyboru ale tu chyba nie można mieć do garbatego pretensji że ma dzieci proste, wtedy na starość mogą cię uratować tylko pieniądze. Być może ktoś będzie zaglądał do starej ciotki jak mu mieszkanie przepisze. I nie ma co się oburzać bo każdy z nas jest egoistą, tylko czasem sobie tłumaczy że robi coś dla innych a nie dla siebie.

2 579

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
ivooo napisał/a:
kenobi napisał/a:

Trzba ciężko pracować. Wtedy szczęście do nas przychodzi.

Nigdy nie potrafiłem się pogodzić z tą teorią lub chociażby ją zatolerować. Jednak im dłużej żyję i obserwuję otoczenie, tym coraz jaśniej widzę, że ludzie rzeczywiście uwierzyli w to kłamstwo... w to, że tylko ciężka praca daje szczęście...smutne to, bo robi z ludzi więźniów własnych pragnień i coraz to droższych marzeń.

Nie miałem na myśli pieniędzy. Nie miałem na myśli pracy zawodowej.

Chodzi o pracę na samym sobą. O pracę duchową. W środowisku podrywaczy PUA dawniej trzymali się schematów postępowania. Teraz skupiają się na samorozwoju. Podobno to działa.

2 580

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
kenobi napisał/a:

Nie miałem na myśli pieniędzy. Nie miałem na myśli pracy zawodowej.

Kenobi ja tez nie miałem na mysli pieniędzy odnosząc się do całej mojej wypowiedzi, może po prostu źle to ująłem w słowach smile

W każdym razie,absolutnie zgadzam się z Tobą w 100% na temat rozwoju osobistego duchowego.

2 581

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

pewnie że kogoś można poznać w tym wieku smile ja poznałam mojego faceta właśnie gdy miał 28 lat tongue nigdy nie wiesz kiedy i na ciebie przyjdzie pora...ważne by nie szukać na siłę smile pozdrawiam

2 582

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Te co poznaly to wyjatki a z tych ktore na forum pisza ani jedna nie zmienila swego zycia co rzekomo tak bardzo im ciazy hmm
Duzo wybrednosci, sto mysli na minute czyli 0 zdecydowania plus sprzeczne wyobrazenia idealu powoduja ze samotnosc to ich przeznaczenie oraz wlasne dokonanie. Trudno by znalazl sie obecnie gosc co bedzie miesiacami uderzal do lodowatej ksiezniczki z glowa w ktorej siano, spiewal jej serenady blazniac sie  jak sie jej naiwnie marzy itp. Szybciej znajdzie taka co jest dojrzała jak kolezanki singielek i choc narzekaja na faceta sa z nim jednoczesnie odradzajac zwiazek by nie zazdroscila jej taka bidula.
Na dobra sprawe ideal starych panien nie może wrecz istniec by miec w sobie sprzeczne oczekiwania no chyba ze jest wymyslonym kotem Schrodingera co jest zywy i martwy rownoczesnie poki ktos nie zajrzy do pudla jak z nim jest naprawde big_smile

2 583

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Ja też jestem w podobnym wieku i myślę że kogoś poznam

2 584

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

W sumie jestem tu pierwszy raz.
Tak sobie was czytam od początku,
nie będę  marudzić, że czuję się samotna, bo mi się po prostu nie chce smile
Ja mam taki problem, że jestem ogólnie nieśmiała - do ludzi ogólnie.
Mimo to starałam się zagadywać ludzi w pracy - na basenie czy nad jeziorem bym się nie odważyła chyba... ,
ale w obcym mieście czasami udaje, że szukam drogi, by po prostu zagadać ( nie wyrwać faceta, tylko
po prostu odważyć się podejść).
Jednak mam w pracy takiego kolegę, po którym mega widać, że jest nieśmiały. Żartuje na siłę i sam śmieje się
z swoich żartów... , czy nawet zaczął palić by przypodobać się tej palącej części załogi. Ma rozbiegany wzrok
i widać, że sprawia mu ogromny problem wypowiedzenie słowa... Było mi go żal i sama go zagadywałam.
Kiedyś usłyszalam, co reszta o nim myśli , nie było to nic miłego. Nie zaprosili go nawet na wspólne wyjście ( mnie zresztą też ).
Automatycznie wyobraziłam sobie, że pewnie ja też tak jestem odbierana. Choć, aż tak nie zabiegałam o ich względy.
Niepewność jednak można wyczuć...   Zblokowałam się totalnie, że oprócz grzecznościowej
wymiany zdać po przyjściu do pracy nie mówię już prawie nic.
Zagoniłam się w kozi róg i nie mogę się wyplątać. 
Zresztą trochę też podniszczyłam się przez mój poprzedni związek. (Nadal jestem męczona telefonami ...)
Czuję się jakbym mentalnie wróciła do liceum - nieśmiałość, zagubienie itd.
Jestem z małego miasteczka, mam ograniczone możliwości rozwoju. Chce odbudować siebie,
czuję to że mogę być szczęśliwa nie wiem jeszcze, w która stronę iść.
Jak wy odbudowaliście siebie? Niby samotny jest ten kto ma dużo wolnego czasu.
Nie chcę wpychać się w kolejny związek, wiem że to byłby "plasterek" - nie chce tego robić potencjalnemu facetowi smile

Na razie wiem, że nie pora na związek, bo wpadłabym znowu w pułapkę uzależnienia się od drugiej osoby.
Jak nie jest mi dobrze ze sobą to związek byłby tylko przykrywką, odskocznią.
Macie jakiś przepis jak polubić siebie?  Nie chodzi tu o wygląd, bo to akceptuje, bo i tak nie mam na to wpływu - walić smile
Bardziej irytuje mnie moja nieporadność. Np. teraz czaję się, by wybrać się  samemu pod namiot nad morze.
Jednak nigdy jeszcze nie rozkładałam namiotu tongue + mój brak orientacji w terenie + moje roztrzepanie totalne
bujanie w obłokach. Nie raz już zgubiłam torebkę, zostawiłam portfel w autobusie - cudem zawsze jednak dobra dusze mi je zwracała!  Mam zamiar kupić namiot i poćwiczyć rozkładanie w domu tongue  Jednak reszty będę się obawiać na maksa, staram się pilnować i stąpać po ziemi jednak no zawsze coś. Na razie mija rok jak nic nie zgubiłam - mały sukces smile
Nieogar ze mnie i tyle tongue 
Trochę się rozpisałam no cóż smile  Macie jakieś pomysły jak zaakceptować siebie, dojść do siebie?
Cokolwiek?

2 585

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Ciekawy wątek, ja również z tych poszukujących:)

2 586

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
sofi85 napisał/a:

Cześć dziewczyny, muszę się wyżalić, bo już nie wiem, jak mam dalej żyć. Mam 28 lat i nic oprócz pracy. Nawet nie wiem, jak to jest być w związku. I dotarło do mnie, że ja nie umiem poznawać ludzi, nie wiem, co oznacza sławetne "wyjść do ludzi". Codziennie jestem wśród ludzi i nic z tego nie wynika. Czy w dzisiejszym świecie facetów można poznać tylko przez portale randkowe? Wzbraniam się przed tym, jak mogę, ta forma kontaktu mnie wybitnie nie przekonuje. Nawet nie wiecie, jak zazdroszczę parom, które poznały się w ostatniej klasie LO lub na 1 roku studiów i są razem wiele lat i mają już wszystko poukładane. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że "normalni" faceci w okolicach 30stki są już zajęci i ta myśl dobija mnie jeszcze bardziej. Martwi mnie wizja mojego samotnego życia przez kolejne kilkadziesiąt lat sad

sofi85 smile

Nie wszyscy są zajęci w okolicach 30 stki smile Ja akurat wolny i raczej normalny wink
Piszesz że "normalni" są już zajęci. Tylko jacy są Ci normalni?
Wyobraź sobie, że facet w wieku 28 lat myśli sobie, mówi sobie:
Wszystkie "normalne" kobiety w moim wieku są już zajęte

To są tylko stereotypy, mimo iz ich nie uznajemy, to często sie nimi kierujemy
Czasem komuś się po prostu nie poszczęściło, albo był w związku kilka lat, i nagle w wieku 25 - 26 lat
został porzucony - zarówno facet jak i kobieta. Czasem bywa tak jak ktoś widzi dziewczynę wolną mającą np. 26 - 30 lat to, to uważa że czegoś jej musi brakować skoro nie ma faceta. I podobnie jest z facetami w owym wieku. A to jest tak bardzo krzywdzące dla ludzi.

Także sofi85 głowa do góry smile Na pewno znajdziesz kogoś w realu, kto Cie zaakcentuje, uśmiechaj się często i dziel się z ludźmi swoimi pasjami, to przyciąga smile

2 587

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
sylvain1 napisał/a:

sofi85 smile

Nie wszyscy są zajęci w okolicach 30 stki smile Ja akurat wolny i raczej normalny wink
Piszesz że "normalni" są już zajęci. Tylko jacy są Ci normalni?
Wyobraź sobie, że facet w wieku 28 lat myśli sobie, mówi sobie:
Wszystkie "normalne" kobiety w moim wieku są już zajęte

Także sofi85 głowa do góry smile Na pewno znajdziesz kogoś w realu, kto Cie zaakcentuje, uśmiechaj się często i dziel się z ludźmi swoimi pasjami, to przyciąga smile

Ale to trzeba jeszcze żeby ta dwójka się sobie spodobała. Ostatnio spotkałam się parę razy z facetem - i niby wszystko z nim w porządku, wygląd ok, pracę ma, zainteresowania też i to podobne - tylko mimo że bardzo bym chciała żeby coś mnie do niego ciągnęło, to mimo początkowej ekscytacji że znalazłam fajnego faceta on mnie absolutnie nie rusza i jakoś nie mogę sobie wyobrazić jakiejś bliskości z nim. Obecnie myśl o spotkaniu już nie jest dla mnie miła. Nie jest tak że nie wiem co mi w nim nie pasuje, ale coś mi się widzi że zostałabym zjechana za księżniczkowe oczekiwania smile Chciałbym coś poczuć - bo byłoby to racjonalne, niestety rozum nie radzi sobie ze wzruszeniem serca hmm
Kurczę mam tylu dobrych znajomych którzy naprawdę lubią ze mną spędzać czas, a jednak ci którzy mnie interesują to albo nie są mną zainteresowani, albo są z jakichś społecznych względów dla mnie niedostępni (zajęty/o wiele za młody itp.).

2 588

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

a moim zdaniem, to nie chodzi o to zeby uknuć plan i wtedy sie kogos pozna. to tak nie dziala... jestem mloda (24 lata) ale z obserwacji, i ze swojego doswiadczenia wiem, że cokolwiek robi sie na sile, to nie wyjdzie. probowalam spotykac sie z kims wtedy kiedy czulam sie samotna, ale mimo ze kolega byl mily i wygladal calkiem fajnie to nie bylo chemii i czulam ze sie zmuszam. nie szukam chlopaka tylko po to zeby sie przed ludzmi pochwalic ze kogos mam i w koncu jestem na jakims poziomie, bo przeciez bedac sama wszyscy mi dokuczają, ze moglabym sobie w koncu kogos znalezc... tez mimo mojego mlodego wieku wszysciutkie moje kolezanki i koledzy są sparowani. nie mam ani jednej kolezanki ktora jest wolna i poszla by ze mna np. na impreze zeby poznac kogos. moge o tym zapomniec. mialam 2 nieudane proby stworzenia związku, ale nie wyszlo... podobam sie wielu facetom i potrafie to zauwazyc, mi tez sie wielu podoba, tylko ze ja mam taki problem ze nie czuje sie zbyt pewna siebie, nie potrafie kogos "zaczepić" spoglądając mu w oczy, a wiem ze takim zaczepianiem moglabym zmienic swoją sytuacje, ale mam blokade... wiec wiem ze o swoją samotnosc mogę winic tylko i wylącznie siebie, bo jestem niesmiała i skromna i nie potrafię zwrócić czyjejs uwagi... poza swoim wyglądem, no ale ładna buzia to niestety nie wszystko...

2 589

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

To zle ze jest blokada, nie walczysz z tym, jakas trauma to wywolala, tak od dziecka?
Wystarczy usmiechnac sie i nie musisz patrzec caly czas, reszta i tak do niego nalezy a poza mowieniem nie/tak warto cos wiecej powiedziec bo to nie egzamin, proces ani spowiedz tylko drugi czlowiek chetny poznac smile Pierwsze lody to dopiero poczatek i pozniej moga byc schody, wyobraz sobie ze jestes popularna dziewczyna w szkole tylko dla niego i zagraj, potem rola moze byc bardziej wymagajaca ale mowie ci - jest o co grac.

2 590

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

do tego zaczęło mnie denerwować to dokuczanie mi, jakbym była dzieciakiem, albo kims gorszym, bo nigdy związku nie stworzyłam, śmianie sie ze mnie i traktowanie mnie bez szacunku.. zweryfikowałam swoje znajomosci i stwierdzilam ze nie chce wokół siebie ludzi którzy mają mnie za kogos gorszego, albo odzywają sie tylko jak czegos chcą no i zostałam sama. to dotyczy niestety rowniez rodziny. podwójnie przykra sprawa.
osób na ktore moge liczyc jest może ze 3. jak nie 2. pseudo znajomi ktorych mialam ogrom i szalone imprezy ktore nie koncza sie niczym konkretnym poza wydanymi pieniędzmi i kacem. co do autorki, rozumiem cie doskonale, chociaz jestem mlodsza, mam wrazenie ze i ja nie moge sobie zycia ułozyc, a pracuje juz od dluzszego czasu, mam jeszcze jakies studia, ale co z tego, jak w głowie mi dudni ze czuje sie cholernie samotna. juz nawet nie mowie o facecie, związku, ale o przyjaźni, ktora jest ciezko znalezc. co do wychodzenia, zawsze myslalam ze jestem introwertyczka, a jednak tak bardzo lubie spedzac czas z ludzmi, wychodzic z nimi zeby po prostu milo spedzic czas, a ludzie mają to w dupie, są zajęci swoim życiem, bo mają te swoje upragnione związki i gówno ich obchodzi kolezanka która tego związku nie ma i chciałaby powychodzic zeby moze stworzyc okazję do poznania kogos... więc bardzo czesto wychodze tez sama, no ale najgorsze są myśli. jeśli cały czas krąża wokół samotności, bo czujesz sie jak więzien. nie życze nikomu czuć sie samotnie...

2 591

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

na pewno moje blokady są wywołane pewną traumą. wiem dokładnie co to były za wydarzenia, nie będe ich tu opisywać, ale generalnie nie miałam łatwo w życiu. dużo przykrych spraw wydarzylo sie w moim dziecinstwie i na początku wchodzenia w dorosłość, gdy bylam nastolatką... mimo tego ze wiem jakie jest zrodlo, nie potrafie tego pokonać. potrafie nawiązac kontakt tylko z mezczyzna ktora sam naciska na znajomosc ze mną, a zwykle tacy własnie pojawiali sie w moim życiu i byłam przez nich skrzywdzona... tzn wiedzialam z kims sie zadaje, ale mimo to wydawalo mi sie ze moze jednak jest to ktos w porządku...

2 592

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Krzywdzili czy jestes wrazliwa ze tak to odbierasz?
Czas otworzyc sie na innych, kobiety czesto stawiaja na piekne pozory czy jego sile ale za tym rownie dobrze i czesto stoi egoizm. Twoje zycie wiec wybieraj odwaznie, poczatek jest trudny potem pojdzie gladko.

2 593

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

no właśnie mam cienką skóre.. niestety, bardzo łatwo mnie zranić, to też jest coś co chciałabym zmienić... to żebym sama podjęła inicjatywę poznania kogos, zaczepienia go ( a wiem, że potrafię to robić np. po pijaku jak mi puszczają hamulce, tzn jestem wtedy wyluzowana i zabawna, lubie zartować itp, a normalnie jestem bardzo poważna i sie pilnuje w swoim zachowaniu - dziwna sprawa). mam czasem takie dwie strony osobowości, moze rzeczywiscie psycholog by sie przydał. no i chciałabym sie uodpornić na zranienia... chociaz trochę, ale tego sie chyba nie da zrobić, moge byc co najwyżej odważniejsza hmm

2 594

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

a jeszcze wracając do tematu "wolnych" to zauważylam też że oczywiscie nie kazdy fajny facet jest zajęty, ale za to kazdy fajny jest szukający.. tzn wszędzie stara sie cos zadziałać, jest aktywny w poszukiwaniach, nawet jesli to zwykłe zagadanie kobiety w sklepie spozywczym. dlatego trzeba byc kontaktową kobietą i podjąć rozmowę jak zagadują. ja czasami to olewałam i mam to co mam, samotnosc smile ale na szczęscie jutro tez jest dzień

2 595

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Popadasz w skrajnosci tak mowisz? Niesmialosc na pewno i gdy ktos zyczliwy czy umiejetnie zagadnie otwierasz sie. Myslenie o przeszlosci, zranieniu blokuje, dobrze ze masz jakis poziom samokontroli i nieufnosci ale postaraj sie tam wpuscic wiecej ludzi smile
Kobiety zwykle sa zdystansowane i sluchaja co im mowia oceniajac czy warto ok rozumiem to choc nie jest mile i studzi wiele zapedow - niestety moze odstraszyc tych ktorych wlasnie potrzebujesz - wrazliwych co beda szanowac. Same czesto sobie zarzucaja ze byly zbyt obojetne i nie chcialy, wiem bo na studiach kolezanka miala z tym problem o czym mi tylko pisala. Mimo ze razem robilismy projekty czy laborki to cos powodowalo ze nie czula sie pewnie jesli chodzi o uczucia, jak daleko moze sie posunac z tym.

2 596

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

ta samokotrola niszczy mi życie... tak bardzo chciałabym byc wyluzowana na co dzien, uśmiechnięta, swobodnie zagadywać ludzi... czasem mi sie to udaje, i naprawdę widzę, że świat odpowiada tym samym i ludzi jacys tacy bardziej zainteresowani moją osobą. ale gonitwa negatywnych myśli jest zazwyczaj silniejsza, przeszłość, to kim jestem teraz i porównywanie sie... nie wiem jak z tym walczyć... a naprawde patrząc z boku nie mam powodow by sie tak zachowywac, jestem strasznie krytyczna wobec siebie

2 597

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Z niska samoocena musisz walczy, cos umiesz, wiesz, masz zalety, poza tym wazne sukcesy, malymi krokami zdobywasz rozne mety - danie sygnalu zachety, rozmowa, inne wyzwania i stopniowo pokonasz to wszystko. Mialem z paroma rzeczami problem i to prawda co mowia - wierzysz w siebie to idziesz do przodu mimo tych pozornych przeszkod co sa tylko w glowie - to one blokuja dzialania, sabotuja Twoj rozwoj.

2 598

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

nie wiem czy to jest niska samoocena, raczej ciągłe porównywanie, do kogoś kto więcej osiągnął. ale to głupie przecież, bo kazdy ma inne zycie i inna historie hmm u mnie duzym problemem jest ta niesmiałość, że po prostu spojrzenie komuś kto mi sie podoba w oczy i szeroki usmiech graniczy z cudem. musiałabym być chyba pod wpływem czegos zeby sie zdobyc na to, a to jakies chore jest przeciez, bo to zwykly usmiech, nic sie nie stanie jesli to zrobie, a raczej zostanie on odwzajemniony. tlumacze to sobie od dawna a mimo to nigdy tego nie potrafiłam zrobić. tylko jak ktos pierwszy sie do mnie usmiechnął to mogłam to odwzajemnić i też troche dziwnie skrępowana hmm zapytać np. o godzine czy miejsce, bez problemu, ale już sie uśmiechnąc i pokazac ze ktos mi sie podoba, niemozliwe... cos jest jednak nie tak ze mną

2 599

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Jakis sprzymierzeniec sie przyda z tej walce tam gdzie zyjesz najlepiej w miejscu w jakim spedzasz najwiecej czasu. Bez prob nie uda sie usmiechac, zagadywac, bedzie dretwo raz czy dwa a jak zlapiesz dryg to juz jak po masle. Robiac to co lubisz, umiesz z innymi, przy okazji uczenia sie czegos, czegokolwiek a duzy test to impreza gdy glosno i ludzie nie dopuszczaja do glosu. Mozesz tez dla proby pytac ludzi o detale na miescie o numer linii by dojechac, o droge, o godzine itp bywa ze niektorzy zagadaja przy okazji i bedziesz zadowolona ze pierwsza podeszlas. Mnie starsi goscie zagaduja czasem takie typowe gaduly co jakis problem ich dreczy, glownie jednak jako pomoc w podrozy jak dojechac, rozklad itp. Wiem sam jak to bylo choc bylem troche inny bo nie zamykalem sie bardzo probujac pokazac swoje, inni mnie zaczepiali a ja udowadnialem ze myla sie co do mnie, gorzej bylo w wiekszej grupie i mija czas nim zabieram glos gdy jestem pewny ze nie oleja tego.
Determinacja bez zrazania sie i to jest to, wlasna ocena tez po tym wzrosnie.

2 600

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Stara panna? W dzisiejszych czasach takie określenie nie istnieje big_smile uważam że w każdym wieku można poznać miłość swojego życia. A 28 lat to naprawdę nie jest wiele smile

Posty [ 2 536 do 2 600 z 2 605 ]

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026