Jak to jest być nauczycielem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 221 do 275 z 331 ]

221

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A ja się może dalej będę pytać......
Jak wspominacie swoje pierwsze dni, tygodnie, miesiące w szkole? Czy zdarzyły się Wam jakieś wpadki? smile

Zobacz podobne tematy :

222 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-10-17 00:20:05)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Dziewczyny, jeśli mogę się włączyć...i dopisać coś do wątku mortishy. Zdarza się , że z laureatami konkursu przedmiotowego, tu: języka polskiego, muszę dojechać z uczniami kilkadziesiąt kilometrów. Korzystam z prywatnego samochodu. Czy w tej kwestii robię coś nie tak?

223

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
mortisha napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

Też nie widzę problemu w tej sytuacji. Co to komu przeszkadza, że nauczycielka podwozi dziecko ze szkoły? To rodzice mają problem. Widać, PRL dalej siedzi w niektórych umysłach.

Mimo tego najbardziej mi szkoda tej dziewczynki, jak wczesniej miala wielu znajomych koło siebie,teraz dosłownie  wiekszosc dzieci z klasy ją od siebie odsuneła, i dogryzają jej,a to głownie zapewne z winy rodziców jak psioczą przy swoich dzieciach jakies dyrdymaly

Ja miałam dokładnie to samo, w gimnazjum też odsunęła się ode mnie większa część klasy, lecz z innego powodu- mam mamę nauczycielkę. I wszystko, na co sobie zapracowałam własnym wysiłkiem- dobre oceny, wyniki z wfu, wygrana w konkursach na różnych szczeblach- zostawało odbierane przez moich rówieśników i niszczone. Teraz, gdy przypomnę sobie tamte dni, mam ochotę moich oprawców zmieszać z błotem, tak jak oni to uczynili ze mną.
Rodzice dzieci wyrządzają tej dziewczynce wielką krzywdę. Zawsze będzie traktowana jako "intruz".

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

224

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Woow- cała kupa wpadek mi się zdarzyła:)
Na razie przypomniałam sobie te:

Tłumaczę coś dzieciakom a tu słońce wyszło więc osłaniam się książką bo zaczęło mnie razić.Na to jeden z uczniów: niech pani roletę zasłoni.Podchodzę do okna,dzieciaki w śmiech bo żadnych rolet nie ma:)

Sprawdzam obecność w klasie gimnazjalnej. Wyczytuję kilka razy nazwisko i imię chłopaczka.I nic.Koledzy go szturchają a on nic.Wygłupia się,odwraca,rozmawia.W końcu przyuważyłam,który to i pytam: a ty dlaczego się nie odzywasz? Masz kłopoty ze słuchem? Okazało się później,że chłopak nosi aparat słuchowy... ale specjalnie go zdejmował,żeby nie słyszeć nauczyciela.Kurczę,nikt mi o tym nie powiedział...:)
W innej z klas czytam listę i wyczytuję imię i nazwisko dziewczyny.Podnosi się chłopaczek i mówi,że "present".A ja na to: no ale chyba nie jesteś Anią,co? A chłopaczek ze wściekłą miną:JESTEM A CO? NIE WIDAĆ??
Echch...głupio mi było jak diabli...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

225

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

hahaha big_smile cóż.... ja zaznaczę od razu, że uczę w szkole językowej i gdy jechałam na moją pierwszą w zyciu lekcję kilka lat temu.... w pociągu zapomniałam -nie wiem doprawdy jak to się stało- wszystkich materiałów. Uświadomiłam to sobie, gdy dotarłam do szkoły i chciałam sprawdzić czy CD będzie szła w odtwarzaczu, ustalić głośność itd. a tu okazało się, że nie mam NIC.
Cóż, lekcję przeprowadziłam, ludziska zachwycone, więc skończyło się dobrze smile

226

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

hahaha big_smile cóż.... ja zaznaczę od razu, że uczę w szkole językowej i gdy jechałam na moją pierwszą w zyciu lekcję kilka lat temu.... w pociągu zapomniałam -nie wiem doprawdy jak to się stało- wszystkich materiałów. Uświadomiłam to sobie, gdy dotarłam do szkoły i chciałam sprawdzić czy CD bę,no takich sytdzie szła w odtwarzaczu, ustalić głośność itd. a tu okazało się, że nie mam NIC.
Cóż, lekcję przeprowadziłam, ludziska zachwycone, więc skończyło się dobrze smile

Ech.no takich sytuacji,że czegoś zapomniałam to miałam całe mnóstwo.A to zostawiłam na przystanku a to w sklepie,do którego weszłam kupić sobie kanapkę.Ostatnio zostawiłam w sklepie prace semestralne moich "studentów" zaocznych.Kurczę,przypomniałam sobie o nich po kilku dniach.Na szczęście żaden złodziej się na reklamówkę nie połaszczył:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

227

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Pierwszy rok pracy w szkole, ja starsza od uczniów o 3 lata big_smile Wieczór spędzałam z przyjaciółmi w ulubionym pubie. Znałam tam prawie wszystkich bywalców, każde pojawienie się w drzwiach lokalu skutkowało gromkimi "cześć!", "hurra, przyszłaś!", "no nareszcie, co u ciebie?"... A tamtego wieczoru nagle usłyszałam jakieś cichutkie i spanikowane "yyy... dobry wieczór" i zobaczyłam uczennicę z klasy maturalnej. Dziewczyna cała się trzęsła, bo była przekonana, że doniosę na nią dyrektorce, więc zamieniłam z nią kilka przyjaznych słów o pubie, muzyce, sposobach na spędzanie wolnego czasu, itd. W pewnej chwili pojawił się długowłosy, młody mężczyzna, objął moją uczennicę i usiłował ją pocałować big_smile Ania wyrwała się i wskazała na mnie. "Spójrz, kochanie, to jest pani profesor, właśnie się spotkałyśmy..." Chłopak był już po paru piwach, więc kojarzenie faktów przychodziło mu z trudem. Roześmiał się, pochylił, walnął mnie w plecy i wykrzyknął: "Zaje... ksywka, mała!" big_smile big_smile big_smile

228 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-16 20:43:11)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jaga Baba07 , z tego co wiem, tamta juz była  "kolezanka" z klasy, jest traktowana jaki intruz i jawnie wypędzona z kazdego sojuszu w klasie, no ale to juz kwestia rodziców jak do tego podejdą, ja jedyne co moge zrobic,to moją przestawic na wlasciwe tory tak aby nie patrzyła pod tym kątem "lizaka"

Co do zawodu nauczylskiego.Od jakiegos czasu zauwazyłam że oprócz niepokornych małolat ,coraz czesciej stykam sie z niesubordynowanymi nauczycielami, którzy są owiani wiankiem nieomylnosci i bezkarnosci i za grosz przyhamowania w pewnych sferach tematycznych nie mają, tyle sie prosi,upomina,a niesubordynacja  staje sie spaczeniem zawodowym dajac poczucie wyzszosci, i traktując innych jak gówniarzy ze szkoły.
Psioczą tyle na nie zdyscyplinowanych uczniów, jednak samodyscypliny w sobie również nie zawsze posiadają
I nie mówie że tak u kazdego jest, lecz od kilku lat bardzo ale to bardzo dobitnie rzuca mi sie to w oczy

229

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
BabaOsiadła napisał/a:

Pierwszy rok pracy w szkole, ja starsza od uczniów o 3 lata big_smile Wieczór spędzałam z przyjaciółmi w ulubionym pubie. Znałam tam prawie wszystkich bywalców, każde pojawienie się w drzwiach lokalu skutkowało gromkimi "cześć!", "hurra, przyszłaś!", "no nareszcie, co u ciebie?"... A tamtego wieczoru nagle usłyszałam jakieś cichutkie i spanikowane "yyy... dobry wieczór" i zobaczyłam uczennicę z klasy maturalnej. Dziewczyna cała się trzęsła, bo była przekonana, że doniosę na nią dyrektorce, więc zamieniłam z nią kilka przyjaznych słów o pubie, muzyce, sposobach na spędzanie wolnego czasu, itd. W pewnej chwili pojawił się długowłosy, młody mężczyzna, objął moją uczennicę i usiłował ją pocałować big_smile Ania wyrwała się i wskazała na mnie. "Spójrz, kochanie, to jest pani profesor, właśnie się spotkałyśmy..." Chłopak był już po paru piwach, więc kojarzenie faktów przychodziło mu z trudem. Roześmiał się, pochylił, walnął mnie w plecy i wykrzyknął: "Zaje... ksywka, mała!" big_smile big_smile big_smile

Miałam podobną sytuację gdy robiłam praktyki we wrześniu w liceum:)Chłopaki  ryknęły mi na powitanie w knajpce: dobrrry sorko  unieśli swoje szklanki z piwkiem:).
Ale generalnie ja po studiach starsza byłam od moich najstarszych uczniów o 8 lat:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

230 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-16 22:03:22)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

A ja się może dalej będę pytać......
Jak wspominacie swoje pierwsze dni, tygodnie, miesiące w szkole? Czy zdarzyły się Wam jakieś wpadki? smile

Ja wspominam swoje pierwsze dni w szkole uroczo -wpadki zdarzają mi się dopiero teraz po 18 latach pracy... ale to nie z mojej winy...

231 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-10-17 00:22:41)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jesli chodzi o wpadki nauczycieli  to pamietam jak potrafili czesto przekrecac nazwiska, bylo przy tym kupe smiechu jak i rowniez zazenowania.Śmiac sie fajnie bylo, gorzej jak moje nazwisko zostalo przekrecone, wtedy para z uszu leciała hmm

232

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Wątek jest ciekawy i wartościowy merytorycznie, więc decyzją Redakcji na powrót postanowiłyśmy go otworzyć. Tak więc jeśli ktoś nadal ma ochotę, to serdecznie zapraszam, od razu jednak lojalnie uprzedzam, że z uwagi na zaistniałą sytuację temat jest pod naszą obserwacją. Oczywiście całą niemerytoryczną dyskusję usunęłam, a część postów edytowałam, pozostawiając tylko to, co nie stanowiło off-topu. Pozdrawiam, Mod. Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

233

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Kochani! Mam znów pytanie do nauczycieli ORAZ do uczniów/ studentów.

Jakich błędów ABSOLUTNIE nie powinien robić nauczyciel : zarówno pedagogicznych jak i tych związanych z nauką np. języka?
Ja na przykład bardzo źle wspominam notoryczne przekręcanie nazwiska przez nauczycielkę,
Odpytywanie jednego ucznia przez kwadrans przy tablicy,
Robienie tylko jednej lub dwóch aktywności językowej przez całą lekcję np. czytania + monotematycznych ćwiczeń gramatycznych,
Nudny nauczyciel. To znaczy: taki, który podczas zajęc z języka, z dziećmi nie zdobył się na to, by coś pokazać, zaprezentować, chociażby poudawać kota na potrzeby edukacji, a który  całą lekcję -mając 10-12-latki, przeprowadził z pozycji biurka......
Nauczyciel języka obcego mówiący całą lekcję po polsku,

A co Wy zapamiętaliście, czego absolutnie nie powtórzylibyście jako nauczyciele?

234

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Czego nauczyciel ma NIE ROBIĆ?
- wyśmiewać się, kpić z ucznia (jego rodziców)
- obrażać, poniżać, zawstydzać
- lekceważyć
- pouczać
- faworyzować
- popisywać się
- oszukiwać
itd.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

235

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

O! Wielokropek, trafne spostrzeżenia. I nauczycielom zdarza się palnąć jakieś faux pas, jednak źle, gdy wchodzi to w krew. To poniżanie było kiedyś...przykre to-ale na porządku dziennym i nikt z tym nic nie robił. hmm

236

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A ja muszę poprawić to, co napisałam odnośnie wynagrodzenia nauczyciela z 28- letnim stażem. Właśnie sprawdzałam mamie konto, bo mnie prosiła. Otóż Jej wynagrodzenie wynosi 1725 zł. Czy to duże pieniądze?

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

237

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jaga Baba07 zależy dla kogo:) Każdy ma inne potrzeby. Dla mnie byłyby jak na razie całkowicie wystarczające smile I chyba każdy musi sobie odpowiedzieć sam na to pytanie mając za odnośnik jedynie swoją sytuację.

238

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Na początek takie pieniądze są wystarczające, ale po iluś tam latach przepracowanych są to psie pieniądze.
Zawód ok, ale pensja nie.
Chyba, że ktoś marzył od dawna o tym, żeby pracować w szkole.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

239

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Jaga Baba07 napisał/a:

Chyba, że ktoś marzył od dawna o tym, żeby pracować w szkole.

chyba że! smile

240

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jago Babo- ja mam sporo mniejszy staż i zarabiam więcej.Może dlatego,że ja jestem dyplomowanym a Twoja mama mianowanym? A może dlatego,że Twoja mama uczy w klasach 1-3.
Dla mnie to nie byłoby wystarczające- bo to ja płacę za prywatną szkołę córki,kupuję jej co roku nowe skrzypce (bo rośnie jak na drożdżach) no i w związku z tym,że nie mam obecnie auta- jeżdżę taksówkami.

Co do błędów:moja nauczycielka angielskiego kazała czytać tekst błyskawicznie- tak ona to robiła,do tego czytała z amerykańskim akcentem by zaakcentować,że właśnie wróciła ze Stanów.Nikt jej nie rozumiał a ona poczytywała to za komplement.
Uczyła wyłącznie jak się słowa pisze,nigdy nie pisała transkrypcji.Nigdy nie powtarzaliśmy wymowy z nią.Na sprawdziany kazała się uczyć konstrukcji czasów i z tego były pytania: np opisać tworzenie pytań w Past Simple.
I tego właśnie absolutnie nie powtarzam jako belfer.

Nie siedzę też przy biurku bo jakoś nie jestem do tego przyzwyczajona.Lubię podejść do ucznia- no chyba,że są to moi zaoczni uczniowie- często starsi ode mnie- i myślę,że by ich to krępowało.Choć na pierwszej lekcji gdy mam temat rodzajach o źródeł historycznych podchodzę do każdego i proszę o jakieś źródło- a to bilet,dowód osobisty,rachunek i razem je analizujemy.Przegrzebują swoje szpargały,trochę się rozluźniają jak sobie analizujemy np. czyjś mandat albo wizytówkę komornika:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

241

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

"Uczyła wyłącznie jak się słowa pisze,nigdy nie pisała transkrypcji" -masz na myśli wykładowcę na studiach? Bo chyba we wcześniejszych latach edukacji nie przerabia się na żadnym etapie transkrypcji- oczywiście byłby ideał, ale to chyba za trudne i za mało czasu na to np. w L.O.

Natomiast powtarzanie za nauczycielem, poprawna wymowa- tego nigdy nie doświadczyłam we wcześniejszych latach nauki big_smile

242 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-10-17 19:49:51)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Mam na mysli nauczyciela w LO.Ja z moimi uczniami robię znaki transkrypcyjne w gimnazjum.
Zresztą w liceum to jest w programie.
Skoro w podręcznikach jest tłumaczenie słówek i jest transkrypcja to chyba po to by uczeń sam w domu mógł sobie to powtórzyć.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

243

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

O proszę! Uważam, że to jest bardzo potrzebne, chociażby po to, by umieć korzystać ze słownika i mieć świadomość, że ISTNIEJE różnica między "beach" i "bitch' nie tylko w znaczeniu, ale i wymowie, jednakże.... kwestia traktowana jest totalnie po macoszemu w szkołach, o których mi wiadomo smile

244

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

W większości szkół transkrypcja tak jest traktowana.Mam na korkach maturzystów nie mających bladego pojęcia o znakach transkrypcyjnych.Nie wiem dlaczego wszyscy się tych dziwnych literek tak panicznie boją- i uczniowie i nauczyciele.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

245

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Ja też nie wiem:) Może to brak czasu? Ale wsród znajomego grona studentów filologii angielskiej, absolutnie żaden- przed zajęciami z fonetyki- nie miał pojęcia o istnieniu tego tworu smile

246

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Ja też nie wiem:) Może to brak czasu? Ale wsród znajomego grona studentów filologii angielskiej, absolutnie żaden- przed zajęciami z fonetyki- nie miał pojęcia o istnieniu tego tworu smile

Heheh- to u mnie w grupie nie było aż tak źle.Każdy wiedział co to jest ale nie radził sobie i klął jak musiał na zaliczenia nauczyć się 5 stron transkrybowanych słówek.
Teraz widzę,że ta pamięciówa miała sens.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

247

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Jago Babo- ja mam sporo mniejszy staż i zarabiam więcej.Może dlatego,że ja jestem dyplomowanym a Twoja mama mianowanym? A może dlatego,że Twoja mama uczy w klasach 1-3.
Dla mnie to nie byłoby wystarczające- bo to ja płacę za prywatną szkołę córki,kupuję jej co roku nowe skrzypce (bo rośnie jak na drożdżach) no i w związku z tym,że nie mam obecnie auta- jeżdżę taksówkami.

Teraz mama jest w przedszkolu i ma dziecko niepełnosprawne pod swoją opieką z racji kwalifikacji.
No ale, gdy była przy tablicy, to pensja zdecydowanie przewyższała to, co teraz dostaje. Pensum 25- godzinne, a mniejsze pieniądze są za to. No ale odeszły nadgodziny, zastępstwa i czuć to po kieszeni.
Co chwila się dokształca- tydzień temu zapisała się na szkolenia i kurs kwalifikacyjny. Dwa lata temu kurs z oligofrenopedagogiki zrobiła.
Ten zawód wymaga (zresztą jak każdy) ciągłego uczenia się, zdobywania nowych umiejętności. A i tak nie wiadomo, czy to ma sens przy obecnym stanie demograficznym.

Twoja córa gra na skrzypcach tak, jak ja big_smile. Co prawda ja już tylko od czasu do czasu i dla siebie, ale szkołę muzyczną mam skończoną i skrzypce swoje też mam- zabytkowe z początków XX wieku smile.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

248

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Czego nauczyciel nie powinien robić? (ogólnie, nie koniecznie językowcy):

PROWADZIĆ ZAJĘĆ NA PODST. PREZENTACJI PP.

A dlaczego? Na studiach dla mnie najgorsze były te zajęcia, gdzie wykładowca co tydzień zmieniał tylko prezentację i czytał. Często gęsto był to wyścig, czy ja szybciej przepiszę, czy on szybciej zmieni slajd (a pisać trzeba było, bo gdzież by szanowny profesor udostępnił uczniom slajdy, po co).

NUDZIĆ!

Tego chyba nie trzeba omawiać, ale tak często nudzenie zabija nawet najciekawszy przedmiot sad a jak się do czegoś nie ma pasji, to nudzenie to podstawowy sposób na prowadzenie zajęć sad

i wszystkie te czynniki, które dziewczyny wcześniej napisały smile

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

249

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Jaga Baba07 napisał/a:

Twoja córa gra na skrzypcach tak, jak ja big_smile. Co prawda ja już tylko od czasu do czasu i dla siebie, ale szkołę muzyczną mam skończoną i skrzypce swoje też mam- zabytkowe z początków XX wieku smile.

Skrzypaczki łączmy się:))Ja też gram.Miałam fajne lutnicze skrzypce ale był taki okres,że z kasą miałam krucho i sprzedałam.Teraz jakoś tak ciągle odkładam,żeby sobie kupić ale te 2,5 tysiaka zawsze okazuje się,że są na co innego potrzebne.Córka ma lutnicze bo nauczyciel doradził by kupić.Nie wiem czy to dobry pomysł był ale fakt- brzmią lepiej niż te staggi na przykład.
Mnie na takie skrzypce jak Twoje chyba nie byłoby stać.Nauczyciel córki ma  pięknie brzmiące barokowe skrzypce...Kiedyś może sobie takie kupię:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

250

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

Twoja córa gra na skrzypcach tak, jak ja big_smile. Co prawda ja już tylko od czasu do czasu i dla siebie, ale szkołę muzyczną mam skończoną i skrzypce swoje też mam- zabytkowe z początków XX wieku smile.

Skrzypaczki łączmy się:))Ja też gram.Miałam fajne lutnicze skrzypce ale był taki okres,że z kasą miałam krucho i sprzedałam.Teraz jakoś tak ciągle odkładam,żeby sobie kupić ale te 2,5 tysiaka zawsze okazuje się,że są na co innego potrzebne.Córka ma lutnicze bo nauczyciel doradził by kupić.Nie wiem czy to dobry pomysł był ale fakt- brzmią lepiej niż te staggi na przykład.
Mnie na takie skrzypce jak Twoje chyba nie byłoby stać.Nauczyciel córki ma  pięknie brzmiące barokowe skrzypce...Kiedyś może sobie takie kupię:)

Historia moich skrzypiec zakrawałaby na off top:D. Jest to prezent od moich dziadków. Napiszę tylko, że kosztowały one jedynie 500 zł, były do renowacji, ale nauczyciel z mojej szkoły muzycznej podjął się tego zadania za równie symboliczna kwotę, bo 100 zł. Ale prawda jest w tym, że wino, skrzypce i kobiety (nie wszystkie) im starsze, tym lepsze.

I wrócę do wątku nauczycielsko- wykładowczego. Niestety większość nauczycieli i wykładowców przynudza. Tak jakby nie mieli pasji.
Ale mam na studiach panią doktor z genetyki, która ma taką charyzmę, że każdy jej słucha. A jednocześnie to, co przekazuje, od razu każe notować. Po prostu babka ma umiejętność, którą powinni przyswoić sobie inni, którzy mają zamiar nauczać.
Dlatego nie chodzę na niektóre wykłady, bo to po prostu strata mojego czasu (autentycznie śpię na niektórych).

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

251

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Zauważyłam mądre wnioski w wątku "MOJE mocne strony, moje zalety!" i stwierdziłam, że jak ulał pasują do spisu zachowań, których nauczyciel ma unikać.

Nauczyciel ma nie koncentrować się na wadach ucznia, ma ich nie szukać, nie podkreślać ich.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

252

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Najgorszymi wrogami uczenia są nuda i stres. Więc nie nudzić i nie stresować.

Najszybciej się zapamiętuje ból i emocje, ale nie bić a emocje niech lepiej będą pozytywne.

Do dziś pamiętam, jak mnie wyśmiała nauczycielka w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Bo napisałam "ścieszka" zamiast "ścieżka", a przecież się odmienia. Strasznie się wstydziłam, chciałam się zapaść pod ziemię. I właściwie nie robię błędów ortograficznych.

Uczyć jest cudownie. Zwłaszcza gdy dzieci nabierają zaufania i pytają, gdy są szczęśliwe i buzie im się rozjaśniają na widok nauczyciela. Ale papierologia jest paskudna, układy bywają obrzydliwe a pensje marne i z tych powodów nie jestem już nauczycielką.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

253 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-22 23:01:26)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Bardolka napisał/a:

Czego nauczyciel nie powinien robić? (ogólnie, nie koniecznie językowcy):

PROWADZIĆ ZAJĘĆ NA PODST. PREZENTACJI PP.

Popieram z całego serca!!! smile

Uważam ,że moje lekcje, które prowadzę bez tych wszystkich elektronicznych fajerwerków są o niebo lepsze od tych z prezentacjami i tablicą interaktywną...

Uważam,że oprogramowanie jest ok, ale w pewnym momencie staje się nudne dla uczniów.... bo na jedno kopyto...

W dodatku mam wrażenie ,że jest mało efektywne....

Wolę sama wymyślać ćwiczenia- akurat takie jakie są mi potrzebne dla danej grupy- a nie lecieć wg tego co mam na płycie, bo mam wrażenie czasem,że to strata czasu, bo przyrost umiejętności uczniów jest żaden...

Oczywiście takie fajerwerki są przydatne od czasu do czasu - szczególnie na lekcję z dyrekcją, która to uwielbia i sama czyta podczas swoich zajęć z prezentacji big_smile

254 Ostatnio edytowany przez Kamil2205 (2012-11-16 16:30:04)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Wszystko fajnie, tylko bardzo ważną kwestią jest to, że znalezienie pracy w szkole teraz po studiach graniczy z cudem. Szkoły są zamykane, a wolnych etatów brak, nie mówiąc już o tym, ile jest bezrobotnych nauczycieli, więc i CV w gabinecie dyrektora.
W dodatku liczą się często znajomości, aby się zatrudnić w szkole. Nauczyciel - fajna sprawa jeśli się ma powołanie, ciekawy zawód, ale niestety znalezienie pracy jest ogromnym problemem. Mnóstwo absolwentów niestety nie znajduje w ogóle pracy w swoim zawodzie, a nawet jeśli to często na zastępstwo, lub w niepełnym wymiarze godzin. Wystarczy wejść na stronę kuratorium, lub poszukać ofert pracy w internecie dla nauczycieli - może 1 oferta na rok się znajdzie.
Chyba, że w Warszawie, to co innego.
Aha, i zarobki? Wiem, że to nie jest najważniejsze w tym zawodzie, ale jeśli ktoś chce założyć/mieć rodzinę i zarabia 1600-1800 zł pensji netto to musi się zastanowić, czy chce obrać ten kierunek i pracować w tym zawodzie. Bo takie są z tego co wiem płace dla nauczycieli na początku kariery.

255

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A co decyduje: prócz znajomości- o wyborze przez dyrektora szkoły, danego kandydata na nauczyciela? Jakimi kryteriami kierują się dyrektorzy szkół, co o tym wiecie?

256

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Wydaje mi się, że w małych miejscowościach jest łatwiej niż w większych. Bo tam jest mniej kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjami. A w dużym mieście zapewne jest też duża kupka CV. Myślę, że i tu i tu w dużym stopniu decydują znajomości. I myślę, że bez znajomości też można taką pracę znaleźć.

257

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Kamil2205 napisał/a:

Wszystko fajnie, tylko bardzo ważną kwestią jest to, że znalezienie pracy w szkole teraz po studiach graniczy z cudem. Szkoły są zamykane, a wolnych etatów brak, nie mówiąc już o tym, ile jest bezrobotnych nauczycieli, więc i CV w gabinecie dyrektora.
W dodatku liczą się często znajomości, aby się zatrudnić w szkole. Nauczyciel - fajna sprawa jeśli się ma powołanie, ciekawy zawód, ale niestety znalezienie pracy jest ogromnym problemem. Mnóstwo absolwentów niestety nie znajduje w ogóle pracy w swoim zawodzie, a nawet jeśli to często na zastępstwo, lub w niepełnym wymiarze godzin. Wystarczy wejść na stronę kuratorium, lub poszukać ofert pracy w internecie dla nauczycieli - może 1 oferta na rok się znajdzie.(...)

Można też (wespół w zespół) z kilkoma osobami szukającymi pracy stworzyć miejsce swej pracy, czyli założyć szkołę/przedszkole. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

258 Ostatnio edytowany przez Kamil2205 (2012-11-16 16:57:29)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Piszę, że liczą się w tym środowisku znajomości (chociaż nie tylko w tym, ale w większości, tylko szkoła bardzo się wyróżnia jeśli chodzi o pracę po znajomości:) ), ponieważ słyszę bardzo często opinie na temat znalezienia pracy w szkole od ludzi jak i od absolwentów tych kierunków. Nie tylko słyszę, ale i widzę na własne oczy co się dzieje. Przykład: żona sędziego, żona znanej osoby, która ma firmę w mieście, córka kogoś ważnego itp... To się ciągnie, znam dużo podobnych przykładów w szkołach, w których się uczyłem. To dodatkowo utrudnia znalezienie pracy w szkole, co jest i bez tego czynnika bardzo trudną rzeczą do zrealizowania. Chociaż myślę, że da się znaleźć pracę bez znajomości, na pewno. Nie mówię, że nie.
Jaki więc przykład dają szkoły młodzieży? A taki, że  liczą się znajomości a nie chęć szczera i powołanie. Nie ma sprawiedliwości, człowiek który nie ma znajomości nie ma pracy. Znam przypadki, co ludzie pokończyli studia i są bez pracy już trzeci rok. Nauczycielka matematyki, świetny nauczyciel, umie przekazać wiedzę, ( co się rzadko zdarza, jeśli chodzi o ten przedmiot) ale co z tego jak na bezrobociu siedzi. Sam studiuję filologię polską i u mnie na roku każdy wie, że pracy nie znajdzie w szkole. Coraz częściej się zastanawiam, czy nie rzucić studiów, wiele czynników zniechęca do studiowania kierunku nauczycielskiego.

259

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Kamil, strasznie smutne to Twoje podejście. I nieprawdziwe. Owszem, nie od dziś wiadomo, że ze znajomościami łatwiej. Ale bez znajomości też się da. Trzeba być tylko dobrym w tym co się robi. I podjąć jakieś działania, zamiast już w trakcie studiów nastawiać się na wizyty w pośredniaku.

Ta Twoja znajoma nauczycielka matematyki może i jest świetnym nauczycielem, ale jakaś mało zaradna... Nie chcą jej w szkole to niech zacznie udzielać korepetycji. 3 godziny "korków" dziennie i ma pensję wyższą od nauczyciela na etacie. A na matematykę jest zapotrzebowanie, oj jest. Moja koleżanka musi się oganiać od chętnych pchających się drzwiami i oknami.
Inna koleżanka, po iberystyce, przez lata utrzymywała się z korepetycji. I na biedę nie narzekała. Na zły los też nie.

Filologia polska? Język polski jest przedmiotem maturalnym. Przeciętny człowiek nie odróżnia filologii polskiej od polonistyki, więc chętnych na przygotowanie do matury powinno być stado. Nie jest to wprawdzie etatowa praca w szkole, ale bardzo ułatwia przednauczycielską egzystencję.

Są tez inne możliwości, np. propozycja Wielokropka.

260 Ostatnio edytowany przez Kamil2205 (2012-11-16 17:32:47)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

To założenie własnej szkoły to jest dobry pomysł. A to co napisałem to jest prawda:) Napisałem, że jest możliwe przecież znaleźć pracę bez znajomości. Ale faktem jest, że o pracę w szkole jest bardzo trudno. Bycie dobrym w swoim zawodzie nie zawsze pomaga, bo może być tak, że nie będzie wolnego miejsca w szkole, więc dyrektor Cię nie zatrudni. A nauczyciel na posadzie siedzi już do emerytury albo i dłużej. Takie są realia, natomiast zawód nauczyciel to super sprawa, jeśli ma się powołanie:)
Koleżanka co skończyła matematykę daje korepetycje właśnie, ale każdy by chciał mieć pracę w zawodzie stałą z umową a nie żyć tylko z korepetycji.

261

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Jaga Baba07 napisał/a:

A ja muszę poprawić to, co napisałam odnośnie wynagrodzenia nauczyciela z 28- letnim stażem. Właśnie sprawdzałam mamie konto, bo mnie prosiła. Otóż Jej wynagrodzenie wynosi 1725 zł. Czy to duże pieniądze?

Niemożliwe, teraz za taki staż dostaje się 3-5k i mówie to całkiem serio.

262

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

bezowakulka ty chyba nie wiesz co mowisz od 3 do 5 tys?takich pieneidzy w szkole sie nie zarabia

263

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
brzanka26 napisał/a:

bezowakulka ty chyba nie wiesz co mowisz od 3 do 5 tys?takich pieneidzy w szkole sie nie zarabia

Też mnie zadziwił pomysł na tę kwotę big_smile Bo chyba nawet doktor nie zarabia tyle big_smile

264

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Nauczyciele-zarabiaja-krocie-2590149.html

na potwierdzenie, nie pisałabym tego, gdyby nie moja ex-wychowawczyni, miałyśmy spotkanie klasowe, spiłyśmy się i powiedziała, że nauczycielka to najlepszy zawód pod słońcem, zarabia 3k, dorabia sobie na korkach 1,5k, bo się "nudzi" (ja p... po co ja szłam w prywatny sektor...), wakacje dłuższe niż gdziekolwiek... także... trochę jej zazdroszczę mimo, że mam bardziej kreatywną pracę.

265

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

bezowakulka nie ma możliwości by nauczyciel tyle zarabiał. Pewnie wyczytałaś gdzieś w internecie informacje na temat zarobków nauczycieli i to jeszcze brutto. Nauczyciel dyplomowany zarabia ok 2200-2500 netto:)

266

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

a jeśli sobie dorabia 1500 zł na korkach to się nie dziwie big_smile
Bardziej kreatywny hm....ja uważam, że zawód nauczyciela potrafi być mega kreatywny wink

267

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Oczywiście, nauczyciel ma czas na "szara strefę".

268

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Nauczyciel j.angielskiego może nieźle zarobić. Pensja szkolna to jedno, a korki lu zajęcia dodatkowe w szkołach językowych to drugie. Wtedy w 3-4 tys uwierzę.

269

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Catwoman jesteś nauczycielką? Czy myślisz może o pracy w tym zawodzie w przyszłości?

270

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
vinnga napisał/a:

Kamil, strasznie smutne to Twoje podejście. I nieprawdziwe. Owszem, nie od dziś wiadomo, że ze znajomościami łatwiej. Ale bez znajomości też się da. Trzeba być tylko dobrym w tym co się robi. I podjąć jakieś działania, zamiast już w trakcie studiów nastawiać się na wizyty w pośredniaku.

W tym roku skończyłam studia (filologia polska), dyplom obroniłam z wyróżnieniem. Od drugiego roku studiów pracowałam jako edukator muzealny, animator. Zawsze była to umowa zlecenie/umowa o dzieło. Jestem też oligofrenopedagogiem.  A pracy w szkole nie ma. Wiem, może mało czasu minęło, ale zastanawiam się na ile starczy mi jeszcze zapału. Masz sporo racji, jednak nawet nastawienie na działanie na studiach nie zawsze przynosi efekty. Niestety.

Kto marzy o doskonałości, zazwyczaj poucza, poprawia, daje lekcje innym i wszyscy od niego uciekają.
L. Kołakowski

271

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Kamil2205 napisał/a:

Catwoman jesteś nauczycielką? Czy myślisz może o pracy w tym zawodzie w przyszłości?

Jestem na razie w szkole językowej smile

272

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

naami - niestety tak jest po studiach nauczycielskich. Nie chce zniechęcić, tylko niektórzy nie zdają sobie sprawy jak jest ciężko o pracę po filologii polskiej np. Sam studiuję przecież ten kierunek, więc po co miałbym kłamać? By się dołować? Ale warto studiować dla siebie i samorozwoju:)

273

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Kamil, warto studiować dla siebie i dla samorozwoju i dla pracy, w której liczy się mgr a nie kierunek smile Przecież nie trzeba koniecznie pracować w zawodzie...
Moja siostra po oligofrenopedagogice pracuje w turystyce. I, gdyby nie psująca się atmosfera w pracy, byłaby przeszczęśliwa smile

Cat, akurat dla nauczycieli języków obcych to pracy jest mnóstwo. Przynajmniej patrząc na ogłoszenia smile

274 Ostatnio edytowany przez Kamil2205 (2012-11-17 23:20:19)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

vinnga a co dają studia, po których się nie pracuje w zawodzie oprócz własnego rozwoju/poszerzania pasji? Przecież po to się kończy studia, aby pracować chyba w zawodzie, a w turystyce można pracować bez mgr jak i w innych pracach. Wystarczy spełnić wymagania, czyli najczęściej znajomość j.obcego jeśli chodzi o turystykę, oraz znajomość programów komputerowych. Do tego kurs przewodnika też może się przydać. Dla mnie "mgr" nic nie znaczy bo to tylko zwykłe litery przed nazwiskiem. Magistrem może być człowiek, który nie reprezentują sobą nic. Znam takie osoby, które studiują a są "dziwni". Równie dobrze osoba bez mgr może być mądra, inteligentna, ogarnięta, wykształcona bez dyplomu, znająca język. Studia powinny tylko pomóc w zdobyciu pracy w zawodzie, oraz zdobyciu wiedzy niezbędnej do tego, by dany zawód wykonywać. Natomiast aby być człowiekiem trzeba nad sobą pracować. Znam kilku wykładowców, profesorów wyższych uczelni, którzy mają wiedzę, ale ogłady i kultury to już mało.

275

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Kamil, na tym akurat się nie znam, ale czy po filologii polskiej można pracować tylko jako nauczyciel?

W sumie w większości zawodów można pracować bez mgr, ale też w większości "ambitniejszych" ofert pracy na pierwszym miejscu jest "wykształcenie wyższe". Czy oni to faktycznie respektują - nie wiem. Ale jest.
Są też utarte stereotypy. Pracodawca, mając w ręku kilka CV nie będzie się raczej zastanawiał, czy dana osoba po maturze jest błyskotliwa i inteligentna. Wybierze CV osoby, która ma to mgr przed nazwiskiem. Bo jest większe prawdopodobieństwo, że jednak jest bardziej błyskotliwa niż ta bez mgr.

Posty [ 221 do 275 z 331 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018