netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

117 odpowiedzi26 689 wyświetleńzałożony przez dżo dżo, 12.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 118 z 118 ]

66

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
pati31 napisał/a:

Dokladnie to wlasnie przeszlam ,napoczatku byla to chorobliwa wrecz walka o niego.
Potem gleboki zal.
Chec ratowania rodziny.
Rozpacz i ogromna milosc do niego.
Nagle jak bym dostala w leb na opamietanie .
Kiedy wrocil ponoc odkochany ,zarozumial ze to byl blad.
Ja juz nie potrafilam na niego patrzec ,meczylam sie pul roku probojac z nim zyc ,ale wiedzialam juz ze przestalam kochac na zawsze.
On walczyl ,i walczy caLY czas, mimo ze nie mieszkamy razme i jestesmy po rozpraiwe pierwszej to on dla mnie nie istnieje.
W sadzie powiedzial ze kocha (ale to na inny temat).
Cos we mnie peklo i nie potrafie juz zaufac ani spojrzec na niego jak na czlowieka .
Jest bardzo atrakcyjnym facetem wiec tez balabym sie przyszlosci.
Dla mnie to koniec.
Poprsotu mysle im wieksze rzoczarowanie tym dluzej dochodzi sie do siebie.
U mnie bedzie juz ponad 3 lata.Od romansu .

Witaj pati, no to mnie dobiłaś hehe 3 lata, chyba się wystrzelę w kosmos, dla mnie to jest matriks, dziewczyno jesteś dzielna wiesz, chcę też znaleźć w sobie siłę by iść do przodu, nie oglądając się za siebie, ale na ten moment to jest wielki klops.

Ale o niego nie mam ochoty walczyć.

67

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
holubka napisał/a:

Witaj pati, no to mnie dobiłaś hehe 3 lata, chyba się wystrzelę w kosmos, dla mnie to jest matriks, dziewczyno jesteś dzielna wiesz, chcę też znaleźć w sobie siłę by iść do przodu, nie oglądając się za siebie, ale na ten moment to jest wielki klops.

Ale o niego nie mam ochoty walczyć.

To co odczuwasz jest normalna reakcją i wiele z nas to przeżywało. Na początku rozstania z (jeszcze mężem (jm) wszyscy mówili mi, że muszę przejść załobę po związku i to będzie trwać minimum rok, na tamtą chwilę było to dla mnie straszne - tak samo jak dla ciebie teraz Holubko. W październiku będzie już dwa lata jak nie jesteśmy ze sobą i powiem Ci, że w ogóle nie odczuwam tego upływu czasu. Teraz żyję dla siebie i córki a nawet osiągam małe sukcesy zawodowe i co najważniejsze, po rozstaniu z jm zaczęłam czuć się kobietą - atrakcyjną, młodą i z dużymi możliwościami smile
Będzie dobrze Holubko, tylko daj swojemu czasowi czas smile
Twoje stany to normalka, także się tym za bardzo nie przejmuj smile Musisz przejść cztery uzdrawiające Cię emocje: gniew, smutek, strach i żal - jak je przejdziesz będziesz "oczyszczona"

Pozdrawiam

68

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:
holubka napisał/a:

Witaj pati, no to mnie dobiłaś hehe 3 lata, chyba się wystrzelę w kosmos, dla mnie to jest matriks, dziewczyno jesteś dzielna wiesz, chcę też znaleźć w sobie siłę by iść do przodu, nie oglądając się za siebie, ale na ten moment to jest wielki klops.

Ale o niego nie mam ochoty walczyć.

To co odczuwasz jest normalna reakcją i wiele z nas to przeżywało. Na początku rozstania z (jeszcze mężem (jm) wszyscy mówili mi, że muszę przejść załobę po związku i to będzie trwać minimum rok, na tamtą chwilę było to dla mnie straszne - tak samo jak dla ciebie teraz Holubko. W październiku będzie już dwa lata jak nie jesteśmy ze sobą i powiem Ci, że w ogóle nie odczuwam tego upływu czasu. Teraz żyję dla siebie i córki a nawet osiągam małe sukcesy zawodowe i co najważniejsze, po rozstaniu z jm zaczęłam czuć się kobietą - atrakcyjną, młodą i z dużymi możliwościami smile
Będzie dobrze Holubko, tylko daj swojemu czasowi czas smile
Twoje stany to normalka, także się tym za bardzo nie przejmuj smile Musisz przejść cztery uzdrawiające Cię emocje: gniew, smutek, strach i żal - jak je przejdziesz będziesz "oczyszczona"

Pozdrawiam

Dziekuje za slowa otuchy dla mojej zbolalej duszy. Dobranoc wszystkim poranionym!

69

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Mi dzisiaj została odebrana całkowicie nadzieja i otworzyły mi się w końcu oczy. Jeszcze dzień wcześniej mówił, żebyśmy dali sobie czas, ze kocha mnie ale za dużo się wydarzyło. Zadałam mu wczoraj pytanie..czy jak byśmy obrócili sytuację i to ja bym go zdradziła czy by mi wybaczył...odpowiedział...nie wiem. Dzisiaj wrócił i mówi, tak myślałem o naszej wczorajszej rozmowie i ja jednak nie potrafił bym wybaczyć i wiem, że Ty i tak byś mi nie wybaczyła a poza tym ja chce być z K... a Ty pewnie chciałabyś, żebym zakończył tą znajomość. Mówił co może zrobić, żeby mi teraz pomóc. Że zawsze będzie przy mnie, że będzie mi pomagał, że zawsze będę w jego sercu. Ale po tym wszystkim nam się nie uda, może kiedyś..ale teraz nie. Więc mu powiedziałam, że ja już nie chce tego związku i że ma racje, że z tego już nic nie będzie.

70

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:
holubka napisał/a:

Witaj pati, no to mnie dobiłaś hehe 3 lata, chyba się wystrzelę w kosmos, dla mnie to jest matriks, dziewczyno jesteś dzielna wiesz, chcę też znaleźć w sobie siłę by iść do przodu, nie oglądając się za siebie, ale na ten moment to jest wielki klops.

Ale o niego nie mam ochoty walczyć.

To co odczuwasz jest normalna reakcją i wiele z nas to przeżywało. Na początku rozstania z (jeszcze mężem (jm) wszyscy mówili mi, że muszę przejść załobę po związku i to będzie trwać minimum rok, na tamtą chwilę było to dla mnie straszne - tak samo jak dla ciebie teraz Holubko. W październiku będzie już dwa lata jak nie jesteśmy ze sobą i powiem Ci, że w ogóle nie odczuwam tego upływu czasu. Teraz żyję dla siebie i córki a nawet osiągam małe sukcesy zawodowe i co najważniejsze, po rozstaniu z jm zaczęłam czuć się kobietą - atrakcyjną, młodą i z dużymi możliwościami smile
Będzie dobrze Holubko, tylko daj swojemu czasowi czas smile
Twoje stany to normalka, także się tym za bardzo nie przejmuj smile Musisz przejść cztery uzdrawiające Cię emocje: gniew, smutek, strach i żal - jak je przejdziesz będziesz "oczyszczona"

Pozdrawiam

Przeszłam gniew, smutek, strach..... teraz jest żal i to duży żal sad. No i złość, ponieważ byłam przez ostatnie dni manipulowana przez niego, zresztą jak tak przeanalizuje... to cale życie.

71 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-08-15 09:28:32)

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:
holubka napisał/a:

Witaj pati, no to mnie dobiłaś hehe 3 lata, chyba się wystrzelę w kosmos, dla mnie to jest matriks, dziewczyno jesteś dzielna wiesz, chcę też znaleźć w sobie siłę by iść do przodu, nie oglądając się za siebie, ale na ten moment to jest wielki klops.

Ale o niego nie mam ochoty walczyć.

To co odczuwasz jest normalna reakcją i wiele z nas to przeżywało. Na początku rozstania z (jeszcze mężem (jm) wszyscy mówili mi, że muszę przejść załobę po związku i to będzie trwać minimum rok, na tamtą chwilę było to dla mnie straszne - tak samo jak dla ciebie teraz Holubko. W październiku będzie już dwa lata jak nie jesteśmy ze sobą i powiem Ci, że w ogóle nie odczuwam tego upływu czasu. Teraz żyję dla siebie i córki a nawet osiągam małe sukcesy zawodowe i co najważniejsze, po rozstaniu z jm zaczęłam czuć się kobietą - atrakcyjną, młodą i z dużymi możliwościami smile
Będzie dobrze Holubko, tylko daj swojemu czasowi czas smile
Twoje stany to normalka, także się tym za bardzo nie przejmuj smile Musisz przejść cztery uzdrawiające Cię emocje: gniew, smutek, strach i żal - jak je przejdziesz będziesz "oczyszczona"

Pozdrawiam

Przeszłam gniew, smutek, strach..... teraz jest żal i to duży żal sad. No i złość, ponieważ byłam przez ostatnie dni manipulowana przez niego, zresztą jak tak przeanalizuje... to cale życie.

Dżo dżo, Holubka wiem, że jest wam teraz bardzo ciężko, bo to najgorszy okres po rozstaniu ale uwierzcie mi, że za jakiś czas ( którego długość zależy od was samych) będzie lepiej a nawet może się okazać, że będziecie dziękować mężom, że "odeszli". Takie doświadczenia, które przeżywamy w związku ze zdradą i odejściem męża są bardzo traumatyczne ale uczą nas innego podejścia do życia, niekiedy pozwalają wyjść z "toksycznego związku" o którym nie miałyśmy pojęcia, bo żyłyśmy w iluzji. Ja dzisiaj jestem wdzięczna mężowi, że podjął za mnie decyzję....bo jestem inną osobą, mam inne spojrzenie na świat a mężczyźni z jednej strony mnie podziwiają a z drugiej boją się, bo jestem twardą zołzą - która potrafiła bez mrugnięcia okiem wystawić niewiernemu kartoniki za drzwi smile


Dżo dżo czy rozmawiałaś z mężem na temat wspomagania finansowego rodziny? Pytam bo u mnie do momentu jak nic nie chciałam od męża, to było OK - nawet bardzo OK ale kiedy zarządzałam alimentów na córkę ( to było ok.4 miesięcy od rozstania), to zaczął się u mnie horror - z zastraszaniem oraz próbą ograniczenia praw rodzicielskich do 16 letniej córki ( wniosek zawarty w odpowiedzi na mój pozew rozwodowy) sad

72

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Walczyć to musimy już tylko o siebie, o swoją godnośc, o spokój ducha, o nadszarpniete poczucie wartości a nie o osoby które sprawiły że się tak czujemy, które miały byc całym światem a okazały się złudzeniem i kłamstwem

ja tez przeżywam teraz zawód miłosny, w nocy sni mi sie on, rano otwieram oczy i pierwsza mysl on, i wchodze na neta i co robie? wchodze na forum, sprawdzam czy ktoś odpisał na mój post który dotyczy oczywiście jego !

a gdzie w tym wszystkim ja?

73

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:
dżo dżo napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:

To co odczuwasz jest normalna reakcją i wiele z nas to przeżywało. Na początku rozstania z (jeszcze mężem (jm) wszyscy mówili mi, że muszę przejść załobę po związku i to będzie trwać minimum rok, na tamtą chwilę było to dla mnie straszne - tak samo jak dla ciebie teraz Holubko. W październiku będzie już dwa lata jak nie jesteśmy ze sobą i powiem Ci, że w ogóle nie odczuwam tego upływu czasu. Teraz żyję dla siebie i córki a nawet osiągam małe sukcesy zawodowe i co najważniejsze, po rozstaniu z jm zaczęłam czuć się kobietą - atrakcyjną, młodą i z dużymi możliwościami smile
Będzie dobrze Holubko, tylko daj swojemu czasowi czas smile
Twoje stany to normalka, także się tym za bardzo nie przejmuj smile Musisz przejść cztery uzdrawiające Cię emocje: gniew, smutek, strach i żal - jak je przejdziesz będziesz "oczyszczona"

Pozdrawiam

Przeszłam gniew, smutek, strach..... teraz jest żal i to duży żal sad. No i złość, ponieważ byłam przez ostatnie dni manipulowana przez niego, zresztą jak tak przeanalizuje... to cale życie.

Dżo dżo, Holubka wiem, że jest wam teraz bardzo ciężko, bo to najgorszy okres po rozstaniu ale uwierzcie mi, że za jakiś czas ( którego długość zależy od was samych) będzie lepiej a nawet może się okazać, że będziecie dziękować mężom, że "odeszli". Takie doświadczenia, które przeżywamy w związku ze zdradą i odejściem męża są bardzo traumatyczne ale uczą nas innego podejścia do życia, niekiedy pozwalają wyjść z "toksycznego związku" o którym nie miałyśmy pojęcia, bo żyłyśmy w iluzji. Ja dzisiaj jestem wdzięczna mężowi, że podjął za mnie decyzję....bo jestem inną osobą, mam inne spojrzenie na świat a mężczyźni z jednej strony mnie podziwiają a z drugiej boją się, bo jestem twardą zołzą - która potrafiła bez mrugnięcia okiem wystawić niewiernemu kartoniki za drzwi smile


Dżo dżo czy rozmawiałaś z mężem na temat wspomagania finansowego rodziny? Pytam bo u mnie do momentu jak nic nie chciałam od męża, to było OK - nawet bardzo OK ale kiedy zarządzałam alimentów na córkę ( to było ok.4 miesięcy od rozstania), to zaczął się u mnie horror - z zastraszaniem oraz próbą ograniczenia praw rodzicielskich do 16 letniej córki ( wniosek zawarty w odpowiedzi na mój pozew rozwodowy) sad

Mój mąż powiedział, że będzie dawał nam pieniądze. Ja teraz nie mam pracy i to tez mnie bardzo boli. Powiedział, że będzie dawał na córkę i nawet jak będę miała prace to będzie mi pomagał. I to nie dlatego że musi ale dlatego że chce. Ale ja mu nie wierze, bo raz jak się z nim pokłóciłam to powiedział, ze nie ma zamiaru mi wiecznie pomagać. Inna sprawa jak wyszło to, że mnie zdradził powiedziałam, ze musimy się rozwieść i to z jego winy. Oburzył się i powiedział, że się na to nie zgodzi bo to nasza wspólna wina. A jak chcę prać brudy w sądzie to proszę bardzo. Ja innej opcji nie widzę, na pewno nie zgodzę się na rozwód z porozumieniem stron. Ale jeszcze nie złożyłam pozwu do sądu, jeszcze nie dojrzałam do tej decyzji niestety, choć wiem, że to nieuniknione sad.

74

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
emanuelle83 napisał/a:

Walczyć to musimy już tylko o siebie, o swoją godnośc, o spokój ducha, o nadszarpniete poczucie wartości a nie o osoby które sprawiły że się tak czujemy, które miały byc całym światem a okazały się złudzeniem i kłamstwem

ja tez przeżywam teraz zawód miłosny, w nocy sni mi sie on, rano otwieram oczy i pierwsza mysl on, i wchodze na neta i co robie? wchodze na forum, sprawdzam czy ktoś odpisał na mój post który dotyczy oczywiście jego !

a gdzie w tym wszystkim ja?

Mam tak samo, wstaję i myślę o nim, cały dzień on w mojej głowie, kładę się nie mogę zasnąć bo myślę. Całymi dniami czytam w necie na tematy podobne do mojego. Ale były momenty, że byłam silna i coś zaczynałam robić. Po ostatniej rozmowie znowu rozsypałam się na tysiące kawałków, znowu płakałam przy nim, a postanowiłam sobie że nie zobaczy moich łez. Nie, nie prosiłam żeby do mnie wrócił...mówiłam, że nienawidzę go za to co zrobił mi i ze mną. Teraz jak to piszę łzy same mi lecą na klawiaturę. Czy to musi tak boleć? Dzisiaj dzień wolny a on wstał i pojechał sobie do niej, mógł spędzić czas z córką a później mówi, że ja ją buntuję...ale ona to wszystko widzi i ja jej nie muszę nic mówić.

75

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Mam pytanie do Was, jak było z Wami...u nas jest teraz taka sytuacja, ze on nie może się wyprowadzić, bo finanse nam nie pozwalają. Widzi jednak, że to zbyt ciężkie dla mnie i pyta się czy ma się wyprowadzić. Ale ja sama nie wiem czy lepiej będzie jak się wyprowadzi i nie będziemy się widywać czy jednak, żeby jeszcze był jakiś czas. Jak to było u Was dziewczyny? Doradźcie proszę sad.

76 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-08-15 16:23:49)

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

Mam pytanie do Was, jak było z Wami...u nas jest teraz taka sytuacja, ze on nie może się wyprowadzić, bo finanse nam nie pozwalają. Widzi jednak, że to zbyt ciężkie dla mnie i pyta się czy ma się wyprowadzić. Ale ja sama nie wiem czy lepiej będzie jak się wyprowadzi i nie będziemy się widywać czy jednak, żeby jeszcze był jakiś czas. Jak to było u Was dziewczyny? Doradźcie proszę sad.

Kiedy odkryłam związek pozamałżeński mojego męża był w delegacji i tam też dowiedział się od kochanki, że ja już wiem o nich. Kiedy wrócił do domu czekały na niego kartoniki z rzeczami. Byłam bardzo stanowacza i bezwzględna, bo on nie przejawiał żadnej skruchy czy czego kolwiek. Do dnia dzisiejszego nie usłyszałam przepraszam i pewnie nie usłyszę ale już nie oczekuję tego od niego, właściwie to ja teraz powinnam mu podziękować za to, ze odszedł, bo już nie nęka mnie psychicznie i fizycznie. Pozew rozwodowy złożyłam 14 miesięcy po rozstaniu i oczywiście z orzekaniem jego winy smile

Dżo dżo z tego co piszesz o zachowaniu męża, to myślę, że musisz przygotować się na poznanie nowego oblicza swojego męża - oblicza którego wcześniej nie dostrzegałaś.
Nie możesz złożyć jeszcze pozwu o rozwód, bo musi minąć przynajmniej 6 miesięcy od łączących was więzi: emocjonalnej, finansowej i ... - zapomniałam sad Te wszystkie trzy elementy są bardzo ważne i bez ich ustania między małżonkami nie masz szans na rozwód, dlatego ważny jest teraz czas.
Myślę, że twój mąż powinien wyprowadzić się do swojej flamy, jak nie stać go na wynajem osobnego mieszkania a tobie i tak musi płacić na utrzymanie dziecka i domu, bo ma obowiązek alimentacyjny. Jeśli nie będzie chciał ci dawać pieniędzy na utrzymanie zawsze możesz wystąpić do sądu, nawet jeśli dalej będziecie razem mieszkać. Twoja i córki sytuacja nie może ulec pogorszeniu tylko dlatego, że mężowi odwidziało się życie z tobą, dlatego pomyśl o tym i zabezpiecz siebie i dziecko.

Pozdrawiam

77

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

Mam pytanie do Was, jak było z Wami...u nas jest teraz taka sytuacja, ze on nie może się wyprowadzić, bo finanse nam nie pozwalają. Widzi jednak, że to zbyt ciężkie dla mnie i pyta się czy ma się wyprowadzić. Ale ja sama nie wiem czy lepiej będzie jak się wyprowadzi i nie będziemy się widywać czy jednak, żeby jeszcze był jakiś czas. Jak to było u Was dziewczyny? Doradźcie proszę sad.

Właśnie, oni najpierw zdradzają a potem myślą. Nie może się wyprowadzić? teraz to wie, a czemu wcześniej nie pomyślał, jak to dalej będzie. Brak słów.
dżo dżo sama wiesz czego Ty chcesz, jeśli uważasz, ze ma dalej mieszkać powiedz mu to. Jeśli nie to spakuj manatki jego i niech idzie. Mój ze mną nie mieszka już- po 20 latach, odszedł. Spakowałam go, a teraz mówi, że to ja tak chciałam, a przecież i tak się wyprowadził, przychodził po rzeczy jak gdyby nigdy nic, więc po co mi te jego rzeczy były? Jestem w lepszej sytuacji bo mam pracę, nie jestem od niego zależna finansowo. Musisz jednak obgadać i spisać ile, do którego dnia w miesiącu będzie Ci płacił. Zróbcie podział, jak się da notarialnie, teraz kiedy jest chętny zgodzi się na Twoje warunki. Czym później tym gorzej. Wiem to bo sama niedawno przerabiałam. Podzielić można teraz, a czas pokaże czy jeszcze będzie chciał wrócić, czy będziesz go chciała przyjąć. Lecz jak się teraz zabezpieczysz będziesz spokojniejsza o swój byt. Wiem,że cały czas myślisz analizujesz tak to jest. Teraz zgrywa wielce zatroskanego, ale czym dalej tym mniej będzie Ci współczuł, będzie zwalał winę na Ciebie.

78

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

End''aluzja pyta oco ja walcze '''''napewno o rodzine \jestesmy razem 27lat  \dzo dzo moj maz tez sie pytal czy ma sie wyprowadzic'''''czulam ze bardzo by mi ulzylo gdybym wrzasnela wypie....j'''ale tego nie zrobilam.Dlatego  bije  BRAWO dziewczyno ktore to zrobily.Ja tez mysle o , finansach bo mam dzieci studiujace,bardzo mnie to zycie boli. Faceci to maja rozumy chyba miedzy nogami'''''Pozdrawiam

79

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
pietka64 napisał/a:

End''aluzja pyta oco ja walcze '''''napewno o rodzine \jestesmy razem 27lat  \dzo dzo moj maz tez sie pytal czy ma sie wyprowadzic'''''czulam ze bardzo by mi ulzylo gdybym wrzasnela wypie....j'''ale tego nie zrobilam.Dlatego  bije  BRAWO dziewczyno ktore to zrobily.Ja tez mysle o , finansach bo mam dzieci studiujace,bardzo mnie to zycie boli. Faceci to maja rozumy chyba miedzy nogami'''''Pozdrawiam

Ja dzisiaj jestem bardzo dumna z tego, że wystawiłam mu rzeczy za drzwi ale niestety jest to wykorzystywane na sprawie rozwodowej. Mam jednak nadzieję, że moja sędzina zrozumie dlaczego tak zrobiłam smile

Tak to prawdza Dżo dżo, że powinnaś wykorzystać czas na uregulowanie różnych spraw, bo potem będziesz miała problemy. Ja dochodziłam do siebie po rozstaniu z mężem prawie 4 miesiące, bo miałam nadzieję, że się opamięta, po za tym mój stan psychiczny - depresja oraz pogorszenie stanu zdrowia dziecka nie pozwalał mi racjonalnie myśleć, po za tym nie byłam tutaj na forum, które bardzo pomogło mi w najgorszych momentach i uświadomiło wiele rzeczy czy zachowań.
Dżo dżo twój mąż jest bardzo perfidnym typem - sama pisałaś, że tobą manipuluje a takie osobniki są bezwzględne i jeszcze niejednokrotnie się o tym przekonasz.
Ja na twoim miejscu pogodziła bym się z myślą, że nie będziecie już razem i myślała tylko o sobie i córce. Ja odkąd przyjełam taką postawę jest mi znacznie lepiej, bo moje myśli są skierowane na polepszenie mojej i córki sytuacji. Tak naprawdę teraz mi jest lepiej niż w małżeństwie, bo nie muszę utrzymywać pasożyta, który całe małżeństwo wysysał ze mnie krew i... Mój mąż to taki typowy psychopatyczny wampir energetyczny.... dzięki mu za to, że znalazł sobie nową ofiarę, równie perfidną i bezwzględną jak on smile Pasują do siebie - nie ma co smile

80

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:

Ja na twoim miejscu pogodziła bym się z myślą, że nie będziecie już razem i myślała tylko o sobie i córce. Ja odkąd przyjełam taką postawę jest mi znacznie lepiej, bo moje myśli są skierowane na polepszenie mojej i córki sytuacji. .. Mój mąż to taki typowy psychopatyczny wampir energetyczny.... dzięki mu za to, że znalazł sobie nową ofiarę, równie perfidną i bezwzględną jak on smile Pasują do siebie - nie ma co smile

Masz rację Lady_AL/F gdy pogodzimy się z myślę, że nie ma o kogo walczyć, że nie będziemy już razem jest coraz lepiej. Jesteśmy ważne MY i dzieci. Ważne jest zabezpieczenie finansowe i dach nad głową, potem wszystko da się jakoś poukładać. Będzie to na pewno inne życie, ale kto powiedział, że gorsze?
Spodobało mi się stwierdzenie, że ...Pasują do siebie - nie ma co smile tak to prawda dwa poteflony się dobrały, oboje kłamliwi, bez sumienia (ona wiedziała, że żonaty, on wiedział, że ma żonę). Dziwię się tym suczom, że takim zdrajcom potrafią zaufać, że wierzą,że poteflon ich nie okłamie, że kiedyś też nie zostawi, że kiedyś im się nie znudzi jak kiedyś żona, mnóstwo miałabym obiekcji wiążąc się z takim typem, ale jak kiedyś tu przeczytałam być może ...."kiedy bielmo z oczu opadnie wróci rozum z łechtaczki do czaszki". Wtedy my żony będziemy miały już poukładane swoje życie, a ich ...pal ich sześć.

81 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-08-15 17:32:35)

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Maja66 napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:

Ja na twoim miejscu pogodziła bym się z myślą, że nie będziecie już razem i myślała tylko o sobie i córce. Ja odkąd przyjełam taką postawę jest mi znacznie lepiej, bo moje myśli są skierowane na polepszenie mojej i córki sytuacji. .. Mój mąż to taki typowy psychopatyczny wampir energetyczny.... dzięki mu za to, że znalazł sobie nową ofiarę, równie perfidną i bezwzględną jak on smile Pasują do siebie - nie ma co smile

Masz rację Lady_AL/F gdy pogodzimy się z myślę, że nie ma o kogo walczyć, że nie będziemy już razem jest coraz lepiej. Jesteśmy ważne MY i dzieci. Ważne jest zabezpieczenie finansowe i dach nad głową, potem wszystko da się jakoś poukładać. Będzie to na pewno inne życie, ale kto powiedział, że gorsze?
Spodobało mi się stwierdzenie, że ...Pasują do siebie - nie ma co smile tak to prawda dwa poteflony się dobrały, oboje kłamliwi, bez sumienia (ona wiedziała, że żonaty, on wiedział, że ma żonę). Dziwię się tym suczom, że takim zdrajcom potrafią zaufać, że wierzą,że poteflon ich nie okłamie, że kiedyś też nie zostawi, że kiedyś im się nie znudzi jak kiedyś żona, mnóstwo miałabym obiekcji wiążąc się z takim typem, ale jak kiedyś tu przeczytałam być może ...."kiedy bielmo z oczu opadnie wróci rozum z łechtaczki do czaszki". Wtedy my żony będziemy miały już poukładane swoje życie, a ich ...pal ich sześć.

Moim zdaniem mój mąż i jego kochanka są perfidni do granic możliwości i pasują do siebie. Generalnie nie interesuje mnie życie mojego mąża i jego kochanki, nie zastanawiam się co robią, czy są jeszcze ze sobą, bo teraz interesuje mnie tylko moje życie i córki - nie jest to łatwe ale możliwe. Takie powracanie myslami do niego bardzo mnie wykańczało zarówno psychicznie jak i fizycznie. Od kiedy odciełam się od niego jest mi znacznie lepiej, w końcu też uwieżyłam w swoje siły. To co wyczyniał i wyczynia mój jeszcze mąż, to totalna masakra ale na szczęście ja nie jestem już w jego życiu a on w moim. Teraz nie może na mnie zwalić winy, że "coś" jest przez mnie, chociaż niewątpliwie wszyscy dookoła niego współczują mu sytuacji i tego, że żona go "wyrzuciła". Mój mąż przez 15 lat nie widział możliwości wyprowadzki z kawalerki jego matki ale 2 miesiące po "porzuceniu" swojej rodziny mógł wynająć mieszkanie z kochanką, wtedy znalazły się pieniążki smile Mój mąż zadłużył się na ponad 320 tyś złotych ale ja na szczęście mam rozdzielność majątkową, którą ustanowiłam 2 lata przed rozstaniem - dziś jestem szczęśliwa, że podjęłam taką decyzję, bo dziś miała bym problem smile Kiedy ustalałam rozdzielność majątkową z mężem, czułam się tak jakbym brała z nim rozwód, więc jakieś doświadczenia przed złożeniem pozwu rozwodowego miałam smile

Wychdzę z założenia, że ze "zdradzaczami" nie można wchodzić w żadne układy, kompromisy, tylko trzeba "wyszarpywać" wszystko co się da zanim "oprzytomnieją" z amoku. Dżo dżo wykorzystaj doświadczenia innych, którzy przechodzili to co ty i nie daj się oszukać.

82

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Maja66 napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:

Ja na twoim miejscu pogodziła bym się z myślą, że nie będziecie już razem i myślała tylko o sobie i córce. Ja odkąd przyjełam taką postawę jest mi znacznie lepiej, bo moje myśli są skierowane na polepszenie mojej i córki sytuacji. .. Mój mąż to taki typowy psychopatyczny wampir energetyczny.... dzięki mu za to, że znalazł sobie nową ofiarę, równie perfidną i bezwzględną jak on smile Pasują do siebie - nie ma co smile

Masz rację Lady_AL/F gdy pogodzimy się z myślę, że nie ma o kogo walczyć, że nie będziemy już razem jest coraz lepiej. Jesteśmy ważne MY i dzieci. Ważne jest zabezpieczenie finansowe i dach nad głową, potem wszystko da się jakoś poukładać. Będzie to na pewno inne życie, ale kto powiedział, że gorsze?
Spodobało mi się stwierdzenie, że ...Pasują do siebie - nie ma co smile tak to prawda dwa poteflony się dobrały, oboje kłamliwi, bez sumienia (ona wiedziała, że żonaty, on wiedział, że ma żonę). Dziwię się tym suczom, że takim zdrajcom potrafią zaufać, że wierzą,że poteflon ich nie okłamie, że kiedyś też nie zostawi, że kiedyś im się nie znudzi jak kiedyś żona, mnóstwo miałabym obiekcji wiążąc się z takim typem, ale jak kiedyś tu przeczytałam być może ...."kiedy bielmo z oczu opadnie wróci rozum z łechtaczki do czaszki". Wtedy my żony będziemy miały już poukładane swoje życie, a ich ...pal ich sześć.

W moim przypadku nie chodzi o sprawy łóżkowe. On się chyba naprawdę zakochał. Tylko jeśli ją tak kocha, to powiedźcie czemu się do mnie przymilał, chciał przytulać, chciał sexu, mówił, że kocha, że nikt na niego nie działa tak jak ja, że pod tym względem jestem numer jeden... i ja głupia uległam, wbrew swoim zasadom sad. A na drugi dzień poczułam się jak....nawet nie chce pisać. Powiedział, że jednak to i tak się nie uda, zbyt dużo złego się wydarzyło, że i tak nie wybaczyłabym mu tej zdrady i że on chce być z tamtą kobietą.

83

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

W moim przypadku nie chodzi o sprawy łóżkowe. On się chyba naprawdę zakochał. Tylko jeśli ją tak kocha, to powiedźcie czemu się do mnie przymilał, chciał przytulać, chciał sexu, mówił, że kocha, że nikt na niego nie działa tak jak ja, że pod tym względem jestem numer jeden... i ja głupia uległam, wbrew swoim zasadom sad. A na drugi dzień poczułam się jak....nawet nie chce pisać. Powiedział, że jednak to i tak się nie uda, zbyt dużo złego się wydarzyło, że i tak nie wybaczyłabym mu tej zdrady i że on chce być z tamtą kobietą.

On tobą manipuluje i znęca się nad tobą psychicznie!!! Jest perfidnym typem!!!

84

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:
pietka64 napisał/a:

End''aluzja pyta oco ja walcze '''''napewno o rodzine \jestesmy razem 27lat  \dzo dzo moj maz tez sie pytal czy ma sie wyprowadzic'''''czulam ze bardzo by mi ulzylo gdybym wrzasnela wypie....j'''ale tego nie zrobilam.Dlatego  bije  BRAWO dziewczyno ktore to zrobily.Ja tez mysle o , finansach bo mam dzieci studiujace,bardzo mnie to zycie boli. Faceci to maja rozumy chyba miedzy nogami'''''Pozdrawiam

Ja dzisiaj jestem bardzo dumna z tego, że wystawiłam mu rzeczy za drzwi ale niestety jest to wykorzystywane na sprawie rozwodowej. Mam jednak nadzieję, że moja sędzina zrozumie dlaczego tak zrobiłam smile

Tak to prawdza Dżo dżo, że powinnaś wykorzystać czas na uregulowanie różnych spraw, bo potem będziesz miała problemy. Ja dochodziłam do siebie po rozstaniu z mężem prawie 4 miesiące, bo miałam nadzieję, że się opamięta, po za tym mój stan psychiczny - depresja oraz pogorszenie stanu zdrowia dziecka nie pozwalał mi racjonalnie myśleć, po za tym nie byłam tutaj na forum, które bardzo pomogło mi w najgorszych momentach i uświadomiło wiele rzeczy czy zachowań.
Dżo dżo twój mąż jest bardzo perfidnym typem - sama pisałaś, że tobą manipuluje a takie osobniki są bezwzględne i jeszcze niejednokrotnie się o tym przekonasz.
Ja na twoim miejscu pogodziła bym się z myślą, że nie będziecie już razem i myślała tylko o sobie i córce. Ja odkąd przyjełam taką postawę jest mi znacznie lepiej, bo moje myśli są skierowane na polepszenie mojej i córki sytuacji. Tak naprawdę teraz mi jest lepiej niż w małżeństwie, bo nie muszę utrzymywać pasożyta, który całe małżeństwo wysysał ze mnie krew i... Mój mąż to taki typowy psychopatyczny wampir energetyczny.... dzięki mu za to, że znalazł sobie nową ofiarę, równie perfidną i bezwzględną jak on smile Pasują do siebie - nie ma co smile

Czyli przy sprawie rozwodowej jest lepiej jak on podejmie decyzje o wyprowadzce? Chociaż z drugiej strony ja już mam dowody, bo on juz się raz wyprowadził, ja chciałam żeby wrócił, żebyśmy zaczęli od nowa, ja walczyłam o to małżeństwo. Prawda?

85

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:
pietka64 napisał/a:

End''aluzja pyta oco ja walcze '''''napewno o rodzine \jestesmy razem 27lat  \dzo dzo moj maz tez sie pytal czy ma sie wyprowadzic'''''czulam ze bardzo by mi ulzylo gdybym wrzasnela wypie....j'''ale tego nie zrobilam.Dlatego  bije  BRAWO dziewczyno ktore to zrobily.Ja tez mysle o , finansach bo mam dzieci studiujace,bardzo mnie to zycie boli. Faceci to maja rozumy chyba miedzy nogami'''''Pozdrawiam

Ja dzisiaj jestem bardzo dumna z tego, że wystawiłam mu rzeczy za drzwi ale niestety jest to wykorzystywane na sprawie rozwodowej. Mam jednak nadzieję, że moja sędzina zrozumie dlaczego tak zrobiłam smile

Tak to prawdza Dżo dżo, że powinnaś wykorzystać czas na uregulowanie różnych spraw, bo potem będziesz miała problemy. Ja dochodziłam do siebie po rozstaniu z mężem prawie 4 miesiące, bo miałam nadzieję, że się opamięta, po za tym mój stan psychiczny - depresja oraz pogorszenie stanu zdrowia dziecka nie pozwalał mi racjonalnie myśleć, po za tym nie byłam tutaj na forum, które bardzo pomogło mi w najgorszych momentach i uświadomiło wiele rzeczy czy zachowań.
Dżo dżo twój mąż jest bardzo perfidnym typem - sama pisałaś, że tobą manipuluje a takie osobniki są bezwzględne i jeszcze niejednokrotnie się o tym przekonasz.
Ja na twoim miejscu pogodziła bym się z myślą, że nie będziecie już razem i myślała tylko o sobie i córce. Ja odkąd przyjełam taką postawę jest mi znacznie lepiej, bo moje myśli są skierowane na polepszenie mojej i córki sytuacji. Tak naprawdę teraz mi jest lepiej niż w małżeństwie, bo nie muszę utrzymywać pasożyta, który całe małżeństwo wysysał ze mnie krew i... Mój mąż to taki typowy psychopatyczny wampir energetyczny.... dzięki mu za to, że znalazł sobie nową ofiarę, równie perfidną i bezwzględną jak on smile Pasują do siebie - nie ma co smile

Czyli przy sprawie rozwodowej jest lepiej jak on podejmie decyzje o wyprowadzce? Chociaż z drugiej strony ja już mam dowody, bo on juz się raz wyprowadził, ja chciałam żeby wrócił, żebyśmy zaczęli od nowa, ja walczyłam o to małżeństwo. Prawda?

Jeśli już raz się wyprowadził a ty mimo tego dałaś mu szanse i walczyłaś o małżeństwo, to śmiało możesz go "wywalić" tylko kulturalnie z godnością!!! Przecież może mieszkać z flamą, nie rozumię jaki jest problem?
Widzę Dżo dżo, że twój mąż nieżle tobą manipulował i manipuluje.
Wiem, że boisz się konsekwencji, bo jesteś uzależniona finansowo od niego ale może jest ktoś w twoim otoczeniu rodzice lub znajomi, którzy pomogą Ci przetrwać ten najtrudniejszy pierwszy okres rozłąki?

86

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Niestety tutaj gdzie mieszkam teraz zostałam sama sad. Rodzina i przyjaciele w innym mieście. Ja byłam skupiona na rodzinie, na nim i nie mam tu dużo znajomych.

87 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-08-15 20:59:28)

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

Niestety tutaj gdzie mieszkam teraz zostałam sama sad. Rodzina i przyjaciele w innym mieście. Ja byłam skupiona na rodzinie, na nim i nie mam tu dużo znajomych.

A finansowo pomogą Ci?
Wsparcie od rodziny i znajomych możesz uzyskać również telefonicznie - tak jak ja smile
Czy z psychologa będziesz mogła skorzystać?

A co z córką, bo jakoś unikasz tego tematu? Piszesz tylko o sobie i mężu a co z dzieckiem. Często w takich sytuacjach zapominamy o dzieciach a one są w gorszej sytuacji niż my dorośli. Dla dziecka totalnie wali sie świat, wszystko przewraca się do góry nogami, wszystkie wartości szlag trafił - co z waszą córką?

88

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:
dżo dżo napisał/a:

Niestety tutaj gdzie mieszkam teraz zostałam sama sad. Rodzina i przyjaciele w innym mieście. Ja byłam skupiona na rodzinie, na nim i nie mam tu dużo znajomych.

A finansowo pomogą Ci?
Wsparcie od rodziny i znajomych możesz uzyskać również telefonicznie - tak jak ja smile
Czy z psychologa będziesz mogła skorzystać?

A co z córką, bo jakoś unikasz tego tematu? Piszesz tylko o sobie i mężu a co z dzieckiem. Często w takich sytuacjach zapominamy o dzieciach a one są w gorszej sytuacji niż my dorośli. Dla dziecka totalnie wali sie świat, wszystko przewraca się do góry nogami, wszystkie wartości szlag trafił - co z waszą córką?

Wysłałam Ci maila właśnie smile

89

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Wiecie dziewczyny kochane, mimo tego, co nas spotkało, widzę że jesteśmy silne, chociaż trudno nam w to uwierzyć, my kobiety potrafimy podnieść się po takich jazdach, że wierzę iż co nas nie zabije, to nas wzmocni, a nasi "kochani" mężusiowie niech idą w dupu.........
Wiem jedno dziewczyny nie będę mogła mu wybaczyć, tego wszystkiego co zrobił, co zniszczył, ile cierpienia mi zadał.
Nie wiem co by się musiało wydarzyć, aby zmieniła zdanie, bym dała kolejna szansę.

Mną też manipulował i próbuje manipulować, ale nie dam się, też próbuje grać na moich emocjach, też mówił, że nie ma gdzie iść, ale byłam twarda, bo mieszkając pod jednym dachem z wielokrotnym, a powiem lepiej recydywista zdrajca!!!!!!!!!!!!!!!, było dla mnie już nie do wytrzymania.
Jakoś dał sobie radę, chociaż nie wiem gdzie znalazł swoją przystań, i nie chcę wiedzieć,  która flama go przyjęła i pierze jego śmierdzące gacie hehe

Jeżeli dżdżo znajdziesz siłę na to by z nim mieszkać, ja niestety tej siły nie znalazłam.

90

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
holubka napisał/a:

Wiecie dziewczyny kochane, mimo tego, co nas spotkało, widzę że jesteśmy silne, chociaż trudno nam w to uwierzyć, my kobiety potrafimy podnieść się po takich jazdach, że wierzę iż co nas nie zabije, to nas wzmocni, a nasi "kochani" mężusiowie niech idą w dupu.........
Wiem jedno dziewczyny nie będę mogła mu wybaczyć, tego wszystkiego co zrobił, co zniszczył, ile cierpienia mi zadał.
Nie wiem co by się musiało wydarzyć, aby zmieniła zdanie, bym dała kolejna szansę.

Mną też manipulował i próbuje manipulować, ale nie dam się, też próbuje grać na moich emocjach, też mówił, że nie ma gdzie iść, ale byłam twarda, bo mieszkając pod jednym dachem z wielokrotnym, a powiem lepiej recydywista zdrajca!!!!!!!!!!!!!!!, było dla mnie już nie do wytrzymania.
Jakoś dał sobie radę, chociaż nie wiem gdzie znalazł swoją przystań, i nie chcę wiedzieć,  która flama go przyjęła i pierze jego śmierdzące gacie hehe

Jeżeli dżdżo znajdziesz siłę na to by z nim mieszkać, ja niestety tej siły nie znalazłam.

Ja też już nie chce żeby wracał.Dość!!! Mój nigdy nic nie robil, bo wszystko ja robilam (no moze czasami gotowal), a teraz sam sobie pierze, prasuje, gotuje.

91

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:
holubka napisał/a:

Wiecie dziewczyny kochane, mimo tego, co nas spotkało, widzę że jesteśmy silne, chociaż trudno nam w to uwierzyć, my kobiety potrafimy podnieść się po takich jazdach, że wierzę iż co nas nie zabije, to nas wzmocni, a nasi "kochani" mężusiowie niech idą w dupu.........
Wiem jedno dziewczyny nie będę mogła mu wybaczyć, tego wszystkiego co zrobił, co zniszczył, ile cierpienia mi zadał.
Nie wiem co by się musiało wydarzyć, aby zmieniła zdanie, bym dała kolejna szansę.

Mną też manipulował i próbuje manipulować, ale nie dam się, też próbuje grać na moich emocjach, też mówił, że nie ma gdzie iść, ale byłam twarda, bo mieszkając pod jednym dachem z wielokrotnym, a powiem lepiej recydywista zdrajca!!!!!!!!!!!!!!!, było dla mnie już nie do wytrzymania.
Jakoś dał sobie radę, chociaż nie wiem gdzie znalazł swoją przystań, i nie chcę wiedzieć,  która flama go przyjęła i pierze jego śmierdzące gacie hehe

Jeżeli dżdżo znajdziesz siłę na to by z nim mieszkać, ja niestety tej siły nie znalazłam.

Ja też już nie chce żeby wracał.Dość!!! Mój nigdy nic nie robil, bo wszystko ja robilam (no moze czasami gotowal), a teraz sam sobie pierze, prasuje, gotuje.

Pamiętaj iż to on dokonał wyboru spotykając się z inną, więc niech zapieprza, u mnie było podobnie, większość obowiązków była po mojej stronie, i to teraz widzę, był mój błąd, on władca ja poddany, a gdzie partnerstwo gdzie?
Podziwiam Ciebie kochana , czwórka dzieci i twoja sytuacja, tylko bydlak mógł Was porzucić, ale wiem że dasz radę kochana, choć wiem, po moim przykładzie, że jest ciężko. Ale godnie chociaż......

92

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
holubka napisał/a:

Wiecie dziewczyny kochane, mimo tego, co nas spotkało, widzę że jesteśmy silne, chociaż trudno nam w to uwierzyć, my kobiety potrafimy podnieść się po takich jazdach, że wierzę iż co nas nie zabije, to nas wzmocni, a nasi "kochani" mężusiowie niech idą w dupu.........

Ja swoją siłę odnalazłam w Córce - taka ze mnie matka kwoka, która wszystko przetrwa dla swojego dziecka smile smile smile

93

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:
holubka napisał/a:

Wiecie dziewczyny kochane, mimo tego, co nas spotkało, widzę że jesteśmy silne, chociaż trudno nam w to uwierzyć, my kobiety potrafimy podnieść się po takich jazdach, że wierzę iż co nas nie zabije, to nas wzmocni, a nasi "kochani" mężusiowie niech idą w dupu.........

Ja swoją siłę odnalazłam w Córce - taka ze mnie matka kwoka, która wszystko przetrwa dla swojego dziecka smile smile smile

Ja również kocham syna ponad życie, jest dla mnie wszystkim, jestem dla niego mama i tatą, bo mąż sprowadza wychowanie syna do dawania kasy, dlatego jest mi tak przykro, bo widzę, że on też go tj. porzucił, swoje dziecko, a mój syn ma już 16 lat i wszystko kuma, nie mogę mu opowiadać bajek typu tatuś ma problemy, tatuś cię kocha itp. bla bla bla,
A mój mąż nie podołał roli męża, ojca, i to on będzie musiał z tym żyć, a z tego co widzę, to bardzo słaby człowiek jest.

94

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
holubka napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:
holubka napisał/a:

Wiecie dziewczyny kochane, mimo tego, co nas spotkało, widzę że jesteśmy silne, chociaż trudno nam w to uwierzyć, my kobiety potrafimy podnieść się po takich jazdach, że wierzę iż co nas nie zabije, to nas wzmocni, a nasi "kochani" mężusiowie niech idą w dupu.........

Ja swoją siłę odnalazłam w Córce - taka ze mnie matka kwoka, która wszystko przetrwa dla swojego dziecka smile smile smile

Ja również kocham syna ponad życie, jest dla mnie wszystkim, jestem dla niego mama i tatą, bo mąż sprowadza wychowanie syna do dawania kasy, dlatego jest mi tak przykro, bo widzę, że on też go tj. porzucił, swoje dziecko, a mój syn ma już 16 lat i wszystko kuma, nie mogę mu opowiadać bajek typu tatuś ma problemy, tatuś cię kocha itp. bla bla bla,
A mój mąż nie podołał roli męża, ojca, i to on będzie musiał z tym żyć, a z tego co widzę, to bardzo słaby człowiek jest.

Czasem nasze "kochane" żony niech idą w cholerę............ smile (czasem ale rzadko zdarza się porzucony facet z dzieckiem) . Mój syn niecałe 6 lat i też kuma więcej niż komukolwiek się zdaje. Potrafi powiedzieć że mama już z nami nie mieszka bo się zakochała w "tu miejsce na imię".

95

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Rufio napisał/a:
holubka napisał/a:
Lady_AL/F napisał/a:

Ja swoją siłę odnalazłam w Córce - taka ze mnie matka kwoka, która wszystko przetrwa dla swojego dziecka smile smile smile

Ja również kocham syna ponad życie, jest dla mnie wszystkim, jestem dla niego mama i tatą, bo mąż sprowadza wychowanie syna do dawania kasy, dlatego jest mi tak przykro, bo widzę, że on też go tj. porzucił, swoje dziecko, a mój syn ma już 16 lat i wszystko kuma, nie mogę mu opowiadać bajek typu tatuś ma problemy, tatuś cię kocha itp. bla bla bla,
A mój mąż nie podołał roli męża, ojca, i to on będzie musiał z tym żyć, a z tego co widzę, to bardzo słaby człowiek jest.

Czasem nasze "kochane" żony niech idą w cholerę............ smile (czasem ale rzadko zdarza się porzucony facet z dzieckiem) . Mój syn niecałe 6 lat i też kuma więcej niż komukolwiek się zdaje. Potrafi powiedzieć że mama już z nami nie mieszka bo się zakochała w "tu miejsce na imię".

Idź Rufio w plener z synem, ja też wychodzę, trzymaj się i głowa do góry , do zobaczenia wieczorkiem na łączach. ppappa

96

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Niestety tak to jest, że dzieci najbardziej cierpią na rozstniu rodziców. My dorośli często nie zastanawiamy się co przeżywają nasze pociechy, w takich chwilach a one cierpią bardziej niż nam się wydaje. Dlatego zamiast się rozczulać nad sobą i analizować co robiliśmy nie tak, że "odeszli" od nas partnerzy, musimy zająć się wychowaniem i opieką naszych dzieci. Otaczać je miłością a przede wszystkim musimy dawać im poczucie bezpieczeństwa, bo to najbardziej zostało u nich nadszarpnięte.
Długo nie mogłam zrozumieć i pogodzić się z dziwnymi zachowanimi jeszcze męża, np. zarzutu, że ograniczam mu kontakt z dzieckiem, 16 letnią córką? Mieszał i miesza nadal córce w głowie ale ja wychodzę z założenia, że pewnych rzeczy nieprzeskoczę i co będzie to będzie, tylko szkoda mi w tym wszystkim mojego dziecka...

Pozdrawiam

97

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
Lady_AL/F napisał/a:

Niestety tak to jest, że dzieci najbardziej cierpią na rozstniu rodziców. My dorośli często nie zastanawiamy się co przeżywają nasze pociechy, w takich chwilach a one cierpią bardziej niż nam się wydaje. Dlatego zamiast się rozczulać nad sobą i analizować co robiliśmy nie tak, że "odeszli" od nas partnerzy, musimy zająć się wychowaniem i opieką naszych dzieci. Otaczać je miłością a przede wszystkim musimy dawać im poczucie bezpieczeństwa, bo to najbardziej zostało u nich nadszarpnięte.
Długo nie mogłam zrozumieć i pogodzić się z dziwnymi zachowanimi jeszcze męża, np. zarzutu, że ograniczam mu kontakt z dzieckiem, 16 letnią córką? Mieszał i miesza nadal córce w głowie ale ja wychodzę z założenia, że pewnych rzeczy nieprzeskoczę i co będzie to będzie, tylko szkoda mi w tym wszystkim mojego dziecka...

Pozdrawiam

Twoja córka jest już nastolatką, tak jak mój syn, oni naprawdę już wiedzą i widzą wszystko dokładnie, nie musimy im tłumaczyć, ani bajek opowiadać, a ona jest mądrą dziewczyną, i wie, że oparcie i miłość, akceptację zawsze u Ciebie znajdzie.

98

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Dżo dżo, to bardzo ważne. Weź na piśmie, że będzie Ci pomagał i niech podpisze, że Cię zdradzał i że przeprasza. Jak nie, biegiem do prawnika. Może masz jakieś dowody? Bo on się będzie zapierał i kłamał. I będzie się zachowywał jak przesk...syn. Alimenty na Ciebie i dziecko Ci się należą. Już w trakcie sprawy rozwodowej. Pilnuj swoich spraw. On mówi, że będzie to czy tamto - nie wierz. Obiecywał miłość, wierność i uczciwość małżeńską.

Jestem po rozwodzie. Obietnice ex składał, żeby mnie zmiękczyć. Uważaj - możesz mieć to samo.

99

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
holubka napisał/a:

Twoja córka jest już nastolatką, tak jak mój syn, oni naprawdę już wiedzą i widzą wszystko dokładnie, nie musimy im tłumaczyć, ani bajek opowiadać, a ona jest mądrą dziewczyną, i wie, że oparcie i miłość, akceptację zawsze u Ciebie znajdzie.

To prawda, że córka może zawsze na mnie liczyć i nawet potrafię niekiedy stanąć na rzęsach dla niej smile smile smile

100

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

dużo ostatnio rozmawiamy [...] nie dogadywaliśmy się tak jak teraz. To nas do siebie zbliżyło. Zaczęliśmy się "przyjaźnić". Chciałabym go znienawidzieć ale nie potrafię.

Czy koniecznie musisz go znienawidzieć? To jakaś forma zemsty? Czy nie mozesz po prostu zacząć żyć niezależnie, ani bez poświęcania się mężowi ani bez walczenia z nim? Zupełnie niezależnie od przeszłości... O nie! Nie chodzi o to aby zapomnieć, ale chodzi o przyszłość.

Chcesz go zostawić, chcesz żeby się wyprowadził -- ok, niech będzie, niech się wyprowadzi, możesz myśleć, że nic Was nie łączy. Od tej pory idziesz przez życie swoją drogą, gdzie Ty decydujesz co robić. Jeśli masz ochotę to spotykasz się z Nim, a jeśli nie masz ochoty to nie spotykasz się. Jeśli masz ochotę iść z innym facetem do kina to idziesz, a jeśli masz ochotę iść z Nim do kina to idziesz z nim.

Wiem, że czujesz się pokrzywdzona, bo się poświęciłaś, a on to zaniedbał, nie wykazał poświęcenia. Może czas przestać się poświęcać i iść przez życie swoją drogą, wolną.

101

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
sam22 napisał/a:
dżo dżo napisał/a:

dużo ostatnio rozmawiamy [...] nie dogadywaliśmy się tak jak teraz. To nas do siebie zbliżyło. Zaczęliśmy się "przyjaźnić". Chciałabym go znienawidzieć ale nie potrafię.

Czy koniecznie musisz go znienawidzieć? To jakaś forma zemsty? Czy nie mozesz po prostu zacząć żyć niezależnie, ani bez poświęcania się mężowi ani bez walczenia z nim? Zupełnie niezależnie od przeszłości... O nie! Nie chodzi o to aby zapomnieć, ale chodzi o przyszłość.

Chcesz go zostawić, chcesz żeby się wyprowadził -- ok, niech będzie, niech się wyprowadzi, możesz myśleć, że nic Was nie łączy. Od tej pory idziesz przez życie swoją drogą, gdzie Ty decydujesz co robić. Jeśli masz ochotę to spotykasz się z Nim, a jeśli nie masz ochoty to nie spotykasz się. Jeśli masz ochotę iść z innym facetem do kina to idziesz, a jeśli masz ochotę iść z Nim do kina to idziesz z nim.

Wiem, że czujesz się pokrzywdzona, bo się poświęciłaś, a on to zaniedbał, nie wykazał poświęcenia. Może czas przestać się poświęcać i iść przez życie swoją drogą, wolną.

Sam22 tak właśnie chciałabym żyć niezależnie, ale to silniejsze ode mnie. Myśli mnie wykańczają, nie dają siły, wychodzę z domu, żeby z kimś spotkać ale robię to dlatego, żeby jemu pokazać, że nie siedzę w domu i płaczę...a najchętniej to bym nigdzie nie wychodziła sad. To jest problem "Kobiet kochających za bardzo", tak przestawić się...Właśnie sobie coś uświadomiłam ja wcześniej taka byłam, lubiłam spotykać się z koleżankami, wyskoczyć gdzieś na imprezę. Z roku na rok to się zmieniło, a w ostatnich latach całkowicie zawładnął mną i moim życiem. Z drugiej strony nie przeszkadzało mi to, bo lubiłam spędzać czas z mężem i córką. Wiem, że robiłam błąd oddalając się od znajomych. U mnie problem jest też taki, że przyjaciele zostali w mieście rodzinnym sad.

102

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Dokładnie jak ktoś napisał "nie wybielaj go" "fajni faceci nie zdradzają, tylko słabi"

Szanuje Cie ? Kobieto może i przyznał się do zdrady , ale nie wystarczy Ci ,że Cie po prostu zdradził?. Myślę , że to pies ogrodnika, puki mieszka w domu liczy ,ze go zaspokoisz i fizycznie i psychicznie dasz mu wsparcie , jak się wyprowadzi to tylko będzie liczyła się jego nowa partnerka .Licz się z tym. Jakby Cie kochał , to chciałby być z Toba na dobre i na złe , tym czasem trudno mu bo się przyzwyczaił do Ciebie, a widzi Twoją słabość do niego i to wykorzystuje aby się wybielić przed Tobą i zrzucić winę na Ciebie.

103

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

Sam22 tak właśnie chciałabym żyć niezależnie, ale to silniejsze ode mnie. Myśli mnie wykańczają, nie dają siły, wychodzę z domu, żeby z kimś spotkać ale robię to dlatego, żeby jemu pokazać, że nie siedzę w domu i płaczę...a najchętniej to bym nigdzie nie wychodziła sad. To jest problem "Kobiet kochających za bardzo", tak przestawić się...Właśnie sobie coś uświadomiłam ja wcześniej taka byłam, lubiłam spotykać się z koleżankami, wyskoczyć gdzieś na imprezę. Z roku na rok to się zmieniło, a w ostatnich latach całkowicie zawładnął mną i moim życiem. Z drugiej strony nie przeszkadzało mi to, bo lubiłam spędzać czas z mężem i córką. Wiem, że robiłam błąd oddalając się od znajomych. U mnie problem jest też taki, że przyjaciele zostali w mieście rodzinnym sad.

A czy to nie jest przypadkiem tak, że po prostu poza rodziną nie masz co robić? Pracujesz może? Córka jest duża i samodzielna? Nie może być tak, że mąż jest dla Ciebie całym światem... Musisz coś robić poza tym -- nie wychowujesz już dziecka, to pracy szukaj, albo zapisz się jako wolontariuszka do pomocy biednym, chorym, starym. Nie masz żadnego fachu? Nieprawda -- nawet sprzątać można dobrze i z miłością dla ludzi. Za mało o Tobie wiem, aby cokolwiek móc powiedzieć.

Wybacz, jeśli moje rady są bez sensu.


PS. Mną też zawładnęła zazdrosna żona, ale żeby nie zdradzać jestem tutaj, aby zobaczyć jak to z drugiej strony wygląda. Nie mam kolegów, koleżanek, nigdzie nie wychodzę, nie wyjeżdzam.

104

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Wiecie co zrozumiałam, że on na prawdę mnie nie kocha, że uczucie wypalało się przez jakiś czas. Że oboje mieliśmy na to wpływ. Momentami czuję, że to jest już dla mnie obcy facet. Poddaję się, nie walczę (zresztą to już odpuściłam wcześniej) ale i nie czekam bo nie mam już na kogo. Nadal łapie doły ale są też takie chwile, jak ta, gdzie jestem silna.

105

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
dżo dżo napisał/a:

Wiecie co zrozumiałam, że on na prawdę mnie nie kocha, że uczucie wypalało się przez jakiś czas. Że oboje mieliśmy na to wpływ. Momentami czuję, że to jest już dla mnie obcy facet. Poddaję się, nie walczę (zresztą to już odpuściłam wcześniej) ale i nie czekam bo nie mam już na kogo. Nadal łapie doły ale są też takie chwile, jak ta, gdzie jestem silna.

Nie masz się co martwić Dżo dżo, taka huśtawka nastrojów to norma i jeszcze nie raz złapiesz doła. Życzę Ci jednak abyś tych dołow miała co raz mniej i aby nie były takie głębokie smile

Będzie dobrze - zobaczysz, bo my kobiety jesteśmy silne, w końcu to my rodzimy dzieci smile

Pozdrawiam

106

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Witam, znowu mam wielkiego doła sad. Mam taki problem, że nadal muszę mieszkać z mężem mimo, że spotyka się z tamtą kobietą. Na ten moment finanse nie pozwalają nam na to, żeby się wyprowadził i sobie coś wynajął, żyjemy z jednej pensji. W dodatku mamy koleżeńskie stosunki i dużo rozmawiamy, nawet o niej, bo ostatnio zdarza im się kłócić. Mój problem polega na tym, że nie daję sobie rady z tą sytuacją, ponieważ mąż jest dla mnie dobry, czuły, uczynny...ale jak teraz to obserwuję tylko wtedy jak mu jest wygodnie. Twierdzi, że nadal mnie kocha i nigdy nie będę mu obojętna...ale niestety nie możemy być razem na ten moment. I tutaj jest mój problem, ja mu pozwalam na takie traktowanie jako przyjaciółkę...a później ciepię jak on do niej pisze, czy rozmawiają przez tel. albo jak do niej jedzie. Chyba wolałabym, żebyśmy byli wrogami...ale nie potrafimy, zbyt dużo nas łączy i nadal w jakiś sposób jesteśmy sobie bliscy. Wiem powinnam go wyrzucić, żeby zamieszkał z tą, w której się zakochał...ale jak się okazuje on nie może tam mieszkać, bo ona ma męża (podobno są w separacji). Jak przetrwać ten okres, kiedy jeszcze jesteśmy skazani na siebie? Próbowałam znienawidzieć go, ale nie udało się, bo nadal go kocham. Wiem mam się skupić na sobie, wychodzić do ludzi...ja to wszystko wiem. Boli to odrzucenie, to że poświęca jej czas, że wysyła jej smsy, że się spotykają po pracy, że traktuje ją wyjątkowo. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?

107

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Tak nie możesz bo sie wykończysz. Tosz to są emocjonalne tortury.
Żyjecie z jednej pensji, czyjej? Twojej czy jego? Jeśli Twojej to cóż - on do pracy albo niech go tamta utrzymuje.
Jeśli pensja jego może masz mozliwość zamieszkac chociaz na jakiś czas u koleżanki, przyjaciółki. Oderwac sie od niego.
Musisz skończyć tą "przyjaźń" i zacząć traktować go jak wroga, człowieka, który cie nie szanuje i krzywdzi. Bo on jest emocjonalnym wampirem. Zostawił cię, kocha inną i jeszcze szuka pomocy gdy mu z nia cos nie wychodzi?! Moim zdaniem jesteś wykorzystywana na maxa.

108

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Jeśli mąż i żona mogą pracować, to oboje muszą pracować. Co innego jeśli byłby małe dzieci -- wtedy jedno pracuje, drugie opiekuje się, albo oboje pracują, a zatrudniają opiekunkę.



Ostatnio coś takiego na forum się pojawiło. Powinno pomóc w zachowaniu twojej równowagi psychicznej.


1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowy żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

To znalazł kolega Bags z innego tematu na tym forum,
Tłumaczenie z angielskiego, opinia psychologa zajmującego się kryzysami małżeńskimi. tzw metoda 180 stopni.

109 Ostatnio edytowany przez dżo dżo (2012-09-06 13:56:11)

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
sam22 napisał/a:

Jeśli mąż i żona mogą pracować, to oboje muszą pracować. Co innego jeśli byłby małe dzieci -- wtedy jedno pracuje, drugie opiekuje się, albo oboje pracują, a zatrudniają opiekunkę.



Ostatnio coś takiego na forum się pojawiło. Powinno pomóc w zachowaniu twojej równowagi psychicznej.


1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowy żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

To znalazł kolega Bags z innego tematu na tym forum,
Tłumaczenie z angielskiego, opinia psychologa zajmującego się kryzysami małżeńskimi. tzw metoda 180 stopni.

Sam22 właśnie to samo znalazłam wczoraj w nocy jak nie mogłam spać.  Trochę już z tych punktów stosuję. Dziękuję za podesłanie smile

110

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
ewka123 napisał/a:

Tak nie możesz bo sie wykończysz. Tosz to są emocjonalne tortury.
Żyjecie z jednej pensji, czyjej? Twojej czy jego? Jeśli Twojej to cóż - on do pracy albo niech go tamta utrzymuje.
Jeśli pensja jego może masz mozliwość zamieszkac chociaz na jakiś czas u koleżanki, przyjaciółki. Oderwac sie od niego.
Musisz skończyć tą "przyjaźń" i zacząć traktować go jak wroga, człowieka, który cie nie szanuje i krzywdzi. Bo on jest emocjonalnym wampirem. Zostawił cię, kocha inną i jeszcze szuka pomocy gdy mu z nia cos nie wychodzi?! Moim zdaniem jesteś wykorzystywana na maxa.

To on pracuje, ja intensywnie szukam pracy poprzez znajomych i w internecie szukam ofert. A wyprowadzić się nie mam do kogo. Rodzina i przyjaciele w innym mieście. Mój problem polega na tym, że jak już coś ustalę sama ze sobą, że postanowię być taka i taka....to on jak widzi, że jestem zbyt oschła, to rozpoczyna takie rozmowy, żeby wzbudzić we mnie poczucie winy....że szybko się poddałam w walce o nas, że jak zwykle uciekam.

111

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Dżo - czegos tu nie rozumiem. Przecież to on odszedł, zakochał sie w innej kobiecie, mówi że nie możecie byc razem. On narobił bałaganu i mówi Tobie, że jesteś oschła, nieczuła i się nie starasz.
Przepraszam A on sie stara coś odbudowywać? Z tego co piszesz to ja rozumiem, że on juz nie chce do ciebie wrócić. To o co ty masz walczyć. Przecież walczyć muszą obie strony.
No przepraszam jeśli Cię urażę ale on Cię poniewiera a Ty jeszcze masz być miła, czuła i uśmiechnieta. Ty się dajesz wykorzystywać. Nikt, nikt nie jest w stanie trwać w takiej sytuacji. No chyba że ma nerwy i emocje z żelaza.
Dżo jesli naprawiacie to oboje, jeśli nie to musisz odciąć sie od niego, bo inaczej te huśtawki cie wykończą.

112

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa
ewka123 napisał/a:

Dżo - czegos tu nie rozumiem. Przecież to on odszedł, zakochał sie w innej kobiecie, mówi że nie możecie byc razem. On narobił bałaganu i mówi Tobie, że jesteś oschła, nieczuła i się nie starasz.
Przepraszam A on sie stara coś odbudowywać? Z tego co piszesz to ja rozumiem, że on juz nie chce do ciebie wrócić. To o co ty masz walczyć. Przecież walczyć muszą obie strony.
No przepraszam jeśli Cię urażę ale on Cię poniewiera a Ty jeszcze masz być miła, czuła i uśmiechnieta. Ty się dajesz wykorzystywać. Nikt, nikt nie jest w stanie trwać w takiej sytuacji. No chyba że ma nerwy i emocje z żelaza.
Dżo jesli naprawiacie to oboje, jeśli nie to musisz odciąć sie od niego, bo inaczej te huśtawki cie wykończą.

Ewka masz racje, też jak tak usiądę i zacznę wszystko analizować to odpowiedź brzmi...tak on mnie wykorzystuje, wykorzystuje moją słabość do niego, wykorzystuje to, że boję się przyszłości, wykorzystuje to, że czuję nadal jakąś więź między nami....nie mam wyjścia muszę być w końcu twarda i nie dopuszczać do takich sytuacji jak do tej pory. Najbardziej boli to, ze osoba, której ufałam, zwierzałam się, która mnie zna najlepiej...teraz pewnie rozmawia o mnie z nią, mówi jej o moich słabościach, sekretach, bo to że narzekał na mnie i się użalał to jest pewne, bo od tego się zaczęła ich znajomość.

113

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

znam to nie dalej jak 2 tyg temu dowiedzialam sie od mojego meza ze pokochal inna  kobiete ze bedzie miec nowe dziecko ja nie moge bo mialam nowotwor macicy wiec jestem do niczego a nasz syn tez sie uz nie liczy jest za stary ma juz 15 lat.od 7 lat mam firme w niemczech rozwijam sie i dzieki bogu nie posluchalam sku....na bo teraz razem z dzieckiem jadlabym szczaw na lace.on nie ma zadnej litosci dla a ta suka jest  matka najlepszego przyjaciela mojego syna.mimo to jest bardzo ciezko caly czas slalam do pl pieniadze na nasz dom,a on tam teraz wprowadzl swoja dziwke.

114

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

jest mi zle czuje sie samotna maz mnie zostawil po 16 latach malzenstwa.jego romans trwal 1 rok ja o wszystkim dowiedzialam sie 2 tyg temu.nie wiem co o tym myslec tak bardzo sie zmienil zrobil sie zimny i okrutny,z dnia na dzien.nasz syn tak bardzo cierpi nie moge sie na to patrzec to tak bardzo boli

115

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Dziewczyny jeśli Was facet zostawi nie walczcie za wszelką cenę. Nie pokazujcie uczuć i jak Wam na nim zależy!!! Ja jak już ułożyłam sobie w głowie, że nie chce walczyć o związek to on nagle, że jednak kocha, ze ważna rodzina. Gdy zaczęłam okazywać uczucia zostałam sprowadzona na ziemię, że on próbował,że bardzo chciał, żeby się udało....tylko jego próbowanie trwało zaledwie kilka dni. No i przegrałam jednak z tamtą kobietą...w której jest zakochany. Boli mnie to, że wie, że tamten związek jest bez przyszłości (nie będę pisać dlaczego) ale na ten moment jest szczęśliwy i mimo wszystko przekreślił całe nasze życie.

116

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Dzo Dzo. Witaj kolejna kobieto na zakręcie. Będzie dobrze. Teraz idziesz do przodu.

117

Odp: Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Mam pytanie odnośnie alimentów. Ja nie pracuję w tym momencie to powinien też płacić na mnie alimenty? Gdzie powinnam się udać, co zrobić?
Do tej pory płacił ale widze, ze coraz ma do mnie większe pretensje, ze nie pomagam finansowo, że nadal nie mam pracy. Ale ja szukam pracy, wysyłam CV i coraz bardziej łapie doła, że jej nie mam. A on ma do mnie pretensje o to, że mam wszystko gdzieś, ze to on musi myśleć skąd wziąć pieniądze na opłaty, a ja nawet nie pomyślę, że on nie ma gdzie mieszkać, czy ma coś do jedzenia itp. I mówi, że jak zwykle nie ma ode mnie pomocy w takich sytuacjach i że gram porzuconą ofiarę. Kurcze nie raz łatwiłam i pożyczałam pieniądze, nie raz pomagałam. I znowu próbuje wzbudzić we mnie poczucie winy sad. Już mam dość, dosyć, że cierpię przez to co mi zrobił to jeszcze dowala teraz jak szukam pracy a nie mogę jej znaleźć. Mimo,że mam wyższe wykształcenie i jakieś tam doświadczenie. Chyba rzeczywiście jestem do dupy sad.

Posty [ 66 do 118 z 118 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż zakochał się w innej kobiecie po 16 latach malżeństwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026