mój facet zakochał się w innej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój facet zakochał się w innej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: mój facet zakochał się w innej

od 4 lat jestesmy w związku. były wzloty i upadki ale ogólnie bardzo dobrze nam się razem układało, mieliśmy dużo planów na przyszłość, czuć było to uczucie pomiędzy nami, każdy mówił jak to do siebie pasujemy. ostatnio mało się widywalismy. facet zmienił prace, czułam ze coś jest nie tak, był oschly ale nadal mowil ze kocha. przyznał ze zakochał się w innej. twierdzi ze mnie różniez kocha, kochał? on nie wie. chciałby ze mną być, ale podjął juz decyzję ze wybrał ją bo to nie było takie normalne tylko coś go strzelilo. chcialby zmienic i być ze mna ale nie moze. "co jeśli to najlepsza decyzja w jego życiu?" nie mógł się powstrzymać, nie kontrolował tamtego uczucia. próbował walczyć o nasze uczucie i zerwał kontakt ale tamto uczucie tylko się nasilalo wiec odnowili kontakt i nasila  dalej z tego co mówił. Nie chce mi się w to wierzyć, czułam od niego te miłość, czuje ze on popełnia ogromny błąd. To przycmilo mu caly swiat. Strasznie płakał jak o tym rozmawialiśmy. Zgubił się. Trwa to okolo 2 miesiace ale ja dowiedzialam sie wczoraj. Mówił ze nie mógł zdecydować, ciągle zmieniał decyzję w sobie. Jak uważacie, czy zdarza się że ktoś się zakocha w kimś innym będąc w związku? Czy nie zdarza i jeśli kochalby mnie naprawdę to nie zakochał by się w kimś innym? Czy jest sens o to walczyć? Ja go naprawdę kocham, dojrzalą miłością i wierzyłam i czułam ze on mnie różniez..
mamy po 21 lat gdyby było to ważne...
mówił ze nie potrafi spojrzeć sobie w oczy i chciałby ale nie może wrócić do mnie bo nie moglby ze mną być z myślą że będąc ze mną zakochał się w kimś innym...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mój facet zakochał się w innej

Ja mysle, ze mozna kochac dwie osoby. I bedac w powaznym zwiazku zakochac sie w kims innym, nawet pokochac.
Wydaje mi sie, ze nie powinnas walczyc. On sam powinien zdecydowac. Jak czlowiek jest zakochany, to ma motyle w brzuchu, dreszcze, moze go to krecic... Moze chce sprobowac z kims innym. A moze rzeczywiscie ja kocha... Jestescie mlodzi, wydaje Ci sie, ze on jest dla Ciebie calym swiatem ale to sie moze zmienic. Nie zawsze ta pierwsza milosc jest ta na zawsze... Przykro mi ale najlepiej bedzie po prostu dac mu odejsc.

3

Odp: mój facet zakochał się w innej

W małżeństwie może być miłość. Potem nagle mąż się zakocha, jakby go piorun trafił. Tak się zdarza, zwłaszcza jak ktoś ma ograniczony kontakt z kobietami. Najlepiej niech to zakochanie przeżyje, niech to zakochanie osłabnie, może umrze, a może przerodzi się w coś głębszego. Wiele osób powie aby ten mąż zaraz jak tylko się zakocha biegł do żony i raportował o tym, aby zdecydował czy chce wziąć rozwód, "dał żonie szansę na nowe życie". Historia kończy się tak, że ona jest zraniona, on z kochanką nie może żyć, rodzina rozbita, nie ma miłości, nie ma małżeństwa, nie ma zakochania.

Jeśli teraz Ci doradzę, abyś poczekała na rozwój wydarzeń, to inni zripostują, że będziesz wtedy opcją zapasową, że on wróci jak zdradzający pies z podkulonym ogonem, a Ty go przyjmiesz i zawsze już będziesz pamiętać tę zdradę emocjonalną. Mimo to tak Ci radzę -- poczekaj. Możesz się od niego trochę zdystansować jeśli go naprawdę kochasz. Zobaczysz jak się będziesz czuła. Zobaczysz jak on się zachowuje.

Ale możesz też odejść zdecydowanie, zabijesz w sobie tę miłość. Młodziutka jesteś. Myślę, że Ty rozgrywasz swoje życie, a twój chłopak robi swoje.

4

Odp: mój facet zakochał się w innej

Oddalenie się od niego jest wskazane, abyś mogła ochłonąć i pozbierać myśli. W zadnym razie go nie zatrzymuj!.
Scenariusz moęe być różny- z dystansu przyjrzysz się zwiazkowi- i mozesz sama dojść do wniosku, ze to nie było to.
Moje zdanie jest takie, ze jednak czegoś w waszej relacji zabrakło, skoro pojawiła się inna. Co nie znaczy, ze to Twoja wina,
Woda płynie po najprostszej drodze i tak tez sie stało w przypadku Twojego chłopaka. Tam na wierzchu widocznie było coś, czego potrzebował lub tak mu się wydawało że uzyska, a z Tobą nie miał odwagi by tego szukać.
Bardzo Ci współczuję.
Nie zamykaj Wam jednak drogi, odseparuj się na trochę i do niczego się nie zmuszaj.

5

Odp: mój facet zakochał się w innej
Gary napisał/a:

W małżeństwie może być miłość. Potem nagle mąż się zakocha, jakby go piorun trafił. Tak się zdarza, zwłaszcza jak ktoś ma ograniczony kontakt z kobietami. Najlepiej niech to zakochanie przeżyje, niech to zakochanie osłabnie, może umrze, a może przerodzi się w coś głębszego. Wiele osób powie aby ten mąż zaraz jak tylko się zakocha biegł do żony i raportował o tym, aby zdecydował czy chce wziąć rozwód, "dał żonie szansę na nowe życie". Historia kończy się tak, że ona jest zraniona, on z kochanką nie może żyć, rodzina rozbita, nie ma miłości, nie ma małżeństwa, nie ma zakochania.

Jeśli teraz Ci doradzę, abyś poczekała na rozwój wydarzeń, to inni zripostują, że będziesz wtedy opcją zapasową, że on wróci jak zdradzający pies z podkulonym ogonem, a Ty go przyjmiesz i zawsze już będziesz pamiętać tę zdradę emocjonalną. Mimo to tak Ci radzę -- poczekaj. Możesz się od niego trochę zdystansować jeśli go naprawdę kochasz. Zobaczysz jak się będziesz czuła. Zobaczysz jak on się zachowuje.

Ale możesz też odejść zdecydowanie, zabijesz w sobie tę miłość. Młodziutka jesteś. Myślę, że Ty rozgrywasz swoje życie, a twój chłopak robi swoje.

Gary,
czytam Twoje posty I musze przyznac, ze je lubie. Moze dlatego, ze jestem podobna?
Widze jednak, ze ta 'inna moralnosc' jest rzadkoscia na tych forach.

6 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-20 12:41:39)

Odp: mój facet zakochał się w innej

Bardzo ciężko mi się jest po prostu oddalić, nie zatrzymywać go.. Kocham go... Z każdym spotkaniem, nawet wczoraj, po prostu czułam tą jego miłość gdzieś do mnie, nawet nie mógł się powstrzymać aby siedząc obok nie dotknąć mnie lekko, widziałam to... 
Kiedyś sama się zastanawiałam czy to aby na pewno to i doszłam do wniosku, że tak, po prostu go kocham, martwię się o niego, troszczę, zmieniam na lepsze, starałam się, akceptuje jego wszystkie wady i wręcz je uwielbiam bo one składają się na jego całość, gdyby nie one, nie byłby sobą. Jak jestem przy nim wypełnia mnie takie ciepło, czułam sie bezpiecznie, nie chciało mi się wracać od niego i z naszych spotkań, za pół roku mieliśmy zamieszkać razem... Naprawdę tego chciał...
Zdaje sobie sprawę ze po 4 latach nie ma już tylu tematów do rozmów, że zaczyna się zwykłe zycie, motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku, uczucie różni się od tego na początku, ja to całkowicie rozumiem. Chciałam ciągle o to uczucie dbać, rozwijać, budować miłość. Po prostu mam ogromną pustkę, ja nie zakochałabym się w kimś innym, nie potrafiłabym bo wiedziałabym ze mam jego i to jego kocham.
Powinnam go chyba znienawidzić... z jednej strony to robie bo nie wiem jak mógł to zrobić, z drugiej... i tak kocham go bardziej.. staram sie zrozumiec i chciałabym abysmy oboje pracowali aby to naprawić bo wiem ze warto.

7 Ostatnio edytowany przez nataliabukwas (2017-09-20 12:31:03)

Odp: mój facet zakochał się w innej

Jezeli sie kochacie to przejdziecie przez to, pod warunkiem ze on juz nie bedzie sie do niej odzywał i zerwie kontakt. Pytanie tylko czy bedziesz mogła mu zaufac ponownie.

Odsuń się, niech on poukłada sobie i zdecyduje coś. Bo jak bedziesz sie z nim spotykac jak gdyby nigdy nic, on bedzie w tajemnicy sie spotykał z tamta i uwiklasz sie w jakis trojkat. Albo niech kontynuuje z nia bez ciebie, albo zrywa definitywnie kontakt.

8

Odp: mój facet zakochał się w innej

Nie wiem czy powinnam to pisac, nie chce Cie ranic... Jednak zebys wiedziala, jak moze byc, napisze.
Ja majac meza zakochalam sie w drugim mezczyznie, pokochalam go. Kochalam ich obu ale praktycznie od poczatku nowej relacji wiedzialam, ze kiedy przyjdzie mi wybierac wybiore tego nowego. Niestety, ale taka jest prawda. Wiedzialam, ze ten drugi ma to wszystko czego szukam w mezczyznach. Decyzja podjeta, mam juz drugiego meza i wiem, ze sie nie pomylilam.
Ten moj pierwszy byl dla mnie pierwszy, myslalam ze na cale zycie. Ale dzieki zwiazkowi z nim dokladniej dowiedzialam sie czego mi trzeba, jaki zwiazek chce miec.
Nawet na sprawie rozwodowej dotykalam jego reki. Wiedzialam czego chce i z kim ale on dalej byl mi bliski. Dal mi odejsc. Ja Tobie tez to radze. Boli Cie cale cialo ale to minie, minie bol i tesknota i ktos nowy pojawi sie na Twojej drodze. A moze wrocicie do siebie... Na pewno bedziesz jeszcze szczesliwa :*

9

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

Bardzo ciężko mi się jest po prostu oddalić, nie zatrzymywać go.. Kocham go... Z każdym spotkaniem, nawet wczoraj, po prostu czułam tą jego miłość gdzieś do mnie, nawet nie mógł się powstrzymać aby siedząc obok nie dotknąć mnie lekko, widziałam to...

Nie siedzę w jego sercu i głowie. Ale może chłopak Cię kochać, ale mimo tego zauroczył się inną. I przez to zauroczenie Wasz związek może zostać zniszczony. Z tamtą dziewczyną mu nie wyjdzie, a Was już nie będzie.

Gdybym rozmawiał z twoim chłopakiem to bym mu powiedział "Zauroczyłeś się, rozumiem, zdarza się. Myślisz, że ona jest cudowna, być może tez jej pożądasz. Jeśli dasz radę, to załatw ten problem sam -- nie pdejmuj pochopnych działań, trwaj tak jak jest teraz przez kwartał, albo dwa kwartały. Motylki w brzuchu się uspokoją, pył opadnie, zobaczysz jak wygląda świat. Jeśli postanowisz, że zostajesz ze swoją dziewczyną, to wasz związek będzie taki jak dawniej, nie zniszczony. Jeśli postanowisz odejść, to dasz na luz, oddalissz się od swojej dziewczyny, miłość padnie. Po czterech latach bycia razem nie można robić drastycznych ruchów".

Twój chłopak zrobił całkiem "szczeniacki" ruch -- oznajmił Ci, że się zakochał. To jest wyniszczające. Mógł "jak mężczyzna" załatwić to sam ze sobą, a nie płakusiać u swojej dziewczyny krzywdząc ją. Jak zostaje... to ma działać tak jakby nic się nie zmieniło. Jak odchodzi, to ma zrobić tak, aby dziewczynę odsunąć i aby ją najmniej bolało. No ale cóż... szczera prawda jest jak ostra brzytwa i twój chłopak nie wie jak się tym bawić. Jesteście młodzi i to Was tłumaczy.


Kiedyś sama się zastanawiałam czy to aby na pewno to i doszłam do wniosku, że tak, po prostu go kocham, martwię się o niego, troszczę, zmieniam na lepsze, starałam się, akceptuje jego wszystkie wady i wręcz je uwielbiam bo one składają się na jego całość, gdyby nie one, nie byłby sobą. Jak jestem przy nim wypełnia mnie takie ciepło, czułam sie bezpiecznie, nie chciało mi się wracać od niego i z naszych spotkań, za pół roku mieliśmy zamieszkać razem... Naprawdę tego chciał...

SZkoda że nie zamieszkaliście razem.

http://www.tekstowo.pl/piosenka,gloria_ … rvive.html


Zdaje sobie sprawę ze po 4 latach nie ma już tylu tematów do rozmów,

Sorki młoda... nie to buduje związek... chrzanić "wiele tematów do rozmów"...


że zaczyna się zwykłe zycie,

Sorki młoda, ale właśnie zwykłe życie jest najpiękniejsze... jak ktoś szuka udziwnień, to ma marne życie...


motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku,

Oooo... motylki... najbardziej się przydają w trakcie seksu, warto przeżyć takie totalne zakochanie... ale jak nie ma motylków, to nie znaczy, że życie jest gorsze.


uczucie różni się od tego na początku, ja to całkowicie rozumiem.

Jak rozpalisz ognisko, to na początku jest wielki ogień. Gdy to była słoma, to zostanie czarny popiół. Gdy to było coś lepszego, to choć nie ma już ognia, to wciąż jest żar. I ten żar to miłość. Może trwać i trwać. Nie jest super hiper ogniskiem... ale daje ciepło. Być może jednak mimo 4 lat razem nie żyliście razem, a on się zauroczył no całość szlag trafia... jakim ogniskiem jesteście? Tego nie wiem... sama sobie odpowiedz.


Chciałam ciągle o to uczucie dbać, rozwijać, budować miłość.

Hmmm... nie wiem o co chodzi z tym dbaniem i rozwiajniem, ale to jakaś pusta ścieżka. Zakochanie jest jak róża -- wyrosła szybko na trawniku piękna, zakwitła, cudowna... tylko że za chwilę zdechnie... A liczy się trawnik. Trawa trwa wiecznie. Czy trzeba dbać o trawę?



Po prostu mam ogromną pustkę, ja nie zakochałabym się w kimś innym, nie potrafiłabym bo wiedziałabym ze mam jego i to jego kocham.

Jak byłem młody, to ludzie mówili mi, że jest wiele dziewczyn na świecie. Jak nie ta to inna. Miałem ich za głupków.
Nie powiem co teraz myślę, bo mnie uznasz za glupka. Ale inaczej myślę niż w młodości.

10

Odp: mój facet zakochał się w innej

"właśnie zwykłe życie jest najpiękniejsze... jak ktoś szuka udziwnień, to ma marne życie..." najwyraźniej źle sie wyraziłam ale własnie o to mi chodziło, chciałam z nim normalnie żyć, bo własnie ono było dla mnie najpiękniejsze. Takie zwykłe, obok siebie. Po prostu z nim.

"motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku,
Oooo... motylki... najbardziej się przydają w trakcie seksu, warto przeżyć takie totalne zakochanie... ale jak nie ma motylków, to nie znaczy, że życie jest gorsze" to tez się zgadza, mam własnie takie zdanie że życie bez motylków wcale nie oznacza ze jest gorsze...

11 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 13:11:49)

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

"właśnie zwykłe życie jest najpiękniejsze... jak ktoś szuka udziwnień, to ma marne życie..." najwyraźniej źle sie wyraziłam ale własnie o to mi chodziło, chciałam z nim normalnie żyć, bo własnie ono było dla mnie najpiękniejsze. Takie zwykłe, obok siebie. Po prostu z nim.

No i masz dziewczyno rację. Szkoda tylko, że nie zdążyliście zamieszkać ze sobą, bo bys wiedziała, czy tracisz cudownego chłopaka, czy raczej "dobrze się stało, że poznaliśmy się bliżej i nie musimy razem żyć". smile


"motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku,
Oooo... motylki... najbardziej się przydają w trakcie seksu, warto przeżyć takie totalne zakochanie... ale jak nie ma motylków, to nie znaczy, że życie jest gorsze" to tez się zgadza, mam własnie takie zdanie że życie bez motylków wcale nie oznacza ze jest gorsze...

No widzisz! smile

Uważam, że twój chłopak postąpił źle mówiąc Ci o tym zakochaniu w innej. I jeszcze te łzy, odchodzenie, pożegnanie. Nie podoba mi się to. Młodzi ludzie robią błędy a potem niepotrzebnie cierpią. Może dasz radę wytrzymać w takiej bezwładności nie robienia niczego przez jakiś czas?  Twój problem jest trudny, bo nie czujesz, abyście chcieli od siebie odejść. Problem polega na tym że do jego serca wdarło się obce uczucie a chłopak to przepuścił do Waszego świata.

Spójrz -- niektóre rzeczy lepiej niech przeminą. Szkoda że nie po cichu.

It's a human sign
When things go wrong
When the scent of her lingers
And temptation's strong

Into the boundary
Of each married man
Sweet deceit comes calling
and negativity lands

Cold cold heart
Hard done by you
Some things look better baby
Just passing through

12

Odp: mój facet zakochał się w innej

Nie dodałam chyba jeszcze ważnej rzeczy... ta jego koleżanka miała chłopaka i po prostu się z nim rozstała...

13

Odp: mój facet zakochał się w innej

Aaaa... nie przejmuj się nią. Ważne co jest między Wami. Nie odpychaj chłopaka, ale też za nim nie biegnij. Zatrzymaj się w miejscu i zobaczysz co będzie. Może się okazać, że on odejdzie. Wtedy będziesz sobie zadawać pytanie "czy mogłam jednak walczyć?". Pytanie brzmi czy taka wywalczona miłość jest wartościowa? Chcesz taką miłość na resztę życia? Nie lepiej aby wrócił z podkulonym ogonem i ze spuszczonymi uszami do Ciebie? Nie lepiej, aby sam zdecydował że wraca a nie ulegał twojej presji?

14

Odp: mój facet zakochał się w innej

Dziękuję Ci bardzo Gary, Twoje słowa bardzo do mnie przemówiły i uświadomiły mi wiele rzeczy. Masz rację, wywalczona miłość nie jest wartościowa, nie chcę aby wrócił z powodu presji, jak wróci sam będę wiedziała że robi to bo chce a nie dlatego że to wyprosiłam.
Postaram się zatrzymać i mieć w sobie siłę na to. Jeszcze raz, bardzo dziękuję.

15

Odp: mój facet zakochał się w innej

Daj mu odejść, jak kocha to wróci. Na siłe i tak nie zatrzymasz.

16

Odp: mój facet zakochał się w innej
Gary napisał/a:

Aaaa... nie przejmuj się nią. Ważne co jest między Wami. Nie odpychaj chłopaka, ale też za nim nie biegnij. Zatrzymaj się w miejscu i zobaczysz co będzie. Może się okazać, że on odejdzie. Wtedy będziesz sobie zadawać pytanie "czy mogłam jednak walczyć?". Pytanie brzmi czy taka wywalczona miłość jest wartościowa? Chcesz taką miłość na resztę życia? Nie lepiej aby wrócił z podkulonym ogonem i ze spuszczonymi uszami do Ciebie? Nie lepiej, aby sam zdecydował że wraca a nie ulegał twojej presji?

Zgadzam się z tym, co sugeruje ci Gary. Ona nie jest twoim problemem.
Ustaw swoje granice, które będą chronić to, co powinno być dla ciebie najważniejsze, czyli ciebie. To oznacza, że w obecnej sytuacji wybór jest po stronie twojego partnera, ale nie pozwól mu, aby się miotał między dwoma kobietami i to twoim kosztem.
Ja na twoim miejscu postawiłabym sprawę jasno: ok, rozumiem, że ma rozkminy, dziękuję, że mi zaufał i o tym opowiedział. Jednak ta sytuacja jest dla mnie zbyt trudna, bo chciałabym mieć przy swoim boku kogoś, kto czuje, że jestem dla niego najlepszym wyborem, a nie jedną z dostępnych opcji. I prosisz go, żeby uszanował ciebie i twoje uczucia i podjął dojrzałą, ostateczną decyzję. W ten sposób on będzie musiał wybrać, a ty będziesz miała jasność sytuacji.
Co ci po facecie, który będzie z tobą fizycznie z przyzwyczajenia lub z litości, a w jego głowie wciąż będzie siedziała inna?

17 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 14:12:25)

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

Postaram się zatrzymać i mieć w sobie siłę na to. Jeszcze raz, bardzo dziękuję.

Nie musisz specjalnie zbierać sił -- jak on odchodzi, to cierpisz i nie masz wyjścia. Jak on wróci to też teraz cierpisz i musisz tak samo czekać. W każdej sytuacji musisz czekać sama ze swoimi uczuciami, obawami.  Zatem trzymaj się. Powodzenia. Szkoda, że nie mieszkaliście razem.

18

Odp: mój facet zakochał się w innej

Gary ma racje:)
Zyje sie raz.

19 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-09-20 17:07:11)

Odp: mój facet zakochał się w innej

Napiszę brutalnie- nie masz żadnej mozliwosci wywierania na nim jakielkolwiek presji.
Ani żadnego obowiązku wysłuchiwania jego płaczów nad swoim cięzkim wyborem- w to się nie baw.. On chce wrzucić Ci coś na plecy, chce byś biedaka żałowała- chce siebie usprawiedliwić przed Tobą- bo przecież próbował, cierpiał wink
Bzdura.
Miał wiele szans wcześniej na dokonanie takich czy innych wyborów w związku z tamta dziewczyną- on Ci oznajmił DECYZJĘ- to już chwilę trwa .
Bardzo młoda jesteś, od 4 lat w związku- nie miałaś pewnie nawet szansy posmakować jak to jest być młodą, niezalezną i wolną kobietą.
Skup się na sobie. pozdrawiam

Autoamatorko- dotykanie ręki na sali rozwodowej? Ty to wiesz jak sobie podnosić samoocenę..  big_smile  No chyba ze to "ręce, które leczą" big_smile
Bo chyba nie uważasz tego za wyraz empatii?

20

Odp: mój facet zakochał się w innej
Ela210 napisał/a:

Napiszę brutalnie- nie masz żadnej mozliwosci wywierania na nim jakielkolwiek presji.
Ani żadnego obowiązku wysłuchiwania jego płaczów nad swoim cięzkim wyborem- w to się nie baw.. On chce wrzucić Ci coś na plecy, chce byś biedaka żałowała- chce siebie usprawiedliwić przed Tobą- bo przecież próbował, cierpiał wink
Bzdura.

100% racji. Widzę to identycznie. Nawet mnie to poirytowało "Uooo rany! Zakochałem się..." i leci z tym do dziewczyny, która go kocha. Masakra.


Bardzo młoda jesteś, od 4 lat w związku- nie miałaś pewnie nawet szansy posmakować jak to jest być młodą, niezalezną i wolną kobietą.

Mi się akurat podoba, że dziewczyna tyle lat w związku już jest. Może wolność dobrze smakuje, a może niekoniecznie. Czasem mi było żal kolegów w młodych latach, którzy nie mieli dziewczyn. Czas im uciekał, a potem od razu praca, małżeństwo, dzieci.

21

Odp: mój facet zakochał się w innej

Wiecie, on nie powiedział mi tego od razu, ze się zakochał. Na początku powiedział, ze chyba jednak jesteśmy zbyt różnymi osobami... kiedy chciałam usłyszeć KONKRETNE przykłady tych różnic i inności, nie podawał nic konkretnego czego nie dałoby się naprawić, dogadać, nawet takie różnice jakie podawał są fajne w związku bo można sie duzo nauczyć, dopełnić, dotrzeć. Później zmienił i mówił, ze nie czuje już tego co kiedyś, że jednak chyba to było tylko przyzwyczajenie i strach przed samotnością, wiem kiedy kłamie i czułam ze nie mówi mi do końca prawdy a coś kręci i jest coś więcej. Skoro nie czuje, chciałam zaproponować moze jakiś wyjazd tylko we dwoje, cokolwiek by sprawdzić czy uda się to uczucie rozbudzić. Coś popracować i jeśli by nie pomogło no to cóż...
Na koniec powiedziałam, zeby powiedział mi szczerze o co chodzi bo widzę ze kłamie mnie i czy moze ktoś się pojawił... i wtedy przyznał, powiedział ze się zakochał. Twierdził ze nie mówił, bo nie chciał żeby mnie bolało. Że próbował tamto zakończyć, skupić sie na naszym uczuciu (nie zauważyłam zeby jakos szczególnie próbował ostatnio, własnie był oschły) itd no ale się nie udało... ale chciałby ze mną być, ale nie moze...

22 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 18:29:37)

Odp: mój facet zakochał się w innej

No cóż... trzymaj się! Będziesz miała trudny okres. Liczą się dni, "których nie znamy". Liczą się piękne chwile z przeszłości. Przeszłości nie zmienisz, przyszłości nie zaplanujesz. Może przyjdzie Ci zacisnąć zęby i przecierpieć. Desideratę znasz zapewne... miłość czasem boli, zwłaszcza jak ma zgasnąć, i wtedy musimy czekać pokornie.

23

Odp: mój facet zakochał się w innej

Mądrze powiedziane .. chociaż okropnie mi Ciebie żal.. Tak nie powinny kończyć się związki z takim stażem sad Trzymaj się dzielnie i oby dni których nie znamy faktycznie były warte czekania

24

Odp: mój facet zakochał się w innej

Szczerze jak czytam o tych motylkach to smutek mnie bierze. Facet nie może się zdecydować i tyle. Wynika to najczęściej z tego, że nie jest pewny czy ma startować do innej jak jest dalej w miarę poważnym związku. Ja gdybym wyczuła od razu tego typu problem wyrzuciłabym go z mojego życia.

25

Odp: mój facet zakochał się w innej

Masz 21 lat, żadnych obciążeń.
Im szybciej to utniesz, tym szybciej będziesz ponownie szczęśliwa.

26 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:05:11)

Odp: mój facet zakochał się w innej

.

27 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-09-21 10:56:36)

Odp: mój facet zakochał się w innej

Wertum..
Ty jesteś swoim wszystkim.
Jak widzisz, przez jakiś czas Cię oszukiwał prowadząc podwójne życie- nie idealizuj go.
Próbowałaś, nie był łaskaw być z Tobą do końca szczery.
nie kontaktuj się z jego przyjaciółmi, kontaktuj się z ludźmi życzliwymi Tobie.
trzymaj się.

28

Odp: mój facet zakochał się w innej

No to wiesz juz na czym stoisz. Przykre to wszystko, ale dobrze ze stało się to teraz niż pozniej. Rozstania zawsze sa trudne sad Badz  silna :*

29

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

Nie wiem czy ktoś jeszcze tutaj z odpowiadających zajrzy, ale jeśli tak:
Napisałam do jego przyjaciółki, zeby zapytać co on naprawdę czuje bo wiem, ze z nią o tym rozmawiał. Napisała mi, że jest w szczęśliwym nowym związku, zakochał się, według niej robi dobrze bo podąża za tym co czuje z serca. i jak jemu jest dobrze.
Więc to chyba koniec, nie wiem czy dam radę bo boli mnie każdy wdech powietrza, miałam tylko jego i tylko jego tak kochałam. Był moim wszystkim. Nie mogę poradzić sobie z bólem.


Za pol roku bedzie juz dobrze albo chociaz lepiej.
Pochodz na jakas smetna joge albo wyzyj sie na jakis ostrych tancach.
Troche pomoze.

30 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:04:56)

Odp: mój facet zakochał się w innej

.

31 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-09-21 11:52:34)

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

Po prostu jest bardzo trudno, bo on był w każdym aspekcie mojego życia, my nawet razem studiowaliśmy... Był codziennie, jak nie obok to pisaliśmy, rozmawialiśmy. Czułam się dobrze przy nim, wiedziałam ze go mam, ze jestem dla kogoś ważna, ze ktoś mnie kocha, czułam to. Miałam taki spokój ducha. Teraz nie mam nic. Wszytsko kojarzy mi się z nim, nie mogę oglądać filmu i zająć sie czymś, nie moge posprzątać, nie mogę ćwiczyć, nie moge nic bo nie mam na nic siły i ochoty. Chciałabym teraz nie istnieć. Czuje tylko ból, tęsknotę, pustkę. I nie zrozumienie, JAK MÓGŁ. jak moze ją kochać, skoro mówił mi to codziennie przez 4 lata, nawet w tym tygodniu przy spotkaniu. Nie wyobrażam sobie tego. Ja nigdy bym tak nie potrafiła pokochać nagle kogoś innego będąc z kimś. Jestem juz dla niego nikim... Nie mogę się z tym pogodzić. Bo ja nie mogę dać rady a on pewnie dzisiaj sie z nią zobaczy i będzie szcześliwy i będzie ją całował i przytulał a ja wtedy będę płakać zwijając sie z bólu na łóżku. Tak się starałam i byłam w tym całą sobą. Całą siebie mu dałam żeby był szczęśliwy. Przpraszam, ale musiałam wyrzucić z siebie to wszystko a nie mam komu...

Wertum przytulam cię smile
Przykro mi, że cierpisz. Rozumiem twój ból i poczucie opuszczenia, pustki.
Widać, że złożyłaś w ręce swojego chłopaka dużo swoich potrzeb emocjonalńych i oczekiwań. Chyba zbyt dużo. Żaden człowiek nie jest w stanie wypełnić taką bezwzględną potrzebę bycia ważnym i kochanym kierowaną na niego przez kogoś innego.
On się wycofał z relacji z tobą i skierował swoją uwagę na kogoś innego, bo skończyło się zauroczenie i fascynacja tobą, a nie jest jeszcze gotowy na budowanie związku, w którym jest coś więcej oprócz sławiennych "motylków", dlatego poszedł za kolejnym zauroczeniem.
Wertum, mimo bólu i poczucia zranienia, spróbuj zająć się sobą i tym, dlaczego tak bardzo uzależniłaś swoje samopoczucie od tego, czy jest przy tobie ktoś, dla kogo jesteś ważna i kochana.

32

Odp: mój facet zakochał się w innej

Wertum- te wspólne studia to Jego pomysł, czy Twój?

33 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:04:38)

Odp: mój facet zakochał się w innej

.

34 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-09-21 12:54:55)

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

Może do niej poczuł coś, czego do mnie nie czuł sad Bardzo ciężko to zaakceptować

Nie idź tą drogą, bo ona wiedzie cię na manowce. To zdanie mówi wiele o twoim myśleniu o sobie.
Co to znaczy, że poczuł do niej coś, czego nie poczuł do ciebie? Czy dlatego, że tobie czegoś brakuje? Jest w tobie coś, co nie pozwala cię pokochać tak jak kocha się innych ludzi?

35

Odp: mój facet zakochał się w innej

Najgorzej jest jak ktos znajdzie tego jednego jedynego partnera i mysli się, że to wlasnie on zostanie do konca zycia. To był też Twoj pierwszy chłopak? Moim zdaniem, lepiej się stało. Masz szansę poznać kogoś innego, poeksperymentowac, pospostykac sie z facetami. Bo jesli pozostanie sie przy tym jednym jedynym to tak naprawde nawet nie ma sie porownania. Podpasowujesz sie pod ta konkretna osobę i całkowicie sie jej poddajesz zapominajac o sobie. On juz zawsze bedzie mial do cb sentyment, bedzie wracał do ciebie myslami i miło wspominał. Dobrze rozstac sie w zgodzie i isc na przod wyciagajac wnioski.

36 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:04:20)

Odp: mój facet zakochał się w innej

.

37 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-09-21 13:57:32)

Odp: mój facet zakochał się w innej
wertum23 napisał/a:

summerka88 - tak, było coś co nie pozwalało mi siebie pokochać, ale uwierzyłam w końcu i pokochałam siebie kiedy zobaczyłam że on to kocha i całą mnie... czułam to jego wsparcie i ciepło i prawdę którą o mnie mówił.

Wertum, coś dla ciebie specjalnie z mojego osobistego pamiętnika:
"Gdzie MOGĘ BYĆ wspaniała, pożądana, ważna i kochana podczas gdy z otoczenia dookoła odbieram wciąż tylko sygnały, że przeszkadzam, że wszystko robię nie tak, czuję, że jestem jeszcze jedną gębą do wyżywienia., że jestem NIKIM.
W WYOBRAŹNI.
Wyobraźnia rozwija się w samotności.
W wyobraźni spełniają się wszystkie moje pragnienia i marzenia. Tam jestem warta miłości, akceptacji, uwagi i troski. Wszystko kręci się wokół mnie.
A potem pojawia się nagle ON i jest mną zainteresowany. Stara się o mnie. Czuję się wreszcie kimś wyjątkowym. Przenoszę z wyobrażeń do rzeczywistości wszystkie swoje oczekiwania. Staję się wreszcie KIMŚ. Dosłownie "Wieszam" siebie i swoje potrzeby na drugim człowieku. Odzyskuję raj utracony.
A potem okazuje się, że to wszystko, to były tylko moje złudzenia. Znowu nikt mnie kocha.
Znowu staję się NIKIM."

Tak było, ale duuuuużo od tamtego czasu się zmieniło smile

38

Odp: mój facet zakochał się w innej

@wertum... boję się, że teraz jedziesz spiralą w dół, wpadniesz w poniżanie swojej godności, zaczniesz myśleć co miała ona a czego nie mam ja, dlaczego on takk zrobił, jak on mógł, a mogłam widzieć sygnały wcześniej... Dawne chwile minęły, teraz przechodzisz do nowego rozdziału swojego życia. Strasznie mi przykro że tak masz, sam też zabijałem kiedyś w sobie miłość, bardzo boli. Nigdy nie wiesz co z tej miłości w sercu zostanie -- czy pył, czy wieczny żar. Nie mam pocieszenia, ale życzę Ci siły. smile

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój facet zakochał się w innej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024