Jednego nie rozumiem, jak czytam te historie. Źle mnie traktował, ciągle krytykował, na wszystko mieliśmy inne zdanie... A przed ślubem to co? Był innym człowiekiem? Wyszłyście za obcego, czy co? Jak się kogoś dobrze zna, to chyba się wie, jakie ma zdanie na różne tematy. A chyba nie wychodzi się za kogoś, kogo się nie zna.
he ale ty idealistka jesteś, pożyjesz kolejne 23 lata to zobaczysz czy tak nic i nikt się nie zmienia
Sadie, teoretycznie to sobie można mówić, wiesz na pewno jak się zachowasz w danej sytuacji dopiero jak coś się wydarzy.
no czasami sytuacja przerasta nas samych a w gębie to dużo jest mocnych, jest stare dobre powiedzenie nie słowa a czyny świadczą o człowieku i ja się tego trzymam