netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

230 odpowiedzi30 846 wyświetleńzałożony przez Tegan, 14.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

196

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Rozumiem ale nie wiem co z tym zrobić już przez jakieś pare tygodni było względnie dobrze, wystarczyło że staciłam pracę (co prawda od poniedziałku będę mieć już nową) i parę komentarzy od chłopaka i już wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Ja po prostu nie wiem co zrobić żeby raz na zawsze sie tego pozbyć.

197

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

- zobaczyć rzeczywistość

- oddzielić przeszłość od teraźniejszości i przyszłości

- przestać tworzyć scenariusze

- mocno trzymać swój "chory" rozum na bardzo krótkiej smyczy

- uświadomić sobie, kto katem, kto ofiarą w tym związku

- przestać zajmować się swym poczuciem winy

- przerzucić uwagę  z siebie samej na narzeczonego i inne osoby

- przestać trzymać się spiskowej teorii dziejów

- zacząć lubić siebie

- zauważać swe zalety

- mieć świadomość własnych wad

- przestać usprawiedliwiać i szukać usprawiedliwień dla swego zachowania

- wziąć odpowiedzialność za własne zachowania, decyzje

- znaleźć szczęście w sobie, nie zaś poza sobą

- przestać czerpać korzyści (bo one są i to znaczne) z bycia cierpiętnicą.

198

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Dziękuję za rady. Od dziś małym krokiem spróbuję tydzień wytrzymac beż żadnej chorej akcji, najważniejsze to zacząć, jak z rzucaniem papierosów smile Przestanę też brac do siebie żarty i póki mam czas przed nową pracą wyjdę trochę do ludzi.

199

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Jesli mezczyzna oswiadcza sie kobiecie to robi to dlatego bo ja kocha i wie ze chca spedzic z nia reszte zycia. Tegan daleko zaszliscie, bo zamieszkaliscie razem a dodatkowo on Ci sie oswiadczyl. To musi byc cudowne smile docen to, bo nie wszyscy maja udany zwiazek i sa w nim szczesliwi. Odpedz te mysli od siebie, bo inaczej on odejdzie. Ja jestem juz od prawie roku sama i jak sobie przypomne o swoim wczesniejszym zachowaniu to wydaje mi sie to idiotyczne hmm miedzy innymi dlatego moj zwiazek sie rozpadl, ale nie zaluje:) i poki co 'odpoczywam' i ''dojrzewam'' Ty jednak jesli jestes szczesliwa to uszanuj to i docen bo kiedys jak to zepsujesz nie bedzie juz odwrotu, bo pamietaj ze uczucia moga szybko sie zmienic, i Twoj nazeczony nie bedzie czul tego samego co przedtem. Nie mysl za duzo, bo sama widzisz jak to sie konczy. Ja wychodze z zalozenia, ze co ma byc to bedzie, chociaz pamietaj, ze posadzanie chlopaka ze Cie zdradza nie jest dobre. Rozumie ze spazylas sie na poprzednich zwiazkach, ale nie KAZDY jest taki sam. Zyjesz przeszloscia a nie powinnas, bo przeszlosc to przeszlosc bylo-minelo. Daj szanse swojemu chlopakowi biedaczek :-)

200

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Wierm saffari, chyba miałam jakieś chwilowe załamanie bo wczoraj postarałam się zachowywać ok i wszystko było super. Sam powiedział że lubi jak jestem taka jak dziś a za wczoraj to powinnam dostać kare hehe.

201

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Ludzie znw poszlalalam....a juz tyle czasu bylo dobrze, wystarczylo wczoraj ze mialam gorszy dzien w pracy, wrocilam zmeczona a w domu wkurzyl mnie nasz kot i juz sie zaczelo. Zobaczylam jak moj narzeczony wysyla smieszny filmik na gg do swojej kolezanki i wybuchlam, a teraz pomimo ze on jest juz w domu a ja w pracy to on nie odpisuje do mnie ani na sms ani na gg a ja czuje sie jak kretynka. Myslalam ze juz nigdy nie pozwole sobie na sceny zazdrosci a tu sie nie udalo....

202

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

jeśli jeszcze nie czytałaś to polecam Ci książke Robin Norwood:"Kobiety które kochaja za bardzo" i przezabawny lecz mądry poradnik:"Dlaczego Mężczyżni Kochają Zołzy" i"Dlaczego mężczyżni poślubiają zołzy" Sherry Argov. A tak od Siebie powiem Ci że nie warto jak facet jest Naszym całym światem bo jak konczy się zwiąsek z Nim to okazuje się że nie mamy do czego wracać,nie ma juz przyjaciół,zainteresowań,żadnego życia.Więdz czujemy się jakbyśmy umarli lub chcemy umrzeć.Przerabiałam to kiedyś na własnej skórze i cudem to przeżyłam...

203

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

W sumie to jetem w takiej samej sytuacji. Nie jestem za bardzo towarzyska bardziej zamkięta w sobie.

204

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

żabcia te książki czytałam ale jak dla mnie jakoś nie pomogły

205

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

żabcia te książki czytałam ale jak dla mnie jakoś nie pomogły

Tegam, jak skonczyla sie Twoja historia?

206

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Byłam na jednym spotkaniu w marcu i nie zamierzam więcej, psycholog wyciągała ze mnie jakieś informacje o ojcu o domu rodzinnym a ja nie mam ochoty z nikim o tym gadac...

jestem zdania że psycholodzy przesadzają z tym wpływem rodziny na dorosłe życie, w takim razie sieroty wszystkie musiałaby być całkiem powalone, pani psycholog mi proponowala jako terapię ćwiczenia relaksujące, ja mam gdzieś takie coś to już wolę film obejrzeć czy muzyki posłuchać, poza tym chciała mi dać skierowanie do psychiatry że może jakieś leki uspokajające wypisze, a ja nie chcę niczego łykać, przecież nie jestem jakaś nienormalna, wolę sobie piwko strzelić na rozluźnienie niż jakieś tablety big_smile wyśmiałam ją wprost i nie wróciłam już na terapię a to była 3 którą zaczynałam

Popieram, 99% psychologów to osoby, które same pilnie potrzebują pomocy. Jakbym brala pod uwagę tylko własne doświadczenia to 100%.
A co do głównego wątku: czy jest coś co Cię interesuje, fascynuje? Sztuka, jakas dziedzina nauki, jakakolwiek rzecz, która Cię pasjonuje?

207 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-08-06 11:38:13)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

pasjonuje mnie wiele rzeczy ale nie mam pieniedzy na rozwoj tych pasji i stoja w miejscu od kilku lat bo ciagle sa inne priorytety

moja historia jest taka ze za miesiac bierzemy slub, upewnilam sie co do jego uczuc, ogranelam sie jak to sie potocznie mowi i jakos dajemy rade, ale miewam momenty szczegolnie po alkoholu ze bywa nieciekawie.....

co do psychologow to juz nigdy nie pojde do darmowego chocby nie wiem co sie ze mna dzialo, nie ufam osobom z rodziny a co dopiero komus obcemu zeby sie zwierzac a na prywatna terapie mnie nie stac wiec lipa

208 Ostatnio edytowany przez Konsternacja (2013-08-06 12:12:41)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Też przeczytałam całość, jak to się skończyło ?

209

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

wlasnie napisalam post wyzej smile

210

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

A ja Ci powiem, że fajna z Ciebie dziewczyna i życzę Ci powodzenia :-)

211

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

dziekuje smile milo cos takiego przeczytac, pozdrawiam

212

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

pasjonuje mnie wiele rzeczy ale nie mam pieniedzy na rozwoj tych pasji i stoja w miejscu od kilku lat bo ciagle sa inne priorytety
moja historia jest taka ze za miesiac bierzemy slub, upewnilam sie co do jego uczuc, ogranelam sie jak to sie potocznie mowi i jakos dajemy rade, ale miewam momenty szczegolnie po alkoholu ze bywa nieciekawie.....
co do psychologow to juz nigdy nie pojde do darmowego chocby nie wiem co sie ze mna dzialo, nie ufam osobom z rodziny a co dopiero komus obcemu zeby sie zwierzac a na prywatna terapie mnie nie stac wiec lipa

Ci prywatni wcale nie sa lepsi.
O jakich pasjach mówisz?

213

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

umiem grac na perkusji i uwielbiam to ale musialabym miec profesjonalnaa na to nie mam kasy i warunkow lokalowych
chcialabym sie zajac hodowla psow jednej rasy ale powody takie jak wyzej wiec na razie mam kota i hoduje szczury
umiem spiewac ale wstydze sie nawet przy swoim za miesiac mezu
lubie czytam i to czesto robie
jest jeszcze kilka np. sport lubie ćwiczyc ale w fitness klubie sie wstydze przy ludziach pocic a w domu przed nim itylko czasem sie to zdarza

214

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Może już był tutaj taki problem, ale chciałam go podejść z innej strony. Może najpierw napiszę o sobie. Byłam już w kilku poważniejszych związkach. Mam 25 lat. Zawsze w kazdym związku miałam ten sam problem. tzn. z chwilą sparowania się z kimś tracę swoje życie, tzn. nie spotykam się już ze znajomymi, cały czas poświęcam facetowi. Teraz 2 miesiące temu poznałam nowego faceta, on ma dużo zainteresowań po pracy ćwiczy, gra na gitarze, pomaga bratu w warsztacie, w sumie co chwilę ma co robić. W związku z powyższym nie spotykamy się codziennie, ale spędzamy razem weekendy i ze 2 wieczory w tyg. Jemu to pasuje a dla mnie jest to mało bo bez niego się nudzę. Chciałabym tak jak on po pracy mieć co robić żeby nie myśleć o głupotach, ale zazwyczaj sprowadza się to do ślęczenia przed kompem cały dzień. Czuję się strasznie nudna. Nie mam żadnych zainteresowań poza muzyką, chciałabym uprawiać sport ale nie mam motywacji, mój chłopak ejst wysportowany a ja mam oponę na brzuchu...wiem że on to widzi...Chciałabym to zmienić w sobie ale nie wiem jak, co trzeba zrobić żeby nauczyć się zajmować sobą a nie tylko związkiem? Przeczytałam juz wszystkie poradniki psychologiczne ale jak widac nic mi to nie dało. Czy komuś udało się to zmienić w swoim życiu?? Nie chcę żeby kolejny facet ode mnie odszedł bo go osaczam i nie mam życia poza nim....

A nie masz serio żadnych znajomych? Tak sama z siebie się od nich odsuwałaś czy partnerzy wywierali presję by tak było? hmm
Sama widzisz, że to do niczego dobrego nie prowadzi.
Może postaraj się poznać jakąś koleżankę, odbudować kontakty. Nie brakuje Ci takich damskich wypadów? Z facetem jest wspaniale, ale relacja z koleżanką/przyjaciółką jest niezastąpiona, nie możesz liczyć, że partner zastąpi Ci koleżanki, będzie ciągle poświęcał czas, chodził np na zakupy, oglądał damskie filmy itp. Od czasu do czasu tak, ale jak tak ciągle, to zamęczycie się. Jak już z kimś się spotkasz, to nie zerkaj ciągle na telefon, po prostu baw się dobrze, rozmawiaj, to co jest teraz to niezdrowe dla Ciebie, bo powinnaś widzieć sens poza swoim chłopakiem.
Poszukaj jakiegoś hobby, jakiegokolwiek, spróbuj w coś się wkręcić. A jak praca/nauka? Studiujesz, pracujesz? Nie musisz mieć wielkiego hobby- ja też nie mam czegoś takiego, czemu oddałabym się bez reszty, czego w sumie innym zazdroszczę, ale ja, a to posłucham muzyki, a to poczytam czasopisma, pouczę się jakiegoś języka, jak mam wolną chwilę, pogram w grę na komputerze, pogadam z mamą, obejrzę film, pomaluję paznokcie, pójdę do sklepów (nawet tak pooglądać, jak akurat nie ma gotówki w ogóle), poczytam książkę... oj możliwości jest wiele, takie pierdółki niby, ale zajmują czas. Nie jest to żadna pasja u mnie, ale zawsze zapełni się czas miłymi rzeczami smile

215

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

umiem grac na perkusji i uwielbiam to ale musialabym miec profesjonalna na to nie mam kasy i warunkow lokalowych. Chcialabym sie zajac hodowla psow jednej rasy ale powody takie jak wyzej wiec na razie mam kota i hoduje szczury. umiem spiewac ale wstydze sie nawet przy swoim za miesiac mezu
lubie czytam i to czesto robie
jest jeszcze kilka np. sport lubie ćwiczyc ale w fitness klubie sie wstydze przy ludziach pocic a w domu przed nim i tylko czasem sie to zdarza

A jakbyś poszukała jakiegoś zespołu, który potrzebuje perkusistki i z nimi pograła - czasem się zdarza, że maja perkusję i lokal i szukają kogoś "do obsługi"?
I nie wiem czemu pocenie się ma byc wstydliwe, na fitness nie idzie się wyglądać jak modelka tylko własnie spocić:). Poza tym niektóre ćwiczonka można robic przyjemnie na łonie natury też. Myślę, że trochę wynajdujesz powody, dla których nie możesz czegoś ze sobą zrobić.

216

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Przeczytałam Twoje dalsze posty i nie masz racji. Psycholog, psychiatra są po to, by pomagać. wiem, bo sama parę razy byłam, gdy sobie nie radziłam. Tabletki uspokajające też pomagają, ale wiadomo, trzeba brać jak zalecił lekarz i nie za długo. Coraz więcej osób ma problemy, bo szybkie tempo życia, często stres w pracy, na studiach- to nic dziwnego. A Ty na starcie odrzucasz pracę nad sobą, ćwiczenia relaksacyjne.. nawet nie próbując. Skąd wiesz, że Ci nie pomoże, skoro nie próbowałaś? Ja do tej pory w sumie raz próbowałam sama takiej relaksacji z you tube, że jest taka spokojna muzyka, a facet mówi takie afirmacje, niby pierdoły, że jesteś wspaniała i takie tam. Na początku to może wydawać się śmieszne, sztuczne, ale mi pomogło, czułam się sto razy lżejsza i wyluzowana, mniej rzeczy zaprzątało mi głowę. A samemu powtarzanie codziennie pozytywnych rzeczy też pomaga np ludzie często myślą sobie, nawet codziennie "Nie uda mi się", a warto to zmienić na codzienne myślenie "Uda mi się". Psychiatra też nie jest od nienormalnych ludzi, tym bardziej, że moralność jest pojęciem względnym. Nie wiem czemu masz w sobie tyle stereotypów na ten temat.

217

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Teraz widzę, że odniosłam się do postów sprzed roku, ale ufff, temat nadal aktualny, więc oby na marne nie poszło wink Ja rozumiem, ciężko wygadać się, ale jeśli, serio, znalazłabyś dobrego psychologa, to opory w końcu zmniejszyłyby się, a Tobie samej byłoby lżej, czasem potrzeba takiego spojrzenia. A na nfz też są psychologowie, często dłużej się czeka, ale skoro sama mówisz, że u Ciebie to nie takie pilne, to możesz poczekać na wizytę. A alkohol np piwko to kiepski sposób na rozluźnienie, zwłaszcza, jeżeli zawsze byś się tak rozluźniała, lepiej po prostu wypracować techniki radzenia sobie w nerwowych sytuacjach.

218

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
truskaweczka19 napisał/a:

Przeczytałam Twoje dalsze posty i nie masz racji. Psycholog, psychiatra są po to, by pomagać. wiem, bo sama parę razy byłam, gdy sobie nie radziłam. Tabletki uspokajające też pomagają, ale wiadomo, trzeba brać jak zalecił lekarz i nie za długo. Coraz więcej osób ma problemy, bo szybkie tempo życia, często stres w pracy, na studiach- to nic dziwnego. A Ty na starcie odrzucasz pracę nad sobą, ćwiczenia relaksacyjne.. nawet nie próbując. Skąd wiesz, że Ci nie pomoże, skoro nie próbowałaś? Ja do tej pory w sumie raz próbowałam sama takiej relaksacji z you tube, że jest taka spokojna muzyka, a facet mówi takie afirmacje, niby pierdoły, że jesteś wspaniała i takie tam. Na początku to może wydawać się śmieszne, sztuczne, ale mi pomogło, czułam się sto razy lżejsza i wyluzowana, mniej rzeczy zaprzątało mi głowę. A samemu powtarzanie codziennie pozytywnych rzeczy też pomaga np ludzie często myślą sobie, nawet codziennie "Nie uda mi się", a warto to zmienić na codzienne myślenie "Uda mi się". Psychiatra też nie jest od nienormalnych ludzi, tym bardziej, że moralność jest pojęciem względnym. Nie wiem czemu masz w sobie tyle stereotypów na ten temat.

Tabletki uspakajające i antydepresanty mają 100 tysięcy efektów ubocznych (przejrzyj losową ulotkę), niektóre mogą nawet powodować gorsze problemy psychiczne niż mają leczyć. Nie mówię tu taj o jakiś ziołowych preparacikach, ale o hardcore lekach przypisywanych od psychiatry na receptę. Wiele z nich jest też uzależniających co nie każdy psychiatra Ci powie (uważaj na beznzodiazepiny np.). Poza tym wiele z nich jest przypisywanych off label - zostały testowane na jedną rzecz,a lekarz przepisuje je na inną, bo mu sie wydaje, że pomagaja na to, bo jest taka praktyka etc. Moje osobiste doświadczenia są bardzo złe, żaden z lekarzy mi nie pomógł, a mówiąc szczerze pogorszyli sprawe bardzo (nie chce wchodzic w szczegóły, ale doszłam do siebie bez "pomocy" tych konowałów, dopiero jak odstawiłam wszystkie "leki"). Ostatnio w prasie naukowej pojawiły się nawet doniesienia (za pomoca metanalizy), że tak naprawdę antydepresanty pomagają tylko nieznacznie i tylko ludziom z bardzo ciężką postacią depresji, a reszta to efekt placebo.
Ćwiczonka relaksacyjne ok, ale nie każdemu to pomaga. Ja np. jestem zirytowana na samą myśl o nich. Cwiczenia fizyczne na złe samopoczucie owszem pomagają, ale to musi być po prostu cos co sprawia przyjemność i jednocześnie męczy. Niektórzy wiedzą co im na pewno nie pomoże nawet nie próbując - psycholog Ci najpierw powie, że "nie wiesz bo nie próbowałas", a potem jak się zmusisz i spróbujesz "nie działa, bo w to nie wierzysz". Wszystkie cudowne rady jakie usłyszałam od psychologa albo na mnie nie działają, bo a) w nie nie wierzę/sa nie do pogodzenia z moim charakterem/osobowością etc. b) działają do pewnego stopnia i wiem o tym, bo stosuję je od wielu lat i psycholog mi do tego odkrycia potzrebny nie byl. Wiem, że ponoć są ludzie, którym terapia pomaga, ale zapewniam, że są tacy, którym to zupełnie nie robi. I to pomijając kwestię, że większość psychologów z którymi miałam nieprzyjemność zarówno jak szukałam pomocy jak i w innych okolicznościach to sooby łagodnie mówiąc niezbyt bystre i niektóre same potrzebuja pomocy. Zdarzają się chwalebe wyjątki, ale to naprawdę wyjątki.
Poza tym większość tych tzw. problemów psychicznych bierze się z tego, że w danym momencie Twoje życie jest paskudne i mijają kiedy życie przestanie być aż tak wredne. Owszem istnieją osoby, które mogłyby byc w raju i dalej miałyby depresję itp., ale to jest bardzo mala grupa.

219 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-08 00:44:01)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

No tak, ja jestem zdania, że oczywiście trzeba uważać z antydepresantami, ale jeżeli komuś jest bardzo ciężko, to można zastosować czy takie codzienne brane czy takie od czasu do czasu na uspokojenie. Oczywiście w połączeniu w pracy nad sobą. Jak ja zaczęłam brać takie tabletki uspokajające, to też miałam skutki uboczne, wiem, że mają, ale po czasie minęły i zazwyczaj mijają.
Oczywiście trzeba trafić na lekarza z prawdziwego zdarzenia, który nie przepisuje od razu mocnych specyfików, które więcej uzależniają niż dają pożytku. No, ale nie wszystkie leki takie są, czasem można spróbować.

A co do psychologów, to jasne, jest wielu fatalnych, ale wielu z prawdziwego zdarzenia, którzy pomogli wielu ludziom. Dobre opinie raczej nie biorą się znikąd. Nie wiem na czym dokładnie wygląda terapia psychologiczna z prawdziwego zdarzenia, ale wiem, że są różne nurty, wiem czasem warto, jak np jeden rodzaj terapii nie pomaga spróbować innej, a nie np po jeden czy kilku wizytach się zniechęcać.

Co do metod uspokojenia się czy ćwiczeń, to jasne, każdy musi znaleźć coś co mu odpowiada.

220

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Truskaweczka z cala sympatia dla Ciebie bo wydajesz sie fajna dziewczyna ale z psychologami i psychiatrami mam stycznosc od ok. 10 lat, wczesniej z innych powodow niz wymieniony tutaj, ale to nieostotne, nitk z nich mi nie pomogl i tak jak pisze krokodyl666 juz sama mysl o wizycie czy jakichs cwiczeniach tak mnie wkurza ze wiadomo ze nic z tego nie bedzie. Nie jestem alkoholiczka ale na serio lepiej mi podziala wypicie lampki wina niz gadanie z kim obcym o intymnych sprawach, nie umiem tak po prostu, nie owteiram sie i te wizyty sa bezcelowe.

Pytalas o spotkania z kolezankami czy nie brakuje mi babskich wypadow, otoz powiem ze nie brakuje bo nigdy tego nie mialam i nie wiem nawet jak to jest, mam znajomych na piwko, ale takiej przyjaciolki do serca to nie i jakos nie bawi mnie latanie po sklepach za ciuszkami czy ogladanie ckliwych filmow, po prostu mam inny charakter niz wiekszosc kobiet i standardowe kobiece zainteresowania mnie nie rajcuja jak malowanie sie, stroje itp. Dzieki Ci za rady:) U mnie jak na razie wszystko ok co to glownego tematu watku to tak jak pisalam ogarnelam sie i uspokoilam, wiem ze to moj partner na cale zycie, 7 wrzesnia slub smile

221

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Truskaweczka z cala sympatia dla Ciebie bo wydajesz sie fajna dziewczyna ale z psychologami i psychiatrami mam stycznosc od ok. 10 lat, wczesniej z innych powodow niz wymieniony tutaj, ale to nieostotne, nitk z nich mi nie pomogl i tak jak pisze krokodyl666 juz sama mysl o wizycie czy jakichs cwiczeniach tak mnie wkurza ze wiadomo ze nic z tego nie bedzie. Nie jestem alkoholiczka ale na serio lepiej mi podziala wypicie lampki wina niz gadanie z kim obcym o intymnych sprawach, nie umiem tak po prostu, nie owteiram sie i te wizyty sa bezcelowe.

Pytalas o spotkania z kolezankami czy nie brakuje mi babskich wypadow, otoz powiem ze nie brakuje bo nigdy tego nie mialam i nie wiem nawet jak to jest, mam znajomych na piwko, ale takiej przyjaciolki do serca to nie i jakos nie bawi mnie latanie po sklepach za ciuszkami czy ogladanie ckliwych filmow, po prostu mam inny charakter niz wiekszosc kobiet i standardowe kobiece zainteresowania mnie nie rajcuja jak malowanie sie, stroje itp. Dzieki Ci za rady:) U mnie jak na razie wszystko ok co to glownego tematu watku to tak jak pisalam ogarnelam sie i uspokoilam, wiem ze to moj partner na cale zycie, 7 wrzesnia slub smile

Przepraszam, że tak trochę nie w temacie, ale chciałem się odnieść do tego co kiedyś napisałaś, że w wielu sprawach mamy to samo zdanie. To co przed chwilą napisałaś, że nie potrzebujesz jakiś babskich wypadów itp. wszystko identycznie jak u mojej żony, jakbym ją czytał. Dowód na to, że ludzie dobierają się według podobieństw. To tak na uboczu...

222

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

hehehe Wielki Kocie jakos tak tez od poczatku czulam ze mamy cos wspolengo jak czytalam rozne watki i nasze w nich wypowiedzi sa do siebie bardzo podobne tongue

223 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-08 17:41:52)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Truskaweczka z cala sympatia dla Ciebie bo wydajesz sie fajna dziewczyna ale z psychologami i psychiatrami mam stycznosc od ok. 10 lat, wczesniej z innych powodow niz wymieniony tutaj, ale to nieostotne, nitk z nich mi nie pomogl i tak jak pisze krokodyl666 juz sama mysl o wizycie czy jakichs cwiczeniach tak mnie wkurza ze wiadomo ze nic z tego nie bedzie. Nie jestem alkoholiczka ale na serio lepiej mi podziala wypicie lampki wina niz gadanie z kim obcym o intymnych sprawach, nie umiem tak po prostu, nie owteiram sie i te wizyty sa bezcelowe.

Pytalas o spotkania z kolezankami czy nie brakuje mi babskich wypadow, otoz powiem ze nie brakuje bo nigdy tego nie mialam i nie wiem nawet jak to jest, mam znajomych na piwko, ale takiej przyjaciolki do serca to nie i jakos nie bawi mnie latanie po sklepach za ciuszkami czy ogladanie ckliwych filmow, po prostu mam inny charakter niz wiekszosc kobiet i standardowe kobiece zainteresowania mnie nie rajcuja jak malowanie sie, stroje itp. Dzieki Ci za rady:) U mnie jak na razie wszystko ok co to glownego tematu watku to tak jak pisalam ogarnelam sie i uspokoilam, wiem ze to moj partner na cale zycie, 7 wrzesnia slub smile

No to trzeba było od razu tak pisać, a z tego co wcześniej pisałaś to po prostu wynikało, że masz jakąś awersję, bo poszłaś raz i już. No, ale ok, teraz rozumiem.
Mnie też tak bardzo nie rajcują babskie czynności, praktycznie się nie maluję itp. Jednak, uważam, że miło gdzieś wyskoczyć, pogadać. Mam przyjaciółkę i czasem nie widzimy się tygodniami, bo wiadomo, nie zawsze jest czas, ale wiem, że możemy na siebie liczyć, wiele rozmawiamy itp smile Z koleżanką/przyjaciółką można też robić wiele innych rzeczy, znaleźć też wspólną pasję, pojechać na jakiś wypad do innego miasta, potańczyć na dyskotece itp. Możliwości jest wiele.

224

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

e no taka co sie z nia widuje jakos raz w miesiacu to tez mam smile takze chyba nie jest ze mna tak zle. zaczynam za to odczuwac stresa przedslubnego i ostatnio tez troche mi bylo przykro bo nie mialam z kim isc na rpzymiarke sukni i bylam sama strasznie to dziwnie wygladalo jak inne dzioewczyny byly otoczone wianuszkiem kolezanek i rodzinki

225

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Nie przejmuj się, moża żona też chodziła tylko z siostrą :-)

226

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

heheh chyba bym sie z twoja zona dogadala big_smile

227

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

e no taka co sie z nia widuje jakos raz w miesiacu to tez mam smile takze chyba nie jest ze mna tak zle. zaczynam za to odczuwac stresa przedslubnego i ostatnio tez troche mi bylo przykro bo nie mialam z kim isc na rpzymiarke sukni i bylam sama strasznie to dziwnie wygladalo jak inne dzioewczyny byly otoczone wianuszkiem kolezanek i rodzinki

Jeżeli definiujesz przyjaciółka=częste spotkania, to ja mam inną definicję smile Po prostu czasem spotkamy się co kilka dni, czasem co parę tygodni, ale odczuwamy, że jesteśmy sobie bliskie, po prostu- kiedy jest czas, ale kontakt telefoniczny częstszy smile

228

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

no to umnie podobnie jest raz rzadziej raz czesciej od wielu rzeczy to zalezy, ale np. kontakt gg/fb czesto

229

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

no to umnie podobnie jest raz rzadziej raz czesciej od wielu rzeczy to zalezy, ale np. kontakt gg/fb czesto

To fajnie, ale czegoś chyba brakuje Ci skoro założyłaś temat czy już serio jest ok?

230 Ostatnio edytowany przez Tegan (2014-11-28 13:37:51)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

chcialam odswiezyc temat zeby apisac co u nas a wiec:
- ja zrzucilam wszystkie nadprogramowe kilogramy, skonczylam studia a teraz robie kurs na instruktora fitness smile dostalam super prace a w niej awans - duzo pracuje i nie mam teraz czasu na myslenie o takich glupotach jak te 2 lata teamu oraz na nude
- jestesmy ponad rok po slubie i...

zaczynaja sie problemy - tzn. ja sie ciagle rozwijam a maz stoi w miejscu, obecnie zarabiam prawie 2 razy wiecej niz on, zaczynaja sie zgrzyty o kase bo ja nie mam ochoty wszystkiego sponsorowac, do tego mamy problemu komunikacyjne oraz on bardzo malo rzeczy robi jesli chodzi o obowiazki domowe, jesli chodzi o seks to tez jest slabo - on nie lubi rzeczy ktore mi sprawiaja przyjemnosc. Rzucil szkole a nie ma nawet matury - ja jestem po 3 kierunkach. Nie wywyzszam sie, nie prawie mu morałów - staram się go motywowac ale jedyne co on teraz rpbi popracy to siłownia albo zaleganie przed kompem, wygląda to jakbysmy zamienili się miejscami sprzed 3 lat....

- srednio raz na tydzien mam kryzys ze mysle o rozstaniu....

wiem jak to wyglada ale kompletnie nie wiem co orbic

edit:
np dzisiaj wiedzial ze ide rano do lekarza bo od prau dni zle sie czuje i do teraz nawet nie zadzwonil ani nie napisal jak tam wizyta a ja juz dawno siedze z l4 w domu....

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026