netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

230 odpowiedzi30 843 wyświetleniazałożony przez Tegan, 14.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 231 ]

1

Temat: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Może już był tutaj taki problem, ale chciałam go podejść z innej strony. Może najpierw napiszę o sobie. Byłam już w kilku poważniejszych związkach. Mam 25 lat. Zawsze w kazdym związku miałam ten sam problem. tzn. z chwilą sparowania się z kimś tracę swoje życie, tzn. nie spotykam się już ze znajomymi, cały czas poświęcam facetowi. Teraz 2 miesiące temu poznałam nowego faceta, on ma dużo zainteresowań po pracy ćwiczy, gra na gitarze, pomaga bratu w warsztacie, w sumie co chwilę ma co robić. W związku z powyższym nie spotykamy się codziennie, ale spędzamy razem weekendy i ze 2 wieczory w tyg. Jemu to pasuje a dla mnie jest to mało bo bez niego się nudzę. Chciałabym tak jak on po pracy mieć co robić żeby nie myśleć o głupotach, ale zazwyczaj sprowadza się to do ślęczenia przed kompem cały dzień. Czuję się strasznie nudna. Nie mam żadnych zainteresowań poza muzyką, chciałabym uprawiać sport ale nie mam motywacji, mój chłopak ejst wysportowany a ja mam oponę na brzuchu...wiem że on to widzi...Chciałabym to zmienić w sobie ale nie wiem jak, co trzeba zrobić żeby nauczyć się zajmować sobą a nie tylko związkiem? Przeczytałam juz wszystkie poradniki psychologiczne ale jak widac nic mi to nie dało. Czy komuś udało się to zmienić w swoim życiu?? Nie chcę żeby kolejny facet ode mnie odszedł bo go osaczam i nie mam życia poza nim....

2

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Po pierwsze nie użalaj się nad sobą, bo skoro Twój facet z Tobą jest to jednak aż tak nudna nie jesteś wink
Po drugie nie musisz mieć takich samych zainteresowań jak on. Nie lubisz sportu - nic na siłę. Bez sensu by było gdybyś zaczęła dostosowywac swoje zajecia do jego zajęc. Ale rzeczywiscie, powinnas mieć jakieś inne hobby oprócz niego. To naturalne że chcesz z nim spędzać dużo czasu, w końcu jesteście parą. Ale na pewno masz cos co jeszcze lubisz robic - np oglądanie filmów czy cokolwiek innego. Gdy on  nie ma czasu to zajmij się czymś co lubisz.. Np. ugotuj coś smacznego, wyjdź gdzies ze znajomymi, przeczytaj książke. A jezeli Twój facet za malo czasu poświęca Tobie to także mu o tym powiedz smile

3

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

hmmm to mam podobną sytuacje ale na odwrót big_smile mój chłopak poza pracą właściwie nie nic do roboty, tzw. czasami widuje się z kolegami i gra w play S. Ale prawda jest taka, że robi to trochę na siłę. Zaczyna wiele rzeczy ale wszystko szybko go nudzi. Wynik jest taki, że odbja się to negatywnie na naszym związku,  kiedys ciągle się kłóciliśmy bo on chciał więcej czasu spędzać ze mną ja się czułam jak w więzieniu kiedy mu ulegałam. Tera jest lepiej ale wiem, że jest nieszczęśliwy kiedy wychodzę na siłownie.... Mało tego wydaje mi się czasami, że jesy nudny i nie ma ambicji. Faktycznie pracuje, zarabia dobrze...ale nic więcej nie ma, mało tego praca też nie jest w stanie go pochłonąć sad
Dla mnie to problem bo ja lubie robić wszystko i nic smile pracuje, studiuje, uprawiam sport, fitness jest moją pasją i bywa również 2 etatem smile lubie czytać, interesuje się polityką, sportem a on nawet na basen nie ma ochoty iść hmm tylko czeka na mnie i dzwoni kiedy bede i co robie sad

4

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Jedno jest pewne odbija się to na związku, fajnie jeśli sobie coś najdziesz nawet nie dla swojego faceta ale dla siebie smile może tez zaintereujesz go czymś,albo on ciebie swoimi pasjami i będziecie robić coś razem smile

5

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

tylko że raczej marne szanse żeby zainteresowało nas coś wspólnego, tzn. z jego strony wyszła propozycja, że ona gra na gitarze a ja ponoć fajnie śpiewam więc może na początek ponagrywalibyśmy covery, wszystko ok ale ja śpiewam dla siebie, w domu jak jestem sama, wiem że potrafię ale wstydzę się to robić przy nim a tym bardziej przy innych ludziach, nawet mama jak jeszcze mieszkałam z rodzicami to może  z raz mnie słysząła przez całe życie. ech. chciałabym żeby on chciał spędzac ze mną więcej czasu, nie wiem czy szukac innego faceta a mu dać spokój żeby go nie męczyć czy co. Co do pasji to oczywiście oglądam filmy, czytam, słucham muzyki nosz kurde ale codziennie to robie kiedy się nie widzimy i dla mnie to wcale nie ejst hobby tylko zabijanie czasu. Czuję taką jakąś beznadzieję w życiu że nie daję rady do tego mam nudną i mało rozwijająca pracę a skończyłam 3 kierunki ;/. Nawet na głupi basen bym poszła bo lubię i umiem pływac ale nie mam z kim a samej to mi się nie chce. Wszystko zaczynam nic nie kończę. na prawdę czuję się beznadziejnie nei wiem co zrobić, żeby mi się chciało cokolwiek robić ;/ Boję się że on odejdzie od takiej zaborczej marudy. Staram się nie użalać nad soba a tym bardziej jemu nie mówię jak się nudzę bez niego, bo to by było żałosne, no ale taka jest prawda ;/

6

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

to jest tak żałosne że nawet czasem chowam się specjalnie z gg żeby myślał że gdzieś wyszłam a na serio to siedze i gapie się w komp. ;/

7 Ostatnio edytowany przez mineral water (2012-06-15 00:50:18)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Chciałabym tak jak on po pracy mieć co robić żeby nie myśleć o głupotach, ale zazwyczaj sprowadza się to do ślęczenia przed kompem cały dzień

Skoro spędzasz tyle czasu przy kompie to czy nie myślałaś żeby rozwinąć jakąś działalność?
Choćby prowadzenie forum, założenie bloga (moda, make-up, etc etc?).

Tegan napisał/a:

Czuję się strasznie nudna. Nie mam żadnych zainteresowań poza muzyką, chciałabym uprawiać sport ale nie mam motywacji, mój chłopak ejst wysportowany a ja mam oponę na brzuchu...wiem że on to widzi...Chciałabym to zmienić w sobie ale nie wiem jak

Możesz przecież zapisać się np. na kurs tańca brzucha smile
Nie jest to męczące, nie wymaga wysortowania a kształtuje sylwetkę, oj kształtuje smile
Przy okazji możesz zyskać nowe znajome, rozwijać znajomość poza zajęciami.

Tegan napisał/a:

Przeczytałam juz wszystkie poradniki psychologiczne ale jak widac nic mi to nie dało. Czy komuś udało się to zmienić w swoim życiu?? Nie chcę żeby kolejny facet ode mnie odszedł bo go osaczam i nie mam życia poza nim....

Słuchaj, wszystko zależy od Ciebie.
Możesz zapisać się do jakiejś grupy zainteresowań, na kurs wizażu, zaangażować się w jakąś działalność (zajęcia z dziećmi, jakiś wolontariat, akcje społeczne), kurs gotowania - istnieją nieograniczone źródła rozrywek.

Możesz robić co chcesz.

Kiedyś dla zabicia czasu zamówiłam sobie głupi zestaw do stylizacji paznokci. Głupota, a tak mnie wciągnęło, że w końcu zaczęłam w ten sposób dorabiać.

Zadbaj o siebie a zobaczysz, że kiedy to Ty nie będziesz miała tylko czasu dla niego, jeszcze bardziej wzbudzisz jego zainteresowanie i podziw smile

Edit.

O, albo fotografia. Bierz aparat i ruszaj w plener smile Nie potrzeba do tego znajomych a może okazać się, że masz w tym kierunku zdolności.

8 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-06-15 12:51:24)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

"Skoro spędzasz tyle czasu przy kompie to czy nie myślałaś żeby rozwinąć jakąś działalność?
Choćby prowadzenie forum, założenie bloga (moda, make-up, etc etc?)."

To juz przerabiałam, sprzedawałam na allegro oraz prowadziłam 4 lata bloga, ale znudziło mi się to już. Prowadzę jedno forum ale to zajmuje chwilkę dziennie żeby tam zajrzeć więc nie traktuję tego jako hobby. Moda, make-up? Szczerze to jestem trochę chłopczycą i nie bardzo interesują mnie takie "pierdółki".

"Możesz przecież zapisać się np. na kurs tańca brzucha smile
Nie jest to męczące, nie wymaga wysortowania a kształtuje sylwetkę, oj kształtuje smile
Przy okazji możesz zyskać nowe znajome, rozwijać znajomość poza zajęciami."

Odpada bo nie lubię tańczyć. Unikam imprez tanecznych a bollywoodzka muzyka doprowadza mnie do szału big_smile


"Słuchaj, wszystko zależy od Ciebie.
Możesz zapisać się do jakiejś grupy zainteresowań, na kurs wizażu, zaangażować się w jakąś działalność (zajęcia z dziećmi, jakiś wolontariat, akcje społeczne), kurs gotowania - istnieją nieograniczone źródła rozrywek."

Właśnie w tym problem że nie wiem do jakiej grupy i w sumie nawet jakbym się gdzieś zapisała to założę się że poszłabym góra 2 razy i byłby koniec. Wizaż odpada, bo mnie to nie interesuje, wolontariat też bo nie lubię patrzeć na czyjąś krzywdę, a z dziećmi nigdy nie miałam dobrego kontaktu i w sumie sama nie wiem czy chcę mieć dzieci i nie mam do nich podejścia. Gotowanie to coś co mi wychodzi, dobrze gotuję, więc kurs mi niepotrzebny big_smile Zapisałam się na casting do nowego programu kulinarnego na TVN i na razie czekam na informacje. Nie wiem jakie inne źródło rozrywki mogłoby dla mnie być, abym się tym na trwałe zainteresowała ;/

"Możesz robić co chcesz.

Kiedyś dla zabicia czasu zamówiłam sobie głupi zestaw do stylizacji paznokci. Głupota, a tak mnie wciągnęło, że w końcu zaczęłam w ten sposób dorabiać.

Zadbaj o siebie a zobaczysz, że kiedy to Ty nie będziesz miała tylko czasu dla niego, jeszcze bardziej wzbudzisz jego zainteresowanie i podziw smile" - oj chciałabym smile ale problem w tym że wiecznie mam czas, dodam że pracuję na pół atatu - o 13 jestem w domu i kompletnie nie wiem co mam robić jak juz ugotuję obiad czy posprzątam ;/ szukam drugiej pracy jakiejś dorywczej ale nie  jest łatwo


"O, albo fotografia. Bierz aparat i ruszaj w plener smile Nie potrzeba do tego znajomych a może okazać się, że masz w tym kierunku zdolności."  - to mogłoby być dobre ale przy moich zarobkach nie stać mnie na dobry aparat a nie chcę byle czego, więc z tym na razie musze poczekać, tak jak z własną gitarą, po prostu na nic w chwili obecnej mnie nie stać...

Ale dziękuję Ci serdecznie za wszystkie sugestie smile


Jeśli chcesz zacytować czyjąś wypowiedź bądź jej fragment, użyj przycisku "Cytuj post" przy poście, który do którego chcesz się odnieść. Moderatorka Anemonne

9

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

no, a wy nie wychodzicie nigdzie do pubów, barów? On nie ma znajomych żadnych? żadnych par? kolegów, koleżanki? Gdybyscie się spotkali może byś z kimś się tam zakumplowała z jakąś dziouszką i miala co robić, pochodziłybyście po sklepach, pogadały przy kawce, głupi spacer, może i byś też zmotywowała się na siłownię, bo sama mówiłaś, że byś cchiala ale motywacji nie masz.. nie ma takiej możliwości? albo jakbyś poznała z Jego znajomych jakąś parke, Jego dobry kumpel i Ty byś spróbowała się skumplować z tego kumpla partnerką, wspólne wypady gdiześ posiedzieć posmiac się, zawsze coś nowego.. smile ..

10

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

do knajpy czasem się zdarzy, ale częściej koncert lub kino albo zwykłe lody smile znam jego najlepszego kumpla bo w sumie on tylko jego ma, kumpel ma dziewczyne ale ona mieszka w innym mieście i częściej on do niej jeździ niz ona tutaj więc nawet jeszcze jej nie widziałam na oczy, poza tym ona ma 19 lat a ja 25 więc nie wiem czy byśmy się skumplowały. Mój facet jest młodszy ode mnie i ma raczej młodszych znajomych, trochę się czuję staro przy nich:P Jak gadają o maturze a ja już po studiach big_smile

11

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

kuźwa jak tu znaleźć na to jakiś złoty środek:P zaraz się spytam o adres mam 21 lat , może ja się z Tobą skumpluje, fajne jaja by były jakby się okazało, że jesteśmy z tego samego miasta haha!
A tak poważnie to prześpię się z tym i może coś uknuję, może wena mnie poniesie jutro rano i wymienię Ci kilka opcji spędzenia fajnie czasu, które Cię zadowolą.. tongue bo jak na razie mam pustkę w głowie dziewczyny tyle wymieniły, a i tak kurcze no nie bardzo trafiamy w Twoje zainteresowania, a więc idę spać i pomyśleć nad tym big_smile Dobranoc !:*

12

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Wiesz co.. Ja tak sobie myslę, że Ty chcesz coś zacząć robić, żeby on nie myślał ze Ty siedzisz przy kompie. I dlatego Ci to nie wychodzi! Bo Ty NIE CHCESZ robić czegos innego. I po co się zmuszać? Rob to co sprawia Ci przejmność i po to, aby się nie nudzić, a nie po to aby Twój facet myślal że jesteś taka zabiegana tongue
Niektorzy lubią chodzić na silownie, jakieś aktywności fizyczne, są w ciągłym ruchu. A inni wolą siedzieć w domu przy filmie, komputerze, książce... I wlaściwie nie widze w tym nic złego wink ważne aby dobrze wykorzystać swój czas.
Wiem, że teraz jest taka duża presja otoczenia, zeby robić wszystko na raz, najlepiej praca, studia, aktywnosc fizyczna i jeszcze jakies dodatkowe zajęcia... I w sumie jeżeli ktoś potrafi to wszystko godzić i dobrze mu z tym - spoko. Ale niektórzy wolą mniej aktywne życie i wolą skupić się bardziej na jednej rzeczy, której poświęca się całkowicie, a nie 10 rzeczy po trochu. I naprawdę nie masz po co się zmieniać na siłę, myślę że jeżeli Twoj facet z Tobą jest to widocznie podoba mu się Twoja spokojna natura. Gdyby chcial zabieganą dziewczynę to nie związal by się z Tobą.
Aha, dodam jeszcze, że dobrze jest jednak mieć jakieś zajęcia poza komputerem. Ale to Ty musisz odkryć co sprawia Ci przyjemność i co Cie interesuje.

13

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Sama nie wiem, chciałabym bardzo wziąć się za sport bo moje ciało nie wygląda super cho c gruba nie jestem, ale mało jędrną mam skórę bo dużo schudłam. Samej trudno mi określić czy chciałabym coś zmienić żeby on zobaczył że mam mało czasu czy dla samej siebie. Od lat szukam zajęcia które mogłoby być moją pasją, ale wszystko po krótkim czasie mnie nudzi albo pojawia się nowa miłość i rzucam to w diabły. Obliczyłam ostatnio że ok 15h dziennie spędzam przy kompie - gram, przeglądam allegro, czytam fora, siedzę na facebooku, czyli w sumie nic kreatywnego a tyle czasu mi to zabiera. Ja sama sobą się nudzę, nie wiem jak ktoś może być mną zainteresowany. Dziś specjalnie zaprosiłam znajomych do siebie i napisałam swojemu żeby też wpadł, po to by zobaczył że ja też się z kimś spotykam i takie tam, sama nawet nie wiem do końca czy mam ochotę na piwo z nimi no ale cóż. Porąbana ze mnie istota. Nie wiem co mam robić. Z moim ostatni raz widzieliśmy się w środę rano, ja tęsknię a on mi pisze że się źle czuje, ma coś z żołądkiem i nie wie czy dziś u mnie będzie i chyba go czeka weekend w łóżku. Mam wrażenie że to nie prawda i po prostu jak każdy z facetów gdzieś po 2 miesiącach zaczyna się ode mnie izolować bo niczym go nie interesuję...Czy ja jakaś nienormalna jestem? Może ona na serio jest chory a ja już wymyślam ;/ Sama siebie wkurzam, na serio ;/

14

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Faktycznie chciałabyś zawisnąć na swym partnerze.
Innego sposobu życia w związku nie znasz. Przeczytanie różnych lektur też nie wpłynęło na zmianę Twego zachowania.

Moim zdaniem pozostaje Ci jedno: własna terapia, podczas której dotrzesz do przyczyn takiej swej postawy i do siebie, i do partnera, i do związku.
Namawiam Cię także do przeczytania tutaj na forum wątku o kobietach kochających za bardzo (czyli uzależnionych od partnera): http://www.netkobiety.pl/t17705.html

15

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

hej dzięki ale ten wątek już dawno śledzę i przeczytałam cały smile nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić i co jest tego przyczyną

16

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Idź na terapię. smile

17 Ostatnio edytowany przez Tegan (2012-06-15 14:16:01)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Byłam na jednym spotkaniu w marcu i nie zamierzam więcej, psycholog wyciągała ze mnie jakieś informacje o ojcu o domu rodzinnym a ja nie mam ochoty z nikim o tym gadac...

jestem zdania że psycholodzy przesadzają z tym wpływem rodziny na dorosłe życie, w takim razie sieroty wszystkie musiałaby być całkiem powalone, pani psycholog mi proponowala jako terapię ćwiczenia relaksujące, ja mam gdzieś takie coś to już wolę film obejrzeć czy muzyki posłuchać, poza tym chciała mi dać skierowanie do psychiatry że może jakieś leki uspokajające wypisze, a ja nie chcę niczego łykać, przecież nie jestem jakaś nienormalna, wolę sobie piwko strzelić na rozluźnienie niż jakieś tablety big_smile wyśmiałam ją wprost i nie wróciłam już na terapię a to była 3 którą zaczynałam

18 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-06-15 14:25:00)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

"Wyciągała", bo najczęściej w naszej przeszłości, w naszym domu rodzinnym i przeżyciach dotyczących tego czasu tkwi źródło problemu. To w czasie dzieciństwa tworzy się nasze myślenie o sobie. Żaden psycholog nie "wyciąga" takich informacji od klienta, by zaspokoić swoją ciekawość.
Możesz też sama pracować nad zmianą swej postawy, po przeczytaniu cytowanego wyżej wątku wiesz, że jest to możliwe. Potrzeba tylko być osobą zdeterminowaną.
Powodzenia.


***
Ponieważ edytowałaś swój post, dodaję.
Psychiatra jest lekarzem i nie zajmuje się ludźmi nienormalnymi (poza tym, kogo masz na myśli używając takiego pejoratywnego sformułowania?), lecz takimi, którzy z różnych względów nie radzą sobie z problemami. Nie zawsze też ordynuje leczenie farmakologiczne.

19 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-15 14:29:36)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

"Wyciągała", bo najczęściej w naszej przeszłości, w naszym domu rodzinnym i przeżyciach dotyczących tego czasu tkwi źródło problemu. To w czasie dzieciństwa tworzy się nasze myślenie o sobie. Żaden psycholog nie "wyciąga" takich informacji od klienta, by zaspokoić swoją ciekawość.

Och bez przesady. Większość psychologów robi to, bo nie ma innego pomysłu i są niedouczeni. Owszem - w dzieciństwie się kształtujemy. Ale też bez przesady - bo ten proces zachodzi przez całe życie. Już sam fakt zdobycia pracy (zdobycia lepiej płatnej pracy) czy jej utrata może niektórym poprzestawiać system wartości i to równo. Ale wzorem filmów i utartych schematów łatwiej szukać źródła w dzieciństwie.


W wypadku Tegan to nie terapia, ale trening motywacyjny jest potrzebny.

20

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Wiem, że psycholog nie wyciąga tych informacji dla siebie, ale nie chcę o tym gadać z uwagi na to, że dla mnie ejst oczywiste że moje problemy wynikają z domu rodzinnego, ta wiedza nic mi nie daje, nie rozwiązuje problemu który jest, taką diagnozę to ja sama sobie potrafię postawić i nie muszę nikomu o tym mówić. Dlatego denerwują mnie te wizyty, bo traci się czas a to na nic nie pomaga. A już propozycja wizyty u psychiatry całkiem mnie rozwaliła, nie chciałam obrazić chorych osób, ale ja uważam że u mnie leczenie psychiatryczne byłoby grubą przesadą. Staram się jakoś sama sobie z tym poradzić, ale ten wątek najlepiej świadczy o tym, jak to nie wychodzi, nie mam co z sobą zrobić poza pracą. Dziś to już całkiem mam doła bo mój facet chory i pewnie cały weekend się nie zobaczymy, mam już najgorsze myśli i w ogóle nic już dziś mi się nie chce. Ciekawe co ja mam robić w weekend bez niego ;/

21

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Absolutnie sie z Wielokropkiem zgadzam. Zadnen psycholog nie "wyciaga" informacji dla swojej zabawy czy ciekawosci. Pyta sie bo chce Ci pomoc.

Twoj problem moze miec podloze psychologiczne ale moze byc takze objawem depresji. Anhedonia jest najbardziej typowym objawem.

Z drugiej strony, jezeli depresje sie wyeliminuje, to warto by bylo troche sie w cztery litery kopnac. Zmus sie do czegos. Nie wiem, zacznij sie uczyc nowego jezyka obcego, poczytaj cos. Przeciez jak ze Swoim facetem jestes to o czyms musicie rozmawiac. No chyba, ze tylko przed telewizorem siedzicie, w co watpie.

22

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Przejrzyjcie na oczy. Psycholodzy w większości są niedouczeni, bo na profesjonalne kursy i szkolenia ich nie stać, bo to są koszty liczone w dziesiątkach tysięcy. Zdecydowana większość reprezentuje sobą poziom pedagoga szkolnego. Musiałem zatrudnić psychologa i przejrzałem dziesiątki cv. Dorobek większości - mizerny. Doświadczenie - przeciętne (przedszkola, szkoły). Kwalifikacje - podstawowe.

Psycholog z prawdziwego zdarzenia to bierze od 200zł za godzinę.

23

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

zeszło niepotrzebnienatych psychologów, zboczyliśmy z tematu głównego.
Siedze teraz na gg i czekam aż się odezwie, wiem że jest w domu ale nic nie pisze, pewnie siedzi na niewidocznym to masakra jakaś jest, czuję że on chce odejść a ta choroba to wymysł. Już dziś odezwałam się do niego pierwsza sms-em z pytaniem jak się czuje i czy będzie u mnie wieczorem, teraz jego kolej, ja nie wiem czy ja ejstem powalona cyz po prostu jemu nie zależy................

24

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Tegan
mam podobnie jak Ty, zacznę od tego że bardzo cięzko jest mi się zakochać ale jak już to nastąpi to KOCHAM CAŁYM SERCEM całą sobą i zrobiłabym wszystko dla ukochanej osoby. Podobnie jak Ty praktycznie izoluję sie od znajomych bo jak najwięcej czasu chciałabym spedzać własnie z ukochanym. To nie jest dobre ale mnie jest dobrze i niczego innego nie potrzebuję smile

25

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Ja mam troche inaczej. Bardzo szybko się zakochuję bo po prostu potrzebuję być z kimś blisko. Wystarczy że spotykamy sie jakiś czas, parę razy mnie gdzieś zabrał, jest miły a ja już mam serce na dłoni. To jest męczące. Teraz mój facet się nie odzywa, ja wiem już co jest grane, szuka wymówki na weekend żeby "odpocząć"  ode mnie, widzieliśmy się w środę i nie wyglądał na jakiegoś masakrycznie chorego, poza tym w środe po południu spotkał się z koleżanką i na to jakoś miał siłę, Ja juz nie ogarniam. Teraz siedzi na gg i milczy, pewnie gada z inną albo gra i ma mnie gdzieś. Ja juz na serio nie daję rady....Wiem że marudzę ale muszę to wszystko komuś powiedzieć bo pęknę ;/

Poza tym może Twój facet też lubi spędzać z Tobą czas i mu codzienne spotkania nie przeszkadzają a mojemu najwidoczniej tak ;/. Nosz kurde nie widzieliśmy się od środy rana, jest piątek po południu, jeśli on cały weekend nie chce się widziec to ja nie wiem jaki to am sens. Częściej się widze z koleżanką niż z nim tak myśle ;/

26

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

podstawowym Twoim problemem (jak i moim) jest kochanie za bardzo.. zanim się związałam ze swoim partnerem na serio miałam wielu znajomych, wychodziliśmy na imprezy ze znajomymi, raz z nim, raz sama i to mi wcale nie przeszkadzało... raz poraz jakis sms, telefon i tyle.. ale gdy juz zaczelam sie angazowac i wiązać jakoś z nim przyszłość i chyba on też, to ON chciał tylko ze mna spedzać czas.. i ja mu na to pozwoliłam.. a potem kwestią czasu było jak ja też zaczełam nasz związek tak postrzegać.. uzależniłam swój dzień od jego dnia, swoje zajęcia od jego.. i tylko wyczekiwalam aż sie spotkamy.. i głównie chodzi o to WYCZEKIWANIE.. z tym mamy problem.. i trzeba to nazwać po imieniu, bo jest to zachowanie które należy zmienić.. musisz zacząć mieć własne zycie.. i oddzielić je od życia partnera, bo to i Ciebie męczy i jego.. wiadomo co lezy w podłożu tego zachowania... tak, tak.. przeszłość.. dzieciństwo.. wcześniejsi partnerzy..
ja mam o tyle poważniejszy problem, że nie mam już zaufania do partnera.. a nie chce Cie straszyć, ale jak tak dalej pójdzie to on nie bedzie chcial byc z Tobą mimo że Cie kocha, ale poprostu zatruwasz mu życie.. i widze że masz tego świadomość(trucia).. i wcale nie chcesz zająć się czymś hobbistycznie, tylko zabić czas jak sama przyznałaś.. więc nie szukaj na siłe jakiegoś hobby, bo to nie bedzie działać.. i musisz zmienic swoje nastawienie, bo wiedz że gdy się z nim rozstaniesz to nic Ci nie zostanie.. żadnych znajomych, zadnych zajęć.. a wtedy mozesz wpaść w poważniejsze tarapaty niż obecnie.. i dobra radą jest życie własnym życiem, nie partnera..

27

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

oj tak to WYCZEKIWANIE na jakikolwiek kontakt czy spotkanie to jest masakra, jesli się nie widzimy to ja mam non stop wrażenie że siedzę gdzieś na poczekalni, znajduję sobie bzdurne zajęcia, sprzątam dom po 10 razy tylko dlatego żeby coś robić to jest chore ale ja na serio nie wiem jak z tego wyjść, nie stać mnie na prawdziwą terapię a swoje doświadczenia z psychologami na nfz opisałam wcześniej, ja nie wiem jak sobie z tym radzić...czy komuś z Was udało się z tego wyjść?

28

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

ja mam podobnie, siedze w UK i nie moge sobie tu zajecia znalezc, to juz dobija, moja pasja sa konie, mam instruktora, ale tutaj to i tak bez znaczenia hmm

29

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

ja na prawdę nie wiem co z tym zrobić, wrócił z pracy popisalismy na gg, teraz od godziny nie pisze a mnie już cholera bierze, ja nie chce tak się czuć sad

30

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Nie chce Cie martwic ale mialam tak samo i chlopakowi nie specjalnie zalezalo... Gdyby mu zalezalo to by chcial sie z Toba spotykac czesciej, a nie siedziec na gg i udawac ze go nie ma. Wiem, co czujesz bo mialam tak samo, czekalam na tel chcialam sie spotykac jak najczesciej a chlopak wtedy wiedzial, ze ma mnie na wyciagniecie reki i wtedy przestaje sie starac..
Znajdz sobie znajomych z ktorymi bedziesz sie spotykala, i jakies zajecie. Wymysl cos smile

31

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Ja wiem że on mnie kocha. Na początku związku wyraźnie mi zaznaczył że w tygodniu potrzebuje czas po pracy na swoje dodatkowe zajęcia tj, siłownie, pomoc bratu w warsztacie, oraz jego projekt który robi i ćwiczenia na gitarze, szczerze mi powiedział że poprzednia dziewczyna z nim zerwała bo chciała się spotykać codziennie a on nie miał na to czasu i odeszła. Nie wiem, na razie nie jesteśmy ze sobą długo więc poczekam i poobserwuję. Dziś tylko 4h w sumie nie mieliśmy kontaktu i dokładnie wiedziałam co robi teraz na dobranoc napisał mi pare miłych słów. Nie moge powiedzieć żeby on się nie starał, w sumie zazwyczaj pierwszy się odzywa. Z jego ust padła deklaracja uczuć i tekst ze jeśli rok będziemy razem to wtedy zamieszkamy razem. Nie wydaje mi się aby takie słowa z ust faceta świadczyły o tym że mu nie zależy.

32

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Dziś tylko 4h w sumie nie mieliśmy kontaktu i dokładnie wiedziałam co robi teraz na dobranoc napisał mi pare miłych słów. Nie moge powiedzieć żeby on się nie starał, w sumie zazwyczaj pierwszy się odzywa. Z jego ust padła deklaracja uczuć i tekst ze jeśli rok będziemy razem to wtedy zamieszkamy razem. Nie wydaje mi się aby takie słowa z ust faceta świadczyły o tym że mu nie zależy.

Bo mu zależy ale dla niektórych osób nie jest normalnym bycie w związku i widzenie się 12/24 (przy założeniu, że nie mieszkacie razem) szczególnie dla osoby która ma WŁASNE PASJE I ZAINTERESOWANIA ORAZ INNYCH ZNAJOMYCH  których Tobie ewidentnie brakuje.

Ja jak się widzę z kims trzy wieczory w tygodniu to dla mnie to jest full i ok, zależy mi na facecie ale zależy mi także na posiadaniu własnego życie, własnej przestrzeni ponieważ potrzebuje tego.

Nie wymagaj od człowieka, że będziecie się widywali codziennie, plus wielkogodzinne pisanie na gg, plus rozmowy telefoniczne i smsy bo zwyczajnie na swiecie go zamęczysz. Kota też nie można głaskać wiele godzin, bo obrazi się a potem ucieknie.

Albo znajdź sobie takiego któremu będzie to odpowiadało, bo są faceci którzy też lubią taki całodzienny i całonocny kontakt ale Twój do takich chyba nie należy.

33

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

tak jak powiedziałam jesteśmy razem 3 miesiące i dam temu związkowi czas, nie wiem czy z 2 strony odpowiadałby mi facet który by siedział ze mną non stop, byłam w takim związku, mieszkaliśmy razem i po 4 latach była straszna rutyna i takie dziwne przyzwyczajenie jednocześnie, że gdy któreś z nas musiało wyjechać to była tragedia ale razem jakoś nudziliśmy się w domu. Mam znajomych, ale jakoś nie mam potrzeby widywać się z nimi częściej niż raz w tygodniu. Wolałabym częściej widzieć swojego faceta no ale trudno, widac nie można mieć wszystkiego. Jeśli mu nie zależy to i tak w końcu odejdzie a mi się wydaje że będzie inaczej tylko ja musze jakoś cudownie zmienić nastawienie choć nie wiem jak.

34

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Wiesz co, ja myslalam, ze to my "emeryci" tak tetryczejemy z wiekiem ale Ty bijesz wszystkie domy starcow na glowe. Nie tylko ze jestes nudna i bez pomyslu na zycie (otworz moze oczy i rozejrzyj sie troche dookola po swiecie, jest wiele wazniejszych spraw niz TY, Twoja opona na brzuchu i sledzenie trajektorii ruchu Twojego - JESZCZE - faceta). Tylko trzeba ten swiat widziec i chciec w nim uczestniczyc a nie bezwolnie na nim dyndac, trzeba chciec dostrzec miliony interesujacych rzeczy wokol nas a nie krecic sie wokol wlasnej osi. Poza ta Twoja nuda i bewladem calkowitym, jestes idealnym przykladem malkontenta - narzekasz na WSZYSTKO dookola, od siebie poczawszy na psychologach, komputerach, nudnych pasjach skonczywszy.

Ja mam jedna rade i to konkretna dla Ciebie: wylacz Ty ten komp na tydzien, rusz opone i 4 litery z domu (w czym Ci przepraszam towarzystwo do plywania potrzebne?) albo poloz sie na kanapie i czekaj na trzesienie ziemii.

Dla Twojej wiadomosci, panno podstarzala duchem - moj partner jest o 11 lat mlodszy a ani chwili od ponad 2 lat nie nudzimy sie ze soba i bez siebie. A, i dziecinstwo tez mialam do dupy. W zwiazku z czym postanowilam, ze reszte zycia sobie urzadze po swojemu i tak by je przezyc a nie przelezec jak koala na duzej dawce eukaliptusa.

Przy Twoim obecnym nastawieniu do zycia, nie wroze Ci dlugiego szczesliwego pozycia, kazdego wykonczylaby ta nieustajaca litania zalow i jekow.

35

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Pojechałaś mi ostro, ale masz rację. Dziś mam sesję zdjęciową z moimi zwierzakami - hoduję szczury, pojutrze zaplanowałam sobie ten basen, zobaczymy czy będzie mi starczyło samozaparcia na to, żeby samej chodzić. Pomimo tego że ostro, to dziękuję za to co napisałaś.

36 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-06-19 09:57:25)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

Pojechałaś mi ostro, ale masz rację. Dziś mam sesję zdjęciową z moimi zwierzakami - hoduję szczury, pojutrze zaplanowałam sobie ten basen, zobaczymy czy będzie mi starczyło samozaparcia na to, żeby samej chodzić. Pomimo tego że ostro, to dziękuję za to co napisałaś.

Kochana, bo jakby moje dziecko, nawet mi najdrozsze, przejawialo taka "chec do zycia" jak Ty to tez bym za fraki wziela i w koncu potrzasnela. Kiedy bedziesz sie zyciem cieszyc, jak 60-tka Ci stuknie i reumatyzm chwyci? Chociaz znam sama bardzo energicznych 60-cio latkow.
Ja na basen chodze sama nawet 2 razy w tygodniu jesli moj pratner nie moze albo nie chce mu sie. I co z tego? Przeciez ide tam plywac a nie konwersowac. To samo wszystkie zumby, samby czy inne silowe cwiczenia - po cholere mi towarzystwo?, muzyka, ruch i dobre samopoczucie po (minus opona) wystarcza do pelni szczescia. Polub najpierw sama siebie a wszedzie i z kazdym bedzie Ci dobrze. A im z Toba.

37

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

ostro piszesz ale masz rację, w sumie po co mi ktoś na basen, chyba brakiem drugiej osoby do sportu usprawiedliwiam swoje lenistwo. Ciekawa jestem czy masz dzieci bo jak tak to mają super matkę, bo potrafi wprost wygarnąć co jest nie tak, bez niepotrzebnego owijania w bawełnę.

38

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Wiem co jest z Tobą nie tak. Jesteś zbyt leniwa i za mało pomysłowa, by sama coś wymyślić. Nudzi Ci się, a dostarczać rozrywki ma Ci Twój chłopak. Jak go nie ma to samej nic nie wymyślisz.

39

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

no możliwe że tak jest ale na prawdę nie mam pomysłu co mogłabym robić w domu czy poza nim, na to co by mnie na prawdę interesowało to mnie nie stać

40

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Tegan,uwazam,ze bardzo dobre wnioski wyciagasz.Potrafiszrozpatrzec sprawe czysto teoretycznie,a to juz pierwszy krok do sukcesu.Musisz nauczyc sie dbac o siebie i wymagac w zwiazku.Kazdy z osobna porrzebuje innego bodzcca do takiej nauki.Moze ptrzebny Ci jakis przelom?

41

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

tylko nie mam pojęcia jaki to przełom miałby byc

42 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-06-20 09:28:20)

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?
Tegan napisał/a:

tylko nie mam pojęcia jaki to przełom miałby byc

juz pisalam - trzesienie ziemii albo tsunami jakies. Ew. szczera do bolu prawda z ust Twojego jeszcze chlopaka.

Tak, mam dzieci i powiem Ci, ze moj synus troszke Ciebie przypomina (komputerek i  bezwlad) w zwiazku z czym nie raz mu sie oberwie po uszach.

Bo jak dla mnie komputer to nie jest rzecz zakazana, sama teraz klikam:) ale tak jak z alkoholem - trzeba znac umiar. Jemu zreszta tez dupsko uroslo, wlasnie od tego bezwladu.

Lubisz plywac-plywaj, lubisz szczury (brrr) - wydziergaj im sweterki na nastepna sesje, bajke dla dzieci o szczurkach napisz, zaproponuj w jakims Domu Dziecka, ze je pkazesz dzieciakom, kreskowki o nich na komputerze rob - matko jedyna, mozliwosci nawet z tymi gryzoniami masz bez konca. Uruchom wyobraznie. I wyznacz sobie jakis konkretny, osiagalny cel i z ta opona i w innych dziedzinach. Bo Ty masz taki slomiany zapal - zaczniesz a nie skonczysz. A niedokonczone dzielo nikogo nie cieszy. Jak cos wreszcie skonczysz i poczujesz z tego satysfakcje to i zapalu do nastepnych wyzwan dostaniesz.

Ja przykladowo postanowilam rowniez unicestwic swoja opone na lato i przesiadlam sie na rower zamiast auta (do pracy i z powrotem mam 16km). Jakbym pojezdzila tydzien i znow klapnela za kierownica to guzik bym uzyskala. Wiec jezdze codziennie od poczatku maja (z wyjatkiem dni ulewnych) i efekt jest widoczny i wyczuwalny. To taki glupi przyklad ale sprobuj i Ty cos doprowadzic do wyznaczonego przez Ciebie celu. Naucz chocby swoje szczury tanczyc:)

43

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Powiem Wam, że miałam podobne doświadczenia, może nie aż tak hardkorowe jak autorka. Byłam w związku, w którym cały praktycznie czas spędzaliśmy razem i nie wyszło mi to na dobre. Związek się zakończył, a ja nie umiałam ogarnąć swojego życia potem. Teraz jestem w innym, dość świeżym związku i uczę się, że chwile dla siebie trzeba też mieć, a nie tylko polegać na partnerze. Oczywiście wspólne pasje są b. fajne i czas dla pielęgnowania relacji mieć trzeba, ale też nie należy popadać z tym w skrajności. Autorko, przestrzegam zbytnie poleganie (w kwestii spędzania czasu wolnego) na drugiej osobie bywa zgubne. Powodzenia!

44

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Witaj Tegan, i jak Twoje sprawy?? Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Nie mam teraz siły opisywać całej mojej historii, bo siedze i rycze. Muszę to zmienić. Muszę i chcę przede wszystkkim dla siebie, ale też dla nas. Bo szybkimi krokami zmierzam do nikąd. A jak U Ciebie? Pozdrawiam serdecznie.

45

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Witam,

Nadal mam jakiś nieokreślony problem ze swoim zwiazkiem.
Jesteśmy ze sobą od połowy kwietnia. Ja mam 25 a on 23 lata.
Spędzamy ze sobą praktycznie każdy weekend i ze 2 wieczory z noclegiem w tygodniu (on nocuje u mnie bo ja mieszkam sama a on z rodzicami).
Jednak ostatnio zauważyłam, że zaczyna on trochę unikac spotkań, że szuka czasu tylko dla siebie, w którym siedzi w domu i gra na kompie albo jest u kolegi.
Mam złe doświadczenia z poprzednich związków, gdzie oszukiwano mnie i zdradzano, więc od razu myślę że on robi cos głupiego, choć wiem że tak nie jest.
W sobotę trochę zaimprezowaliśmy i po pijaku zaczął wyznawac mi miłość i takie tam - nie wiem czy takie wynanie miłości traktować poważnie, choć na 2 dzien mowil ze pamieta co powiedział i żebym to zapamiętała
Pracuję nad sobą i staram się zmienić, ale czasem mam wrażenie że może jednak mu nie zależy?
Dla przykłądu - dziś rano wyszedł ode mnie do pracy - po pracy wrócił do siebie i wszedł na gg - widział że też już wróciłam z pracy ale nie napisał nic, dopiero jak ja się pierwsza odezwałam to normalnie odpisał.
Czasem pisze mi sms na dzieńdobry, codziennie gadamy na gg, zazwyczaj on pierwszy sie odzywa.
Niby wszystkow yglada ok ale mnie caly czas cos niepokoi, wiem ze to ja mam problem, za nawet przydala by mi sie terapia, ale powiedzcie jak sobie z czymś takim poradzić i jak nie mieć takich czarnych myśli?
Złapałam sie ostatnio tez na tym ze wychodze do sklepu i specjalnie robie zakupy dluzej albo ide na o wiele dluższy spacer niż zwykle tylko dlatego żeby zobaczyć czy on napisze gdzie jestem czy coś takiego. Ja wiem i widze jakie to durne i żałosne, szczególnie ze nie mam juz 15 lat.
Moja pytanie jest takie: czy to on normalnie podchodzi do zwiazku czy ja jestem jakas wlanieta?
I co zrobić żeby tak ciagle obsesyjnie nie myslec co on robi i nie miec parcia żeby sie widywać codziennie?
Czy komuś udało się z tym wygrać?
Boje sie że stracę kolejny związek przez to.

46

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Mi się udało. Ponad rok temu byłam identyczna gdy chłopak się nie odzywał albo robił coś innego byłam zła,oburzano jak to ja mam dla Ciebie zawsze czas a Ty dla mnie nie więc pewnie nie kochasz. Byłam dla chłopaka balastem. W końcu mnie zostawił jak można się domyśleć. Wtedy postanowiłam się zmienić gdy pojawił się mój obecny chłopak trzymałam go długo na dystans aż się zaczęłam angażować ale nie "uwiesiłam się" na nim. Gdy się nie odzywał dzień nie panikowałam, zazwyczaj czekałam na jego ruch,chciał iść z kolegami nie obrażałam się ja w tym czasie widywałam się z koleżankami. Zaczęłam chodzić na basen,do sauny,czytać dużo nie narzucałam się a mój chłopak widziałam sam stęskniony po spotkaniach z kolegami wracał do mnie i nie musiałam prosić o chwilę uwagi smile

47

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

U nas nigdy nie bło sytuacji żeby był cały dzień bez kontaktu, zazwyczaj to on sie pierwszy odzywał, jednak od tamtego tygodnia się to zmieniło. Postanowiłam że w tym tygodniu nie będę dążyć do spotkania i już nie będę się pierwsza kontaktować, zobaczymy co z tego wyniknie. Ja wiem że mu zależy i że wszystko jest ok ale jest jakis głos w głowie który mi ciagle mówi "i tak to się rozleci". Cchciałabym tak jak Ty, czekoladko podejść bardziej na luzie, staram się na prawdę, zobaczymy jak to dalej pójdzie smile

48

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Teraz jest w Holandii. Ma problemy z netem rozmawiamy co 2-3 dni jak mu się uda złapać zasięg. Wczoraj był dosłownie na minutę napisał tylko ,że leci bo mam znowu problem z netem i,że kocha wink A ostatnia dłuższa rozmowa była w piątek. Powiem Ci nawet więcej gdy w maju był na wakacjach w Turcji odzywał się co 4-5 dni i sama się sobie dziwiłam ale nie miałam żadnych czarnych myśli tylko zajęłam się sobą wink a gdy się odzywał widziałam jaki był stęskniony i gdy wrócił od razu przyjechał do mnie big_smile

49

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Moze masz takie przeczucia bo widzisz ze on sie wycofowuje. Nie mysl tyle bo zostaniesz mysliwym wink Tegan posluchaj doskonale Cie rozumie, bo mialam taki sam problem. Chcialam sie spotykac z chlopakiem codziennie, i zazucalam mu ze nie zalezy mu skoro nie chce przyjechac do mnie po pracy. ( po ok 11h) glupia bylam jak but, ale w sumie nie az tak glupia bo nie ograniczalam go, poniewaz wiedzialam ze facet musi miec wlasna przestrzen. Zwiazek sie rozpadl, a ja zrozumialam ze ostro przesadzilam. Najwazniejsze to miec pasje i swoje zajecia, wtedy nie bedziesz siedziec w domu i wyczekiwac az sie odezwie, udawac ze cos robisz, i myslec za duzo.
Wtedy zajmiesz sie soba, i zobaczysz ze na chlopaku swiat sie nie konczy. Zacznij cos z tym robic! juz od teraz! wink

50

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

czekoladka to na prawdę Cię podziwiam. Inny problem - moj mi nie pisze że kocha, powiedział to tylko kilka razy ale to było po alkoholu, no i odpowiadał jak ja to mówiłam ale ostatnio przestałam, żeby sprawdzić kiedy sam będzie miał taką potrzebę.

saffari, boję się najbardziej tego że już go do siebie zraziłam i dlatego się wycofuje...boje sie że może być juz za późno, ale mam nadzieję że jeszcze nie smile

51

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Za pozno moze byc wtedy jak Cie zostawi. Poki co jestescie razem, wiec pozwol by ten zwiazek sie rozwijal, dlatego tak jak powiedzialam myslisz za duzo, przestan myslec i zajmij sie czyms. Co robisz na codzien?

52

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Na początku każde chce spędzać jak najwięcej czasu ze sobą ale z biegiem czasu ludzie już nie potrzebują tak intensywnych spotkań. Niestety dziewczyny często dla chłopaka zostawiają znajomych,swoje pasje,hobby. Zauważ,że chłopacy nie rezygnują z kolegów,swoich zainteresowań. Potem taka dziewczyna siedzi w domu i czeka żeby ten chłopak się odezwał a nawet jak jest umówiona z kimś a chłopak napisze czy się spotkają to ona wszystko rzuca i leci na spotkanie. A tak nie powinno być wink Ja potrafię swojemu chłopakowi odmówić spotkania i on mi także i nie obrażamy się za to na siebie i nie odczuwamy tego jako olewania drugiej osoby wink Dla chłopaka atrakcyjna jest dziewczyna,która ma swoje życie. Kiedy nie podaje się na tacy,bo co to za frajda dostać deser na tacy bez kszty starania się o niego wink I potem takim chłopakom taka dziewczyna zaczyna się nudzić. A gdy chłopak widzi,że ta dziewczyna nie ma zawsze czasu,czymś się interesuje to dla nich jest to pociągające gdy muszą się ciągle starać. Gdy nie mam dziennego kontaktu z swoim on sam wypytywał co robiłam w tym czasie itp wink

53

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

czekoladka masz w pełni rację, muszę przystopowac, np. teraz nie gadamy na gg od godziny i widze postęp bo wczesniej to mialam taka paranoje ze jak pol godziny nic nie napisal to juz mialam zly nastroj, a teraz sobie otworzylam piwko smakowe, muzyke zapuscilam, czytam książkę(polecam Griffin Lynne - Życie bez lata) i pomyślałam żeby sobie kupić konsole xbox z kinectem żeby sie poruszac troche w domu, chyba wezme na raty smile

saffari na codzien pracuję, ale tylko na pol etatu w godz 9-13-czasem do 14, przychodze robie obiad jest powiedzmy kolo 15 i do konca dnia nie mam zazwyczaj co robic, siedze na kompie, ogladam filmy, muzyka, czasem sacze jakies piwko czy winko, pobawie sie ze szczurami które hoduję i tak mija, dla mnie to troche nudy tongue

54

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Gdybys miala prace na caly etat to inaczej by to bylo. Wlasnie tak to jest z braku zajecia czlowiek wymysla i glupoty po glowie chodza. Zapisz sie na cos, cos co Cie interesuje, chodz na spacery teraz taka piekna pogoda, co z tym basenem? masz tyle mozliwosci smile

55

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Basen na razie czeka bo nie mam już pieniędzy a wypłata 5, sama utrzymuję swoje mieszkanie więc muszę oszczędzać. Staram się często gdzieś chodzić pieszo lub jak dalej to na rowerze, ale wiadomo ze to cąłego dnia nie zajmuje. W firmie obiecują mi że jak podpiszemy nowe kontrakty to dostanę pełny etat ale na razie muszę czekać. W sumie źle nie zarabiam jak na pół etatu, ale to nie jest taka praca jaką chciałabym wykonywać (mam wykształcenie pedagogiczne i chciałabym uczyć w szkole, na razie czekam na odpowiedź z prywatnej szkoły policealnej w sprawie pracy w weekendy). Mam po prostu za dużo wolnego czasu, chętnie bym się z kimś podzieliła nim..żeby nie myśleć tyle. Mój chłopak potrafi np. cały dzień grac w grę na kompie i nawet nie wie kiedy mu czas mija, teraz zaainstalowal jakas nowa gre i tłucze non stop, ja nie umiem się tak długo skupić na jednej rzeczy. Czasem próbujemy w coś grac razem ale w momencie kiedy on jest kompletnie tym zaabsorbowany to mi się już zaczyna nudzić big_smile

56

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Ja uwielbiam dużo czytać big_smile jak wezmę książkę to 2-3 godziny nie moje :)czasami nawet głupia jazda na rowerze pomaga zabić czas no i kondycyjnie dobrze wpływa tongue A chłopak czasami może być po prostu zajęty i dlatego nie piszę a większość od razu czarne myśli wink

57

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

no ja zauważyłam ze faceci nie mają z tym problemu, żeby ich coś pochłonęło na kilka godzin i to najczęściej coś innego niż kobieta hehe
ja ostatnio tez duzo czytam ale godzina to maks, wiecej nie potrafie sie skupic i juz mi sie nudzi jedna czynność

58

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Moze wkoncu dostaniesz caly etat i bedziesz miec mniej czasu na myslenie tongue
W domu tez mozna porobic ciekawe rzeczy tj poczytac ksiazke, pogotowac cos, pouczyc sie jezykow, zaprosic kolezanke itd ...

59

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

No właśnie, gotuję bardzo dobrze i idzie mi to bardzo szybko, w niecałą godzinę mam zupę i drugie danie, z kolezanką się spotykam chociaz raz w tygodniu, ale czasem ciężko nam sie zgrać bo ona ma z kolei dwie prace i czesto po pracy po prostu pada. Czytam, ale tak jak piszę, godzina jakiejś czynności i zazwyczaj juz jestem nią znudzona, tak samo jest w pracy. Godzina telemarketingu? To już mi się nie chce i zaczynam coś innego, np. pisanie oferty. Języki 3 umiem i to mi wystarczy big_smile

60

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

To juz nie wiem co Ci poradzic tongue

61

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

no i właśnie nikt nie wie i ja sama nie wiem

62

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

A mi się wydaję,że Tobie się po prostu nie chcę nic wymyślić i SAMEJ gdzieś ruszyć wink jest basen,siłownia,sauna,kino kto powiedział,że w takie miejsca trzeba chodzić z kimś ;>? W domu można sobie małe spa urządzić i zrobić coś tylko dla siebie żeby poczuć się lepiej. Można dziennie biegać,jeździć na rowerze,obejrzeć film,wyjść na spacer,lody,kawę do kawiarni,upiec ciasto,przyrządzić jakąś nową potrawę,posprzątać ufff ale się rozpisałam tongue

63

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Wiem, ja robię codziennie masę rzeczy ale problem w tym, że robiąc to samotnie nie daje mi to wielkiej frajdy.

64

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

wczoraj zaprosił mnie do siebie i w pewnym momencie wyszła między nami rozmowa:
On: Boże jak mnie juz wkurza mieszkanie z matką, ciągle się o coś czepia, nie mam żadnej prywatności, nic.
Ja: A mi troche źle mieszkać samej, przez pierwsze pół roku było super, ale teraz czuję się źle jak wracam z pracy i nawet nie ma do kogo się odezwać.
On: No ja bym chciał żebyśmy mieszkali razem, po pracy nawet jakbyśmy robili coś osobno, to sama ta obecność i możliwość rozmowy byłaby super.
Ja: Mam rozumieć że chcesz zamieszkać razem?
On: Raczej tak, ale chyba jeszcze za wcześnie. Mówiliśmy że po roku związku. To jeszcze z pół zostało.
Ja: Czegoś się boisz?
On: Tak, że jakbyśmy się pokłocili to wywalisz mnie za drzwi.
Po tym wyjaśniłam mu że z błahego powodu na pewno nie wyrzuciłabym go od siebie i zmieniliśmy temat.
Nie wiem teraz co zrobić. Czy za jakiś czas ponowić temat wspólnego mieszkania, czy dać spokój? On niby chce, ale widać że się boi.

65

Odp: Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Pol roku to nie jest tak dlugo, moze poczekaj troche i zobaczysz jak Wam bedzie sie ukladalo. Martwie sie, czy on nie chce zamieszkac z Toba ze wzgledu ze z mama sie kloci i chcialby sie wkoncu wyprowadzic?

Posty [ 1 do 65 z 231 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet jest dla mnie wszystkim - jak sobie z tym poradzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026