netkobietyWszystkie działy
Emigracja i życie za granicą

Życie w UK - jak zacząć?

104 odpowiedzi47 554 wyświetleniazałożony przez Miśka1904, 04.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Życie w UK - jak zacząć?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 105 z 105 ]

66

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Wlasnie zastanawiamy sie z mezem nad wyjazdem. W Polsce nie jest nam zle, oboje mamy fajna prace, w zawodzie, za dobre pieniadze.Szkoda tylko, ze perspektywy takie marne. Z jednej strony zal mi tego wszystkiego, a z drugiej strony, cholerka jak nie teraz to kiedy. Jak pojawi sie dziecko, czy zaczneimy budowe domu, to wtedy bedzie jeszcze ciezej podjac decyzje. Tylko czy oplaca sie zamieniac ciepla posadke za zlotowki na miotle za euro?

67

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Bubuś napisał/a:

Wlasnie zastanawiamy sie z mezem nad wyjazdem. W Polsce nie jest nam zle, oboje mamy fajna prace, w zawodzie, za dobre pieniadze.Szkoda tylko, ze perspektywy takie marne. Z jednej strony zal mi tego wszystkiego, a z drugiej strony, cholerka jak nie teraz to kiedy. Jak pojawi sie dziecko, czy zaczneimy budowe domu, to wtedy bedzie jeszcze ciezej podjac decyzje. Tylko czy oplaca sie zamieniac ciepla posadke za zlotowki na miotle za euro?

Bubuś, ja mieszkam w UK i powiem Ci, że to już nie są czasy krainy mlekiem i miodem płynącej. Rząd angielski ostro bierze się za imigrantów, ucina zasiłki itd. Skala bezrobocia rośnie, banki nie są aż tak skore jak kiedyś do wydawania kredytów hipotecznych pod zakup domu... Jest coraz trudniej.. I nie mówię tego tylko z mojego polskiego punktu widzenia, ale także z angielskiej, jakoże mój partner to Brytyjczyk.
Ja nie pracuje od czerwca, bo mam problemy zdrowotne. Co prawda teraz znalazłam nową pracę, w administracji, no ale nie było łatwo..
I szczerze mówiąc, jeśli nie macie pewności, że czekają Was tu wysokie szczeble kariery, a w Polsce nie jest Wam źle, to ja bym nie wyjeżdżała. Wszystko zależy od Waszych możliwości, znajomości języka, doświadczenia itd.

Z mojego punktu widzenia, nie jest warto wyjeżdżać z Polski do UK. Nie wiem jak z innymi krajami UE.

68

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Jeżeli planujesz swoje przyszłe życie w UK, to najlepiej zagadaj do jakichś znajomych których tam posiadasz, którzy pokarzą Ci okolice, pozałatwiają z tobą sprawy na mieście takie jak Insurance, konto bankowe itd. Tym sposobem nie dość że masz zapewniony lepszy start, to jeszcze pozostaje komfort psychiczny że nie jesteś sama. Ja przylatując do UK miałem załatwione wszystko, prace, mieszkanie i tylko 50 funtów w portfelu. Dorobiłem się trochę ale wróciłem do Polski na studia, ale z perspektywy czasu myślę że źle zrobiłem i w tym roku też powtarzam moją eskapadę bo strasznie mi się tam spodobało : D.

Co do pracy, najłatwiej jest chyba znaleźć przez agencję, wypełniasz tam jakieś papiery językowe - sprawdzają twój poziom angielskiego, i potem szukają Ci pracy. Z tego co mi wspominali znajomi na takiej zasadzie to działa.

Co do zwierząt, z tego co słyszałem żeby mieć psa w domu, musisz posiadać dom z ogródkiem. Co do innych zwierząt nie jestem pewny, moja kuzynka ma królika na którego właściciel wynajmowanego mieszkania nie patrzył przychylnie na początku, ale jak zobaczył że jest w mieszkaniu czysto to się na niego zgodził : ).

69 Ostatnio edytowany przez Beautiful Nightmare (2013-04-26 00:51:57)

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Bubuś napisał/a:

Wlasnie zastanawiamy sie z mezem nad wyjazdem. W Polsce nie jest nam zle, oboje mamy fajna prace, w zawodzie, za dobre pieniadze.Szkoda tylko, ze perspektywy takie marne. Z jednej strony zal mi tego wszystkiego, a z drugiej strony, cholerka jak nie teraz to kiedy. Jak pojawi sie dziecko, czy zaczneimy budowe domu, to wtedy bedzie jeszcze ciezej podjac decyzje. Tylko czy oplaca sie zamieniac ciepla posadke za zlotowki na miotle za euro?

A moze zamiast zamieniac biurko na miotle lepiej bedzie poszukac podobnej pracy do tej ktora teraz wykonujecie, obojetne czy w Polsce czy za granica. Nie jest powiedziane, ze jesli wyjezdzasz to musisz zaczynac jako sprzataczka.


Sebuszek jezeli chodzi o posiadanie zwierzat to nie zadnych zasad, ze musisz miec ogrodek jesli chcesz miec psa. Rownie dobrze mozesz go miec w jednopokojowym mieszkaniu jesli chcesz. Problem jest jezeli dom czy mieszkanie wynajmujesz i wlasciwie nie chce zwierzat, wtedy sprawa jest jasna. Jezeli jednak masz wlasny dom, albo wlasciciel nie ma nic przeciwko to nie ma najmniejszego problemu.

70

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

A wie ktoś może jak wygląda transport zwierząt samolotem? Zamierzam zabrać ze sobą kota. Na jakiej zasadzie to się odbywa? Czy mogę go wziąć ze sobą na pokład samolotu? Jakieś dodatkowe opłaty?

71

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Chcę wyjechać do Anglii z córką, sytuacja mnie do tego zmusza, a poza tym, Polska nie jest przyjaznym krajem dla samotnych matek. Język znam bardzo słabo, a jestem z zawodu pielęgniarką, chcę załapać się na jakieś zmywanie, by podszlifować język i podjąć pracę w swoim zawodzie. Czy poradzę sobie? Czy zdarza się, że przyjeżdża matka z dzieckiem i okaze się na ulicy?

72

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Koroleva, masz fach w ręku na który jest duże zapotrzebowanie w Anglii i to Twój duży atut.
Myślę że gdybym była na Twoim miejscu, bo rozumiem że pracujesz obecnie, poduczyłabym się języka i wtedy startowała.Może na początek na opiekunkę, a potem po podszkoleniu języka juz w UK , startowałabym na pielęgniarkę.
Dziecko trudno brać od razu, to wydaje się prawie niemożliwe. Od 3 do 6 mies sciągniesz dziecko.

73

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Sonia a Ty gdzieś za granicą jestes ?

74

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Nie jestem jeszcze, ale juz prawie, rozmowy w toku z pracodawcami wink

75

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

A to jak sobie to łatwisz  ? Przez jakies biuro  ?

76

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

tak, przez firmy posredniczące z Polski

77

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Zgadzam się, warto najpierw podszkolić język, a potem jechać i lepiej dziecko zabrać później. Zwłaszcza, że pielęgniarka to dobry zawód w uk. Zmywanie nie ma sensu moim zdaniem, chociaż moja jedna koleżanka zaczynała od takiej pracy, ale to była polska cukiernia w uk, i trochę lepiej niż zmywak. A potem i tak i tak zaczęła pracę w zawodzie, więc ja doradzam zacząć od razu w ten sposób.

78

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Cześć forumowiczki! Ja od ponad roku mieszkam w Londynie. W Polsce pracowałam w mediach, tutaj na początku w hotelu, później w firmie finansowej, aż w końcu od pół roku pracuję w swoim zawodzie - w marketingu i komunikacji. Jak się uprze, to można znaleźć dobra pracę, ale nie od razu. Można natomiast dość szybko awansować. Najlepiej rozpuścić wici wśród znajomych, czy w firmach gdzie pracują nikogo nie szukają. Tak najszybciej dostaje się tu pracę - z polecenia.

Zapraszam na mojego bloga, gdzie dokładniej opisałam, jak można się przygotować do wyjazdu do Londynu: natwlondynie com

Powodzenia wszystkim emigrującym!

79

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

cześć kobietki smile
co myślicie o wyjeździe osoby po 30... czytam tu, że wyjeżdżają głównie dziewczyny zaraz po szkole no a ja się zgapiłam... teraz jestem w okropnej sytuacji (brak pracy) i zastanawiam się coraz poważniej nad wyjazdem ale...
tych "ale" jest dosyć sporo - mój wiek, słaby język, nastoletnie dziecko (wychowuję sama), ogólna obawa czy dałabym radę, brak ogólnego pomysłu co mogłabym robić itp.
dobre rady mile widziane!

80

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Zacznij zakuwac język a jak znajdziesz prace sciagnij dziecko. Byle to było średniej wielkości miasto. I raczej nie Londyn, chyba że masz dobrych znajomych którzy pomogą na starcie. W większych miastach dzieci dostają opiekuna w szkole, który na początku im pomaga jeżeli nie radzą sobie z językiem. Maturę może pisać po polsku. Na dodatek od 16 roku życia może już nastolatek spokojnie sobie dorabiać do kieszonkowego - różnoszenie ulotek, sprzątanie w biurach, kitchen porter itp. Np po 2h popołudniami. Jako samotna matka dostajesz dwaa dodatki - tax credit i childe tax credit co przy najniższych zarobkach daje jakieś 400 na miesiąc.
Podstawa jest język - teraz jest tu już za dużo obcokrajowców i bez języka jest się mało konkurencyjnym.

Na początek pewnie będziesz zmuszona wynająć pokój w shared housien ale to się da scierpiec przez kilka miesięcy.

Musisz mieć pieniądze na start - na życie, pierwsze opłaty, miesiecznaa kaucje za pokój, bilety itp. 

Na początku najważniejsze żeby mieć jakakolwiek legalną pracę żeby dostać NIN, świadczenia itp.  Potem jak już będziesz miała prace możesz zacząć się rozglądać za porządna.

30+ to całkiem dobry wiek na zmiany big_smile jednak nie zamykaj sobie drogi do powrotu. Przjazd tu ma sens jeżeli jesteś zdecydowana przyjechać na stale - na kilka miesięcy, żeby dorobić - jedynie z dobrym językiem i z dobrym zawodem.

81

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

dzięki za odpowiedź Iceni! smile
syn ma 12 lat i ma jeszcze rok podstawówki przed sobą zanim pójdzie do gimnazjum, to byłby chyba dobry moment żeby go przerzucić do innego kraju, informacja o przydzielonym opiekunie w szkole jest bardzo cenna! nie za bardzo wiem jak wygląda system szkolny w uk
jeśli bym jechała to zakładam pobyt raczej kilkuletni jeśli nie dłuższy... na parę miesięcy raczej nie widzę sensu
teraz mam tak dramatyczną sytuację, że trzyma mnie tu wyłącznie rodzina która mi pomaga (strasznie mi wstyd z tego powodu...) i paradoksalnie brak pieniędzy na wyjazd i odwagi... syn na początku by został żeby dokończyć podstawówkę także tu nie miałabym z tym problemu ale nie mam pojęcia jak by się odnalazł w innym kraju z innym językiem, jest kontaktowy i sympatyczny (to opinia innych) więc może nie powinien mieć problemu
trochę zaskoczyłaś mnie tym, żeby nie celować w Londyn...

82

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Londyn jest trudnym miastem - trudnym mieszkaniowo - albo płacisz koszmarne ceny za w miarę dobre lokum, albo płacisz mało, ale za to mieszkasz w slumsach albo na peryferiach miasta i płacisz 100-150 funtów miesięcznie na dojazdy i spedzasz po 2h dziennie w autobusie i metrze. Z drugiej strony łatwiej z praca.

Ja z Londynem jestem ostrożna, bo mnie to miasto przeraża big_smile to miasto jest 10x większe od Krakowa, w którym ostatnio mieszkalam w Polsce.
Ma swoje minusy, ale i inne miasta je maja.

Ja akurat mieszkam w jednym z najbardziej bezpiecznych i przyjaznych dla obcokrajowców miast w UK , dlatego aklimatyzacja u mnie przebiegała bezproblemowo. Ale wiem, że są miasta i rejony bardzo nieprzychylnie nastawione do obcokrajowców - jak trafisz w takie otoczenie na początek, to koszmar.

Co do nauki to w szkole mojej córki (Primary School) to jest ok 20 dzieci z Polski i jest opiekunka, która pomaga dzieciom. W secondary na pewno też jest taka możliwośc. Dzieci się odnajdują szybko - u mojej córki w klasie Anglicy stanowią mniejszość big_smile nie ma mowy o dyskryminacji wśród dzieci bo ponad połowa to cudzoziemcy big_smile w jej klasie jest 14 nacji, a to normalna, typowa szkoła a nie szkoła dla cudzoziemców big_smile

83

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

chyba wiem co masz na myśli pisząc o Londynie jako trudnym mieście... mieszkam niedaleko Warszawy i większość osób dojeżdża do pracy do Warszawy... kiedy nie ma korków to około 1 godzina ale korki są i to niemal zawsze - wtedy to masakra...
z cenami podobnie - mieszkanie pod Warszawą a mieszkanie w samej stolicy to nieco inne ceny
możesz podpowiedzieć które miasta według ciebie są właśnie tymi bardziej przyjaznymi dla Polaków i w które warto celować? nie mam na myśli dużych skupisk rodaków... ale ogólną atmosferę i nastawienie
ile pieniędzy warto mieć na początek żeby nie wylądować na ulicy?

84

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

No, to jakie miasto, to jeszcze zależy od tego co chcesz robić ( housekeeping, praca w fabryce, praca biurowa, restauracje, praca we własnym zawodzie? ). Ale ogólnie bardziej przyjazna jest południowa częśc Uk, oraz w Szkocji Aberdeen i Edynburg (Ale tam jest wyjątkowo okropna pogoda tongue )

Okolice Liverpoolu, leeds, Manchesteru to jak u nas Śląsk - dużo przemysłu, tłoczno, dużo zwykłych robotników. Nie zawsze lubią Polaków.

Z całego serca odradzam okolice Peterborough - to takie zagłębie polskich bezdomnych - ma złą sławę w całym UK.


Popularnym, ładnym i ciekawym miastem jest Brighton - miasto nad morzem, latwe połączenia, blisko lotnisko, duża turystyka więc łatwo znaleźć pracę we wszystkich branżach połączonych z turystami i piękna okolica (jeszcze nie byłam, ale mam tam znajomych big_smile)

Dobrą opinię ma też okolice Exeter oraz Bristol, Bath i tamte okolice - też duża turystyka, więc łatwo o pracę na początek.

Albo zapraszam w moje okolice big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


a co do finansów - miesięczny czynsz za pokój ok 350-500? za pokój + kaucja czyli wysokość miesięcznego do półtora miesięcznego czynszu (350 - 750) do tego miesięczne wyżywienie minimum 100, do tego bilety (w zależności od miasta 30 - 100 , karta telefoniczna  i doładowanie ok 40.


czyli w wersji pesymistycznej - ok 1800-2000 funtów
w wersji optymistycznej 1200 - 1500 funtów.

Za taką (1500) sumę spokojnie wynajmiesz pokój (w wersji hard-core możesz wynająć karawan - 2 tyg czynsz + 2 tyg kaucja - w lato jest to całkiem dobra opcja dla zdesperowanych, ale nie wszędzie dostępna)

Jeżeli nie wypali za kaucję da się wrócić do domu i jeszcze trochę zostanie.


zajrzyj sobie na: poloniauk.co.uk , mojawyspa.co.uk, thepoles.eu, londynek.net itp.

85 Ostatnio edytowany przez kasiatoya (2013-08-07 20:39:22)

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

o rany jak zobaczyłam to zdjęcie to aż mi się mordka uśmiechnęła smile mam słabość do ładnej, ciekawej architektury
z tego co piszesz coraz bardziej się przekonuję do tego, że Londyn to faktycznie niekoniecznie optymalny kierunek

to bardzo dobre pytanie co mogłabym robić i cały czas się nad tym zastanawiam...
studiowałam architekturę ale nie mam najmniejszego doświadczenia (i ciągle dyplomu)... jedynie jako taką znajomość odpowiednich programów,
zajmowałam się nieco grafiką (zbrzydło mi okropnie) - słaba znajomość języka wyklucza startowanie w te zawody jak i w zawody biurowe i jako sprzedawca (tak przypuszczam), co do sprzątania - jest to jakaś opcja chociaż powołania to ja nigdy nie czułam do prac domowych... opieka nad dziećmi podobnie i podejrzewam, że zawód opiekunki jest obstawiony przez młode dziewczyny o'perki, restauracja - też chyba trzeba płynnie mówić? a ja owszem rozumiem ale z gadaniem jest dużo gorzej, no jakaś taka zablokowana jestem hmm
z wykształcenia (szkoła średnia z profilem) jestem plastykiem ale obawiam się, że to nie ma najmniejszego znaczenia...
od jakiegoś czasu tak się jakoś pogubiłam, siedzę w domu i przyznam się, że zwyczajnie zdziczałam
dlatego ten wyjazd to byłaby taka trochę ucieczka od ten szarej rzeczywistości która mnie tu przygniotła i ugryzła w tyłek
muszę jak najszybciej się otrząsnąć i zmienić ten stan w którym utknęłam i psychicznie i w każdym innym aspekcie (uff... to sobie pojęczałam...)

dzięki za linki!

86

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Iceni napisał/a:

Okolice Liverpoolu, leeds, Manchesteru to jak u nas Śląsk - dużo przemysłu, tłoczno, dużo zwykłych robotników. Nie zawsze lubią Polaków.
.

...duzo finansjery (Manchester, Leeds) duzo mozliwosci smile
Tloku nie ma wiecej niz przecietnie.
Co zlego w robotnikach? W Polsce ich nie mamy?
A to wszedzie musza nas lubic?
smile

87 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-07 21:37:52)

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Nie muszą nas lubić, ale tam, gdzie tubylcy są źle nastawieni do obcokrajowców trudniej się zaaklimatyzować, trudniej znaleźć pracę itp. A tak się składa, ze najbardziej nieprzychylni są zwykli robotnicy, bo to oni najwięcej tracą na rzecz pracowników z Polski itp. a przynajmniej według swojego mniemania - im Polacy zabierają pracę.


A akurat Liverpool to ma złą sławę nawet wśród samych Anglików tongue

A co do "tłoczno" wystarczy spojrzeć na mapę - okolice Manchester - Liverpool - Leeds to najgęściej zaludniony teren w Anglii poza Londynem

88

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

dla mnie cytowane spostrzeżenie było cenne smile
w Polce mamy wszystko i robotników i nie tylko a jednak preferuję inne środowiska i rejony niż np. śląsk i angielskie odpowiedniki, każdy wybiera to co lubi
lubić też nas nie muszą wszędzie ale ja prosiłam o przykłady miejsc przyjaznych dla Polaków smile

89

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Iceni napisał/a:

Nie muszą nas lubić, ale tam, gdzie tubylcy są źle nastawieni do obcokrajowców trudniej się zaaklimatyzować, trudniej znaleźć pracę itp.

Nie zauwazylam.

Iceni napisał/a:

A tak się składa, ze najbardziej nieprzychylni są zwykli robotnicy, bo to oni najwięcej tracą na rzecz pracowników z Polski itp. a przynajmniej według swojego mniemania - im Polacy zabierają pracę.

A to zwracam honor.
Jak ktos planuje spedzic cale zycie w fabryce to ja nie bede sie sprzeciwiac smile
Mnie zawsze pchalo w lepsze miejsca niz fabryki czy inne warehousy wiec zadnego problemu z robotnikami nie mialam bo nie z mojej ligii byli smile


Iceni napisał/a:

A akurat Liverpool to ma złą sławę nawet wśród samych Anglików tongue

Myslalam ze mowimy o Manchester i Leeds. Liverpool to calkiem inna historia.

Iceni napisał/a:

A co do "tłoczno" wystarczy spojrzeć na mapę - okolice Manchester - Liverpool - Leeds to najgęściej zaludniony teren w Anglii poza Londynem

No faktycznie...mapa.....
Skurczybyczek....tu gdzie mieszkam w tych "zatloczonych" regionach ludzi jest mniej niz w moim rodzinnym miescie w Polsce. No ale swieta mapa wyrocznia....

90

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Jaguar napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie muszą nas lubić, ale tam, gdzie tubylcy są źle nastawieni do obcokrajowców trudniej się zaaklimatyzować, trudniej znaleźć pracę itp.

Nie zauwazylam.

hmmm... dziwne, bo to się wydaje całkiem logiczne ale nie będę się spierać, jeśli takie masz osobiste doświadczenia to jest to bardzo dla mnie optymistyczne! smile chętnie poczytam więcej, żeby się rozeznać

Jaguar napisał/a:

A to zwracam honor.
Jak ktos planuje spedzic cale zycie w fabryce to ja nie bede sie sprzeciwiac smile
Mnie zawsze pchalo w lepsze miejsca niz fabryki czy inne warehousy wiec zadnego problemu z robotnikami nie mialam bo nie z mojej ligii byli smile.

troszkę Cię nie rozumiem... najpierw się dziwisz "co złego jest w robotnikach" kiedy Iceni określa i odradza miejsca w których jest ich najwięcej a teraz sama sugerujesz, że to nie Twoja liga bo wolisz lepsze miejsca... smile o co chodzi?
ja też wolę lepsze miejsca i nigdzie nie pisałam ani nawet nie sugerowałam, że moim życiowym celem jest praca w fabryce...
właśnie chodziło mi o wskazanie takich lepszych miejsc i do życia i do pracy

Jaguar napisał/a:

No faktycznie...mapa.....
Skurczybyczek....tu gdzie mieszkam w tych "zatloczonych" regionach ludzi jest mniej niz w moim rodzinnym miescie w Polsce. No ale swieta mapa wyrocznia....

???
to ludzi jest tam dużo czy mało? jest tłoczno czy nie jest? te miejsca są w miarę bezpieczne i przyjazne Polakom czy nie? z jakiego miasta pochodzisz? (chciałabym mieć porównanie)
polecasz jakieś rejony Anglii gdzie żyje się spokojnie?

Jaguar serio nie łapię czy chcesz mnie zniechęcić, zachęcić czy tak się troszkę podroczyć... proszę o oświecenie bo trudno mi odczytać ten typ ironii który bije z Twoich wypowiedzi... a zależy mi na informacjach z pierwszej ręki i poznaniu waszych doświadczeń

91 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-08 09:47:34)

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Jaguar, tak, mapa to wyrocznia- nie oceniam sytuacji tylko z poziomu własnego nosa - ten rejon to najbardziej zatłoczony rejon w Uk - a to oznacza większy ruch na drogach, autostradach, bardziej stłoczone miasta, bardziej zatrute powietrze, wyższe ceny mieszkań, mniej terenów zielonych w miastach i poza miastami. Uparłaś się udowodnić, ze jest tam więcej przestrzeni niż np w takim Dover?
Miejsce do życia to nie tylko trasa praca-dom, to jeszcze wszystko, co nas otacza w promieniu wielu kilometrów wokół.

Rozumiem, że ty się z robotnikami nie bratasz i od razu zaczęłaś od etatu managera i dzielnicy willowej, ale tak się składa, ze osoba nowa często ma ograniczone możliwości i zaczyna od najniższych stanowisk, a co za tym idzie i mieszkać musi w gorszych warunkach - a wtedy przychylność otoczenia jest baaaardzo ważna.

kasiatoya zapytała jakie rejony jej bym odradziła więc jej odpowiedziałam. Nie rozumiem dlaczego się czepiasz tego co piszę - masz lepsze informacje - napisz, poradź jej, a nie krytykuj innych smile więcej wtedy wniesiesz do rozmowy. To NIE MNIE musisz przekonać gdzie się żyje najlepiej, bo ja tu mieszkam od wielu lat i nic mi po twojej krytyce.


_________
kasiatoya na koniec wrzucam ci jeszcze mapę przestępczości w UK - jest to też jakiś wyznacznik standardu życia mieszkańców

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


A tu masz jeszcze dla porównania wysokośc czynszu (niestety tylko dla samej Anglii):

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

92

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

o! bardzo przydatne
a jeszcze chcę podpytać o szkoły... jaki jest poziom edukacji w Anglii w porównaniu do polskiego? raczej oczywistym jest, że nie będzie mnie stać na szkoły płatne... więc o te nie pytam
jakie macie wrażenia? jesteście zadowolone z edukacji swoich dzieci?
w Polsce bardzo narzeka się na szkoły i sama jestem okropnie rozczarowana od kiedy mój syn poszedł do szkoły bo uważam, że bardzo skutecznie zniechęcają do samodzielnego myślenia ale pod względem wkutej wiedzy ogólnej myślę, że się sprawdzają - tylko nie wiem co cenniejsze... myślenie czy wiedza

93

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Z mojego punktu widzenia - pod pewnymi względami przewyższają nas w nauczaniu, pod pewnymi względami są do tyłu.

Nie ma tu nacisku na wiedzę pamięciową, wkuwanie regułek, uczenie się wierszyków na pamięć itp. za to czytać i liczyć dzieci potrafią wcześniej - moja 6-7 -letnia córka potrafiła już spokojnie czytać książeczki 30-50 stronicowe.

porównywałam  przed chwilą program nauczania klasy 4  polski i angielski i w zasadzie jest to samo : tabliczka mnożenia, mnozenie przez 0,
liczenie pamięciowe itp - w angielskim nie ma na przykład wprowadzania cyfr rzymskich,  z historii uczą dośc wyrywkowo, fragmentarycznie, za to dosc dokładnie. Nie ma wbijania dat - raczej uczą zwyczajów, kultury, ogólnego klimatu epoki a nie suchych faktów. Młoda w ten sposób przerabiała ostatnio epokę wiktoriańska i starożytna Grecję i Rzym.

bardziej sa nastawieni na samodzielne myślenie dziecka, jest duzo projektów (np ostatnio miała pracę domową/projekt rozłozony na 4 tygodnie - miała sobie wybrać zwierzę, opisać środowisko w którym zyje na drugi tydzień nauczyć się opowiadać o tym zwierzęciu, na 3 tydzień nie pamiętam co to było big_smile a na koniec miała zrobić projekt plastyczny środowiska w którym żyje zwierzę i to zwierzę - czyli rysunek, model, konstrukcję z papieru itp.

Co do starszych klas to się wypowiem za 5 lat wink

Jest bardzo dużo opinii w necie, ze angielski program nauczania jest bardzo niski - i owszem, jest niski jeżeli chce się zakończyć edukację na poziomie gimnazjum ;P jeżeli ktoś ma się ochotę uczyć - ma tu o wiele lepsze możliwości edukacji niż w Polsce.

Na koniec trochę cyfr - według światowego rankingu według Pearson Learning Curve jesteśmy na 14 miejscu, a UK na 6 - a krzywa Pearsona jest uważana za jeden z najbardziej wyczerpujących zestawów danych.

94

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

dzięki Iceni smile
wczoraj rozmawiałam z synem podrzucając mu pomysł o wyjeździe i zareagował bardzo pozytywnie! smile
teraz pozostaje mi nazbierać pieniędzy na ten wyjazd i się porządnie przygotować bo obawiam się, że jechałabym całkowicie w ciemno hmm
czytając to forum troszkę się przestraszyłam, że teraz już nie jest tak łatwo o pracę w Anglii ale bardzo chcę zmienić otoczenie

95

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Witam serdecznie dziewczynki;) sluchajcie jestem nowa i znalazlam sie tu bo niewiem gdzie szukac wiadomosci czy pomocy... otoz jestem mama trojki dzieci.mam kilkoto znajomych za granica niemcy uk . kazdy chwali sobie zycie tam a ja tymczasem ciagle zyje na minusie i w biedzie. nie mam kogo poprosic o pomoc a chcw wyjechac z dziecmi. niewiem do kad jechac by miec prace ogarnac dosc tanio mieszkanie i pl szkołę . niewiem od czego zaczac tam niewiem nic bo kazdy boi sie chyba ze zwale sie z trojka dzieci na glowe a ja poprostu chce zyc godnie. pracowac i zyc normalnie. kocham swoje dzieci i chce im zapewnic godne zycie a w kraju....wiadomo jak jest. Pomozcie dziewczynki gdziei jak zaczac?pozdrawiam.anka

96

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Iceni napisał/a:

Z mojego punktu widzenia - pod pewnymi względami przewyższają nas w nauczaniu, pod pewnymi względami są do tyłu.

Nie ma tu nacisku na wiedzę pamięciową, wkuwanie regułek, uczenie się wierszyków na pamięć itp. za to czytać i liczyć dzieci potrafią wcześniej - moja 6-7 -letnia córka potrafiła już spokojnie czytać książeczki 30-50 stronicowe.

porównywałam  przed chwilą program nauczania klasy 4  polski i angielski i w zasadzie jest to samo : tabliczka mnożenia, mnozenie przez 0,
liczenie pamięciowe itp - w angielskim nie ma na przykład wprowadzania cyfr rzymskich,  z historii uczą dośc wyrywkowo, fragmentarycznie, za to dosc dokładnie. Nie ma wbijania dat - raczej uczą zwyczajów, kultury, ogólnego klimatu epoki a nie suchych faktów. Młoda w ten sposób przerabiała ostatnio epokę wiktoriańska i starożytna Grecję i Rzym.

bardziej sa nastawieni na samodzielne myślenie dziecka, jest duzo projektów (np ostatnio miała pracę domową/projekt rozłozony na 4 tygodnie - miała sobie wybrać zwierzę, opisać środowisko w którym zyje na drugi tydzień nauczyć się opowiadać o tym zwierzęciu, na 3 tydzień nie pamiętam co to było big_smile a na koniec miała zrobić projekt plastyczny środowiska w którym żyje zwierzę i to zwierzę - czyli rysunek, model, konstrukcję z papieru itp.

Co do starszych klas to się wypowiem za 5 lat wink

Jest bardzo dużo opinii w necie, ze angielski program nauczania jest bardzo niski - i owszem, jest niski jeżeli chce się zakończyć edukację na poziomie gimnazjum ;P jeżeli ktoś ma się ochotę uczyć - ma tu o wiele lepsze możliwości edukacji niż w Polsce.

Na koniec trochę cyfr - według światowego rankingu według Pearson Learning Curve jesteśmy na 14 miejscu, a UK na 6 - a krzywa Pearsona jest uważana za jeden z najbardziej wyczerpujących zestawów danych.

To, że dzieci uczą liczyć i czytać wcześnie to prawda, nie uczą ich kaligrafii, starannego pisania. Moje dzieci 9, 11, 14 - mają wspólne tematy smile - przerabiają te same lektury - owszem, może są na troszkę innym poziomie. Z matematyką podobnie. Osobiście nie jestem zadowolona z poziomu i sposobu nauczania. Nie neguję wszystkiego, ale uważam, że system edukacyjny mógłby być odrobinę lepszy. Poza tym nie uczą tu geografii tak jak u nas - angielskie dzieci nie wiedzą gdzie jest Polska na przykład. Nie znają stolic itp...

97

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

ech... napiszę jak pomysł wyjazdu obrócił się u mnie o 180 stopni...
pomyślałam, że zanim wyjadę to warto by było co nieco się przebadać, sprawdzić stan zdrowia żeby nic nie zaskoczyło poza krajem no i wyszło, że nigdzie nie wyjadę dopóki nie naprawią mi zastawki w sercu... wiedziałam, że mam wadę ale sądziłam, że pochodzę z nią co najmniej jeszcze z 10 lat albo i dłużej
kardiolog stwierdził, że nie pochodzę... a do tego muszę to zrobić szybko, jestem przed wymianą (może przed świętami się uda) więc trzymajcie kciuki
mam nadzieję, że uwinę się z tym wszystkim przez zimę i na wiosnę będę jak nówka-sztuka gotowa do wyjazdu smile

98

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Mozna dolaczyc?
Tez sie od dawna w sumie juz zastanawiam nad wyjazdem z kraju, jakos najbardziej podoba mi sie Anglia - nigdy tam nie bylam, wiec moze byc to tylko moje wyobrazenie na podstawie zaslyszanych rzeczy.
Czy jest tam naprawde tak, ze mozna czuc sie bardzo 'nie swojo' ?

99

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Hej smile
A co to znaczy "nieswojo", co masz konkretnie na myśli?

100

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
Silly Hopes napisał/a:

Hej smile
A co to znaczy "nieswojo", co masz konkretnie na myśli?

Hm no tak nie u siebie smile
Czuc, ze to nie jest Twoje miasto, Panstwo.. sama nie wiem w sumie, ale czesto wlasnie slysze takie wyjasnienia jako powod powrotu do kraju

101

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

mam pytanie ostanio rozmawiałam z mezem o znalezieniu pracy oraz wyjezdzie na stałe do uk  .  niestety nie wiem od czego zaczac . . prosze mi powiedzcie czy pracodawca mógł by pomóc przy załatwianiu wszystkich formalnosci dodam jeszcze za jest 4 dzieci ???? prosze pomózcie

102

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Proponuję wam poszukać na internecie poradników, które mogą wam pomóc w stawianiu pierwszych kroków przy wyjeździe za granicę albo będąc już na miejscu, znajdziecie drogie kochane kobietki tutaj informacje np o zwrocie podatku czy jak ma wyglądać umowa o pracę albo czas pracy w UK,  uk-praca.pl/poradnik. Mam nadzieję, że choć trochę wam pomogłam ! smile

103

Odp: Życie w UK - jak zacząć?

Cześć panie/kobitki :3 Mam dylemacik. Jestem aktualnie w szkole budowlanej o kierunku Technik Spedytor i tu pytanie, czy Anglia to miejsce, gdzie ten zawód ma nawet spory popyt na rynku. Angielski znam jako tako, dogadałbym się, ale problemy bym miał z niektórymi wyrazami tzn. tłumaczeniem ich, ale to nie problem mam 4 lata nauki przed sobą a na studia nie idę. Podpytywałem nauczycielki od zawodowych czy ciężko za granicą znaleźć pracę, ona powiedziała, że po skończeniu szkoły będę miał papierki ważne w całej UE co wielkim plusem, ale do tego dochodzi właśnie problem finansowy. Czytałem sporo w tym temacie, że optymalny budżet to ok 2000-3000 funtów. Planuję wyjechać sam, lub jeśli znajdę, to z dziewczyną, w grupie raźniej :> Jestem z natury nieogarem, więc będę miał problemy z dokumentami itd. Może jakaś rada odnośnie rgionów południowych gdzie jest troszkę polaków skłonnych pomóc? oczywiście teraz wybiegam w przyszłość, ale warto już teraz o tym myśleć. Wszelkie rady mile widziane.
Sory za tak chaotyczny post, ale jestem nowy i rzadko się udzialam.

104

Odp: Życie w UK - jak zacząć?
97.Kuba.Jestem napisał/a:

Cześć panie/kobitki :3 Mam dylemacik. Jestem aktualnie w szkole budowlanej o kierunku Technik Spedytor i tu pytanie, czy Anglia to miejsce, gdzie ten zawód ma nawet spory popyt na rynku. Angielski znam jako tako, dogadałbym się, ale problemy bym miał z niektórymi wyrazami tzn. tłumaczeniem ich, ale to nie problem mam 4 lata nauki przed sobą a na studia nie idę. Podpytywałem nauczycielki od zawodowych czy ciężko za granicą znaleźć pracę, ona powiedziała, że po skończeniu szkoły będę miał papierki ważne w całej UE co wielkim plusem, ale do tego dochodzi właśnie problem finansowy. Czytałem sporo w tym temacie, że optymalny budżet to ok 2000-3000 funtów. Planuję wyjechać sam, lub jeśli znajdę, to z dziewczyną, w grupie raźniej :> Jestem z natury nieogarem, więc będę miał problemy z dokumentami itd. Może jakaś rada odnośnie rgionów południowych gdzie jest troszkę polaków skłonnych pomóc? oczywiście teraz wybiegam w przyszłość, ale warto już teraz o tym myśleć. Wszelkie rady mile widziane.
Sory za tak chaotyczny post, ale jestem nowy i rzadko się udzialam.

Proponuje wujka google i poczytaj jak to jest z tym zawodem w Anglii i tak będzie najprościej :] Co do języka ucz się ucz, bo będzie Ci potrzebny a przez to też, dostaniesz lepszą pracę :] Oczywiście jeśli nie uzbierasz kasy na start (mieszkanie, żywność, przeżycie jednego miesiąca) to możesz skończyć bardzo słabo na miejscu, więc zaczynaj już odkładać :] Polaków skłonnych pomóc? hehe dobre wink Zacznij się ogarniać jak to napisałeś bo wyjazd do UK to nie tylko praca i funty w oczach, ale też dużo spraw urzędowych jak na przykład zwrot podatku (tax-pol.pl) i rozliczaniem się przed tamtejszym urzędem, podpisywania umów tak o pracę jak i o wynajęcie mieszkania/pokoju ;]

Posty [ 66 do 105 z 105 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Życie w UK - jak zacząć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026