Witam,
był ktoś z Was? z Waszych znajomych? Zastanawiam się nad taki wyjazdem, ale szukam plusów i minusów ![]()
Podobne tematy
O tak ja byłam na Camp America
Plusy są takie :
- można podszkolić język
- poznać amerykaskie życie, które jest zupełnie inne od europejskiego
-poznać nowych ludzi z różnych krajow
- nabrac samodzielnosci
- po campie mozna sie udać podroz zycia po Ameryce ![]()
Minusy:
- duzo formalności przy wyjedzie
- bardzo (podkreslam) ciężka praca na campach - czasem do 16 godzin na dobę
- camp America zdziera ogromną prowizje z twoich zarobków, wiec finansowo ten wyjazd srednio sie opłaca
Jeżeli masz ochote dowiedziec sie wiecej, moją przygodę z CA, bardzo detalicznie opisałam na moim blogu. Nie moge na razie dodawać linków, ale adres znajdziesz w sugnaturze. Oczywiście zajrzeć należy do pod etykietę "Camp America"
Mam nadzieje, ze sie przyda
Kate tak jak ci napisali, Camp America to praca za marne grosze. Naprawde nie polecam ja bylem 4 lata temu na podobnym programie Work & Travel. Jest to dosych podobny program ,z tym ze ja pracowalem w resorcie czyli takim hotelu niedaleko Bostonu. Po pracy ktora trwala 2 miesiace mialem swoj wlasny czas i moglem zostac dalej lub zaczac zyc na wlasna reke. Wybralem Nowy Jork, znajomy z hotelu Meksykanin mial tam rodzine, wiec sie zachaczylismy, wynajelsimy mieszkanie, oni nam zalatwili prace, i przez reszte czasu czyli 4 miesiace mieszkalem i pracowalem w Nowym Jorku. Dodam ze to b5yl najlepszy okres mojego zycia. A co do Campu to o zwiedzaniu raczej mozesz zapomniec, chyba ze masz duzo kasy, i bedzie cie stac aby sie pozniej utrzymac bo z tych zarobionych pieniedzy to nie wiele zdzialasz, ztego co slyszalem od ludzi z campu, to po zakonczeniu pracy, jada do Nowego Jorku na swoj wlasny koszt, i przewaznie wynajmua hotel na dzien lub dwa i wracaja do domu, i oto cale zwiedzanie. Moze tobie sie uda i znajdziesz prace po Campie ale z tego co wiem od znajomych dzisiaj Stany sie zmienily z tym kiedy ja bylem w 2008 roku, ciezko o prace, a co do nauki angielksiego to sie troszke nauczysz, ja przezwyciezylem swoj strach i blokade wewnetrzna przed odezwaniem sie, dzisiaj pracuje za granica i angielski posluguje sie codziennie, wiec tamten czas spedzony w stanach okazal sie nie tylko najwspanialszym okresem mego zycia ale i szkola zycia, odpowiedzialnosci , i systematycznosci. Pozdrawiam i zycze szczescia, jakbys cos wiecej chciala wiedziec to pisz.