netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problem z 2 dwoma córkami

140 odpowiedzi13 450 wyświetleńzałożony przez piotr42, 05.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z 2 dwoma córkami

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 141 z 141 ]

131

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:

Tak czytam twoje niektóre wypowiedzi i widzę, że jesteś dobrym i wrażliwym człowiekiem. Twoje córki mają bardzo dobrego ojca i naprawdę wiem, że potrafisz je dobrze wychować. Każda z nas tu net kobiet na pewno to czuje gdy z Tobą tu rozmawiała, że potrafisz doskonale zastąpić swoim córeczkom mamę. Ja musiałam całe życie zastępować synowi ojca.....czasami nawet wczoraj byliśmy w garażu cały dzień i pomagałam mu przy naprawie samochodu, chociaż za wiele się nie znam...ale potrzebował czyjejś obecności, pewnie gdyby miał tatę byłby z ojcem w tym garażu i tak trochę zrobiło mi się przykro, że mój syn tak naprawdę nigdy nie miał ojca....No tak samo jak Tobie jest pewnie przykro że córki nie mają mamy tak i mi często na odwrót było zawsze bardzo trudno bez ojca dla syna.....Właśnie taki jest ciężki los samotnych rodziców, że muszą być ojcem i matką jednocześnie....to jest naprawdę bardzo trudne. Szczególnie w okresie gdy dzieciaki dojrzewają....to wtedy takie dzieci są bardzo pogubione, bo podświadomie tęsknią za drugim, nieobecnym w ich życiu rodzicem.

Czesc masz racje jestem ale to strasznie wrażliwym człowiekiem,każdy mi to mówi nawet w pracy daję rady widze że ty też sobie świetnie radę dajesz z wychowaniem syna,a masz ciekawe doswiadczenie bo synowi pomagałas przy samochodzie;-) a wiedział że może liczyc na twoją pomoc a ty byłas przy nim i pomagałas.Widzisz moja droga koleąznko w życiu tyle sie komplikuje a trzeba podołac rady jest cieżkie wychowanie jesli jest sie samemu i zastepuje sie drugiego rodzica  sad.Dzieki temu forum moge sie komus wygadac :-) A tak po za tym ja pmagam córkom w róznych sprawach. dużo by tutaj wymieniac.Dziewczyny też tesknia za mamą ale one sobie daja swietnie rady wspominają.Ja bardzo przeżyłem to co sie stało ale jedno nigdy nie siegnełem po alkohol bo to zguba jedynym takim nałogiem to palenie papierosów po prostu stres.Żona raczej nie była by z tego zadowolona że palę ale nie palę tego dużo ograniczam ;-) chociaż dziewczynami sobie urozmaicami w tygoniu fajne wypady.Klaudia dorasta a Sandra też nedługo bedzie w sumie można powiedziec już to sie dzieje wszystko odgapia od Klaudi ;-/ chcoiaż powiem dzisiaj to dla mnie taki dzien praktycznie zdołowany może przez pogode czasami tak mam że nie mam sil na nc a wiem że jutro jak wstane to znów bede miał siłe może to przemęczenie po dyżurze :-(( Też tak masz tzw dołki

132

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

A dzisiaj Klaudia dostała 4 szlaban od mnie pokłociła sie z chłopakiem dokładnie nie wiem o co chodzi ale sie do wiem od Łukasza (jej chłopaka) Niestety po raz kolejny na mnie sie odbiło do czego zdążyłem sie przyzwyczaic ale myśle że zbliża sie weeknd to kara jest na miejscu dla Klaudii ;-( Chciałem po rozmawiac to nie wielki foch.Ok ale do jutra za pewne mi sie wyspowiada albo pojutrze.Kae poniosła za to że jak rzyszła do domu ze swoim fochem czy jak tam wyżyła sie na Sandrze no niestety ale żby młodsza córka mi płakała ooj tak śie nie będe z nią bawił kara do odwołania.Powiem wam dziewczyny że dla Klaudii za wczesnie na miłsoc tzn chłopak itd bo jeśli ma sie odbijac na rodzinie a Klaudie prosiłem tyle razy a miarka sie przebrała ;-(

133 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-03 01:35:43)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:
zakłamani napisał/a:

Tak czytam twoje niektóre wypowiedzi i widzę, że jesteś dobrym i wrażliwym człowiekiem. Twoje córki mają bardzo dobrego ojca i naprawdę wiem, że potrafisz je dobrze wychować. Każda z nas tu net kobiet na pewno to czuje gdy z Tobą tu rozmawiała, że potrafisz doskonale zastąpić swoim córeczkom mamę. Ja musiałam całe życie zastępować synowi ojca.....czasami nawet wczoraj byliśmy w garażu cały dzień i pomagałam mu przy naprawie samochodu, chociaż za wiele się nie znam...ale potrzebował czyjejś obecności, pewnie gdyby miał tatę byłby z ojcem w tym garażu i tak trochę zrobiło mi się przykro, że mój syn tak naprawdę nigdy nie miał ojca....No tak samo jak Tobie jest pewnie przykro że córki nie mają mamy tak i mi często na odwrót było zawsze bardzo trudno bez ojca dla syna.....Właśnie taki jest ciężki los samotnych rodziców, że muszą być ojcem i matką jednocześnie....to jest naprawdę bardzo trudne. Szczególnie w okresie gdy dzieciaki dojrzewają....to wtedy takie dzieci są bardzo pogubione, bo podświadomie tęsknią za drugim, nieobecnym w ich życiu rodzicem.

Czesc masz racje jestem ale to strasznie wrażliwym człowiekiem,każdy mi to mówi nawet w pracy daję rady widze że ty też sobie świetnie radę dajesz z wychowaniem syna,a masz ciekawe doswiadczenie bo synowi pomagałas przy samochodzie;-) a wiedział że może liczyc na twoją pomoc a ty byłas przy nim i pomagałas.Widzisz moja droga koleąznko w życiu tyle sie komplikuje a trzeba podołac rady jest cieżkie wychowanie jesli jest sie samemu i zastepuje sie drugiego rodzica  sad.Dzieki temu forum moge sie komus wygadac :-) A tak po za tym ja pmagam córkom w róznych sprawach. dużo by tutaj wymieniac.Dziewczyny też tesknia za mamą ale one sobie daja swietnie rady wspominają.Ja bardzo przeżyłem to co sie stało ale jedno nigdy nie siegnełem po alkohol bo to zguba jedynym takim nałogiem to palenie papierosów po prostu stres.Żona raczej nie była by z tego zadowolona że palę ale nie palę tego dużo ograniczam ;-) chociaż dziewczynami sobie urozmaicami w tygoniu fajne wypady.Klaudia dorasta a Sandra też nedługo bedzie w sumie można powiedziec już to sie dzieje wszystko odgapia od Klaudi ;-/ chcoiaż powiem dzisiaj to dla mnie taki dzien praktycznie zdołowany może przez pogode czasami tak mam że nie mam sil na nc a wiem że jutro jak wstane to znów bede miał siłe może to przemęczenie po dyżurze :-(( Też tak masz tzw dołki

Nie masz się komuś wygadać drogi kolego? smile fakt w sumie forum to dobre miejsce....jesteśmy wszyscy tu anonimowi i czasami więcej tu można powiedzieć, niż komuś z naszego otoczenia. Ja w sumie to wszystko co tu napisałam na forum nigdy bym nie powiedziała komuś ze swojego otoczenia, bo ze wstydu bym się spaliła, że miałam takie "przeboje".....załapałam doła ostrego po moim ostatnim konkubinacie i zaczęłam tu pisać, bo nie chce z nikim o tym rozmawiać......i tak nikt tego by nie zrozumiał. Tak daję sobie radę z wychowaniem syna, chociaż też różnie było, szczególnie w okresie dojrzewania, teraz już jest właściwie dorosły a niedługo wyprowadza się daleko ode mnie więc nie będę miała w ogóle wpływu na jego życie, co robi i z kim. Najważniejsze, że nie sięgnąłeś po alkohol bo akurat to jest droga donikąd.....Wiem jak jest między dziewczynkami, bo ja byłam tą starszą i moje siostry naśladowały mnie smile a kłótnie były na przykład o ubrania, kosmetyki prawie co dziennie to jest normalne między dziewczynkami....tylko, że z nami rozmawiała dużo mama......a czemu nie masz siły na nic? chociaż powiem Ci, że ja czasami też mam takie dni, bo zaczyna do mnie docierać, że te moje  prawie 20 lat które poświęciłam synowi, już mijają i zostaną mi tylko czasami jego odwiedziny, a wiem że mężczyźni tak bardzo swoich mam nie odwiedzają często....głupio tak 20 lat żyć życiem dzieciaka i nagle trach....i zostaje się samym, dziwne uczucie....kiedyś czytałam o syndromie pustego gniazda....no fajnie, u mnie ten "syndrom" zbliża się wielkimi krokami...kiepskie uczucie.

134 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-03 01:31:10)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:

A dzisiaj Klaudia dostała 4 szlaban od mnie pokłociła sie z chłopakiem dokładnie nie wiem o co chodzi ale sie do wiem od Łukasza (jej chłopaka) Niestety po raz kolejny na mnie sie odbiło do czego zdążyłem sie przyzwyczaic ale myśle że zbliża sie weeknd to kara jest na miejscu dla Klaudii ;-( Chciałem po rozmawiac to nie wielki foch.Ok ale do jutra za pewne mi sie wyspowiada albo pojutrze.Kae poniosła za to że jak rzyszła do domu ze swoim fochem czy jak tam wyżyła sie na Sandrze no niestety ale żby młodsza córka mi płakała ooj tak śie nie będe z nią bawił kara do odwołania.Powiem wam dziewczyny że dla Klaudii za wczesnie na miłsoc tzn chłopak itd bo jeśli ma sie odbijac na rodzinie a Klaudie prosiłem tyle razy a miarka sie przebrała ;-(

Tak to prawda wszystkie kłopoty z dziećmi odbijają się na nas rodzicach. Masz dwoje dzieci to myślę relacje między nimi są trudniejsze do "opanowania" przez jednego rodzica....Ja nie wiem czy bym dała sama radę wychowywać na przykład: dwóch synów, pewnie dziś bym była cała siwa z kłopotów....i leczyła się u terapeuty...Nie możesz swojej córce zabronić mieć chłopaka, bo młodzieńcza miłość może dla nas wydawać się śmieszna ale dla dzieciaków  w tym wieku jest najważniejsza na świecie...Znam przypadek, gdzie rodzice 15- latkowi zabronili kontaktów z jego dziewczyną i on tego samego dnia popełnił samobójstwo..Musisz być bardzo ostrożny i delikatny w tej kwestii,a szczególni uczuć  bo 15, 16 lat itd to jest trudny wiek i można popełnić błąd który później się będzie zawsze żałować.

135

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:
piotr42 napisał/a:

A dzisiaj Klaudia dostała 4 szlaban od mnie pokłociła sie z chłopakiem dokładnie nie wiem o co chodzi ale sie do wiem od Łukasza (jej chłopaka) Niestety po raz kolejny na mnie sie odbiło do czego zdążyłem sie przyzwyczaic ale myśle że zbliża sie weeknd to kara jest na miejscu dla Klaudii ;-( Chciałem po rozmawiac to nie wielki foch.Ok ale do jutra za pewne mi sie wyspowiada albo pojutrze.Kae poniosła za to że jak rzyszła do domu ze swoim fochem czy jak tam wyżyła sie na Sandrze no niestety ale żby młodsza córka mi płakała ooj tak śie nie będe z nią bawił kara do odwołania.Powiem wam dziewczyny że dla Klaudii za wczesnie na miłsoc tzn chłopak itd bo jeśli ma sie odbijac na rodzinie a Klaudie prosiłem tyle razy a miarka sie przebrała ;-(

Tak to prawda wszystkie kłopoty z dziećmi odbijają się na nas rodzicach. Masz dwoje dzieci to myślę relacje między nimi są trudniejsze do "opanowania" przez jednego rodzica....Ja nie wiem czy bym dała sama radę wychowywać na przykład: dwóch synów, pewnie dziś bym była cała siwa z kłopotów....i leczyła się u terapeuty...Nie możesz swojej córce zabronić mieć chłopaka, bo młodzieńcza miłość może dla nas wydawać się śmieszna ale dla dzieciaków  w tym wieku jest najważniejsza na świecie...Znam przypadek, gdzie rodzice 15- latkowi zabronili kontaktów z jego dziewczyną i on tego samego dnia popełnił samobójstwo..Musisz być bardzo ostrożny i delikatny w tej kwestii,a szczególni uczuć  bo 15, 16 lat itd to jest trudny wiek i można popełnić błąd który później się będzie zawsze żałować.

Cześc powiem tobie syna masz dorosłego wychowałas go naprawdę bardzo dobrze bo po rozmowach z tobą widze że też jestes dobrą osobą i jednocześnie mamą swoją role dobrze spełniłaś smile) Też zostałas poszkodowana przez życie Ale teraz należy tobie sie odpoczynek możesz wiele rzewczy robic no wiadomo samemu jest cięzko (samotnemu) ale faceci to łajdaki ;-) nie zaprzątaj sobie nimi głowy smile) bedziesz miała dla siebie dużo czasu.Odpoczniesz bo to sie tobie należy.

Przez wychowanie córek też dostałem lekkich siwych włosów ale malutko ale nie tylko wychowanie córek,stres,nocki, robią swoje kiedyś Sandra jak kło mnie leżała to mi powiedziała tata wiesz że masz siwe odrosty ;-/ byłem przerażony ale nie ma ich dużo jakies pojedyncze smile) I tak jak na swój wiek to bardzo młodo wyglądam bo dbam o siebie no gdybyb nie fajki sad( Z dziewczynami obchodze sie jak z jajkiem jak mi to zarzucono na forum ale powinienem.Kary dla dziewczyn to są łagodne jak pierwszy raz zastosowałem karę dla Klaudii zakaz wychodzenia przez weekend a wtedy wiedziałem że ona miała zaplanowany dzien to jak miała tą karę to powiem tobie też głupio sie czułem bo szkoda mi było Klaudii bardziej mnie było przykro no ale musiałem to jakos ukryć że jestem stanowczy smile i udało sie.Klaudia niech ma swoją miłosc ja im do tego nie bronie.Klaudia swoim zachowaniem przegieła nawet z jej chłopakiem rozmawiałem.To kara bedzie dla niej dobra może jeszcze zrozumie pare rzeczy.Mojego dobrego kolegi który zawsze mnie wspiera jego Żona przychodzi od czasu do czasu
pomaga mi daje dobre rady córkom w końcu kobitka więc dogadują sie fajnie alle niestety ona też niedługo urodzi i nie bedzie mogła mi pomagac np zostawac z dziewczynami czy jakies wypady z nimi do miasta.Ja sie zdązyłem przyzwyczaic do samotnego wychowywania córek jest cieżko bo to nie jest łatwe zadanie ale nie mogłem opiscic córek w koncu to moje ksieżniczki i moim zadaniem prawdziwym zadaniem ojca jest ich wychowanie a czy cieżko na to nie patrze;-) Powiem czego sie tak naprawde boje nie lubię snów kiedy mi sie żona sni dlatego że ja wtedy nie wiem czy to sen to naprawdę sie dzieje i wtedy jest najgorsze kiedy cżłowiek budzi sie a w pokoju pustka ciemno wtedy wstaje już nie moge spac a jest godzina 24 i tak do 6 rano siedze i se przerwacam na bok.Lekarz mi przypisał tabletki na sen ale kupiłem i nigdy ich nie wziełem bo szkoda wątroby.Mam nadzieje że te sny znikną chciałbym bo tyle razy ile one sie pojawiają a w miesiacu bywa tak 3 razy to jestem podłamany,teśknie wtedy za żoną,myslę o niej, asz pózniej dochodzi że nie mam czasami sił tak jak napisałem powyżej.

136 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-03 22:02:33)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:
zakłamani napisał/a:
piotr42 napisał/a:

A dzisiaj Klaudia dostała 4 szlaban od mnie pokłociła sie z chłopakiem dokładnie nie wiem o co chodzi ale sie do wiem od Łukasza (jej chłopaka) Niestety po raz kolejny na mnie sie odbiło do czego zdążyłem sie przyzwyczaic ale myśle że zbliża sie weeknd to kara jest na miejscu dla Klaudii ;-( Chciałem po rozmawiac to nie wielki foch.Ok ale do jutra za pewne mi sie wyspowiada albo pojutrze.Kae poniosła za to że jak rzyszła do domu ze swoim fochem czy jak tam wyżyła sie na Sandrze no niestety ale żby młodsza córka mi płakała ooj tak śie nie będe z nią bawił kara do odwołania.Powiem wam dziewczyny że dla Klaudii za wczesnie na miłsoc tzn chłopak itd bo jeśli ma sie odbijac na rodzinie a Klaudie prosiłem tyle razy a miarka sie przebrała ;-(

Tak to prawda wszystkie kłopoty z dziećmi odbijają się na nas rodzicach. Masz dwoje dzieci to myślę relacje między nimi są trudniejsze do "opanowania" przez jednego rodzica....Ja nie wiem czy bym dała sama radę wychowywać na przykład: dwóch synów, pewnie dziś bym była cała siwa z kłopotów....i leczyła się u terapeuty...Nie możesz swojej córce zabronić mieć chłopaka, bo młodzieńcza miłość może dla nas wydawać się śmieszna ale dla dzieciaków  w tym wieku jest najważniejsza na świecie...Znam przypadek, gdzie rodzice 15- latkowi zabronili kontaktów z jego dziewczyną i on tego samego dnia popełnił samobójstwo..Musisz być bardzo ostrożny i delikatny w tej kwestii,a szczególni uczuć  bo 15, 16 lat itd to jest trudny wiek i można popełnić błąd który później się będzie zawsze żałować.

Cześc powiem tobie syna masz dorosłego wychowałas go naprawdę bardzo dobrze bo po rozmowach z tobą widze że też jestes dobrą osobą i jednocześnie mamą swoją role dobrze spełniłaś smile) Też zostałas poszkodowana przez życie Ale teraz należy tobie sie odpoczynek możesz wiele rzewczy robic no wiadomo samemu jest cięzko (samotnemu) ale faceci to łajdaki ;-) nie zaprzątaj sobie nimi głowy smile) bedziesz miała dla siebie dużo czasu.Odpoczniesz bo to sie tobie należy.

Przez wychowanie córek też dostałem lekkich siwych włosów ale malutko ale nie tylko wychowanie córek,stres,nocki, robią swoje kiedyś Sandra jak kło mnie leżała to mi powiedziała tata wiesz że masz siwe odrosty ;-/ byłem przerażony ale nie ma ich dużo jakies pojedyncze smile) I tak jak na swój wiek to bardzo młodo wyglądam bo dbam o siebie no gdybyb nie fajki sad( Z dziewczynami obchodze sie jak z jajkiem jak mi to zarzucono na forum ale powinienem.Kary dla dziewczyn to są łagodne jak pierwszy raz zastosowałem karę dla Klaudii zakaz wychodzenia przez weekend a wtedy wiedziałem że ona miała zaplanowany dzien to jak miała tą karę to powiem tobie też głupio sie czułem bo szkoda mi było Klaudii bardziej mnie było przykro no ale musiałem to jakos ukryć że jestem stanowczy smile i udało sie.Klaudia niech ma swoją miłosc ja im do tego nie bronie.Klaudia swoim zachowaniem przegieła nawet z jej chłopakiem rozmawiałem.To kara bedzie dla niej dobra może jeszcze zrozumie pare rzeczy.Mojego dobrego kolegi który zawsze mnie wspiera jego Żona przychodzi od czasu do czasu
pomaga mi daje dobre rady córkom w końcu kobitka więc dogadują sie fajnie alle niestety ona też niedługo urodzi i nie bedzie mogła mi pomagac np zostawac z dziewczynami czy jakies wypady z nimi do miasta.Ja sie zdązyłem przyzwyczaic do samotnego wychowywania córek jest cieżko bo to nie jest łatwe zadanie ale nie mogłem opiscic córek w koncu to moje ksieżniczki i moim zadaniem prawdziwym zadaniem ojca jest ich wychowanie a czy cieżko na to nie patrze;-) Powiem czego sie tak naprawde boje nie lubię snów kiedy mi sie żona sni dlatego że ja wtedy nie wiem czy to sen to naprawdę sie dzieje i wtedy jest najgorsze kiedy cżłowiek budzi sie a w pokoju pustka ciemno wtedy wstaje już nie moge spac a jest godzina 24 i tak do 6 rano siedze i se przerwacam na bok.Lekarz mi przypisał tabletki na sen ale kupiłem i nigdy ich nie wziełem bo szkoda wątroby.Mam nadzieje że te sny znikną chciałbym bo tyle razy ile one sie pojawiają a w miesiacu bywa tak 3 razy to jestem podłamany,teśknie wtedy za żoną,myslę o niej, asz pózniej dochodzi że nie mam czasami sił tak jak napisałem powyżej.

No tak mężczyźni są łajdaki:) fajne stwierdzenie szczególnie z ust mężczyzny:) nie wiem.....może i tak jest ale czasami myślę że szczególny typ mężczyzn ma na mnie "oko". Niestety nie interesowali się mną nigdy mili, grzeczni mężczyźni mimo że ja właśnie mam taki charakter, tylko same typy "spod ciemnej gwiazdy", nie wiem czemu tak jest....Ja taka spokojna, a jak zwrócił na mnie uwagę jakiś mężczyzna to owszem po studiach ale charakter brrrrrrrrr.........zawsze największe "oszołomy" chyba nie przesadzę jak napiszę w Polsce.....No cóż mam takiego pecha....to tyle o mnie....Musi być bardzo ciężko kiedy umrze partner, którego się kochało? ja tego nie doświadczyłam, bo zawsze rozstawaliśmy się z wielkim hukiem i na ogół nikt nikogo potem nie kocha....i nikt za nikim nie tęskni..... Skoro wyglądasz tak młodo to ile masz lat? smile Myślę, że bardziej by mi było ciężko gdyby umarł mi mężczyzna, którego kochałam, bo nie wiem czy kiedykolwiek umiałabym się pogodzić z jego śmiercią....jak z partnerem się rozstaje, to jest inaczej bo zostaje raczej złość, niż jakieś uczucie....w sumie ja po rozstaniu z konkubentem też tak samo jak Ty budziłam się w nocy i nie mogłam spać, tak przez osiem miesięcy, ale to jest inaczej bo nic do siebie nie czujemy, bo się rozstaliśmy......Syna wychowałam dobrze, ale zapewniam Cię że nie raz muszę być "mężczyzną" w spódnicy.......Tak, jeśli chodzi o wychowywanie córek trzeba być bardzo ostrożnym i nie wolno  za dużo dawać kar....bo można przekroczyć granicę....Trochę na pewno będzie Ci ciężej bez pomocy Twojego kolegi żony, to jednak kobieta zawsze na pewno coś kobiecego wnosi do Twojego i córek domu smile ale musimy sobie radzić w końcu jesteśmy samotnymi rodzicami i nie wolno poddawać się....

137

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Cześć smile Fajnie napisałas z pod ciemnej gwiazdy wink i zdarzają sie tacy łajdacy.Na pewno n ie raz ciebie zranili to nie faceci tylko du pki nie umieja kochac nic nie umieja nawet nie nadają sie do związków. Lepiej byc samemu ale życze tobie z całego serducha żebyś znalazła tą drugą połówke smile i byś była szczesliwa.Uwierz mi że jak byscie byli razem to byś sie wykonczyłabyś sie koleżanko.Zazwyczaj faceci umią udawc przez jakis czas że ok  mili,uczuciowi itd ale później jak to sie mówi wychodzi szydło z worka ;-/ Jeśli chodzi o mój wiek to tobie powiem 41lat ale kazdy daje mi 37 lat bo nie wyglądam na starego  smile))) Ja zawsze mówię tak na zewnątrz wyglądam młodo jak to mi mówią w pracy ale ja zawsze odpowiadam i co z tego jak w głębi duszy jestem stary ;-//tak odpowiadam. Nikomu nie życze tego co w moim życiu sie wydarzyło,no cóż tak miało byc dnia na dzien próbuje sobie uswiadomic że żona nie wróci do mnie że trzeba sie otrząsnąć z tego mija 2 lata od jej smierci ale ja sie do tego bardzo wolno pozbierałem.5miesiecy temu kolega mnie poznał z taką Kobietą 34lata ładna dziewczyna wykształcona ale miedzy nami może było oki ale ona nie mogła chyba zaakceptowac dziewczyn (córek) i sam powiedziała mi to wprost że ona do mnie nic nie ma że jestem przystojny itd  ale dała mi do zrozumienia że chodzi o córki. No i niewspomnę o tym że dwa razy mnie sama zaciągneła no wiadomo gdzie zerwalismy ze sobą kontakt o tamtej pory nawet nie próbuje szukac inne priorytrty zdałem sobie sprawe żę w takim związku jak wyżej opisałem to nie dałbym skrzywdzic moch córek dlatego wybieram opcje odchowac moje córki  a na mnie przyjdzie czas.;-)

138 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-04 23:41:55)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

W sumie ja  nie szukam już drugiej połówki bo nie wierzę, że w ogóle taka moja połówka istnieje....zniechęciłam się do związków......Ja też wyglądam młodziej tak ok. 35 lat, no u mnie w rodzinie akurat to jest genetyczne,zawsze o prawie 10 lat młodziej wyglądamy....byłam niedawno w konkubinacie z mężczyzną, który wychowywał córki, dziewczynki były fajne, lubiłyśmy się do momentu, gdy ich mama nie wtrąciła się w nasze relacje i niestety dużo napsuła mi....To co budowałam z jej córkami i naprawdę było super.... to ta kobieta potrafiła zniszczyć. Młodsza mnie bardzo lubiła i do dziś ją wspominam, bo przywiązałam się do niej....Miałam też problemy z ich tatą, bo nadużywał alkoholu, ogólnie było trudno i dlatego "wylądowałam" na tym forum....Nigdy tak się nie zniechęciłam do związku jak po tym dwu letnim...
Pierwszy raz w życiu miałam do czynienie z kimś kto nadużywa alkoholu i jakoś tak wyszło że zaczęłam tu pisać, dużo kobiet jest tu bardzo mądrych, które próbują wyciągnąć kogoś z "doła",bardzo cenię sobie to forum bo jest tu dużo ludzi wykształconych i nawet pomogło mi to co kobiety tu piszą, bo zrozumiałam że byłam przez te dwa lata z bardzo trudnym mężczyzną. Ostatnio nawet chciał do mnie wrócić, ale nic z tego, nie mam zamiaru patrzeć na jego  smutne życie...Jego ulubiony spacer niedzielny, to cmentarz sad....jest w moim wieku, a ma takiego "doła", że nie mam zamiaru wpaść z nim w ten jego dół.....Wolę żyć sama niż z takim strasznym ponurakiem, pesymistą i zdołowanym wiecznie ....My rozstaliśmy się przez niego przede wszystkim i przez jego eks, bo nam dużo psuła....Mężczyzna jak ma dzieci i to samo dotyczy kobiety, gdy zaczynają związek z kimś powinni umieć rozróżnić jak wygląda miłość do dzieci a jak do kobiety.....inna jest całkiem miłość do dzieci a inna do partnera, wiem że jest to bardzo trudno "wyważyć" aby nikt nie był urażony ani dzieci ani też partner, właśnie brak tej umiejętności powoduje że związki się rozpadają, uważam że całkiem niepotrzebnie.....bo wcale to nie jest trudne, tylko wystarczą chęci ze strony obojga.

139 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-03-05 00:06:21)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:

W sumie ja  nie szukam już drugiej połówki bo nie wierzę, że w ogóle taka moja połówka istnieje....zniechęciłam się do związków......Ja też wyglądam młodziej tak ok. 35 lat, no u mnie w rodzinie akurat to jest genetyczne,zawsze o prawie 10 lat młodziej wyglądamy....byłam niedawno w konkubinacie z mężczyzną, który wychowywał córki, dziewczynki były fajne, lubiłyśmy się do momentu, gdy ich mama nie wtrąciła się w nasze relacje i niestety dużo napsuła mi....To co budowałam z jej córkami i naprawdę było super.... to ta kobieta potrafiła zniszczyć. Młodsza mnie bardzo lubiła i do dziś ją wspominam, bo przywiązałam się do niej....Miałam też problemy z ich tatą, bo nadużywał alkoholu, ogólnie było trudno i dlatego "wylądowałam" na tym forum....Nigdy tak się nie zniechęciłam do związku jak po tym dwu letnim...
Pierwszy raz w życiu miałam do czynienie z kimś kto nadużywa alkoholu i jakoś tak wyszło że zaczęłam tu pisać, dużo kobiet jest tu bardzo mądrych, które próbują wyciągnąć kogoś z "doła",bardzo cenię sobie to forum bo jest tu dużo ludzi wykształconych i nawet pomogło mi to co kobiety tu piszą, bo zrozumiałam że byłam przez te dwa lata z bardzo trudnym mężczyzną. Ostatnio nawet chciał do mnie wrócić, ale nic z tego, nie mam zamiaru patrzeć na jego  smutne życie...Jego ulubiony spacer niedzielny, to cmentarz sad....jest w moim wieku, a ma takiego "doła", że nie mam zamiaru wpaść z nim w ten jego dół.....Wolę żyć sama niż z takim strasznym ponurakiem, pesymistą i zdołowanym wiecznie ....My rozstaliśmy się przez niego przede wszystkim i przez jego eks, bo nam dużo psuła....Mężczyzna jak ma dzieci i to samo dotyczy kobiety, gdy zaczynają związek z kimś powinni umieć rozróżnić jak wygląda miłość do dzieci a jak do kobiety.....inna jest całkiem miłość do dzieci a inna do partnera, wiem że jest to bardzo trudno "wyważyć" aby nikt nie był urażony ani dzieci ani też partner, właśnie brak tej umiejętności powoduje że związki się rozpadają, uważam że całkiem niepotrzebnie.....bo wcale to nie jest trudne, tylko wystarczą chęci ze strony obojga.

te geny ja te semae mam geny ale i dobrze że tak jest smile) z tymi genami tzw młodzinecze.trudny związek jaki cie spotkał nie masz po co wracac taka osoba jak osoba którą opisałas że wiecznie zdołowana,ponurak itd to osoba typu o małej ocenie o sobie a też osoba emocjonalna najprawdopodbniej taka osoba potrzebuje jakiejss pomocy sad( Po za tym najprawdopbobniej wlyw rodziców Ojciec alkoholik a matka trzyma syna w szyku dlatego ciebie piętnował i chciała uprzykszyc tobie życie jak to bym okresił wieczna mamuska synusia.Wieczny spacer niedzielny to jakis rytułał kultowany przeż matke ;-((.Miałas bardzo dobre relacje z tymi jego córkami jak ta młodsza ciebie polubiła to wązne bo dzieci mają ten zmysł kiedy wyczuwaja dobrą osobę i ciepłą a ty nia jestes smile A dlaczego eks sie wtrąciła jak chcesz to podam tobie moje gg do poagadania? jesli tylko chcesz Teraz musze spadac na dyżur to moje gg 41405083

140 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-05 16:13:47)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Dziękuję za numer gg, jesteś bardzo miły smile skoro uważasz że fajnie by było się lepiej poznać smile w sumie Ty jesteś też poszkodowany, bo straciłeś kogoś, kto był dla Ciebie całym światem.....różnimy się tym, że ja nigdy nikogo takiego nie znałam, kto byłby dla mnie tak ważny smile i tak jesteś szczęściarem, bo przeżyłeś prawdziwe uczucie w życiu....tylko niestety ta kobieta umarła....Musisz pogodzić się z jej śmiercią, bo inaczej nigdy nie zaczniesz żyć.....ja już powoli jakoś godzę się z tym, że musiałam odejść od faceta, który był ciężko chory, po prostu nie miałam wyjścia....łączyło nas coś bardzo fajnego ale musiałam być twarda i go zostawić, miał silną depresję i w sumie mnie "zdołował" tym swoim pesymizmem, zawsze tryskałam humorem a dzięki niemu załapałam super "doła'....i tu "wylądowałam" ale bardzo fajni są tu ludzie, naprawdę....mimo że nas nie znają starają się nam pomóc....i wyczuwam, że czasami piszę z psychologiem....sama jestem po studiach i wyczuwam, kto jest psychologiem...

Posty [ 131 do 141 z 141 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z 2 dwoma córkami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026