rozdarta miedzy dwoma facetami:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozdarta miedzy dwoma facetami:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: rozdarta miedzy dwoma facetami:(

witam kobietki, moja historia jest krotka lecz bardzo mnie meczy.. dodam na poczatku ze sprawa dotyczy mnie-19latki, A.-20latka i K.-22latka.
poznalam 4miesiace temu A. w bardzo zabawnych okolicznosciach, po tygodniu rozmawiania przez telefon poszlismy razem na pewna wazna impreze, szczerze mowiac nie bylam za bardzo zainteresowana ta znajomoscia, jednak po glebszym zastanowieniu pomyslalam ze w sumie nic nie trace TYLKO rozmawiajac, A. nie byl w moim typie-ani wygladem ani osobowoscia chodziac ma cechy charakteru ktorych szukalam. okazalo sie jednak, ze chyba zauroczylam A. ktory miesiac przed poznaniem mnie zerwal ze swoja dziewczyna ktora go kochala na zaboj, a ktora dowiedziawszy sie o mnie, rozpoczela taka 'rywalizacje', a ze ja mam duzo cech charakteru typowych dla faceta to poczulam chec rywalizacji wiedzac,ze A.ine chce byc juz ze swoja ex na 100000% (widzialam tez jak go to rajcowalo ze 2panny tak jakby walcza, nie chcialam juz nic mowic ze troche z tego sie podsmeiwalam) no ale mimo wsyztko... hmm po jakims miesiacu po raz pierwszy mnie pocalowal, juz wtedy wiedzialam ze nic z tego nie bedzie-nie poczulam NIC.zadnych motylkow w brzuchu,zadnego sciskania zoladka..bylam po prostu usmiechcnieta,moze szczesliwa ze taki chlopak sie mna zainteresowal-wysoki,podobno przytojny(nie w moim guscie),nie porywczy,nie nerwowy,wyluzowany,cieply,uprzejmy,b dobrze wychowany,nie balaganiarz....aj moglabym tak wymieniac, oczywiscie posiada duzo wad ktorych nie lubie u ludzi ale o nich mzoe pozniej. hmm nasza znajomsc nadal sie rozwijala i zaczynalam miec wyrzuty sumienia ze draze cos,o czym wiem ze nie ma sensu bo ja sie w nim nie zaocham-wmawialam sobie ze wsyztsko co on pisze to nie prawda,ze nie moge sie w nim zakochac, widzilam jak zerwal ze swoja ex i balam sie tego samego, poza tym, chyba zostala mi gleboka blizna po poprzednim chlopaku w ktorym bylam szalenczo zakochana i ktory mnei niezwykle zranil swoim zachowaniem-najladniejszy facet w szkole,najwiekszy babiarz za razem, takze same wiecie czym mnie zranil. boje sie ze kocha sie tak na prawde tylko raz,a pozniej wspomina:( ale wracajac do A.-coraz czesciej mialam wrazenie ze JA jako osoba go nie interesuje. nie czulam ze chce mnie poznawac, nie czulam,ze interesuje go to co mowie, mialam wrazenie,ze chcoalby mowic tylko o sobie, najgorsze bylo pisanie smsow-przez pierwsze 2tyg byl to dialog, pozniej mimo ze to on caly czas do mnie zagaduje,niby ciekawi go co u mnie slychac, rozpocza sie jednostronny monolog;/ z mojej strony rzecz jasna, poniewac opodwiadal mi czesto pojedyczymi zdaniami ktore mialy na celu zadawanie MU pytan, pytanie sie O NIEGO, a kied wtracilam cos o sobie,otrzymywalam odp w stylu ,,a ja'', ,,a u mnie'', ,,bo ja''............ bardzo przypomina mi moja siostre z ktora dlugo nmie moglam dojsc do porozumienai ze wzgl an to ze musze ja non stop ciagnac za jezyk bo jest tak samo jak A. troche niesmiala itp. lecz pomimo tej niesmialosci chyba pod wplywem chwili podczas rozmowy na temat dzieczyn (?)nie pamietam dokladnie, A. napisal mi ze jego brat ma go za niezlego babiarza:/ wtedy mialam ochote napsiac-aha to chyba skoncyzmy ta znajomosc bo ni mam zamiaru po raz2przezywac tego samego. ale nie zrobilam tego,zaluje. jest tez jdna rzecz dla ktorej CHYBA go wykozystalam-pomogl mi DOLECZYC moja depresje,poniewaz jego 'obecnosc'(uczymy sie w innych miastach,widzimy na zywo co tydzien)dodawala mi radosci....dodam jeszcze ze moglabym miec wyrzuty gdybym zerwala z A., bo duzo osob bylo zaangazowanych w nasze zapoznanie sie,moja mama bardzo go polubila, kolezanka ktora zna jego ex powiedziala mi,ze tamta zapytala sie ostatnik czy go nie skrzywdze.......wtedy scisnelo mnie jeszcze bardziej, a dlaczego? moze powinnam zaczac krotka historie o K. K.odezwal sie do mnie przez internet jakies pol roku temu, nie chcialam wtedy niestety z nikim gadac,mialam ogromne probley osobiste. jednak niedawno odezwal sie do mnie ponownie-jego 1wiadomosc, tak 1 tak bardzo mnie zauroczyla ze az sie zdziwilam-pomyslalam, ho ho ma niezly bajer i elokwencje, ale w koncu wymienikismy sie nr telefonow, rozpoczelismy rozmwaiac przez sms i......... czulam scisk zoladka kiedy czytalam kazda wiadomosc pelna interesujacyh tresci, pragnelam kontaktu z nim,czeklam az mi odpisze i co odpisze, to glupie, ale bardzo bardzobardzo mnie ciekawi jego osobowosc, rozmawia mi sie z nim swietnie, w koncu jest to zywiolowy dialog.K. caly czas mowi mi o tym co czuje,ze to moze wydawac sie glupie bo rozmawiamy tylko 3dni a on czuje ze mu na mnie zalezy,ze oierwszy raz ma cos takiego i wiele wiele innych bardzo milych i radosnych dla mnie rzeczy... szczerze?ja tez odrazu poczulam ze to cos niezwyklego....bylo mi jednak strasznie szkoda A:( oczywiscie powiedzialam K o A, jednakA o K nie. K powiedzialam ze mam wielki metlik w glowie co do A, a on powiedzial ze to moje uczucia,moj rozum i zrobie tak jak bd mi podpowiadalo serce, a mu pozostalo czekac na moja decyzje. mysle jednak,ze facetowi wlaczyla sie wola rywalizacji o mnie i dlatego caly czas pisze mi co czuje-niby, bo ja jakos do konca w to nie wierze chociaz odrazu zauwazylam ze jest ze mna maksymalnie szczery-naiwne? nie wiem..

wszytskiego nie napisalam na pewno, moze macie jakies poytania by rozwiazac to bardziej psychologicznie?:P

i teraz nei wiem co robic. mam do wyboru dwoch facetow. aa zapomnailam powiedziec, ostatnio A. powiedzial nmi sie mnie kocha a ja?mnie zamurowalo.i powiedzialam-zamurowalo mnie.jednak po kilku min powiedzialam ze mi sie podoba ale do zakochanai potrzebuje tyyyyle czasu....
mysle,ze chyba pownnam dac sobie wiecej czasu, poznac K., zobaczyc czy tylko sie zauroczylam, jakie ma cechy charakteru, czy ja-ognik, dopelnie sie z nim-woda czy bedziemy sie drzec:D A.jest taka woda, moze ktorche..nudna?:( wiem jestem nei dojrzala............... sama nei wiem.. to jest nei w porzatku w stosunku do A.....szkoda mi go,taki fajny chlopak.



czekam na wasze odpowiedzi kobietki, pozdrawiam goraco

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozdarta miedzy dwoma facetami:(
stefanel napisał/a:

hmm po jakims miesiacu po raz pierwszy mnie pocalowal, juz wtedy wiedzialam ze nic z tego nie bedzie-nie poczulam NIC.zadnych motylkow w brzuchu,zadnego sciskania zoladka..bylam po prostu usmiechcnieta,moze szczesliwa ze taki chlopak sie mna zainteresowal

To trochę wygląda tak, jakbyś utrzymywała z nim bliższy kontakt i ciągnęła go, ponieważ podobało Ci się, że chłopak który podoba się innym, ugania się za Tobą. Ponad to dowartościowywał Cie.

stefanel napisał/a:

hmm nasza znajomsc nadal sie rozwijala i zaczynalam miec wyrzuty sumienia ze draze cos,o czym wiem ze nie ma sensu bo ja sie w nim nie zaocham

Wiedząc, że nic z tego nie będzie nie powinnaś dawać chłopakowi nadziei. Ewentualnie mogłaś z nim porozmawiać i powiedzieć, że póki co nic nie czujesz. Ty jednak dawałaś mu nadzieje, mimo iż widziałaś, że mu zależy.

stefanel napisał/a:

A. napisal mi ze jego brat ma go za niezlego babiarza:/ wtedy mialam ochote napsiac-aha to chyba skoncyzmy ta znajomosc bo ni mam zamiaru po raz2przezywac tego samego.

Mogłaś faktycznie tak napisać lub ewenetualnie zapytać czy taka jest prawda.

stefanel napisał/a:

CHYBA go wykozystalam-pomogl mi DOLECZYC moja depresje,poniewaz jego 'obecnosc'(uczymy sie w innych miastach,widzimy na zywo co tydzien)dodawala mi radosci...

A on mógł Ciebie wykorzystać. Był świeżo po związku. Wiesz jak to jest z jednego związku pchać się w drugi..

stefanel napisał/a:

dodam jeszcze ze moglabym miec wyrzuty gdybym zerwala z A., bo duzo osob bylo zaangazowanych w nasze zapoznanie sie,moja mama bardzo go polubila, kolezanka ktora zna jego ex powiedziala mi,ze tamta zapytala sie ostatnik czy go nie skrzywdze.......

Przejmowanie się tym co powiedzą inni na wasze 'rozstanie' jest najmniej istotne. Najważniejsze jest to co WY, Ty i on czujecie. Nie możesz być z kimś dlatego, bo inni coś będą mówić. Tobie ma być z nim dobrze.

stefanel napisał/a:

to glupie, ale bardzo bardzobardzo mnie ciekawi jego osobowosc, rozmawia mi sie z nim swietnie, w koncu jest to zywiolowy dialog.

I tu już masz choćby odpowiedź na swoje wątpliwości. K Cie interesuje a A nie.

stefanel napisał/a:

i teraz nei wiem co robic. mam do wyboru dwoch facetow.

Teoretycznie masz wybór, ale tak naprawdę od początku odrzucałaś w myśli A, także dalej nic nie ulegnie zmianie.

stefanel napisał/a:

aa zapomnailam powiedziec, ostatnio A. powiedzial nmi sie mnie kocha a ja?mnie zamurowalo.i powiedzialam-zamurowalo mnie.jednak po kilku min powiedzialam ze mi sie podoba ale do zakochanai potrzebuje tyyyyle czasu....

Nie ma czegoś takiego, że można kogoś pokochać z czasem. Można po prostu nie być tego pewnym w danym czasie. Przestań robić mu nadziei.

stefanel napisał/a:

mysle,ze chyba pownnam dac sobie wiecej czasu, poznac K., zobaczyc czy tylko sie zauroczylam, jakie ma cechy charakteru

To na pewno. Ale poznając K, nie dawaj nadziei A. Mam wrażenie, że boisz się że z K nie wyjdzie dlatego nie chcesz zakończyć tego z A.
Bądź fair i powiedz A prawdę.

'Serce kobiety to ocean pełen tajemnic' smile:*

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozdarta miedzy dwoma facetami:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018