Piotr
nie znam ciebie a juz bardzo lubie, juz tlumacze dlaczego.
mam kolege, ktorego poznalam gdy mial 2malych chlopcow i zone, po ponad 5latach znajomosci sytulacja wyglada tak ze rozwiodl sie z zona pijaczka i otrzymal opieke nad chlopcami (maja chyba 7 i 19lat) i nie umiem okreslic slowami jak go podziwiam, radzi sobie wspaniale, chlopcy chodza do szkoly, on pracuje, potrafi przygotowac obiad i zajac sie mieszkaniem-jestem jemu pelna podziwu, malo tego od roku poznal kobiete, ktora wiem ze chce zrobic jako matke dla swoich synow bo sa bardzo spragnieni milosci. czesto zostaje z chlopcami nawet na noc i przytulaja sie bardzo, mimo ze przy kolegach to mali twardziele:)
mysle ze potrafie pojac jak ci ciezko, widze po tym koledze jak bije sie z myslami czy dobrze postepuje, dla tego uwazam ze twoje analizowanie sprawy to normalna sprawa.
no a dodatkowo masz takie samo nik jak moj maz:)
a co do sukcesow...wiesz moj najwiekszy sukces to dwoje dzieci i maz a waga...wciaz za duzoa i po roku wypalilam sie z zapalem odchudzania, ale fakt(powiem nie skromnie) mam ten charakterek:)
Zawsze trzeba wierzyc w siebie podam tobie tytuł Tilt-zawsze musisz wierzyc w siebie bardzo dobry utwór. Moja Sandra czesto sie do mnie przytula jesli chodzi o Klaudię to czasami chyba że chodzi o tata na kino,itd to wtedy czesciej spryciara sie przytula
)Zawodu jestem ratownikeim patrze na ciepienia innych ludzi.Najgorsze dla mnie gdy wieziemy małe dzieci ledwie sie urodziła mała kruszyna a musimy wiesc do szpita oddalonego o prawie 200km Nie nawidze słuchac lekarzy w karetce że mówią to dziecko nie ma sznas na przezycie parę razy mi sie zdarzyło słyszec zawsze na inkubatorze na którym przewozimy niemowlaka kładę misia
) To ciekawa historia to co napisałaś
)