netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problem z 2 dwoma córkami

140 odpowiedzi13 449 wyświetleńzałożony przez piotr42, 05.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z 2 dwoma córkami

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 141 ]

66

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

Piotr
nie znam ciebie a juz bardzo lubie, juz tlumacze dlaczego.
mam kolege, ktorego poznalam gdy mial 2malych chlopcow i zone, po ponad 5latach znajomosci sytulacja wyglada tak ze rozwiodl sie z zona pijaczka i otrzymal opieke nad chlopcami (maja chyba 7 i 19lat) i nie umiem okreslic slowami jak go podziwiam, radzi sobie wspaniale, chlopcy chodza do szkoly, on pracuje, potrafi przygotowac obiad i zajac sie mieszkaniem-jestem jemu pelna podziwu, malo tego od roku poznal kobiete, ktora wiem ze chce zrobic jako matke dla swoich synow bo sa bardzo spragnieni milosci. czesto zostaje z chlopcami nawet na noc i przytulaja sie bardzo, mimo ze przy kolegach to mali twardziele:)
mysle ze potrafie pojac jak ci ciezko, widze po tym koledze jak bije sie z myslami czy dobrze postepuje, dla tego uwazam ze twoje analizowanie sprawy to normalna sprawa.
no a dodatkowo masz takie samo nik jak moj maz:)
a co do sukcesow...wiesz moj najwiekszy sukces to dwoje dzieci i maz a waga...wciaz za duzoa i po roku wypalilam sie z zapalem odchudzania, ale fakt(powiem nie skromnie) mam ten charakterek:)

Zawsze trzeba wierzyc w siebie podam tobie tytuł Tilt-zawsze musisz wierzyc w siebie bardzo dobry utwór. Moja Sandra czesto sie do mnie przytula jesli chodzi o Klaudię to czasami  chyba że chodzi o tata na kino,itd to wtedy czesciej spryciara sie przytula sad)Zawodu jestem ratownikeim patrze na ciepienia innych ludzi.Najgorsze dla mnie gdy wieziemy małe dzieci ledwie sie urodziła mała kruszyna a musimy wiesc do szpita oddalonego o prawie 200km Nie nawidze słuchac lekarzy w karetce że mówią to dziecko nie ma sznas na przezycie parę razy mi sie zdarzyło słyszec zawsze na inkubatorze na którym przewozimy niemowlaka kładę misia sad) To ciekawa historia to co napisałaś smile)

67

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

Piotr a czy ty nie jesteś za wrażliwy na taki zawod
a co do corek, sam wiesz to zupelnie indywidualne istoty mimo ze siostry, po porstu potrzebuje wiecej czulosci

Lubię pomagac ludziom w potrzebie Każdy ratownik medyczny jest wrażliwy ale gdy widzi człowieka który potrzebuje pomocy to nie patrzysz na niego jak na osobę powiem tak doysć brutalnie 'zmasakrowaną' Tylko patrzysz jak na osobę która potrzebuje twojej pomocy. Najgorzej jest przy niemowlakach kiedy weziemy na odziały oiom to wtedy serduszko sie kroi bo takie dzieciaki niczemu winne w karetce każdy ma łzy w oczach

68

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

IDĘ SPAC DZIEWCZYNY  MUSZE SIE KONCU WYSPAC A PO BIEGACH DZIEWCZYNY MNIE WYKONCZYŁY.Mam jutro wolne więc zaplanowałem ten dzien dla moich córek troche tego będzie kino,basen,pizza zrestzą powiedziały mi dzisiaj że chca ze mna pogadac powąznie asz sie boje sad) też chce z imi poagac o pracu rzechach bardzo istonych  jak dla dziewczyn w tym wieku same wiecie o co i jaki temat chodzi.Chłopka Klaudii za godzine spada  a Sandra jak to ona a kiedy mi kupisz szminki takie jak używa Klaudia a kurtkę ojjj jak ona chcę sie przydobac swojej starszej siostrze  nie wiem czy przypadkiem ona na złosc nie chce zrobic Klaudi oby nie widzicie jak sie mam z nimi to są własnie córki sa dla mnie rusztwaniem w zyciu i tyle :-(0 Bedizmey w kontakcie napisze co i jak pzdr

69

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:

IDĘ SPAC DZIEWCZYNY  MUSZE SIE KONCU WYSPAC A PO BIEGACH DZIEWCZYNY MNIE WYKONCZYŁY.Mam jutro wolne więc zaplanowałem ten dzien dla moich córek troche tego będzie kino,basen,pizza zrestzą powiedziały mi dzisiaj że chca ze mna pogadac powąznie asz sie boje sad) też chce z imi poagac o pracu rzechach bardzo istonych  jak dla dziewczyn w tym wieku same wiecie o co i jaki temat chodzi.Chłopka Klaudii za godzine spada  a Sandra jak to ona a kiedy mi kupisz szminki takie jak używa Klaudia a kurtkę ojjj jak ona chcę sie przydobac swojej starszej siostrze  nie wiem czy przypadkiem ona na złosc nie chce zrobic Klaudi oby nie widzicie jak sie mam z nimi to są własnie córki sa dla mnie rusztwaniem w zyciu i tyle :-(0 Bedizmey w kontakcie napisze co i jak pzdr

I do Sylii ratownik medyczny  jest każdy wrażlwiy to mamy zapisane w swoej ludzkiej naturze tylko trzeba rozdielac pewne sprawy pzdr ciebie mam nadziję że bedziemy w kontakcie tzw do poagadania  bo dzikei temu Forum mam z kim pogac z innymi kobietami które radza dobrze i żeby nie popełnaic głupot  pzdr was

70 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-02-12 02:02:22)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Dzisiaj z córkami fajny dzien spędziłem trochę pogadalismy o bardzo istotnych sprawach.Dziewczyny dawno spią więc sobie pozwoliłem na wejscie na forum Klaudia jeste dla mnie dużym oparciem w koncu niedługo przyjdą jej 18-ste urodziny smile) Więc to prawie duża dziewczyna ale dla mnie zasze pozostanie małą córeczką;-) Klaudią porozmawiałem na temat seksu  powiem tak słuchała tego co miałem do powiedzenia a powiedziałem to w sposób należyty w końcu ma chłopaka i musi wiedziec że przyjdzie taki czas no wiecie o co chodzi smile Łukasz jej chłopak jest bardzo grzeczny i miły znają sie już rok czasu sam sie zapytałem dzisiaj Klaudii czy przeprosiła za swojego focha miała rację przeprosiła. Czasami mi sie zdaje że Klaudia za nim pomyśli to powie a później tego żałuje.Tak samo jak ze mną postąpiła swoim zachowaniem do mnie, ona wie że wtedy mnie lekko zraniła i sama powiedziałą do mnie tato  przepraszam ale nie chciałam żałuje tych wypowiedzianych słów do ciebie.Ja też je Klaudie  przerposiłem i Sandrę że mało czasu poswiecałem przez ostatni miesiąc same dyżury ciągłem wiadomo o co chodzi.:((Ale takie życie pisze różne scenariusze.Na jutro z córkami idziemy na grób Mojej Żony nie ma sniegiu t mozna co nieco posprzątac i ozdobić choćby w zime

71

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
Teo napisał/a:

piotr mam wrażenie, że obchodzisz się z córkami jak z jajkiem. Rozumiem, że dla dzieci śmierć matki jest wielkim i ciężkim przeżyciem. Rozumiem też, że jak i one tak Ty tęsknisz za ich matką i chciałbyś im nieba przychylić, żeby w życiu smutku już nie zaznały. Ale nie tędy droga.
Dobrze zrobiłeś ze szlabanem dla starszej tylko musisz być konsekwentny. Mówiąc im coś, zwracając im uwagę nie możesz ciągle bać się i drżeć, że poczują się urażone. Jeszcze raz powtarzam, jesteś ich ojcem nie kolegą. Robisz teraz za dwoje rodziców, a to wymaga silnego charakteru.

Barzo tesknie za zoną ojj bardzo sad(

72

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:
Teo napisał/a:

piotr mam wrażenie, że obchodzisz się z córkami jak z jajkiem. Rozumiem, że dla dzieci śmierć matki jest wielkim i ciężkim przeżyciem. Rozumiem też, że jak i one tak Ty tęsknisz za ich matką i chciałbyś im nieba przychylić, żeby w życiu smutku już nie zaznały. Ale nie tędy droga.
Dobrze zrobiłeś ze szlabanem dla starszej tylko musisz być konsekwentny. Mówiąc im coś, zwracając im uwagę nie możesz ciągle bać się i drżeć, że poczują się urażone. Jeszcze raz powtarzam, jesteś ich ojcem nie kolegą. Robisz teraz za dwoje rodziców, a to wymaga silnego charakteru.

Barzo tesknie za zoną ojj bardzo sad(

A w jakim wieku umarła Ci żona? jeśli można wiedzieć...i jaki to był rak??? Podejrzewam że była młoda....Współczuję z powodu utraty żony, ja straciłam męża przez rozwód ale utrata partnera przez śmierć musi być bardzo bolesna...

73 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-02-12 22:43:53)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:
piotr42 napisał/a:
Teo napisał/a:

piotr mam wrażenie, że obchodzisz się z córkami jak z jajkiem. Rozumiem, że dla dzieci śmierć matki jest wielkim i ciężkim przeżyciem. Rozumiem też, że jak i one tak Ty tęsknisz za ich matką i chciałbyś im nieba przychylić, żeby w życiu smutku już nie zaznały. Ale nie tędy droga.
Dobrze zrobiłeś ze szlabanem dla starszej tylko musisz być konsekwentny. Mówiąc im coś, zwracając im uwagę nie możesz ciągle bać się i drżeć, że poczują się urażone. Jeszcze raz powtarzam, jesteś ich ojcem nie kolegą. Robisz teraz za dwoje rodziców, a to wymaga silnego charakteru.

Barzo tesknie za zoną ojj bardzo sad(

A w jakim wieku umarła Ci żona? jeśli można wiedzieć...i jaki to był rak??? Podejrzewam że była młoda....Współczuję z powodu utraty żony, ja straciłam męża przez rozwód ale utrata partnera przez śmierć musi być bardzo bolesna...

Żona zmarła mając zaledwie 38 lat zmarła na nowotwór złosliwy piersi  z przeżutami :-((( dale nie mogę sie rozpisywac to była długa walka i ciężka. Do tej pory nie mogę sie otrząsnąć bardzo przeżyłem tą stratę.Mam dla kogo życ dla tych moich kśiężniczek (córek) które są moim skarbem i ostoją w życiu fakt problemy są i zawsze będą z wychowaniem :-//Nawet Klaudia mnie na mówiła na psyhologa bo widzi że ja cierpię z powodu straty żony
no pójdę życie muszę troche po zmieniac i więcej czasu poswięcac córkom.Też moja praca dużo daje bo kocham pomagac ludziom.

74

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

A dzisiaj kupiłem dziewczynom laptopa ale sie lekko pokłóciły ale powiedziałem ze macie sie podzielic  godzine Klaudia godzina Sandra .Bo już mam dosc jak one z mojego komputera korzystają.Teraz nawet dociekają że spezam troche wiecej czasu na kompie ;-// No i pwoiedziałem zeby cały dzien nie siedziały

75

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:
zakłamani napisał/a:
piotr42 napisał/a:

Barzo tesknie za zoną ojj bardzo :((

A w jakim wieku umarła Ci żona? jeśli można wiedzieć...i jaki to był rak??? Podejrzewam że była młoda....Współczuję z powodu utraty żony, ja straciłam męża przez rozwód ale utrata partnera przez śmierć musi być bardzo bolesna...

Żona zmarła mając zaledwie 38 lat zmarła na nowotwór złosliwy piersi  z przeżutami :-((( dale nie mogę sie rozpisywac to była długa walka i ciężka. Do tej pory nie mogę sie otrząsnąć bardzo przeżyłem tą stratę.Mam dla kogo życ dla tych moich kśiężniczek (córek) które są moim skarbem i ostoją w życiu fakt problemy są i zawsze będą z wychowaniem :-//Nawet Klaudia mnie na mówiła na psyhologa bo widzi że ja cierpię z powodu straty żony
no pójdę życie muszę troche po zmieniac i więcej czasu poswięcac córkom.Też moja praca dużo daje bo kocham pomagac ludziom.

Gdy żona zmarła byłem w pracy nagle wszystko przetsało dla mnie istniec.Wtedy podjeżdalismy do spzitala wyszedłem z karetki o miekkich nogach nagle sie usunełem na ziemie zaczełem płakac i uderzac o drzwi karetki wtedy kolega załogi wiedział o co chodzi ja tylko chciałem wiedziec że to nie prawda wtedy kolega z załogi mnie przytulił na chwilę pamietam  pózniej tylko że rzuciłem polarem służbowym i powiedziałem na co o to wszystko jesli medycyna jest bezradna :(( później dostałem środek uspokający akurat z nami lekarz jechał.Pamiętam tylko że kolega kiedy miał miec 12 godzin dyzuru zrobiło mu sie 48h  Jego żona nie miała za złe że długo nie wracał z pracy.Pamiętam jak leżałem szpitalu  wykonczony psyhicznie nic do mnie nie docierało że jej już nie ma.Jedynie co chciałem zobaczyc to tylko ją.Nie było możliwosci:((( Zapamiętałem taka jaką była kiedy żyła :(

76

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Napisałem wam ponieważ dużo napisałem na tym forum chciałem sie wypowiedziec na forum o córkach i ich wychowaniu to w koncu napisałem o moej sytuacj życiowej sad(

77

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Bardzo współczuję z powodu śmierci żony, faktycznie była bardzo młoda...Najważniejsze, że masz córki dzięki temu jesteś szczęśliwy i masz dla kogo żyć smile

78

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Piotr czytam i placze...tak mi bardzo przykro ze ludzie musza przezywac taki bol, trzymaj sie, pamietaj ze nie jestes sam, uwazam ze pomoc psychologa przyda sie, tez jestem w takim momencie zycia ze sie nad tym zastanawiam, choc nie wiem czy taki specjalista mi pomoze... ale ty próbuj puki masz nadzieje, ja wlasnie umieram z braku sil....

79

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

Piotr czytam i placze...tak mi bardzo przykro ze ludzie musza przezywac taki bol, trzymaj sie, pamietaj ze nie jestes sam, uwazam ze pomoc psychologa przyda sie, tez jestem w takim momencie zycia ze sie nad tym zastanawiam, choc nie wiem czy taki specjalista mi pomoze... ale ty próbuj puki masz nadzieje, ja wlasnie umieram z braku sil....

Ja jakoś do przodu musi być kiedys lepiej wiecie jest nawet takie powiedzenie że trzeba pójsć na dno żeby później od tego dna się odbic Ja w ciebie wierze i nie poddawaj sie SYLA135 bedzie dobrze trzeba tylko w to uwierzyc. Ja z moim bólem (po stracie żony) walcze walczę powoli jakos sie układa ale ja na to mówie małymi kroczkami do przodu w życiu. Rozstałaś sie ze swoim mężem to bardzo trudna sytuacja po rozstaniu to po czesci tak jak by któs umarł w powiedzeniu.

80

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:

Bardzo współczuję z powodu śmierci żony, faktycznie była bardzo młoda...Najważniejsze, że masz córki dzięki temu jesteś szczęśliwy i masz dla kogo żyć smile

Za  młoda żeby umierać dlatego miałem pretensje do wszystkiego nawet do mojego zawodu po co my jestesmy po co wszystko gdy tak mówiłem byłem po prostu w szoku.Głębi duszy jestem smutnym człowiekiem nie daje po sobie poznać uwielbiam gdy moje córki są szczesliwe,że niczego im nie brakuje,to sie usmiecham a w głebi duszy myśle o żonie. No i moja praca dużo daje gdy jest dobrze widze że dziecko przeszło operacje  zawsze przychodzę i daję im pluszaki bardzo dużo znam tych małych pacjentów i wtedy też jestem usmiechniety to mi daję siłe w życiu.Mój kolega z pracy (załogi) i jego żona bardzo mi pomogli.Zaczełem palic a nie paliłem Klaudia sama ostanio pwoiedział że nie chce mnie widziec z papierosami i mam nie palić ostatnio nawet powiedziała dobitnie że jesli ja nie bedę sie w stanie sam o siebie zadbac to ona wkroczy  (Klaudia) Oboje sie wspieramy.:().Ból po stracie jest straszny nikomu nie życzę tego przeżycia.Nie wiem jak długo bedę nosił Żałobę w sercu to żdna kobieta mnie nie pokocha Ale ja nikogo nie szukam teraz ważne są Córki.

81

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

Piotr czytam i placze...tak mi bardzo przykro ze ludzie musza przezywac taki bol, trzymaj sie, pamietaj ze nie jestes sam, uwazam ze pomoc psychologa przyda sie, tez jestem w takim momencie zycia ze sie nad tym zastanawiam, choc nie wiem czy taki specjalista mi pomoze... ale ty próbuj puki masz nadzieje, ja wlasnie umieram z braku sil....

Nie poddawaj sie prosze bedzie dobrze  idz taka jak ja do specjalisty (psyhologa) oni zawsze cos poradza ja juz niedługo będe szedł

82

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Sandra i Klaudia razem spią to miłe widziec ich razem spiące w jednym pokoju :-()Dobrze po Walentynakch Klaudia wróciła do domu o omówionej ze mną porze sad)dobrze że po walentynakch sad)))

83 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-15 03:01:31)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Czemu masz takie smutne minki pisząc o Walentynkach? tu na forum jest dużo ludzi kobiet i mężczyzn którzy mieli samotne Walentynki, ludzie mają masę kłopotów. Wystarczy poczytać sobie to forum.....ja na przykład do Walentynek już dawno nie przywiązuje wagi, bo skoro jestem sama to po co w ogóle myśleć o takim święcie? po to tylko chyba żeby jeszcze bardziej się zdołować. Pomyśl o swoich dwóch Walentynkach które teraz śpią smile Zobaczysz i do Ciebie się uśmiechnie słońce smile

84 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-02-15 15:00:22)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

A napsiałem że po walentynakch bo  cieszę sie że Klaudia przyszła o o mówionej  a emotikone miałem dac inna tylko tak wyszło. Ja spędziłem walentynki z moją młodszą córka zrobiła dobry obiad w sumie jej pomogłem :-() a moja druga córcia poszła z chłopakiem na prywatkę :-(0 w koncu taki wiek ma.
Mam strasznie wredną sasiadkę bo lubi swoimi butami wchodzic do czyjegoś życia.Sandra mi nawet powiedziała że ona jej się pyta czy tata wami sie dobrze opiekuje i ten tego jak tak można. ale taki chory naród mamy.

Jeśli chodzi o smucenie to mam czasami raz dobrze raz źle to wszystko jest jeszcze świeże.Moje relacje żoną były bardzo  dobre nigdy sie nie kłocilismy pomagalismy sobie nawzajem  mieslismy wziety slub cywilny ale powoli myslelismi o slubie koscielnym bez znaczenia mysmy sie kochali Żona powiedziała mi kiedyś że jestem dobrym człowiekiem powiedziała że jest ze mnie dumna :-() słowa nigdy by mnie nie zamieniła.Jak chodzilismy na prywatne imprezy do znajomych tzw zamkniete to tam każdy znał przychodizły żony z męzami na stannowiskach typu ksiegowy,zastecpa dyrektora itd,a żona nigdy sie nie wstydziła że ma męża ratownika Medycznego fakt faktem zarabiałem mniej nawet 3 krotnie mniej niż tych co wymieniłem wczesniej.Nawt rozmawiałem z jej koleżanką i przyznała że żona zawsze była ze mnie dumna sama jej to mówiła.Ja zawsze mówiłęm że moja żona jej to powtarzałem że jest dla mnie skarbem którego trzeba pilnowac sad) A totak wszystko nagle sie potoczyło jak domek z kart wszystko sie posypało Nie zdawałem sobie sprawy że to tak może sie potoczyc

85

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

zawsze zabieraja jakos najbardziej dobrych ludzi...jakos tak to jest ze tych zlym to zdrowie pozwala dlugo zyc.
mysle ze trzeba pielegnowac wspomnienia ale trzeba zyc dalej i budowac szczesliwa przyszlosc.
co do mnie, jakos tak upadam na kolana od problemow, problem jest przewlekly i nie widac aby sie skonczyl jak zupelnie mnie powali to chyba zrobie sobie krzywde aby wkoncu odpoczac...

86 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-02-15 16:16:18)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

zawsze zabieraja jakos najbardziej dobrych ludzi...jakos tak to jest ze tych zlym to zdrowie pozwala dlugo zyc.
mysle ze trzeba pielegnowac wspomnienia ale trzeba zyc dalej i budowac szczesliwa przyszlosc.
co do mnie, jakos tak upadam na kolana od problemow, problem jest przewlekly i nie widac aby sie skonczyl jak zupelnie mnie powali to chyba zrobie sobie krzywde aby wkoncu odpoczac...

Nie warto robic głupst uwierz mi też podnisołas mnie na duchu a to dużo znaczy pamietaj nie warto robic tego bo nie siebie skrzywdzisz tylko najlbiższych i całą rodzine w raz z przyjaciółmi W życiu sie wszystko po układa trzeba sie odbic odna żeby wyjsc na powierzchnie SYLA wierze w ciebie ja straciłem żone staram sie życ na nowo.

87 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-15 16:56:25)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

zawsze zabieraja jakos najbardziej dobrych ludzi...jakos tak to jest ze tych zlym to zdrowie pozwala dlugo zyc.
mysle ze trzeba pielegnowac wspomnienia ale trzeba zyc dalej i budowac szczesliwa przyszlosc.
co do mnie, jakos tak upadam na kolana od problemow, problem jest przewlekly i nie widac aby sie skonczyl jak zupelnie mnie powali to chyba zrobie sobie krzywde aby wkoncu odpoczac...

Syla135 jesteś jeszcze bardzo młoda całe życie przed Tobą, bardzo wiele może się jeszcze w Twoim życiu zmienić. Znam kobietę, której życie nigdy nie rozpieszczało a zmieniło jej się życie o 180 stopni w wieku....54 lat!!. Potem przeżyła następne cudowne lata, poznała wspaniałego mężczyznę, znalazła bardzo dobrze płatną pracę i wszystko osiągnęła sama po 50 tce a wcześniej miała naprawdę trudno......Czemu w wieku tylko 24 lat chcesz się poddać?? skoro nie radzisz sobie może idź do jakiegoś specjalisty, nie  możesz się poddać. Najłatwiej się poddać, trudniej jest żyć i walczyć....nie rób tego bo skrzywdzisz nie tylko siebie ale wszystkich którzy Cię kochają. Nie wiem ale kiedyś słyszałam, że jak ktoś tak pisze jak Ty w Internecie powinno to się gdzieś zgłosić... Przeraża mnie Twój stan, proszę żyj.....jesteś młodziutka, całe życie przed Tobą.....Poczytaj ile ja przeszłam, pewnie inna kobieta na moim miejscu już by się poddała dawno, no ja akurat mam mocny charakter.....ale naprawdę nie wiesz czy w wieku np. 40 lat nie będziesz bardzo szczęśliwa, Daj sobie szansę, proszę, chociaż Cię nie znam proszę Cię nie poddawaj się nigdy!!!

88 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-15 17:02:07)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
piotr42 napisał/a:

A napsiałem że po walentynakch bo  cieszę sie że Klaudia przyszła o o mówionej  a emotikone miałem dac inna tylko tak wyszło. Ja spędziłem walentynki z moją młodszą córka zrobiła dobry obiad w sumie jej pomogłem :-() a moja druga córcia poszła z chłopakiem na prywatkę :-(0 w koncu taki wiek ma.
Mam strasznie wredną sasiadkę bo lubi swoimi butami wchodzic do czyjegoś życia.Sandra mi nawet powiedziała że ona jej się pyta czy tata wami sie dobrze opiekuje i ten tego jak tak można. ale taki chory naród mamy.

Jeśli chodzi o smucenie to mam czasami raz dobrze raz źle to wszystko jest jeszcze świeże.Moje relacje żoną były bardzo  dobre nigdy sie nie kłocilismy pomagalismy sobie nawzajem  mieslismy wziety slub cywilny ale powoli myslelismi o slubie koscielnym bez znaczenia mysmy sie kochali Żona powiedziała mi kiedyś że jestem dobrym człowiekiem powiedziała że jest ze mnie dumna :-() słowa nigdy by mnie nie zamieniła.Jak chodzilismy na prywatne imprezy do znajomych tzw zamkniete to tam każdy znał przychodizły żony z męzami na stannowiskach typu ksiegowy,zastecpa dyrektora itd,a żona nigdy sie nie wstydziła że ma męża ratownika Medycznego fakt faktem zarabiałem mniej nawet 3 krotnie mniej niż tych co wymieniłem wczesniej.Nawt rozmawiałem z jej koleżanką i przyznała że żona zawsze była ze mnie dumna sama jej to mówiła.Ja zawsze mówiłęm że moja żona jej to powtarzałem że jest dla mnie skarbem którego trzeba pilnowac sad) A totak wszystko nagle sie potoczyło jak domek z kart wszystko sie posypało Nie zdawałem sobie sprawy że to tak może sie potoczyc

Naprawdę bardzo smutne jest stracić Kogoś kogo się kochało, gdy ta osoba umiera. Nawet sobie nie wyobrażam co można wtedy czuć...Moje bliskie koleżanki 20-lat temu straciły mamę, umarła im w wieku 39 lat na raka piersi, też pamiętam jaki to był szok...bo była to bardzo miła kobieta, akurat znalazła sobie bardzo dobrze płatną pracę i po diagnozie guza piersi, żyła tylko trzy miesiące sad Miałyśmy wtedy tylko po 19 lat i trudno było nam w to uwierzyć.....

89

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:
piotr42 napisał/a:

A napsiałem że po walentynakch bo  cieszę sie że Klaudia przyszła o o mówionej  a emotikone miałem dac inna tylko tak wyszło. Ja spędziłem walentynki z moją młodszą córka zrobiła dobry obiad w sumie jej pomogłem :-() a moja druga córcia poszła z chłopakiem na prywatkę :-(0 w koncu taki wiek ma.
Mam strasznie wredną sasiadkę bo lubi swoimi butami wchodzic do czyjegoś życia.Sandra mi nawet powiedziała że ona jej się pyta czy tata wami sie dobrze opiekuje i ten tego jak tak można. ale taki chory naród mamy.

Jeśli chodzi o smucenie to mam czasami raz dobrze raz źle to wszystko jest jeszcze świeże.Moje relacje żoną były bardzo  dobre nigdy sie nie kłocilismy pomagalismy sobie nawzajem  mieslismy wziety slub cywilny ale powoli myslelismi o slubie koscielnym bez znaczenia mysmy sie kochali Żona powiedziała mi kiedyś że jestem dobrym człowiekiem powiedziała że jest ze mnie dumna :-() słowa nigdy by mnie nie zamieniła.Jak chodzilismy na prywatne imprezy do znajomych tzw zamkniete to tam każdy znał przychodizły żony z męzami na stannowiskach typu ksiegowy,zastecpa dyrektora itd,a żona nigdy sie nie wstydziła że ma męża ratownika Medycznego fakt faktem zarabiałem mniej nawet 3 krotnie mniej niż tych co wymieniłem wczesniej.Nawt rozmawiałem z jej koleżanką i przyznała że żona zawsze była ze mnie dumna sama jej to mówiła.Ja zawsze mówiłęm że moja żona jej to powtarzałem że jest dla mnie skarbem którego trzeba pilnowac sad) A totak wszystko nagle sie potoczyło jak domek z kart wszystko sie posypało Nie zdawałem sobie sprawy że to tak może sie potoczyc

Naprawdę bardzo smutne jest stracić Kogoś kogo się kochało, gdy ta osoba umiera. Nawet sobie nie wyobrażam co można wtedy czuć...Moje bliskie koleżanki 20-lat temu straciły mamę, umarła im w wieku 39 lat na raka piersi, też pamiętam jaki to był szok...bo była to bardzo miła kobieta, akurat znalazła sobie bardzo dobrze płatną pracę i po diagnozie guza piersi, żyła tylko trzy miesiące sad Miałyśmy wtedy tylko po 19 lat i trudno było nam w to uwierzyć.....

Gdy żona zmarła to jedynie czułem żal,bezradnosć niestety nie mogłem jej pomóc ani lekarze miał o wszystko pretensje do wszystkiego

90

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Ta choroba jest bezlitosna rak piersi Tyle kobiet umiera to jest bardzo niesprawiedliwe a medycyna dalej stoi w miejscu a tak ne powinno być :-((

91

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:
syla135 napisał/a:

zawsze zabieraja jakos najbardziej dobrych ludzi...jakos tak to jest ze tych zlym to zdrowie pozwala dlugo zyc.
mysle ze trzeba pielegnowac wspomnienia ale trzeba zyc dalej i budowac szczesliwa przyszlosc.
co do mnie, jakos tak upadam na kolana od problemow, problem jest przewlekly i nie widac aby sie skonczyl jak zupelnie mnie powali to chyba zrobie sobie krzywde aby wkoncu odpoczac...

Syla135 jesteś jeszcze bardzo młoda całe życie przed Tobą, bardzo wiele może się jeszcze w Twoim życiu zmienić. Znam kobietę, której życie nigdy nie rozpieszczało a zmieniło jej się życie o 180 stopni w wieku....54 lat!!. Potem przeżyła następne cudowne lata, poznała wspaniałego mężczyznę, znalazła bardzo dobrze płatną pracę i wszystko osiągnęła sama po 50 tce a wcześniej miała naprawdę trudno......Czemu w wieku tylko 24 lat chcesz się poddać?? skoro nie radzisz sobie może idź do jakiegoś specjalisty, nie  możesz się poddać. Najłatwiej się poddać, trudniej jest żyć i walczyć....nie rób tego bo skrzywdzisz nie tylko siebie ale wszystkich którzy Cię kochają. Nie wiem ale kiedyś słyszałam, że jak ktoś tak pisze jak Ty w Internecie powinno to się gdzieś zgłosić... Przeraża mnie Twój stan, proszę żyj.....jesteś młodziutka, całe życie przed Tobą.....Poczytaj ile ja przeszłam, pewnie inna kobieta na moim miejscu już by się poddała dawno, no ja akurat mam mocny charakter.....ale naprawdę nie wiesz czy w wieku np. 40 lat nie będziesz bardzo szczęśliwa, Daj sobie szansę, proszę, chociaż Cię nie znam proszę Cię nie poddawaj się nigdy!!!

Masz racje Syla proszę nie rób nic złego co mogło by tobie zaszkodzic pamiętaj nie warto

92

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Musze spadac bo córki zaraz wracają  musze inimi sie trochę zająć a pózniej do pracy na dyżur od 21:00-8rano ale za tydzien urlop wymarzony córki nie mogą sie doczekać a ja tym bardziej :-)

93

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

nie martwcie sie mna.
co ma oznaczac moj wiek? ze jestem mloda i wszystko przede mna?
oj nie jedna kobieta 50letnia nie przezyla tyle co ja, tez jestem silna ale jestem pewna ze ciezka sytulacja i czlowiek ktory mnie przesladuje nie da mi spokoju przez wiele wiele lat. jestem pewna ze tak bedzie, wiec to jest najgorsze!
mam wspaniale zycie, mam cudownego meza, dwoje zdrowych dzieci, stabilnosc finansowa, jestem ladna(coraz ladneijsza jak widac po wadze:P) mam wymarzone auto, dzis nie szukajac pracy ktos mi zaproponowal prace i to bardzo fajna...
wszystko super ale ten dreczyciel...malo tego ma prawo to robic:(
brak mi sil i mimo ze mam prawnika nie widac szans abym mogla zyc swobodnie i spokojnie:(

94

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

nie martwcie sie mna.
co ma oznaczac moj wiek? ze jestem mloda i wszystko przede mna?
oj nie jedna kobieta 50letnia nie przezyla tyle co ja, tez jestem silna ale jestem pewna ze ciezka sytulacja i czlowiek ktory mnie przesladuje nie da mi spokoju przez wiele wiele lat. jestem pewna ze tak bedzie, wiec to jest najgorsze!
mam wspaniale zycie, mam cudownego meza, dwoje zdrowych dzieci, stabilnosc finansowa, jestem ladna(coraz ladneijsza jak widac po wadze:P) mam wymarzone auto, dzis nie szukajac pracy ktos mi zaproponowal prace i to bardzo fajna...
wszystko super ale ten dreczyciel...malo tego ma prawo to robic:(
brak mi sil i mimo ze mam prawnika nie widac szans abym mogla zyc swobodnie i spokojnie:(

Co to za prawo beznadziejne a o powiesz cos o twojej historii?? za przesladowanie to powinien isc siedziec :-//halo coś z tym prawem jest nie tak

95

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Musiałem dzisiaj wziac opieke nad dzieckiem ponieważ Sandra nabawiła sie zapalenia oskrzeli swiszcy jej jak z małego swistka :-/// po za tym osłabiona i ma gorączke mogłem zostawic z Klaudią ale wolałem zostac bo przynajmniej dwa wolnego

96 Ostatnio edytowany przez syla135 (2012-02-15 22:56:10)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

chyba za bardzo sie boje...
masz moze nr gg?

97

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

chyba za bardzo sie boje...
masz moze nr gg?

bede mial zaraz załozę i tobie wysle

98 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-02-15 23:16:56)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
syla135 napisał/a:

chyba za bardzo sie boje...
masz moze nr gg?

to moj numer 41405083 NIE BÓJ SIE MOŻESZ ZAWSZE ZE MNA POGADAC PZDR

99

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

piotr42 - witaj - przeczytałam wszystkie twoje wpisy i mam kilka spostrzeżeń nie wiem czy trafnych ale ja tak to widzę - odnośnie wychowania córek.
1/chyba najwyższy czas żebyś uświadomił sobie że owszem One są twoimi dziećmi (zawsze będą) ale są też już młodymi kobietami i najwyższy czas zacząć je tak traktować - tyczy się to np. tego że nie mówisz młodszej na czym polega twój zawód.
2/rozmawiałeś o seksie ze starszą , a dlaczego nie robisz tego z młodszą? to już nie jest dziecko to dorastająca kobieta i w tym wieku powinna wiedzieć o seksie, antykoncepcji, ginekologu itd... szczególnie chodzi o to że jeśli córki zobaczą że mimo iż jesteś facetem to nie jest to temat tabu dla ciebie to będą miały odwagę przyjść do ciebie z każdym problemem a nie np. opierać się na radach koleżanek często błędnych i robiących więcej złego niż dobrego
3/pisałeś gdzieś że kłócą się o błahostki - błąd to dla ciebie są błahostki jako dla dorosłego faceta ale dla nich to problemy na miarę ich wieku i nie należy ich traktować z lekceważeniem bo dla nich to ich życie i świat.
3/sądzę że powinieneś więcej czasu z nimi rozmawiać o problemach ogólnie dotyczących waszej rodziny - nie odsuwaj ich na"margines rodziny" wiem że starasz się im oszczędzić problemów i oddalić od nich całe zło  świata ale nie powinieneś tego robić - one powinny brać udział w codziennych sprawach móc wyrażać swoje zdanie, propozycje to pozwoli uniknąć nieporozumień.
4/ I najważniejsze nie powinieneś "udawać" że ty jesteś jak skała córki powinny wiedzieć że ty też masz prawo do smutku, złości, zmęczenia - muszą zobaczyć że ty też "czujesz" a wtedy każda z nich zanim znowu powie do ciebie coś do ciebie przykrego to dwa razy się zastanowi.
5/ i jeszcze jedno pamiętaj że każdy ma prawo do emocji - chodzi o fochy twoich córek one mają do tego prawo i lepiej że uwidaczniają swoje emocje niż miały by to kumulować w sobie a karanie za fochy, kłótnie, złość sprawi żę emocje nie będą miały ujścia i w którymś momencie ich nadmiar może przynieś naprawdę bardzo złe efekty.
Piotrze możesz popełniać błędy - każdy je popełnia a już szczególnie w wychowaniu dzieci.

100

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
atinasarz napisał/a:

piotr42 - witaj - przeczytałam wszystkie twoje wpisy i mam kilka spostrzeżeń nie wiem czy trafnych ale ja tak to widzę - odnośnie wychowania córek.
1/chyba najwyższy czas żebyś uświadomił sobie że owszem One są twoimi dziećmi (zawsze będą) ale są też już młodymi kobietami i najwyższy czas zacząć je tak traktować - tyczy się to np. tego że nie mówisz młodszej na czym polega twój zawód.
2/rozmawiałeś o seksie ze starszą , a dlaczego nie robisz tego z młodszą? to już nie jest dziecko to dorastająca kobieta i w tym wieku powinna wiedzieć o seksie, antykoncepcji, ginekologu itd... szczególnie chodzi o to że jeśli córki zobaczą że mimo iż jesteś facetem to nie jest to temat tabu dla ciebie to będą miały odwagę przyjść do ciebie z każdym problemem a nie np. opierać się na radach koleżanek często błędnych i robiących więcej złego niż dobrego
3/pisałeś gdzieś że kłócą się o błahostki - błąd to dla ciebie są błahostki jako dla dorosłego faceta ale dla nich to problemy na miarę ich wieku i nie należy ich traktować z lekceważeniem bo dla nich to ich życie i świat.
3/sądzę że powinieneś więcej czasu z nimi rozmawiać o problemach ogólnie dotyczących waszej rodziny - nie odsuwaj ich na"margines rodziny" wiem że starasz się im oszczędzić problemów i oddalić od nich całe zło  świata ale nie powinieneś tego robić - one powinny brać udział w codziennych sprawach móc wyrażać swoje zdanie, propozycje to pozwoli uniknąć nieporozumień.
4/ I najważniejsze nie powinieneś "udawać" że ty jesteś jak skała córki powinny wiedzieć że ty też masz prawo do smutku, złości, zmęczenia - muszą zobaczyć że ty też "czujesz" a wtedy każda z nich zanim znowu powie do ciebie coś do ciebie przykrego to dwa razy się zastanowi.
5/ i jeszcze jedno pamiętaj że każdy ma prawo do emocji - chodzi o fochy twoich córek one mają do tego prawo i lepiej że uwidaczniają swoje emocje niż miały by to kumulować w sobie a karanie za fochy, kłótnie, złość sprawi żę emocje nie będą miały ujścia i w którymś momencie ich nadmiar może przynieś naprawdę bardzo złe efekty.
Piotrze możesz popełniać błędy - każdy je popełnia a już szczególnie w wychowaniu dzieci.

Hej kobiety to co napisałas to mnie troche przeraża ale co zrobic taka prawda.
Z Klaudia rozmawiałem o seksie nie sadziłem że wypyta mnie parę kwestii związanych ze seksem
Postanowiłem wiecej czasu spedzac z córkami, rozmowa i jeszcze raz rozmowa z córkami o wszystkich ostatnio powiedizałem że mogą na mnie liczyc w kążdej sytuacji bo jestem ich ojcem.Ostanio rozmawialiśmy  i to dużo bo forum co nie co nakresłiło.
Jesli chodzi o mnie ja ide do psyhologa to wszystko wiaze ze smiercia mojej żony do tej pory bardzo mnie boli i strasznie przezyłem to.

Sandrą też bede rozmiawal  w koncu też już prawie dorosła kobitka smile Powiedziałem córka że moga na mnie liczyc.

Chronie dizewczyny przed złem choc sie staram wiem jake są w zyciu sytuacje na oglądam sie każdego mojego spedzonego dyzuru w pracy.

101

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

I poszedłem dzisiaj z córka do ginekologa czuła lekkie zakłopotanie chodzi o Klaudie ale pwoeidziałem jej jestem twoim ojcem sam was wychowuje wiec pewne rzeczy też mam prawo wiedziec samo badanie ok nie bylo ale pewna konsultacja z lekarzem  i z tego co mi lekarz mówil a Klaudia dzisiaj przyznała sie że uprawiała seks z swoim chłopakiem ale zabezpieczneia były to najważnjesze ona jescze jest za młoda żeby miec dzieci i jej to uswiadomiłem ze owszem co do seksu nie mam wplyu moge tylko zapobiegac tzn zabezpeczneia i ten tego nie byłem zły na córke bo nie mam takiego charakteru za co ma sie gniewac dziewczyna w koncu dojrzewa a Ona sobie zdaje sprawe jak to wygląda chcociaz musze sie troche pozbierac po tym co usłyszałem ale wiadomo takie życie

102

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Po przeczytaniu wątku, należy pogratulować siły i wytrwałości oraz tego, że Ci się chce.

Porad było wiele, ja bym dodała jeszcze, że zanim trafisz do psychologa, porozmawiaj ze swoimi córkami.
Niech wiedzą, co czujesz, gdy się kłócą. Powinieneś mówić im o swoich uczuciach wobec tego, co Cię dręczy.
Może razem uda wam się ustalić, co zrobić, aby awantur było jak najmniej.

103

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
dorota.f napisał/a:

Po przeczytaniu wątku, należy pogratulować siły i wytrwałości oraz tego, że Ci się chce.

Porad było wiele, ja bym dodała jeszcze, że zanim trafisz do psychologa, porozmawiaj ze swoimi córkami.
Niech wiedzą, co czujesz, gdy się kłócą. Powinieneś mówić im o swoich uczuciach wobec tego, co Cię dręczy.
Może razem uda wam się ustalić, co zrobić, aby awantur było jak najmniej.

Dzięki postarałem sie ale długa droga przed mną  Córki mają swoje za uszami kłoca sie czesto a najbardziej to mi sie obrywa w tym wszystkim hmm po za tym ide do psyhologa poniewaz po stracie Żony brakuje mi jej i to strasznie a i tez o córki mam nadzieje że ukierunkuje mnie co nie co.A to nie jest nłątwe wychowanie dówch nastolatek sad Jelsi chodzi o Klaudie jak wiadomo pare razy jej sie zdarzyło powiedziec przykrych słów do mnie można powiedziec krzywdzących sad powiem tak w moim mysleniu miałem niech dziewczyna sie wykrzyczy a jej przejdzie i przeprosi ale raczej dochodziło do tego że to ja podchodziłem do córki i pytałem sie dlaczego mnie tak potraktowałas jak waidomo kobiety czy dziewczyny strzelą focha to nie przyjdzie bynajmniej ja tak mam przeprosic.Co do dziewczyny moje drogie forumowiczki porozmawiam też z tymi moimi dwoma paniami u boku ;-) A niestety Sandra sie pokłociła po ra zkolejny z Klaudią z tego co mi wiadmo z winy Klaudii to teraz Sandra spi w moim łóżku a ja sie nie wyśpie bo niestety mieszkam w malutkim mieszkanku a Sandra powiedizłała że nie chce spac u takiej brutalnicy w jednym pokoju.:-/  ale ja tez sie cche wyspac po dyzurach sad( wiekszoci spie na podłodze bo córka ma skłonosci do rozpychania sie a ja zawsze spie na dywanie wiec spiwór przygotuje pzdr was bedziemy w kontakcie

104

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Z tego co czytam to ciężko samemu mężczyźni wychowywać prawie już kobiety tak samo jak ciężko mi było samej wychowywać przyszłego mężczyznę, myślę że trochę Cie rozumiem bo mieszkałam dwa lata z mężczyzną który jedną córkę sam wychowywał (starszą-nastoletnią) a młodszą ich mama no i nawet jak rzadko się widziały raz na tydzień to była zawsze między nimi "walka".....rozumiem Cię co przechodzisz...

105

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Piotr, nie zapominaj o sobie w tym wszystkim. Żeby móc wychowywać, wspierać, musisz mieć w sobie dużo siły.
Nie powinieneś się za często usuwać, rezygnować.

Owszem to są nastolatki, buntują się i kłócą i będę tak robić do czasu aż wyrosną z wieku buntu i niezadowolenia. Trzeba więc czasami odpuścić i się usunąć, by zostawić im miejsce na docieranie się między sobą.

Ale jak już się wykrzyczą, burza minie, to trzeba zwołać rodzinną naradę i wszystko na spokojnie przedyskutować. Niech każdy powie, jak się czuł w tej sytuacji i co jego zdaniem, trzeba zmienić, by to poprawić.
Ty też nie bój się otwarcie powiedzieć córką, co mogłoby się zmienić i jakie masz uczucia.

106

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Pozwol zeby same rozwiazywaly te swoje babskie sprawy, jednak wazne jest tez zeby pamietalu, ze w razie czego zawsze beda mogly poprosic cie o pomoc/rade. No dobrze by bylo gdyby dziewczyny mialy jakas zaufana ciocie lub twoja przyjaciolke, ktora moglaby z nimi porozmawiac na pewne tematt, na ktore tobie jako mezczyznie na pewno nie jest latwo.

107

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
dorota.f napisał/a:

Piotr, nie zapominaj o sobie w tym wszystkim. Żeby móc wychowywać, wspierać, musisz mieć w sobie dużo siły.
Nie powinieneś się za często usuwać, rezygnować.

Owszem to są nastolatki, buntują się i kłócą i będę tak robić do czasu aż wyrosną z wieku buntu i niezadowolenia. Trzeba więc czasami odpuścić i się usunąć, by zostawić im miejsce na docieranie się między sobą.

Ale jak już się wykrzyczą, burza minie, to trzeba zwołać rodzinną naradę i wszystko na spokojnie przedyskutować. Niech każdy powie, jak się czuł w tej sytuacji i co jego zdaniem, trzeba zmienić, by to poprawić.
Ty też nie bój się otwarcie powiedzieć córką, co mogłoby się zmienić i jakie masz uczucia.

Zrozumiałem że sie buntują  i przestaje ingerowac.;-/ Powiem wam dziewczyny że tpo śmierci żony troche sie pomieszało bo nie taqk miało wygladac ja zawsze pracowałem żona pracowała jako ksiegowa ale głownie w domu siedziała ja to przejąłem na barki nocne dyżury praca po 12-17godzin jakos szło smierc żony przeszła nieoczekiwanie to wszystko nagle sie potoczyło sad( Moja żona wiedziłą 10000 razy lepeij jak z nimi postepowac z żona zawsze sie dogadywałem dobrze można powiedziec jestem cżłowiekiem dosyc wrażliwym gdy Córki sie kł oca to poczesci mi sie wydaje że to moja wina bo nie moge na tym zapanowac że popełniam błedy sad wychowaniu tych ksieżniczek.Powime tak wam To moja praca jako Ratownik medyczny jest łatwiejsza pracą niż wychowanie dwóch nasoletnich córek taka prawda. Klaudia sie zapytała czy jestem zły na to że współżyła ;-/ ze swoim chłopakiem. Ja jej odpowiedziałem ufam tobie znasz srodki wiadomo jakie żeby nie zajsc w ciążę. Chociaż po czesci dusze w sobie kurde ona taka młoda a już ale już przemysłame kilka spraw.Co do jej chłopaka to wystraszony i nie chce przychodzic do domu sad) do nas bo mu ponoc wstyd nie wiem o co ale dobra:) Klaudia mmu nakresliła że tata nie jest zły.Nie jestem zły na nich bo nigdy w życiu nie doprowadziłbym żeby ich skrzywdzic tzn nakazł bym sie ni spotykac urwac kontakt itd w zyciu tego bym nie zrobił córce.Za dobrym człwoiekiem jestem ;-0Widze że sie kochaja a Łukasz jej chłpka to pożądny facet bo sam zabezpieczenia zastosował wieć rozsadny Koleś a w koncu Seks łączy jak to sie mówi dogłębnie a w kwietniu bedzie miałą 18 lat wiec już to dorosła osoba jak by nie patrząc.Sandra to za młoda chcociaz jakis tam chłopak jej sie podoba  z basenu nawet ostatnio mi mówiła Jak ma zagadac z tym chłopakie ;-) kolejnej piszeno zeby miec chlopaka no ale co zrobic

108

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
marzycielka4 napisał/a:

Pozwol zeby same rozwiazywaly te swoje babskie sprawy, jednak wazne jest tez zeby pamietalu, ze w razie czego zawsze beda mogly poprosic cie o pomoc/rade. No dobrze by bylo gdyby dziewczyny mialy jakas zaufana ciocie lub twoja przyjaciolke, ktora moglaby z nimi porozmawiac na pewne tematt, na ktore tobie jako mezczyznie na pewno nie jest latwo.

Hej witam Mam przyjaciólke Kolegi z pracy żona która czesto pomagała mi gdy ja byłem w pracy to ona zostawała z córkami. Niestety niedługo też zostanie mamusią wiec chce sie sprawdzic w jakims innym etapie wychowywaniu dzieci w sumie mozna pwoiedziec dorosłych dizeci :-/ Rozmawia z nimi czesto nawet z Klaudia sobie pogadała jak Klaudia miesiac temu mnie a to bardzo bardzo potraktowała.;-/ długa historia.Klaudia i SANDRA WIEDZA ŻE MOGA SIE Do mnie o pomoc i porozmwaic Kaludia rzadko ale Sandra zawsze dużo pyta wiec myśle ze to wyrównuje.Nawet sam wchodze do pokoju jak razem siedza i pytam sie jak w szkole czy wszytsko dobrze ,czy czegos nie potrzebuja czy im coś brak.moje dziewczyny zawsze maja kosmetyki dbaja o siebie,modne ubrania duże wydatki nie powiem ale ciesze sie z tego że one są szczesliwe bo nie ma to jak widzic usmiech i szczelsiwosc u córek przynajmniej.Gdy przychodzi na kare to jest kara kary rózne stosuje,nie  wychodzenie z domu przez kilka dni ,nie dołąduje komórki,i inne ale jeszcze nie wymyslilem

109

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Jesli o kary to najwiecej zdobywa Klaudia;-/ Sandra nie miała jeszcze żadnej można tak powiedziec. Klaudia lubi sie buntowac taki mam wiek a jesli chodiz o Sandre to już niedługo na razie cichutko jak myszka pod miotełką  smile ale już powli sie przygotowuje do tego że ona też da popalic

110

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:

Z tego co czytam to ciężko samemu mężczyźni wychowywać prawie już kobiety tak samo jak ciężko mi było samej wychowywać przyszłego mężczyznę, myślę że trochę Cie rozumiem bo mieszkałam dwa lata z mężczyzną który jedną córkę sam wychowywał (starszą-nastoletnią) a młodszą ich mama no i nawet jak rzadko się widziały raz na tydzień to była zawsze między nimi "walka".....rozumiem Cię co przechodzisz...

Ale ja sie nie poddaje ;-) i ja sie nie poddam nigdy cięzko mi jest po co kłamac ale taka moja rola jestem ojcem wiec dotrzymuje słowa i wychowam je na fajne córki smile))

111

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Tak to jest z dziewczynami:). To wazne, ze wiedza, ze moga na Ciebie liczyc, na pewno masz trudna role w zyciu, ale wiidac, ze sobie radzisz, a ich buntysa calkowicie normalne. Sama jeszcze niedawno bylam zbuntowana nastolatka, wiec nie mam prawa nawet Cie pouczac, jednak wiem z tej drugiej strony, ze mimo, ze robilam glupoty to zawsze bardzo liczylam sie ze zdaniem rodzicow i w gruncie rzeczy zawsze bralam sobie ich slowa do serca. Oczywiscie im tego nie okazywalam, wiec mozliwe, ze twoje corki tez tak robia. Moi rodzice naprawde duzo ze mna rozmawiali i to jest chyba przepis na sukces, wiec badz szczery i powiedz im, ze nie jest ci latwo w tej sytuacji, zeby nie robily ci przykrosci i ze bedzie najkorzystniej dla was wszystkich jak bedziecie wspolpracowac. One beda ci pomagaly, ty im pomozesz, one beda cie szanowaly, a ty je. Powiedz, ze bedziesz traktowal je powaznie jesli one wykaza sie dojrzaloscia. To sa duze dziewczyny i powinno to do nich trafic. Tak mysle, bo moi rodzice mieli/maja takie metody i to zawsze przeze mnie przemawialo. Mam nadzieje, ze u ciebie tez.

112

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
marzycielka4 napisał/a:

Tak to jest z dziewczynami:). To wazne, ze wiedza, ze moga na Ciebie liczyc, na pewno masz trudna role w zyciu, ale wiidac, ze sobie radzisz, a ich buntysa calkowicie normalne. Sama jeszcze niedawno bylam zbuntowana nastolatka, wiec nie mam prawa nawet Cie pouczac, jednak wiem z tej drugiej strony, ze mimo, ze robilam glupoty to zawsze bardzo liczylam sie ze zdaniem rodzicow i w gruncie rzeczy zawsze bralam sobie ich slowa do serca. Oczywiscie im tego nie okazywalam, wiec mozliwe, ze twoje corki tez tak robia. Moi rodzice naprawde duzo ze mna rozmawiali i to jest chyba przepis na sukces, wiec badz szczery i powiedz im, ze nie jest ci latwo w tej sytuacji, zeby nie robily ci przykrosci i ze bedzie najkorzystniej dla was wszystkich jak bedziecie wspolpracowac. One beda ci pomagaly, ty im pomozesz, one beda cie szanowaly, a ty je. Powiedz, ze bedziesz traktowal je powaznie jesli one wykaza sie dojrzaloscia. To sa duze dziewczyny i powinno to do nich trafic. Tak mysle, bo moi rodzice mieli/maja takie metody i to zawsze przeze mnie przemawialo. Mam nadzieje, ze u ciebie tez.

Dzikei za słwoa otuchy.Po smierci mojej żony nieste któa przyszła nie oczekiwanie to cżłowiek ne miał za bardzo czasu zeby sie przygotowac do roli Ojca/Matki MOICH CÓREK MUSIAŁEM ZASTAPIC.Ja je zaczynam pwoli rozumiec ich zachowanie bede musiał czesciej z Klaudia rozmawiac;-/ Masz racje że trzeba rozmawiac smile Ja na poczatku myslaem ee dizewczyny wychowac to proste niż chłopaków a jednak sie przeliczyłem.czesto z nimi jestem na zakupach najgorzej jak po cicuhy to pare godzin z nimi spedze zamiast z kolezankami i swoim chłopakiem to mnie zabierają ale to tzw integracja z córkami nie potrafiam odmawiac.A ta moja Snadra już zaczyna sie dobierac do smzinek i pumatek i jakis inncyh dla mnie nie zrozumiałych rzeczy achh kolejna dorasta mi niedługo kolejna za raczke z chlopakiem i do kina i prywatki;-/  Klaudia tak jak pisalem ona już współzyła ze swoim chlopakiem ale oczywiscie zabezpieczeniem smile Duoz ludzi nawwrt wsód znajomych mi mówi zebyy dawno skarcili dziecko za takie cos ja sie do tego ne przyzanlem im że moja córka bo to moja tajemnica i nikomu nie powiem jedynie wam smile) Ale jak byłem u znajomego tzw prywatce to taki był nawiazny temat a co byscie zrobici gdybyscie sie dowiedzieli wiadomo co chodzi.Dlatego nie lubie prywatek ani innych tego typu imprez wole spedzac z młodszą córką odzien oglądajac fajne filmy smile) a takie jak oni temty poruszyli to widziałem jakich mam prostych przyjaciół.;-//niestety

113

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Musze zmykac na dyżur drogie panie pogadamy jutro smile czesc

114 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-24 15:05:26)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Czytając Twoje wypowiedzi na temat podejścia do wychowania córek muszę stwierdzić, że masz zupełnie inne podejście do tej kwestii niż mój eks partner, bo on miał że tak to określę bardziej na stopie "koleżeńskiej" i to mi się właśnie nie podobało, bo rodzic ma wychowywać a nie być kolegą czy koleżanką.. Ja na przykład jak "spoufalę" się z moim synem, np. powiem mu o jakimś swoim problemie gdy jakiś mam, zauważam że wtedy zaczyna, że tak to określę traktować mnie bardziej jak znajomą niż jak matkę i wtedy włącza mi się alarm w głowie, że trzeba się wycofać bo od takich przyjaźni ma się koleżanki a nie syna,nawet mimo że jest dorosły i za parę miesięcy wyjeżdża na studia to i tak ja mam być matką a nie koleżanką a On ma być synem nie moim kolegą...

115

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:

Czytając Twoje wypowiedzi na temat podejścia do wychowania córek muszę stwierdzić, że masz zupełnie inne podejście do tej kwestii niż mój eks partner, bo on miał że tak to określę bardziej na stopie "koleżeńskiej" i to mi się właśnie nie podobało, bo rodzic ma wychowywać a nie być kolegą czy koleżanką.. Ja na przykład jak "spoufalę" się z moim synem, np. powiem mu o jakimś swoim problemie gdy jakiś mam, zauważam że wtedy zaczyna, że tak to określę traktować mnie bardziej jak znajomą niż jak matkę i wtedy włącza mi się alarm w głowie, że trzeba się wycofać bo od takich przyjaźni ma się koleżanki a nie syna,nawet mimo że jest dorosły i za parę miesięcy wyjeżdża na studia to i tak ja mam być matką a nie koleżanką a On ma być synem nie moim kolegą...

Za to ja moich rodzicow zawsze traktowalam jak przyjaciol, oczywiscie nie jest to relacja identyczna jak z rowiesnikami, jednak zawsze otwarcie rozmawialismy o problemach ja o swoich, oni o swoich. Zawsze najwieksze sekrety zdradzalismy tylko we wlasnym gronie. Zawsze mozna bylo przy nich zartowac i rozmawiac na tematy, ktore w innych rodzinach to tabu, ale nigdy wraz z rodzenstwem nie stracilismy przez to szacunku do rodzicow, wrecz przeciwnie, zawsze mialam poczucie, ze sa najblizszymi osobami, a nie ludzmi, ktorzy prawia nam kazania i daja szlabany. Moze moi rodzice troche zaryzykowali stosujac te metode wychowywania, ale na pewno na tym zyskali. Dzisiaj to do nich pojde sie wyplakac i potrafie sie przyznawac do bledow, oni tak samo, nigdy nie zapomnieli, ze byli mlodzi i popelniali bledy, jednak zawsze radzili bym ich nie powielala. Ja chcialabym tak samo wychowywac swoje dzieci.

Dodam tez, ze takze mialam swoje buntownicze lata i wtedy zdarzalo sie wiecej spiec, ale potrafilam sie przyznac rodzicom, ze popalalam itp, podczas gdy moje kolezanki, by w zyciu sie nie przyznaly. One wtedy udawaly gdzeczne coreczki, a ja bylam szczera i nikt ma za to nie dal ;klapsa; tylko zawsze slyszalam, ze moge zniszczyc swoje zycie, a nie ich, wiec jesli bede robila rodzicom na zlosc to tak naprawde pogorsze tylko sobie. Te slowa niesamowicie do mnie trafialy.

116

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Nie za młoda jest Sandra? Randki w wieku 14 lat?
Zabroń Jej i jeden problem będziesz miał z głowy heh.

117

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
sandra9011 napisał/a:

Nie za młoda jest Sandra? Randki w wieku 14 lat?
Zabroń Jej i jeden problem będziesz miał z głowy heh.

Tak zrobie bo innego wyjscia nie ma bo ona odgapia od starszej siostry :-//ale jescze nie byla na żadnej imprezie jedynie na tzw dyskotece szkolnej ale tam są pod dozorem nauczycieli smile) Tak po za tym wize że masz też na imie tak jak moja młodsza córka sam jej to imie dałem a Zona dała starszej córce dosyc nietypowe a zarzem piekne imiona

118

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

A dlaczego randki w wieku 14 lat sa zle? Przeciez to nie musi oznaczac od razu seksu, lub intymnosci. Co innego gdyby chodzilo o randke z duzo starszym mezczyzna.

119

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
marzycielka4 napisał/a:

A dlaczego randki w wieku 14 lat sa zle? Przeciez to nie musi oznaczac od razu seksu, lub intymnosci. Co innego gdyby chodzilo o randke z duzo starszym mezczyzna.

nie na szczescie Sandrze podob a sie o rok starszy chłopak dzieki bogu co do randek to niech jej nie bedzie spieszno niech lepeij ze mna wdomu jeszcze siedzi i filmy oglada;-/za mloda i tyle

120

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

A ze Sandra pogadałem o mojej pracy i powiedzialem jej jak wyglada moja praca/czym polega Odpwoiedziłą że jest ze mnie dumna że pomagam innym ludziom(poprostu robie to z pasja) i milosci po czesci do tej pracy  tak jak miłoscia darze moje dwie córki ani przniegdy nikomu bym ich nie oddał zadnej rodzinie zastepczej radze sobie jest mi ciezko bardzo ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni i zawsze do przodu

121

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Po śmierci żony dużo sie zmieniło w życiu moim:-(nikt tego nie zrozumie  tesknota strasznie mnie ogarnia nie życze nikomu mojej sytuacji. Żeby życie zabrało ukochaną osobę.Kocham  moje córki i wychowuje na spoób dobry jaki to możliwy smile Ale gdy człowiek stracił połowe swojej połówki w życiu to jest cieżko  zatracił połowę swojego istnienia.Powiem tak dziewczyny drogie gdy przychodzi tzw "Świeto zmarłych"osttanio spedziłem nad grobem żony 8 godzin  i tylko chciałem zeby mi ktos ją przywrócił rozumiem że wszystko że juz tego sie nie da ale ta tesknota jest straszna za ukochaną osoba była ukochaną osobą

122

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

To smutne, przykro mi, ale tez wazne, ze masz dwie corki one zawsze beda czescia Twojej zony i w przyszlosci niegdy nie bedziesz sam. Zobaczysz jak odwdziecza Ci sie kiedys za to jak sie dla nich poswiecach i starasz. Poza tym masz jeszcze szanse poznac jakas kobiete, moze jeszcze teraz nie czujesz sie gotowy, ale w przyszlosci mozesz jeszcze zaznac szczescie.

123

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
marzycielka4 napisał/a:

To smutne, przykro mi, ale tez wazne, ze masz dwie corki one zawsze beda czescia Twojej zony i w przyszlosci niegdy nie bedziesz sam. Zobaczysz jak odwdziecza Ci sie kiedys za to jak sie dla nich poswiecach i starasz. Poza tym masz jeszcze szanse poznac jakas kobiete, moze jeszcze teraz nie czujesz sie gotowy, ale w przyszlosci mozesz jeszcze zaznac szczescie.

To wszystko zeby poznac to za wczesnie wiesz smile Atak po za tym chce skupiac sie na wychowaniu córek może kiedyś ale jescze nawet nie teraz.pzdr

124 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-25 21:34:23)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Tak Piotrze42 ja też skupiłam się na wychowaniu syna, ale nigdy nie rezygnowałam z siebie, między czasie studiowałam, próbowałam ułożyć sobie życie też a że nie wyszło, trudno nie przejmuję się tym wcale...Mój syn za parę miesięcy "wyfrunie" z domu na studia do innego miasta i trochę zaczyna być mi przykro, że zostanę sama...ale nie mam sobie nic do zarzucenia, próbowałam ułożyć sobie życie, po prostu nie udało się...Piszę Ci to po to, że jak się wychowuje dzieci nie powinno się  rezygnować ze swojego osobistego szczęścia, bo pomyśl córeczki wyfruną z gniazda na pewno i zobaczysz jak będzie Ci przykro, że nie masz swojego osobistego życia ułożonego...ja uważam że o sobie też powinno się myśleć i nie wolno rezygnować z siebie. Dzieci odchodzą....ja mam dziś 39 lat i za parę miesięcy mój syn "wyfrunie".....ja już wiem co to za uczucie...Zastanów się nad tym co napisałam....Naprawdę mając dzieci można bardzo wiele rzeczy realizować: studiować, poznawać wiele ludzi, podróżować po całym świecie...... ja nigdy z siebie nie rezygnowałam i nie żałuję jestem bardzo zadowolona że tak robiłam.

125

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Tez mi sie wydaje, ze jedno nie wyklucza drugiego, tym bardziej, ze twoje corki tez juz przezywaja milosci:)

126 Ostatnio edytowany przez piotr42 (2012-02-26 23:12:19)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
marzycielka4 napisał/a:

Tez mi sie wydaje, ze jedno nie wyklucza drugiego, tym bardziej, ze twoje corki tez juz przezywaja milosci:)

Hej dla mnie jeszcze za wczesnie dziewczyny niech a na razie Klaudia jest szczesliwa z chłopkiem a ja z tego powodu jestesm szczesliwym żę Klaudia jest szczesliwa .Jesli o mnie drogie panie to moze po terapi u psyholga kogos znajde na razie tego nie robie poniewaz dalej przeżywam po czesci smierc żony a mineło juz 2 dwa lata a ją bardzo a to bardzo kochałem nawet nie wiecie jak smile Nie rezygnuję  żytcia korzystam fajnie z córkami rowery,basen prace która wykonuje po prostu kocham robic.Ale nie uciekam od tego  że chciałbym poznac w przyszłosci.

127

Odp: Problem z 2 dwoma córkami
zakłamani napisał/a:

Tak Piotrze42 ja też skupiłam się na wychowaniu syna, ale nigdy nie rezygnowałam z siebie, między czasie studiowałam, próbowałam ułożyć sobie życie też a że nie wyszło, trudno nie przejmuję się tym wcale...Mój syn za parę miesięcy "wyfrunie" z domu na studia do innego miasta i trochę zaczyna być mi przykro, że zostanę sama...ale nie mam sobie nic do zarzucenia, próbowałam ułożyć sobie życie, po prostu nie udało się...Piszę Ci to po to, że jak się wychowuje dzieci nie powinno się  rezygnować ze swojego osobistego szczęścia, bo pomyśl córeczki wyfruną z gniazda na pewno i zobaczysz jak będzie Ci przykro, że nie masz swojego osobistego życia ułożonego...ja uważam że o sobie też powinno się myśleć i nie wolno rezygnować z siebie. Dzieci odchodzą....ja mam dziś 39 lat i za parę miesięcy mój syn "wyfrunie".....ja już wiem co to za uczucie...Zastanów się nad tym co napisałam....Naprawdę mając dzieci można bardzo wiele rzeczy realizować: studiować, poznawać wiele ludzi, podróżować po całym świecie...... ja nigdy z siebie nie rezygnowałam i nie żałuję jestem bardzo zadowolona że tak robiłam.

Zdaje sobie sprawe że dziewczyny kiedys wyfruna mi z domku na to stopniowo przygotowuje sie ale jeszcze czas a czasua teraz żyjemy chwilą.

Nie zostaniesz sama syn bedzie ciebie odwiedzał w koncu dorosły facet a tak to jest z dziecmi smile

128

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Powiem dzisaj dzisiaj żesmy spedzili razem dzien ja Klaudia i Sandra fajnie było razem bez ich kłotni asz szkoda że ten dzien minął.Niestety dziewczyny nakryły u mnie fajki i nagle znikneły a dzisiaj Klaudia mi powiedziłą a Tato czego szukasz a przypadkiem nie zgubiłes one tego nie odadza w sumie nie powienien palic ale to tak jak sie pracuje na nockach.Każdy z kolegów mi mówi jak ty wytrzymujesz z dziewczynami ja odpwoiadam to w koncu moje córki moja krew ;-0 jakbym miał nie wytrzymywac co czasami mam dosc jak zajmuja łazienke a trwa nawet 50minut ;-/ ale w koncu to dziewczyny one wiecej czasu potrzebują

129

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Ogólne życie jest nie sprawiedliwe.Sam znam z doświadczenia chodzi o moja pracę .Przewoizmy wczesniaki niestey które mają małe szanse na przeżycie  bardzo dużo mam pretensji do życia że tak niesprawiedliwie odbiera małym istotom życie sad(smutna prawda.Kiedys Klaudia zapytała sie czy ja sie scigam ze smiercią  Ja odpowiedziałem  ja sie staram ja powstrzymac osttanio rozmiałem z córką to mnie sie zpaytałała to jej odpowiedziałem.

130 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-01 01:55:27)

Odp: Problem z 2 dwoma córkami

Tak czytam twoje niektóre wypowiedzi i widzę, że jesteś dobrym i wrażliwym człowiekiem. Twoje córki mają bardzo dobrego ojca i naprawdę wiem, że potrafisz je dobrze wychować. Każda z nas tu net kobiet na pewno to czuje gdy z Tobą tu rozmawiała, że potrafisz doskonale zastąpić swoim córeczkom mamę. Ja musiałam całe życie zastępować synowi ojca.....czasami nawet wczoraj byliśmy w garażu cały dzień i pomagałam mu przy naprawie samochodu, chociaż za wiele się nie znam...ale potrzebował czyjejś obecności, pewnie gdyby miał tatę byłby z ojcem w tym garażu i tak trochę zrobiło mi się przykro, że mój syn tak naprawdę nigdy nie miał ojca....No tak samo jak Tobie jest pewnie przykro że córki nie mają mamy tak i mi często na odwrót było zawsze bardzo trudno bez ojca dla syna.....Właśnie taki jest ciężki los samotnych rodziców, że muszą być ojcem i matką jednocześnie....to jest naprawdę bardzo trudne. Szczególnie w okresie gdy dzieciaki dojrzewają....to wtedy takie dzieci są bardzo pogubione, bo podświadomie tęsknią za drugim, nieobecnym w ich życiu rodzicem.

Posty [ 66 do 130 z 141 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z 2 dwoma córkami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026