netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

124 odpowiedzi80 315 wyświetleńzałożony przez Lewap, 10.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 125 z 125 ]

66

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Jestem osobą tolerancyjną ale to co napisałeś jest śmieszne, przyzwyczaiłeś się do jej wyglądu, każdy się kiedyś przyzwyczaja....

Bez urazy ale co Ci faceci mają w głowie...

A wracając do tematu to nie rań jej w ten sposób, udając, że wszystko jest ok. Bo nie jest....

67

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Wczoraj byliśmy w kinie, było fajnie...założyła krótką spódniczkę, wysokie szpilki, ma fajną figurę, faceci patrzyli na jej nogi, widziałem to...
Wcześniejszy weekend spedziliśmy nad jeziorem, z jej rodzinką...tez było fajnie...czułem się dobrze przy niej....
i to wszystko to nic? a może własnie zauroczenie wyglądem minęło a teraz cos się buduje dopiero? Bardzo powoli, z mega oporami (wszystko przez moje przekleństwo bycia wzrokowcem:-(, ale jednak...
choc dzisiaj rano wstałemi znowu było to samo...back to reality...może mam isc do psychologa?
dzięki ze piszecie...

68

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

i jeszcze dodam jedno, moze to tak jest, ze jak spiewał Rysiek Riedel "w zyciu pięknie są tylko chwile"?....

69

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Bo tak jest..................

70

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Lewap, na co Ty czekasz i na co liczysz?? ze z czasem sie przyzwyczaisz i bedziesz akceptowac jej twarz? albo ze sie w niej zakochasz? i pokochasz? bo dobrym materialem na zone jest ?!
Sam widzisz jak to brzmi, troche podejscie z lekka ujmujac dziwne...takim czekaniem na niewiadomo na co, oszukujesz siebie, nie wspominajac o niej, bo juz wyobrazam sobie jak pyta ciebie ale dlaczego, ale czemu ... ? ...  pada powod :/podejrzewam ze szczeka jej opadnie i zdebieje.
Nie oceniam, nie krytykuje, mysle ze powinienes przestac sie oszukiwac i liczyc na olsnienie.

Z tego co piszesz dziewczyna sie podoba innym facetom, wiec moze czas najwyzszy dac jej szanse na poznanie i zwiazanie sie z kim kto ja zaakceptuje w pelni, gdyz obecnie twoja postawa wzgledem jej jest egoistyczna i zachowujesz sie troszke jak pies ogrodnika, a im dalej w las tym wiecej drzew, i im dluzej bedziesz przeciagal to w czasie tym bardziej bedzie cierpiec ona, a ty z takim nastawieniem szczescia tez nie osiagniesz ... z tego co pisales wczesniej, nie chcesz jej skrzywdzic, niestety ona jest zakochana i jednak to cierpienie jest nieuniknione...
Mysle ze ty jej nie kochasz, a litosc to zbrodnia, wiec chlopie czas najwyzszy sie zdecydowac.

71

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Lewap jeśłi byś ją kochał i nawet jeśłi byłoby jak piszesz, że zauroczenie wyglądem minęło to nie powodowałoby to w Tobie tylu rozterek, wahań. Ten jej wygląd wyraźnie Cię dręczy, to nie jest normalne. Gdybyś ją kochał, a zauroczenie by mineło i nawet jeśłi byś dostrzegł np., że ma odstające uszy, krzywe usta itp., to by Ci to zupełnie nie przeszkadzało, nie wywoływałoby to w Tobie żadnych emocji, byłyby to bardzo neutralne doznania.

Jeśłi minęło zauroczenie to powinieneś zobaczyć prawdziwą ją i albo ona prawdziwa Ci się podoba, kochasz ją, albo nie. Jeśłi to zauroczenie przerodziłoby się w miłość to oznaczałoby, że kochasz nie tyle jej wygląd, co ją, to jaka jest, to kim jest. A jeśłi kochałabyś ją jako osobę to oznaczałoby, że dostrzegasz i podziwiasz jej wewnętrzne piękno i ona jawi Ci się jako wspaniała kobieta, a co za tym idzie z pewnością i fizycznie postrzegałbyś ją jako "piekną".

Musisz bardzo szczerze przyjrzeć się sobie samemu i swoim emocją. Czasami bardzo trudno być szczerym samemu ze sobą, tak aż do bólu...

Może wydaje Ci się, że ją kochasz bo widzisz, że ona kocha Ciebie. Sprawia Ci przyjemność fakt, że ona Cię kocha oraz to jak się ona zachowuje w stosunku do Ciebie. Po prostu bardzo pragniesz z kimś być, pragniesz aby Twoje marzenia o miłości się spełniły, bardzo pragniesz być kochanym, co powoduje, że wolisz być nawet z kimś kogo nie kochasz niż być samamu i musieć zacząć od nowa.
Chciałabyś się już ustatkować i znalazłeś w swojej obecnej dziewczynie idealną partnerkę do tego aby właśnie się ustatkować tylko zapomniałeś o pewnym szczególe, a mianowicie o tym, że jej nie kochasz.

Spróbuj opisać co do niej czujesz, nazwać te emocje! Zrób sobie taką autoanalizę skupiając się na emocjach, a nie jej wyglądzie.

Możliwe, że czujesz wdzięczność za to, że ona Cię kocha. To trochę przypomina takie sytuacje gdzie np. kobieta znalazła faceta o którym mogłaby powiedzieć: on jest taki dobry, zaradny, z pewnością będzie dobrym ojcem, potrafi zadbać o dzieci wystarczy spojrzeć jak troszczy się o schorowanych rodziców, w dodatku jest dla mnie miły. Wiem, że  z nim będę bezpieczna, bo jest pracowity, dobrze zarabia. Jest on we mnie taki zakochany. Moi rodzice też go lubią. Z pewnścią nie mogę mu nic zarzucić. Mam już 35 lat gdzie znajdę lepszego mężczyznę? Wczoraj na pikniku tak się o mnie troszczył, to było przyjemne. Nie mogę być taka wybredna i narzekać, powinnam być szczęśliwa, że taki mnie chce. Może z czasem będzie lepiej i polubię ten jego zapach oraz szorstkie ręce.  Wczoraj w nocy nawet zapomniałam o tym, że nie jest przystojny. W tej nowej marynarce jakby wygląda lepiej... może się przyzwyczaje!

Lewap chcesz ze swoją  dziewczyną być z rozsądku, albo dlatego, że czujesz parcie aby już znaleść kandydatkę na żonę?

Polecam wybierz się do psychologa może on pomoże Ci uporządkować Twoje uczucia. Pomoże Ci w zrozumieniu tego co czujesz. Może zada trafne pytania, na które sam sobie powinieneś odpowiedzieć.
Ten jej wygląd stał się Twoją obsesją to dość niepokojące. Możliwe, że pod tą obsesją kryją się tak naprawdę zupełnie inne lęki, do których nie masz odwagi się przyznać. Psycholog tu też może coś pomóc.

Nistety zazwyczaj jest tak, że to co szczególnie nas niepokoi w partnerze, czy wzbudza niechęć, wzbudza wątpliwości to tego typu obiekcje nie biorą sie z nikąd. To co przeszkadza nam na początku prawdopodobnie będzie nam i też przeszkadzać po latach.

Zastanów się, czy to co do niej czujesz to nie przypadkiem: wdzęczność, sympatia, litość, strach, że kiedy odejdziesz to ją zranisz, poczucie winy, poczucie zobowiązania? Może kochasz ją ale tylko jako przyjaciółkę, kompana, kogoś z kim możesz spędzać czas, masz się komu wygadać?

Czy kiedy spędzasz z nią miło czas to masz poczucie np winy, że ją jednak gdzieś oszukujesz? Czy kiedy na nowo dostrzegasz, że jej rysy twarzy są ostre i jednak sie nie zmieniły (back to reality) masz poczucie, że wołabyś być z kimś innym, ładniejszym?

I to stwierdzenie, że jesteś "wzrokowcem" sorki ale to kiepskie usprawiedliwienie. Myslę, że to nie w tym jest problem, że jesteś wzrokowcem... To tylko szukanie alibii...

I też napisałeś: "czułem się dobrze przy niej....".
To byłoby dziwne gdybyś przy swojej dziewczynie czuł się źle? Niby jak miałbyś się czuć? To żaden dodów, że jest rewelacyjnie, dobrze między Wami. Tym bardziej, że przy koleżance, którą lubisz pewnie też byś się dobrze czuł.

Te Twoje usprawiedliwienia brzmią tak sucho, są takie zdrowo rozsądkowe, a gdzie emocje?

72

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Po prostu, co tu dużo mówić. Ty Jej nie kochasz. I nie próbuj przekonywać kogokolwiek, a przede wszystkim siebie, że jest inaczej smile Nie chcę być złośliwa, chcę być obiektywna i szczera.
Ja nie jestem ideałem, mój chłopak też nie, a jednak podoba mi się najbardziej na świecie. Jego "wady" zupełnie mi nie przeszkadzają. Jeśli się kogoś kocha, to nie ma znaczenia jak ten ktoś wygląda. Chcesz być z tą osobą i tylko to się liczy.
A Tobie ewidentnie przeszkadza i najwyraźniej już męczy jej wygląd.
Twoje zachowanie, mianowicie, że boisz się Ją zranić, świadczy z pewnością o tym, że jesteś dobry i nie masz serca z kamienia. Ale jeśli sam już będziesz miał świadomość, że Jej nie kochasz, to naprawdę tego dłużej nie ma sensu ciągnąć.
Mimo wszystko, życzę Wam jak najlepiej. Powodzenia.

73

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Mój punkt widzenia jest taki jak wielu osób z tego forum, ale nie zaszkodzi chyba jedna opinia więcej.
Poczułeś się samotny, potrzebowałeś kogoś ze względu na 'swoje lata' (jak to określiłeś) by założyć rodzinę.
Klapki z oczu spadły i okazało się, że kobieta nie wygląda tak jakbyś sobie życzył.
Nie będę tutaj Cię za to linczować ani broń boże namawiać, byś z nią został. Krzywdzisz tylko siebie i ją przy okazji. Jeśli nie pociąga Cię fizycznie, jeśli nie masz ochoty na nią patrzeć i ciągle porównujesz ją do innych (O, ta jest brzydsza czyli mam nie najgorzej...) to po co z nią nadal jesteś? To bardzo miłe, że robisz jej kanapki i odwozisz ją do pracy, ale to raczej świadczy o opiekuńczości.
Piszesz tutaj o tęsknocie. O zakochaniu. A mi się wydaje, że po prostu Ci jej żal. Twoje posty, według mnie, nie świadczą o tęsknocie za tą właśnie konkretną kobietą. Tęsknisz za tym, że wracasz do domu i ma Cię kto wesprzeć, przytulić, zrobić obiad czy pranie. Nie radziłabym Ci czekać całego życia aż wreszcie ona Ci się spodoba. Figura z wiekiem raczej rzadko zmienia się na lepsze, więc jak przestanie Ci się podobać jej ciało to zasypiesz siebie kolejnym gradem pytań "czekać czy nie czekać aż się przyzwyczaję?". Ta kobieta nie jest Twoim obowiązkiem i nikt nie każe Ci przy niej zostawać. A im później coś postanowisz, tym bardziej ją zranisz.

74

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Tak sobie czytam te Wasze posty i troche mnie dołują....ale wczoraj zaszłą taka sytuacja, że poczułem, że mogę ją stracić - i nie chciałem tego! Wierzę, że to mały kroczek do przodu, że bedzie lepiej, że to sygnał że coś jest między nami. Co prawda dziś znowu mnie te głupie myśli...Zaraz na mnie naskoczycie, ale po tych wszystkich wpisach dochodzę do wniosku, że kochacie kogoś bo wam się podoba i jest dobry. Jak jest tylko dobry to waszym zdaniem nie ma szans na stworzenie związku. A ja będę walczył...bo zaczynam sobie uświadamiać, że kocham ją za to jaka jest, a nie za to jak wygląda. Może to jest coś głębszego, większego? Nie poddam się bo wiem, że warto. Nawet pójdę do psychologa, choć nigdy czegos takiego wcześniej nie robiłem. Może pomoże mi rozwiazać ten mętlik...już was chyba nie będę "czytał" bo mi tylko jeszcze bardziej mieszacie w głowie...
Pozdrawiam!

75

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

hm. ja jestem ze swoim narzeczonym 3 lata. i chodz jestem sporo mlodsza od Ciebie to tez mam czasem takie poczucie ze moj facet nie pociaga mnie fizycznie... ale wtedy staram sie naprawic ta sytuacje hm. powiem w prost w sypialni smile po prostu spojrzec troszke z innej strony na partnera:) skoro to jest kobieta idealna na zalozenie z nia rodziny to kwestia 'podobnania sie' jest na drugim planie. przynajmniej takie ja mam odczucia. faceci sa wzrokowcami i od zawsze to wiadomo. ja osobicsie dbam o to zeby fizycznie nie znudzic sie dla mojego faceta. a to nowa fryzura, a to nowe ubranie, bielizna, badz urozmaicenie w sypialni. tylko ze my rozmawiamy o sprawach lozkowych otwarcie 'douczamy sie' mowimy na co mamy ochote:) i przez to wszystko facet dla mnie staje sie bardziej atrakcyjny a ja (tak mysle) dla niego. chociaz nigdy mi wprost nie powiedzial ze przestaje mu sie podobac ale to mozna odczuc przez zachowanie...

76 Ostatnio edytowany przez gossip_girl (2011-05-18 19:18:19)

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....
Lewap napisał/a:

już was chyba nie będę "czytał" bo mi tylko jeszcze bardziej mieszacie w głowie...
Pozdrawiam!

Zostań jeszcze z nami smile.
Jestem ciekawa jak wszystko dalej się potoczy.
Przykro mi, że nasze posty Ci namieszały w głowie.

77

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....
Lewap napisał/a:

Tak sobie czytam te Wasze posty i troche mnie dołują....ale wczoraj zaszłą taka sytuacja, że poczułem, że mogę ją stracić - i nie chciałem tego! Wierzę, że to mały kroczek do przodu, że bedzie lepiej, że to sygnał że coś jest między nami. Co prawda dziś znowu mnie te głupie myśli...Zaraz na mnie naskoczycie, ale po tych wszystkich wpisach dochodzę do wniosku, że kochacie kogoś bo wam się podoba i jest dobry. Jak jest tylko dobry to waszym zdaniem nie ma szans na stworzenie związku. A ja będę walczył...bo zaczynam sobie uświadamiać, że kocham ją za to jaka jest, a nie za to jak wygląda. Może to jest coś głębszego, większego? Nie poddam się bo wiem, że warto. Nawet pójdę do psychologa, choć nigdy czegos takiego wcześniej nie robiłem. Może pomoże mi rozwiazać ten mętlik...już was chyba nie będę "czytał" bo mi tylko jeszcze bardziej mieszacie w głowie...
Pozdrawiam!

A ja se siądę do mojego kotła, zabulgocze i pomieszam smile

Psycholog dobra rzecz - może faktycznie coś tkwi głębiej niż Ci się wydaje.

Ale bzdeta walnąłeś z tym że "kochamy bo nam się podoba i jest dobry". Nie da się kochać "za coś" albo "mimo wszystko". Jest tzw. miłość "kropka". Tzn za nic, za jajco, bo jest.

Ja kocham mojego męża bo jest jaki jest, chociaż jest jedyną osobą która w ułamku sekundy potrafi mnie doprowadzić do szewskiej pasji i chęci mordu, to i tak jest superzajebisty. Dla mnie jest najprzystojeniejszy na świecie, chociaż zdaję sobie sprawę że urody amanta to on nie posiada, raczej buntownik z trzydniowym zarostem i błyskiem w oku. Ale nie czarujmy się żaden model z niego. Tak jak i ze mnie żadna modelka. Dla mnie - super męski typ. Pozostale cechy - wszystko mi pasuje, pierdoły mnie wkurzają ale nie na tyle żeby mieć kardynalne znaczenie.
On po prostu taki jest, że mogę go jeść łyżkami i nigdy nie mam dość.
Jakby był kobietą też bym go kochała. Zostałabym lesbijką.

A Ty mi tu - bo mi się podoba i jest dobry, a jakby dobry był tylko to fe. Całokształt ma Cię porwać kolego, bo całe życie przed Wami.

78

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Dokładnie, nie kocha się za coś, ale mimo wszystko. No bo osoba , z którą jesteśmy na pewno też ma wady, ale jak się kocha, to się je akceptuje, a nie chce zmieniać.

Nie ukrywam mój facet zdecydowanie nadaje się na modela i to niejedna osoba mu mówiła i nie mówie tego , bo go kocham i po prostu miłość sprawia, że on nim myśle w tych kategoriach - tylko mówię obiektywnie, bo nawet jak jeszcze nie kochałam go, to już jego uroda mnie porwała niesłychanie. Ale tak naprawdę to kochałabym go nawet jakby wygladal gorzej, bo jego super wygląd to tylko dodatek do super charakteru , który dopasował się do mnie, jak poloweczka.
Owszem też ma wady, ale jakos tak sie uzupelniamy i nie możemy kurcze bez siebie życ
i na tym polega milosc wink

79

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Lewap odnosze wrażenie, że trochę nas źle zrozumiałeś!

Przyznam, że chciałabym abyś podzielił się z nami jak dojdziesz do zrozumienia siebie i sytuacji, znajdziesz odpowiedź na swoje rozterki. Nie opuszczaj jeszcze  nas, forum! smile

Też mi przykro, że nasze wpisy Cię zdołowały. Jeśłi chodzi o mnie starałam się być obiektywna i przedstawić wszystkie możliwe scenariusze jakie mogłby mieć miejsce, tak abyś się nad tym zastanowił. Jednak nie oznacza to, że akurat my mamy rację pisząc swoje wpisy bo tylko Ty wiesz jak jest naprawdę! Każdy też ma swoje własne doświadczenia i piszemy na podstawie tego co same przeżyłyśmy, czyli poprzez pryzmat własnych subiektywnych odczuć. Pewnie nikt z nas nie jest w 100% w stanie wczuć się w Twoją sytuację i zrozumieć co naprawdę przezywasz. Zresztą wiemy o Tobie tylko to co Ty sam nam tu napiszesz. Możemy wnioskować na podstawie tylko tych Twoich paru tu wypowiedzi.

Lewap napisałeś: "Zaraz na mnie naskoczycie, ale po tych wszystkich wpisach dochodzę do wniosku, że kochacie kogoś bo wam się podoba i jest dobry. Jak jest tylko dobry to waszym zdaniem nie ma szans na stworzenie związku."

Lewap!!! przecież my przez te wszytskie tu zamieszczone posty chcemy Ci własnie uświadomić, że wygląd w miłości nie ma znaczenia!!! Oznacza to, że wcale ten ktoś kogo kochamy nie musi być piekny, ładny itp., ale miłość wiąże się z akceptacją. Oznacza to, że my nawet jeśłi nie mamy "ładnych" partnerów to w pełni akceptujemy ich wygląd, czyli innymi słowy nie przeszkadza nam wygląd partnera i nawet jeśli dostrzegamy w partnerze ewidentne wady w wygladzie to nie wzbudza to żadnych złych emocji, rozterek, czy wątpliwości. Możnaby nawet stwierdzić, że zdarza się, że kobiety widzą, że parnter jest "brzydalem" ale ich ukochanym "brzydalem", którego kochają takim jaki jest także z wyglądu. Zresztą z doświadczenia swojego i znajomych mogę zauważyć, że kiedy zakochujemy się i z każdym dniem kochamy bardziej to w naszych oczach nasz partner wydaje nam się być cudowniejszy. I jeśli nawet na początku możnaby było powiedzieć, że ten ktoś jest przecietny to po czasie nagle dostrzegamy, że ten ktoś jednak ma piekne oczy, cudowny uśmiech, cudowną zmarszczkę kiedy się uśmiecha itp., staje się jakby piękniejszy.

Natomiast dla mnie stwierdzenie, że on/ona jest taki dobry kojarzy mi się z sytuacją, że ten ktoś jest taki poczciwy, szczery, uczynny taki dobry ojejku i co, czy to od razu powoduje, że powinnam kogoś takiego pokochać? Wynikałoby z tego, że każdego kto jest dobry powinnam obdarzyć miłością (mówimy tu o relacjach damsko-męskich, a nie przyjacielskich)? A z drugiej strony normalne jest, że zakochujemy się w ludziach dobrych, którzy są dobrzy dla nas. Chyba, że ktoś jest masochistą i lubi być poniewierany i wykorzystywany!!! Albo chce z drugą osobą być za wszelką cenę niezaleznie od tego co taka sytuacja  z nim robi.

Określenie on/ona jest dobry jest według mnie takie suche, neutralne może odnosić się do każdego i znaczyć wszystko... i nic!
Mój kolega jest dobrym człowiekiem, zawsze mi pomoże, mogę na nim polegać, czy to oznacza, że powinnam się z nim związać?

Zwyczajnie w Twoich postach Lewap barkuje mi opisu Twoich uczuć, Twoich przezyć. A wiem o Tobie tylko to co piszesz! Może jako mężczyzna nie jesteś zbyt wylewny i nie łatwo pisać Ci o uczuciach do swojej dziewczyny.
Dla mnie ktos kto kocha odczuwa zadowolenie na widok ukochanej/ukochanego. Czuje podekscytowanie, radość. Czuje się szczęśliwy z tą osobą. Niekiedy odczuwa euforie, ogólny przypływ energii. Odczuwa namiętność i szybsze bicie serca.
Oczywiscie motylki w brzuchu nie trwają wiecznie, ale jak się kocha to myśle, że to się po prostu wie. Ta osoba jest dla Ciebie ważna, bliska. I nawet jak Cię wkurza i irytuje to i tak za nią tęsknisz, pragniesz. Wiesz, że chcesz przy niej być. Czujesz się przy tym kimś sobą, czujesz, że przy tym kimś możesz być autentyczny. Co ważne niezaleznie jaka ta osoba potrafi niekiedy być wiesz, że ją akceptujesz.

Lewap może Ty naprawdę kochasz swoją dziewczynę, jest dla Ciebie najważniejsza i najcudowniejsza. Jednak Twoje rozterki dotyczące jej wyglądu są niepokojące. Sam zresztą wiesz, że to Cię męczy. Tak jak pisałam, może te rozterki zakrywają tylko jakiś inny głębszy Twój problem. Może boisz się zaangażować w związek. Boisz się głębszych uczuć i utraty kontroli. Nie wiem! Powodów może być mnóstwo.

Porównujesz wygląd swojej dziewczyny z innymi tak jabyś sam chciał siebie przekonać, że nie wybrałeś najgorzej. Myslisz, że jakiś inny facet przejmowałby się tym, co akurat Ty myślisz o jego dziewczynie jeśłi dla niego ona i tak jest najpiekniejsza i najcudowniejsza i on ją bardzo kocha? Takimi porównaniami wpedzasz się w obsesje, tym bardziej, że każdy ma inny gust. Może dla jakiegoś innego faceta Twoja dziewczyna jest super i nawet nie zauważyłby jej ostrych rysów twarzy.

Z pewnością coś tu jest nie tak...! Dlatego raz jeszcze polecam psychologa. Może to pomoze Ci uzysakć spokój duszy!

Wiem jedno, że ja nigdy nie chciałabym aby mój mężczyzna powiedział o mnie kiedykolwiek coś podobnego do Twojej wypowiedzi.
"choc dzisiaj rano wstałemi znowu było to samo...back to reality..."

80

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Czy ja wiem ...jeżeli przestała Ci się podobać to raczej nie będzie już tak jak wcześniej .

81

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

sadze, ze jakbys od niej odszedl to bys zalowal i stwierdzil ze zeczywiscie twarz to nie wszystko....zmienic sie jej nie da aczkolwiek widze tez ze masz jakies urojenia mi sie zawsze na poczatku zaden nie podobal dopiero pozniej jakos sie do nich przekonywalam...moze ci to przejdzie ale jesli nie to po co sie meczyc moze lepiej miec ladniejsza ale z gorszym charakterem???

82

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Nie czytałam wszystkich wypowiedzi i nie wiem czy ktoś już to napisał,ale ja myślę,że tutaj żaden psycholog nie pomoże.Musisz sam sobie z tym poradzić.Może Ty się boisz poważnych związków i szukasz u niej jakiś wad.?
Piszesz że za nią tęsknisz i że o niej myślisz.To co Ty o niej myślisz..?
Czasami nie rozumiem takich facetów.
Ja byłam z chłopakiem 11 miesięcy-moje koleżanki pytały się jak ja moge z nim być.Podobno jestem ładna dziewczyną chodź ja sama tak nie uważam, a On nie był do niczego podobny...Nie dbał o siebie itp. Ja stawiam na naturalność...a jednak z Nim byłam...
Zawsze gdy się z nim spotykałam to nie myślałam o jego wyglądzie ale o tym jak mi z nim  było dobrze...ile dawał mi szczęścia.!I Ty też o tym pomyśl.!dobrze Ci to zrobi.!

83

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Lewap

Odświeżam temat bo mam podobny problem, jak się rozwiązało????

A jeśli chodzi o to co ja myślę to (mimo że już po czasie)Zamieszkałeś z Panną którą widzisz teraz codziennie rano, nie ogarniętą , nie umalowaną, czasami może pusci bąka :-). Może Ci się przestała podobać tak jak wcześniej właśnie przez to, przez codzienność.
Moja, jak się wyszykuje, to też wygląda jak zaje... laska i faceci się za nią oglądają, ale też mam ją na co dzień i drażni mnie, tak jak Ciebie, z tym że ja mam troche na innym punkcie, bo to że jest za chuda i twarz ma strasznie młodzieńczą i czasami drżni mnie jej styl ubioru.
Ale wiem nawet to, że jakbym był z inną laską i (nie znając obecnej mojej dziewczyny)spotkał ją gdzieś przechodzącą w np.supermarkecie , fajnie wyszykowaną , to stwierdził bym że fajna dupa i pewnie bym narzekał żę jestem z kimś innym (kogo mam na codzień) a nie z nią.

Mimo wszystko jeżeli wrócisz kiedyś do tematu, to napisz jak się u Ciebie sprawa rozwiązała , bo mając podobny problem , to jestem po prostu ciekaw???

84

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....
truskaweczka19 napisał/a:

Powiem szczerze trochę dziwi mnie, że po paru miesiącach tak nagle przestała się podobać. Skoro nie zmieniła się znacznie, to nie powinno to ulec zmianie. Przynajmniej ja tak mam, że jak już ktoś spodoba mi się, to raczej to się nie zmienia na przestrzeni związku, z tym, że ja mniejszą uwage zwracam na wygląd zewnętrzny, nie musi to byc ktoś w mym guście z wyglądu, jeśli charakter jest super smile

Naprawdę nie podoba Ci się jej buźka ? Przeciez od początku wiedziałeś jaka jest smile  W każdym związku tak było ? Jeśli tak, to szukasz chyba niedoścignionego ideału, żeby była idealna w każdym calu, a takich nie ma . Jednak jeżeli naprawdę Ci się nie podoba, to daj sobie spokój, bo inaczej ją tylko zranisz.

Zgadzam się z tym co napisała truskaweczka.  To dziwne, że tak nagle przestała ci się podobać. Moim zdaniem sprawa jest głębsza, tylko sobie tego nie uświadamiasz. Zwykle jest tak, że to na początku wygląd ma kluczowe znaczenie, a potem gdy się ludzie bardziej poznają, to schodzi na dalszy plan. Całe szczęście, że tak jest bo z wiekiem zwykle na urodzie tracimy niż zyskujemy smile, wiadomo zmarszczki, siwe włosy, cellulit, czasem tusza. Było by straszne, gdyby związki się masowo rozpadały bo partner czy partnerka z wiekiem stracił/a na urodzie, a wiadomo, że czas jest nieubłagany. Co jeśli pojawi się ciężka choroba i żona straci włosy z powodu chemioterapii? Rozwiedziesz się z powodu włosów? A co jeśli choroba dopadnie ciebie? Chciałbyś być z kimś kto w razie nieszczęścia zostawi cię, bo zbrzydniesz? Przemyśl swoją postawę, bo argument że jesteś wzrokowcem jest dobry dla 20-to latka,  ale nie dla dojrzałego mężczyzny.

85

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Lewap, ja chyba wiem o czym mówisz. Mam podobnie.. niestety ;/ Jestem z facetem od pół roku. Ma idealny charakter, czuły, dobry, opiekuńczy, jakby mógł to nosiłby mnie na rękach, widzę jak bardzo jest zakochany. Jakiś czas temu proponował żebym z nim zamieszkała. Odmówiłam, bo wg mnie jest jeszcze troche za wczesnie. Jestem po dosc trudnym związku z chłopakiem, z którym mieszkaliśmy razem 1,5 roku. Mój nowy idealny chłopak jest naprawdę cudownym mężczyzną, ale.... nie pociąga mnie fizycznie. Był moment, podobnie jak u Ciebie, gdzie były motylki, była chemia, ale teraz jest jej coraz mniej ;/ Nie wiem od czego to zależy. Czasami również patrzę na niego i mnie po prostu denerwuje swoją urodą/wyglądem (choć nie jest to dla mnie istotny element związku i w sumie nie przeszkadza mi to na co dzień). Podobnie jak Ty, wiem że będzie mi szalenie trudno znaleźć drugą taką osobę, jak on. Nie chcę go zostawiać. Chcę dać nam szansę i liczę na to, że miłość potrafi przyjść z czasem. Choć zdarza się, że wyobrażam sobie jak by to było, gdyby go nie było. Zastanawiam się czy zmieniłoby się jakoś moje dotychczasowe życie.

86

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Lewap, ja sie zgadzam z wiekszoscia wypowiedzi- Ty jej po prostu nie kochasz. Te Twoje tlumaczenia sie, ze wzrokowcem jestes sa bez sensu. Zwiazki nie sa oparte na urodzie partnera (w kazdym razie to nie jest ich podstawa) ale na uczuciach i porozumieniu.

Mojemu chlopakowi daleko jest od idealu i jezeli mialabym go szczerze ocenic to bym powiedziala, ze wyglada jak przecietny prawnik w srednim wieku. Widze wielu facetow na miescie, mlodszych, bardziej wysportowanych, trendy, ktorzy w porownaniu z nim sa szalenie przystojni i bardziej (obiektywnie mowiac) seksowni. Czy doprowadza to do rozpadu mojego zwiazku albo niepewnosci? Nie, zupelnie nie, poniewaz przez to, ze ja go kocham, w moich oczach on jest najprzystojniejszym i najseksowniejszym facetem jakiego widzialam. Ja nawet uwielbiam jego zmarszczki, siwiejace wlosy i duzy nos! To jest dla mnie najpiekniejsza twarz na swiecie.

Do rzeczy. Przestan byc w tym zwiazku z litosci dla niej, ze ona taka dobra i kochajaca. To jest dla niej upokarzajace. Badz mezczyzna i przyznaj sie przed saba do tego, ze jej nie kochasz.

87

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Dziewczyny, ten temat jest z zeszłego roku i tyle też czasu tu nie ma jego autora. Już dawno może być po ptokach albo mu się znowu spodobała i są dalej razem wink

88

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

świat jest jednak pełen debili, życzę sobie i innym singielkom, by nie trafiły nigdy na ich króla...
Oto co się wyłania z postów tego [cenzura]: fujara dowartościowująca się kroczącym u jego boku lachonem, który im bardziej się podoba innym samcom, tym fujara wydaje się dłuższa. Problemem są samce ucywilizowane, które to budzą zazdrość fujary założonym już stadem. Fujara czuje się rozdarta między powinnością bycia statecznym samcem, a chęcią pozostania samcem łowcą bawidamkiem.
Kupcie se lepiej fujary czerwoną bemkę, jest dobra i... dobra, zwraca uwagę i budzi zazdrość, a jak wam sie znudzi "zewnętrze", to można przemalować.

89

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Eolias należysz do tych kobiet które mało kto chce a które same uważają się za niezależne??? Problem w tej rozkmince jest głębszy , tylko Ty masz płytkie spojrzenie.

90

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....
wiejesandałem napisał/a:

Eolias należysz do tych kobiet które mało kto chce a które same uważają się za niezależne??? Problem w tej rozkmince jest głębszy , tylko Ty masz płytkie spojrzenie.

Tu nie chodzi o to czy ją ktoś chce czy uważa sie za niezależną. I dlaczego ma płytkie spojrzenie?
To jest jej zdanie i ma prawo tak mysleć.

CO do sytuacji...Jest to ewidentne oszukiwanie partnerki i robienie z niej błazna.
Jeżeli wizualnie sie nie pododa to ciao. Rozstajesz się z nia a Ona w przyszłości może spotka wartościowego człowieka, który pokocha ja taka jaka jest. W 100-u procentach.

91

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Przede wszystkim zastanów się, czy uroda jest dla Ciebie najważniejsza. Myślisz, że kobieta będzie wiecznie młoda i piękna? To niemożliwe, chyba że jej zafundujesz szereg zabiegow odmładzających i upiększających smile Piszesz, że ma cudowny charakter i że Ci się podobała... A teraz od tak przestała Ci się podobać... Według mnie nie dorosłeś do poważnego związku, bo nie zmienia się o kims zdania, od tak. Widocznie nie potrafisz zainteresowac sie kobietą na dluższą mete... A w Twoim wieku to chyba warto by bylo trochę spoważnieć i nie patrzeć jedynie na powierzchowność. A Ty niestety to robisz. Szkoda mi jedynie tej dziewczyny bo Ty tak po prostu się odkochałeś. Ale nie ma sensu tego ciągnąc skoro Ty już przestałeś się nią interesować.

92

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Nie, nie da sie przyzwyczaic. Przyzywczaic sie mozna do kapci, ale z uczuciem i zwiazkiem to nie ma nic wspolnego. Nie rozumiem, jak mozna wychodzic razem na miasto i patrzec, ktora kobieta jest ladniejsza od Twojej. To jakbys chodzil z sama Charlize Theron i na miescie spotkal Salme Hayek, a nastepnie wkurzyl sie, ze ludziom Salma moze sie bardziej podobac... Przeciez kazdy ma inny gust, kazdego cos innego pociaga. Daj dziewczynie spokoj, daj jej sobie ulozyc zycie.... Ja kocham swojego chlopa zawsze i wszedzie. Nawet jak zaczal siwiec, to dalej go kocham, uwazam, ze to sexy.

93

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Eolias ma racje.
I co jest zlego w byciu niezależną kobietą? Jeżeli kobieta nie spotka faceta z którym jest jej dobrze, to po co tkwić w takim związku? Czasem lepiej jest być singielką niż być z kimś, aby tylko mieć faceta. A po co facet z którym sie nie jest szczęśliwym? Śmiem twierdzić, że po nic tongue I podziwiam kobiety, które potrafią być same, bo tak naprawdę czasem lepiej odpuścić sobie związek dla własnego dobra.

94

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

witajcie! to moj pierwszy post tutaj wiec z gory dziekuje za Wasz czas.

uff postaram sie opisac moj problem jak najdokladniej.

przeczytalem powyzsze wypowiedzi oraz zblizone watki, bo mam bardzo podobny problem. chociaz nieco bardziej zakrecony, dlatego tez postanowilem posluchac Waszych opinii.

ja mam 29 lat, ona 36 lat. [ale nie oceniajmy po wieku bo niekoniecznie musi swiadczyc o czymkolwiek] poznalismy sie prawie 3 lata temu i to byla milosc od pierwszego wejrzenia, czysty magnettyzm,. cos nas do siebie ciagnelo ... na poczatku bylismy w sobie strasznie zakochani, szybko zamieszkalismy razem [mieszkalismy wtedy w Anglii] po jakims czasie entuzjam u niej wyraznie spadl trudno mi powiedziec dlaczego tak do konca-

pozniej okazalo sie, ze nie do konca wierzyla w to, ze traktuje ja powaznie, ze chce z nia byc dluuugo dluuugo itd. [moge to zrozumiec po roznicy wieku i tym, ze jestem od niej po prostu ladniejszy - to jej opinia , nie moja]

po prostu sie nie starala,nie dbala o nas, ani o siebie. czasami chciala sie kochac po powrocie z pracy nie biorac prysznica- zwyczajnie brzydko pachniala.
jakiekolwiek proby dialogu konczyly sie solidnymi klotniami.     ale kochalem ja, pozadalem, podobala mi sie, seks byl super, nie bylem tak w nikim zakochany od wielu lat.  niestety musiala czesto latac do Polski ze wzgledu na pewne sprawy do zalatwienia. wiec troche zbudowalem sobie jej wyidealizowany obraz w glowie - tak mi sie wydaje.

ale milosc moja do niej [no i jej do mnie jak mowila] trwala. z tym, ze bedac zmeczonym jej olewaniem nas na roznych plaszczyznach, nie docenianiem mnie, nie poswiecaniem uwagi zaczalem pic. zmienilismy kraj i wyjechalismy do Irlandii, gdyz pragnalem w koncu stabilizacji i podchodzilem do nas powaznie. dostalem bardzo odpowiedzialna prace - mocno stresujaca. mozecie sie domyslic, ze praca + brak docenienia z jej strony, angazu w ten zwiazek, poswiecania nam czasu sprawil, ze pilem jeszcze wiecej i zaczalem wiecej narzekac. to tez bylo bledne kolo - ona oddalala sie jeszcze bardziej a ja widzac, ze tak jest przestalem sie juz tak starac chociaz wciaz bardzo ja kochalem bylem wierny i szczery - czekalem troche na jej inicjatywe.

w koncu miala romans, chociaz podobno do niczego nie doszlo. zaraz pozniej musiala leciec do kraju pilnie na ponad pol roku. rozstalismy sie. ja rowniez mialem romans. jednak jedyne, co zarowno ja jak i ona czulem to to ,ze 'to nie byla ta osoba' i bardzo za soba tesknilismy, nie moglismy zyc bez siebie.

wiec postanowilismy dac sobie jeszcze jedna szanse.

niedawno wrocila do mnie do Irlandii i faktycznie, oboje odcielismy przeszlosc poszlismy po rozum do glowy i naprawilismy stare bledy. bylo cudownie, az do mniej wiecej kilku dni temu kiedy nagle dotarlo do mnie, ze ona juz mi sie nie podoba. konkretniej wlasnie z buzi.

..laczy nas wspanialy seks, poczucie humoru, pasje, wspolna wrazliwosc i np dosyc istotny fakt- to, ze oboje nie chcemy miec dzieci [prosze nie brnijmy w to, to swiadoma decyzja obojga z nas] - w obecnych czasach trudno jednak znalezc 'normalna' partnerke ktora nie chcialaby miec dzieci.

jesli chodzi o jej urode- figure ma swietna, i w zasadzie to jedyny problem aczkolwiek bardzo wazny dla mnie obecnie bo jednak jestem w takim wieku w ktorym dla mezczyzn seks jest b.b. wazny i nie potrafie jej juz tak pozadac jak kiedys, nie czuje pociagu do calowania jej etc.. a kiedys tak nie bylo.

dziewczyny - piszecie, ze uroda nie ma znaczenia itd. i sie z tym z zgadzam aczkolwiek jesli 2 razy w ciagu mojego bycia z nia zdarzylo sie, ze 1 bliska znajoma i 1 przyjaciolka powiedzialy mi [te 2 osoby nawet sie nie znaly] ,ze moja partnerka nie jest zbyt ladna to .. troche dziwne uczucie. za 1szym razem ktory byl wtedy gdy bylem zakochany w mojej - bylem wkurzony na przyjaciolke, a za 2gim razem zaczalem sie juz zastanawiac [to bylo niedawno]

faktycznie ona sama przyznaje, ze dziwi sie czemu ja chce z nia byc, ze ma urode dla 'koneserow' i ja tez teraz widze, ze z buzi jest po prostu nieladna. nie chodzi o jakies detale, po prostu jest brzydka. ale sami wiecie, ze milosc nie wybiera. i sam nauczylem sie ,ze z bliska lubie na nia patrzec pod pewnymi katami, ze z profilu wyglada ladniej itd. - jak to kazdy zakochany zauwazalem same plusy. ale obecnie...

nie wiem co robic. mam z nia spedzic reszte zycia, wiec to tez istotne czy jest to pozadanie, czy nie. troche nas laczy, mamy nieco wspolnej historii, swietnie sie zgrywamy, seks jest bardzo ok, oboje nie chcemy potomkow, chociaz..... tym trudniejsze jest to, ze ona po powrocie teraz naprawde sie stara i widze, ze dba o zwiazek i otworzyla sie na nas [wczesniej nie mogla bo ciagle bala sie skrzywdzenia za nieudany zwiazek z przeszlosci] - tym bardziej mi zle, bo przeciez sam zabiegalem o to, zebysmy sprobowali znowu moje uczucie bylo i jest szczere ale czy wlasnie sie nie rozsypuje tego nie wiem... ten problem rosnie z dnia na dzien.

z innej strony to nie moja wina, ze podswiadomie szukam osoby ktora bedzie na moim poziomie jesli chodzi o nie wiem geny wyglad- mam swiadomosc, ze sam sie zestarzeje i bede brzydki i super, ale do tego jeszcze troche czasu musi minac. poza tym jak ona mi sama mowila, ona sie szybko zestarzeje i za 5 lat ona bedzie miec 41 a ja 34 i to bedzie juz dosc wyraznie widoczna roznica. to stary topic ale nie widzialem sensu w zakladaniu nowego... pomozcie !! smile

95

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

z buzi jest po prostu nieładna??


to najlepszy tekst jaki słyszałam osttanio;))

lepszy nawet niż "z twarzy podobny do nikogo" - z jednego z filmów barei...

chłopie, po co ci te dylematy?
zostaw ją w diabły

jak trzecia osoba ci powie, że ona urodziwa nie jest - zobaczysz w niej wiedzmowatą raszplę..

swoją droga, ciekawa jestem, jak wygląda człowiek niełądny z buzi

chyba jeszcze nikogo takiego nie widziałam.

96

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

oj tam nie pomoglas ;p wink nie chodzi o to, ile osob mi to napisze. jak wczesniej uslyszalem to od przyjaciolki 2 lata temu to bylem wkurzony na przyjaciolkem i mialem w nosie, co inni mysla. zupelnie inaczej patrzylem na urode mojej partnerki. podobala mi sie strasznie i tyle.

minely te prawie 3 lata i najwyrazniej czar prysl, a zamiast tego zaczalem zauwazac, ze naprawde nie jest nawet przecietnie ladna. nie mowie, ze szukam kobiety o urodzie modelki, ale tez nie szukam raszpla. Nie oszukujmy sie, sa ladni i mniej ladni. nie wiem, cos nagle zaczelo mnie w niej odpychac [ale to TYLKO TEN PROBLEM cala reszta mniej i bardziej idealna nie ma znaczenia...]

sad

97

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

ale ja mówiąc o tym, że nie widziałam człowieka nieładnego z buzi chciałam po prostu odnieśc się do tego, że nie zdarzyło mi się chyba okreslać ludzi mianem "NIEŁADNY" owszem, widziałam ładne dziewczyny, ładnych chłopaków, sliczne dzieci
ale nie widziałam nieładnych ludzi i brzydkie dzieci.. to mi się w osądach pojęciowych nie mieści

ja nie sądze, żeby istniała rada- założ jej tutkę papierową na głowę, zmuś do operacji plastycznej, zamykaj oczy...

sądzę, że jeśli ona ci się nie podoba - TO ODEJDŻ OD NIEJ

nie wyobrażam sobie, żeby mozliwe było życie z kimś, z kim seks jest ok i zainteresowania tez, ale fizycznie mnie się nie podoba.

jesli się tobie nie podoba.. to si,ę tobie nie podoba

odejdż

98

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

End_aluzja wiem o co Ci chodzi tez uwazam, ze kazdy czlowiek ma w sobie piekno i nie ma naprawde brzydkich kobiet [ale to troche takie pisanie na wyrost, bo wiadomo ,ze sa sliczni i mniej sliczni] uzylem tego zwrotu bo nie wiedzialem jak to oddac. pamietaj, ze internet jest medium ktore czesto sprawia iz ludzie oceniaja kogos na wyrost - ja nie mam bzika na punkcie wygladu.

nie wiem no a jak wytlumaczysz, ze ona sama jest przekonana iz jej uroda jest uroda dla koneserow? [tylko nie pisz, ze kazda kobieta tak mowi by byc dowartosciowana.. wink ] pozdrawiam.

99

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Skoro tak bardzo przeszkadza Ci jej uroda to ją zostaw. Wedlug mnie jesli naprawde sie kogos kocha to uwaza sie nia za najpiekniejsza istote na swiecie,ale to tylko moje zdanie. Moze ty inaczej spostrzegasz milosc... Wogole nie rozumiem jak po 3 latach nagle doszles do wniosku ze jednak ci sie nie podoba no chore... Na miejscu tej kobiety wolalabym byc sama niz z mezczyzna,ktory codziennie by na mnie patrzyl i sie zastanawial co on we wnie widzial...

100

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

ja wiem, domyslam sie, ze to dziwnie brzmi.


ale dobrze wiesz, ze jak sie jest zakochanym to jest chemia i nie masz na to wplywu. nie mozesz patrzec na wszystko tylko z perspektywy samej siebie tak samo jak i ja nie patrze- gdyby tak bylo nawet bym tu nie pisal. wiem, co w niej widzialem, ale teraz jak gdyby te zalety wyblakly a na przod wysunely sie wady.

nie potrafie tego zrozumiec : ?

widzisz moglbym to odwrocic i napisac, ze na swoim wlasnym miejscu wolalbym byc sam niz z kobieta, ktora by mnie nie doceniala i nie dbala o zwiazek i nas -  a jednak dalem nam wiele szans walczylem o to i wszystko przetrwalo glownie dzieki mojej determinacji. 

determinacja jest teraz z jej strony ale moze sie troche rozminelismy? chociaz no jak mowie, chodzi tylko o to ,ze mnie jej twarz teraz odpycha wczesniej przyciagala. moze to jakas podswiadoma zemsta mojego ego czy cos wink

101

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Skoro sie rozmineliscie, poznales jej wady ktorych nie umiesz badz nie chcesz zaakceptowac to rozstancie sie. Po co masz dalej w tym tkwic skoro nie widzisz poprawy i dalszej przyszlosci z nia

102

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

cholera chodzi wylacznie o to, ze nie potrafie wzbudzic w sobie takiego pozadania do niej jak kiedys - przeciez nie bede zamykal oczu.

nie wiem kiedys wydawala mi sie mlodsza, bardziej atrakcyjna.   


ehhh

najgorsze, ze ja ja nadal kocham i nie piszcie, ze jak sie kocha to sie akceptuje bo naczytalem sie wiele jak to kobieta kocha ale odchodzi, bo... [np maz pije] smile

103

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

A co dokladnie Ci sie w niej nie podoba?

104

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

no jak ja Ci mam to opisac wink uklad linii brwi wraz z wysunieta koscia szczekowa, niekobiecymi raczej rysami twarzy etc... ? przeciez to bez sensu.

nie wiem. dam temu szanse, bo laczy nas cos wiecej niz wyglad i chociaz jestem ladniejszy od niej to tez zdaje sobie sprawe, ze polowa z tego to dbanie o swoj wyglad i swiadomosc bycia ladnym [jak ktos srednio-ladny chce sie podobac to zrobi z siebie ladnego i na odwrot] a reszta to prawdziwa uroda.

caly czas mialem/mam podejscie 'fajnie sie bedzie razem zestarzec i roznica wieku nas nie podzieli' - teraz zaczynam sie zastanawiac, bo jak mam byc z kims wiele wiele lat to dlaczego ten ktos nie mialby byc po prostu sliczny, kobiecy, swiadomy swojej seksualnosci etc... to nie grzech.

chyba po prostu poczekam.

105

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Totalnie nie rozumiem toku twojego myslenia... Moze porozmawiaj z nia,powiedz ze chcesz, aby zaczela dbac o siebie,stala sie bardziej kobieca, niech np. Zmieni fryzure by zlagodzic rysy twarzy. Ty zapewnie jestes wielkim przystojniakiem heh...

106

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

hehe spodziewalem sie takiego posta big_smile a gdybym byl, to co ?

jestem bardziej ladny od niej, ale nie jestem idealem. ale potrafie o siebie zadbac i to mi wlasnie daje ten edge o ktory chodzi - nie narzekam na brak popularnosci. na to sie sklada wiele czynnikow, nie tylko wyglad ALE wyglad jest istotny.

od 2 lat wpajam jej wyzsze poczucie wlasnej wartosci i mowie to, co Ty napisalas to uslyszalem ,ze ona 'probowala wszystkiego'.

107

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

To nie poddawaj sie i namawiaj ja na rozne zabiegi i mozliwe ze wkoncu ulegnie a ty w koncu ujzysz w niej swoja ksiezniczke:) a jesli nie to jakos nie widze waszej wspolnej przyszlosci..

108

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

No wiem. mysle, ze jakos tak mnie to uderzylo, ze moglbym byc z kims ladniejszym itd. bez kompleksow bo to meczy slyszec ,ze np 'nigdy nie zaloze krotkiej spodniczki' [bo ona uwaza, ze ma kiepska figure i brzydkie nogi a to nieprawda]

ale to meczace w koncu mamy byc ze soba wiele lat czemu mam sie skazywac na cos takiego i sie meczyc? to nic zlego chciec, zeby kobieta z ktora sie jest podobala sie rowniez sobie a przynajmniej potrafila zakryc swoje niedociagniecia. bylem z roznymi kobietami i nie wszystkie byly mega-piekne ale zazwyczaj potrafily wytlumic niedociagniecia stylem, pewnoscia siebie, seksapilem etc. a jak nie ma nic z tego to ciezko.

ale widzisz dopoki ja kocham to bede probowal i dam temu jeszcze troche czasu.

109 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2012-11-30 01:14:28)

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Emanuelle, bardzo proste masz te rady - albo niech zmieni twarz, albo niech się rozstaną. A gdzie jakiś wgląd?
Myśle, że podstawa to zrozumienie, o co tu  w ogóle chodzi, a zanim się podejmie jakąs decyzję, trzeba ją przemyśleć i zrozumieć, czym właściwie problem jest spowodowany.

Po trzech latach nagle odkryłeś, że nie pasuje ci twarz partnerki. Ciekawe, nie powiem. Myślę, że jest to spowodowane faktem, że wszelkie endorfiny opadły, zaczęła się ''rutyna''. Z drugiej jednak strony jestes do niej przywiązany, zależy ci na niej. Słyszałam gdzieś powiedzenie, że "miłość to decyzja". I jesteś właśnie w momencie pdojęcia takiej decyzji - czy chcę z ta osobą spędzić życie?
Moim zdaniem, twoją odpowiedź można wyczytać z twoich ostatnich postów, ale ogólnie - sam musisz do tego dojść, ja nic nie mówię. Tylko ty znasz wszystkie fakty.
Możesz wyjechać na jakiś czas i zobaczyć, czy bedziesz za nią tęsknił.

Wyobraź ją sobie ze śliczną twarzą - czy na powrót odczuwasz tę "miłość"? Czy może jednak nadal to samo,bo masz po prostu ochotę na kogoś nowego?
Jesli podejmiesz decyzję o rozstaniu, to jak chcesz, żeby później wyglądały wasze relacje?

110

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Osobiście uważam ze sie powinieneś przebadać.Kocham ją ale nie podoba mi sie z twarzy,jedno wyklucza drugie.

111

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Powiedz jej to co nam tutaj ,gwarantowane że Cię zostawi,ja bym tak zrobiła "ahh ja taki ładny ,dbający i w ogóle a ona to źle tamto źle tu mi nie pasuje tam" weź ogarnij się chłopie co z Ciebie za facet ,z wiekiem uroda przemija ,są inne wartości w życiu poza tym ,a jakCi nie odpowiada to po prostu zmień bo będziesz się męczył z tym do końca życia,z jej twarzą big_smile

112

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

A mi się wydaje, że to wcale o twarz nie chodzi....
Problem leży głębiej.... Przestaliście o siebie zabiegać, starać się.
Mówisz, że ją kochasz, ale podświadomie szukasz sensownego powodu, dzięki któremu będziesz mógł odejść.
Masz jakiś żal do partnerki? Uważasz, że za mało się o Was starała/stara? Pewnie tak i dlatego zaczynasz sobie wmawiać, że nie zasługuje na Ciebie.

113

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

A mój mąż jak go poznałam wogóle mi się nie podobał "z buzi nie był ładny" wink i za chudy sad i pomimo, że był małolat było widać już małe zakola ( pewnie szybko wyłysieje jak jego tato yikes ) w zasadzie powinnam uciec z wielkim krzykiem jak zauważyłam, że chce hm... pogłębić naszą znajomość.
Ale fajnie się z nim gadało, mieliśmy wspólne pasje, potrafił mnie rozśmieszyć, pokochałam go.
I przestałam zwracać uwagę na to co mi się nie podobało, zobaczyłam, że ma piękne ciemnoniebieskie oczy, baaardzo ładne dłonie i stopy, ogólnie ma bardzo proporcjonalną sylwetkę ( a jeszcze teraz jak nabrał w końcu(!) troche kilogramów mniam tongue ).
Jak pojawiło się uczucie to zbladły wszelkie braki fizyczne  a kazdy je ma, zresztą to zawsze subiektywna ocena).
Więc jeżeli po jakimś czasie zaczynasz zwracać uwagę na braki fizyczne to chyba szlag trafił uczucie.


anthrax101 napisał/a:

najgorsze, ze ja ja nadal kocham i nie piszcie, ze jak sie kocha to sie akceptuje bo naczytalem sie wiele jak to kobieta kocha ale odchodzi, bo... [np maz pije]

Porównujesz picie do wyglądu fizycznego???

anthrax101 napisał/a:

No wiem. mysle, ze jakos tak mnie to uderzylo, ze moglbym byc z kims ladniejszym itd. bez kompleksow bo to meczy slyszec ,ze np 'nigdy nie zaloze krotkiej spodniczki' [bo ona uwaza, ze ma kiepska figure i brzydkie nogi a to nieprawda]

ale to meczace w koncu mamy byc ze soba wiele lat czemu mam sie skazywac na cos takiego i sie meczyc?

Istne tortury dla Ciebie, że ona nie założy krótkiej spódniczki i jeszcze czasami o tym powie. Ja też nie założę i też czasami o tym powiem, muszę zapytać męża czy męczy się bardzo i czuje się skazany.

anthrax101 napisał/a:

nie wiem kiedys wydawala mi sie mlodsza, bardziej atrakcyjna.

Wyobraż sobie, że KAŻDY kiedyś był młodszy.

114

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....
anthrax101 napisał/a:

No wiem. mysle, ze jakos tak mnie to uderzylo, ze moglbym byc z kims ladniejszym itd. bez kompleksow bo to meczy slyszec ,ze np 'nigdy nie zaloze krotkiej spodniczki' [bo ona uwaza, ze ma kiepska figure i brzydkie nogi a to nieprawda]

ale to meczace w koncu mamy byc ze soba wiele lat czemu mam sie skazywac na cos takiego i sie meczyc? to nic zlego chciec, zeby kobieta z ktora sie jest podobala sie rowniez sobie a przynajmniej potrafila zakryc swoje niedociagniecia. bylem z roznymi kobietami i nie wszystkie byly mega-piekne ale zazwyczaj potrafily wytlumic niedociagniecia stylem, pewnoscia siebie, seksapilem etc. a jak nie ma nic z tego to ciezko.

ale widzisz dopoki ja kocham to bede probowal i dam temu jeszcze troche czasu.

Anthax101, a wiesz że jesteś wstrętnym narcystycznym egoistą? tongue
Skoro mógłbyś być z kimś ładniejszym, to po co wiązałeś się ze swoja dziewczyną? Każdy kiedyś był młodszy...każdy się z wiekiem zmienia. Czy zamierzasz kiedyś przyszłą swoją żonę wymieniać co parę lat..."bo kiedyś była młodsza i ładniejsza"? Pamiętaj, że Ty też się starzejesz i zmieniasz! Kompleksy też ma każdy, Ty zapewne też. A facet często swoje "niedociągnięcia" tłumi właśnie poprzez wymianę partnerek na coraz to młodsze...często puste lale. To próba zaprzeczanie tego, że czas mija i sam także jest coraz starszy... big_smile tongue
Dopóki nie staniesz się dojrzałym facetem, to będziesz pisał takie brednie... niestety...
Oby jak najmniej dziewczyn na tym ucierpiało...

115

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Chcę tylko powiedzieć że "rysy twarzy" łagodnieją - gdy kobieta ma więcej pulchnego ciała oraz gdy czuje się atrakcyjna w oczach swojego mężczyzny.. może zacznijcie Panowie dbać o partnerki - zobaczycie jak się im zmienią nie tylko rysy twarzy ale i w ogóle uroda.

116

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Margolinka - facet z wiekiem wygląda zazwyczaj lepiej. Zwłaszcza jeśli potrafi o siebie zadbać. Tutaj akurat chodzi o możliwości, a nie o wygląd. Niestety te zazwyczaj gwałtownie maleją z wiekiem. Tym bardziej, że stres, złe nawyki żywieniowe i brak kondycji robią swoje. A Polacy mają jednak z tym ogromny problem.


alfaalfa to jest akurat prawda stara jak świat - jesteśmy piękniejsi i atrakcyjniejsi kiedy czujemy się szczęśliwi.

117

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....
yoghurt007 napisał/a:

Margolinka - facet z wiekiem wygląda zazwyczaj lepiej. Zwłaszcza jeśli potrafi o siebie zadbać. Tutaj akurat chodzi o możliwości, a nie o wygląd. Niestety te zazwyczaj gwałtownie maleją z wiekiem. Tym bardziej, że stres, złe nawyki żywieniowe i brak kondycji robią swoje. A Polacy mają jednak z tym ogromny problem.

Tak jak mówisz...zazwyczaj big_smile
Tak samo i kobiety...zazwyczaj z wiekiem są coraz piękniejsze...dojrzalsze big_smile

wink

Ja pisząc do autora, miałam na myśli przede wszystkim jego beznadziejne traktowanie "związku" z jego dziewczyną...
Myślę, że on chce się dowartościować tym, że twierdzi iż jest "ładniejszy od swojej partnerki" i "może być z kimś ładniejszym"...
To straszne puste i przedmiotowe traktowanie związku...
Jednak...uważam oczywiście, że jeśli dla niego problemem jest wygląd partnerki (znudzenie się nią), to powinien ją zostawić... szkoda żeby zmarnował jej kolejne miesiące, lata życia, zanim ją w końcu i tak rzuci...bez sensu jest aby on "męczył" się z nią...a ona żyła w niewiedzy, że jest "za mało dobra" dla swojego chłopaka...

118

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Margolinka - bo to widzisz - facet zazwyczaj wygląda lepiej, ale coraz mniej wie czego chce (w sensie od partnerki). Kobieta - zazwyczaj - z wiekiem coraz lepiej wie czego chce (od partnera), ale coraz gorzej wygląda wink

Taka mała wymianka big_smile

119

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

No proszę Cię Yoghurt...nie chrzań że facet zazwyczaj wygląda lepiej...myślałam że żartujesz big_smile tongue
Facet czasami wygląda lepiej... ale wbrew pozorom, tych urodzonych przystojniaków nie jest tak wiele jak Ci się wydaje tongue

120

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Bo żartuję smile To wszystko są sprawy indywidualne.

121

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

anthrax101, ja osobiście należę do kobiet, które są w znacznej mierze wzrokowcami. Nie byłabym w stanie związać się z kimś tylko ze względu na jego wspaniały charakter, wygląd też jest dla mnie bardzo ważny. Mężczyzna musi mi się podobać, bo inaczej nic z tego nie będzie - będzie przyjaźń, ale nie będzie pożądania z mojej strony. Ale wiesz, co? Jakbym spotkała faceta o takim podejściu do związków jak Ty, to niezależnie od stopnia jego urody nie chciałabym się z nim związać. Masz tak egoistyczne podejście, że jest to aż przerażające.

122

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Witam wszystkich, niestety miałem ten sam problem, wszytko tak samo jak opisuje kolega, czułem nawet obrzydzenie, nie mogłem już na nią patrzeć ale nie potrafiłem jej zranić mówiąc jej to w prost, byłem z nią z litości, ukrywałem to przed nią. Wiedziałem wcześniej że drugiej z takim charakterem nie znajdę, pierwsze 3 lata małżeństwa mi to nie przeszkadzało ale później stopniowo jej wygląd zaczął stawać się dla mnie problemem, w końcu zacząłem się jej wstydzić, nie miałem ochoty na seks itd. Trwało to kilka lat. W końcu doszedłem do punku bez wyjścia. W Między czasie dla jej charakteru spławiłem kilka bardzo atrakcyjnych kobiet, będąc jej wiernym, co do łatwych rzeczy nie należało. Od młodych lat karmiłem się pornografią, często oglądałem zdjęcia wyhodowanych modelek które są teraz wszędzie i na każdym kroku. Przez to stałem się wybredny. Panowie oglądajcie dalej te piękne panie to zobaczycie jak wam będą uczucia do żon wzrastać, sami sobie dół pod nogi kopiemy. Poza tym zamiast zajmować się obowiązkami w wolnych chwilach marnowałem czas na głupoty i karmiłem się tymi obrazami, co było jak bomba z opóźnionym zapłonem. Lubiłem poufale rozmawiać z koleżankami a później dziwiłem się czemu chcą seksu. Jak się ma za dużo wolnego czasu to się w dupie przewraca. Żyłem jak zwierze, zwierze żyje po to żeby zaspakajać swoje popędy jeść i spać. Nie potrafiłem sobie niczego przyjemnego odmówić, przez to stałem się słaby. Całe życie szukałem szczęścia w czym się tylko dało; w pijaństwie, muzyce, narkotykach, kobietach itd.  Jak się we wszystkim szuka wygody, rozkoszy idąc po najmniejszej linii oporu to później ma się wstręt do wszystkiego co nieprzyjemne ludzkiej naturze.  W końcu jakimś cudem trafiłem do Kościoła w którym nie byłem od dawna, i zacząłem szukać ratunku w modlitwie, Spowiedzi, na Mszy św. Po Mszach nagle zaczęły się ze mną jakieś dziwne rzeczy  dziać. Myślałem już że jestem chory psychicznie ponieważ kiedy próbowałem sam swoimi myślami rozwiązać ten problem to kończyło się strasznym cierpieniem, także przestałem się tym zajmować i powiedziałem Jezu Ty to rozwiąż i po kilku dniach po tych cierpieniach wszytko się skończyło. Doceniłem co to że w ogóle mogę swobodnie myśleć, wróciły mi uczucia do żony i teraz nie zamienił bym jej na żadną inną. Teraz czuję się znowu szczęśliwy jak nigdy. Teraz w ogóle nie potrzebuję żony do szczęścia, Bóg dał mi taką radość że nie zamienił bym tego na nic innego.  Pan Bóg upomniał się chyba o swoje miejsce w moim życiu że to On ma być na 1 miejscu, że to On jest Panem moich uczuć i że dla Niego nie ma nic niemożliwego. Tak to jest jak się szuka szczęścia poza Bogiem! Brakuje ci Boga kolego! Nie spokojne jest serce ludzkie do póki nie spocznie w Bogu!

123

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Cześć.

Kolega Lewap ma taką samą przypadłość jak ja.Całkowicie rozumiem faceta.
Co niektóre kobiety odpisują mu jakby były złe na niego,że zalezy mu tylko na ładnej buzi,a nie docenia charakteru...

Arek

124

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Co za pustostan. A Wy się tu rozwodzicie cztery strony. Szok.

125

Odp: Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

witam, napiszę jakby z drugiej strony. czuję że nudze się mojemu partnerowi, że mu spowszedniałam że kiedyś miał chwilę zauroczenia powodowany chęćią zbudowania rodziny i potreba ciepła domowego. A gdy zobaczył jak wygląda życie z e mną że nie jest to bajka, że sa codzienne problemy, to chyba marzy mu się ucieczka od tego szarego zycia. Wem czuje to że nie podobam mu sie jak kiedyś, oglada sie za innymi paniami, co jest przykre dla mnie. Coraz mniej widzi we mnie pozytywów i coraz częściej słysze przykre słowa od niego. Wspomina tez o rozstaniu. 
Musicie sie męczyć obydwoje bo twoja partnerka musi odczuwać zmiany Twojego nastroju, zachowania, aktywności seksualnej. jak chcesz odejść zdecyduj szybko. Bedzie bolało ale to lepsze od niepewności.

Posty [ 66 do 125 z 125 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczyna przestała mi się podobać....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026