netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

258 odpowiedzi33 977 wyświetleńzałożony przez gabisiula, 11.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 259 z 259 ]

196 Ostatnio edytowany przez orszulik (2011-06-09 23:42:50)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Ja jeszcze trochę o synowych ponieważ bardzo dużo słów padło, że one tak się wciskają tym teściom do domu.
Bardzo dużo teściów proponuje młodym zamieszkanie w ich domu co więcej potrafią nawet  sensownie uargumentować swoją decyzję np cała góra stoi pusta więc nie ma problemu abyście zamieszkali po co macie wydawać pieniądze na wynajmowanie mieszkania albo córkę już spłaciliśmy ma swój dom itp
Dużo młodych ludzi łyka te słowa bezkrytycznie co jak pokazują przykłady odbija im się czkawką.
Bo dopiero gdy już zamieszkają, wydadzą pieniądze na meble,większe lub mniejsze remonty to dopiero wtedy okazuje się, że synowa, która wydaje mi się bardzo rzadko wchodzi do czyjegoś domu z niczym (chyba, że ma wyrodnych rodziców, którzy tylko ją tam wepchneli aby mieć spokój) jest postrzegana jako ktoś obcy, gorszy.
Bardzo często druga strona czuje się na tyle w porządku, że pomaga finansować młodym zakup mebli lub innych rzeczy.   
Bo te synowe też mają rodziców.
Jeszcze inną sprawą jest deklarowanie a dotrzymanie słowa.
Zaproponowanie komuś pomocy np w formie mieszkania wiąże się z pewną odpowiedzialnością za życie tych młodych ludzi pod moim dachem.Nie można traktować tych młodych ludzi jako syna i synową, tylko jako całość tylko jako małżeństwo.
Trzeba wziąść pod uwagę to że jeśli obiecamy mieszkanie a młodzi zrobią remont lub kupią meble to z chwilą kiedy nie będzie się układać między teściami a młodymi to tym młodym na nic będą  drogie meble czy samochód i wtedy bardzo tracą bo pozostaje im pozostawić te swoje rzeczy albo się z nimi tułać się po stancjach.

Może czasem lepiej nie dawać by pózniej ciągle tego nie wymawiać.Chyba że .aby coś zyskać i wtedy działamy świadomie wykorzystując swoją pozycję.
Moja teściowa bardzo miła kobieta, bardzo pracowita i zaradna mówiła o swojej teściowej ,, ta ku..a, o matce też różnie a ja słuchałam i  nie dopuszczałam do siebie myśli, że to ja będę tą następną obdarzaną epitetami.
A wystarczyło tylko słuchać.

197 Ostatnio edytowany przez gabisiula (2011-06-10 08:31:42)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Ja tak troszkę zmienię temat ale chciała bym zapytac teściowych co o tym myślą i jak to jest.

Siostra mojego chłopaka 2,5 miesiąca temu urodziła pierwsze dziecko. Jej rodzice czyli moi przyszli teściowie byli w szpitalu kiedy rodziła, czekali z niecierpliwością, bardzo to przeżywali, no wiadomo, ich córka, ich pierwszy wnuczek.
Na drugi dzień siedzieliśmy wszyscy razem i moja teściowa przyszła opowiadała jak rozmawiała w pracy z koleżanką o tym że kiedy rodzi CÓRKA to bardzo się to przeżywa a kiedy rodzi SYNOWA to już nie jest to samo, już nie ma tak wielkiej radości i strachu zarazem. I teściowa tak zerknęła na mnie i zaczęła mówic że ona taka nie jest. Dziwnie się wtedy poczułam. Po co poruszała przy mnie ten temat? Tak jakby chciała to celowo przy  mnie powiedziec.
Bardolka pisała tutaj że może to byc takie intuicyjne że córka to wiadomo, jej dziecko a synowa to już nie wiadomo czy to dziecko ich syna.
Moim zdaniem było to trochę nie na miejscu. Czy może przesadzam?
Jak to jest z tym?

198

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Wydaje mi się, że teściowa powiedziała to, by Ci pokazać, że ona nie chce być złą teściową. Inne teściowe nie przezywają porodów synowych, a Twoja dała Ci do zrozumienia, że ona będzie się o Ciebie martwiła. To pozytywnie zabrzmiało.

199

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

sandra.sandra może masz rację, chciała bym żeby tak było ale odczułam to inaczej. Jej ton mówienia był taki jakby mówiła to fałszywie ale skoro tak twierdzisz to cieszyła bym się gdyby tak było. Teśc wtedy strasznie się oburzył, powiedział że on dzieci traktuje tak samo (czyli mnie również) i będzie mój poród przeżywał równie mocno. Teściowa wtedy już nic nie mówiła. Teśc jest naprawdę kulturalnym człowiekiem.

200

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Moja też ma takie odpały, że się do mnie chce przytulać, wygaduje jakieś głupoty jaka to ja fajna jestem i w ogóle ... ale to oczywiście do czasu. Raz na jakiś czas coś się jej nie spodoba, to już mój narzeczony jest pantoflarzem, zmanipulowałam go, będzie przeze mnie płakać, itp. Dawniej, jak mi w ten sposób mówiła sympatycznie, to było mi miło i brałam to za dobrą monetę. Obecnie nie wierzę w ani jedno słowo, czemu sama mamusia jest sobie winna.


Filozofię: jak najdalej od teściowej będę podtrzymywać zawsze i gdyby ktoś mnie pytał w tej materii o radę, dostanie tylko jedną, oczywistą.

201 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-10 09:23:43)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Bardzo możliwe, że ona to powiedziała "dla poklasku". Nie wiemy tego, bo nikt z nas nie siedzi w jej głowie. Widzisz, przynajmniej masz teścia szczerego, spontanicznego. To jest dobrze.

A z tą teściową to trudno określić. Może też tak być, że po prostu to powiedziała, bo jest "nieśmiała" i w ten sposób chciała zyskać u Ciebie. Ona jest dla Ciebie "nowa", Ty ją badasz, obserwujesz. Ona Ciebie też.

Moja na mnie mówiła "córka", ale widziałam jak jej to ciężko przechodzi przez gardło. Szybko zaprzestała. Być może mój dystans to spowodował. Nie wiem.

Dodam jeszcze, że moja psycholog każe mi "czytać" to co słyszę i widzę wprost, a nie doszukiwać się czegoś między wierszami. Na zajęciach o kimś kiedyś powiedziałam "ona mnie nie lubi" a psycholog spytała "a skąd pani wie, czy ona to powiedziała? Umówmy się, że żyjemy "na faktach".

Szkoda, że wtedy jak mówiła to Twoja teściowa, nie uśmiechnęłaś się lub nie powiedziałaś "no to super". Być może to złagodziłoby napięcie, które w sobie budujesz...
Ale nic straconego, jeszcze można mimochodem wrócić do tematu smile

202

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Znam tą teorię, o której pisała Bardolka, gdzieś o niej czytalam, zdaje się, że była to książka "samolubne geny", ale nie do końca pamiętam tytuł. Chodzi o to, że dziadkowie mają 100% pewności, że dziecko CÓRKI posiada ich geny, natomiast nie mają tej pewności jeśli chodzi o dziecko SYNA i SYNOWEJ, z wiadomych względów. A każdy żywy organizm, czy to będzie roślina, zwierzę, czy człowiek instynktownie stara się zapewnić przetrwanie swoim genom w kolejnych pokoleniach. Dzieje się to na poziomie czysto biologicznym, ale jak widać nadal ma wpływ na ludzką psychikę, choć dzisiaj genotyp czlowieka przestał być tajemnicą i bardzo łatwo sprawdzić z kim dziecko jest spokrewnione.

Ja byłam w szpitalu, gdy rodziła moja synowa, czekałam za drzwiami sali porodowej. Mój syn i matka synowej byli przy niej. Widziałam i trzymałam w ramionach mojego wnuka 15 minut po narodzinach. To co przeżywałam trudno mi opisać, bo był to i lęk o synową i dziecko, duma, że tak dzielnie się spisała i że syn stanął na wysokości zadania, radość, że wszystko poszło dobrze, wdzięczność za pięknego i dorodnego wnuka. W głowie mi się kręciło od emocji. A gdy przygladałam się maleństwu, widziałam w nim cechy nas wszystkich, rysy twarzy mojego ojca, podbródek i usta matki mojej synowej, małe i przylegające do główki uszy mojego syna, stópki mojej synowej...Niesamowite uczucie!
Moja córka nie ma jeszcze dziecka, więc nie wiem jak będę to przeżywać, ale gdy rodziła synowa, emocje sięgały zenitu!

203

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Marena, ta książka to "Samolubny gen".

204

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Masz rację Bardolka, to "Samolubny gen". Dosyć dawno to czytałam i jestem zdziwiona, że zmieniłam tylko liczbę pojedyńczą na mnogą. Skleroza mnie napoczęła, ale jeszcze nie jest tak źle!

205 Ostatnio edytowany przez smutny_miś (2011-06-10 12:41:10)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Drogie forumowiczki, pozwolę sobie wrócić do tematu. Po krótce przedstawię moją sytuację i proszę Was, abyście spojrzały na nią obiektywnie i napisały jak to odbieracie. Otóż mieszkamy w domu teściowej. Nie bardzo idzie Nam to mieszkanie w trójkę. Sytaucja ta nie jest komfortowa dla nikogo z nas. Napisałam do męża list opisujący całą sytuację, aby uniknąć zbędnych emocji, które towarzyszą tego typu rozmowie. Opisałam, że czuję się jak piąte koło u wozu, że brak mi intymności i poczucia bycia u siebie, no i że najwyższa pora się usamodzielnić i że teściowa ma prawo do własnego życia, a nie musi wciąż sponsorować dorosłe dzieci.
Sytuacja jest nastepująca, że jak mąż jedzie po zakupy, opłacić rachunki itp. to tściowa zaraz wyciaga swoje pieniądze i na siłę wciska, bo inaczej obraża się, że nic od niej nie chcemy i chcemy być niezależni. Po drugie od początku, nikt nie liczy się z moim zdaniem. Przykład, tuż po ślubie mąż i tesciowa ustalili, że wezmą kredyt na wymianę okien. Mąż wziął kredyt, teściowa poręczyła, a potem powiedzieli, że nie było potrzeby mnie tam ujmować, bo dopiero miesiąc po ślubie byliśmy i nie ma co trzech osób ujmować. Sprawa trzecia, wciąż mi mówią, że góra ma być dla Nas, a teściowa i mąż ustalają jaki ma być kolor ścian, podłoga , drzwi itp. Jadą kupują i stawiają mnie przed faktem dokonanym, i jeszcze zdziwieni, że czemu się nie cieszę. Moje tesciowa jest kobietą samodzielną bardzo, typ złotej rączki potrafi zrobić wszystko i robi wszystko co się da, maluje Nam ściany, kładzie podłogi. Chociaż nikt jej o to nie prosi, wręcz mąż mówi, że sam zrobi. To ona mówie, że on napewno się nie zna i sama to robi. Sytuacja jest patowa, bo ona poprostu idzie i robi, a przecież nikt nie będzie za nią wszędzie chodził i patrzył co robi, aby jej pomóc. Potem okazuje się, że nie mówiąc nic nikomu, zrobiła to czy tamto. Sytuacja jest krępująca dla mnie, bo wychodzi na to, że ona robi wszystko, a my nic, a to ona na nic nam nie pozwala.
Dodatkowo mój mąż, uważa, że żona powinna robić wszystkie domowe prace. Tłumaczę, że mógłby czasami w czymś mu pomóc. Udało mi się, gpowoli go przekonać do tego, czasami pozmywa, zrobi Nam kolację. Więc pomyślałam, że może jednak się da zbudowac partnerski związek. A jednak nie, bo jak jego mama zobaczyła, że robi sobie sam albo Nam kanapki, to teraz codziennie robi mu kanapki na kolację wcześniej niż on i w ten sposób ma "gotowca".
Podsumowując, list nie przyniósł efektu. Bo mąż powiedział, że od zawsze wszycy wiedzieli, że to on zostanie na ojcowiźnie. Że wtedy, kiedy jeszcze mnie nie znał, mieli plany, że on weźmie dom i wraz z żoną dostaną górę. Czyli żona i tak nie miałaby nic do gadania, bo tak poprostu postanowili i koniec. Po drugie w czasie ustalania mieszkania, mąż powiedział, że spróbujemy pomieszkać tam, a jeśli ten model się nie sprawdzi, to pomyślimy o czym innym. A teraz mówi, że nigdzie nie zamierza się wyprowadzać, płaci za najem czy budować nowego domu, bo on dom już ma. Czuję się oszukana.
Mówią, że polak mądry po szkodzie, ale gdybym wiedziała, że tak będzie darowałabym sobie małżeństwo. Tak więc, do teściowej nic nie mam ii wychwalałabym ją pod niebiosa gdybym z Nią nie mieszkała. Mąż uważa, że to normalne, że teściowa płaci za to, czy za tamto. Ona uważa, że jestem niewdzięczna, bo ona wszystkim dzieciom daje po równo i jak ja mogę nie chcieć od niej pieniędzy. Mąż mówi, skoro ma to daje, tylko, że potem słyszę, jak mówi ile to ma wydatków, i nie zdąży odłożyć na urodziny, komunię czy coś innego.
Napiszcie, jaki macie pomysł na całą tą sytuację, bo ja już nie widzę sensownego wyjścia na uratowanie tego małżeństwa. Jeszcze gdzieś mam nadzieję, ale nie wiem już co robić.

206

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Teściowa chce Was za wszelka cenę uszczęśliwić. Pomaga, robi dużo. To jej się chwali. Niejedna dziewczyna by pozazdrościła tych pieniążków. Z tymi kanapkami to przesada. Ja mam podobnie, jak do drzwi nie wylecę do męża z obiadem, to teściowa stoi pierwsza.
A to wszystko źle wpływa na Twoje samopoczucie. Możesz tylko zrobić jedno. Porozmawiać wprost. Powiedzieć, że bardzo cenisz to, że ona daje pieniądze, że już dużo zrobiła i to wystarczy. Że chcesz się poczuć samodzielna i niezależna. Zaproponuj teściowej by może zamiast wam coś robić, wmawiać, decydować z Was, to niech odkłada te pieniążki "dla wnuka" np. na własny plac zabaw na podwórku, na wycieczkę...
Powiedz, że jeśli braknie Wam to na pewno poprosicie, bo wierzycie w jej dobre intencje.
Powiedz, że źle się z tym czujesz, jak mama próbuje wyręczyć was we wszystkim a zwłaszcza w robieniu kanapek. No i przede wszystkim chcesz brać udział w decyzjach związanych z remontami itp. a nie postawiona przed faktem dokonanym.
Najpierw spróbuj załatwić to "polubownie". Jeśli teściowa będzie na miejscu, ale zawsze gotowa do ewentualnej pomocy, to może być OK. Ale to nie jest łatwe. próbować niemniej należy...

207

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Problem, w tym, że ja nie wiem czy jestem w stanie dłużej mieszkać w tym domu. Przez dwa lata, nie mogłam, nic zrobić po swojemu, nie moge nic kupić, bo słyszę, ze wszystko jest w idealnym stanie. A ja chcę kupić coś w swoim guście, coś co mi się podoba. Nawet całą sypialnie odziedziczyłam po teściach, szafy i łoże. To dla mnie przesada.
A co gorsza mój mąż, nie widzi problemu. Wydaje mi się, że na rękę mu, że nie musi nic robić. Powiedział, że ja mam się dogadać z teściową. Że on nic jej nie powie. Że przez całe życie dużo robiła i teraz nie może jej powiedzieć, żeby odpuściła. Inaczej odbiera się coś, co mówi syn, a inaczej jakmówi to synowa. To ja będę ta najgorsza, co zawsze jej coś nie pasuje.

208

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Faceci zawsze umywają ręce, bo lepiej się nie wychylać. Udają, że nie ma problemu. U mnie też tak jest chociaż nie mieszkam z teściową. Był czas, ze siedziałam cicho, ale przyszedł taki moment, że przesadziła i mówię co myślę. To ja jestem tą najgorszą. Jej zdaniem jak mój mąż jej coś powie lub napisze to na pewno ja go nabuntowałam. Najpierw obgaduje mnie przed całą rodziną i znajomymi, a później ma pretensje dlaczego ją nie zapraszamy i że kocha wnuki, ale z jednej strony czy można kochać wnuki i nienawidzić ich matki...

209

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Jak ja zazdroszczę tym z Was co mieszkają same. Mój mąż nie zamierza nigdy się wyprowadzić a ja źle czuję się w tym domu. Czy naprawdę muszę postawić sprawę na ostrzu noża. Odejść. Ale wtedy to ja będę ta najgorsza, bo zostawiłam, a miałam wszystko. Czy z drugiej strony, naprawdę muszę przyjmować wszystko z pokorą co mi narzucają i dalej żyć nie swoim życiem??

210 Ostatnio edytowany przez różyczka (2011-06-10 15:22:51)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Misiu  moim zdaniem masz trzy możliwości na poczatek.

1- Przymykasz oko na zapędy uszczęśliwiania przez teściową zakładasz zamek na własne drzwi i używasz go. Czyli teściowa jak przyjdzie i będzie pukać to nie otwierać.
W końcu poczuje że chcecie być sami.
Można tez grać na zawstydzenie czyli zamknąć drzwi i włączyć film porno na cały głos , zapewniam że nie wejdzie.

2 Możesz też podejść do teściowej jak do drugiej kobiety. Czyli zaprosić na kawę i powiedzieć że martwisz się o wasz zwiazek, że szukasz u niej rady. Opisać sytuacje tak jakby to że ona wam wszystko pomaga to ty czujesz się jak pasożyt i niemota, ze są kłótnie między wami.

Może ona naprawdę robi wszystko byście byli happy ale po swojemu . Bo inaczej nie umie okazywać uczuć, bo tak ją ktoś nauczył.
Zapytaj ją jak ona miała z teściową, czy czuła się chciana w domu. Swobodnie pokaż jej że liczy się jej zdanie.

3-
Po prostu zacznij kupować swoje meble, np łóżku , te po prostu wywal. Normalnie po prostu zamów inne z mężem i wstaw je do pokoju.
Nie pasuje ci kolor drzwi? Kup farbę i zrób po swojemu co to za filozofia.
Przecież jesteś normalnym człowiekiem, czemu nie miała byś wymienić np łóżka.

Sory jak mi nie pasował fotel który mąż dostał od teściowej używany to przez "Przypadek" zostawiłam na nim żelazko i jak pod moją kontrolą wypaliła się dziura to jeszcze poszłam z płaczem do niego że zdarzył się taki potworny wypadek.

Tylko nie spal domu przy okazji. Nie rozumie dlaczego nie masz do swoich pokoi zamka na drzwi?

Ja akurat mam super teściową, daleko 150 km . Ale nie to że daleko to fajna , ale to naprawdę super babeczka.

Za to moja matka która mieszka tu gdzie ja umila mi życie , wiec na nią sprawdza się metoda zrobić awanturę nafuka się, nie będzie odzywać i przychodzić do mnie i mam spokój.

Jeśli te wszystkie metody nie skutkują pozostaje odejść na jakiś czas od męża aż zatęskni.

211 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-10 15:31:15)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
agnada napisał/a:

ale z jednej strony czy można kochać wnuki i nienawidzić ich matki...

To smutne, ale można. Moja teściowa mnie nie znosi, obmalowała mi tyłek w swojej rodzinie, ostatnio w swojej pracy, ale nie wiedziała, ze jedna ze słuchaczek zna mnie od szkoły podstawowej i wszystko do mnie wróciło. Siedziałam cicho dopóki ONA mi nie zrobiła awantury, że z siniakami po pobiciu mnie przez jej syna chodziłam po ulicy. Miała o to pretensje! Jak mogłam być tak bezczelna!
Wtedy jej powiedziałam, żeby uważała co mówi do mnie i o mnie, no i DO KOGO. Dostała wytrzeszczu oczu, jak jej to mówiłam. Zaczęła się tłumaczyć, "wiesz, mówiłam, że się kur..., bo mnie w pracy pytali co u mojej synowej słychać" Swoją droga niesamowite, że tak się troszczą. Wtedy zapytałam czy również pochwaliła się, że synuś żonę bije. Zamilkła.

A nad dziećmi nadskakuje. Jednak one podrosną i same zauważą co jest grane. Moje zdanie jest takie...Nienawidząc matki swoich wnuków godzi się w ich uczucia, bo w końcu mama jest dla nich najważniejsza.

Smutny Misiu to chyba sytuacja "bez wyjścia". Skoro on nie stanie się w końcu "dorosły" i nie poczuje się "głową rodziny" to jedynie może pomóc Twoje kategoryczne zdanie w tej sprawie. Tylko wtedy nieuniknione, że to będzie "początek końca". Tak ja to widzę.

Może ktoś wpadnie na lepszy pomysł. To niech podpowie.

Jeśli nie macie jeszcze dzieci, to się o nie na razie nie staraj...Bo potem teściowa będzie chciała kąpać (bo ty nie umiesz). Będzie chciała wejść w rolę Twojego męża (bo kiedyś to była tylko rola kobiety - tak jak pisałaś wcześniej o obowiązkach domowych). Dojdzie do tego, że tak jak ja - na rocznicę ślubu dostawałam prezent i życzenia od teściowej "bo on miał prawo zapomnieć, bo jest zmęczony".


Różyczko a jednak znalazłas jakies pomysły. Jednak w tak "idealnych" relacjach jej męża z matką będzie trudno wstawić zamek i wyrzucić meble, bo ów mąż będzie tego bronił jak twierdzy!

Ja wstawiłam zamek - i mąż mi go wykręcił. Wychodziłam z domu, zamykałam, po czym mąż wracał "bo zapomniał dokumentów" i w tajemnicy przede mną otwierał. Jak wracaliśmy nie wiedziałam już czy mam zaniki pamięci, czy zwidy. Po jakimś czasie się zorientowałam i wtedy były awantury.

W tym przypadku, aby nie stawiać męża "między młotem a kowadłem" to chyba jedynie rozmowa się sprawdzi. Ale ja chyba bym zrobiła tak, że uprzedziłabym męża, o czym chcę pomówić z jego matką.

212

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Dziękuję serdecznie za odpowiedzi i dobre rady. Ja kolejny raz mogę się postarać, mogę spróbować, ale najgorsze jest to, że jestem pewna, że jesli znowu się nie uda, to moje wysiłki pójdą na darmo, bo mój mąż i tak nie pójdzie za mną. Przykre jest to.
Chyba muszę na jakiś czas wyjechać, odetchnąć od tego wszystkiego i złapać dystansu.

AGNADA, też nie potrafię tego pojąć co jest z tymi mężczyznami. Ja swojej mamie potrafie powiedzieć, jesli coś mi nie pasuje. Bo w końcu kto, jak nie rodzina ma powiedzieć, że coś jest "denerwujące" w zachowaniu. I ona wcale się nie obraża, tylko daje jej to do myślenia, a może jednak, coś w tym jest.

RÓŻYCZKA fajny pomysł z tym filmem porno smile pozostałe opcje przestawione przez Ciebie też są warte rozważenia. Chociaż jak znam zycie, to jakbym ja coś przypaliła żelazkiem, to zaraz teściowa zaczełaby mnie wyręczać w prasowaniu.

SANDRA.SANDRA zgodzę się z Tobą. Bo również oczekuje od swojego męża, aby zachowywał się jak mężczyzna, a nie jak mały chłopiec, który o niczym nie może decydować, bo we wszystkim jest wyręczany. Zgodzę się również z tym, że to nie czas na dzieci. Wiem, że to zabrzmi strasznie, ale dziecko to by w tej sytuacji było najgorsze co może mnie spotkać. Decydować się na dziecko, w sytuacji, kiedy moje małżeństwo chyli się ku upadkowi, to skrajna nieodpowiedzialność.
Przykre jest to co piszesz o teściowej, że po rozstaniu, osoby postronne nie potrafią zająć nautralnej pozycji. A co gorsza widzą winę nie u tej osoby co potrzeba. A co gorsza paplają na prawo i lewo takie głupoty.

213

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Smutny_miś - dla mnie najbardziej przekonująca jest propozycja różyczki numer 2 - czyli zrobienie z niej swojej przyjaciółki - zwierzenie się, ze macie problemy w związku, że mąż Cię nie wspiera, że zostając jego żoną chciałaś być panią domu, jego partnerką, a tak nie jest, bo on Cię w ogóle o zdanie nie pyta. Powiedz, że jak młoda kobieta zostaje żoną, to sama chce gotować, meblować swój dom, spędzać czas z mężem. Powiedz, że cenisz jej pomoc i nie jesteś niewdzięczna, ale niech ona sobie przypomni, jakie marzenia miała jak była młoda. Też nie chciała być tą trzecią, z którą tylko mąż śpi ...

Bardzo Ci misiu współczuję, bądź twarda, może jeszcze uda się o to powalczyć!

214

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
Bardolka napisał/a:

Też nie chciała być tą trzecią, z którą tylko mąż śpi ...

O ile w ogóle śpi... Bo moze się teściowej nagle przydać do trudnej pracy i będzie do usług...a zona sama w łóżku, w końcu zaśnie...i tak się zaczną rozmijać. OBY TAK NIE BYŁO, MOZE TO TYLKO MOJE CZARNOWIDZTWO !!!

215

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

SANDRA.SANDRA wstrzeliłaś się idealnie z tym sypianiem. W dzień jak najdzie ochota, to nie ma jak, bo teściowa krąży w pobliżu. A wieczorem mąż do późnich godzin nocnych pracuje na komputerze, jak kończy pracę, to ja zazwyczaj już śpię albo jestem tak wymęczona całą tą atmosferą, jaka panuje, że tracę ochotę na wszystko.

216 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-10 20:31:40)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

SMUTNY MISIU czy wstrzeliłam...po prostu to wygląda podobnie jak u mnie. Jak jeszcze spaliśmy w jednym pokoju z mężem, to teściowa zawsze zanim zadzwonił budzik stała nam nad głową "synu wstawaj". Ile razy o mało zawału nie dostałam.
Albo 21 się zbliża to mąż do garażu majsterkować. Powrót - często 1 w nocy.
Albo godz. 22 - "synku tak dawno kawy nie piłam, ty robisz najlepszą".
Tu nawet żaden komentarz nic nie pomoże, bo co ja miałam zrobić, skoro jemu to nie przeszkadzało.
Może to śmiesznie zabrzmi, ale mam takie powiedzenie o naszym małżeństwie:
1. "jestem samotna mężatką" (jakby jedno zaprzecza drugiemu)
2. "tyle razy się kochaliśmy ile mamy dzieci". Bo miedzy 1 dzieckiem a narodzeniem się drugiego dziecka to chyba zrobiliśmy to raz, a po urodzeniu się 2 dziecka /czyli ostatnie 6 lat/ byliśmy ze sobą w łóżku może 5 razy...no niech będzie 10. I to wszystko tylko moja inicjacja. NIGDY jego.
Śmiać się czy płakać?

Różnię się od Ciebie chyba tylko tym, że Twój mąż wypowie swoje zdanie, czyli porozmawia. Z moim się nie da. On od razu się drze na mnie i wychodzi.

Teściowa Was traktuje jak małe niedojrzałe dzieci, wszystko Wam zrobi, itp. Tak więc łatwo przewidzieć, że jeśli Ty urodzisz - to ona Cie wyręczy, bo jak "TAKA JAK TY" (czyli niezaradna) może opiekować się maleństwem.
I tu Cię SMUTNY MISIU nie obrażam, tylko próbuje zgadnąć, co myśli taka despotyczna teściowa. Tylko ONA potrafi najlepiej.

Wklejam pewien link
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/na_dobre.html
Tam jest mowa o małżeństwie - co mu szkodzi a co łączy małżonków (religijnie troszkę, ale warto przeczytać).

217

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
sandra.sandra napisał/a:

2. "tyle razy się kochaliśmy ile mamy dzieci". Bo miedzy 1 dzieckiem a narodzeniem się drugiego dziecka to chyba zrobiliśmy to raz, a po urodzeniu się 2 dziecka /czyli ostatnie 6 lat/ byliśmy ze sobą w łóżku może 5 razy...no niech będzie 10. I to wszystko tylko moja inicjacja. NIGDY jego.
Śmiać się czy płakać?

OMG neutral

a jak z tym było przed ślubem? (jeśli pytanie zbyt intymne, wybacz, ale ciekawi mnie, czy to się jakoś tak nagle zmienia czy od zawsze tak było ...

218 Ostatnio edytowany przez smutny_miś (2011-06-10 21:25:13)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
sandra.sandra napisał/a:

Tu nawet żaden komentarz nic nie pomoże, bo co ja miałam zrobić, skoro jemu to nie przeszkadzało.

I w tym tkwi setno problemu, bo jak coś zmienić, jesli tylko ja jedna widzę, ze coś tu nie tak, a dla męża problemu nie ma. To jak walka z wiatrakami, od początku wiadomo, że skazana jest na porażkę

sandra.sandra napisał/a:

Może to śmiesznie zabrzmi, ale mam takie powiedzenie o naszym małżeństwie:
1. "jestem samotna mężatką" (jakby jedno zaprzecza drugiemu)

Chyba przyjmę to powiedzenie za własne. Bo czsami człowiek sam nie jest samotny, bo ma grono osób, które go rozumie, a czasami choć nie jest sam jest samotny. Bo nie jest rozumiany przez najbliższą osobę. Kiedyś powiedziałam mojemu mężowi, że pragnełabym, aby był moim przyjacielem. Czytaj: osobą, której moge powiedzieć o wszystkim i wysłucha i zrozumie. A on mi na to, że o co mi chodzi, przecież jest moim mężem i nie będzie przyjacielem. Zwątpiłam, to chyba zbyt skomplikowane na męską naturę.

SANDRA.SANDRA doskonale rozumiem, co miałaś na myśli i napewno się nie obrażę. Dziękuję za link, napewno zerknę.


BARDOLKA ja odpowiem Ci na to pytanie odnośnie częstotliwości kochania. Przed ślubem praktycznie mogliśmy nie wychodzić z łóżka, bywały dni, że przez trzy dni non stop przytulanie i pieszczoty i coś więcej. Po ślubie jakby ten żar przygasł, ale podejrzewam, że być moze dlatego, że teściowa zawsze była w domu. Czasami soboty i niedziele spędzalismy w łóżku do południa, ale zawsze był komentarz, wy to spać możecie albo w śpiącznie zapadliście, już miałam iść dowiedzieć się, czy żyjecie. Kiedy wyjeżdzała, to znowu było jak dawniej, w ciągu dnia i wieczorem. Na urlopie też było miło i namiętnie. Potem coraz mniej sporadycznie, bo mąż ma coraz więcej pracy, coraz bardziej zmęczony,wcześnie wstawał, późno kładł się spać, coraz mniej czasu w łóżku ze mną. Ale podejrzewam, że problem też tkwi w tym, że coraz mniej zrozumienia miedzy nami, a to odbija się na bliskości.

219

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Kurcze, to straszne i przykre  co piszecie.

Misiu, myślę, że na Twoim miejscu postawiłabym wszystko na jedną kartę - odeszłabym.
Nie macie dzieci, wspólnego kredytu, zakładam, że jesteś młodą kobietą  - dasz sobie radę i poznasz kogoś, kto
na prawdę będzie Cię kochał i będzie w stanie pokazać Ci to czynami, a nie czczym gderaniem. I tego Ci z całego serca życzę kochana.

Sandra, dalej jesteś ze swoim mężem?

220 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-10 21:54:49)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
Bardolka napisał/a:
sandra.sandra napisał/a:

2. "tyle razy się kochaliśmy ile mamy dzieci". Bo miedzy 1 dzieckiem a narodzeniem się drugiego dziecka to chyba zrobiliśmy to raz, a po urodzeniu się 2 dziecka /czyli ostatnie 6 lat/ byliśmy ze sobą w łóżku może 5 razy...no niech będzie 10. I to wszystko tylko moja inicjacja. NIGDY jego.
Śmiać się czy płakać?

OMG neutral

a jak z tym było przed ślubem? (jeśli pytanie zbyt intymne, wybacz, ale ciekawi mnie, czy to się jakoś tak nagle zmienia czy od zawsze tak było ...

Wiesz, przed ślubem to było tak, że w domu nie mieliśmy warunków (ciągle była babcia i wtedy niepracująca teściowa, u mnie to samo). Ale jeździliśmy na bzykanko do lasu...gdziekolwiek.

Nie potrafię uchwycić momentu, w którym to sie przestało dziać...No chyba, że przez te jego nocne zajęcia...wracał codziennie o 1 w nocy i wtedy mnie budził...Ja byłam nie do życia. (sorki ale pracowałam i o 5.30 wstawałam). On wstawał 7.45.
Poza tym ja lubiłam poszaleć na maksa, a jego chyba krępowała matka za ścianą, więc chciał to robić pod kołdrą...
Poza tym bardzo bałam się zajść po raz 3 w ciążę, bo niestety nie mogłam używać hormonów (dostałam depresji od plastrów, a on nie umiał założyć prezerwatywy (trwało to dobre 3 minuty), no i wstydził się chyba je kupować. Potem troszkę wbrew sobie - ale dla poprawy stosunków małżeńskich założyłam spiralę. Miałam 1,5 roku i wyjęłam, bo nie spróbowaliśmy ani razu. Poczułam się jak wiadro, stare zardzewiałe, gdy mój mąż wolał oglądać pornusy sam i ...no wiadomo co.
A wogóle to wkurzało mnie, gdy spytalam czy chcialby się często kochać i czy zależy mu na jakimś zabezpieczeniu, co mysli o...(i tu wymieniłam możliwości). Wzruszył ramionami i powiedział "jak chcesz". No załozyłam spiralę, ale bez firewerków się odbyło (dobrze, że nie zardzewiała) big_smile

Juliette mieszkam z mężem, ale praktycznie nie jesteśmy ze sobą. On w zeszłym roku mnie pobił, potem po kilku miesiącach poznałam kogoś (nie będę tu opisywać co i jak, bo pisałam w innych wątkach). Mąż wie, że mam kogoś. Fakt - nie znalazłam sobie kogoś ze względu na seks. Pobicie wepchnęło mnie w ramiona innego. Z tym Nowym seks jest nieziemski...i nagle okazało się, że mam orgazmy i damskie wytryski...Przy mężu to były "zaczątki" orgazmów a potem zaniknęły (ja nie wiedziałam, jak to naprawdę może być, więc uznałam to za normę).
Tylko nie piszcie, że powinnam pierw odejść, itp itd. Mąż mnie tak zniszczył swoją obojętnością do  mnie, że nie miałam siły walczyć o siebie. Przez pobicie straciłam pracę...

221

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Marena chciała bym aby przy moim porodzie teściowa była taka jak Ty. Wystarczy mi aby mnie wspierała i martwiła się o mnie. I mam nadzieje że jej słowa były szczere mimo tego że jest nieszczerą osobą.
Smutny Misiu z tego co czytam i co wywnioskowałam to widzę że twój mąż kompletnie nie dba o twoje uczucia. Jeżeli mnie przydarzyła by się taka sytuacja że mąż ze swoją matką kupiłby farbę, meble do naszej sypialni to bym nie wytrzymała. Powiedziała bym mu co o tym wszystkim myślę! Chociaz rozumiem Cię że z facetami to jak grochem o ścianę. To przykre.
Ja czytając wasze posty bardzo dużo rzeczy przemyślałam.
Padły w moją stronę ostre słowa od Kriss czy Mareny ale za to wam dziękuje! Naprawdę wiele rzeczy do mnie dotarło. Może uda mi się znalezc pracę na wakacje dodatkową to jeszcze więcej pomogę teściowej w opłacaniu rachunków.
Dziś rozmawiałam trochę z chłopakiem, mówiłam mu że my mamy raj na ziemi, dlatego że jego rodzice są tacy jacy są, że niektórzy nie mają tak łatwo, nie mają dachu nad głową, że muszą zacząc wszystko od początku, że nie mają nic, a my mamy wszystko. Przy okazji dowiedziałam się że chłopaka siostra z mężem którzy mieszkają też w tym domu nie dają ani grosza na życie.

222 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-06-10 22:34:11)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

SMUTNY_MISIU- masz wyjątkowo inny problem z teściową niż pozostałe autorki. Twoja jest: za bardzo zaradna, za bardzo dobra, za bardzo troskliwa, za bardzo hojna i jeszcze dużo wymieniać by "za"..... Chce Cię zagłaskać, a Ty się w tym dusisz. Jest samotna ( mąż nie żyje) i cała treść jej życia to dogadzanie WAM, chce czuć sie potrzebną. Myślę, że tak do końca może nie zdaje sobie sprawy jakie to dla Ciebie uciążliwe, że potrzebujesz przestrzeni dla siebie, że dążysz do swojej samorealizacji.
Twoja teściowa to wypisz - wymaluj matka Rafała z serialu " Na Wspólnej".

Moje rady:
- aby pozbyć się starych mebli ( o ile są drewniane) to wpuścić w te meble korniki. To takie robaczki, które żrą drewno, robią w nim dziurki,
- teściową zapoznać z uroczym , starszym panem, żeby przypomniała sobie, iż warto mieć swoje osobiste życie.
Oczywiście to takie moje żarty  big_smile

A na poważnie :spróbuj zastosować pkt.2 opracowany przez RÓŻYCZKĘ- dogadaj się z teściową.
Nie masz innego wyjścia, jeśli chcesz radykalnej odmiany w jej zachowaniu.
Przecież wiesz już, że mąż Ci w tym nie pomoże ( umywa ręce), sam Ci tak radził.
Może uda Ci się w tym sposobem coś uzyskać.
Na odejście zawsze masz jeszcze czas.

Twój post jest bardzo smutny, ale nie doszukałam się inwektyw pod adresem teściowej.
To bardzo ważna cecha charakteru i Ty ją posiadasz.

SANDRA- chyba nie czytałaś mojego postu nr 195, w którym napisałam Ci kilka wskazówek jak możesz zebrać informacje o swoich nakładach w modernizacje domu. A tak się starałam...    sad i

CHABER- prosiłam Cię o podanie linku do tego innego forum.

Ostatnio jest tyle wpisów, że trudno nadążyć nawet z czytaniem.

Spokojnej nocy TEŚCIOWE i SYNOWE.

223

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
sandra.sandra napisał/a:

Nie potrafię uchwycić momentu, w którym to sie przestało dziać...No chyba, że przez te jego nocne zajęcia...wracał codziennie o 1 w nocy i wtedy mnie budził...Ja byłam nie do życia. (sorki ale pracowałam i o 5.30 wstawałam). On wstawał 7.45.
Poza tym ja lubiłam poszaleć na maksa, a jego chyba krępowała matka za ścianą, więc chciał to robić pod kołdrą...
Poza tym bardzo bałam się zajść po raz 3 w ciążę, bo niestety nie mogłam używać hormonów (dostałam depresji od plastrów, a on nie umiał założyć prezerwatywy (trwało to dobre 3 minuty), no i wstydził się chyba je kupować. Potem troszkę wbrew sobie - ale dla poprawy stosunków małżeńskich założyłam spiralę. Miałam 1,5 roku i wyjęłam, bo nie spróbowaliśmy ani razu. Poczułam się jak wiadro, stare zardzewiałe, gdy mój mąż wolał oglądać pornusy sam i ...no wiadomo co.
A wogóle to wkurzało mnie, gdy spytalam czy chcialby się często kochać i czy zależy mu na jakimś zabezpieczeniu, co mysli o...(i tu wymieniłam możliwości). Wzruszył ramionami i powiedział "jak chcesz". No załozyłam spiralę, ale bez firewerków się odbyło (dobrze, że nie zardzewiała) big_smile

Rozpacz czarna ....

mój jednak ma pociąg do seksu na zadowalającym poziomie tongue i z prezerwatywami też sobie radzi - jak by sobie nie radził, to bym mu pomogła ... zresztą założenie typu close fit to chyba nic trudnego ... no ale tu już po ptakach ...

224 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-11 10:58:47)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
żyworódka napisał/a:

SANDRA- chyba nie czytałaś mojego postu nr 195, w którym napisałam Ci kilka wskazówek jak możesz zebrać informacje o swoich nakładach w modernizacje domu. A tak się starałam...    sad i

Żyworódko - czytałam smile Dziękuję za tak dokładne wskazówki. Przepraszam, że nic nie napisałam, ale faktycznie za dużo tego, a ja piszę czasami z doskoku i straszny ze mnie roztrzepaniec tongue

A poza tym moje małżeństwo to już coś co nie żyje. Więc wskazuje wszystko na to, że odejdę.
Ja nie umiem wybaczyć mężowi pobicia i do tego szyderczych uwag w moim kierunku nie tylko od niego ale i od jego matki i sióstr.
Na rodzinne spotkania od czasu pobicia nie byłam zapraszana, a nawet jak ktoś zaprosił, to mąż podkreślił, że ze mną nie pojedzie.
Potem poznałam kogoś i tak mi dobrze.
Na razie nie odeszłam, bo moje gniazdko się szykuje (więc nie mam dokąd), no i dodatkowo mąż stawia warunki, żeby rozdzielić dzieci (jedno z nim jedno ze mną). Więc mam jakby związane ręce.
Poza tym mi zapowiedział, że i tak mnie nigdy nie kochał i do końca życia nigdy nie pojedziemy nigdzie razem i nie spędzimy razem świąt. No i od dłuższego czasu jeździ wszędzie sam.

Także, np. Wigilia wyglądała tak, że na stole nie stało nic, bo mi zabronił coś robić, nie dał kasy, itp. Był tylko stół i obrus. Ja ze swoich drobniaków kupiłam niewiele do jedzenia. Może stały ze 2 półmiski.
Z tych rzeczy on nie zjadł nic.

Więc skoro tak to wygląda, to mi te rzeczy nie są potrzebne chyba. Ja chcę stąd odejść i mieć święty spokój. Nasze są tylko meble i sprzęty (więc zabiorę część) a mieszkanie na razie teściowej. Tyle.

225

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Sandra powiem ci że w przypadku gdy twoja teściowa jest tak mega nadopiekuńcza to już choroba u niej.

Co do męża cóż dupa wołowa  był przez lata i nagle mu odbiło i cię pobił pewnie z frustracji że nie może nad tobą zapanować.

Sandra w tej sytuacji jak jesteś też bym poszukała innego, odpoczęła i nabrała sił i odeszła od  męża.

Zrób to jak będziesz gotowa, sama będziesz wiedziała kiedy.

Mam bratowa która weszła do naszej rodziny w październiku .
Mój brat dostał od swoich rodziców dom z gospodarstwem , czyli dom do ciężkiego remontu, mamusia z tatusiem za ścianą no i na dodatek w dobudówce do innego budynku przez podwórze mieszkam ja z mężem.

Czyli bratowa weszła na włości gdzie mieszkają już dwie kobiety, dzięki Bogu ja oddzielnie z tego teściową ma okropnie władczą.
Na pewno nie było jej łatwo, nigdy nie gotowała, nie prowadziła domu. A tu nagle  obowiązku , remont i jeszcze zaszła w ciąże.

Szczerze to poradziła sobie świetnie, z domem wszystko cudnie, smacznie gotuje. Nauczyła się wszystkiego jest czyściutko wszędzie i brat szczęśliwy.
Jestem pod wielkim jej wrażeniem i jest tylko jedno ale....

Tesciowa, tego jej nie zazdroszczę. Jak zapisywali gospodarstwo to nie chciałam bo wiem czym to pachnie, opieka nad nią i słuchanie co ona nie dała.
Moja matka to osoba władcza ma być po jej i już. Niszczyła swoja rodzinę i teraz pcha się z łapami w brata.

Jej grzeszki?-
- sprawdzanie zakupów jak tylko młodzi wrócą z miasta, grzebie im w torbach komentując i bez pytania czy może.
- jak są u nich goście wprasza się sama i głośno komentuje jaki kto jest, z jakiej rodziny i sypie przy tym  wyzwiskami...
- co najmniej raz dziennie udaje słabą sierotke by za chwile bluzgać o byle co na brata...
- jak młodych nie ma w domu grzebie im w szafie...
-oprowadza obcych ludzi po ich mieszkaniu mówiąc że im je dała a właściwe dała ruinę bez podług.

Przed 25 lat mimo iż jest silna jak koń(potrafi wersalkę ze strychu po schodach zanieść do domu) nie sprzątała swojego podwórka.
Gdy tej wiosny bratowa z brzuchem w 5 miesiacu wzięła się za grabie by to odkopać bo wstyd to obgadała ja po wszystkich. Poza tym w dzień sprzątania pojechała na cały dzień na ploty a bratowa i ja osoba niepełnosprawna grabiłyśmy całe 5godzin.

Posprzątane było wreszcie po stronie mojego brata i patrzymy a ta z reklamówka idzie i szast śmieci wywala. To jest mądry człowiek?
Wstyd mi strasznie mi wstyd przed bratową za te wszystkie sceny,biedna musi to znosić.

No i oczywiście odstawia jeszcze teściowa cyrk że czeka na wnusie bo Ulka ma rodzić na dniach, już jest po terminie.
Tak się babcia przejmuje ze wczoraj przyniosła dodatkowe rachunki do opłaty bo ona nie musi płacić...

Ja nie chcę codziennie do bratowej i szanuje że ma prawo się wyspać do której chce, że to nie kulturalnie narzucać się ciągle.Ja rozumiem że młodzi muszą mieć tez czas dla siebie, nie doradzam nie wtrącam się.

Wyznaje zasadę nie rób drugiemu co tobie nie miłe.

226

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Sandra to straszne co piszesz o swojej rodzinie której tak naprawdę już nie tworzysz z mężem. Przykre ile okropnych słów wypowiedział w twoją stronę ale mam nadzieje że ułoży Ci się w życiu, rany, w głowie się to nie mieści ile ludzi ma takie straszne kłopoty. Różyczka Twojej bratowej też szczerze współczuje. Zrozumiałam to w ten sposób że po waszym wysprzątaniu teściowa specjalnie wyszła i demonstracyjnie wysypała te śmieci? A czy obie próbowałyście jakoś rozmawiac z nią?

227

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Gabi tak ostentacyjnie wywaliła śmieci, nadal to robi nawet po kryjomu byle na złość.

Czy rozmawiałyśmy , owszem wiele razy że tak nie wolno, że nie można. Efekt ,ona jest u siebie i robi co chce i już.

Moja matka to człowiek zacofany, i podły przede wszystkim. Po prostu. Mówię to bez obgadywania. Mogła bym podać setki przykładów umilania życia , zarówno mojej babci u której się wychowywałam jak i teraz jako teściowa.

Babcia mówiła że ona od zawsze była inna niz wszystkie dzieci, zazdrosna, mściwa,potrafiła własną siostrę z ukrycia kamieniami rzucać.
Jako matka otwarcie mi życzyła żebym zdechła, że wcale mnie nie chciała. Wyrywała mi włosy ,lała i cuda wianki...
Brat ten młodszy jak miał 6 lat złamała mu rękę bo go rzuciła kłoda drzewa.

Teraz jak juz się ożeniłam to jak byłam np na wigilii u niej bo nie wypada być taką franca poszłam to standard są włosy w jedzeniu.
Mój mąż nie chce tam nic jeść i zabieram dla niego i innych moje potrawy bo każdy wie że czyste.
Jak jest gościna to ona grzebie obu synowym w torebkach, obrzydliwe wiem i złapałam ja i mówię co ty robisz kobieto ..odpowiedz  spier...mogę robić co chce.

Bratowa czy ja powiesimy pranie to potrafi palić śmiecie jakieś by sadze leciały na to. Ale do ludzi to płacze jakie ma podłe synowe, jakie dzieci nie wdzięczne...
A za co tu być wdzięcznym?

Gabi ona swojej teściowej która rok temu umierała na raka w ciężkich boleściach czyli mojej babce życzyła żeby zdechnąć nie mogła -jej słowa... Mnie przeraża taki jad, taka podłośc do granic, ale co ja moge tej mojej bratowej pomóc, wstyd mi  tylko i tyle.

228

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

różyczka zatkało mnie... ona jest chora. niech ktoś ją zbada! psychiatra i to szybko!

229

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

RÓŻYCZKO - to bardzo przykre, tym bardziej, że to matka. Całe szczęście, że z bratową się lubicie. Inaczej mogłaby tego nie wytrzymać i przez to kłócić się z mężem. Teraz jak urodzi będzie bała się dziecko na podwórze wystawić. Miejcie dziecko ciągle na oku.
Nie potrafię zrozumieć takich teściowych. Synowa przychodzi do domu, jest osobą młodą, wchodzi w nowe środowisko. Moje zdanie jest takie, że teściowa powinna potraktować synową przyjaźnie, bo to młode dziewczę jest nie u siebie.
Kurdę, aż się boję, że my takie będziemy.
Musimy obadać z czego to wynika, że najpierw się jest synową, która marzy, by mieć super teściowa, a potem nagle stajemy się jędzami.

Moja teściowa teoretycznie jest normalna, ale chytra na pieniądze. Ja rodziłam dzieci rok po roku (mają tego samego dnia urodzinki - w lipcu).
Tydzień przed "roczkiem" zmusiła mnie do wyprawienia urodzin i bez mojej wiedzy sprosiła gości, a ja opuchnieta itp. Nie chcialam robić tych urodzinek przed terminem bo bałam się, że goście wejdą do nas a ja dostanę boli i na mojego dziecka roczku nie będę. Chciałam zrobić po urodzeniu drugiego dziecka.
W dniu porodu od 8 rano zaczął mnie pobolewać brzuch, koło 9 miała już mocniejsze skurcze,takie, że stałam w kuchni i musiałam kucać i to przetrzymać. Robiłam się wtedy czerwona z bólu...i tak co kilka minut (byłam po terminie 5 dni). Teściowa cały czas była koło mnie, w tym sensie, że sobie coś sprzątała w kuchni, a ja sobie z nią przyszłam porozmawiać.(chodzi mi o to, ze widziała, że mam bóle). Około godz. 10 wzięła w rękę torebkę i pojechała na cały dzień do swojej kuzynki w odwiedziny (mi ani słowem nie powiedziała, gdzie idzie. po prostu wzięła torebkę i poszła).
Zostałam z rocznym dzieckiem w domku i z siatką spakowana do szpitala w domu. Zadzwoniłam po moja mamę, żeby przyjechała zabrać synka i po męża, żeby mnie zawiózł do szpitala. Moja mama do mnie jedzie około godziny. Jak weszłam do szpitala to biegiem na porodówkę, bo dziecko mi wychodziło.
No fakt, poród był super, ale byłam nerwowa o to dziecko co moja mama przyszła zabrać, bo teściowa swoim wyjściem z domu tak mnie zaskoczyła, że nie wiedziałam, czy spakowałam go tak jak trzeba.

Moja kuzynka ma super teściową. W zasadzie to byłą teściową.
Gdy mieszkali razem, teściowa jej nigdy nie komentowała, czy kuzynka pali w piecu za dużo czy za mało, czy pije 1 piwo czy 2. Rozmawiały o miłości, o seksie, o diabłach, o facetach...nie było tematu tabu. To je zbliżyło, bo o facetach mogły plotkować przy piwku do rana. (dla odróżnienia, przy mojej teściowej nie można powiedzieć, np. że ma się ochotę na seks - O ZGROZO - zaraz mówi wyjdź mi stąd).
Moja kuzynka się rozwiodła, ma innego faceta, teściowa pilnuje jej dziecko jak potrzeba, umawiają sie na grilla, nie widzą problemu w tym by obecny facet mojej kuzynki poszedł do tej teściowej na kawkę.
I powiem Wam, że to sa ludzie prości. Nie mają wysokiego wykształcenia, ale moja kuzynka nigdy nie słyszała od teściowej "ty kur...".

230

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

A jednak anioly istnieją!!!!!mam na myśli moją tesciową(od października bylą bo maż zamienil mnie na młodsza 19-tke)wiąząc sie z moim mężem miałam coreczke roczna...moj maz jak i tesciowa nigdy nie dali jej odczuc ze jest nie jego-bo corka prawdy nie zna!!to moja tescoiwa ja wychowala bo moja druga córeczka urodzila sie chora i wiecej czasu musialam jej poswiecic czesto bylysmy w szpitalu...to moja tesciowa pokazala mi na czym polega dom i rodzina bo jako dziecko takiego czegos nie doznalam..to ona zajmowała sie domem gdy ja pracowałam opiekowala sie dziecmi i nigdy nie narzekała...po rozstaniu z mezem wyprowadziłam sie z domu myslałam ze dam rade i tak bedzie dobrze-nie udalo mi sie!!!wracam do domu...moj maz wyjechał z panna....wracamy z dziecmi do domu bym mogła stanąć na nogi pójść do pracy dzieci do szkoly ...moja tesciowa jest lepsza dla mnie niz moja matka która nic nigdy nie obchodziłam...tesciowa pomaga mi finansowo bo sprawa o alimenty w toku...pomimo tego ze mąż układa sobie nowe zycie ona chce reszte zycia spedzic ze mna i dziecmi...jest dla mnie matką i przyjaciolką..jak by nie ona dawno temu wylądowałabym pod płotem...wnuczki  traktuje jednakowo a mnie jak córke...szkoda ze syn nie ma jej charakteru....

231

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Narino, to fajnie, że tak jest. Inna teściowa miałaby Cie gdzieś, skoro się rozwiedliście...
Ciesz się, a widzę, że to robisz big_smile  Normalna kobieta, nie patrzy ślepo na syna. inna by Ci wykrzyczała, że wychowała Ci dzieci, że Ty się do niczego nie nadajesz. Widzisz jak super?
Gratuluję i życzę Tobie, byś zamiast męża spotała w życiu swoją prawdziwą miłość, kogoś, kto bedzie dbał o Ciebie i Twoje dzieci.

232

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

moją tesciowa poznałam ....przyszła do mnie i wrecz prosila bym nie wiązala sie z jej synem gdyż on mnie zniszczy....nie posluchałam jej...i teraz cierpie i to cholernie...miala świetą racje..wychodowala potwora!!!którego kocham calym sercem!!!troche dziwna sytuacja  bede mieszkac z tesciowa...a co bedzie jak moj maz bedzie chcial wziąsc ślub z inną kobietą co bedzie jak bedzie mial dziecko z inną...narazie tesciowa nie chce go znac a ja nie chce stac miedzy nimi-przeciez to jej syn....

233

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

GABISIULA wszystkie NetKobiety na Ciebie napadły, ale mają rację. Ja próbowałam Ci podpowiedzieć, żebyś powiedziała chłopakowi co czujesz, ale jeśli on ma to za nic, to życie z nim jest bez sensu, bo każdą Twoją potrzebę będzie miał za nic. Dla mnie to śmiesznie brzmi, bo "on chce, on postanowił, on zdecydował". Weź się w garść i wyprowadź się do siebie. Ja żałuję, że jako panna nie spróbowałam życia z moim teraźniejszym mężem, bo wtedy na pewno uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Ale wtedy honor mi nie pozwalał, żeby mieszkać z chłopakiem u jego matki. Teraz mam za swoje i płaczę w poduszkę.

234

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
narin82 napisał/a:

po rozstaniu z mezem wyprowadziłam sie z domu myslałam ze dam rade i tak bedzie dobrze-nie udalo mi sie!!!wracam do domu...moj maz wyjechał z panna....wracamy z dziecmi do domu bym mogła stanąć na nogi pójść do pracy dzieci do szkoly ...moja tesciowa jest lepsza dla mnie niz moja matka która nic nigdy nie obchodziłam...tesciowa pomaga mi finansowo bo sprawa o alimenty w toku...pomimo tego ze mąż układa sobie nowe zycie ona chce reszte zycia spedzic ze mna i dziecmi...jest dla mnie matką i przyjaciolką..jak by nie ona dawno temu wylądowałabym pod płotem...wnuczki  traktuje jednakowo a mnie jak córke...szkoda ze syn nie ma jej charakteru...

NARIN, gratuluję teściowej.
Niezłe ziółko z Twojego męża skoro własna matka ostrzegała Cię, jeszcze przed ślubem jaki z niego gagatek.
Będzie dobrze, wszystko się ułoży ( praca , szkoła dzieci), bo masz oparcie i pomoc w teściowej- matce. Teraz to najważniejsze. Nie jesteś sama w tym krytycznym momencie. Na razie się nie martw tym , co będzie jak mąż powróci.
Czy macie już rozwód?
Pozdrawiam Cię serdecznie, Twoje córeczki i wspaniałą TEŚCIOWĄ.

235

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

prawda jest taka że tesciową mam swietna ..wręcz wymarzoną...przez cały okres małżeństwa mieszkalismy u niej...wiem że głupio to zabrzmi ale przez cały okres małzeństwa i mieszkania z nia (dom jednorodzinny)nigdy nie zapłacilismy rachunkow za media..wszystkie koszta pokrywała ona...nie jednokrotnie chciałam sie dołozyc ale pieniedzy nie wzieła twierdziła ze mam sporo wydatkow 2 dzieci...maz zarabia bardzo dobrze ale prowadził chulaszczy tryb zycia....na dzien dzisiejszy nie mamy jeszcze rozwodu....a kontakt zemna i dziecmi sie urwał,osobiscie obwiniam za to jego panne bo nie chodzi tu o mnie ale o dzieciaczki ktore tesknia i bardzo go  kochaja...mi trudno sie podniesc po tym wszystkim zyje nadzieja ze on wróci...gdybym była zła zona i matka to z pewnoscia tesciowa by nie utrzymywała ze mna kontaktow nie mowiac o jakim kolwiek powrocie do domu..do niej...mam pytanie czy dobrze robie wracajac tam????wiem ze do poki bede blisko tesciowej to ona nie zaakceptuje jego nowej panny,nie chciałbym by ich relacje były złe...pomimo ze kocham meza całym sercem oddałam mu wolnosc w pewien sposob...

236

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Narin, nie ma co się dziwić, że Twój mąż jest jaki jest! Ty oddłaś mu wolność "w jakiś sposób", a jego matka niczego od niego nie wymagała, skoro przez cały okres Waszego zamieszkiwania u niej, nie wzięła od niego złamanego grosza i fundowała dach nad głową, mimo że syn dobrze zarabia. Nikt go nie nauczył odpowiedzialności!
Piszesz, że go kochasz całym sercem, mimo, że opuścił Ciebie i córki i obwiniasz jego pannę za to co ON zrobił. Co on ma jeszcze zrobic żebyś wreszcie przestała kochać?

Mieszkasz z córkami u swojej teściowej, rozumiem, że taka była konieczność, ale zrób wszystko, żeby ułożyć sobie życie samodzielnie. Chyba nie zamierzasz przeżyc swojego życia w domu matki swojego eks, obserwując jego kolejne podboje i żywiąc nadzieję, że on kiedyś do Ciebie wróci. Matka to matka, nie wyprze się swojego dziecka, jakiekolwiek by nie było, ale Ty zamknij ten rozdział pt.małżeństwo i odejdź najszybciej jak to będzie możliwe z tego domu. Bo ten dom, mimo, że masz naprawdę dobrą teściową, jest dla Ciebie pułapką. Ugrzęźniesz tam we wspomnieniach, pielęgnowanych urazach i rozpamiętywaniu tego co było i co mogłoby być. A Ty masz jeszcze kawał życia przed sobą i jesli chcesz znaleźć w nim szczęście, zamknij za sobą przeszłość. Z teściową masz dobre stosunki i niech tak zostanie, bo to babcia Twoich córek, ale zrób wszystko, żeby odzyskać swoje własne życie!

237

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

marena7....co ma zrobić mój mąż??dobre pytanie!!!jedyne o czy marze to by wrócił-bo bez niego mi jest bardzo żle!!!OBWINIAM JA bo pojawiła sie w naszym zyciu  wiedziała że ma rodzine a pomimo tego wepchała sie z buciorami!!!znam ja-usuneła dziecko mego meza ja mu wybaczyłam jej nie  ..po tym wydarzeniu mój maz wrociło do mnie -nie wypominałam bo po co??gdyby zachowała ciaze pomołabym jej ..jestem matka dwojki miałbym troje ale jedno zmarło w 5 miesiacu ciązy...dziecko to dla mnie świetosc...po tych wydarzeniach miała we mnie wsparcie po zabiegu miała komplikacje....a teraz po 2 latach odebrała mi go a dzieciom ojca,zyje na swietnym poziomie dzieki niemu...ja i dzieci nie!!!WIEM  ze jesli by odeszła to on by wrocił....jesli chodzi o tesciowa to nie mam dokad pojsc dlatego wracam do niej-do domu!!moja coreczka jest chora zdala od tesciowej i jej wsparcia,pomocy nie moge podjac pracy gdyz corka potrzebuje duzej opieki...po rozstaniu z mężem wyprowadziłam sie i co z tego skoro nie mam tu nikogo a corka w miesiacu moze tydzień lub dwa jest w przedszkolu  nie jestem wstanie podjac pracy-ciezko mi...po za tym one tesknia za babcią domem swoim życiem....

238 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-14 11:44:46)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Narin82 a nie boisz się, że nawet jeśli mąż wróci, to już od tej pory będziesz żyła w stresie, że w każdej chwili może znów odejść.
Fakt, tamta kobieta, gdyby go zostawiła, to by do Ciebie wrócił. Ale raczej nie z miłości...
Cieszyłoby Cie to? Czy nie lepiej, żebyś ułożyła sobie życie po swojemu? Może kogoś poznasz kto Cie pokocha? Nie czułabyś się tak jakbyś była zaproszona na obiad, na którym Ty "dostajesz obierki"?

Obwiniasz ją, a Jego winy nie widzisz? To On Cie zostawił bez skrupułów. Dlaczego Go wybielasz? Ma chyba rozum i wiec co robi? To nie piesek, który działa "instynktownie".

Zrobisz jak uważasz. Ja myślę, że jesteś bardzo wartościową kobietą, umiesz się poświęcić dla dzieci. Jeśli takie wyjście uważasz za stosowne i dobrze Ci z tym będzie to żyj tak, bylebyś w tym wszystkim nie zapomniała o sobie...bo już chyba nie pamiętasz, że jest taka kobieta jak NARIN82.
Dzieci -owszem, zasługują na wszystko. A TY? Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Ciebie? Bo widzę, że chyba nie ma, ale za to przy Twoim stole jest miejsce nawet "dla kochanki".

239

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Narin, żadna kobieta nie ma takiej mocy, żeby ZABRAĆ żonie i dzieciom męża i ojca, jeśli on sam tego nie chce. Mężczyzna to nie przedmiot, który można schować do torebki i wynieść z domu.
To on ODSZEDŁ, tak chciał i nie zważał na Twoje uczucia i obowiązki wobec dzieci. Ty czekasz na niego w domu swojej teściowej z nadzieją, że kiedyś wróci. I może tak być, jak mu się ta kochanka znudzi. Ten drań ma idealną żonę, wszystko rozumiejącą, wszystko wybaczającą. Tylko, że potem będą następne kochanki. Zawsze będziesz zbierać resztki po innych kobietach, bo on już wie, że każdą krzywdę wybaczysz i zawsze kochasz.
Myślę, że teściowa ma poczucie winy, że tak fatalnie wychowała swojego syna, nie wpoiła mu zasad, nie nauczyła odpowiedzialności. Ja bym miała i na rzęsach bym stanęła, żeby to wynagrodzic swoim wnukom. A synową wsparłabym tak, żeby stanęła na własnych nogach, wyrzuciła ze swojego zycia mojego nieodpowiedzialnego synalka i szukała swojego szczęścia.

240

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

jestem świadoma teo że moj  mąż to...drań malo powiedziane....nie wybielam go....on jej nie kocha ,znalazła sie w jego życiu po raz drugi gdy my mielismy kryzys...po moim odejsciu miał próbe samobójcza mielismy sie zejsc był w trakcie leczenia ...głupio to brzmi ale to był moj najpiekniejszy okres bo był soba...i pojawiła sie ona..stwierdził ze skoro odeszłam z własnego wyboru  to on tez ma prawo ułozyc sobie zycie...oddałam mu wolnosc chociaz serce boli ale mam cicha nadzieje ze wkoncu zmadrzeje i zateskni....chciał mnie ukarać ze odeszłam ..a ja tylko chciałam by wkoncu wydoroslał...

241

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

NARIN w stu procentach wina leży po stronie Twojego mężą To on przysięgał Ci dozgonną wierność a nie jakaś obca kobieta która może też go kocha tak jak Ty

242

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Narin, wróciłam do Twojej historii z wątku "zamknij oczy ale nie umieraj". To jest historia samych klęsk i łez. Jest tam i moja na nią odpowiedź. A Ty piszesz ją nadal, w tych samych dekoracjach, to smutne. Wciąż szukasz guza! Co Ty chcesz sobie udowodnić? Że Twoja miłość ma czarodziejską moc i potrafi zmienić potwora w anioła? To się nie uda!!!!
Jesteś kobietą kochającą za bardzo i to w skrajnej postaci. Wejdź na wątek "grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo" jesli tam jeszcze nie byłaś i posłuchaj co dziewczyny mają tam do powiedzenia. Oczywiście jesli pragniesz zmienic swoje życie, bo gdy Cię czytam, to mam wrażenie, że niekoniecznie. Co Ci dają Twoje cierpienia, że tak się na nie wystawiasz?
Przykro mi, że tak Tobą potrząsam, ale mam wrażenie że śpisz i że trzeba Cię przywrócić do przytomności!

243

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Marena ma rację w tym co pisze.

Narin, jeśli Twój mąż chciałby Cię ukarać za to co Ty zrobiłaś...to by wrócił po 3 dniach spowrotem lub przynajmniej wyraziłby wolę wobec Ciebie, że chciałby spróbować...

244 Ostatnio edytowany przez gabisiula (2011-06-16 06:58:25)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Narin szkoda mi Ciebie bo miotasz się w tym wszystkim, tak naprawdę nie wybierasz dobrej drogi mieszkając znów z teściową. Jesteś zaślepiona tą miłością, bo jak można kochac kogoś tak mocno kto nas tak bardzo zranił?? On nie jest Ciebie wart! Zrozum to że jesteś wartościową kobietą a twój mąż nie zasługuje na Ciebie. Gdyby chciał stworzyc Tobie i dzieciom prawdziwą rodzinę to by to zrobił! Ale on nawet nie ma wzoru prawdziwego męża. Co z tego że dał Twojej córce miłosc jak teraz o niej nie pamięta? Nie popełniłaś żadnego błędu, to on nie jest dojrzały i odpowiedzialny. Życzę Ci żebys spotkała na swej drodze prawdziwego mężczyznę który da Ci miłosc i zaopiekuje się wami i da Ci prawdziwą rodzinę! Wtedy otworzyła byś oczy, że miałaś je zamydlone, że kochałaś takiego drania, naprawdę tego Ci życzę.

245

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Nie zgodzę się z Gabisiulą - Narin popełniła bardzo wiele błędów - a tak naprawdę za te błędy płacą jej dzieci. Również prześledziłam poprzedni wątek i dochodzę do wniosku że niestety Narin - ale nie dorosłaś do roli matki.

Fundujesz swoim maluchom ciągłą karuzelę z Tobą i kalejdoskopem internetowych "wujków" oraz wyprowadzkami i wprowadzkami do męża. Jesteście równie niedojrzali do założenia rodziny jak i do poważnego związku, dzięki któremu moglibyście stworzyć prawdziwy dom.

Moim zdaniem nie kochasz męża - jest to toksyczny związek który polega na tym kto postawi na swoim. Gdybyś go kochała - nie szukałabyś internetowych znajomości na boku - odpłacasz mu po prostu pięknym za nadobne. On zbrzuchacił 17stolatkę, Ty wyprowadzasz się z dziećmi (!) do faceta poznanego w internecie. I między Wami nie ma winnych - a nie - winna jest 17stolatka. Ale karę mają dzieci. Twoje.

Zastanawia mnie ile jeszcze jesteś w stanie zafundować swoim dzieciom nienormalnych sytuacji aby dojść do wniosku że pora dorosnąć i stworzyć im prawdziwy dom ze stabilną emocjonalnie matką - a facetów po prostu odstawić na bok. To dzieci są teraz najważniejsze a nie Wy i Wasze przepychanki. Teściowa próbowała Tobą potrząsnąć - wyrażając opinię o własnym synu - a Ty wzięłaś to za dobrą monetę i tłumaczysz na swój sposób. Dalej kombinujesz jak postawić na swoim całą winą za Twoje i męża wyczyny obarczyć siedemnastolatkę. Litości.

Nie masz dachu nad głową (pomieszkujesz u teściowej, ktora zaraz będzie "byłą" teściową), a lokum szukasz u gachów z internetu.

Weź się w garść, bo teściowa nie jest Twoją matką, w końcu stanie za synem i odbiorą Ci dzieci. Poszukaj pracy, pomocy dla samotnych matek, tymczasowego lokum - masz dostęp do netu.

Powodzenia.

246

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Kriss zgadzam się, narrin popełnia cały czas błędy właśnie przez to że jest tak ślepo zakochana w swoim mężu. Nie widzi po za nim świata i przez to nie potrafi stworzyc dzieciom prawdziwego domu, bo z mężem nie stworzy. Gdyby kogoś spotkała zobaczyła by że świat nie kończy się tylko na jej mężu. Ale masz racje Kriss, ona teraz powinna zając się sobą i dziecmi przede wszystkim. Mam nadzieje że twoimi słowami zdołasz przemówic jej do rozsądku.

247

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Cześć dziewuszki..moje relacje z "teściową" tak się pokomplikowały, że weszłam na neta w szukaniu pomocy..Długo dzisiaj czytałam ten temat na forum i postanowiłam się zarejestrować..widzę, że wiele jest przypadków podobnych do mojego..ale z teściowymi to i tak jest temat rzeka..
Przypadek mojej "teściowej" i "szwagierki" jest niezwykle ciężki:D
Z K. jestem od 3 lat i mamy rocznego synka..od początku w sumie widziałam jak teściowa go wychowała..od 15 roku zapieprzał na rodzinę, na siostre w tym i jej dziecko które urodziła w wieku lat 18, po czym spierdzieliła do szkoły pare kilometrów dalej i mój K. , ojciec i matka małą wychowywali...oprócz tego każdy z nich jeszcze pracował..
Teraz ma drugie dziecko 4 latka ma teraz, i jako porządna teraz mamusia jedna i druga non stop się wtrącają co robie przy dziecku, czego nie robie, w jaki sposób robię i o której godzinie robię..
Obie wychowały swoje dziecki na siedzące przy cycku mamusi i mają jeszcze do mnie pretensje że ja nie wychowuje swojego dziecka tak jak one...hehe..
Mój K. jak siedzi przy mamusi i daje jej pieniążki to jest dobrze..zawsze obiadek mu postawi pod nosek, skarpeteczki wypierze a później biadoli że nie ma pieniędzy na to czy tamto a K. sobie myśli: no tak biedna mamusia nie ma pieniążków a taka dobra jest dla mnie to jej dam..małpa jedna wszystko robi żeby mnie oczernić w jego oczach..obie siedzą z jej ukochaną najmądrzejszą i najpiękniejszą córunią i dupe mi obrabiają..jak oczywiście innym którzy są lepiej od nich ubrani, więcej coś mają niż one, ładniej mieszkanie urządzone..zazdrość taka przez nie przemawia,że głowa mała..bo ja mam swoje mieszkanie, moja mama ma działkę a one nie...:/ jakby się za robotę wzięły to by też miały pizdy jedne..a nie tylko ciągną od każdego po kolei i na litość każdego biorą..i tu mam walkę z całą jego rodziną...
Aha zapomniałam dodać że jego siostra ma 28 lat, męża i 2 dzieci a siedzi przy kiecy mamusi na okrągło...
Też namawiam mojego K na jakis kredyt albo coś żeby działkę kupić bo już mam ich dosyć!!! Mam swoje mieszkanie ale co z tego jak ulice dalej od jego pieprzonej rodzinki!!!
Już myślę żeby je sprzedać i kupić dom z działką czy coś bo dłużej tego nie zniosę...ale szkoda mi bardzo tego mieszkania i tu jestem w kropce...Bo do tego mam wrażenie jakby mój K był przeciwko mnie i boi sie mamusi cos odezwac zeby przypadkiem mamusia sie na niego nie obrazila..mamicycek jeden..
Pozdrowionka dla was dziewczynki..synowe górą..jak macie jakąś jeszcze radę jak przekabacić faceta na swoją stronę, żeby przeciął pępowinę to proszę pisać...

248

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Żabcia, aż jadem bije po oczach czytając Twoją wypowiedź. Wiele w niej zła i nienawiści do szwagierki i teściowej.
Tylko powiedz, czy to nie Twoja wina? Czy nie masz tego wszystkiego na własne życzenie?
Po cholere się tam wprowadzałaś skoro masz własne mieszkanie i super zaplecze nieruchomości????
Pytam, po co??!!!

249

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

zabcia moze miec racji, jestem w zwiazku z takim co to ojca zastepowal i teraz jak chce sie wyniesc ze wsi to sie na niego obrazlili, bracia i siostra i matka.
na ja tam nie pojde jako trzecia, bo mama bedzie gotowac, siostra rządzic a ja co tylko od wyra?
widzisz musi byc nieszczesliwy, zepsuc sobie zycie i kolebotac ich w kolysce do smierci

250

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Żabcia ja zrozumiałam, że Wy mieszkacie jednak w Twoim mieszkaniu, tylko, że ulicę dalej. To olej babsztyla. Żyj własnym życiem i przestań się nią przejmować. Powodzenia.

251

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Żabciu, to nie Twoja sprawa jak sobie żyją "teściowa" ze "szwagierką"! Masz swoje mieszkanie i niby w nim mieszkasz, ale wygląda na to, ze myślami cały czas jesteś u "tesciowej". Krytykujesz, oceniasz, czepiasz się, sączysz jad. Nie chcesz, żeby Twój "mąż" utrzymywał tak bliskie stosunki ze swoja rodziną, to porozmawiaj z nim o tym. Porozmawiaj kulturalnie, bo jeśli będziesz to robić w takim tonie jak tu, na forum to nie przyniesie żadnego skutku, najwyżej go zniechęci. Bo nikt nie lubi, gdy partner, czy partnerka obraża jego bliskich, uzywając słów niecenzuralnych.

252

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Gabisiula chciałabym się z Tobą jakoś skontaktować- mam pilną sprawę niecierpiącą zwłoki i chciałabym pogadać jednak email jest ukryty:(

253

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Witajcie, ja mam z kolei troszkę inny problem... Osobiście nic do teściowej nie mam, nigdy nie była wobec mnie niemiła itp. Chodzi tylko o to, że ona kiedyś też narobiła długów rodzinie, nikt o nich nie wiedział, teraz już powoli wychodzą z dołka, komornik i te sprawy. No i w najbliższym czasie jest nasz ślub. Ja pochodzę z rodziny, w której nie było nigdy jakiś większych problemów z kasą, owszem jakieś kredyty były ale zawsze jakoś na bieżąco wychodziliśmy... Moi rodzice są w stanie jak najbardziej wyłożyć kasę na wesele a u teściów nagle na kilka miesięcy przed pojawia się problem, gdzie wcześniej były zapewnienia, że nie ma sprawy itp... Wiem, że ona chce wmanewrować mojego narzeczonego w kredyty na to wesele itp... Ja powiedziałam, że absolutnie się na to nie zgadzam, że nie chcę zaczynać nowego życia z długami, że przede wszystkim co ja powiem rodzicom?? Że zasponsorowali połowę wesela a drugą połowę spłacamy sami, tak? Wyszłam oczywiście na tą złą. Kiedy wszystko już jest zaklepane, sala, kamera, zespół, wszytsko prawie zapłacone(przez moich rodziców) zaczynają się komentarze, że nam się wesela zachciało, że powinniśmy brać sam ślub. NIe wiem jak z tego wybrnąć...:(

254 Ostatnio edytowany przez Agatka (2012-09-19 13:01:02)

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Program tv poszukuje dziewczyn które mają problem ze swoją teściową  ( nie koniecznie muszą być w związku małżeńskim ). Jeżeli nie dogadujecie się  i Ona często robi Ci awantury z różnych powodów, chcesz to zmienić bo wolałabyś mieć z nią lepszy kontakt,
napisz do nas i podziel się swoją historią . Chętnie zaprosimy do dyskusji także Twoją teściową big_smile
Pierwsze rozmowy są niezobowiązujące!

Dodatkowo rekompensujemy poświęcony nam czas !

Zapraszamy!

Więcej szczegółów pod numerem telefonu: ........
Natalia Leboch                                                                                                                                           
Redaktor tvn

255

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
marena7 napisał/a:

"My castle is my home" musi działać w obie strony! Masz rację Anhedonia!

Bardolka, wcale nie napisałam, że twój narzeczony to niedorozwój i potrzebuje psychiatry. Npisałam, że jest maminsynkiem, co oznacza tylko problem z oddzieleniem się od matki i ułożeniem sobie z nią stosunków na miarę dorosłego, niezależnego człowieka i zasugerowałam rozmowę z psychologiem.  To istotna różnica!

jaki jest w takim razie sposób na oddzielenie się od matki ? na przecięcie pępowiny przez faceta ? Co powinna żona mówić mężowi, aby go wspierać i jakie rozwiązania problemu może mu podpowiadać?? ?

256

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
Bardolka napisał/a:
Juliette napisał/a:

Bardolka, rodzice zawsze faworyzują jedno dziecko,a to drugie jest gorsze.Znam ten ból, bo i ja i mój Luby jesteśmy takimi dziećmi. Zawsze źli,ale jak czegoś potrzebują to wtedy do nas.

Po sobie i moich rodzicach wiem, że nie zawsze. Dlatego tak bardzo mnie to dziwi!

A co to matki mojego narzeczonego - chyba po prostu musze zacząć ją ignorować, bo nie mam przyjemności wchodzenia z nią w jakiekolwiek relacje, nie będę się silić na bycie miłą, bo jej sympatia jest podszyta tak wielkim fałszem, że nie ulega to najmniejszej wątpliwości. A na ludzi fałszywych mam alergię.

czy mogę wiedzieć jak sobie z tym poradziłaś? z ignorancją osoby, o której wiesz, ćzy chcesz czy nie chcesz i tak będzie na stałe już gościć  w Twoim życiu ? .... też mam problem z teściową, ale jak patrze na to jak mój facet kipi gdy tylko jest znow temat jego matki, to ja też chciałabym zacząć ignorować jej wszystkie zagrywki i gierki, ale nie wiem jak.... ?

257

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

ooo teściowa big_smile temat rzeka.....

258

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta
qwertypolka napisał/a:
marena7 napisał/a:

"My castle is my home" musi działać w obie strony! Masz rację Anhedonia!

Bardolka, wcale nie napisałam, że twój narzeczony to niedorozwój i potrzebuje psychiatry. Npisałam, że jest maminsynkiem, co oznacza tylko problem z oddzieleniem się od matki i ułożeniem sobie z nią stosunków na miarę dorosłego, niezależnego człowieka i zasugerowałam rozmowę z psychologiem.  To istotna różnica!

jaki jest w takim razie sposób na oddzielenie się od matki ? na przecięcie pępowiny przez faceta ? Co powinna żona mówić mężowi, aby go wspierać i jakie rozwiązania problemu może mu podpowiadać?? ?

Żona nie "przetnie" pępowiny łączącej męża z jego matką, a juz na pewno nie zrobi tego prowadząc wojnę z teściową. To musi zrobić sam mąż.
Moja rada to traktować męża jak dorosłego człowieka, który dobrowolnie podjął się wypełniania ról męża i ojca. I tego każda żona ma prawo oczekiwać od swojego męża.
Sprawy z jego matką to JEGO sprawy i niech on sam je rozwiązuje jeśli kolidują z jego obowiązkami wobec rodziny (żony i dzieci). Jeśli żona bierze na siebie oddzielenie swojego męża od matki, to zwalnia go z obowiązku bycia dorosłym i odpowiedzialnym. Zamiast wymagać od męża, wymaga od jego matki. Zamiast rozliczyć męża, rozlicza jego matkę. To do niczego dobrego nie prowadzi.
Co powinna żona mówić mężowi, aby go wspierać? Jasno formułować swoje oczekiwania. To znaczy oczekiwania dla siebie, dla dzieci, dla rodziny, a nie co ma on zrobić ze swoją matką. Wsparcie to też okazywanie radości i zadowolenia wtedy, gdy mąż jest w porządku.
Jakie rozwiązania problemu podpowiadać mężowi? Wogóle mu nie podpowiadać! To jest problem z którym musi sobie sam poradzić.

259

Odp: Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Moja też. I cóż trzeba z tym żyć. Najważniejsze że mąż w końcu to zauważył. Bo przez wiele lat miał klapki na oczach. Ale teraz się odcięliśmy z kontaktami do minimum i wreszcie jest fajnie. Chociaż dalej po tylu latach potrafi mi teściowa kopać dołki pod nogami.

Posty [ 196 do 259 z 259 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Moja przyszła teściowa to kombinatorka i zakłamana kobieta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026