Ale czasem tez jest tak ze facet wykazuje zainteresowanie kobietą tylko po to zeby ją zaliczyć. Nie wiem jak ten gość oczywiście. W kazdym razie mi jak ktos na pierwszym czy drugim spotkaniu proponuje seks to juz przekreslam to jako znajomosc na dluzsza mete. Takie zwiazki moim zdaniem szybko sie koncza. No i generalnie odmawiam, bo to nie w moim stylu.
Podobne tematy
Dlatego łatwo jest odróżźnić bycie kumplem czy przyjacielem od bycia potencjalnym partnerem i to wiadomo dość szybko nie trzeba z góry zakładać, że ta i ta to tylko koleżanki a ta to to bedzie cos wiecej- to samo wychodzi, tu nie ma sztucznych podziałów.
Jambo jeśli on był wstrętnie nachalnym erotomanem- zapomnij o nim i jak pisał Bellew w wyobraźni kopnij go w jajka, ale ja osobicie sadze, ze ty mu sie podobasz i może ma problemy z powiedzeniem Ci tego- on ciągle szuka z tobą kontaktu.
Gdyby chodziło mu tylko o seks- po nieudanym dla niego urlopie ( nie udanym, bo nie zaciągnął cie do łózka), dałby sobie spokój i poszukał kogoś innego.
Szkopuł w tym, że on nie podoba sie tobie.
Witaj Bardamu.
Bardzo szczerze napisałaś o minusach bycia singlem- chwała Ci za te szczerośc.
Ja również od dłuższego czasu jestem singlem, czasem a właściwie często zastanawiał sie dlaczego.
Aga 30 napisała, że czasem zachowywała sie jak "zimna królwa" ja nie mam kompleksu zimnej księżniczki, wrecz przeciwnie jestem gadułą i osoba dość bezpośrednią. Sądziłam, że to może troche odstręczać facetów więc lekko modyfikuje swoje zachowanie. Cóz narazie wiekszych efektów nie ma.
Trudno jest dociec jaki model kobiety jest preferowany u wiekszości męzczyzn.
Również polecam portale randkowe, wczorajsza "Mała czarna" była poswięcona właśnie portalom randkowym.
Ja na takiej randce ostatnio byłam w ubiegły piatek i planujemy kolejne spotkanie, bo było dość miło.
199 2011-02-16 17:46:19 Ostatnio edytowany przez nieśmiały123 (2011-02-16 18:05:30)
Już rozumiem po prostu wychodzisz odrazu z założenia że :
CYT:spotkanie myślisz w innych kategoriach raczej postrzegasz tą drugą osobę jako kobietę przyszłą partnerkę etc. wtedy myślisz o bliskości z nią nie postrzegasz jej jako koleżanki.
Mnie się wydaję że ty to zbyt mocno rozgraniczasz ( myślisz o czymś innym) ?
czym się kierujesz oprócz urody ?CYT :że przyjaźń z taką osoba nie wchodzi w grę gdyż zawsze będę chciał czegoś więcej a ona nie i będę tylko nieszcześliwy
Przecież możesz być szczęśliwy ponieważ że oprócz tego że ta kobieta jest "ładna" PODOBA MI SIĘ JAKO CZŁOWIEK ?
zadam Ci pytanie - czy dla Ciebie (partnerka,kobieta) nie jest również koleżanką ?
możesz sobie to tak w głowie ułożyć ? czy możesz umawiając się z kobietą stwierdzić to będzie moja partnerka koleżanka kobieta ?
czy partnerka dla Ciebie to = koleżanka - kobieta -partnerka - przyjaciółkaMAM NADZIEJĘ ŻE TERAZ MNIE ROZUMIESZ I ŻE JESZCZE POROZMAWIAMY JAK TY TO WIDZISZ
Mi się wydaje że dobrze robię i warto rozgraniczyć te 2 rzeczy spotkanie damsko-męskie a koleżeńskie. W spotkaniu damsko-męskim kobieta musi mi się podobać. Z wyglądu jak i z charakteru. Nie zwiąże się z kobietą która pali i jest za bardzo rozrywkowa dyskoteki/imprezy ciągłe pijaństwa. Jestem spokojnym facetem i takie zabawy mnie nie pociągają zwłaszcza że prócz piwa nie piję alkoholu ;p Dla mnie musi sprawiać wrażenie miłej sympatycznej osoby która potrafi być czuła i zadba o dziecko w razie czego. Musi być między nami chemia.
W spotkaniach koleżeńskich dla mnie koleżanka może palić,pić robić co chcę jej życie i wybór dobrze mi się z nią gada i tyle nie czuje żadnej chemii nic więcej. Skoro nie ma pociągu fizycznego to i nie będzie problemów jak w przypadku jambo28 co facet chciał czegoś więcej i jej współczuje. Ale rozgraniczam te spotkania i będę to robił nadal.
Dla mnie partnerka,kobieta nie jest koleżanką traktuje ją wyjątkowo. Dbam o nią szczególnie może mieć inne zainteresowania niż ja gdyż o swoich mogę porozmawiać z koleżanką. A jak się interesuje tym co ja to jeszcze lepiej
Dla mnie partnerka to osoba z którą chciałbym spędzić resztę życia z koleżanką już nie koniecznie ;p Dla mnie koleżanka to raczej osoba o wspólnych zainteresowaniach i poglądach nic więcej a partnerka to ktoś do całej reszty ![]()
Ja też chyba mam na czole napisane: brak faceta, desperacja sięga zenitu, lepiej się nie zbliżać. Chryste, nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Co jest ze mną nie tak? Ani w szkole średniej, ani na studiach, ani w pracy nie miałam i nie mam okazji poznać jakiegoś faceta. Ciągle porównuję się z innymi dziewczynami, które widzę idące z partnerem i nie wypadam źle. Więc czemu innych to spotyka? Czemu ktoś się nimi zainteresował? Czemu zaiskrzyło? Nie ma dla mnie nikogo?
Brak seksu i czułości też mnie dobija. Całe życie mam oglądać pornole i sama się zaspokajać? O uczuciach wyższego rzędu już nawet nie wspomnę.
Kiepsko ostatnio ze mną.
Nie wiem jaka jesteś i co myślisz o pewnych sprawach ale może nie spróbowałabyś układu z facetem co Cię pociąga? Byłem jakiś czas temu w desperacji to z kobietą która mnie pociągała a ja ją zawarliśmy szczery układ oparty na pewnych zasadach. Obie strony się do tego stosowały a były miłe chwile
Spotykaliśmy się tylko na sex i pogaduszki przed i po. Obie strony był zaspokojone seksualnie i czuły się dobrze
Trwało to jakiś czas i nie było trzeba oglądać pornoli ;p Dla jambo28 takie coś pewnie by było nie do pomyślenia:) A jak spotkasz swojego wymarzonego możesz zrezygnować z układu.
Witaj Bardamu.
Bardzo szczerze napisałaś o minusach bycia singlem- chwała Ci za te szczerośc.
Ja również od dłuższego czasu jestem singlem, czasem a właściwie często zastanawiał sie dlaczego.
Aga 30 napisała, że czasem zachowywała sie jak "zimna królwa" ja nie mam kompleksu zimnej księżniczki, wrecz przeciwnie jestem gadułą i osoba dość bezpośrednią. Sądziłam, że to może troche odstręczać facetów więc lekko modyfikuje swoje zachowanie. Cóz narazie wiekszych efektów nie ma.
Trudno jest dociec jaki model kobiety jest preferowany u wiekszości męzczyzn.Również polecam portale randkowe, wczorajsza "Mała czarna" była poswięcona właśnie portalom randkowym.
Ja na takiej randce ostatnio byłam w ubiegły piatek i planujemy kolejne spotkanie, bo było dość miło.
Brak okazywania uczucia facetowi lub braku zainteresowania go zniechęca. Lub uznaje że nie ma szans to zaprzestaje prób. Niobe mam koleżankę,znajomą nie wiem jak ją ująć bo nie wiem o co jej chodzi.... jest gadułą i mówi bezpośrednio gadamy o wszystkim jak proponuje spotkanie odmawia ale flirtujemy udaje taką niezdobywalną zaczepia mnie jakby chciała coś więcej a zarazem odpycha jest trochę duża różnica wieku między nami więc może to przyczyna sam nie wiem ale zawsze odpisze nie zlewa mnie ale jak coś więcej próbuje to ucieka zamyka się w sobie. Wprost mi nic nie powie o tym ale o wszystkim innym mogę z nią gadać...Prowokuje do czegoś więcej ale jak coś próbuje to taka zimna gilotyna leci ![]()
Bardamu, napisz coś więcej o swoich doświadczeniach, jak oceniasz siebie, jak się zachowujesz... Ja np. już wiem, że ludzie mnie onieśmielają i w pewien sposób się przy nich blokuję, zwłaszcza przy ludziach płci męskiej wink Próbuję to ukryć pod wyniosłą postawą i generalnie sprawianiem wrażenia zimnej królowej (ulubione określenie mojego ex). A w gruncie rzeczy jestem zakompleksioną przerażoną szarą myszką. Naprawdę czasami się obawiam, że niedługo zwariuję od tego rozdwojenia osobowości...
Portali randkowych próbowałaś? Jest to jakiś sposób na przełamanie się i nabranie ogłady w kontaktach z facetami. Ale trzeba uzbroić się w cierpliwość, nie zniechęcać.I jeszcze jedno: jest coś takiego w sposobie w jakim piszesz, że mam wrażenie, że podchodzisz jednak do sprawy z dystansem, autoironią? Nie wiem, ale czuję że poczucia humoru mimo wszystko Ci nie brakuje smile
Muszę mieć poczucie humoru i śmiać się z samej siebie, żeby nie zwariować do reszty. Nie starczyłoby miejsca, by napisać o wszystkich powodach, które sprawiły, że jestem w tej sytuacji - a jako rasowy introwertyk dużo analizuję i myślę o sobie ![]()
Internetowe randkowanie nie za bardzo mi wychodzi, już dwa razy rezygnowałam, by do tego wrócić. Myślę też, żeby połazić po klubach. To będzie dopiero ubaw. Nieśmiała, z głodem w oczach idzie na podryw. Nie gustuję w dyskotekowych facetach za bardzo, ale przynajmniej widać, z kim ma się do czynienia.
Witaj Bardamu.
Bardzo szczerze napisałaś o minusach bycia singlem- chwała Ci za te szczerośc.
Ja również od dłuższego czasu jestem singlem, czasem a właściwie często zastanawiał sie dlaczego.
Aga 30 napisała, że czasem zachowywała sie jak "zimna królwa" ja nie mam kompleksu zimnej księżniczki, wrecz przeciwnie jestem gadułą i osoba dość bezpośrednią. Sądziłam, że to może troche odstręczać facetów więc lekko modyfikuje swoje zachowanie. Cóz narazie wiekszych efektów nie ma.
Trudno jest dociec jaki model kobiety jest preferowany u wiekszości męzczyzn.Również polecam portale randkowe, wczorajsza "Mała czarna" była poswięcona właśnie portalom randkowym.
Ja na takiej randce ostatnio byłam w ubiegły piatek i planujemy kolejne spotkanie, bo było dość miło.
Ja przeciwnie - nieśmiała i wycofana. Ale jak trafię na odpowiednią osobę i wspólne tematy, to i coś porozmawiam.
Ale z reguły są to kobiety.
Nie wiem jaka jesteś i co myślisz o pewnych sprawach ale może nie spróbowałabyś układu z facetem co Cię pociąga? Byłem jakiś czas temu w desperacji to z kobietą która mnie pociągała a ja ją zawarliśmy szczery układ oparty na pewnych zasadach. Obie strony się do tego stosowały a były miłe chwile smile Spotykaliśmy się tylko na sex i pogaduszki przed i po. Obie strony był zaspokojone seksualnie i czuły się dobrze smile Trwało to jakiś czas i nie było trzeba oglądać pornoli ;p Dla jambo28 takie coś pewnie by było nie do pomyślenia:) A jak spotkasz swojego wymarzonego możesz zrezygnować z układu.
Jest facet, który mnie pociąga, ale ja jego niestety nie
To w ogóle coś niesamowitego. I nigdy bym nie przypuszczała, że tak stracę głowę dla faceta. Czuję do niego takie pożądanie, że mogłabym się z nim obracać rano, wieczór i w południe. Totalna porażka, że on tego nie odwzajemnia.
Myślałam już o układzie z jakimś mężczyzną, ale muszę najpierw go poznać ![]()
Dzięki wszystkim za posty.
201 2011-02-16 20:23:01 Ostatnio edytowany przez nieśmiały123 (2011-02-16 20:23:29)
Bardamu jak się przełamiesz spróbuj jakiegoś portalu randkowego
Możesz szczerze pogadać następnie spotkać się w jakimś zaludnionym miejscu i jak Ci pasuje do dzieła
Nie będziesz się krępowała ![]()
Bardamu jak się przełamiesz spróbuj jakiegoś portalu randkowego
Możesz szczerze pogadać następnie spotkać się w jakimś zaludnionym miejscu i jak Ci pasuje do dzieła
Nie będziesz się krępowała
Brzmi prosto, ale trochę trudniejsze w wykonaniu
Ale wiadomo, jak się nie próbuje, to nic się nie zyskuje.
Ale czasem tez jest tak ze facet wykazuje zainteresowanie kobietą tylko po to zeby ją zaliczyć. Nie wiem jak ten gość oczywiście. W kazdym razie mi jak ktos na pierwszym czy drugim spotkaniu proponuje seks to juz przekreslam to jako znajomosc na dluzsza mete. Takie zwiazki moim zdaniem szybko sie koncza. No i generalnie odmawiam, bo to nie w moim stylu.
ROBIĘ TAK SAMO JAK Julia82
204 2011-02-16 22:37:30 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-16 22:38:26)
NiobeXXX ten gościu chciał mnie właśnie tylko zaliczyć i to własnie jak ja powiedziałam nie no to sorki ale nie mogę zdradzić więcej szczegółów bo może on też wchodzi na ten portal, a tego już naprawdę nie wiem, niestety.
205 2011-02-16 22:48:38 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-16 22:51:25)
Jambo nie wiem jak ten urlop wyglądał, w jaki sposób ten facet Cie niepokoił (bo nie chce użyć słowa napastował), ale czy przyszło Ci do głowy, że ty mu sie zwyczajnie podobasz i pociągasz go seksualnie i to, że on ciągle chce utrzymywać z tobą kontakt też na to wskazuje.
W waszych wypowiedział pojawił sie temat przyjaźni d-m, jest taka możliwa ale pod warunkiem, że kobieta i mężczyzna są sobie obojętni seksualnie, nie ma miedzy nimi tej "chemii"- wtedy to może być super przyjaźń.
To, że dana osoba nam sie podoba, pociąga nas coś w niej, jest ta chemia- to są dobre podwaliny związku, później przychodzi partnerstwo i przyjaźń. W związku d-m musi być ta chemia, coś nas musi pociągać w sobie.
Mam przyjaciela, jest moim równolatkiem i przystojnym facetem ale nie pociąga mnie seksualnie ani ja jego i dlatego przyjaźnimy sie prawie 7 lat.
Przyjaźń nie zna płci.
NiobeXXX on właśnie nie był obojętny seksualnie, a właśnie umowa była inna i też myślałam ,że mam przyjaciela, a właśnie napastował mnie po nocach, a bellew ma rację od razu miałam mu kopnąć w jaja. A, chemii w ogóle przynajmniej ja do niego nie czuje i wydawało mi się ,że on raczej też nie, wiesz brzydka nie jestem ale on chciał się tylko zaspokoić ,takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
Witaj kolego ![]()
Dziękuję Ci za odpowiedź na moją wiadomość
czytam to co napisałeś:
Napisałeś o swojej koleżance :
ale jak coś więcej próbuje to ucieka zamyka się w sobie. Wprost mi nic nie powie o tym ale o wszystkim innym mogę z nią gadać...Prowokuje do czegoś więcej ale jak coś próbuje to taka zimna gilotyna leci big_smile
WIĘC CO PRÓBUJESZ DO KOLEŻANKI ? Chyba jednak do końca tego nie rozgraniczasz ![]()
Aha ten facio też jest moim równolatkiem .
RE jambo28
Nie ma co dyskutować umowa była umową - facet postąpił jak postąpił mógł z Tobą nie
jechać jeśli wiedział że się nie powstrzyma i tyle .Napisałaś że dręczył Cię 5 nocy
jak sądze miał to w głowie już z chwilą wyjazdu .
Słowa się dotrzymuje
Można by go było podać o molestowanie ![]()
210 2011-02-16 23:11:27 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-16 23:17:13)
Mnie się też wydaje, że nieśmiały123 nie rozgranicza jednej i drugiej rzeczy jaka jest między koleżanką, a partnerką. Dla mnie właśnie musi być chemia, nio bo sorki ale bez tego ani rusz. Nie wiem bellew komu teraz odpisałeś ale myślę, że właśnie nieśmiałemu bo już się troszkę pogubiłam hehe. Czy Ty bellew jesteś z zawodu psychologiem ???? Jestem tu by Tobie pomóc, nio można coś z Twoich postów wywnioskować.
Właśnie tu bellew trafiłeś, chłopak tak niesłowny, że nie ma co. A, ja jednak też jestem głupia, że okazałam się jednak troszkę naiwna jadąc akurat z tym kolegą na ten urlop, no ale z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć ,że tak postąpi, tym bardziej, że znaliśmy się ze szkoły, kiedyś spoko chłopak , no ale jak pisałam wcześniej w końcu minęło 15 lat. To był po prostu jego plan, bo na urlop to on mnie naciągnął , wiesz zgodziłam się no bo już wiesz jaka była umowa, którą po prostu olał.
RE jambo28
Nie ma co dyskutować umowa była umową - facet postąpił jak postąpił mógł z Tobą nie
jechać jeśli wiedział że się nie powstrzyma i tyle .Napisałaś że dręczył Cię 5 nocy
jak sądze miał to w głowie już z chwilą wyjazdu .
Słowa się dotrzymuje
Właśnie słowa się dotrzymuje i następnego urlopu na pewno nie będzie akurat z tym koleżką Dobranoc
A, żebyś bellew wiedział ,powstrzymać miał się bardzo ciężko i tak jak napisał Robson mogłam go o molestowanie podać ale niech sobie siedzi gdzieś zagranicą. Nie odzywam się do niego bo taki ktoś niestety ale na mnie nie zasługuje. Przykro mi.
A, jeszcze tym bardziej ,że ja do niego nic nie czuje , miało być właśnie inaczej tak trochę myślałam, on chciał zobaczyć jaka ja jestem ,chodzi mi o charakter bo wiadomo człowiek się zmienia, tym bardziej po tylu latach, ja miałam zobaczyć jaki on jest, taki był nasz układ. Układ koleżeński. No i co sie okazało. Pokazał się z najgorszej strony z jakiej mógł, pił też to m.in. też mnie zraziło, bawił się dobrze, a ja czasem zostałam całkiem sama w pokoju oglądając telewizję.
RE jambo28
Zapomnij o tym,nie przejmuj się tym
Głowa do góry BĘDZIE DOBRZE !
216 2011-02-17 13:58:25 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-17 13:59:36)
Wiesz bellew to się tak łatwo nie zapomina. No, a głowę staram się mieć do góry ale czasem nie wychodzi.
TRZYMAM KCIUKI ![]()
A tak dla uśmiechu
Teks piosenki
Głowa do góry człowieku nie martw się niczym,
Ile było takich sytuacji których nikt nie zliczy,
Albo przemilczy po co je wspominać,
Niech Cię opuści każda nieprzyjemna chwila,
Muzyka czas umila, dlatego jest przyjemnie,
Radość dzisiaj, zbiera się we mnie,
Spoko będzie każdy pozytywnie nastawiony,
Znajome twarze widać już z każdej strony,
Każdy zadowolony, każdy uśmiechnięty,
Żaden z punktów programu nie zostanie pominięty,
Omijam zakręty, czy gadam bzdury,
Nie martw się niczym, głowa do góry!
Fajne ;-) ;-)
To się bardzo cieszę ![]()
czesc
ja tez jestem samotna..chociaz mam meza i dwoje dzieci,,to czuje sie bardzo samotna..a najbardziej to nieozumiana i nieakceptowana...
Co zrobić aby nie być samotną? Trudno to zdefiniować, ale kiedy spotykamy osobę z ciekawą, silną osobowością, nie mamy wątpliwości, że stoi przed nami ktoś wyjątkowy. Taki człowiek, skupia na sobie uwagę innych, przyciąga ich i intryguje. Ludzi, których określamy jako fascynujących, mają charyzmę, siłę przebicia, jest w nich też jakaś tajemnica i niewytłumaczalne piękno. Pewnie większość mężczyzn potwierdzi, że pociągające w kobietach o których mówi się, że mają niebanalną osobowość, są ich zainteresowania i pasje, które one wciąż rozwijają, powodowane nieustanną ciekawością świata
. Może warto sobie powiedzieć, że teraz jest mój czas- teraz będę żyła, według własnych zasad?
Czasem niewielka wskazówka osoby postronnej i doświadczonej wystarczy, by się odblokować.
Odblokuj to co w TOBIE najpiękniejsze i idź przez świat
Reszta sama się stanie ![]()
Witajcie. Tez jestem samotna, niby wśród ludzi ale naokoło jest pustka. Jestem młodą kobietką 25 lat, po ciężkim rozstaniu i co tu duzo mówić muszę się nauczyć żyć od nowa. Jestem z warszawy i jeśli ktoś miałby ochotę poznać towarzyszkę do wypraw po sklepach, wypadów na silownie czy do kina to piszcie smile !
225 2011-02-18 22:14:13 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-18 22:15:12)
bellew Mogę o coś zapytać skąd jesteś ???? Nic sobie przy tym nie myśl i ja też nie myślę ale to mnie akurat ciekawi hehe ???? Lubię po prostu wartościowych ludzi ;-) ;-)
Hej samotnie...jestem tez z Wawy
i witaj w klubie...chociaż pewnie żadne z nas w tym klubie nie chce być...
W tym klubie, na tym forum czuje sie całkiem komfortowo, moge pozwolić sobie na większą szczerosć i napisać o rzeczach, o których raczej nikomu bym nie powiedziała, poznałam ciekawy punkt widzenia innych co wpłyneło na moje postrzeganie spraw d-m.
Dość tu ciekawie i gdyby w realu też tak było, ludzi samotni nie czuliby sie jak wyizolowane dziwoloągi (tak kiedyś sie czułam, ale z biegiem czasu odkryłam i nadal odkrywam, że bycie singlem ma coraz większe plusy).
bellew Mogę o coś zapytać skąd jesteś ???? Z KRAKOWA Nic sobie przy tym nie myśl NIE MYŚLĘ i ja też nie myślę ale to mnie akurat ciekawi hehe ???? Lubię po prostu wartościowych ludzi ;-) ;-) MIŁO SŁYCZEĆ
ps.
Każdy cżłowiek ma wartość tylko trzeba umieć to z niego wyciągnąć ![]()
W tym klubie, na tym forum czuje sie całkiem komfortowo, moge pozwolić sobie na większą szczerosć i napisać o rzeczach, o których raczej nikomu bym nie powiedziała, poznałam ciekawy punkt widzenia innych co wpłyneło na moje postrzeganie spraw d-m.
Dość tu ciekawie i gdyby w realu też tak było, ludzi samotni nie czuliby sie jak wyizolowane dziwoloągi (tak kiedyś sie czułam, ale z biegiem czasu odkryłam i nadal odkrywam, że bycie singlem ma coraz większe plusy).
NiobeXXX żeby Tobie ten stan się za bardzo NIE SPODOBAŁ ![]()
Właśnie mnie się ten stan już nie podoba, kiedyś mi się podobał bardzo ale teraz jest coraz gorzej. Czuję się sama jak palec nawet chodząc na całe dniówki do pracy ;0( ;0( Przejeżdżałam przez Kraków właśnie wracając z nieudanego urlopu, mam też tam kumpelę , która chodziła ze mną do szkoły ;-) ;-) Ale kontakt jakoś się urwał i tak jest z większością osób, niestety. NiobeXXX ma rację na tym forum można powiedzieć rzeczy o których ja bym też w oczy komuś nie powiedziała. Dzięki bellew za odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich
231 2011-02-19 12:57:15 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-19 13:06:02)
ps.
Każdy człowiek ma wartość tylko trzeba umieć to z niego wyciągnąć ;-) ;-)
Ja mam wrażenie ostatnimi czasy, że mało kto mnie docenia, czy to w pracy , czy to w domu. Nie wiem jak mam to zmienić, czy to coś ze mną nie tak ???? A, wygadać też się nie ma komu ;-( ;-(, a to smutne, już wolę siedzieć w pracy cały dzień bo tam przynajmniej się coś dzieje co chwilę inni ludzie. Ale szczerze czuję się jakoś tak niedowartościowanym człowiekiem pomimo, że np. w pracy mnie chwalą za to czy za coś tam ,że to fajnie zrobiłam czy znowu coś innego ale jeśli chodzi o stosunki międzyludzkie to wydaje mi się , że jestem spychana na boczny tor, nawet przez szefową, a też chciałabym np. z nią porozmawiać o tym czy o tamtym, tak jak rozmawia z innymi pracownikami, a mnie zawsze zepchnie, dlaczego tak się dzieje ???? Czy jestem jakaś inna ???? A, jak przychodzę do domu to jest podobnie.
a więc jambo28
Nic z Tobą nie jest źle .... bo to widzisz ![]()
Wiesz ja znam ludzi co NIC nie widzą - żyją jak te roślinki w doniczkach to jest dopiero STRES ![]()
Pewnie każdy czułby się pewniej
jakby inne osoby go "doceniały" a zwłaszcza
te osoby na których nam zależy.Ale nie rób z tego dramatu.Bądź wartościowa sama dla Siebie.
I pokaż to INNYM zaczną Cię wtedy doceniać.
a że z kimś Tobie się urwał kontakt to nie mów niestety tak być musiało widocznie tak po prostu
TO MY SOBIE BUDUJEMY WARTOŚĆ BO WIEMY ŻE JESTEŚMY WARTOŚCIOWI nikt inny
żadna praca ludzie itd
PRACA TO PRACA i KONIEC tam są inne relacje
NIE PRZEJMUJ się szefową (to zła kobieta była
)
ważniejsze w życiu rzeczy ![]()
przecież masz nas NET PRZYJACIÓŁ ![]()
więc pisz ile wlezie .....wygaduj się
233 2011-02-19 20:29:41 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-19 22:31:29)
Właśnie chodzi o to , że moja szefowa to dobra dusza i do nadal tylko, < jest nadal ,a nie była >, że traktuje mnie inaczej niż innych pracowników. Wiesz jestem trochę nieśmiałą ,nie wiem np. o czym mogłabym z nią porozmawiać ale mimo wszystko to nawet widać, że spycha mnie na boczny tor. O cokolwiek bym np. jej nie poprosiła to zawsze odpowiada mi z podniesionym tonem , a jak np. idą do niej inne pracownice za < potrzebą > to się nawet z nimi śmieje, pożartuje, pogada itp., a to przykra sprawa.
bellew
Czy Ty pracujesz z niewidomoymi ludźmi ???? Napisałeś, że znasz takich ludzi co nic nie widzą , nie chce być ciekawa ale czy czasem to nie jest Twoja praca ????
Pewnie każdy czułby się pewniej jakby inne osoby go "doceniały" a zwłaszcza
te osoby na których nam zależy.Ale nie rób z tego dramatu.Bądź wartościowa sama dla Siebie.
I pokaż to INNYM zaczną Cię wtedy doceniać.
Tylko ciężko mi być wartościową sama dla siebie bo no właśnie czegokolwiek bym nie zrobiła w moim życiu to jest źle czy to w pracy czy to w domu. Ja, np. cieszę się z moich osiągnięć np. ze zdanego prawa jazdy itp. ale innym czasem też to nie jest na rękę. Nie wiem jak mam komuś dogodzić, czy to właśnie w pracy czy w domu. ;-( ;-(Wiadomo prawo jazdy czy inne osiągnięcia zrobiłam dla siebie, a nie dla innych, żeby było mi lżej. Przestaję już powoli sobie z tym radzić bo mnie np. wydaje się, że jestem mądrą i wartościową kobietą lubiącą np. się uczyć itd., a drudzy właśnie tego nie doceniają , a raczej krytykują. Zastanawiam się czy to nie jest czasem z zazdrości , że ja osiągnęłam coś więcej od innych, a w nagrodę mam zapłacone, że to ja się zmieniłam jestem nie do poznania itp. Tylko sęk w tym, że ja się nie zmieniłam ,fakt jestem może cicha ale też stanowcza jak trzeba. Zawsze lubiłam pomagać ludziom nio i ogólnie jestem spokojnym człowiekiem ,fakt do czasu bo w życiu różnie jednak bywa. Podobnie jest ze mną jeśli chodzi o drugą połówkę, dlaczego właśnie trafiam na takich mężczyzn , a nie innych ???? Może , że w tych czasach, jestem nieśmiała, może za bardzo spięta, sama nie wiem ale widocznie coś jest nie tak , że każdy ładuje mnie w konia.
NIE NIE to była pewna myśl
Ale jak można nie cieszyć się że ktoś się rozwija,zmienia coś na lepsze,uczy się itp
NIE ROZUMIEM tych ludzi ![]()
Wiesz niektórzy lubią kobiety 'ciche' 'skromne' 'niesmiale' a niektórzy
wolą ......
I nie miej o to do Siebie pretensji
A jeśli "faceci" nie doceniają jak mówisz wartościowych kobiet TO JEST ICH PROBLEM nie TWÓJ
236 2011-02-20 11:40:17 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-20 11:41:40)
Nio tak ale niestety Ci mężczyźni właśnie myślą, że to ze mną coś nie tak . Przecież mogę mieć swoje zasady ,fakt ludziom z zasadami żyje się trudniej. Jest w tym trochę prawdy ale np. , że jak ja powiem nie no to już jestem inna Właśnie dla mnie taki ktoś nie jest mnie wart moim zdaniem ,a miło słyszeć, że jednak są faceci , którzy lubią , ciche i skromne kobiety ,tylko ,że jest ich chyba mała garstka tak sobie myślę albo ja trafiam akurat na takich rozrywkowych, lubiących się tylko pobawić i nic więcej.
237 2011-02-20 13:42:33 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-20 15:42:50)
A jeśli "faceci" nie doceniają jak mówisz wartościowych kobiet TO JEST ICH PROBLEM nie TWÓJ
Tak tylko Ci faceci mówią mi , że to ja mam właśnie problem i w tym cała rzecz, a może biorę wszystko za bardzo do serca............. hmm kto wie , kto wie
Ale jak można nie cieszyć się że ktoś się rozwija, zmienia coś na lepsze, uczy się itp .
NIE ROZUMIEM TYCH LUDZI , ja własnie też NIE ale tak jest.
Czytałam kiedyś taki artykuł < Kto osiągnął więcej > i wywnioskowałam z tego, że dużo w tym prawdy jest, że po prostu ludzie zazdroszczą mi tego , że sami czegoś nie osiągnęli . A , jestem sama więc dużo czytam , lubię się uczyć, podobno mam dobrą duszę, lecz w oczach innych właśnie jest na odwrót. Nie potrafię zrouzmieć tylko jednego. DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE .......
I CZEMU CAŁY CZAS JESTEM SAMA ............. Z WSZYSTKIM ;-( , Z PROBLEMAMI ITP. RZECZAMI ;-(
hej,
mam podobny problem. No może nie dokładnie taki. Wstydzę się swojej samotności, trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi. Przypuszczam, że właśnie wstyd ogranicza moje kontakty. Wyobrażam sobie, co pomyślą o mnie inni, kiedy zrozumieją, że mam problemy w kontaktach, jak bardzo jestem żałosna
Witaj Jambo
Tak tylko Ci faceci mówią mi , że to ja mam właśnie problem i w tym cała rzecz, a może biorę wszystko za bardzo do serca............. hmm kto wie , kto wie
Mają problem ale jaki ? ja wiem o co "chodzi" ale nie napiszę tego tutaj
choć trochę Ci wyjaśnie
Przepraszam że tak późno ale byłem pojeździć na nartach ![]()
a więc
Większość "facetow" boi się wartościowych kobiet,boi się bogatszych,mądrzejszych itd
tak niestety jest ten świat zbudowany czują się po prostu przy nich maluczccy .
Więc zapewne mają problem z Tobą bo Ty oprócz "czegoś tam" wymagasz jeszcze
czegoś innego a oni chcą szybko i prosto nie chcą się nad tym wszystkim rozwodzić,zastanawiać
że tak i tak bo tak CHCĄ I KONIEC to nie jest Twój problem a ich
Faceci z reguły to "łowcy" tylko że tak naprawdę .... to kobiety ich łowią ![]()
to ona wybiera ale pozwala na to żeby to on ją zdobywał
Rób Swoje i pamiętaj kiedyś tam przestaniesz być samotna bo znajdziesz
kogoś kto BĘDZIE CHCIAŁ BYĆ Z TOBĄ NAPRAWDĘ i doceni w Tobie
to co w TOBIE jest piękne - nie na chwilę nie na dziś ale na zawsze
bo wyobrazi sobie Ciebie za 50 lat i będzie wiedział że wtedy będzie
mógł i chciał trzymać Ciebie za ręke a Ty jego
Wiesz że są mężczyźni którzy mogą z samego siebie zrezygnować z pewnych
rzeczy bo tego chcą,wiesz że są mężczyźni gdy są np. w związku
i rozbierze się przed nimi np.Angelina Joli nie dotchną jej bo kochają tą jedyną
są tacy i taki Tobie się "trafi" z czasem nie przyspieszaj tego czasu
na siłę.... to do niczego dobrego nie prowadzi
Ten który wybierze Ciebie za to kim jesteś będzie z Tobą na dobre i złe
w zdrowiu,biedzie,szczęsciu,nieszczęsciu w życiu Twoim WASZYM
a wtedy Twoje problemy będą Waszymi
Możesz mi wierzyć lub nie,możesz powiedzieć że słodko to wszystko wygląda
ale są tacy ludzie.Ale "ten świat" teraz pokazuje co innego
ludzie stają się coraz bardziej przedmiotowi
chciała byś być przedmiotem
zapewne nie.
Głowa do góry ![]()
Pozdrawiam !
241 2011-02-20 22:22:30 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-20 22:29:58)
Witaj bellew !!! Nie nie chciałabym być przedmiotem , właśnie tego unikam jak ognia bo jestem człowiekiem myślącym rozumem, a nie instynktem hehe. Właśnie dzisiaj tak myślałam, że za 8 lat skończę 40stkę i zaczynam wątpić, że zostawię po siebie jakiegoś potomka ;-( Nie będzie mnie nawet miał kto wspominać ;-( na urlopie właśnie byłam na nartach hehe w województwie małopolskim ale nie będę tutaj zdradzała w jakim miejscu oki ???? Ty jesteś z woj. małopolskiego ja ze śląskiego, więc jest kawałek hehehehe
Większość "facetow" boi się wartościowych kobiet, boi się bogatszych, mądrzejszych itd
tak niestety jest ten świat zbudowany czują się po prostu przy nich maluczccy .
Więc zapewne mają problem z Tobą bo Ty oprócz "czegoś tam" wymagasz jeszcze
czegoś innego ,a oni chcą szybko i prosto nie chcą się nad tym wszystkim rozwodzić, zastanawiać
, że tak i tak bo tak CHCĄ I KONIEC to nie jest Twój problem ,a ich
Faceci z reguły to " łowcy" tylko że tak naprawdę .... to kobiety ich łowią
to ona wybiera ale pozwala na to żeby to on ją zdobywał
NIO I MASZ ZUPEŁNĄ RACJĘ TYLKO JEŚLI O MNIE CHODZI TO TRAFIAM NA TYCH ŁOWCÓW I TERAZ DŁUGO NIE BĘDZIE NIKOGO PO TYM OSTATNIM INCYDENCIE TO JUŻ PISAŁAM KIEDYŚ ZANIM KOMUŚ ZNOWU ZAUFAM TYLKO CZY JA TEŻ CZASEM SAMA SIEBIE NIE KRZYWDZĘ ???? BĘDĄC NADAL SAMOTNĄ ????
JAMBO
Oki ![]()
Oj dużo spraw poruszasz
1)strach
2)instynkt
3)samotność
i wiele innych
Krzywdzisz się bo masz zasady ? nie wydaje mi się ![]()
Myślę natomiast i to wiem że jeżeli złamiesz Siebie to kiedyś może tego pożałujesz.
A nie uważasz że 8 lat to sporo czasu ? uważasz że jeśli nie ma miłości to dziecko jest szczęśliwe ?
napewno nie ....
Ja nie wiem dokładnie kogo spotykasz i jak to wygląda.Ale z tego co piszesz to mogę się tylko domyślać.
Myślę natomiast że chyba nie strzeliła w Ciebie tak naprawdę strzała amora
i w tym jest problem
bo jeśli by takowa leciała w Twoim kierunku przyjęłabyś ją,nie broniła byś się
tarcze byś opuściła
tylko że musiałby to by być ON
hm i tu jest problem.
Musisz próbować - czekać - nie zamykać się, a wręcz przeciwnie
Jeśli nie będziesz ufać to się zamkniesz w sobie.Musisz ufać.Ale też musisz umieć
w odpowiednim momencie się wycofać jeśli to nie to.To trudne a jednak możliwe.
Jesteś mądrą kobietą dasz radę.A czym więcej "tego będzie" tym szybciej będziesz
TO wiedzieć.
Wracasz do tamtego incydentu rozumiem to Cię boli
Pomyśl tak,a może jemu zależało na mnie i w ten sposób chciał mi to okazać ?
może ....ale wiem też jedno że mogłabyś być też "łatwym łupem" które
być może by nie szanował później hm
to Ty wiesz jak było,jakie były rozmowy ja tego nie wiem.Przecież to WIDAĆ
Wiem natomiast to,że umówiliście się inaczej o tym już pisaliśmy.
Jeśli by szanował Twoje zdanie to by dał Wam czas !
Ale już nie wracaj do tego.To nie ma sensu dla Ciebie.Było minęło.
Czy czujesz coś do tego kogoś oprócz sympatii ?
Myślę że nie bo jakbyś czuła "coś więcej"
to by nie było z tego problemu.
Jeszcze jedno pomiędzy kobietą i mężczyzną oprócz sexu musi być jedna rzecz :
muszą być "jednością w głowie" - wiesz co mam na myśli ?
Miałaś kiedykolwiek takie porozumienie ? widziałaś to ?
jeśli tego nie ma to wcześniej czy później NIC NIE BĘDZIE
bo kiedyś będą starzy ale będą "pociągać się umysłami"
i to jest w tym wszystkim najwspanialsze ![]()
kochasz kogoś nie za coś nie po coś KOCHASZ drugą osobę
BO TAK !
a jeśli tak będzie to WSZYSCY BĘDĄ SZCZĘŚLIWI pomimo
wszystkim i wszystkiemu
JA W TO WIERZĘ !
Jeśli znajdzie się człowiek na Twojej drodze taki "naprawdę"
to nie bedziesz sie zastanawiać czym myślisz ....
Pozdrawiam
hej,
mam podobny problem. No może nie dokładnie taki. Wstydzę się swojej samotności, trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi. Przypuszczam, że właśnie wstyd ogranicza moje kontakty. Wyobrażam sobie, co pomyślą o mnie inni, kiedy zrozumieją, że mam problemy w kontaktach, jak bardzo jestem żałosna
Jak ktoś pomyśli że jesteś żałosna bo masz problemy z kontaktami, to jest to zwykły palant. A z takimi pustymi ludźmi chyba się nie chcesz się zaznajamiać, prawda ?
Jest też taki fajny trik który czesto stosują rozmówcy gdy sie stresują. Wyobraź sobie że ktoś z kim rozmawiasz to np. kilkuletni sympatyczny dzieciak, albo wyobraź sobie rozmówcę w stroju clowna
Jak wyobrażenie będzie mocne (pełne szczegółów, barw, itp) to od razu będzie Ci się fajnie rozmawiało a jeszcze włączy Ci się do tego uśmiech ![]()
Witaj bellew !!!
Nie wiem kim jesteś ani z kim mam przyjemność ???? Wiem jedno, pocieszyć umiesz, a fakt 8 lat to dużo ale wiadomo też , że czas biegnie nieubłagalnie. Resztę napiszę później . Pa
245 2011-02-21 11:47:56 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-21 11:49:10)
bellew Miałeś dziewczynę ,piszesz mądrze, zastanawia mnie jednak dlaczego Wasze drogi się rozeszły hmm ???? Vlan85 też tak pisał czyli mądrze ale widzę , że jakoś wyłączył się z rozmowy.
RE JAMBO
już Ci odpowiadam :
dowiedziałem się tego czego nie powinienem i tylko tyle
nie myśl Sobie że było łatwo bo nie było
ona nie potrafiła się z tym pogodzić / poradzić
i ja później też nie
widzisz czasami przypadkowe decyzje wpływają na całe życie
mam pewne zasady których nie złamie
Pozdrawiam
Hej ale się rozrósł ten wątek....nie nadążam z czytaniem...ale cieszy mnie, że jest tutaj ruch ![]()
ja sama ostatnio trochę mniej czasu mam na pisanie, bo od momentu założenia tego wątku trochę sie u mnie pozmieniało. Już nie jestem taka samotna, nie wiem może trochę się już przyzwyczaiłam do tego, że brak moich starych znajomych no i może też to, że staram sie o nowych no i poznaję nowych ludzi.
Oczywiście tak jak onaiona mam problemy z nawiązywaniem kontaktów, jestem niesmiala. Chociaz mowia mi ze inteligentna i ładna to ja jakoś w to uwierzyć nie mogę (wiadomo kompleksy oczywiście wyssane z palca dla innych, a dla mnie nie - wszystko psychika, wiec walcze z tym).
Ale wiecie co bylo dla mnie najgorsze ? To ze nie mialam zadnych znajomych. Strasznie sie tego wstydziłam. Bo jak to możliwe majac 28lat nie miec ani jednego znajomego, dobrej duszy z ktora mozna pogadac i gdzies wyjsc ? Ano niestety tak sie stało. I jak ludzie pytali co robię itp. to az glupio powiedziec ze nigdzie sie nie bywa bo nie ma z kim...fakt wtedy czlowiek staje sie bardzo samodzielny i sam dla siebie towarzyszem...no ale to za malo, przynajmniej dla mmie. I chyba z tego wlasnie powodu,znajdujac sie dla mnie w tak ciezkim i nieznosnym polozeniu zaczelam dzialac i przezwyciezac ta swoja niesmialosc (wiadomo do perfekcyjnego stanu jeszcze mi daleko) no ale jakos idzie i jednak gdzies tam wychodze - nie sama.
Teraz przyszlo mi cos innego do glowy - ze chyba pozostane sama w sensie bez faceta. Zakochana w poprzednim, zdajaca sobie sprawe z tego, ze tamto juz nie wroci, ze nie bedzie nas i jednoczesnie bojaca sie zaufac innemu, otworzyc sie przed innym....oj ciezki los chyba mnie czeka...
Chociaz mowia mi ze inteligentna i ładna to ja jakoś w to uwierzyć nie mogę (wiadomo kompleksy oczywiście wyssane z palca dla innych, a dla mnie nie - wszystko psychika, wiec walcze z tym).
Ale wiecie co bylo dla mnie najgorsze ? To ze nie mialam zadnych znajomych. Strasznie sie tego wstydziłam. Bo jak to możliwe majac 28 lat nie miec ani jednego znajomego, dobrej duszy z ktora mozna pogadac i gdzies wyjsc ? Ano niestety tak sie stało. I jak ludzie pytali co robię itp. to az glupio powiedziec ze nigdzie sie nie bywa bo nie ma z kim...fakt wtedy czlowiek staje sie bardzo samodzielny i sam dla siebie towarzyszem...no ale to za malo, przynajmniej dla mmie.
Julia82 mam prawie 32 lata i mam tak do teraz identycznie, widzę, że u Ciebie się to zmieniło ale u mnie niestety NIE, praca , a po pracy dom i siedzienie w nim i nic więcej.
bellew dowiedziałem się tego czego nie powinienem i tylko tyle
nie myśl Sobie że było łatwo bo nie było. Ja właśnie tez dowiedziałam się dużo o koledze z którym spędziłam urlop ,też czego nie powinnam ale dopiero po ........, a nie lubię jak ktoś kłamie w oczy, to już między mną , a nim... ,a on dobrze wie czemu zostało tak , a nie inaczej ......
bellew Też właśnie miewam swoje zasady, nio ale oczywiście bez przesady.
250 2011-02-21 17:13:53 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-21 17:16:29)
Widzisz czasami przypadkowe decyzje wpływają na całe życie
mam pewne zasady których nie złamie
Szczera prawda, a na Twoje powyższe posty odpowiem Ci później bo muszę się nad nimi zastanowić, a po drugie nawet nie wiem z kim piszę ???? A pisałam wcześniej , że jestem nieufną osobą. Pa
bellew Miałeś dziewczynę ,piszesz mądrze, zastanawia mnie jednak dlaczego Wasze drogi się rozeszły hmm ???? Vlan85 też tak pisał czyli mądrze ale widzę , że jakoś wyłączył się z rozmowy.
Zostałem wywołany do tablicy więc odpowiadam:)
Poznałem niedawno dziewczynę i ma wszystkie te cechy których szukałem:) dlatego mój czas zbytnio jest ograniczony, biorąc pod uwagę że również pracuję:)
Co przyniesie ta znajomość czas pokaże:)
Na zakończenie dodam, że bardzo się zdziwiła że istnieją jeszcze porządni faceci:), a ja spotkałem wspaniałą dziewczynę:)
Los może trochę nam dopomógł, ale nie chce się rozpisywać jak to było:)
Pozdrawiam wszystkich
Vlan85
Vlan85 szybko poznałeś tę dziewczynę, szkoda własnie, że nie napisałeś jak los Wam w tym dopomógł. Może dla niektórych byłaby to ciekawa historia ???? Szczególnie dla Nas tych samotnych. Również pozdrawiam
A jeszcze jedno Nasz czas też jest ograniczony ponieważ większość z Nas też pracuje, a jak pracujesz całymi dniami to też nawet nie ma czasu na szukanie bratniej duszy bo kompletnie nic Ci się nie chce, nawet z domu wyjść i powoli przyzwyczajasz się do starych nawyków.
254 2011-02-23 16:49:57 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-23 17:06:00)
Witaj bellew !!! Sorki, ze dopiero teraz odpisuje ale też pracuję nio tak jak i Wy. Ja nie wiem dokładnie kogo spotykasz i jak to wygląda. Ale z tego co piszesz to mogę się tylko domyślać. DOBRZE SIĘ DOMYŚLASZ.
Myślę natomiast że chyba nie strzeliła w Ciebie tak naprawdę strzała amora i w tym jest problem
bo jeśli by takowa leciała w Twoim kierunku przyjęłabyś ją, nie broniła byś się
tarcze byś opuściła tylko że musiałby to by być ON. BYŁ NIEJEDEN TAKI ON ALE JEST TEŻ TAKI KTOŚ CO MI ŻYCIE UKŁADA Z KIM MAM ŻYĆ I KTO BYŁBY DLA MNIE NAJLEPSZY. NIESTETY NIE MOGĘ ZDRADZIĆ KTO TO.
hm i tu jest problem. WŁAŚNIE I TU JEST TEŻ PROBLEM, NIESTETY NIE TYLKO MÓJ.
Musisz próbować - czekać - nie zamykać się, a wręcz przeciwnie
Jeśli nie będziesz ufać to się zamkniesz w sobie. JUŻ MI WŁASNIE ÓW KOLEGA POWIEDZIAŁ, ŻE ZAMYKAM SIĘ W SOBIE ALE WIEDZIAŁ TEŻ DLACZEGO. Musisz ufać. JEMU CIĘŻKO ZAUFAĆ.A MYSLAŁAM ,ŻE GO ZNAM. Ale też musisz umieć
w odpowiednim momencie się wycofać WYCOFAĆ SIĘ ZAWSZE POTRAFIĘ JEŚLI O TO CHODZI BO NIE JESTEM GŁUPIA, jeśli to nie to.To trudne ,a jednak możliwe. WIEM JEST TO MOZLIWE ,PRZEKONAŁAM SIĘ W NIEJEDNYM PRZYPADKU.
Jesteś mądrą kobietą dasz radę. MYŚLE ,ŻE JAKOŚ SOBIE RADZĘ, CHOĆ BYWA TEŻ CIĘŻKO CZASAMI. A czym więcej "tego będzie" tym szybciej będziesz DUŻO TEGO BYŁO JEŚLI MASZ NA MYŚLI TO CO JA, WIĘC TO WIEM.
TO wiedzieć.
Wracasz do tamtego incydentu rozumiem to Cię boli. TAK TO BOLI I TO BARDZO JEŚLI MYŚLISZ NP.TO CO JA I ,ŻE AKURAT NA TYM KIMŚ MOŻESZ POLEGAĆ ,A RZECZYWISTOŚĆ JEST ZUPEŁNIE INNA.
Pomyśl tak,a może jemu zależało na mnie i w ten sposób chciał mi to okazać ?
może ....ale wiem też jedno że mogłabyś być też "łatwym łupem" które
być może by nie szanował później hmm. CHODZIŁO MU TYLKO I WYŁĄCZNIE O TO DRUGIE. TO TEŻ WIEM DOSKONALE BO GDYBY ZALEŻAŁO MU NA MNIE JAKO KOBIECIE TO ZDOBYWAŁBY POWLI, ROZMAWIAŁ , A NIE KOŃCZY NAGLE ZNAJOMOŚĆ JAKBYM W OGÓLE JUZ NIE ISTNIAŁA. BO NIE ZGODZIŁAM SIĘ NA PÓJŚCIE DO ŁÓŻKA I OCZYWIŚCIE CAŁA WINA LEŻY TYLKO I WYŁĄCZNIE PO MOJEJ STRONIE. SORKI ALE NIE MOGĘ NAPISAĆ CO JESZCZE BYŁO I JAK BYŁO NAPRAWDĘ.
to Ty wiesz jak było, jakie były rozmowy ja tego nie wiem. MOGĘ TYLKO TYLE POWIEDZIEĆ BYŁO DUŻO EGOISTYCZNYCH RZECZY Z JEGO STRONY JAK ZOSTAWALIŚMY SAMI, A MIĘDZY LUDŹMI INTELIGENCJA 100 % ,TEGO NIE MOGĘ POJĄĆ, DLACZEGO LUDZIE SĄ TAK FAŁSZYWI ???? Przecież to WIDAĆ
Wiem natomiast to, że umówiliście się inaczej o tym już pisaliśmy.
Jeśli by szanował Twoje zdanie to by dał Wam czas ! NIESTETY NIE USZANOWAŁ ANI JEDNEGO MOJEGO ZDANIA.
Ale już nie wracaj do tego. CIĘŻKO NIE WRACAĆ . TYM BARDZIEJ, ŻE CHCIAŁ ZOSTAĆ WIELCE PRZYJACIELEM , ZNAJOMYM ALE OBOJĘTNIE KOGO BYM NIE POZNAŁA TO ZAWSZE TAK SAMO SIĘ KOŃCZYŁO Z KAŻDYM KOLEGĄ. To nie ma sensu dla Ciebie. Było minęło. BYŁO MINĘŁO ŁATWO POWIEDZIANE, BYŁO TYLKO ,ŻE MNIE TAK SZYBKO NIE MINĘŁO I CZĘSTO NIESTETY DO TEGO WRACAM I ZASTANAWIAM SIĘ BO MOŻE RZECZYWIŚCIE TO ZE MNĄ COŚ NIE TAAAAAAAAK ????
Czy czujesz coś do tego kogoś oprócz sympatii ? NIE CZUJĘ KOMPLETNIE NICZEGO , ZRAZIŁAM SIĘ CAŁKOWICIE I ON TO WIE, ŻE ZRAZIŁ MNIE TEŻ DO INNYCH ALE NIE BĘDĘ TUTAJ NA NECIE ZA DUŻO WYOLBRZYMIAŁA OKI ????
Myślę że nie bo jakbyś czuła "coś więcej"
to by nie było z tego problemu. WŁAŚNIE , A NIBY TAK MIAŁO BYĆ, A OKAZAŁO SIĘ INACZEJ I POWSTAŁ PROBLEM Z KTÓRYM NIE MOGĘ JUŻ SAMA SOBIE PORADZIĆ ;-( ;-(
Jeszcze jedno pomiędzy kobietą i mężczyzną oprócz sexu musi być jedna rzecz :
muszą być "jednością w głowie" - wiesz co mam na myśli ? WŁAŚNIE MUSZĄ BYĆ JEDNOŚCIĄ W GŁOWIE, A NIE KOBIETA TYLKO ZALICZENIEM I POLICZENIEM, KTÓRA TO JUŻ BYŁA ???? W TYM PRZYPADKU BYŁABYM 11.
Miałaś kiedykolwiek takie porozumienie ? widziałaś to ? NIE NIE MIAŁAM TAKIEGO POROZUMIENIA CHOĆ TO NIE WAŻNE. NIE POWINNAM TUTAJ TEGO PISAĆ. WIADOMO O CO CHODZI NO NIE ????
jeśli tego nie ma to wcześniej czy później NIC NIE BĘDZIE , WŁAŚNIE NIC NIE BĘDZIE.
bo kiedyś będą starzy ale będą "pociągać się umysłami" OBY KIEDYŚ KTOŚ TAKI SIĘ ZNALAZŁ ALE JAK MA BYĆ JAK TEN POPRZEDNI TO WOLĘ BYĆ JEDNAK SAMA BO PISAŁAM WCZEŚNIEJ CIĘŻKO MI TERAZ KOMUŚ ZAUFAĆ , JEŚLI CHODZI O WASZĄ PŁEĆ.
i to jest w tym wszystkim najwspanialsze
kochasz kogoś nie za coś nie po coś KOCHASZ drugą osobę
BO TAK !
a jeśli tak będzie to WSZYSCY BĘDĄ SZCZĘŚLIWI pomimo
wszystkim i wszystkiemu MOŻE KIEDYŚ ???? PRZESTAŁAM JUŻ W TO WIERZYĆ . ZA TO W PRACY SŁYSZĘ, ŻE JESTEM WYMAGAJĄCA I TAKIE TAM TYLKO TYCH TEMATÓW NIE PORUSZAM TAM TYLKO WIDZĄ, ŻE JESTEM SINGLEM , A LATA JEDNAK BIEGNĄ DO PRZODU. CHOĆ CORAZ CZĘŚCIEJ MYŚLĘ, ŻE CHYBA LEPIEJ MI Z TĄ SAMOTNOŚCIĄ. MAM ZWIERZAKI DO KTÓRYCH MOŻNA SIĘ PRZYTULIĆ , COŚ POWIEDZIEĆ , ONE SĄ TAKIE WIERNE. NIGDY BYM ICH NIE SKRZYWIDZŁA. A JAK WIDZĘ I SŁYSZĘ ,ŻE KTOŚ JE KRZYWDZI WYRZĄDZIŁABYM KOMUŚ TAKIEMU TO SAMO. TYLKO CZASAMI NIEWIADOMO JAK IM POMÓC. BO RÓZNE RZECZY DZIEJĄ SIĘ NA ODLEGŁOŚĆ CZY W NOCY JAK NIKT NIE WIDZI. ;-( ;-( I CHCIAŁABYM ŻEBY TAK BYŁO W MOIM ŻYCIU .
JA W TO WIERZĘ ! A, JA JUŻ W NIC NIE WIERZĘ ,ŻE BĘDZIE LEPIEJ BO JAK NA RAZIE JEST CORAZ GORZEJ.
Jeśli znajdzie się człowiek na Twojej drodze taki "naprawdę"
to nie bedziesz sie zastanawiać czym myślisz .... HMM SAMA NIE WIEM JA MYŚLĘ GŁOWĄ TAK MI SIĘ PRZYNAJMNIEJ WYDAJE TYLKO JAK WIDAĆ CO NIEKTÓRZY MYŚLĄ INSTYNKTEM.
JEŚLI ZNAJDZIE SIĘ JUŻ TAKI < NAPRAWDĘ > CZŁOWIEK TO BĘDZIE MIAŁ NAPRAWDĘ CIĘŻKO BO TERAZ JAKOŚ NIEPOSTRZEŻENIE ICH SPYCHAM, A TACY SIĘ NIE ZASTANAWIAJĄ I KOŃCZĄ ZNAJOMOŚĆ ZE MNĄ.
A TO PRZYKRE, ŻE NIKT NIE CHCE POZNAĆ BLIŻEJ WARTOŚCIOWEGO CZŁOWIEKA.
Pozdrawiam bellew
255 2011-02-23 17:47:19 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-02-23 17:57:12)
Ja mam 31 lat, niedługo 32 i wiem, że lepiej być samą niż w toksycznym nieudanym związku i meczyc sie. Niedawno moja kumpela, też 32 lata rzucila faceta bo spedzanie z nim czasu bylo udręka, nie sprawialo jej przyjemnosci.
Zycie jest ciezkie i znalezienie osoby, z ktora bedzie naprawde fajnie jest trudne dlatego ja osobiscie postanowilam "ZYC WLASNYM ZYCIEM", czyli lubie siebie, rozwijam moje prawdziwe zainteresowania (nie dla szpanu), jezdze na koncerty jak sie da, robie tylko to na co mam ochotę, czasem zadzwonie do moim 2 kolezanek, ktore sa tez same, do znajomych z ktorymi planujemy wyjazd na koncert, nie rozmawiam z ludzmi ktorzy mnie wpedzaja w dola, nie rozmawiam z rodziną ktora na mnie naciska, doluje. Ide swoim rytmem, rozglądam sie dookola i widze wiele nieszczesliwych zwiazkow, nieszczesliwych ludzi., nierozumianych i samotnych w zwiazkach. Nie chce byc taka jak oni, nie chce udawac. Nie mam zalu ze nie mam meza ani dzieci, bo nie chce go miec na sile ani dla pozorow.
Wszystko przede mną...
256 2011-02-23 17:54:50 Ostatnio edytowany przez jambo28 (2011-02-23 17:56:19)
To fakt trzeba się odnaleźć. A już wywnioskowałam z tego, że to chyba rocznik 79 jest rocznikiem singlów i singielek hmmmmmmmmmmmm............ Witaj motylek79 w klubie ;-) ;-)
RE JAMBO
Rozumiem to co napisałaś uffff
Czas najwyższy przewartościować się i wyjść do ludzi
kurs tańca,fitness cokolwiek.
Rozmawiać poznawać nic innego nie zrobisz KORZYSTAĆ Z ŻYCIA
a być może kogoś poznasz,kogoś wartościowego może kolege,może przyjaciela,
może przyszłego partnera.Musisz zmienić wszystko.Nie ma lekko.Niestety.
Masz Swoje zasady i ktoś albo je akceptuje albo nie.
Nie wiem tylko dlaczego jest ktoś kto Tobie życie układa.
Idzie wiosna będzie dużo LEPIEJ
Pozdrawiam Cię
Albo pojechac na koncert :-)
A tak wogole, to nawiazujac do zameznych kolezanek. Faktycznie, ja tez nie utrzymuje kontaktu z mezatkami, a jesli to sporadycznie na ulicy. Co wiecej jedna z moich najblizszych kolezanek, z ktora wiele czasu spedzilam, po wyjsciu za maz zrobila mi niezly numer. Potrzebowalam noclegu w miescie gdzie teraz mieszka i zadzwonilam bedac pewna ze mi go udzieli. ale sluchajcie co ona powiedziala: ze ona teraz juz ma meza i nie moze... Szok, od tamtej pory nie odzywam sie to tej osoby i nie zamierzam.
A jest kurs tańca dla samotnych hehe ???? Zawsze o tym marzyłam ale niestety nie mam siły wyjść do ludzi nawet do najlepszej kumpeli, która mieszka parę domów dalej , a znowu przyjaciółka za granicą ;-( ;-( A jak już wychodzę to wydaje mi się, że głupio gadam mimo, że dziewczyny w pracy bardzo mnie lubią, a jak wracam do domu to myślę, że jestem zakompleksiona , niepotrzebna nikomu. ;-( ;-( Jestem katoliczką to już wiesz, więc chyba zacznę chodzić częściej do Kościoła, bo wiesz raz w tygodniu to jestem na bank. Nie wiem co mam zmienić.A sęk w tym , że urodziłam się wiosną, a jej nie lubię . wolę zimę jak jest ciemno i ludzie mnie nie widzą. Wiesz co chyba wpadłam w zaawansowaną depresję. Zobacz dzisiaj mam wolne i prawie cały dzień czytam tutaj o samotności bo nie chce mi się nigdzie wyjść.
Motylek79 - jej, naprawde mnie zszokowalo to... Ja jestem mlodsza, ale juz teraz obserwuje jak moi znajomi sie odizolowuja... Mowi sie ze "jest chlopak - nie ma kolezanki" i cos w tym prawdy jest. Oczywiscie jest duzo wyjatkow, ale jednak nawet najblizsza przyjaciolka potrafi czasami dokopac i wybrac chlopaka...