netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

19 odpowiedzi2 807 wyświetleńzałożony przez Samunadaj, 07.07.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Witajcie,
potrzebuję porady. Jestem po związku z samotną mamą (biologiczny ojciec nie żyje). Rozpad związku nastąpił całkiem niedawno, więcej detali na ten temat w poprzednim wątku : "MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO \ Wspólne opłaty za mieszkanie w związku"

Streszczając:
- związek krótki (pół roku), ale bardzo intensywny,
- wspólne podejście do tematu związków, rzeczy ważnych, życia itp.,
- z córką partnerki (8 lat) super relacja, bardzo polubiliśmy się,
- pierwsze miesiące wiadomo bajka,
- potem stabilnie,
- po drodze była chwila oddalenia partnerki, ale miała wtedy dużo stresu i różnych spraw na głowie,
- potem wszystko wróciło na swoje tory,
- koniec honeymoon i stabilna relacja,
- potem widziałem, że od jakiegoś czasu coś trapi partnerkę no i na dzień dzisiejszy myślę, że jest to temat poprzedniego wątku. Mianowicie w wielkim skrócie brak stabilizacji finansowej i przez to brak poczucia bezpieczeństwa na przyszłość. Czego następstwem była kłótnia o koszty utrzymania mieszkania partnerki, a następstwem kłótni rozpad związku. (szczegóły w poprzednim wątku).

Teraz w czym potrzebuję pomocy,
Od momentu oficjalnego rozstania minęło zaledwie 5 dni, nie widzieliśmy się i nie rozmawialiśmy face to face 10 dni. Pierwsze dni jakby mnie zmroziło i wyłączyłem wszystkie emocje, partnerka wnosząc po treściach wiadomości pała do mnie nienawiścią. No i udało się trzymać emocje na wodzy do wczoraj. To co we mnie było to wiadomo miłe wspomnienia, żal, rozczarowanie i Takotsubo.
Wczoraj napisała do mnie córka partnerki, napisała kocham cie... Zmurowało mnie totalnie i nic nie odpisałem do dzisiaj. Doskonale wiem, że jej mama pewnie nic nie wie o tym, że do mnie napisała.
Od tego momentu jakby mi serce pękło. Nie ukrywam Takotsubo daje się we znaki jeszcze mocniej, ale przez tą jedną wiadomość w głowie i emocjach zaczęły pojawiać się już tylko te dobre momenty. Z partnerką jak i jej córką.
Nie potrafię tego wszystkiego z siebie wyrzucić i przestać o tym myśleć. Czego nie podejrzewałem, mam 38lat i pierwszy raz w życiu po zakończonym związku zaczynam rozważać próbę nawiązania kontaktu wiadomo w jakim celu... Dziwię się sam sobie, że w ogóle pojawiają się we mnie takie myśli, z drugiej strony doskonale wiem jaki byłby odzew drugiej strony, więc wiedząc że ktoś mnie teraz nienawidzi to przypominam sobie o tym i tą myślą wylewam sobie kubeł zimnej wody na głowę.
Pomóżcie, co robić ? emocje zaczynają brać górę.
I need help.

Na ten moment jedyne co wymyśliłem dla siebie to zamierzam jutro na cały dzień zorganizować sobie wycieczkę sam ze sobą w górki.

Ale zaczęło być tak cholernie ciężko....

2

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Przede wszystkim uświadom sobie, ze nie chciała ciebie, tylko twojej kasy. Nawet swojego kąta żadnego tam nie miałeś, ani kluczy. Byłeś jej wygodnym wyrobnikiem i nikim więcej.

Zablokuj ją i jej córkę, bo takie akcje zrobią ci sieczkę z emocjami.

Skup się na sobie (samorozwój) i ciesz się, że się uwolniłeś z toksycznej relacji. Pozwól sobie na żal, na smutek, złość. To normalne uczucia. Przeminą tak samo, jak się pojawiły. Mieć złamane serce jest ludzką sprawą. Najważniejsze jest podnieść się po upadku i iść przez życie z podniesionym czołem.

3 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-07 14:06:56)

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Samunadaj napisał/a:

Pomóżcie, co robić ? emocje zaczynają brać górę.
I need help.

Na ten moment jedyne co wymyśliłem dla siebie to zamierzam jutro na cały dzień zorganizować sobie wycieczkę sam ze sobą w górki.

Ale zaczęło być tak cholernie ciężko....

Bardzo dobry pomysł
Na biegu do apteki leć po magnez i witaminę B, pij więcej wody niż zwykle,alko unikaj.
Jak masz kogoś z kim możesz pogadać = pogadaj wywalaj złość z siebie chociażby to oznaczało bycie wulgarnym czy niepoprawnym.Zóść i gniew Cię dopadną nie ma to tamto - nie udawaj wtedy zbyt długo świętego bo sobie zrobisz wewnętrzny konflikt,a takie życzenia szczęścia eks na siłę to mogą się zmienić w rodzaj unikania rany co nie znaczy żeby pogłebiać urazę - nie o to chodzi
żeby coś zrobić ze złością czy urazą dobrze się pogodzić tym, że ją się ma a nie wypierać się tego,tłumienie złości powoduje przygnębienie dodatkowo a smutku możesz mieć i tak nadmiar tak jak żalu po stracie..
Staraj się stopować w myślach dyskusje z eks - nie wygrasz tam walki na rację,analizy związku też odkładaj na później.
Dbaj o siebie z większą troską, chodzi o to żeby ocalić apetyt i sen,zakłócenia w spaniu regularnym szkodzą
Dobrze że nie tłumisz zbyt długo emocji,nadużywanie "zamrażania " też może być szkodliwe bo spychasz emocje głębiej tylko.
Jak przyjdą wypomnienie jakieś skojarzenie ,bez paniki nie staraj się ich niszczyć i nie zatrzymuj ich też na siłę ,niech uczucia sobie przepłyną swobodnie,oddychaj wtedy równo i spokojnie to łatwe i skuteczne,jak będą intensywne spisuj taki myślotok, nie istotne że to coś jak bełkot,
rozejrzyj się czy możesz uczyć się czegoś nowego co potencjalnie sprawi ci frajdę ale nic na siłę.Staraj się też nie koncentrować na sobie i swoim nieszczęściu,bo to powoduje eskalację i taki robi się wielki dramat na oczach całego świata - okropna forma użalania się nad sobą taka egotyczna słuchaj innych ludzi o innych problemach
Zrób w swoim domu jakieś przemeblowanie coś pozmieniaj .
Pewnych stanów po rozstaniu nie ominiesz w pewnym sensie muszą wybrzmieć, zero kontaktu to niezła metoda,ale jak się zdarzy to nie dowalaj sobie za to że się złamałeś ,nie kontaktuj się pierwszy i zacznij robić miejsce w głowie ,bo figura eks tam się rozpanoszyła a to tylko chmura myśli wspomnień uczuć,to ludzkie i nic nadzwyczajnego.
Pisz na forum jak masz czas
Trzymaj się

4 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2023-07-07 12:48:42)

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

A nie pomyślałeś, że to właśnie ta była partnerka napisała tego smsa?

Przecież pisałeś, że ona razem z koleżankami podjęła decyzje, abyś się nie wprowadzał, bo jej córka nie jest na to gotowa. To jak w końcu było. Dziecko Cię kocha, ale matka uważa, że nie możesz się wprowadzić, bo to wpłynie źle na dziecko?

Gdyby jej zależało na Tobie to by odpuściła temat opłat, przełknęła by to jakoś. Jeśli chciała byś się wprowadził we wrześniu do niej to by te 2 miesiące już przebolała. A wiadomo, że gdybyście razem mieszkali to byście się opłatami już dzielili. To ona tu zawaliła i na moje oko ego nie pozwala jej się przyznać do błędu, więc próbuje Cię nakłonić do wyciągnięcia pierwszy ręki. Taki sms od dziecka "kocham Cię" jest właśnie próbą wymuszenia na Tobie byś się do byłej partnerki odezwał i z nią pogodził. To ta kobieta za tym smsem stoi, a nie dziecko.

5 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-07 13:21:06)

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
123qwerty123 napisał/a:

A nie pomyślałeś, że to właśnie ta była partnerka napisała tego smsa?

Przecież pisałeś, że ona razem z koleżankami podjęła decyzje, abyś się nie wprowadzał, bo jej córka nie jest na to gotowa. To jak w końcu było. Dziecko Cię kocha, ale matka uważa, że nie możesz się wprowadzić, bo to wpłynie źle na dziecko?

Gdyby jej zależało na Tobie to by odpuściła temat opłat, przełknęła by to jakoś. Jeśli chciała byś się wprowadził we wrześniu do niej to by te 2 miesiące już przebolała. A wiadomo, że gdybyście razem mieszkali to byście się opłatami już dzielili. To ona tu zawaliła i na moje oko ego nie pozwala jej się przyznać do błędu, więc próbuje Cię nakłonić do wyciągnięcia pierwszy ręki. Taki sms od dziecka "kocham Cię" jest właśnie próbą wymuszenia na Tobie byś się do byłej partnerki odezwał i z nią pogodził. To ta kobieta za tym smsem stoi, a nie dziecko.

Też mi to przyszło na myśl,że za tym smsem stoi eks to wysoce prawdopodobne.wieje od tego zdarzenia jaką manipulacją grą na uczuciach,jakimś odwetem,takie mam wrażenie.
Ciekawe czy córka partnerki miała w zwyczaju pisać do Autora smsy wcześniej ?

6

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Nie no takiego rozwoju sytuacji bym nie podejrzewał.
Przez byłą partnerkę jestem znienawidzony.
Córka to wiem, że sama napisała. Kiedyś też jej się zdarzało pisać i znam też jej styl pisania. Tutaj nawet jestem pewny, że sprytnie wykradła z mamy tel. mój numer służbowy. Na swoim telefonie miała zapisany tylko mój prywatny, ale pewnie został usunięty. Napisała do mnie na numer służbowy, który pewnie został u jej mamy (był inaczej zapisany jako drugi kontakt), zapisała sobie i napisała do mnie w godzinach kiedy mama pracowała. Nie doszukuje się tu manipulacji, ale podziwiam spryt młodej. No i z jednej strony bym jej odpisał, ale z drugiej ona też przez to przejdzie, za jakiś czas będzie nowy wujek i jakoś to ogarną, tylko trzeba czasu. Tak gdybym z nią pisał to byłaby afera zaraz, że wypisuje do córki, a młoda też nie mogłaby się odciąć.

paslawek - dziękuję za wszystkie cenne porady, na pewno wcielę w życie smile

7 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-07-07 18:16:31)

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Pamiętaj że fakt, że jej córka źle to znosi i tęskni za Tobą, jest winą jej matki, nie Twoją. To ona sprowokowała rozstanie, to ona Cię nienawidzi i nie chce powrotu.

Żal mi tej dziewczynki.
Ma pierdolniętą matkę. Ciekawe ilu jeszcze takich wujków-tatusiów się przewinie, a młoda do każdego będzie się przywiązywać.

8

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Przyznam, że moją pierwszą myślą też było to, że to ex odpowiada za tego SMS-a. Przecież ona chciała od Ciebie tylko hajsu, hajsu nie dałeś, to awantura, foch. Ty dalej się nie pokajałeś i nie obiecałeś, że odtąd będziesz na nią płacił, to dostałeś "oficjalne rozstanie". I co? I znowu miałeś parę dni, nie zmieniłeś zdania, więc nagle wiadomość rzekomo od córki.
Sorry, ale to serio wygląda jak kolejny etap wyłudzania od Ciebie kasy. Zobacz, że między każdym z nich miałeś kilka dni na przemyślenia; założę się, że jakbyś powiedział, że wszystko zrozumiałeś, że będziesz płacił, to wróciłbyś do łask. Po zerwaniu to samo, parę dni ciszy, nic to nie dało, to cyk i wiadomość od dziecka, może to Cię ruszy. Kto wie, może minie parę dni i będzie kolejny odcinek mający wpłynąć na Twoją decyzję? wink

9

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
SaraS napisał/a:

Przyznam, że moją pierwszą myślą też było to, że to ex odpowiada za tego SMS-a. Przecież ona chciała od Ciebie tylko hajsu, hajsu nie dałeś, to awantura, foch. Ty dalej się nie pokajałeś i nie obiecałeś, że odtąd będziesz na nią płacił, to dostałeś "oficjalne rozstanie". I co? I znowu miałeś parę dni, nie zmieniłeś zdania, więc nagle wiadomość rzekomo od córki.
Sorry, ale to serio wygląda jak kolejny etap wyłudzania od Ciebie kasy. Zobacz, że między każdym z nich miałeś kilka dni na przemyślenia; założę się, że jakbyś powiedział, że wszystko zrozumiałeś, że będziesz płacił, to wróciłbyś do łask. Po zerwaniu to samo, parę dni ciszy, nic to nie dało, to cyk i wiadomość od dziecka, może to Cię ruszy. Kto wie, może minie parę dni i będzie kolejny odcinek mający wpłynąć na Twoją decyzję? wink

Podpisuję się, śmierdzi manipulacją i dalszymi etapami skoku na hajs.

10

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

madoja
Jak mam być szczery no to też najbardziej w tym wszystkim szkoda mi młodej. Inaczej gdybym jej nie poznał itd., a tutaj nawet nie było próby naprawy, komunikacji i jeszcze żal do mnie, że nie przyszedłem z przeprosinami i byłem bierny po tym co usłyszałem... To taka mała istotka i najgorsze, że w małym człowieku zakorzenia się teraz podświadomie, że skoro mama zmienia facetów, to jest to zupełnie normalne.
Przykre no, bo też jakby nie było przywiązałem się do niej. Za każdym razem z taką serdecznością i miłością witała mnie w progu, a często i nawet przed drzwiami. Z drugiej strony wmawiam sobie, że ma 8 lat, ja byłem w ich życiu zaledwie pół roku, to szybko o mnie zapomni i za ileś lat może nawet nie będzie mnie już pamiętać.

SaraS, Kasssja
Nie no, wydaje mi się, że nie jest zdolna do manipulacji. Poza tym, nie ma w tym celu. Żeby z kogoś ściągać kasę, trzeba mieć z czego ściągać tongue Na ten moment po moim przeinwestowaniu w ten związek muszę się najpierw odkuć. Jednak po stylu pisania (większość to emotki) jak i błędzie ort. podejrzewam, że była partnerka nie wie o tych sms-ach. Tak samo kiedyś młoda do mnie zadzwoniła za plecami mamy czy mógłbym jej kupić jogurcik wink

Teraz powiem Wam, zrobiłem sobie wycieczkę samemu w górki, przemyślałem wszystko i dużo więcej widzę. Jak napisała ulle, że mało co dostawałbym z tego związku. No i faktycznie, ja tam schodziłem na co raz niższy plan i nigdy nie byłem priorytetem.
Najgorsze jest jednak to, że czasem mam teraz takie myśli (to ten etap rozstania, że jestem jak postrzelona łania w lesie tongue), że gdyby się odezwała i wyraziła skruchę to bym to reanimował i naprawiał.
No ale, że to nie będzie miało miejsca to czas zająć się w 100% sobą smile
Dzięki, że jesteście i dzięki za Wasze wsparcie.

11

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Samunadaj napisał/a:

madoja
Jak mam być szczery no to też najbardziej w tym wszystkim szkoda mi młodej. Inaczej gdybym jej nie poznał itd., a tutaj nawet nie było próby naprawy, komunikacji i jeszcze żal do mnie, że nie przyszedłem z przeprosinami i byłem bierny po tym co usłyszałem... To taka mała istotka i najgorsze, że w małym człowieku zakorzenia się teraz podświadomie, że skoro mama zmienia facetów, to jest to zupełnie normalne.
Przykre no, bo też jakby nie było przywiązałem się do niej. Za każdym razem z taką serdecznością i miłością witała mnie w progu, a często i nawet przed drzwiami. Z drugiej strony wmawiam sobie, że ma 8 lat, ja byłem w ich życiu zaledwie pół roku, to szybko o mnie zapomni i za ileś lat może nawet nie będzie mnie już pamiętać.

SaraS, Kasssja
Nie no, wydaje mi się, że nie jest zdolna do manipulacji. Poza tym, nie ma w tym celu. Żeby z kogoś ściągać kasę, trzeba mieć z czego ściągać tongue Na ten moment po moim przeinwestowaniu w ten związek muszę się najpierw odkuć. Jednak po stylu pisania (większość to emotki) jak i błędzie ort. podejrzewam, że była partnerka nie wie o tych sms-ach. Tak samo kiedyś młoda do mnie zadzwoniła za plecami mamy czy mógłbym jej kupić jogurcik wink

Teraz powiem Wam, zrobiłem sobie wycieczkę samemu w górki, przemyślałem wszystko i dużo więcej widzę. Jak napisała ulle, że mało co dostawałbym z tego związku. No i faktycznie, ja tam schodziłem na co raz niższy plan i nigdy nie byłem priorytetem.
Najgorsze jest jednak to, że czasem mam teraz takie myśli (to ten etap rozstania, że jestem jak postrzelona łania w lesie tongue), że gdyby się odezwała i wyraziła skruchę to bym to reanimował i naprawiał.
No ale, że to nie będzie miało miejsca to czas zająć się w 100% sobą smile
Dzięki, że jesteście i dzięki za Wasze wsparcie.

Posłuchaj, za dwa trzy lata ta mała będzie miała Ciebie, jak i swoją matkę, domyślasz się gdzie.
Ważniejsze będą koleżanki i pierwsze miłostki, a nie jakiś facet, który przewinal się przez chwilę w jej życiu.
Nie bądź sentymentalny.

12

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Twoja partnerka stosuje manipulację i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ten sms od córki był pisany za jej zgodą, a może nawet pod jej dyktando.
Nie udało jej się uzyskać siłą tego co zamierzała więc  uciekła się do innej metody.

Jeśli ktoś ucieka się do kłamstw i nieuczciwych metod już na początku, co najlepiej pokazała sytuacja z podziałem kosztów, to trzeba liczyć się z tym, że później w innych sytuacjach zachowa się podobnie. Gdyby naprawdę chciała wszystko wyjaśnić, to po Twojej propozycji mielibyście normalną rozmowę na rzeczowe argumenty.
Z taką partnerką nie zbudujesz spokojnej, zdrowej relacji.
Co już straciłeś to straciłeś, wiedz jednak, że zawsze możesz stracić dużo więcej.

13 Ostatnio edytowany przez ulle (2023-07-10 06:45:01)

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Agnes76 napisał/a:

Twoja partnerka stosuje manipulację i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ten sms od córki był pisany za jej zgodą, a może nawet pod jej dyktando.
Nie udało jej się uzyskać siłą tego co zamierzała więc  uciekła się do innej metody.

Jeśli ktoś ucieka się do kłamstw i nieuczciwych metod już na początku, co najlepiej pokazała sytuacja z podziałem kosztów, to trzeba liczyć się z tym, że później w innych sytuacjach zachowa się podobnie. Gdyby naprawdę chciała wszystko wyjaśnić, to po Twojej propozycji mielibyście normalną rozmowę na rzeczowe argumenty.
Z taką partnerką nie zbudujesz spokojnej, zdrowej relacji.
Co już straciłeś to straciłeś, wiedz jednak, że zawsze możesz stracić dużo więcej.

Zgadzam się z Tobą. Już samo to, że autor pisze, iż po tej znajomości musi odkuć sur finansowo o czymś świadczy.
Co to w ogóle jest, żeby zaledwie po kilku miesiącach bycia z kimś już była potrzeba łatania dziur finansowych.
Pewnie wydawał oszczędności na te kobietę, żeby pokazać klasę, a nie przyjść do kogoś i nazrec się codziennie za darmo.

Zawsze tak jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc ta kobieta zobaczywszy, że facet nie sknera, że ma gest doszła do wniosku, że można byłoby go przycisnąć i niechby płacił połowę czynszu za jej mieszkanie i tak się bidna rozpędziła, że chciała, żeby dokładał się też do kredytu za jej mieszkanie.
No paradne.
Tak, autorze napisałam Ci, że tam nikt o Twoje interesy na pewno by nie dbał.
Prędzej garb by Ci urósł od roboty na matkę i jej córkę, niż doczekałbys się uznania.
One i Ty - w takim układzie byś był.
Również uważam, że mała pisała pod dyktando matki, bo to że zrobiła jakieś błędy, to jeszcze nie świadczy o niczym. Jej matka wie przecież, jak pisze jej ośmioletnia córka, to ileż to roboty?

Nie dawaj się więc sentymentom, tylko cały czas pamiętaj, jak coraz niżej tam spadales.
W końcu robiłbyś za pachołka.

14

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Witajcie,
wszystko było już na dobrej drodze. Zacząłem stawiać siebie na 1 miejscu i...
Dostałem odpowiedź od byłej partnerki. W treści, że córka pomyliła się i miała napisać do niej, a nie do mnie oraz, że już usunęła u córki mój numer.
Najpierw nic nie odpisałem bo i po co... Ale jestem zbyt sentymentalny. Była śni mi się każdego dnia pomimo, że w ciągu dnia o niej w ogóle nie myślę.
Do tego zaczęły mną targać emocje jak się budzę i wspominam nasz czas jak wszystko było ok, jak nie było w ogóle gadki na temat finansów etc.
Co ciekawe, doszedłem też do wniosku, że to chyba jednak był tylko pretekst, w maju była taka sytuacja, że dwa razy proponowałem że dorzucę się do jednego większego wydatku, odmawiała. W związku z tym, zaczynam bardziej skłaniać się ku temu, że w czasie relacji było popełnionych parę błędów, pojawił się jakiś inicjator z dobrymi podpowiedziami i boom.
Co najgorsze w tym wszystkim? Nazwijcie mnie głupcem, ale pomimo mojego wieku pierwszy raz mam tak, że chcę to odratować yikes Sam się sobie dziwię, ale serce nie sługa... ciekawe czy w ogóle ma to sens...
jak to mawiał Forest Gump - "poznasz głupiego po uczynkach jego" wink
Pozdrawiam

15 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-07-15 11:55:44)

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Samunadaj napisał/a:

Witajcie,
wszystko było już na dobrej drodze. Zacząłem stawiać siebie na 1 miejscu i...
Dostałem odpowiedź od byłej partnerki. W treści, że córka pomyliła się i miała napisać do niej, a nie do mnie oraz, że już usunęła u córki mój numer.
Najpierw nic nie odpisałem bo i po co... Ale jestem zbyt sentymentalny. Była śni mi się każdego dnia pomimo, że w ciągu dnia o niej w ogóle nie myślę.
Do tego zaczęły mną targać emocje jak się budzę i wspominam nasz czas jak wszystko było ok, jak nie było w ogóle gadki na temat finansów etc.
Co ciekawe, doszedłem też do wniosku, że to chyba jednak był tylko pretekst, w maju była taka sytuacja, że dwa razy proponowałem że dorzucę się do jednego większego wydatku, odmawiała. W związku z tym, zaczynam bardziej skłaniać się ku temu, że w czasie relacji było popełnionych parę błędów, pojawił się jakiś inicjator z dobrymi podpowiedziami i boom.
Co najgorsze w tym wszystkim? Nazwijcie mnie głupcem, ale pomimo mojego wieku pierwszy raz mam tak, że chcę to odratować yikes Sam się sobie dziwię, ale serce nie sługa... ciekawe czy w ogóle ma to sens...
jak to mawiał Forest Gump - "poznasz głupiego po uczynkach jego" wink
Pozdrawiam

EH. Scenariusz na ten weekend: wypisujesz do ex, żeby dała szansę na rozmowę, ona się waha, w końcu ulega. Ty jesteś tak wdzięczny, że pozwoli ci łaskawie zobaczyć się na żywo, że lecisz tam z całą listą pomysłów, co i jak jej opłacać, żeby była zadowolona i żebyś mógł tam znowu bywać. Ona początkowo się opiera, tłumaczy, że to nie o kasę jej chodziło, ale o twoje zaangażowanie, o twój wkład w ten związek, o to, że chce widzieć was jako rodzinę, bo jej dziecko cię przecież tak kocha i ona ci zaufała. Ty będziesz kiwał głową jak piesek z deski rozdzielczej, przysięgniesz wszystko, obiecasz wszystko, ona da szansę. W poniedziałek jej puścisz pierwszy przelew, żeby jej było lżej na tym złym świecie.
Gratulacje dla tej pani, jak widać wystarczająco wpasowała się w twoje potrzeby.

16

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Czy to nie jest kolejne wcielenie Becketta aby?

17

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Dracarys napisał/a:

Czy to nie jest kolejne wcielenie Becketta aby?

Rozumiem efekt deja vu. ale to raczej nie Beckett
takich napaleńców rycerzyków jest po prostu wielu

18

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Samunadaj napisał/a:

Co najgorsze w tym wszystkim? Nazwijcie mnie głupcem, ale

nie ma żadnego ale

19

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą
Kasssja napisał/a:
Samunadaj napisał/a:

Witajcie,
wszystko było już na dobrej drodze. Zacząłem stawiać siebie na 1 miejscu i...
Dostałem odpowiedź od byłej partnerki. W treści, że córka pomyliła się i miała napisać do niej, a nie do mnie oraz, że już usunęła u córki mój numer.
Najpierw nic nie odpisałem bo i po co... Ale jestem zbyt sentymentalny. Była śni mi się każdego dnia pomimo, że w ciągu dnia o niej w ogóle nie myślę.
Do tego zaczęły mną targać emocje jak się budzę i wspominam nasz czas jak wszystko było ok, jak nie było w ogóle gadki na temat finansów etc.
Co ciekawe, doszedłem też do wniosku, że to chyba jednak był tylko pretekst, w maju była taka sytuacja, że dwa razy proponowałem że dorzucę się do jednego większego wydatku, odmawiała. W związku z tym, zaczynam bardziej skłaniać się ku temu, że w czasie relacji było popełnionych parę błędów, pojawił się jakiś inicjator z dobrymi podpowiedziami i boom.
Co najgorsze w tym wszystkim? Nazwijcie mnie głupcem, ale pomimo mojego wieku pierwszy raz mam tak, że chcę to odratować yikes Sam się sobie dziwię, ale serce nie sługa... ciekawe czy w ogóle ma to sens...
jak to mawiał Forest Gump - "poznasz głupiego po uczynkach jego" wink
Pozdrawiam

EH. Scenariusz na ten weekend: wypisujesz do ex, żeby dała szansę na rozmowę, ona się waha, w końcu ulega. Ty jesteś tak wdzięczny, że pozwoli ci łaskawie zobaczyć się na żywo, że lecisz tam z całą listą pomysłów, co i jak jej opłacać, żeby była zadowolona i żebyś mógł tam znowu bywać. Ona początkowo się opiera, tłumaczy, że to nie o kasę jej chodziło, ale o twoje zaangażowanie, o twój wkład w ten związek, o to, że chce widzieć was jako rodzinę, bo jej dziecko cię przecież tak kocha i ona ci zaufała. Ty będziesz kiwał głową jak piesek z deski rozdzielczej, przysięgniesz wszystko, obiecasz wszystko, ona da szansę. W poniedziałek jej puścisz pierwszy przelew, żeby jej było lżej na tym złym świecie.
Gratulacje dla tej pani, jak widać wystarczająco wpasowała się w twoje potrzeby.

po przeczytaniu dwóch tematów autora tez jestem pewna ze będzie dokładnie tak jak jest tutaj opisane.
Na seks bym liczyła na początku a później będzie znowu kolejna posucha... no do kolejnej transzy hajsu żeby się dołożyć do czegoś tam a autor będzie dalej popadał w finansowe tarapaty żeby tylko zaspokoić jakaś babę która da albo i nie da. Na klucz to niej tez bym nie liczyła. Wroci do tego jak było do następnego razu kiedy po raz kolejny namówi  się z koleżankami co ma robić w tym 'związku' i poinformuje o tym niby swojego 'partnera' a tak naprawdę to chodzący bankomat.

20

Odp: Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Hej,
zupełnie nie w takim kontekście chciałbym to ratować.
Nie pisałem do niej na weekend, nie dzwoniłem ani nic. Przed weekendem napisałem jedną wiadomość dość krótką i zapytałem czy wszystko u niej ok.
W odpowiedzi na drugi dzień "wszystko ok" - to też dla mnie jasna odpowiedź w stylu daj mi spokój.
Piłka jest po Jej stronie.
Nie zamierzam być bankomatem i łożyć na mieszkanie, w którym nawet nie mieszkam. Nikt mnie nie poprosił o pomoc, a dostałem wyrzuty, że się nie dokładam.
Jeśli chodzi o to ratowanie, to mogłoby się odbyć tylko i wyłącznie na moich zasadach.
Ja już przeinwestowałem finansowo, emocjonalnie i starając się za bardzo, więc jeżeli druga strona chciałaby to reanimować to teraz ona musiałaby się postarać.
To pewnie nigdy nie nastąpi, bo tam pewnie potrzebny jest podnóżek, ktoś bez własnego zdania, ktoś kto zawsze powie tak i będzie sypał kasą.
No ale chodziło mi właśnie o to, że gdyby partnerka zmieniła zdanie i chciała się zejść, to jedynie jako zupełnie nowy początek i na innych zasadach
i z wolniejszym tempem. Dałbym szansę, bo potencjał jest, na wiele spraw patrzyliśmy w tym samym kierunku, ale żeby skomleć i słaniać się do stóp - to nie ja.
Także prostując - zamierzam to ratować jak będzie ku temu okazja i chęci drugiej strony.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy - jak sobie poradzić z rozstaniem. Związek z samotną mamą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026