netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

283 odpowiedzi22 115 wyświetleńzałożony przez Saaraa, 03.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 284 ]

196

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

najlepiej by było, gdybyś życzyła mu wszystkiego dobrego i się pożegnała, tak na zawsze.
ale to już Twój wybór:)
pamiętaj, że jeśli zdecydujesz się na kontynuację tej znajomości, to gwarantujesz sobie cierpienie - zawsze będziesz miała nadzieję, która będzie z Ciebie wysysać wszystko. nie pozwól sobie na to!

197

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

aha skoro tak napisał że nie chce to też bym proponowała zakończyć to ... tylko grzecznie miło ... może być ciężko ale nie zamartwiaj się jesteś młoda znajdziesz w realu jakiegoś fajnego przystojniaka smile wszystko przed Toba:)

198 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-09 00:44:30)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

panterko nie tylko Ty jestes chora psychicznie big_smile ja też! i to na maxa! i dobrze mi z tym:P

Saaro skoro on nie chce to nie! Jego strata! Nie wie, co traci smile i nie martw się, jak to mówią:'tego kwiatu pół światu' big_smile

a czarna.pantero nie zadręczaj się myslami, że Cie zdradzi, bo się pogrążysz. Myśl pozytywnie! przyciagaj pozytywne wibracje! to działa! smile

199

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

S.
22:59:15
powiedz mi co mam teraz zrobić bo ja nie mam pojęcia ... sad

M.
23:00:28
nie mam pojecia, tylko powiem Ci, ze jesli narobilem Ci jakichkolwiek nadziei czy cos w ten desen, to przepraszam...
23:00:43
bo tez sie glupio czuje z tym jakos

S.
23:01:14
przepraszam, nie o to mi chodziło sad

M.
23:01:26
wiec o co?

S.
23:01:59
no nie chciałam żebyś bynajmniej się Ty głupio czuł.

M.
23:02:10
trudno

S.
23:03:39
wyjaśnisz mi tylko jedną rzecz?

M.
23:04:17
tak

S.
23:05:38
dlaczego z góry zakładasz, że "nie ma innej opcji" . . . to już nic nie zmienia, ale chciałabym wiedzieć.

M.
23:06:21
innej opcji?

S.
23:07:19
no tak napisałeś na początku, że spotkanie może ale tylko tak "o" i nie ma innej opcji.

M.
23:07:47
w sensie, ze spotkac sie tak o
23:07:52
tak mi sie powiedzialo
23:08:11
a ze nie ma opcji, w sensie, ze jak inaczej, jak nie "tak o"



S.
23:12:39
no nie wiem.  wydawało mi się, że sądy co dalej pojawiły by się dopiero po ewentualnym spotkaniu. Bardzo Cię polubiłam, wydajesz się być naprawdę interesującym człowiekiem, ale wiadomo, że to tylko to co zaobserwowałam poprzez rozmowy. Nie wiem czemu liczyłam na to, że Ty też chcesz skonfrontować to nasze rozmowy przez gg z realnymi.

M.
23:13:24
ale nie powiedzialem jednoznacznie NIE
23:13:27
prawda
23:13:28
?

S.
23:13:37
ja to tak odebrałam.

M.
23:13:58
no wiec...spoko

S.
23:14:05
?

M.
23:14:17
no co mam teraz zrobic/powiedziec?

S.
23:15:04
ja przedstawiłam Ci swój punkt widzenia.

M.
23:15:28
ok..
23:15:33
przeczytalem ;[
23:15:34
;]
23:15:35
znam

S.
23:15:50
rozumiem, że Twojego nie poznam.

M.
23:17:24
mi jest trudno cokolwiek powiedziec/ocenic, tylko na podstawie rozmow na gg

S.
23:18:19
aha i dlatego rozumiem z góry zakładasz, że nie

M.
23:18:28
nie, nie powiedzialem, ze nie
23:18:37
i powtarzam to poraz kolejny
23:18:54
wiesz...jedno jest gg, a drugie, ze ja mieszkam w de

S.
23:19:09
i to jest dla Ciebie taki wielki problem?

M.
23:19:20
nie..nie jest. ale jest pewna bariera

200

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Jeszcze popołudniu układałam sobie w głowie co zrobić i jak zareagować jeśli się zgodzi, teraz wiem, że popełniłam błąd.
k(*^%^& on nawet nie dał już temu szansy.
już humanitarniej byłoby gdyby się ze mną spotkał i powiedział że do siebie nie pasujemy. A on jeszcze mnie pociesza, że nie chciał tego etc.
a na początku to co?! rozmyślił się?

wiem, że to żałosne... ale myślicie, że można by to jeszcze postawić na nogi?

201

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

widzisz nie powiedział nie ... ale tu chodzi właśnie o tą cholerną odległość ...

202 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2011-01-09 00:58:42)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ale przecież On to wiedział od początku... ja nie chce być tylko jego znajomą z gg, którą odstawi na bok jak tylko znajdzie kogoś na miejscu.
Ja jestem gotowa te pie^%$one odległości znieść. Zależy mi na Nim.

203

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

koleś poprostu już kręci, bo nie wie jak Ci powiedziec, że nie chce wchodzić w związek. moim zdaniem. tak to odbieram po tej rozmowie.

204

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

myślisz, że w takim razie czym ja dla niego byłam? zabawką na wieczór kiedy siedzi w domu? sad to mnie nie pociesza.
Tak bardzo chciałabym, to jeszcze naprawić... sad

205

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

w sumie inka dobrze mówi ... może on nie chce być w żadnym związku a tym bardziej na odległość ? kurde różnie to można rozkminiać i każdy inaczej .... jak by się tak bardziej nad tym wszystkim pomyślało to można by było z kilka rzeczy z tego wywnioskować ... a ja spać nie mogę ...;/

206

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ja tym bardziej spać nie mogę ;(
ja się zgodzę na wszystko, ale niech to się nie kończy sad(

207 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-09 01:10:48)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
Saaraa napisał/a:

myślisz, że w takim razie czym ja dla niego byłam? zabawką na wieczór kiedy siedzi w domu? sad

nie, nie zabwaką. poprostu mysle, że jemu tez sie dobrze pisało z Toba, ale boi się zaangazować. niestety faceci tak maja, ze boja sie "otwartej gry".
jęsli Ci bardzo zależy napisz mu wszystko, ze Cie zranił, ze Ty wyobrazałas sobie to wszystko inaczej... i niech po tym mysli sobie co chce! Ty bedziesz wiedziała, ze próbowałas...

i nie gódź się tak na wszystko - nie rób z siebie służącej Kochana. nie poniżaj się. znaj swoją wartośc.

208

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ale widziałaś, ON mnie przeprosił nawt za to że jeżeli mi narobił nadziei to przeprasza.
on mnie nie zranił tylko mi serce złamał.
a na dobranoc mi jeszcze tak napisał :

S.
23:33:16
mam nauczkę na przyszłość żeby nigdy więcej o tym nikomu nie pisać i nie mówić ;]

M.
23:33:27
o czym?

S.
23:34:24
no o czym. ? że ewentualnie chciałabym się spotkać ;]
23:35:55
teraz nie dość że się czuje jakby stado legionistów mi przebiegło po plecach to jeszcze straciłam świetnego rozmówcę na zimowo/wiosenno/letnio/jesienne wieczory;]

M.
23:36:10
stracilas?

S.
23:36:29
no a jak sobie teraz wyobrażasz nasze rozmowy?
23:36:31
;]
23:37:02
czuje się okropnie z tym, że Cię tak  " osaczyłam " dziś

M.
23:37:03
oj nie wiem, pamietaj, ze mozesz do mnie pisac, nie ma problemu ;]

S.
23:37:35
nie ułatwiasz mi życia

M.
23:37:47
moze i nie
23:38:00
ja teraz ide, a Ty sie przespij z tym
23:38:01
;]

209

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

on teraz gra z Toba w gre psychologiczna, jak nic. co byśnie zrobiła to jestes w zaułku. nie bedziesz pisała, to bedziesz załowała, ze tego nie robisz... bedziesz pisała, to bedzie Ci ciezko, ze nie chce sie z Toba spotkac i, ze jestes tylko "swietnym rozówca na jesienno/zimowo/wiosenno/letnie wieczory". co nie zrobisz, bedzie źle. ale druga opcja daje tyle, ze mozesz Go jeszcze przekonac do spotkania, tylko pytanie, czy chcesz go błagac i sie ponizac?
on zostawiaTobie wybór, bo nie chce miec wyrzutów sumienia. wg mnie jest to człowiek nie do końca zdecydowany, bojące siępodejmować ważnych decyzji, niedorosły wręcz bym powiedziała.
co zrobisz to Twój wybór Saaroo. ja szczerze mówiąc  nie wiem, co bym zrobiła. na pewno bym sie nie poniżała, ale chciałabym tez zawalczyc... hmm... może przez noc wymyśli my coś jeszcze innego, albo dziewczyny jutro jeszcze coś zaproponują.?

210

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

inkaaa, kochana dziękuje Ci :*
z jednej strony jestem na niego wściekła. bo przecież nie pytałam o Bóg wie co, chciałam się tylko spotkać, a on mi od razu , spotkać może, ale na nic więcej mam nieliczyć. - więc po co był ten rok ? nawet więcej bo rok i 4 msc. wydawało mi się że to zobowiązuje. że gdyby nic z tego miało nie wyjść to by sobie mną głowy nie zawracał.

napewno nie bd błagać o to spotkanie, to kompletnie nie w moim stylu.
najchętniej to bym to odkręciła jakoś, żebyśmy spróbowali jeszcze raz. tylko ustalić warunki na samym początku.
że dajmy sobie czas do momentu w którym bd miał przyjechać i spotkajmy się niezobowiązująco. może to by było wyjście.

;(

211

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Ale tu się stron powiększyło smile
Ehh Sara, masz nie ciekawą sytuację.
U mnie bez zmian, dziś rano ja pierwsza eska wysłałam, odp nawet i dodał kotku.... tyle że ja pisałam też z miłym słowem. Potem zadzwonił po pracy, przed drugą pracą, mówił że będziemy w kontakcie. Ale cisza, mija 22 i cisza, w końcu nie wytrzymałam i zadzwoniłam, mój błąd, powinnam olać jak i on. Mówił że dopiero wszedł do domu i idzie spać bo zmęczony jest, nasza rozmowa się nie kleiła, nie mamy o czym gadać hmm Obiecał się odezwać, a znowu ja to zrobiłam, ehhh.

212

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saroo ojoj.. ale najpierw błędy

S.
21:53:18
. nie myślałeś o tym żeby się kiedyś ot tak po prostu spotkać, kiedy już bd w polsce?



M.
21:53:41
moze ;]
21:53:47
tak o?tongue



S.
21:54:11
jak inaczej ;]?



M.
21:54:22
chyba tylko tak

nie widziałaś podtekstu w "tak o?" ?? Nie odkryłaś uczuć.. czemu mu nie napisałaś, że nie chcesz być tylko koleżanką z netu?
Raz już odmówiłaś spotkania jak był w PL więc sobie darował i pewnie spisał to wszystko tylko na "znajomość z netu"
Każdy nasz czyn ma jakieś skutki niestety.
A teraz? Powinnaś odkryć uczucia i napisać mu to samo co nam .. Jeżeli powie, że to niestety nie ma sensu to zostaje zrobić tak jak Lorista napisała.. "wymazać" go z życia bo będziesz cierpiała i żyła złudnymi marzeniami (a gdzieś obok może czaić się lepszy) Takie moje zdanie.

Czarna.pantero Udanego spotkania życzę wink)

A mój się nie odzywa sad jest zły (a raczej zazdrosny) że poszłam na imprezę oczywiście w prost mi tego nigdy nie powie ale teraz właśnie tak się zachowuję ... Może później wróci mu rozum i się odezwie sad

213

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

nie spałam dziś.
szkoda, że to wszystko się dzieje na dniach przed sesją bo to wszystko się na studiach odbije jak nic.
na dzień dzisiejszy mam fazę na piosenki z wykorzystaniem miłego angielskiego krótkiego słowa na f.... zakończonego na you ;]
z pełną świadomością teraz wiem, że nic z tego nie będzie.
Trudno. Popełniłam błąd. Nie spotkałam się z Nim na poczatku. Ale nie jestem zdesperowaną 60-latką, która się boi samotności.
Pomyliłam się, cóż każdy ma prawo do błędu... wink Wczoraj byłam bardzo rozżalona, byłam na siebie zła. Teraz wiem, że to kolejny błąd.
Po tym jak pisał ze mną, miałam prawo wiedzieć. Wiem też, że pewnie nie będzie łatwo siedzieć teraz w zimowo/wiosenno/letnio/jesienne wieczory wiedząc że on może być. Ale po cholerę mi to? Po co mamy pisać. Ja - ze świadomością, że on już wie. A On ze świadomością - że nie odwzajemnia tego ;] ...

Po za tym chyba nie mam czego żałować.
Fakt - faktem, podobał mi się, bardzo go lubiłam, imponował mi swoją wiedzą, pasjami. Ale nie potrafiłabym żyć z człowiekiem, który pisze co innego a robi co innego, z człowiekiem który podejmuje za mnie tak istotne decyzje, z człowiekiem, który się boi. Bo jak to inaczej nazwać. Że co że bym go ograniczała? Kontrolowała? Nawet nie dał temu szansy. Jego strata. smile

a co u Was? wink

214 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-09 16:26:26)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Sararo brawo! smile podziwiam twoją dzielność! smile

u mnie jako tako big_smile właśnie czekam na mojego Skarba big_smile niestety przy komputerze. no ale niestety na razie tylko to nam zostaje.

i nie będzie Go na necie... sad może wieczorem... wkurzyłam się. i już mi się płakać chce. jakieś złe dni mam,jak tylko jakas mała rzecz nie idzie po mojej mysli, tak jak miało byc to juz swieczki w oczach mam... sad

215

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

inkaaa, będzie dobrze smile wiem co to jest jak się na Kogoś tak uparcie czeka wink

216

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Moja rozmowa dziś z moim przebiega tak:

Ja: żyjesz?
On:Tak.
J:Jesteś zły?
O:Nie.
Ja. Jasne.
On: jak słońce

Normalnie aż mnie krew zalewa..
Ale staram się opanować.. oglądam tv i mam "niedziele dla samej siebie"

Saro będzie dobrze i świetnie, że się nie załamujesz smile

217 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-09 17:33:27)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

jednak był na troche smile    ja chce do nieeeeeegoooooo!

Inka
a ja tęsknie i wariuje tu bez Ciebie 

Skarb :*
ja bez Ciebie tez zaczynam wariowac

Inka
tylko, zebys nie zaczał tak wariowac, ze bedziesz sobie innej szukał

Skarb :*
nie chce innej
chce tylko Ciebie

jak to napisał, to poprostu się rozpłynełam.... smile

218 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2011-01-09 17:40:02)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Co  by mi to dała?
Przecież go nie zmuszę do niczego...
Rzucił moją pewnością siebie o ścianę, następnie obarczył moje nadzieje setkami żałosnych słów a na koniec moją godność, jak niedopaloną fajkę zgasił, przytwierdzając niczym nogą do betonu. ;} Tak to sobie obrazowo tłumaczę.

Nie nadeszła jeszcze godzina "zero" ;] - narazie się trzymam.


czooort,  znam takie rozmowy... w "moim" przypadku wystarczyło przeczekać.
niedziela dla samej siebie jest chyba najlepszym wyjściem.
ja też wstałam wcześniej i od samego rana wyszykowałam się jakbym chciała gdzieś iść. Tak dla samej siebie, żebym czasem sobie nie pomyślała, że to moja wina. ;} i jak mantrę powtarzam sobie zdanie - to jego strata, nie moja ;}
Nie wiem gdzie znajdzie drugą taką naiwną dziewczynę ];}.... ale życzę mu szczęścia .


inkaaa, chociaż Ty dziś masz dobre wieści z pola bitwy wink
powodzenia ;*

219

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Ja wiem, że to kwestia czasu aż się odezwie.. Ale nie lubię takich sytuacji.

Inkaa a kiedy się zobaczycie? smile

Ja wstałam późno bo wróciłam nad ranem i lenie się przy kawie z cynamonem i książce wink
Nikt mnie dziś siłą nie wyciągnie z domu smile

220

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

takie nie odzywanie się jest najgorsze...

a ja z moim Skarbem zobaczę się na poczatku lub w połowie lutego.

221

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saaraa, mysle, ze czas spojrzec prawdzie w oczy. M. nie planuje sie z Toba spotykac, nie ma dla Ciebie czasu, rozmawia z Toba polslowkami i w ogole zadnego pozytku z niego juz nie ma;)
mysle, ze najlepiej zrobisz wykasowujac jego numer gg, nie wchodzac na gadu, nie odwiedzajac jego profilu. serio, nie ma sensu dalej w to brnac. ja uwazam, ze jego zachowanie jest jednoznaczne- nie ma wobec ciebie powazniejszych planow.
na poczatku bedziesz tesknic, bedzie Ci go brakowac, bedziesz wspominac i wszytsko bedzie Ci o nim przypominac. na bank pare razy Twoja slabosc do niego nie pozwoli Ci sie od niego tak po prostu odciac ale przynajmniej probuj! i nie wyobrazaj sobie was razem, staraj sie o nim myslec zle, nie rozbudzaj w sobie zludnych nadzieji, nie analizuj juz jego slow i nie probuj odgadnac, co mial wtedy czy wtedy na mysli. serio, to najlepsze, co mozesz teraz zrobic. najlepsze a jednoczesnie najtrudniejsze, wiem.
trzymam kciuki!

222

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Vanila, dzięki za te słowa.
Nie wchodzę na jego profil.
Jeszcze muszę kogoś poprosić, zeby mi zmienił tapetę w telefonie bo nie mogę na nią patrzeć ;]
tak to jest właśnie jak się chce za bardzo. jak się przedstawia czyjeś dobro przed swoje.
kiedy myśli się o tym co by inni na to powiedzieli.
wmawiam sobie że On tak naprawdę to nie istniał ;}
jak narazie świetnie mi idzie ;]
zobaczymy co bd o 21. ;]
ale dam rade.

a Ty jak się trzymasz?

223

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

bardzo dobrze;) klin klinem. nie mysle o bylym P, lecz o Pawle, ktorego poznalam we srode. choc nic z tego nie bedzie, dawno nie bylam w takim dobrym humorze. cofam to, co napisalam kiedys- mysle, ze sie jeszcze kiedys zakocham;)

224 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2011-01-09 19:35:11)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

nareszcie ! big_smile
mimo wszystko trzeba będzię dziękować nowemu panu P. big_smile
a ja pójde twoim tropem jak klin klinem to zobaczymy co ex ma do powiedzenia na kolejnym zjeździe... ;]

225 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2011-01-09 20:02:26)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saro, wcale tak nie myślisz. Czujesz się bardzo zraniona, dlatego próbujesz sobie wmówić, że to jego strata, że wcale Ci już nie zależy, że to było bezsensu itp. Jednak tak naprawdę w głębi duszy cierpisz, doskonale wiesz, że nie mówisz tu tego co czujesz. Opisując tu jaka jesteś szczęśliwa, podczas gdy w głębi serca bardzo cierpisz, zostajesz z tym problemem sama, bo w takiej sytuacji nie możemy Ci pomóc.  Wiem, bo byłam w bardzo podobnej sytuacji, z tym że ona "zakończyła" się u mnie tak samo. Zakończyła napisałam w cudzysłowiu, gdyż tak naprawde może ona trwa dalej. Sama nie wiem. tongue

Myślę, że skasowanie jego numerów, zdjęć, nie pomoże Ci całkowicie. Bo z serca go tak łatwo nie wyrzucisz. Owszem, możesz próbować. Powiem Ci, że ja będąc w podobnej sytuacji do Twojej wcale nie usuwałam zdjęć i numerów. Wręcz przeciwnie. Na zdjęcia patrzyłam się zawsze kiedy miałam taką potrzebę. Im dłużej się na nie patrzyłam, tym bardziej się przyzwyczajałam do tego widoku, aż w końcu... znudziło mi się.

Jednak na pozbieranie się po skończeniu znajomości potrzebowałam sporo czasu. Kosztowało mnie to wiele wysiłku i pracy nad sobą. Musiałam sobie uświadomić, czego ja właściwie chcę.

W pierwszym miesiącu miotałam się z bezsilności, twierdząc że dałabym wszystko, żeby tylko z nim pogadać.
Zadawałam sobie pytania, na które tylko on znał odpowiedzi. Analizowałam całą znajomość, w celu znalezienia sytuacji w których popełniłam jakiekolwiek błędy. Zaczęłam sobie wmawiac,że to jego problem, że to on będzie żałował itp. Ale szybko doszłam do wniosku,że nie wierzę w to i takie wmawianie sobie różnych głupot nie miało najmniejszego sensu.
W drugim powoli zaczęłam się oswajać z myślą, że to koniec. Zajęłam sie nauką, choć zdarzały się napady, w których potrzebowałam jego i nie mogłam sobie poradzić.
W trzecim całkowicie pochłonęła mnie nauka. Nie miałam czasu o nim myśleć. Wieczorami czasami zastanawiałam się dlaczego to się tak skończyło.
W czwartym.. hm... Czwarty miesiąc był podobny do 2. Z tym, że przez jedną sytuację zaczęłam częściej o nim myśleć. Ryczałam, wariowałam z bezsilności. Wtedy dotarło do mnie,że to juz chyba definitywny koniec. Wtedy "obudziłam się" i myślałam, co by tu zrobić,aby ta znajomość jednak sie nie kończyła. Nie zrobiłam nic. tongue

Na początku strasznie na niego najeżdżałam w moich myślach. Jednak po tych kilku miesiącach, uświadomiłam sobie, że jest on naprawdę wartościowym, wspaniałym człowiekiem. I choć stało się jak się stało, ja go mile wspominam i ta znajomość była jedną z najwspanialszych rzeczy, ktore mnie spotkały. smile

Dlatego też spokojnie, przeżyjesz to. Nie wstydź się pisać o swoich uczuciach. Nie pisz, że jesteś szczęśliwa, kiedy tak nie jest.
Jeżeli miałabyś jakiekolwiek do mnie pytania, badz potrzebowalabys mojej pomocy, to pisz na mejla, gdyż nie chcę upubliczniać tu przebiegu mojej znajomości.
Pozdrawiam Cię cieplutko. smile

226

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

e, lepiej nie rob tego. zobacz, co sie ze mna dzialo przez bylego. najlepiej poszukac sobie kogos nowego.
a wracajac do Pawla, to mam nadzieje i przeczucie, ze jeszcze sie do mnie odezwie. nie wiem czemu tak nagle mu sie lojalnosci wobec dziewczyny zachcialo. bo jakos we srode nie mial skrupulow.

227

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

vanila z tego co rozumiem Paweł ma dziewczyne tak?
Nie boisz się, że kiedyś i z Tobą tak będzie? hmm..

Martyna ma trochę racji.. ale też to wszystko zależy od człowieka i od tego jak woli sobie dawać radę w takich sytuacjach
ja bym nie skasowała zdjęć ani numerów wink ale też klin klinem.. pewnie bym bajerowała połowę facetów na tej półkuli byle by oderwać myśli od niego (ale sądzę, że to i tak by nie wypaliło bo Kocham Jego)

228

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

martna2010, kiedy ja nie mogę już nic zrobić. zrobiłam wszystko co mogłoby go przekonać, do tego, żeby nie podejmywał tej decyzji za mnie.
jego jedynym argumentem jest odległość. A prawda jest teraz taka, że pewnie ma wianuszek "koleżanek" na zawołanie, chce się wyszaleć a ja byłam tylko świetnym pożeraczem czasu. Gdzieś tam w głębi duszy, mam do niego żal, ale nie mam teraz czasu na płacz, załamanie nerwowe i     reszte objawów beznadziejnie nieodwzajemnionego uczucia. 14-go rozpoczyna mi się sesja, mam jak to na prawie dość dużo do nauki, a przez ostatnie dni, to właśnie M. stał na pierwszym miejscu.
Dziękuje bardzo za takie znajomości. Wolę być nieszczęśliwą studentką, niż "szczęśliwą" i zakłamaną 20-latką bez wykształcenia,pracy i planów na przyszłość ;]


Vanila, ja 3mam kciuki za to że P. się odezwie ;D a może ta dziewczyna to też element ich "bardzo logicznych gierek" - może chciał sprawdzić jak zareagujesz? Jakkolwiek by nie było  To życzę Ci powodzenia z całego serca wink

229

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

tak, Pawel ma dziewczyne. nic mnie to nie obchodzi. ja go nie podrywalam, tylko dalam sie poderwac. to on ja zdradzil, ja nie wiedzialam o tym, ze jest w zwiazku. po tym, jak mi dzisiaj napisal, ze ma dziewczyne, nic nie odpisalam. ma moj numer, jak jest madry, bedzie umial to wykorzystac.

230

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Vanila - zgadzam się z Tobą co do słowa, skoro ma Twoje namiary to jeśli jest mądry to się odezwie. wink
Ale Ci dobrze dziewczyno, ja już zapomniałam jak to jest kiedy ktoś się stara... ;}

231

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

STAŁO SIĘ...
jest na gg.
wiem, że nie mogę, nie mogę, nie mogę - nie chcę i nie odezwę się do niego.
muszę być silna. ;}

232

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saro, sprawdź e-maila. wink

233

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Martyna, wybacz że odpisuje tu, ale ostatnio coś mi się dzieje z netem i nie mogę tam odpisać.
cała historia z detalami opisana jest tu na forum. poczynając od pierwszego postu.
dostałam od niego wczoraj w twarz, tą odpowiedzią że mogę być tylko jego koleżanką.
i mimo, że teraz trudno mi sobie to wyobrazić to musze się przyzwyczaić do myśli że nic między nami już nie będzie. aż się ugryzłam w język żeby nie być dla siebie nie miłą i nie dodać że właściwie wg między nami nic nie było. wink
zapomnienie to niestety jedyne co mogę sobie zaserwować. poczekam, kiedy mnie wywali z facebooka ;}
napewno byłoby mi łatwiej gdyby mi nie pisał jeszcze wczoraj, że mam do niego pisać jak mi bd źle czy coś bo on mimo wszystko jest i będzie.
nie chcę takiego życia.
jak łatwo ludziom się potrafią zmienić priorytety ;|

234

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

nie napisałam do niego - mój pierwszy sukces. wink

235

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
Saaraa napisał/a:

nie napisałam do niego - mój pierwszy sukces. wink

gratulacje! trzymaj tak dalej! niesamowita historia, powodzenia życzę

a on niech żałuje, że Cię nie będzie miał!

236

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

oo ile tutaj się postów pojawiło przez moją nie obecność smile saro jak nie pisałaś to postaraj się dalej nie pisać , daj mu czas żeby może zatęsknił za rozmowami ...

237

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ughh wink oby się nieodzywał już wystarczająco połechatałam jego ego, tym, że mu o tym powiedziałam... ;}
a ja w ramach zmian jutro składam CV do pracy i zmieniam swoje życie o 180'.

a co u Was dziewczyny? Vanila/pantera/inkaaa piszczcie jak tam się u Was sprawy mają wink

238

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

u mnie nic nowego, jestem twarda i nic nie pisze do zadnego. o bylym juz nawet za bardzo nie mysle- koniec z tym odgrzewanym kotletem, nawet nie mam ochoty z nim gadac, on ze mna takze, wiec jest zajebiscie. natomiast Pawel ma dziewczyne, wiec jasne, ze nic do niego nie pisze. pewnie jak sie pokloca czy cos to sam sie odezwie. ja sie nie bede narzucac. w tym tygodniu postanowilam sie zajac nauka, wiec nie mam czasu na pierdoly.

239

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

wow to skoro jest tak jak mówisz to gratuluje tej decyzji smile
u mnie jak na razie super ... spędzam cudownie czas z moim Misiaczkiem smile z każdym jego przyjazdem jest dla mnie bardziej kochany , wspaniały ... boże jak ja się cieszę że on jest przy mnie smile:)

ja cały czas CV składam i dalej żadnej pracy nie mam ;/

240

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saro świetnie wink a gdzie CV składasz?

A mój się dziś odezwał.. niby nie jest źle ale zła nadal jestem na niego.

Pantero cieszę się Twoim szczęściem wink

241

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

witam:) skoro już wszystko jasne to czegóż tu życzyć.
Tylko wytrwałości i wiary w lepsze jutro:)
powodzenia

242

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

u mnie tez ok. ale tesknie niesamowicie.  staram się czym zająć i aż tyle nie myśleć. Skarb pisze do mnie milutkie rzeczy, jak tęskni, myśli, uwielbia ...  i jest dobrze :) ale moglo byc lepiej, gdyby był obok :), ale nie ma co się lubi, lubi co się ma :D

243

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ah, bd składać do kancelarii jakichś albo do sądu, studiuje prawo, mam przepracowane pół roku z sądzie, więc jestem pozytywnie nastawiona.
jestem tylko tak po ludzku ciekawa, co ON o tym wszystkim myśli. ;}
mam ochotę być niemiła.

244

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Chyba właśnie do mnie zaczyna docierać co się tak naprawdę stało.
; \

245

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

brawo... ;} wiecie chyba co zrobiłam... ;]

246

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

mam nadzieje, ze NIC.

247

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

niestety nie ;] ...
Romeo i Julia mieli łatwiej chyba.

oczywiście że do niego napisałam  <wiem ! wiem ! wiem ! jestem bezndziejna i nadzwyczajnie słowna w tym temacie ! wiem !> ...
na początku z wyraźną złością. chciałam go "zjechać" ulżyć sobie i ze świadomością jaki to on zły skasować go ze znajomych.
Ale kiedy do mnie wystrzelił z tekstem, że On właściwie to nie wie dlaczego, aż taki problem się z tego zrobił, że trzeba to może jeszcze przedyskutować, że jest pozytywnie nastawiony. i wg. no to oczywiście. co ja mogłam zrobić? ;]... głupia ja.

248

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

oczywiście zaczęłaś  być miła i negocjowałaś spotkanie... i może jeszcze napisałaś, że brakuje Ci go?

249

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

no pisz co zrobiłaś smile heheh

250

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

nie, nie negocjowałam spotkania.
i nie napisałam mu że mi go brakuje.
zapytałam go co mam teraz zrobić, czy kasujemy się i zapominamy, czy  ignorujemy swoją obecność... a on że właściwie to jest pozytywnie nastawiony, nie chce mi nic narzucać bo to moja decyzja i że nie chce mi nic sugerować, ale On naprawde nie wie czemu to tak wybuchło wtedy, i że w razie czego to on nie ma nic przeciwko.

jak boga kocham sama siebie nie ogarniam, nie wiem czego chce.
może to wynik sesji a może poprostu trace zmysł samoostrzegawczy...

251

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

to, jaki M. ma naprawde stosunek do tej znajomosci, to pokaze czas. jak bedzie zabiegal o kontakt z Toba to bedzie pisal, jak bedziesz mu obojetna, to nie bedzie sam zagadywal a juz na bank nie zaproponuje spotkania. Saaraa, spojrz prawdzie w oczy. jednoznacznie napisal, ze nic z tego nie bedzie. ja mysle, ze ma kogos.
NIE PISZ!

252

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

vanila, naprawdę tak myślisz?
powiem Ci że trochę mną to wstrząsło.
gdybym nie bała się migreny to przez cały dzień waliłabym głową w ścianę z nadzieją, że w końcu zmądrzeje.
opcje byłyby dwie, albo dostałabym wstrząsu mózgu, albo miałabym fantasyczną dziurę w ścianie.
. . .

253

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Nie wiem tego, moge sie jedynie domyslac. ale chyba sama widzis,z jego stosunek sie do Ciebie zmienil. zreszta napisal wprost. czy nie jest to wystarczajacy powod, zeby sie z tym pogodzic? powtarzam ejszcze raz : NIE PISZ!
ja tez nie pisze;)

254

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

vanila ma racej, nie pisz. ale nie pisz pierwsza. czekaj az on pierwszy sie odezwie. Teraz Jego kolej  'pokazania się z dobrej strony'.

255

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Vanila, podziwiam Cię...
dziś siedziałam cały dzień na niewidocznym, bo chciałam się pouczyć, teraz coś mnie naszło i zmieniłam na dost. widzę, że jest. ale nie napisze.
nie zrobie tego. Choćbym miała się zapłakać to nie napiszę ;] ... na chwile obecną jestem silna.

Ani jeden ani drugi nie pisze? ugh ; (

256

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

wink ma mnie w dupie.
rozczarowania nie są miłe.

257

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

napisał.
rozmawia jak gdyby nigdy nic.
cholera jasna. już bym wolała żeby to się uklarowało wszystko..... <sciana>

258

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

lol. masakra;p jakbym siebie widziała. całą Saaraa Twoją historię przeczytałam... powiem Ci, że ja tak piszę z pewnym chłopakiem ponad dwa miesiące (chyba), bo sprzątam na bieżąco archiwum, żeby potem się nie wczytywać w to dziesięć razy... dlatego "chyba". szczerze Ci współczuję... od takich rozmów łatwo się uzależnić - widzę po sobie. haha jeżeli chodzi o koleżanki hmm ja też o nich już słyszałam :] a ostatnio słyszę szczególnie o jednej z koleżanek ;] ale hmm.... nie ma to jak być cudowną kumpelą big_smile hahaha. wkurza mnie to niemiłosiernie, ale nie dam po sobie poznać. ja czekam do lutego, jak się ze mną nie spotka, to będę uciekać - dla swojego dobra smile bo później już tylko trudniej będzie....
xD co do nieodzywania się - wczoraj pobiłam rekord - prawie całe dwa dni tongue aż śmiać mi się chce, jak o tym pomyślę:] ale oooooooooo zgrozo, jak pomyślę, że on myśli o JEDNEJ Z KOLEŻANEK, to mnie nosi trochę... i najgorsze jest to, że takie zachowanie z mojej strony jest głuuuuuuuuuupie i dobrze zdaję sobie z tego sprawę.
nie wiem czy mogę cokolwiek Ci doradzać, bo dobra w radach chyba nie jestem ...(jak widać po moim zachowaniu - sama sobie doradzić nie mogę) tongue ... ale jeżeli nie ma perspektywy spotkania na żywo - to uciekaj dziewczynoooooooooooo !!!! big_smile powoli zakładaj trampki, dres i w drogę, bo jak się zasiedzisz to później ruszyć się z miejsca jeszcze trudniej smile odezwała się mądra, co sama lamentuje co dnia tongue komuś jednak łatwiej doradzić ;D
a najgorsze jest w tym co? ... że nie wiemy, jak bardzo zależy im na tej znajomości, o ile w ogóle zależy neutral bo niewiadomo... może z nudy do nas piszą, może chcą się pocieszyć, bo na żywo z dziewczyną im nie wyszło neutral ja tak sobie mówię codziennie, żeby mieć jakikolwiek dystans do tego. bo o zdrowym to mogę sobie chyba  tylko pomarzyć xD :]
wyczekiwanie na wiaaaaaaaaaadomość, jakieś słowo, cokolwiek - error tongue nooo a powstrzymać się od napisanie - error x2 tongue hehe tylko czemu my mamy takie problemy a nie oni? bo jesteśmy zaaaaaa fajne, taka prawda big_smile:D:D tylko ktoś tak wartościowy jak MY mógłby się przejmować wielbłądami poznanymi w necie :] nie sądzę, że oni chociaż przez chwilę mieli takiego rodzaju przemyślenia. częściej pewnie myślą, żeby zrobić kupę niż o nas :] 
aaa i ja oczywiście, żeby nie było monolog zostawiłam na gg big_smile:D:D a co się ograniczać będę haha. niepisanie mnie denerwuje chyba bardziej niż pisanie.. ja mam o tyle dobrze, że jesteśmy z tego samego miasta i czekam na luty (kiedyś wyjaśnię czemu akurat na luty).. więc jeszcze jakąś nadzieję mam na spotkanie normalne:]  noo więc teraz jego kolej na odbicie piłeczki, w końcu zdrowa znajomość to proporcje 50:50 :] jak On sam z resztą zauważył.
pooooooooooozdrawiam big_smile mega, że trafiłam na te forum.  oczywiście pozdrawiam wszystkie forumowiczki big_smile:D:D
no a Ty Saaraa smile myślę, że albo w jedno albo w drugą smile nie możemy przecież zostać starymi pannami ;p a w sumie to myślę, że nie chcemy (bynajmniej ja nie chcę:]).

259

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

niegłupiaxd, dzięki za odzew.
u mnie sprawa wygląda tak że się nie odzywaliśmy dwa dni.
teraz on od dwóch dni zaczyna pisać pierwszy,
widziaałam na fb jego zdjęcie z jakąś dziewczyną. także poukładałam sobie wszystko. podziękowałam mu za współpracę i bd siedzieć od dziś na niewidoku. ;(

260

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

saaroo  facet pracuje w niemczech tak? jak moglas pokochac kogos z internetu nie widzac go? nie spotykajac..  ?? tak po prostu ze zdjecia???...  matko boska .. co odkrylas?? ze nie ma wad?... nikt taki nie istnieje.. moglabym napisac ze ja ich nie mam.. pisac mozna.. zamieszkajcie 3 miesiace razem a potem opisz jaki jest cudowny!!!!

Posty [ 196 do 260 z 284 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026