Witajcie.
Tak jak w temacie - Poznałam go dokładnie rok w temu na portalu randkowym, więc nie było problemu z fotkami. Później zaczęliśmy rozmawiać przez internet. Codziennie po kilka godzin. Na początku zauroczyłam się nim, nie miał wad. Z czasem przyszło zaufanie, mogliśmy sobie pisać wszystko. Znam kilka serwisów społecznościowych na których jest zrejestrowany z imienia i nazwiska. m.in. facebook. Problem - główny i największy - mieszka i studiuje w niemczech. Na szczęście posiada rodzinę w polsce więc jest teoretyczna możliwość do spotkania. Lecz mimo, że bywał w pl już kilkanaście razy, nigdy nie doszło do spotkania. Przyznaję boję się. Boję się, że wszystko runie jak domek z kart przez to jedno spotkanie. Przeszliśmy już jeden mały "kryzys" gdzie skasowałam go z facebooka, gg i próbowałam zapomnieć - wytrzymaliśmy tak dwa miesiące. W końcu napisał. Od tego czasu, zaczęłam się mu krytyczniej przyglądać szukając w nim wad. I co "najgorsze" - akceptuje go z jego wadami.
Na początku zabiegał o spotkanie, teraz już w tym temacie milczy.
Wiem, że moje zachowanie jest beznadziejne. Już dawno powinniśmy się spotkać, ale tak jak już pisałam boje się.
Boję się, że stwierdzi, że na żywo nie jestem dla niego już tak atrakcyjna jak na zdjęciach, że nie będziemy umieli ze sobą rozmawiać na żywo.
Moje życie od roku kręci się tylko wokół tego chłopaka.
Trochę to już męczące jest, bo tkwię w takiej próżni.
Nie mam nikogo, ale też nie chcę szukać nikogo nowego - bo gdzieś tam jest on.
On ma 21 lat a ja 19.
Proszę poradźcie mi co mam robić.
;(