netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

283 odpowiedzi22 120 wyświetleńzałożony przez Saaraa, 03.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 284 ]

66

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

też się cieszę że jest ok smile ale co do tego spotkania to zaproponuj to !! on poczuje wtedy że jesteś nim bardzo zainteresowana skoro chcesz się spotkać smile może on nie chce nic proponować bo boi się że znowu odmówisz smile a to że powiedział o tej polsce może miało Ci dać do zrozumienia że będzie i chce się spotkać smile żebyś się przygotowała że to już w lutym będzie smile

67

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
Saaraa napisał/a:

z nim ja się boję, że coś źle napiszę, a on Tego nie zrozumie, wiesz o co chodzi?...

wiem o co chodzi smile ja do tej pory tak mam z moim Skarbem. smile

68

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

więc do cholery na co i po co fundował mi taką noc? Zresztą nie tylko noc, same widziałyście że przesiedziałam cały dzień, bo nóż wejdzie wcześniej. ;D

inkaaa, tymbardziej, że było już kilka sytuacji kiedy ja z czegoś żartowałam ( co dzieje się na bieżąco w pl), a on biedny nie wiedział wg. o co mi chodzi. i tak się źle z tym czułam, jak musiałam mu później 15 minut tłumaczyć... ;D

69

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

na moje oko, to jakiś test w Twoją strone. faceci często nas sprawdzają. miej się na baczności i zaliczaj te Jego sprawdziany na 5 smile i pytaj o to spotkanie, bo nie ma na co czekać moim zdaniem smile

70

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Nie ma co, trochę zakręcony chłopak. Dobrze, że ta sprawa tak się zakończyła. A właściwie nie zakończyła tylko na nowo zaczęła smile Ale po co ten wczorajszy cyrk? Czy rzeczywiście chciał Cię troszkę przestraszyć i wzbudzić zazdrość? Jeśli tak to świetnie mu to wyszło. Tylko dość drastycznie to zrobił. Cieszę się, że "randka" się udała. Jak widzisz, wszystkie Ci dopingowałyśmy. Zobaczysz, że będzie dobrze. I w żadnym razie nie migaj się już przed spotkaniem. inkaaa ma rację: raz się żyje. Z resztą sama widzisz, że trzeba działać.

Jejku, tylko nie zaczynaj już odliczania godzin, bo zwariujesz smile Na szczęście nie będzie to tak okrutne oczekiwanie jak dzisiejsze. Skoro wiesz już, że wszystko jest ok to zabieraj się za naukę smile

71

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

z tym że nas faceci sprawdzają to się zgodzę i to na każdym kroku ... żeby się przekonać co ich czeka ewentualnie z nami w przyszłości ... wolą wiedzieć jak reagujemy na dane sytuacje ... smile to jest bez sensu ale nic na to nie poradzimy ... ;d hehe

72 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2011-01-06 00:26:31)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Nie mam pojęcia właśnie dlaczego to zrobił.
On Sam tylko raz po tej przerwie 2 miesięcznej dopytywał czy między mną a kimś, coś...
Nigdy mu dnie dawałam powodów, do jakiejkolwiek zazdrości.
Jestem bardzo szczęśliwa, że to się tak skończyło jak się skończyło, ale kurcze czuje jakiś taki mały niesmak.
M. w tym roku kończy 22 lata, nie jest za stary na robienie takich akcji pt. Postraszę Cię koleżanką? ;}

A jakby tak się zdobyć na odwage i go prosto z mostu jutro zapytać, czy to był test z tą koleżanką?
Może by się otrząsnął z takich głupich pomysłów.;]


czarna.pantera,  to widzę, że świetnie zaliczyłam ten egzamin :

-on mi mówi, że musi iść pomóc koleżance, a ja na to, jasne idź...
-gorzej jak po jakimś czasie będzie chciał pomóc koleżance przy dzieciach, które gdzieś tam przypadkiem im się uchowały i  będzie liczył, że zareaguje tak samo ;P

73

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
Saaraa napisał/a:

M. w tym roku kończy 22 lata, nie jest za stary na robienie takich akcji pt. Postraszę Cię koleżanką? ;}

nie zapominajmy, że faceci to duże dzieci. wink

Saaraa napisał/a:

A jakby tak się zdobyć na odwage i go prosto z mostu jutro zapytać, czy to był test z tą koleżanką?
Może by się otrząsnął z takich głupich pomysłów.;]

Nie! nie demaskuj go! nie mów mu, że wiesz... będziesz mogła to jeszcze kiedyś wykorzystać.

74

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Za stary na takie numery nie jest .. MÓJ też ma 22 a w tym roku skończy 23 a sprawdza mnie na każdym kroku.. tylko, że on mi później o tym mówi..
Czy pytać niee.. ale daj do zrozumienia, że ta koleżanka wcale Ci nie pasuje wink

Panterko a czy my nie sprawdzamy facetów? Ojj ;>

75

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Jak dobrze, że na facebooku nie ma licznika odwiedzin, bo M. myśli że ja dawno śpię, a tymczasem, w ramach rewanżu prześledziłam jego tablicę, czy się ktoś tam za bardzo nie kręci i odetchnęłam z ulgą. Najnowsze ma tylko od kolegów. :]
Gorzej bo ma ciągle coraz to ładniejsze "koleżanki" dodawane do znajomych... ;]

Czort, pewnie że mu dam do zrozumienia, że koleżanka będzie musiała być troszkę bardziej samodzielna. A co.

76

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Ojj tez mam ten problem.. jak by był licznik odwiedzin to by mnie wyśmiał wink
Ale wiesz co zaufanie to podstawa.. wszystko opiera się na zaufaniu tak jak dom na fundamentach wink

77

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

dobrze, że nie ma licznika - popieram! ale wiecie, że takie częste odwiedzanie jednego profilu, to już pod chorobę psychiczną podchodzi? big_smile

zaufanie to podstawa- z tym też się zgadzam, ale by wzmocnić zaufanie trzeba czasem skontrolować. nie mówię o ciągłej kontroli, bo to to już całkowita paranoja, ale czasem można, a co! wink

a jeszcze co do częstych odwiedzin na profilach moje M, to robię to głównie by oglądać zdjęcia, bo tęsknie. oglądam na fb, nk i wszystkie co mam na kompie i tak w kółko.

78

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

inkaaa, a to swoją drogą, że nie wchodzę tam "podziwiać" jego koleżanek, tylko zobaczyć, co tam nowego się dzieje.
nie wchodzę mu na konto i nie czytam wysyłanych wiadomości. wiem tylko to co napisał na tablicy ;] ...
a tam choroba psychiczna... ja już pewnie jestem nieźle przestawiona, skoro czekam na niego po kilkanaście godzin zła i pełna najgorszych obaw, a po 2 minutach rozmowy z nim, zapominam wszystko...

zaufanie zaufaniem, a prawda to prawda. ;]
myślę, że nie przekraczam granic "obrony koniecznej", ciekawa jestem jak wygląda to z drugiej strony xd

79

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
Saaraa napisał/a:

ciekawa jestem jak wygląda to z drugiej strony xd

zapewne tak samo big_smile

80

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

; O - chyba jednak nie, dotąd nie zapytał ani nie zaintersował go fakt, że "trwam" w otwartym związku z koleżanką xD

81

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Na pewno wygląda tak samo..
Tylko, że żaden facet nie przyzna się do tego "jak on strasznie tęskni" duma mu nie pozwala wink

Ja mam bardzo,bardzo dużo zdjęć Mojego na kompie, telefonie wink Podchodzi to pod chorobę psychiczną ale tej się nie boje jak na razie smile uzależniłam się od niego i nie mam zamiaru rzucać tego nałogu smile

Ja tylko saro jednego nie rozumiem czemu nadal nie dałaś mu do zrozumienia jak bardzo wielki wpływ on ma na Twoje życie?

82

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

czort, czemu? bo na początku nie traktowałam tego poważnie, w przeciwności chyba do niego.
a teraz? teraz to on "odpuścił" z takim dosłownym rozmowami o życiu. ^^
a ja najzwyczajniej teraz nie jestem pewna tego, jakie on ma plany ; > ...

83

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
czooort napisał/a:

Tylko, że żaden facet nie przyzna się do tego "jak on strasznie tęskni" duma mu nie pozwala ;)

Mój się przyznaje ;)

czooort napisał/a:

Ja mam bardzo,bardzo dużo zdjęć Mojego na kompie, telefonie ;) Podchodzi to pod chorobę psychiczną ale tej się nie boje jak na razie :) uzależniłam się od niego i nie mam zamiaru rzucać tego nałogu :)

ja też od mojego się uzalezniłam. mój Skarb = mój największy nałóg ;)

Saaro z grubej rury do niego. tak jak mówi czooort daj mu do zrozumienia, ze zakrecił w twojej głowie i w Twoim zyciu i powtórze po raz kolejny zagraj  w otwarte karty - powiedz o spotkaniu. :)

84

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Mój się przyznaje wink


Przyznaje bo już wie, że jest tym najważniejszym.. Mój brat kiedyś mi powiedział, że dopóki Kobieta nie zadeklaruje, iż kocha to facet nie pokaże tego jak bardzo mu zależy i jak strasznie tęskni.
Coś w tym jest chociaż wyjątki się zdarzają smile

85

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ja myślę, że ostatnio coraz częściej i wyraźniej próbuje się zdeklarować. pytanie jak M. to odbiera. ;]

86

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

saroo wal prosto z mostu wink
a czy rozmawialiście ze sobą inaczej niz drogą pisemna?

87

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

wstyd przyznać, ale jeszcze nie ;(
telefon odpada bo to jednak koszty.
do skejpa nie mam warunków. ;(((

88

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

No telefon radze sobie darować bo naprawdę dużo zapłacicie..
Ale byś mogła z tym skypem jakoś pomyśleć.. głos i widok (kamerka)
może wiele ułatwić smile a także przekonasz się, że spotkanie w realu będzie łatwiejszą decyzją tzw. bez obaw "jak mnie zobaczy moge się mu nie spodobać"

89

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

a nie sądzicie że to on powinien jednak z propozycją wyjść?

90

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

w dzisiejszych czasach to my Kobiety musimy przejmować inicjatywę big_smile

91

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

nie wiem czy mi się to podoba ;}

92

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Ale nie podoba Ci się to by z nim Porozmawiać a nie popisać czy to, że my przejmujemy inicjatywę?

Ja fakt,faktem nie musiałam przejmować inicjatywy bo to on zaproponował skype, kamerkę wink

93

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Nie podoba mi się to całe przejmowanie inicjatywy ; (

94

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

To trudne wiem ale jeżeli chcesz coś zmienić i zyskać to niestety musisz się przełamać.. już po 20 wink o ile się nie myle już powinniście pisać wink Do działa i powodzenia wink:*

95

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

napisz potem co i jak ? czy coś się zmieniło ;d heheh

96

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

znów się zaczyna zabawa w zw.
zwariuje. <(*&^%$#$%^&*()_)(*&>

97

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

może jest czymś zajęty .... nie wariuj .... a proponowałaś w końcu spotkanie :>?

98

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

czarna.pantera nie zrozum mnie źle, ale jak ja mam mu zaproponować cokolwiek, jak on co 10 minut wstawia zw...................
Irytuje mnie to.

99

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

to może powinnaś go olać w nie dosłownym sensie ... tylko np ... napisać ok to ja już nie przeszkadzam idę się uczyć i potem spać i się pożegnać ... a jutro właśnie nie pisać do niego żeby on sobie odpoczął i ty też,  może pisze zw co chwile bo nie ma o czym rozmawiać a nie chce gadać ciągle o tym samym ? ... ja np. gadam z moim na skypie ale ta rozmowa wygląda tak że ja gram na nk w pokera a on w tysiąca na grach i gadamy jakie mamy karty hahaha nie ma o czym gadać coraz żadziej gadamy ... nie dlatego że nam się nudzą rozmowy ale on co chwile robi to samo praca dom praca dom po co co chwile powtarzać to samo smile ... a ja cały czas w domu prawie więc też nic ciekawego nie mam do mówienia rozmowa się nie klei .... wiadomo że nie zawsze to tak wygląda ale czasami tak i nie gadamy po prostu ...

100

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

zrób tak jak mówi pantera. ze niby Ci nie zależy, mini olewka i zobaczymy, czy Jemu zależy.

101

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

zniknij wink albo pokaż mu to co on sam robi.. pisz zw co chwile.. idz zrób herbatę później pooglądaj zdjecia znajomych na fb no nie wiem.. Ja tez ze Swoim nie gadam ciągle bo nie ma o czym w pewnej chwili tematy się wyczerpują a że nie chcemy urywać rozmowy to robimy podobnie do czarnej.pantery gadamy "o niczym" tongue

102

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

no u mnei tez jest tak czasem, ze gadamy o niczym , albo o pogodzie.  m a s a k r a  :D

103

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

sara jeszcze napisze to że jak ty zawsze jesteś na tym gg to on jest pewny że ty jesteś i że tylko z jego powodu siedzisz i czekasz na niego i on jest przyzwyczajony że zawsze będziesz i jak to jego ochota najdzie na gadanie to Ty zawsze pogadasz ... pokaż mu że nie on jest całym światem (mimo że w obecnej sytuacji tak jest )

104

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Przepraszam dziewczyny, że wtrącam Wam się w pogaduchy ale świętą racją jest to, co pisze czarna. pantera. Nie ma nic gorszego jak utwierdzenie faceta w przekonaniu, że zawsze będziesz "pod ręką". Ty oczywiście robisz tak, bo chcesz wykorzystać na rozmowę każdą możliwą chwilę i nie chcesz przegapić momentu, gdy się pojawi.  On za to myśli sobie, że jeśli nie odezwie się teraz, to napisze za 15 minut, pół godziny, godzinę, czy kiedy tam mu się zachce, bo w każdej chwili Cię zastanie. Odzwyczaj go od tego, to zacznie szanować czas, który razem spędzacie.

105

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

chyba za późno.
nauczyłam go, że to ja zawsze czekam, że to On decyduje, kiedy rozmawiamy.
i mam za swoje. szkoda, że wcześniej nie widziałam Waszych rad ... ; (
kur#$%^& .... znowu, wyszło jak wyszło. Jestem na niego zła. Jak nie wiem co.
Wklejam Wam kawałek naszej rozmowy... może Wy coz z tego wyciągniecie... bo ja nie wiem co sie dzieje...

M.
22:36:31
noo
22:36:34
czekaj, ZW
22:36:36
sry
22:36:36
big_smile

S.
22:36:48
;].   < - byłam tak zirytowana, że miałam mu ochote napisać, żeby sobie darował to zw. ale mówię, ok, czasami nawet rozmowa nawet była fajna więc czekam.

[ 30 minut późńiej ]


M.
23:00:27
sry, ale rozmawialem

S.
23:00:47
;].

M.
23:01:01
jeszcze cos poczytam
23:01:04
i pojde spac\;]
23:01:08
jutro pogadamy
23:01:09
xd
23:01:22
Ty tez ic, bo powiesz, ze Cie zostawiam sama

S.
23:01:33
. . . żartujesz <lol2> [?]   <- tutaj, poprostu się we mnie zagotowało ;]

M.
23:01:39
co?
23:01:40
big_smile

S.
23:01:52
<lol2>

M.
23:02:08
no co? !

S.
23:02:36
uwielbiam to ;].
23:02:57
no ale nic.;]
23:03:03
dobranoc,

M.
23:03:37
jak nic to nic ;]
23:03:40
nie bd wnikal
23:03:41
big_smile
23:03:55
jezeli nie chcesz rozwinac tego watku xd

S.
23:04:14
następnym razem z łaski swojej nie pisz, czekaj skoro po pół godzinie i tak spadasz;]
23:04:22
tak na przyszłość ;]

M.
23:04:37
napisalem ZW
23:04:40
rozmawialem
23:04:43
troche dluzej moze

S.
23:04:56
,,czekaj, ZW
22:36:36
sry
22:36:36
big_smile''

M.
23:04:57
i tak i tak mowilem Ci wczesniej, iz zamierzam pojsc wczesniej
23:04:58
xd

S.
23:05:10
napisałeś, że mam czekać ;]
23:05:14
więc czekałam.
23:05:20
ale nieważne.

M.
23:05:24
sry
23:05:35
niepotrzebnie w ten sposob napisalen
23:05:36
big_smile

S.
23:05:42
;].

M.
23:06:00
nie chcialem tak
23:06:01
;]

S.
23:06:54
...;]

M.
23:07:16
piszesz,piszesz...a ppotem tylko cos takiego wychodzi mi ";]"
23:07:20
takie cos o
23:07:21
;]

S.
23:07:49
bo się musze kontrolować ;]

M.
23:07:56
ahaaa..:D
23:08:01
brzmi groznie
23:08:05
<lol>
23:08:12
self control <lol2>

S.
23:08:17
;].

M.
23:08:27
wiesz, byla taka piosenka w latach 80
23:08:30
self control
23:08:31
xd

S.
23:08:46
super;].

M.
23:08:48
;]
23:08:53
no dobra...spadam

S.
23:09:13
to już wiem ;]

M.
23:09:22
pa;)

S.
23:09:31
pa.

M.
23:09:38
o pa z kropka
23:09:39
;]
23:09:40
grozne
23:09:41
pa wink
23:09:43

S.
23:10:06
cóż.

___________
jutro mnie nie bd na gg. co to to nie. !
czuje się jak twór internetowy, z którym on rozmawia tylko wtedy kiedy nie ma nic ciekawszego do roboty.
ja potrafię przesunąć coś, potrafię się zacząć uczyć dopiero o 1 czy 2-giej w nocy tlyko po to by z nim jak najdłużej rozmawiać.
a on? boks, piłka, cokolwiek... "sry" ale muszę iść oglądać...[ co mnie tak denerwuje... jakby problemem było dla niego napisać PRZEPRASZAM !]
ugh....... jakby się dało to bym go przez ten ekran pobiła chyba... za te huśtawki nastroju.
; (

106

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Też często się tak czułam.. ale ja nie skrywałam uczuć po prostu pisałam jak nie było go dłużej niż 15 minut "okey widzę nie masz dla mnie czasu więc miłej nocy " albo "zw mówisz? czekam 10 minut a jak nie to spadam spać".. i tym sposobem nauczyłam go, że nie jestem na zawołanie ..
Saroo nie skrywaj uczuć bo pogorszysz sprawę.

Masz racje jutro się nie pojaw na gg (chociaz pewnie i tak będziesz na niewidoku i będzie Cię korciło) w sobotę proponuję jakiś klub-przyjaciele i drink smile
Niech on w końcu zda sobie sprawę,iż jemu też będzie Ciebie brakowało..

107

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

szkoda, że  na facebooku nie da się ustawić opcji niewidoczny ;D ...
ale widzicie dziewczyny jak jest... jak już się zaczynam otwierać, to on mi funduje takie rundki z "ZW".
Inaczej byłoby gdybyśmy "byli" ze sobą, a on wyjechał do niemiec.
"teoretycznie" nic nas ze sobą nie łączy, głupio mi nawet robić mu wyrzuty o to...
tym bardziej, że dopiero co te nasze rozmowy "porwacają do normalności" po tej dwumiesięcznej przerwie, gdzie się ignorowaliśmy...

108

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ahh jak ja Cię świetnie rozumiem..  Przeżywałam to.
Jak jest? jak by mój mi tak robił to bym pomyślała, że mu zawadzam pożegnała się i napisała też "jak w końcu będziesz miał czas ze mną pogadać to daj znać"
I znowu powtórzę: Saro wal prosto z mostu nawet gdy on napisze "zw" to napisz mu taką litanie co czujesz wylej wszystko z siebie.. i po prostu czekaj smile

109 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2011-01-07 01:33:26)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

uważasz, że On świadomie pisze to zw i znika, czy poprostu przyzwyczaił się, że jestem naiwna i poczekam choćby i 3 godziny?
Dlaczego ON nie rozumie mojej ironi. Wystarczyło, żeby mnie przeprosił, poprostu... albo wytłumaczył... A on?

- czekaj
a po 30 minutach.
- jak już pisałem / spadam pa.!
;|
i jeszcze próbuje mi mydlić oczy jamiś piosenkami z lat 80 ;O
nic już z tego nie rozumiem.
Jutro tak jak pisałam, chyba bd na niewidocznym.
Albo, napisze mu litanie i wysle jak tylko wejdzie i się ulotnię?
A jak wyjdę na frajerkę, bo on nie bierze naszych rozmów na poważnie? ;|

Dziewczyny, a tak po za tym to co u Was? Jak się sprawy mają z waszymi mężczyznami wink?

110 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-07 10:54:13)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saaraa  pisz prosto z mostu, cały czas Ci to powtarzamy. wyjdziesz na frajerkę? za otwartość w uczuciach? NIGDY! to on najwyżej wyjdzie na gówniarza! nic sie nie bój tylko pisz  do niego i wylewaj wszystko. wychowuj Go od poczatku, bo później może być za późno! tongue

U mojego mężczyzny ok. choć tęsknie za nim strasznie sad i wiem, że on za mną też. od dwóch dni nie ma internetu i tak ejszcze przez 3 tyg sad o ile czegoś nie wykombinują. eh... został nam tylko tel.
dziś rano dostałam tak słodkiego esa od Niego, że mam rewelacyjny humor i aż chce mi się żyć! wink

111

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Ojeej Saro nie ulatniaj się jak tylko to wyślesz bo to trochę dziecinne.
Tak uważam, że się przyzwyczaił do tego, że jesteś i ile by go nie było Ty i tak będziesz czekała.
Jak już chcesz tak robić to wyślij mu tą litanie po południu a wieczorem po prostu nie pokazuj, że jesteś.
Tak jak napisała Inkaa jeżeli Cię wyśmieje za szczerość i uczucia to jest gówniarzem który nie dorósł jeszcze do niczego.

Ja ze Swoim niestety od poniedziałku do piątku jesteśmy skazani tylko na telefon bo pracuję daleko od domu i tylko na weekendy wraca sad Ale już się przyzwyczaiłam do tego.. mamy do siebie darmowe minuty więc wykorzystujemy to w każdej wolnej chwili smile
I już wiem kiedy Go zobaczę smile cwaniak wymyślił, że będzie to 20 luty (moje urodziny) smile

Widzę, że nie tylko ja cieszę buźkę do telefonu/komputera jak napisze coś miłego ;D (ajj mina ludzi jak się śmieje na mieście do telefonu-bezcenna) hehe

112

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

dokładnie napisz co myślisz jak go nie będzie na gg i napisz że jak coś to pogadacie jutro bo dziś się umówiłaś ze znajomymi .... ( i idz gdzieś chociaż do koleżanki żeby nie myśleć ) a w sobotę jak on nic nie napisze do ciebie to nie pisz pierwsza ... pokaż mu że nie bedziesz na każde jego zawołanie ... i jak napisze do Ciebie to nie odpisuj od razu bo będzie myślał że tak czy siak to czekasz tylko przy gg czy czegoś nie napisze ... naprawdę musisz się przełamać a będzie dobrze smile

113 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-07 11:36:06)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?
czooort napisał/a:

Widzę, że nie tylko ja cieszę buźkę do telefonu/komputera jak napisze coś miłego ;D (ajj mina ludzi jak się śmieje na mieście do telefonu-bezcenna) hehe

big_smile

czarna.pantera napisał/a:

dokładnie napisz co myślisz jak go nie będzie na gg i napisz że jak coś to pogadacie jutro bo dziś się umówiłaś ze znajomymi .... ( i idz gdzieś chociaż do koleżanki żeby nie myśleć )

ja bym nie pisała, ze ide do znajomych... najwyżej przy najbliższej okazji, jak by zapytał, dlaczego mnie nie było, co robiłam, to dopiero bym powiedziała. 
a do koleżanki dobry pomysł, to się czym zajmiesz  i nie bedziesz myśleć.

114

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Zgadzam się z dziewczynami..
Czas się przełamać .. Niech zatęskni smile
Koleżanka, klub, pub, kino .. wszystko jedno byle by nie myśleć o nim przez chwilę.
Jak zostaniesz w domu z myślą "pouczę się" to i tak nic z tego nie wyjdzie..
Więc rób się na bóstwo i na miasto Sio wink

115

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

tak zrobię. !
nie ma dziś dla nikogo. niech sobie nie myśli, że bd na każde jego zawołanie.

116

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

hehehe czytam i nie wierze, mam to samo big_smile Ja już doła łapie, jest coraz gorzej, już prawie wcale nie piszemy, a jak zwróce mu uwagę to się wścieka, że nie może dnia ułożyć po swojemu tylko pisać ze mną. Tylko że jak kończymy pisać, żegnać to jednak są miłe słowa czy buźka, a u autorki nie widzę aby tak było.
Wczoraj miarka się przebrała, zaczęłam czytać książkę "dlaczego mężczyźni kochają zołzy". Ja robię dokładnie tak jak nie powinnam, dziś pisał mi rano eska, dzień dobry kochanie, a ja do tej pory milczę, wyłączyłam tel żeby nie kusiło pisać, a kusi cholernie i tęsknie... mam za miękkie serce. Ale skoro mówi że mam sobie szukać zajęć to spoko, dam mu luz, może zatęskni.. a jak nie to znaczy że od początku miał mnie w dupie..

117

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

women moim zdaniem robisz błąd wyłączając telefon.. jak się z tego wytłumaczysz?
Facet to facet teraz sobie myśli "okey masz wyłączony telefon to miej se nie zależy Ci to nie" i do tego się denerwuje jak nigdy pewnie..
A jak mu powiesz, że wyłączyłaś by dać mu wolną rękę to się wścieknie i jeszcze bardziej bedzie Ci chciał zrobic na złość..
Działaj bardziej ironicznie napisał "dzień dobry Kochanie" to mogłaś odpisac "dzień dobry ;]"   wtedy by wiedział, że coś jest nie tak.. A jak zapyta co się dzieję to odpowiedz "chciałeś mieć czas dla sebie no to masz. nie narzucam się "

Też miałam okres, że prawie wcale nie pisaliśmy ale odpuściłam..powiedziałam sobie "tak chce tak też będzie miał" nie odzywałam się również.. po dłuższym czasie wyznał mi, że strasznie mu brakuje naszych rozmów i tęskni za moim glosem.. Cieplutko aż na serduszku się zrobiło.

I fakt saroo powinnaś wprowadzić go w ";*" lecz nie oczekuj od razu odzewu po trochu niech się przyzwyczaja do sytuacji może to łatwiej przełamiesz niż mówienie mu prosto z mostu co i jak.

I napisz jak to wszystko się potoczyło bo aż ciekawość mnie zżera wink

118

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Jak się wytłumaczę? Też o tym myślałam, ale powiem mu że chciałam mieć trochę spokoju, luzu. Wolę wyłączyć tel niż napisać coś czego będę żałować. Mam mu napisać chcesz luzu, to Ci go dam?? On to odbierze tak, że mam focha i jestem złośliwa.
Wszystko się zmienia jak się nie widzimy, jak jadę do niego to jest super, cieszy się że jestem, chociaż też bywały sprzeczki. Wczoraj czułam się bardzo źle, napisałam że przyjadę bo chcę, bo tęsknie a on najpierw zero reakcji, dopiero potem spytał kiedy i że lepiej nie robić niespodzianek, bo on może być w pracy lub w drugiej pracy (druga praca to jego hobby). Nie wiem już sama co robić...

119

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

";*" - u Niego nie jest problemem. poprostu zauważył, że nic mu to nie da ;] słusznie zresztą.
Zresztą jak coś jest nie tak to zaraz pojawia się żółty ironiczny uśmieszek z mojej strony ;] ...
miałam gdzieś iść wiem... ale siedziałam grzecznie w domu i się uczyłam. jego zdjęcie w telefonie, radyjko i jakoś przetrwałam bez pisania litanii. właściwie, co jest beznadziejne w moim położeniu, bo wg już zła na niego nie jestem. yikes
od ostatnich dni to on pierwszy pisze. dziś nie będzie inaczej. nawet gdybyśmy mieli dziś nie rozmawiać, niech ma chociaż taką "kare" ;]...

czort, nawet nie wiesz, co bym dała, żeby M. mi napisał że mu brakowało rozmów ze mną.
Niestety widzę, że On jest chyba na takie teksty zabardzo zachowawczy tak jakby się bał, że go wyśmieje, już wiele razy napisał coś "fajnego" poczym gdy go pociągnęłam za język jakoś to tak obracał w żart, albo próbował się wyplątywać.
To by było nawet całkiem zabawne, bo ja się boje jego a on mnie ;}.

Wczoraj dowiedziałam się tylko, że czasami podgląda mój profil na fb,kiedy mnie nie ma, bo później spytał o coś co tam zamieściłam, więc go spytałam co to za odwiedziny na moim profilu, na co on zareagował standardowym, przepraszam, nie wiedziałem, że to grzech. więc gdy go już uspokoiłam, że ma dożywotnią kartę stałego klienta, przyznał się, że jak mnie nie ma na gg, to lubi wieczorem chociaż pooglądać moje zdjęcia z nadzieją, że jest coś nowego.

Po takich jakże miłych słowach zaczęła się cała zabawa w zw. wink...

Ja chyba niedługo pójde przez niego na odwyk, uśmiecham się do jego profilu na fb. do jego zdjęć które mam na komputerze, uśmiecham się do zdjęć na telefonie, uśmiecham się kiedy słyszę że wchodzi na gg, uśmiecham się kiedy pierwszy do mnie pisze, kiedy mimo swojej nieśmiałości zdobędzie się na napisanie mi czegoś miłego i  uśmiecham się kiedy pisze mi "kolorowych snów ;*" i czeka, aż pierwsza pójde spać...

W takie dni świat jest piękny, czasami jednak dzieje się coś nieoczekiwanego i pisze mi ZW co 15 minut, opowiada mi o swoich "koleżankach", pisze "muszę iść, paa" nie czekając na moją reakcję...

A ja żyję z nocy na noc. wink

women, mam tą książke na komputerze i zamierzam ją poczytać, po sesji... takie teksty w stylu nie lubię niespodzianek - w odpowiedzi na to, że tęsknisz, napewno nie są miłe. Często się widzicie?

czort, nie wiem jak to zrobię, ale spróbuję znów dziś się przed nim otworzyć... nie wiem czemu ale jestem dobrej myśli.
ostatnio, bardzo dużo i intensywnie o Nim myślę, i jedyna rzecz której pragnę to postawić kolejny krok do przodu...

120

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

ja widzę, że my przez naszych facetów to wariujemy smile

ja też chcę tą ksiązke:) mogę prosić na maila? smile

121

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Dziewczyny .. "zakazany owoc lepiej smakuje!!" women .. ja te "lepiej bez niespodzianek" odebrała bym strasznie negatywnie i od razu by przyszło mi na myśl "ma inna" sad nie wiem jak jest z Tobą.. Jesteś złośliwa bo coś Ci się nie podoba.. ja wale prosto z mostu zawsze.. albo po prostu wypominam po jakimś czasie, staram się nie ukrywać tego co mnie boli bo bym zwariowała z nadmiarem negatywnych myśli i odczuć

Saro dziś się przełam i nie pisz.. daj sobie na luz smile poucz się .. a może coś w tv zobacz smile Może Twój nie pisze czegoś "fajnego" bo nie chce pierwszy odkrywac uczuc bo boi się "wyśmiania" jak sama napisałaś.. nie jest pewny tego co Ty czujesz więc sam nie pokazuje? A te "koleżanki" to sprawdzenie czy będziesz zazdrosna?  To bardzo realne ...


Boże mam takie same objawy uzależnienia jak Ty ale na odwyk nie chce iść za bardzo mnie to cieszy by z tego rezygnować tongue
Mój dziś wrócił do domu po całym tygodniu w pracy więc dałam sobie na luz i nie przeszkadzam niech spędzi troche czasu z przyjaciółmi.. (wiem z kim i gdzie i co robi) hehe .. Jestem pewna, że jeszcze dziś zadzwoni w nocy by dowiedzieć się co u mnie i życzyć mi miłej nocy wiec luuz wink
Są wzloty i upadki.. ale wole się z nim kłócić niż kochać z innym wink

122

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Inkaa http://chomikuj.pl/szekeresberes/E-BOOK … zo*c5*82zy tu ściągniesz smile

również ściągałam niedawno zaciekawiona po tym jak women o niej wspomniała wink

123

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

normalnie aż mnie trzęsie na tym niewidoku, kiedy widzę że jest ;]

124 Ostatnio edytowany przez women (2011-01-07 21:54:02)

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Włączyłam telefon a tam 2 nie odebrane połączenia od niego, esek że nie może się do mnie dodzwonić. Potem na gg napisał, czekałam trochę i w końcu odpisałam. Ehhh jakoś milczenie nic nie pomogło, owszem zainteresował się, co się stało ale ja tylko że jest ok, nie drążył tematu a zaczął pisać, co mu się nie spodobało jak byłam u niego, szok, nagle coś go olśniło. Zamiast być miło, to jakieś pretensje usłyszałam. Potem zwyczajne pytania, jak minął dzień itp, jakaś chłodna rozmowa. Ja do niego że wczoraj obiecał eska na dobranoc, a on że wie, że jakoś tak wyszło i przeprasza. On kurcze na wszystko ma nerwa, o co mu chodzi no, zwariuje sad Popisaliśmy trochę i poszedł pograć na kompie, ehhh. Co się dzieję? Czy to koniec?? sad Kocham go mocno sad
Nie wiem nawet jak delikatnie zagadać o tym co się dzieję, bo wyjdzie kłótnia. Wspomniałam że włączyłam tel że może już zadzwonić, a on że może później... sad

Pomyślałam że może chodzi o seks, bo na ostatniej wizycie to zrobiliśmy, że może nie podobam mu się w łóżku i powoli się wycofuje, ale rozmawiałam z nim o tym, okazał się bardzo dojrzały pod tymi względami, spodobało mi się jak do tego tematu podchodził, mówił na prawdę mądrze i za to też go kocham, że ma takie podejścia do pewnych spraw.

125

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saroo wytrzymasz smile wierzę w Ciebie..

Women proszę od początku.. jak się poznaliście? i jak dawno temu?
Może odległość już go przytłacza?
Czemu Ty nie przejmiesz inicjatywy? czemu Ty nie napiszesz eska na Dobranoc jakiegoś słodkiego? Tak by aż się uśmiechnął do telefonu? Przecież możesz tak zrobić smile
To nie koniec.. są wzloty i upadki i tak będzie zawsze czasami jest słodko a czasami nie dziewczyny trzeba się do tego przyzwyczaić.. mówią, że to kobiety jak mają okres to ledwo można z nimi wytrzymać ale i faceci mają takie "okresy" Ja już u swojego umiem to wyczuć, wtedy to ja przejmuję inicjatywę i zwracam uwagę tylko na niego nie piszę o sobie tylko zachwalam go jaki to on nie jest inteligentny, kochany, przystojny jak strasznie Go kocham za każdą jego zaletę (które oczywiście wymieniam ;p To strasznie działa ;D wtedy robi się spokojny, słodki i miły wink (mój brat mi powiedział żebym tak robiła każdy facet na to leci) ale niestety nie działa zawsze tylko raz na jakiś czas

126

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Znamy się z sieci prawie rok, bywało miedzy nami różnie, on kończył znajomości bo twierdził że za daleko mieszkam. Dzieli nas ok 150km, zaczęliśmy jakoś się spotykać pod koniec listopada. Było super, jak on do mnie przyjechał to widziałam radość, potem jak ja do niego też, naprawdę było mi miło. Po mojej wizycie kontakt zaczął maleć, ale było ok, po ostatniej wizycie w sylwestra, przespałam się z nim, nadal było ok, z małymi sprzeczkami. Odkąd jestem w domu, jest kontakt jeszcze mniejszy... są miłe słowa, mówi kocham itp..
Co do uczuć, to nawet nie wiesz ile razy to ja do niego pisałam, że kocham, że tęsknie, że go potrzebuje, pisałam i mówiłam kochanie... on niby też. ale teraz jest naprawdę źle. Nie będę pisać, bo nie chcę się narzucać, ostatnie dni to ja pokazałam bardzo jak mi zależy..a on nic, słowa nie wystarczą.

127

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

cholera czy oni muszą być tacy niedomyślni?
ważniejsze jest jakieś granie na komputerze niż rozmowa z dziewczyną.
a ja myślałam, że to tylko dla M. wszystko co można swobodnie zrobić w innym czasie albo zobaczyć powtórkę jest ważniejsze.
nie wytrzymałam. jestem na dost.
ale nie pisze. ani on ani ja.
nie jest mi z tym fajnie ;] ...

________________________
w trakcie pisania tego postu - pisze do mnie hej, jak leci ;]
;] niestety jako zapracowana kobieta sukcesu nie mogę mu szybko odpisać więc cisza z mojej strony, a on -  że przeprsza, że fatycznie, źle wyszło wczoraj, że niepotrzebnie tyle siedziałam. i że było mu bardzo głupio wczoraj jak już poszedł. a ja yikes

128

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

facetom trzeba mówić w prost big_smile nic się sami nie domyślą big_smile niestety hehehe

129

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

women 150km? to dużo? mnie dzieli 500 ;p
sex tu nie jest powodem.. tylko odległość moim zdaniem..
tak masz racje słowa nie wystarczą teraz musisz czekać na jego krok, niech zatęskni, może przemyśli sobie co nieco ?
Wydaję mi się, że po prostu ma mętlik w głowie i tyle ..

Mój też wiele razy mówił, że to nie ma sensu żebyśmy sobie darowali tą znajomość i prosił żebym zapomniała o nim.. to były ciężkie czasy dla mnie i ledwo sobie dawałam z tym radę ale zazwyczaj to on "wracał" i mówił, że nie umie zapomnieć

130

Odp: Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Saroo chociaż to napisał nie ulegaj.. i teraz masz szansę na poważną rozmowę smile

Posty [ 66 do 130 z 284 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Historia jakich wiele - czy znajomość przez internet ma sens?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026