netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

mój mąż alkoholik

136 odpowiedzi37 666 wyświetleńzałożony przez natalia20013, 09.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 137 z 137 ]

131

Odp: mój mąż alkoholik
Wiolek napisał/a:

Będąc tutaj rozwinę swój problem i mam nadzieję, że znajdę wsparcie duchowe, bo jest mi to potrzebne . Mąż leży w pokoju dużym i śpi pijany a teraz moje kochane dzieciątko się obudziło.Naprawdę potrzebuję wsparcia.

Oczywiście, ze znajdziesz wsparcie wśród dziewczyn które przeżyły to co Ty czy po prostu dobre słowo od kogokolwiek smile. Ale to nie rozwiąże Twoich problemów. Ty sama musisz być dla siebie i swoich dzieci największym wsparciem. One też z pewnością tego potrzebują. To Ty powinnaś czuć co jest dla Ciebie i twoich dzieci w tej chwili najważniejsze. Postępuj zgodnie ze swoim sumieniem a nie tym co ludzie powiedzą.

Powodzenia smile.

132

Odp: mój mąż alkoholik

dziękuję .Słuszne słowa

133

Odp: mój mąż alkoholik

Natalio zalogowalam sie dla Ciebie :-)   co mam do dodania.. cytat : " im bardziej zawalilem sprawe tym bardziej nie mialem ochoty wracac.. nie chcialem widziec jak zaczyna mnie nienawidziec.. piwko dwa trzy piec.. moglem wracac i spokojnie spac.. chyba jeszcze mialem wtedy sumienie bo je zagluszalem.. tak bardzlo czulem sie winy i niepotrzebny..   najchetniej po pijqku zadzwonilbym do zony .. xxxxx wiedzialem ze sobie na to zasluzylem.. kilonek wiecej i z ust "pomoz mi kocham was"  - " sp....laj o co Ci chodzi'...

134

Odp: mój mąż alkoholik

Witam. Też jestem żoną alkoholika. Jesteśmy po ślubie ponad 20 lat. Pił odkąd tylko sięgnę pamięcią , ale ostatnie 3 lata to już totalne przegięcie. Ja cały czas wierzyłam że da sobie radę, ale po przeczytaniu wszystkich postów , a szczególnie postu "gościa" to wiem ,że nie ma dla niego szansy na wyjście z nałogu. Tym bardziej że on ciągle powtarza i obiecuje że sam sobie z tym poradzi- tylko żebym dała mu troczę czasu. Ale pytam ile jeszcze ? Jak jest trzeźwy to na ranę można go przyłożyć, jak tylko wypije to staje się arogancki, wyzywa od szmat k... i tym podobne , ale jak czytam to stały repertuał wszystkich alkoholików i  oczywiście startuje z pięściami. Jest kierowcą. Miesiąc temu prowadził samochód ciężarowy pod wpływem alkoholu / bagatela 2 promie/. Po całym zdarzeniu obiecał że już z tym skończy, że musi coś ze sobą zrobić bo sam widzi że alkohol go gubi. Ale ta abstynęcja  trwała  do wczoraj. Też jestem u granic wytrzymałości psychicznej. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam tego poniżania, ale jestem coraz pewniejsza i bliższa decyzji o rozwodzie. Na razie kończę zajrzę tu jak znów jak  będę miła doła jak dziś....

135

Odp: mój mąż alkoholik

Dobrze, że tu trafiłam przeczytałam wiele postów i wskazówek. Mam nadzieję, że wykorzystam to w moim codziennym życiu.

136

Odp: mój mąż alkoholik

ja byłam żoną alkoholika. patrząc przez pryzmat tamtych lat zastanawiam się jak wiele człowiek potrafi znieść. ja przez męża straciłam mieszkanie( było jego) zdrowie. do dziś odczuwam skutki mojego małżeństwa. nie straciłam wiary w lepsze jutro. dziś mam dom i partnera który mnie kocha szanuje.
Droga do szczęścia jest ciemna i ciernista,
ale oświetla ją nadzieja.

137

Odp: mój mąż alkoholik

Witam Nie wiem od czego zacząć bo za zwyczajnie nie lubie pisać o moich problemach ale to co sie dzieje w miom małżenstwie to mnie już przerosło i potrzebuje z kims o tym problemie porozmawiać.Jesteśmy 12 lat po slubie mamy dwójke wspaniałych dzieci bardzo kocham mojego męża on jest ogólnie bardzo dobrym człowiekiem i dobrym ojcem od roku czasu leczy sie na depresje i okazało sie ze przez ten rok sobie podpijał kilka razy podejrzewałam ze cos jest nie tak ale on tłumaczył to ze to tableki tak działaja na niego stres itd.po prostu zaczełam mu wierzyc ze to jednak ta choroba tak wpływa na niego ze ja sie myle. Zaczełam bardziej sie mu przygladac i wrecz za czełam kontrolować stało sie to moja opsesją przyłapałam go kilka razy na goracym uczynku a on zawsze miał jakis pretekst aż wkoncu postanowiłam z nim poważnie porozmawiać i on za każdym razem mówił mi ze bardzo mnie kocha i che to zmienić i ja zaczynam jemu ufac i na nowo cos odkrywam i teraz na kazdym kroku mi to wszystko wraca mimo to ze czasami widze zecziwiscie poprawe u niego i on teraz mnie osadza ze ja mu nie daje szansy bo cały czas do tego wracam prosze pomuszcie mi bo nie ogarniam tej sytuacji zrobił mi metlik w głowie . sad

Posty [ 131 do 137 z 137 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026