Sam fakt jakie osoby są nadal odznaczone tym orderem i nikt sobie nic z tego nie robi już sam w sobie jest śmieszno-żałosny i chyba wystarczająco osłabia jego rangę:
- Caryca Katarzyna II (władczyni Rosji i jedna z głównych autorek rozbiorowego demontażu Rzeczypospolitej),
- Aleksander Suworow (nazywany katem warszawskiej Pragi, jego wojska po szturmie dokonały masakry ludności cywilnej Warszawy),
- Benito Mussolini (faszystowski dyktator Włoch i kolega pewnego austriackiego malarza, chyba nikomu przedstawiać nie trzeba),
- Grigorij Potiomkin (faworyt Katarzyny II i jeden z ludzi odpowiedzialnych za polityczne podporządkowanie Rosji ziem Rzeczypospolitej),
- Nikołaj Repnin (rosyjski ambasador traktujący polskie państwo jak zarządzany z Petersburga protektorat, wymuszał rosyjskie gwarancje, inspirował konfederację radomską i doprowadził do porwania polskich senatorów, gdy przeszkadzali Rosji w ustawianiu polskiej polityki),
- Otto Magnus von Stackelberg (kolejny rosyjski ambasador i realny nadzorca Rzeczypospolitej po pierwszym rozbiorze),
- Jakob Sievers (wysłannik Katarzyny II do przeprowadzenia drugiego rozbioru),
- Iwan Paskiewicz (rosyjski feldmarszałek tłumiący powstanie listopadowe po którego klęsce został namiestnikiem Królestwa Polskiego, a jego rządy kojarzą się z represjami, rusyfikacją i nocą paskiewiczowską),
- Mikołaj I Romanow (car Rosji i król Polski z nadania kongresowego porządku po klęsce Napoleona, za jego panowania po powstaniu listopadowym ograniczano polską autonomię, karano uczestników walk i przyspieszano podporządkowanie Królestwa Polskiego),
- Miklós Horthy (autorytarny przywódca Węgier, jego państwo było związane z faszystowskimi Włochami i III Rzeszą, a jego polityka prowadziła Węgry w stronę autorytaryzmu, represji i sojuszu z austriackim malarzem),
- Philippe Pétain (bohater Verdun, a później przywódca kolaboracyjnego Vichy - państwa współpracującego z hitlerowskimi Niemcami, a jego nazwisko do dziś jest symbolem zdrady republiki i kolaboracji),
- Galeazzo Ciano (zięć Mussoliniego i minister spraw zagranicznych faszystowskich Włoch, był jednym z najważniejszych ludzi reżimu, który związał Włochy z hitlerowskimi Niemcami i współtworzył politykę faszystowskiej Europy),
- Miguel Primo de Rivera (hiszpański generał i dyktator po zamachu stanu z 1923 roku, rządził bez demokratycznego mandatu, zawiesił normalne życie konstytucyjne i stworzył model autorytarnej władzy, który później stał się jednym z etapów hiszpańskiej drogi do kolejnych dramatów),
- Gerhard Schröder (były kanclerz Niemiec, od lat kojarzony z Nord Streamem, Gazpromem, Rosnieftem i politycznym parasolem nad rosyjskimi interesami energetycznymi, po agresji Rosji na Ukrainę stał się w Niemczech symbolem kompromitującej bliskości z Putinem i rosyjskim biznesem, a jego państwowe przywileje zostały ograniczone właśnie przez oburzenie tymi związkami),
- Miloš Zeman (odznaczony przez polskie państwo w czasach III RP, przez lata promował bliższe relacje z Rosją i Chinami, w Czechach wywoływał protesty swoją prorosyjską postawą, a po sprawie rosyjskiej odpowiedzialności za wybuchy we Vrběticach oskarżano go o osłabianie czeskiego stanowiska wobec Moskwy).
Czyli co? Prawdziwi zbrodniarze, ludzie, którzy własnoręcznie mordowali Polaków albo dosłownie przyczyniali się do upadku Polski są okej i wszystko cacy, ale jeden Zełeński - prezydent kraju, który zatrzymuje Rosję własną krwią i bądź co bądź realnie zwiększa bezpieczeństwo Polski, ma być skazą na honorze tego orderu? Wolne żarty.
Ogólnie to jedna wielka bzdura. Nie ma ciągłości Orderu Orła Białego. Dziś nie ma formuły prawnej do odebrania tego orderu Katarzynie II czy Benito Mussoliniemu. Pomijając bezsens takiego działania wobec osób nieżyjących nawet od wieków.
Pomijając to, że niektóre z tych osób jak np. Mussolini faktycznie zasłużyły się dla Polaków.
Natomiast dobrą stroną tej sprawy jest to, że dowiedzieliśmy się jaka dewaluacja dotknęła najwyższe państwowe odznaczenia. Ogólnie jest to po prostu odznaczenie zwyczajowo nadawane na pewnym poziomie kontaktów międzynarodowych. Żenujące, że często na naprawdę niskim poziomie kontaktów.