netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie chcę białego związku

51 odpowiedzi2 449 wyświetleńzałożony przez T0SIA11, 30.06.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chcę białego związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: Nie chcę białego związku

Cześć. Jest to mój pierwszy post na tym forum. Po prostu pewnie jak nie jedna musiałam znaleźć miejsce, żeby to z siebie wyrzucić i przy okazji poznać opinie z boku.

Jestem z facetem od 5 lat. Oboje jesteśmy krótko po 30.
Przed nim byłam w krótkich związkach i długo nie mogłam znaleźć idealnego faceta. Wybrzydzałam. Aż w końcu trafiłam na niego. Był idealny, dopasowaliśmy się pod względem charakterów świetnie. Byliśmy jedna z takich par, na które jak się patrzy to się myśli "ooo jak fajnie że oni są razem". Jednak od początku coś mi nie grało pod względem seksu. Co prawda, na samym początku robiliśmy to raz w tygodniu (jak jeszcze ze sobą nie mieszkaliśmy to sypiał u mnie tylko w weekendy, a po zamieszkaniu w tygodniu niby zawsze zmęczony po pracy). Choć i ten raz w tygodniu wydawał mi się często jakby wymuszony przeze mnie. Musiałam go zachęcać.
Choć nie było źle... Na początkach naszego wspólnego życia inicjował zbliżenia. Zaakceptowałam to że potrzebuje mniej niż ja, więc grzecznie czekałam na jego krok, choć jeśli długo go nie robił brałam sprawy w swoje rece. Jednak z czasem zaczęłam się spotykać z coraz częstsza odmową. I tak w niekrotkim czasie doszliśmy do seksu raz w miesiącu, raz na dwa miesiące, czasem dłużej... Teraz już zawsze z mojej inicjatywy, jak już na prawdę nie dawałam rady. Rozmowy oczywiście były, jednak z takim skutkiem, że niby mówił że mnie rozumie że potrzebuje częściej, że to naprawi, że nie wie dlaczego tak jest, jednak nigdy słowa nie przekładały się na czyny.
Aktualnie od jakiś 3 lat można powiedzieć że intymności między nami nie ma. Seks był przez ten czas dosłownie kilka razy. Tendencja jest spadkowa- ostatni raz może pół roku temu i to też po pół rocznej przerwie. Już nawet mnie nie przytula przed spaniem, nie całuje rano, jak się budzę to go nawet nie widzę. Wcześniej po obudzeniu leżał obok mnie, głaskał, teraz otwiera oczy i wychodzi z łóżka. Całowania nie ma wcale. Nigdy nie było. Nie lubi tego.
Doszło do tego, że postanowiłam wyprowadzić się z sypialni. Nie potrafię spać obok faceta, którego nie pociągam w żadnym stopniu. Skoro i tak nie ma między nami czułości, intymności, żadnych gestów czy słów, zaczęłam go traktować jak brata i zwyczajnie czuje że to by była patologia spać z nim w jednym łóżku, bo kto widział trzydziestoletnie rodzeństwo śpiące razem. Życie mamy poza tym poukładane. Dogadujemy się, dzielimy obowiązki, jest lekko, nikomu przyjemnie. Ale bez ognia. Bez nawet iskry. Ja mam ogromny temperament. Nie wyobrażam sobie że miałabym resztę życia spędzić bez seksu.
Co najgorsze, zdarzyło mi się raz go zdradzić. Zrobiłam to z pełną świadomością swojego czynu i bardzo tego chciałam. Po prostu naturalnie potrzebowałam być zaspokojona. Nie dodałam, że orgazmy są rzadkością w moim związku. Seks raz na pół roku przy czym ostatni raz doszłam może te 3 lata temu. Zwykle tłumaczył że on nie może poczekać, że już musiał i nic nie poradzi na to że ja nie doszłam. Nie miał potrzeby postarać się jakoś mnie zaspokoić. Nigdy.
Zdrady nie żałuję, nawet nie czuje że to zdrada skoro z nim tego nie robię.
Nie wiem tylko co zrobić w tej sytuacji. Nie wyobrażam sobie życia bez seksu, ale też bez niego. Bardzo go lubię, lubię jego rodzinę, wszyscy się ze sobą zżyliśmy mocno. Nie widzę wyjścia z tej sytuacji

2

Odp: Nie chcę białego związku

Miałaś prawo odejść od niego z powodu braku seksu, nie wypełniał on swoich powinności w związku.
Nie miałaś prawa go zdradzić.
Ten związek to żart.
Obydwoje tylko siebie unieszczęśliwiacie.
ale ty bardziej.
bo jednak zdrada, to kompletnie inny kaliber.

3

Odp: Nie chcę białego związku
Szeptuch napisał/a:

Miałaś prawo odejść od niego z powodu braku seksu, nie wypełniał on swoich powinności w związku.
Nie miałaś prawa go zdradzić.
Ten związek to żart.
Obydwoje tylko siebie unieszczęśliwiacie.
ale ty bardziej.
bo jednak zdrada, to kompletnie inny kaliber.

Zdaje sobie sprawę. Nie jestem z tego dumna. Jednak nie zawsze wszystko w życiu jest czarno białe. Jeśli życie codzienne układa się dobrze ale jedna ze stron potrzebuje bliskości i czułości, a druga się przed tym wzbrania, to co zrobić? Ja szanuję że on tego nie chce. Nie naciskam już. Zachęty, rozmowy, prośby o przebadanie się... Nic nie pomaga. A dlaczego w drugą stronę to nie działa? Dlaczego ta nie potrzebują a strona nie może zrozumieć tej potrzebującej?

Wiem, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby zakończyć związek, ale skoro za dnia on jest kochany, pomaga mi, ja jemu, wspieramy się, z zewnątrz wyglądamy jak super para, jak wytłumaczysz rodzinie dlaczego się rozstaliście?

4

Odp: Nie chcę białego związku

Być może jest gejem, a ty jesteś jego przyjaciółką - przykrywką. Jeśli masz taką potrzebę, to przetrzep mu komputer pod kątem pornografii: czy jest gejowska i czy w ogóle jest. Ale możliwe też, że to po prostu osoba aseksualna, w takim przypadku miał obowiązek ci o tym powiedzieć jeśli nie na początku znajomości, to przez te 5 lat.

5

Odp: Nie chcę białego związku

A Ciebie w ogóle nie interesuje, dlaczego jemu żaden Twój dotyk nie jest potrzebny? Bo sorry, ale młody facet i seksu nie, całowania nie, przytulania, głaskania nie? Nie zastanawiasz się, czy jest może gejem albo osobą aseksualną? A jeśli nie jest, to dlaczego nie ma takich potrzeb? Masturbacja, uzależnienie od pornografii, zdrady, jakaś trauma? Libido można mieć różne, ale całkowita rezygnacja z jakiegokolwiek dotyku nie jest normalna, tym bardziej że on problem zamiata pod dywan i nic nie wyjaśnił.

6

Odp: Nie chcę białego związku

Jeśli nie chcesz żyć  bez seksu i bez niego to po prostu zaproponuj otwarty związek.  On nie potrzebuje seksu ale ty tak więc jeśli nie dostajesz go w związku to albo musisz mieć go z kim innym ale nie ukrywając się albo tylko rozstanie wchodzi w grę jeśli on tego nie zaakceptuje.  Ja jestem zdania że  jeśli jedna strona konsekwentnie odmawia seksu to nie ma prawa zabraniać drugiej zaspakajać tej potrzeby gdzie indziej.

7 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2023-06-30 22:18:42)

Odp: Nie chcę białego związku

Jezeli nie chcesz bialego zwiazku to po prostu zerwij,w malzenstwie brak seksu jest dobrym powodem do rozwodu nawet w slubie koscielnym. Tez bym nie chciala bialego malzenstwa albo zwiazku... tymczasowo tak np jezeli jedno by gdzies wyjechalo albo choroba,ale napewno nie cale zycie

8

Odp: Nie chcę białego związku
SaraS napisał/a:

A Ciebie w ogóle nie interesuje, dlaczego jemu żaden Twój dotyk nie jest potrzebny? Bo sorry, ale młody facet i seksu nie, całowania nie, przytulania, głaskania nie? Nie zastanawiasz się, czy jest może gejem albo osobą aseksualną? A jeśli nie jest, to dlaczego nie ma takich potrzeb? Masturbacja, uzależnienie od pornografii, zdrady, jakaś trauma? Libido można mieć różne, ale całkowita rezygnacja z jakiegokolwiek dotyku nie jest normalna, tym bardziej że on problem zamiata pod dywan i nic nie wyjaśnił.

Dla mnie jest to totalnie niezrozumiałe. Jestem bardzo ciekawa o co chodzi. Podejmowałam na prawdę bardzo dużo rozmów. Zawsze odpowiadał że to dlatego, bo jest zmęczony, bo byłam na niego zła (jak mnie frustracja brała i nie radziłam sobie z nerwami). Zawsze coś. Albo po prostu, nie dziś, jutro... Jutro nie nastąpiło już potem nigdy bo zawsze jest jakoś jutro.
Z tego też nie jestem dumna, ale sprawdzałam jego komputer i telefon. I na prawdę miałam nadzieję zobaczyć tam jakiekolwiek chociaż porno, bo to by mi dało sygnał że jest zdrowy. Tam nie ma nic. Same strony związane z jego zainteresowaniami. Nie zdradza mnie też, tego jestem pewna. Z pracy do domu, obiad, TV, telefon.

9

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:

Zdrady nie żałuję, nawet nie czuje że to zdrada skoro z nim tego nie robię.
...... Nie widzę wyjścia z tej sytuacji

Ja też nie widzę, bo są tylko takie opcje do wyboru:

1. nie masz seksu w ogóle w życiu
2. wasze drogi się rozchodzą, żyjecie osobno
3. masz seks z kimś innym

Ja wybrałem 3.

Mistrz mawiał:    "Kobieta nie chce z Tobą seksu? To idź do takiej co chce. Żadna nie chce? To jest problem w Tobie."

10

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:

Wiem, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby zakończyć związek, ale skoro za dnia on jest kochany, pomaga mi, ja jemu, wspieramy się, z zewnątrz wyglądamy jak super para, jak wytłumaczysz rodzinie dlaczego się rozstaliście?

Nijak, bo to nie ich sprawa.

Albo się rozejdźcie, albo niech ci pozwoli na seks z innymi. Nie ma innego wyjścia.

11

Odp: Nie chcę białego związku

Mam 36 lat, brak formy więc z moim różnie bywa lepsze i gorsze chwilę... ale seks z moją aktualną może być każdego dnia... długi, krótki, oral, anal, dobre pieszczoty mimo że mamy swoje problemy i ostre sprzeczki oraz "raz rozstanie"

12

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:
SaraS napisał/a:

A Ciebie w ogóle nie interesuje, dlaczego jemu żaden Twój dotyk nie jest potrzebny? Bo sorry, ale młody facet i seksu nie, całowania nie, przytulania, głaskania nie? Nie zastanawiasz się, czy jest może gejem albo osobą aseksualną? A jeśli nie jest, to dlaczego nie ma takich potrzeb? Masturbacja, uzależnienie od pornografii, zdrady, jakaś trauma? Libido można mieć różne, ale całkowita rezygnacja z jakiegokolwiek dotyku nie jest normalna, tym bardziej że on problem zamiata pod dywan i nic nie wyjaśnił.

Dla mnie jest to totalnie niezrozumiałe. Jestem bardzo ciekawa o co chodzi. Podejmowałam na prawdę bardzo dużo rozmów. Zawsze odpowiadał że to dlatego, bo jest zmęczony, bo byłam na niego zła (jak mnie frustracja brała i nie radziłam sobie z nerwami). Zawsze coś. Albo po prostu, nie dziś, jutro... Jutro nie nastąpiło już potem nigdy bo zawsze jest jakoś jutro.
Z tego też nie jestem dumna, ale sprawdzałam jego komputer i telefon. I na prawdę miałam nadzieję zobaczyć tam jakiekolwiek chociaż porno, bo to by mi dało sygnał że jest zdrowy. Tam nie ma nic. Same strony związane z jego zainteresowaniami. Nie zdradza mnie też, tego jestem pewna. Z pracy do domu, obiad, TV, telefon.

W życiu też kompleksy, swoje przeżyłem wiek już jest, brak formy... ale jak moja leży obok,  mokro między nogami. Czy chodzi w seksownej bieliźnie to długo na różnego działania nie trzeba czekać z mojej strony. Z resztą ona też często pochyli głowę dla przyjemności obojga.

Koleżanko nie, nie i jeszcze raz nie.

13

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:
T0SIA11 napisał/a:

Wiem, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby zakończyć związek, ale skoro za dnia on jest kochany, pomaga mi, ja jemu, wspieramy się, z zewnątrz wyglądamy jak super para, jak wytłumaczysz rodzinie dlaczego się rozstaliście?

Nijak, bo to nie ich sprawa.

Albo się rozejdźcie, albo niech ci pozwoli na seks z innymi. Nie ma innego wyjścia.

Zdałam sobie sprawę jakie durne jest to, że się zastanawiam jak wytłumaczę jego mamie, że nie chcę jego synka

14

Odp: Nie chcę białego związku

Nie bardzo wierzę w tę historię... Co to niby dała ta jednorazowa zdrada, bez sensu, jak i ten cały "związek"...

15

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
T0SIA11 napisał/a:

Wiem, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby zakończyć związek, ale skoro za dnia on jest kochany, pomaga mi, ja jemu, wspieramy się, z zewnątrz wyglądamy jak super para, jak wytłumaczysz rodzinie dlaczego się rozstaliście?

Nijak, bo to nie ich sprawa.

Albo się rozejdźcie, albo niech ci pozwoli na seks z innymi. Nie ma innego wyjścia.

Zdałam sobie sprawę jakie durne jest to, że się zastanawiam jak wytłumaczę jego mamie, że nie chcę jego synka

Nie potrafimy się dogadać w wielu sprawach, brak chemi, zdystansuj się przed tym od niego.

Seks nie jest najważniejszym filarem, ale jednym z nich. Każdy chce bliskości fizycznej z osobą z którą nam dobrze. Wiadomo są osoby gdzie seks, to seks... ale mówimy o zdrowych relacjach.

16 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-30 23:05:41)

Odp: Nie chcę białego związku

Ktos probowal MDMA? Slyszalem, ze dziala na takie problemy wink
(zartuje tongue choc... gdybym byl zdesperowany i nic innego by nie dzialalo... ale bym zrobil dobry research wczesniej)

17

Odp: Nie chcę białego związku
dfx755 napisał/a:

[
W życiu też kompleksy, swoje przeżyłem wiek już jest, brak formy... ale jak moja leży obok,  mokro między nogami. Czy chodzi w seksownej bieliźnie to długo na różnego działania nie trzeba czekać z mojej strony. Z resztą ona też często pochyli głowę dla przyjemności obojga.

Koleżanko nie, nie i jeszcze raz nie.

Ja w seksownej bieliźnie zaczęłam czuć się jak pajac. Jak klaun. Ile razy też i tak próbowałam i nie zwracał uwagi. Nie dawałam za wygraną, bo facet czasem może nie zrozumieć subtelności, więc trzeba wprost... Wtedy zaczynała się moja rola klauna- seksowne ruchy, słowa... A on w śmiech.
Wiem, że każda w podobnych tematach na forach tak pisze (czytałam ich trochę z ciekawości) ale nie jestem brzydka. Jednak tak bym się czuła przez to, gdyby nie zalotni koledzy, którzy nie wiedząc nawet o tym jaka robotę tym robią dodając mi pewności siebie. Z domu wynioslabym tylko kompleksy. Wiem, że tego nie czytacie, ale dzięki koledzy!

18

Odp: Nie chcę białego związku
wieka napisał/a:

Nie bardzo wierzę w tę historię... Co to niby dała ta jednorazowa zdrada, bez sensu, jak i ten cały "związek"...

Zdrada co dała? Chwilową przyjemność, zapomnienie. Nie wchodziłam w romonas. Potraktowałam to jednorazowo. Nie chciałam robić bałaganu.
A ten "związek". No cóż, tak istnieją takie. Osobiście znam tylko jeden- swój ale to nie jednorożec

19

Odp: Nie chcę białego związku
JohnyBravo777 napisał/a:

Ktos probowal MDMA? Slyszalem, ze dziala na takie problemy wink
(zartuje tongue choc... gdybym byl zdesperowany i nic innego by nie dzialalo... ale bym zrobil dobry research wczesniej)

To akurat całkowita prawda.

W dodatku MDMA używa się też w psychiatrii do leczenia traum smile


https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11311178/

20

Odp: Nie chcę białego związku
JohnyBravo777 napisał/a:

Ktos probowal MDMA? Slyszalem, ze dziala na takie problemy wink
(zartuje tongue choc... gdybym byl zdesperowany i nic innego by nie dzialalo... ale bym zrobil dobry research wczesniej)

A jak byś żył ze świadomością, że kobieta z Tobą sypią tylko dzieki Twoim specyfikom a nie dlatego że Cie pragnie?

21

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ktos probowal MDMA? Slyszalem, ze dziala na takie problemy wink
(zartuje tongue choc... gdybym byl zdesperowany i nic innego by nie dzialalo... ale bym zrobil dobry research wczesniej)

A jak byś żył ze świadomością, że kobieta z Tobą sypią tylko dzieki Twoim specyfikom a nie dlatego że Cie pragnie?



A jak się czują wszyscy zawodowi sportowcy, którzy zdobywają trofea i biją rekordy dzięki wszelkiej maści odżywkom i mniej lub bardziej legalnemu dopingowi?

wink

22

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:

A jak byś żył ze świadomością, że kobieta z Tobą sypią tylko dzieki Twoim specyfikom a nie dlatego że Cie pragnie?

Ja oczywiscie bym tego nie zrobil.
Rozwazam tylko gdybym byl zdesperowany i nie bylo zadnej innej alternatywy.
I jedynie legalnie na recepte tongue

23

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:
T0SIA11 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ktos probowal MDMA? Slyszalem, ze dziala na takie problemy wink
(zartuje tongue choc... gdybym byl zdesperowany i nic innego by nie dzialalo... ale bym zrobil dobry research wczesniej)

A jak byś żył ze świadomością, że kobieta z Tobą sypią tylko dzieki Twoim specyfikom a nie dlatego że Cie pragnie?



A jak się czują wszyscy zawodowi sportowcy, którzy zdobywają trofea i biją rekordy dzięki wszelkiej maści odżywkom i mniej lub bardziej legalnemu dopingowi?

wink

Cel osiągnięty, ale czy satysfakcja z wygranej ta sama? Szczerze wątpię.

24

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:

W dodatku MDMA używa się też w psychiatrii do leczenia traum smile
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11311178/

To pewnie stad ta skutecznosc psychoterapii w badaniach xD

25 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-06-30 23:16:26)

Odp: Nie chcę białego związku

Na receptę to dostaniesz wiagrę, a nie eske....

26 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-06-30 23:19:49)

Odp: Nie chcę białego związku
JohnyBravo777 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

W dodatku MDMA używa się też w psychiatrii do leczenia traum smile
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11311178/

To pewnie stad ta skutecznosc psychoterapii w badaniach xD


Obecnie jest wielki powrót do psychodelików. Ich wpływ na dobrostan psychiczny czy leczenie z traum, depresji (w tym lekoopornych) lub nałogów jest niesamowity.

-edit- https://politykazdrowotna.com/artykul/a … nne/963188

27 Ostatnio edytowany przez T0SIA11 (2023-06-30 23:24:58)

Odp: Nie chcę białego związku
JohnyBravo777 napisał/a:
T0SIA11 napisał/a:

A jak byś żył ze świadomością, że kobieta z Tobą sypią tylko dzieki Twoim specyfikom a nie dlatego że Cie pragnie?

Ja oczywiscie bym tego nie zrobil.
Rozwazam tylko gdybym byl zdesperowany i nie bylo zadnej innej alternatywy.
I jedynie legalnie na recepte tongue

Tak, to już na prawdę trąci desperacją.

Nie wiem dlaczego nie widzę całości swojego postu, ale pisałam tam też, że sam brak seksu to tylko połowa medalu, bo z drugiej strony najbardziej boli fakt swiadomosci że nie pociagasz partnera.
Także tu nie chodzi o osiągnięcie celu samego w sobie co o całą te oczke budowania intymności, bliskości i namiętności. Tego żadna tabletka Ci nie da

I szczerze, ja myślałam, że może dla dobra sprawy może ja powinnam znaleźć coś na obniżenie libido, żeby żyć z nim na luzie

28

Odp: Nie chcę białego związku

Jesli to Ci pomoze to tutaj masz podobny watek z paru miesiecy temu:
https://www.netkobiety.pl/t129532.html

29 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-06-30 23:25:47)

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

W dodatku MDMA używa się też w psychiatrii do leczenia traum smile
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11311178/

To pewnie stad ta skutecznosc psychoterapii w badaniach xD


Obecnie jest wielki powrót do psychodelików. Ich wpływ na dobrostan psychiczny czy leczenie z traum, depresji (w tym lekoopornych) lub nałogów jest niesamowity.


Nie przesadzaj wcale tak nie jest do końca - po prostu więcej szumu jest w okół tego nic więcej
za wrześnie i to dużo za wcześnie na takie wnioski
Przed II wojną metaamfetamina była legalnie sprzedawana  w kilku krajach druga wojna przerwała jakby obserwowanie skutków
jej a to co się teraz bada i ile jest tych badań to nie jest ani masowa ani wielkich postępów w tym nie ma
marihuana nie leczy alkoholizmu
a LSD miewa pewien pozytywny wpływ w nerwicach 
podobnie niewielkie terapeutyczne dawki mdma miewają niewielki pozytywny wpływ w leczeniu depresji
cały hurra optymizm to medialne bicie piany sensacje rewelacje muppet show


sorry za offtop

30

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:

Cel osiągnięty, ale czy satysfakcja z wygranej ta sama? Szczerze wątpię.

A jak ktoś bierze wiagrę? To przecież ten sam mechanizm. Ktoś bierze daną substancję, aby sprostać potrzebom drugiej osoby. Póki jest to dawka nie odcinająca świadomości (microdosing) to nie ma problemu. W sensie etyczno-moralnego w takim związku, pomiędzy ludźmi go tworzącymi. Bo prawnie to zakazane w naszym kraju. Więc to musisz mieć na uwadze.

Generalnie to czym się to (logicznie) różni od medycznej maryśki, aby ból np zwyrodnieniowy bioder u zawodowego kierowcy odpuścił, żeby umożliwić wejście w nastrój i odbycie stosunku?

Tak czy siak, jest wiele legalnych narzędzi. Wystarczy chcieć. To co niepokoi, to fakt, że on nawet nie chce poszukać rozwiązań.

31

Odp: Nie chcę białego związku
paslawek napisał/a:

Nie przesadzaj wcale tak nie jest do końca - po prostu więcej szumu jest w okół tego nic więcej
za wrześnie i to dużo za wcześnie na takie wnioski
Przed II wojną metaamfetamina była legalnie sprzedawana  w kilku krajach druga wojna przerwała jakby obserwowanie skutków
jej a to co się teraz bada i ile jest tych badań to nie jest ani masowa ani wielkich postępów w tym nie ma
marihuana nie leczy alkoholizmu
a LSD miewa pewien pozytywny wpływ w nerwicach 
podobnie niewielkie terapeutyczne dawki mdma miewają niewielki pozytywny wpływ w leczeniu depresji
cały hurra optymizm to medialne bicie piany sensacje rewelacje muppet show


sorry za offtop

Marihuana nie jest psychodelikiem. To po pierwsze.

Po drugie, są kraje gdzie terapie z użyciem MDMA czy psylocybiny są legalne i normalnie się je praktykuje z bardzo pozytywnymi rezultatami właśnie. I kolejne kraje idą w tym kierunku po przeprowadzeniu własnych badań. W PL też się robi badania w tym kierunku.

https://www.termedia.pl/neurologia/2-ml … 50794.html


Ale to w sumie nieistotne dla tego wątku.

32 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-06-30 23:37:25)

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
T0SIA11 napisał/a:

A jak byś żył ze świadomością, że kobieta z Tobą sypią tylko dzieki Twoim specyfikom a nie dlatego że Cie pragnie?

Ja oczywiscie bym tego nie zrobil.
Rozwazam tylko gdybym byl zdesperowany i nie bylo zadnej innej alternatywy.
I jedynie legalnie na recepte tongue

Tak, to już na prawdę trąci desperacją.

Nie wiem dlaczego nie widzę całości swojego postu, ale pisałam tam też, że sam brak seksu to tylko połowa medalu, bo z drugiej strony najbardziej boli fakt swiadomosci że nie pociagasz partnera.
Także tu nie chodzi o osiągnięcie celu samego w sobie co o całą te oczke budowania intymności, bliskości i namiętności. Tego żadna tabletka Ci nie da

I szczerze, ja myślałam, że może dla dobra sprawy może ja powinnam znaleźć coś na obniżenie libido, żeby żyć z nim na luzie

ten stary wątek mi się przypomniał jakoś w związku z Twoją historią i tego słynnego wielokrotnie powtarzanego zdania "zdrady nie żałuje" w podobnych tematach 
https://www.netkobiety.pl/t116954.html

33

Odp: Nie chcę białego związku

Chociaż z drugiej strony......może koleś ma wieloletnią, postępującą depresję?

34 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-06-30 23:44:29)

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie przesadzaj wcale tak nie jest do końca - po prostu więcej szumu jest w okół tego nic więcej
za wrześnie i to dużo za wcześnie na takie wnioski
Przed II wojną metaamfetamina była legalnie sprzedawana  w kilku krajach druga wojna przerwała jakby obserwowanie skutków
jej a to co się teraz bada i ile jest tych badań to nie jest ani masowa ani wielkich postępów w tym nie ma
marihuana nie leczy alkoholizmu
a LSD miewa pewien pozytywny wpływ w nerwicach 
podobnie niewielkie terapeutyczne dawki mdma miewają niewielki pozytywny wpływ w leczeniu depresji
cały hurra optymizm to medialne bicie piany sensacje rewelacje muppet show


sorry za offtop

Marihuana nie jest psychodelikiem. To po pierwsze.

Po drugie, są kraje gdzie terapie z użyciem MDMA czy psylocybiny są legalne i normalnie się je praktykuje z bardzo pozytywnymi rezultatami właśnie. I kolejne kraje idą w tym kierunku po przeprowadzeniu własnych badań. W PL też się robi badania w tym kierunku.

https://www.termedia.pl/neurologia/2-ml … 50794.html


Ale to w sumie nieistotne dla tego wątku.

Zdaje się że nie tylko było o psychodelikach mdma to też inna grupa - ale to nieistotne w swej istocie drobiazgi
istniały" koncepcje"" idee żeby tak wszystkim dawać jakieś prochy chorym i nieszczęśliwym jak leci hurtowo na wszystko,nich ćpają  i bardzo możliwe że tak będzie za jakiś czas
oczywiście nikt nie będzie uzależniony,wszystko bezpiecznie ,legalnie etc,, wszyscy chemicznie będą niby szczęśliwi

35 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-06-30 23:56:05)

Odp: Nie chcę białego związku

Idąc taką logiką, to powinieneś żywić się tylko wodą, bo bułka z serem żółtym to ZUO, bo mają egzorfiny (pobudzają receptory opioidowe w mózgu).

Co jest, tylko ja miałem fajną chemią i biologię w szkole? big_smile

Nawiasem, w ramach ciekawostki - biblijny krzew gorejący (ten od Mojżesza i dekalogu) to akacja, która w ówczesnych odmianach w rejonie Bliskiego Wschodu i Egiptu zawierała sporo DMT* (obecnie z tego co wiem dalej ma, ale bardzo mało).



*najsilniejszy psychodelik znany ludzkości i jednocześnie naturalnie występujący w ludzkim ciele

36

Odp: Nie chcę białego związku
paslawek napisał/a:

ten stary wątek mi się przypomniał jakoś w związku z Twoją historią i tego słynnego wielokrotnie powtarzanego zdania "zdrady nie żałuje" w podobnych tematach 
https://www.netkobiety.pl/t116954.html

Przytoczony wątek jest zdecydowanie mocniejsza historią niż moja.
A co do słynnego zdania... Może ono w jakiś sposób zagłusza właśnie wyrzuty sumienia

37

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:

Idąc taką logiką, to powinieneś żywić się tylko wodą, bo bułka z serem żółtym to ZUO, bo mają egzorfiny (pobudzają receptory opioidowe w mózgu).

Co jest, tylko ja miałem fajną chemią i biologię w szkole? big_smile

Nawiasem, w ramach ciekawostki - biblijny krzew gorejący (ten od Mojżesza i dekalogu) to akacja, która w ówczesnych odmianach w rejonie Bliskiego Wschodu i Egiptu zawierała sporo DMT* (obecnie z tego co wiem dalej ma, ale bardzo mało).



*najsilniejszy psychodelik znany ludzkości i jednocześnie naturalnie występujący w ludzkim ciele

bułka z serem znudzi ci się zbrzydnie choć możesz się przyzwyczaić do niej ale zespół odstawienia będzie betką w porównaniu z odstawieniem wielu substancji pobudzających receptory ,tak wiele różnych opioidów,psychodelików  mamy w sobie i różnych endorfin, enzymów tylko to w obecnych czasach na skutek trybu życia diety jest jeden wielki chaos ciężko o równowagę
nie zrozumieliśmy się - zdarza się
w grę wchodzą osobnicze predyspozycje i bardzo różny wpływ udział wielu substancji w metabolizmie na poziomie komórkowym oraz jeszcze słabo zbadany wpływ zewnętrznie przyjmowanej chemii na tą naszą chemię szczęścia organiczna i naturalną ja bym nie był taki hej do przodu z tym optymizmem. 
rozrzut jest ogromny wiele zmiennych i wiele do odkrycia

U ruskich leczono depresję alkoholem klinicznie żadna to anegdota - fakt  i tu uwaga eureka odkrycie  pomagał na nią big_smile (pomijając absurdalność tamtego systemu) skutki jednak ......

38 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-01 00:15:58)

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:
paslawek napisał/a:

ten stary wątek mi się przypomniał jakoś w związku z Twoją historią i tego słynnego wielokrotnie powtarzanego zdania "zdrady nie żałuje" w podobnych tematach 
https://www.netkobiety.pl/t116954.html

Przytoczony wątek jest zdecydowanie mocniejsza historią niż moja.

Tak to w pewnym sensie wstrząsająca historia,nie jedyna na tym forum  jej zakończenia nie znacie
Helena i jej mąż też byli  parą narzeczeńską przez kilka lat zanim wzięli ślub i założyli rodzinę
na początku nie było niby tak mocno ale było mnóstwo podobnych dylematów jak Twoje
zdrady rozwaliły wszystko w drebiezgi,choć przez jakiś czas niby trzymały tamten związek w kupie i niby wszyscy byli happy.

39

Odp: Nie chcę białego związku
paslawek napisał/a:
T0SIA11 napisał/a:
paslawek napisał/a:

ten stary wątek mi się przypomniał jakoś w związku z Twoją historią i tego słynnego wielokrotnie powtarzanego zdania "zdrady nie żałuje" w podobnych tematach 
https://www.netkobiety.pl/t116954.html

Przytoczony wątek jest zdecydowanie mocniejsza historią niż moja.

Tak to w pewnym sensie wstrząsająca historia,nie jedyna na tym forum  jej zakończenia nie znacie
Helena i jej mąż też byli  parą narzeczeńską przez kilka lat zanim wzięli ślub i założyli rodzinę
na początku nie było niby tak mocno ale było mnóstwo podobnych dylematów jak Twoje
zdrady rozwaliły wszystko w drebiezgi,choć przez jakiś czas niby trzymały tamten związek w kupie i niby wszyscy byli happy.

No tak, zawsze od czegoś się zaczyna.
Dlatego szukam rozwiązań. Nie chciałam przekreślać wszystkiego od razu. Zdrada to poniekąd cząstkowe zapudrowanie mojego problemu, ale nie jego. Na prawdę chciałabym poprawić tę sytuację, albo odważyć się na rozstanie.
Nie chcę nikogo krzywdzić, ale nie jestem święta

40

Odp: Nie chcę białego związku

Psylocybina akurat nie uzależnia. Ma kompletnie odwrotny efekt. Leczy się nią uzależnienia i to te najcięższe.

Swoją drogą, już sam fakt jedzenia jest uzależniający. Leczenie uzależnień zawsze jest szalenie trudne. Tylko niektóre substancje uzależniają fizycznie oraz prowadzą do nieodwracalnych zniszczeń. Większość naturalnych substancji jednak tak nie działa. A przynajmniej nie w rozsądnych dawkach.

Tu nie chodzi o hurra optymizm, ale zwykły, zdrowy rozsądek. To, że wiele rzeczy między sobą wchodzi w interakcję to nie nowość. Myślisz, że czemu przy przyjmowaniu niektórych leków na serce nie wolno przyjmować ich z grejpfrutem? Albo leków na nadciśnienie nie wolno popijać herbatką z pokrzywy?

Grzybki halucypki, które normalnie rosną też w naszych lasach towarzyszą nam od zarania dziejów. Nasiona konopi to z kolei znaleziono nawet w "polskich piramidach" na kujawach, które mają 5,5 tysiąca lat. Także twoja teza o wciskaniu na siłę w celu uzależnienia jest trochu nietrafiona....

41

Odp: Nie chcę białego związku
T0SIA11 napisał/a:

Dlatego szukam rozwiązań. Nie chciałam przekreślać wszystkiego od razu. Zdrada to poniekąd cząstkowe zapudrowanie mojego problemu, ale nie jego. Na prawdę chciałabym poprawić tę sytuację, albo odważyć się na rozstanie.
Nie chcę nikogo krzywdzić, ale nie jestem święta

To zapytaj go jak on widzi waszą przyszłość, bo ty potrzebujesz seksu i jest dla ciebie jednym z fundamentów związku i nie wyobrażasz sobie takiego życia jak obecnie.

A swoje dalsze działanie uzależnij od wyników rozmowy.

42

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:

To zapytaj go jak on widzi waszą przyszłość, bo ty potrzebujesz seksu i jest dla ciebie jednym z fundamentów związku i nie wyobrażasz sobie takiego życia jak obecnie.

A swoje dalsze działanie uzależnij od wyników rozmowy.

Jak już wspomniałam, tych rozmów było wiele.
Mówił wtedy, że kocha mnie jak nikogo wcześniej, chce żebym była szczęśliwa, że to się wszystko zmieni. Wtedy był seks z jego finiszem. Jako że mojego finiszu nie było, rzecz jasna kończyło się to jeszcze większą moja wewnetna frustracja, ale chciałam coś tym zrobić i zachęcić go do drugiej rundy. Niestety nie, on już nie może. Następnego dnia- też nie. Ok dam mu tydzień - nie... i powrót do starych przyzwyczajeń.
Schemat powielany za każdym razem, dlatego znam już te rozmowy i ich wyniki.

43 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-01 02:12:44)

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:

Psylocybina akurat nie uzależnia. Ma kompletnie odwrotny efekt. Leczy się nią uzależnienia i to te najcięższe.

Swoją drogą, już sam fakt jedzenia jest uzależniający. Leczenie uzależnień zawsze jest szalenie trudne. Tylko niektóre substancje uzależniają fizycznie oraz prowadzą do nieodwracalnych zniszczeń. Większość naturalnych substancji jednak tak nie działa. A przynajmniej nie w rozsądnych dawkach.

Tu nie chodzi o hurra optymizm, ale zwykły, zdrowy rozsądek. To, że wiele rzeczy między sobą wchodzi w interakcję to nie nowość. Myślisz, że czemu przy przyjmowaniu niektórych leków na serce nie wolno przyjmować ich z grejpfrutem? Albo leków na nadciśnienie nie wolno popijać herbatką z pokrzywy?

Grzybki halucypki, które normalnie rosną też w naszych lasach towarzyszą nam od zarania dziejów. Nasiona konopi to z kolei znaleziono nawet w "polskich piramidach" na kujawach, które mają 5,5 tysiąca lat. Także twoja teza o wciskaniu na siłę w celu uzależnienia jest trochu nietrafiona....

Jak znowu teza offtopujemy sobie radośnie w wątku Tosi żadnej tezy nie stawiałem o wciskaniu na siłę - nie wciskaj mi tego big_smile
Albo chodzi o uzależnienie psychiczne/fizyczne od jakichś doznań albo o pewien przymus biologiczny(np od jedzenia)  po uj to mieszać ze sobą,to i tak dość skomplikowane korelacje
badania badaniami,leczenie leczeniem życie życiem  spróbuj zobaczyć
życie i praktykę,na przykład ilu znasz wyleczonych psylocymbiną takich ciężko uzależnionych i konkretnie od czego , u nas i w innych krajach  i jaka jest skuteczność leczenia,badania to zupełnie inna działka big_smile
uzależnienie nie ma wiele wspólnego z rozsądkiem silną wolą i nie zaczyna się od patologii a jeżeli to dość rzadko
uzależnienie psychiczne jest bardziej powszechne  niż fizjologiczne tu też istnieje wiele rodzajów a uśrednianie jest o kant potłuc,od legalnych przebadanych leków można się uzależnić podczas badań i podczas leczenia  i są różne predyspozycje do tego a nie jedna i jak napisałem wcześniej wiele zmiennych to bardzo skomplikowane zjawiska a takie zajawki że coś gdzieś ktoś słyszał to daj spokój - ciekawostki trudne do zweryfikowania przez ludzi tak jak to co stało się w Himalajach big_smile
teraz się odchodzi od dzielenia tego zwłaszcza. że ujawniło się wiele behawioralnych uzależnień i to żadna przesada i kit one są i istnieją są też w pewnym sensie "chemiczne" oczywiście można snuć teorie spiskowe o doktorach co specjalnie wynajdują choroby i tworzą problemy dla zysku inny spisek to spisek koncernów farmaceutycznych big_smile

Jack Sparrow napisał/a:

Grzybki halucypki, które normalnie rosną też w naszych lasach towarzyszą nam od zarania dziejów. Nasiona konopi to z kolei znaleziono nawet w "polskich piramidach" na kujawach, które mają 5,5 tysiąca lat. Także twoja teza o wciskaniu na siłę w celu uzależnienia jest trochu nietrafiona....

A niby czego to dowodzi ? Naszym przodkom nie szkodziły substancje żadne big_smile  i uzależnienia wtedy nie istniały, w żadnej formie i w żadnym rodzaju ?
Wszystko było w porządku i pod kontrolą ? big_smile  Jak tak nikt nie nazwał jakiegoś zjawiska wstecz to ono nie istniało ? No weź
No nie jak tyle wiemy o naszych przodkach to spokojna czaszka big_smile
Narkomania i może lekomania  w Polsce pojawiła się za Gierka dopiero i to też przyszła ze zgniłego zachodu big_smile od amerykańskich filmów ludzie się pozarażali nią
Na Kaszubach wykryto tabakę i nawet jakiś kretyn chciał ją zdelegalizować big_smile Znowu się nie rozumiemy

44

Odp: Nie chcę białego związku

na przykład ilu znasz wyleczonych psylocymbiną takich ciężko uzależnionych i konkretnie od czego , u nas i w innych krajach  i jaka jest skuteczność leczenia,badania to zupełnie inna działka big_smile

Wyższa od obecnie praktykowanych terapii.

https://www.nytimes.com/2022/03/31/well … erapy.html

https://time.com/6167638/psilocybin-add … akthrough/

a to też pomaga w depresji

https://www.nih.gov/news-events/nih-res … depression

jak napisałem wcześniej wiele zmiennych to bardzo skomplikowane zjawiska a takie zajawki że coś gdzieś ktoś słyszał to daj spokój - ciekawostki trudne do zweryfikowania

Ale co? Przecież podałem tutaj linki do dość oficjalnych informacji odnośnie badań czy legalizacji użycia medycznego. A ciekawostki mają jedynie pobudzać wyobraźnię.

A niby czego to dowodzi ?

Że to są rośliny/grzyby/substancje, które towarzyszą nam od zarania ludzkości. 


T0SIA11 napisał/a:

Jak już wspomniałam, tych rozmów było wiele.
Mówił wtedy, że kocha mnie jak nikogo wcześniej, chce żebym była szczęśliwa, że to się wszystko zmieni. Wtedy był seks z jego finiszem. Jako że mojego finiszu nie było, rzecz jasna kończyło się to jeszcze większą moja wewnetna frustracja, ale chciałam coś tym zrobić i zachęcić go do drugiej rundy. Niestety nie, on już nie może. Następnego dnia- też nie. Ok dam mu tydzień - nie... i powrót do starych przyzwyczajeń.
Schemat powielany za każdym razem, dlatego znam już te rozmowy i ich wyniki.


To zacznij wyciągać wnioski i być konsekwentna.

45

Odp: Nie chcę białego związku

Sytuacja autorki to jeden z najlepszych przykładów niesprawiedliwości jaki kiedykolwiek widziałem. Autorka, kobieta, stara się jak może żeby facet wyraził chęć na seks, a on wciąż nie chcę. Wielu facetów dałaby się pokroić żeby w ogóle mieć seks, a jeszcze więcej żeby choć raz znaleźć się w sytuacji gdzie to kobieta bardziej chce i to ona pierwsza wychodzi z inicjatywą. Ten gość ma coś o czym niektórzy mogą tylko pomarzyć i to odrzuca, no absurd totalny. Autorko ty też przesadziłaś z tą zdradą i nie ma na to absolutnie żadnej wymówki, zrobiłaś coś złego. Najgorsze w tej sytuacji jest to, że w ogóle nie żałujesz, a jeszcze uznajesz to za dobrą decyzję. Chęć rozładowania napięcia seksualnego lub jak kto woli "bo tego potrzebowałaś" nie jest wymówką. Ja też całkiem niedawno dałem się ponieść takim myślom i bardzo niewiele brakowało żebym zrobił coś podobnego i nawet jeśli ostatecznie nie zrobiłem to i tak tego żałuje. Co do samego związku niestety nie jestem w stanie ci doradzić bo sam nie mam doświadczenie w tej kwestii.

46

Odp: Nie chcę białego związku
Shinigami napisał/a:

Wielu facetów dałaby się pokroić żeby w ogóle mieć seks, a jeszcze więcej żeby choć raz znaleźć się w sytuacji gdzie to kobieta bardziej chce i to ona pierwsza wychodzi z inicjatywą..

NIE.

NIE.

I jeszcze raz NIE.


Wielu facetów o tym marzy, ale NIE ROBIĄ NIC, aby w takiej sytuacji się znaleźć. Sam jesteś tego najlepszym przykładem. Nic tylko marudzisz w koło o tym samym, a sumarycznie palcem nawet nie kiwniesz, aby swój stan zmienić.

47

Odp: Nie chcę białego związku

Jesteście kompletnie niedopasowani pod względem seksualnym i jest to moim zdaniem nie do pogodzenia w waszym przypadku. Facet coś ściemnia: albo aseksualny, albo gej. Problemy zdrowotne odrzucam, bo by ci o tym powiedział, próbował coś z tym zrobić i zadbał o ciebie w łóżku innymi sposobami. Zakończ związek i poszukaj kogoś lepiej dopasowanego.

48

Odp: Nie chcę białego związku

Dziewczyno nie łódź się, jesteście nie dopasowani - czas odejść.

49

Odp: Nie chcę białego związku
maku2 napisał/a:

nie łódź się, (...) nie dopasowani

łudź (...) niedopasowani

50 Ostatnio edytowany przez Gary (2023-07-01 11:27:47)

Odp: Nie chcę białego związku
GrammarNazi napisał/a:
maku2 napisał/a:

nie łódź się, (...) nie dopasowani

łudź (...) niedopasowani

Hoho... wielki brat czuwa. GrammarNazi napewno masz tutej drógie konto, ale nie wiem kture. w karzdym razie zprubóje ciem wyźledziić jakoś... s pomocom przyjaciuł oczywiście. smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

-- Bring me everyone...
-- What you mean "everyone"?
-- Eeeeverryy onnnnnneee!


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

51

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:

na przykład ilu znasz wyleczonych psylocymbiną takich ciężko uzależnionych i konkretnie od czego , u nas i w innych krajach  i jaka jest skuteczność leczenia,badania to zupełnie inna działka big_smile

Wyższa od obecnie praktykowanych terapii.

https://www.nytimes.com/2022/03/31/well … erapy.html

https://time.com/6167638/psilocybin-add … akthrough/

a to też pomaga w depresji

https://www.nih.gov/news-events/nih-res … depression

jak napisałem wcześniej wiele zmiennych to bardzo skomplikowane zjawiska a takie zajawki że coś gdzieś ktoś słyszał to daj spokój - ciekawostki trudne do zweryfikowania

Ale co? Przecież podałem tutaj linki do dość oficjalnych informacji odnośnie badań czy legalizacji użycia medycznego. A ciekawostki mają jedynie pobudzać wyobraźnię.

A niby czego to dowodzi ?

Że to są rośliny/grzyby/substancje, które towarzyszą nam od zarania ludzkości
.

Taaa epokowe odkrycie spoko droczę się sporo już widziałem tych rewelacji stąd mój sceptycyzm z osobistych doświadvzeń i codziennych kontów z innymi ancymonami podobnej prominiencji big_smile
Niech Ci będzie big_smile tak naprawdę to za wiele nie mam do chemi obywam się bez tego od lat.

Które to już uzdroweinie ludzkości ?
Dla mnie to jednak za wcześnie odtrąbić  zwycięstwo i ogłosić przełom, wielki postęp
ale co komu szkodzi odkrywać na nowo.

52

Odp: Nie chcę białego związku
Jack Sparrow napisał/a:

na przykład ilu znasz wyleczonych psylocymbiną takich ciężko uzależnionych i konkretnie od czego , u nas i w innych krajach  i jaka jest skuteczność leczenia,badania to zupełnie inna działka big_smile

Wyższa od obecnie praktykowanych terapii.

https://www.nytimes.com/2022/03/31/well … erapy.html

https://time.com/6167638/psilocybin-add … akthrough/

a to też pomaga w depresji

https://www.nih.gov/news-events/nih-res … depression

jak napisałem wcześniej wiele zmiennych to bardzo skomplikowane zjawiska a takie zajawki że coś gdzieś ktoś słyszał to daj spokój - ciekawostki trudne do zweryfikowania

Ale co? Przecież podałem tutaj linki do dość oficjalnych informacji odnośnie badań czy legalizacji użycia medycznego. A ciekawostki mają jedynie pobudzać wyobraźnię.

A niby czego to dowodzi ?

Że to są rośliny/grzyby/substancje, które towarzyszą nam od zarania ludzkości
.

Taaa epokowe odkrycie spoko droczę się sporo już widziałem tych rewelacji stąd mój sceptycyzm z osobistych doświadvzeń i codziennych kontów z innymi ancymonami podobnej prominiencji big_smile
Niech Ci będzie big_smile tak naprawdę to za wiele nie mam do chemi obywam się bez tego od lat.

Które to już uzdroweinie ludzkości ?
Dla mnie to jednak za wcześnie odtrąbić  zwycięstwo i ogłosić przełom, wielki postęp
ale co komu szkodzi odkrywać na nowo.

Jeszcze rsz sorry Tośka za offtop.

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chcę białego związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026