Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę. ![]()
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć. ![]()
Podobne tematy
Znowu wymyslasz? A o mnie pisza kobiety tu na forum dobrze wszystkie? Oczywiscie,ze NIE. Mam juz tytul lenia,pasozyta,trolla itd i to od wielu kobiet na tym forum... takze nie wymyslaj, ze my kobiety sie nazajem adorujemy, a was krytykujemy
Znowu wymyslasz? A o mnie pisza kobiety tu na forum dobrze wszystkie? Oczywiscie,ze NIE. Mam juz tytul lenia,pasozyta,trolla itd i to od wielu kobiet na tym forum... takze nie wymyslaj, ze my kobiety sie nazajem adorujemy, a was krytykujemy
I hipochondryk ![]()
4 2026-05-30 16:48:50 Ostatnio edytowany przez Dżaro2026 (2026-05-30 16:51:20)
W sensie, że tutaj na forum się dba o opinię czy ogólnie ? A to ja nie wiem jak na forum. Generalnie obraz kobiet na zachodzie jest od bardzo dawna fałszowany, cenzurowany, zakłamywany. Ja nie wiem z czego to wynika, ale zjawisko faktycznie ciekawe. Choćby wiktoriańska Anglia zakłamywała swoich wieszczów, którzy dosyć surowo pisali o kobietach (Szekspir przykładowo). Rodzina Byrona spaliła sporą część jego listów uznając ją za zbyt wulgarną (coś tam jednak się zachowało). W USA od dawna mają istnego pierdolca na tym punkcie (w końcu kraj założony przez purytan) nie wspominając o lewackiej Europie. Tak więc, jeżeli chodzi o obraz ogólny to tak - sporo fałszu, ale ten fałsz bardzo bardzo często samym mężczyznom się podoba i to oni są niejednokrotnie autorami.
Walne od razu z grubej rury bo to fajny przykład co taki romantyk Byron pisywał czasem o kobietach (i czego nie udało się spalić): "nigdy nie widziałem kobiety równie źle się zachowującej - jak wyrachowana, zimna kurwa, którą zresztą była w istocie. Ale była przy tym bardzo ładna. Była to najpaskudniejsza suka, z jaką się w życiu spotkałem, a widziałem ich wiele". Dzisiaj Byron gdyby żył to do pierdla by za to poszedł albo proces jakiś miał.
Jeżeli chce się wyłowić sporo tego co ocenzurowano to trzeba głęboko szukać i sporo drążyć po marginesach. Przykładowo, istnieje coś takiego jak "Czarna księga komunizmu" o zbrodniach komunistycznych. Opisany jest tam między innymi Sendero Luminoso czyli na polski "Świetlisty szlak", czyli organizacja militarna założona w Peru w latach 80ątych. Zasadniczo napisali tam w książce prawdę, ale jak się czyta oficjalne wpisy to bardzo często pomija się kwestię, że blisko 50% kadr/członków to były kobiety. Takich sytuacji jest od groma.
5 2026-05-30 16:51:06 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-05-30 16:58:00)
takze nie wymyslaj, ze my kobiety sie nazajem adorujemy
Tego akuratnie nie "wymyślam".
Chodzi mi o coś innego przecież.
Tutaj już nie wiem, która użytkowniczka, ale nie jest to odosobniony głos, twierdziła, że kobiety były niewolnicami mężczyzn, kompletnie pozbawionymi praw. A jednocześnie w kolejnym zdaniu twierdziła, że to kobiety wywalczyły sobie swoje prawa.
Na moje pytanie, dlaczego tego nie potrafią zrobić np. w Iranie, już nie umiała odpowiedzieć. ![]()
6 2026-05-30 17:04:22 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-05-30 17:06:44)
Walne od razu z grubej rury bo to fajny przykład co taki romantyk Byron pisywał czasem o kobietach (i czego nie udało się spalić): "nigdy nie widziałem kobiety równie źle się zachowującej - jak wyrachowana, zimna kurwa, którą zresztą była w istocie. Ale była przy tym bardzo ładna. Była to najpaskudniejsza suka, z jaką się w życiu spotkałem, a widziałem ich wiele". Dzisiaj Byron gdyby żył to do pierdla by za to poszedł albo proces jakiś miał.
Co o nim znalazłem ![]()
"Najważniejsze kobiety w życiu Byrona
Augusta Leigh: Przyrodnia siostra poety, z którą łączył go niezwykle bliski, prawdopodobnie kazirodczy romans. Ten mezalians wywołał w Anglii ogromny skandal i był bezpośrednią przyczyną, dla której Byron w 1816 roku na stałe opuścił ojczyznę.
Lady Caroline Lamb: Romansowała z Byronem, określając go słynnym mianem „szalonego, złego i niebezpiecznego, by go poznać”.
Anna Isabella Milbanke: Żona poety, z którą wziął ślub w 1815 roku. Ich małżeństwo przetrwało zaledwie rok i zakończyło się burzliwym rozwodem z powodu licznych zdrad męża. Owocem tego związku była córka,
Ada Lovelace, uważana dziś za pierwszą programistkę na świecie.
Teresa Guiccioli: Włoska arystokratka, która stała się wielką miłością Byrona w okresie jego pobytu we Włoszech. To pod jej wpływem poeta zaangażował się w walkę o niepodległość Włoch."
Ja uważam, że mężczyźni się często boją kobiet i nawet w wielu przypadkach nie chcą przyjąć do wiadomości tego co mogliby zobaczyć. Nieraz odnoszę wrażenie, że niektórzy mężczyźni wręcz się boją tego jakie one są lub mogą okazać się w łóżku. Stąd ta cenzura, ale to mój ogląd spraw. Tak, moim zdaniem, ta cenzura to sprawka mężczyzn. Sami siebie okłamują, a później mają pretensje o coś. Zresztą w Biblii Adam na dzień dobry obwinia Ewę przed Bogiem tłumacząc się głupkowato - bo to ona mi to jabłko dała. I takie głupkowate tłumaczenie widzę do dzisiaj po stronie mężczyzn. Własnego rozumu nie miał, że to jabłko wziął ?
Julia life in UK napisał/a:Znowu wymyslasz? A o mnie pisza kobiety tu na forum dobrze wszystkie? Oczywiscie,ze NIE. Mam juz tytul lenia,pasozyta,trolla itd i to od wielu kobiet na tym forum... takze nie wymyslaj, ze my kobiety sie nazajem adorujemy, a was krytykujemy
I hipochondryk
O to wlasnie tez zapomnialam dodać ![]()
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać.
No też nie rozumiem, po co się tłumaczą i chcą coś udowodnić. Jeśli ktoś przy mnie by obrażał niesłusznie wszystkie kobiety, to po prostu bym wyszła, zamiast mu udowadniać, ze nie jestem koniem. Po co i na co. Wg mnie jest to chęć zwrócenia na siebie uwagi.
Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.
Co cię tak drażni w przejawach tzw. kobiecej solidarności?
Zjawiska męskiej solidarności nie ma? To zerknij do tematu obok jak broni cię kolega Bert44
. Masz na to jakieś , nawet śmieszne, i absurdalne wytłumaczenie?
Legat napisał/a:Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.Co cię tak drażni w przejawach tzw. kobiecej solidarności?
Zjawiska męskiej solidarności nie ma? To zerknij do tematu obok jak broni cię kolega Bert44. Masz na to jakieś , nawet śmieszne, i absurdalne wytłumaczenie?
Dokładnie tak. Solidarnosc jest ważna
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Kobietom bardziej zależy na odbiorze społecznym, czy to indywidualnie czy grupowo.
Dużo czesciej są w stanie zrobić coś tylko dlatego, bo to dobrze wygląda, podczas gdy my częściej mamy to w dupie.
Generalizuję, ale te różnice wydają się widoczne 'en mase'
To chyba jakieś pozostałości atawizmów, strategii przetrwania.
My nadrabialiśmy siłą, one umiejętnościami miękkimi
Legat napisał/a:Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Kobietom bardziej zależy na odbiorze społecznym, czy to indywidualnie czy grupowo.
Dużo czesciej są w stanie zrobić coś tylko dlatego, bo to dobrze wygląda, podczas gdy my częściej mamy to w dupie.
Generalizuję, ale te różnice wydają się widoczne 'en mase'
To chyba jakieś pozostałości atawizmów, strategii przetrwania.
My nadrabialiśmy siłą, one umiejętnościami miękkimi
Kobiety nadrabiaja rozumem.... a co to som umiejętności miekkie?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Legat napisał/a:Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Kobietom bardziej zależy na odbiorze społecznym, czy to indywidualnie czy grupowo.
Dużo czesciej są w stanie zrobić coś tylko dlatego, bo to dobrze wygląda, podczas gdy my częściej mamy to w dupie.
Generalizuję, ale te różnice wydają się widoczne 'en mase'
To chyba jakieś pozostałości atawizmów, strategii przetrwania.
My nadrabialiśmy siłą, one umiejętnościami miękkimiKobiety nadrabiaja rozumem.... a co to som umiejętności miekkie?
Cycki ![]()
Julia life in UK napisał/a:RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Kobietom bardziej zależy na odbiorze społecznym, czy to indywidualnie czy grupowo.
Dużo czesciej są w stanie zrobić coś tylko dlatego, bo to dobrze wygląda, podczas gdy my częściej mamy to w dupie.
Generalizuję, ale te różnice wydają się widoczne 'en mase'
To chyba jakieś pozostałości atawizmów, strategii przetrwania.
My nadrabialiśmy siłą, one umiejętnościami miękkimiKobiety nadrabiaja rozumem.... a co to som umiejętności miekkie?
Cycki
To nie som nasze kobiet umiejetnosci
paslawek napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Kobiety nadrabiaja rozumem.... a co to som umiejętności miekkie?
Cycki
To nie som nasze kobiet umiejetnosci
Som i to jeszcze jakie ![]()
Julia life in UK napisał/a:paslawek napisał/a:Cycki
To nie som nasze kobiet umiejetnosci
Som i to jeszcze jakie
Nieprawda
paslawek napisał/a:Julia life in UK napisał/a:To nie som nasze kobiet umiejetnosci
Som i to jeszcze jakie
Nieprawda
Prawda ![]()
Julia life in UK napisał/a:paslawek napisał/a:Cycki
To nie som nasze kobiet umiejetnosci
Som i to jeszcze jakie
Som som ![]()
Julia life in UK napisał/a:paslawek napisał/a:Som i to jeszcze jakie
Nieprawda
Prawda
Nieprawda ![]()
paslawek napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Nieprawda
Prawda
Nieprawda
Prawda ![]()
Julia life in UK napisał/a:paslawek napisał/a:Prawda
Nieprawda
Prawda
Nieprawda, że prawda ![]()
paslawek napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Nieprawda
Prawda
Nieprawda, że prawda
Cycki rządzą
w umiejętnościach miętkich kobiecych
koniec kropka
Rzekłem ![]()
paslawek napisał/a:Julia life in UK napisał/a:To nie som nasze kobiet umiejetnosci
Som i to jeszcze jakie
Som som
Som som
hattrick
Julia life in UK napisał/a:paslawek napisał/a:Prawda
Nieprawda, że prawda
Cycki rządzą
w umiejętnościach miętkich kobiecych
koniec kropka
Rzekłem
to nie prawda kobiety rzadzom rozumem koniec ● rzekłam
Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.
Najlepiej nie generalizować. Widziałeś jak zachowują się nieraz mężczyźni w grupie - wobec kobiet? Nie piszę, że to jest zjawisko albo, że wszyscy są tacy.
Nie rozumiem dlaczego w towarzystwie próbujesz dyskredytować inne kobiety. Mają twoje niegrzeczne uwagi pomijać milczeniem?
Mężczyźni potrafią źle traktować kobiety, byłam niedawno tego świadkiem i aż było przykro słuchać. Jaka była reakcja tejże kobiety? Milczenie i wstyd, że inni to słyszeli, bo to przecie jej mąż był.
Legat napisał/a:Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.Najlepiej nie generalizować.
Chyba najlepsza rada
Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.
Pożartować zawsze można bo dlaczego nie, fajnie czasem się pośmiać ze stereotypów itp. ale staram się unikać tych którzy często mówią źle o innych i nieważne czy to kobiety czy mężczyźni. Nie ma czegoś takiego, że kobiety to fajne babki a faceci to fajne chłopaki. Ani odwrotnie, że baby są złe a faceci to świnie. Są żmije wśród obu płci jak i anioły;) A pośród tego cała rzesza normalnych, zwykłych ludzi, którzy mają wady i zalety, i jakieś swoje historie...
Zapominamy o tym i łatwo przypinamy łatki a ludzka natura bywa skomplikowana:)
Sama czasem oceniam kogoś a potem łapię się na tym, że zaczynam przypinać te nieszczęsne łatki a nic nie wiem o człowieku.
Zapominamy o tym i łatwo przypinamy łatki a ludzka natura bywa skomplikowana:)
Sama czasem oceniam kogoś a potem łapię się na tym, że zaczynam przypinać te nieszczęsne łatki a nic nie wiem o człowieku.
Masz rację, że ludzka natura jest skomplikowana a nadawanie komuś etykietek nie sprzyja porozumieniom.
Staram się nie nadawać, a jak już mi sie to zdarzy, to w ściśle określonej sytuacji.
Mnie ciekawi co Legat rozumie przez określenie "fajne babki". Czy to są takie, z którymi można pożartować i pośmiać się?
30 2026-05-31 09:41:19 Ostatnio edytowany przez assassin (2026-05-31 09:43:06)
Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.
Idę sobie deptakiem. Skończyły się pewnie lekcje w pobliskim LO. Z przodu dwie grupki. Kilku chłopaków za nimi kilka dziewczyn, ile sie kurew, ch.òw itd. sypało z ust tych dziewuszek to głowa mała, tamci na odwrót i żeby nie było, nie była to żadna patola bo LO elitarne, najlepsze w mieście. I jest to nagminne.
Tak PR panie mają świetny, nie dosyć, że same go sobie budują, to i my im go nakręcamy, a tak po prawdzie w swojej masie przedstawiają mentalne dno, ale czego się spodziewać po istotach funkcjonujących stale na emocjach.
31 2026-05-31 10:22:07 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-05-31 10:30:40)
Wg mnie jest to chęć zwrócenia na siebie uwagi.
Jedna z ciekawszych uwag w tym wątku.
czego się spodziewać po istotach funkcjonujących stale na emocjach.
Na emocjach też funkcjonują mężczyźni, mają jedynie mniejsze przyzwolenie do tego.
Z tym, że młode kobiety są bardziej ekspresyjne, to bardzo ciekawe zjawisko. I to chyba właśnie jest związane z przyzwoleniem.
Kobietom bardziej zależy na odbiorze społecznym, czy to indywidualnie czy grupowo.
Dużo czesciej są w stanie zrobić coś tylko dlatego, bo to dobrze wygląda, podczas gdy my częściej mamy to w dupie.
...
To chyba jakieś pozostałości atawizmów, strategii przetrwania.
Dobrze wygląda i zrównuje z mężczyznami.
Mnie ciekawi co Legat rozumie przez określenie "fajne babki".
To forumowe stwierdzenie użytkowniczek, oznaczające - kobiety ze swej natury są .... tu można wrzucić szereg pozytywnych cech.
Z czego wynikają też m. in. Twoje tezy, że bez facetów, to forum by było mlekiem i miodem płynące. Zapanowałby tu wieczny pokój i spokój. Co oczywiście jest kobiecym szowinizmem, ale ten jest przecież lepszy od męskiego. ![]()
Tamiraa napisał/a:Mnie ciekawi co Legat rozumie przez określenie "fajne babki".
To forumowe stwierdzenie użytkowniczek, oznaczające - kobiety ze swej natury są .... tu można wrzucić szereg pozytywnych cech.
Z czego wynikają też m. in. Twoje tezy, że bez facetów, to forum by było mlekiem i miodem płynące. Zapanowałby tu wieczny pokój i spokój. Co oczywiście jest kobiecym szowinizmem, ale ten jest przecież lepszy od męskiego.
Aaa, to już domyślam się, o co chodzi - o to forum.
Nie chodziło mi o to, że jakby tu były same kobiety, to byłoby idealnie. Chodziło mi o możliwość przedstawienia problemów kobiet a nie gaszenie ich wypowiedzi na samym wstępie. Jak ma autorka dalej pociągnąć wypowiedź, kiedy już z góry wiadomo, że jest ... tu wymyśl sobie jakieś dowolne pejoratywne określenie, i właściwie, to jej wina, że ma taki problem? Albo najlepsze - że karuzela musi się kręcić.
Ja już to pisałam. Jeśli to ma byc szowinizmem na kobiecym forum, to ja już nie mam więcej pytań.
Nie uważam, że wszystkie kobiety są zbiorem cnót. A czy wszyscy mężczyźni są ideałami?
PS Nadal nie rozumiem które kobiety, wg ciebie, to "fajne babki".
Solaris napisał/a:Zapominamy o tym i łatwo przypinamy łatki a ludzka natura bywa skomplikowana:)
Sama czasem oceniam kogoś a potem łapię się na tym, że zaczynam przypinać te nieszczęsne łatki a nic nie wiem o człowieku.Masz rację, że ludzka natura jest skomplikowana a nadawanie komuś etykietek nie sprzyja porozumieniom.
Staram się nie nadawać, a jak już mi sie to zdarzy, to w ściśle określonej sytuacji.
Ale to takie wygodne i proste;)
Tamiraa napisał/a:Solaris napisał/a:Zapominamy o tym i łatwo przypinamy łatki a ludzka natura bywa skomplikowana:)
Sama czasem oceniam kogoś a potem łapię się na tym, że zaczynam przypinać te nieszczęsne łatki a nic nie wiem o człowieku.Masz rację, że ludzka natura jest skomplikowana a nadawanie komuś etykietek nie sprzyja porozumieniom.
Staram się nie nadawać, a jak już mi sie to zdarzy, to w ściśle określonej sytuacji.Ale to takie wygodne i proste;)
Ani wygodne ani proste. Nie dziwię sie tym, którzy już mnie włożyli do odpowiedniej szufladki i przypięli mi etykietkę, ponieważ kiedyś powiedziałam to czy tamto. Ludzie się czasem zmieniają i zmieniają swoje poglądy na podstawie własnych doświadczeń. I ta przypięta etykietka może już przestać pasować.
Prasa jest taka, że mężczyżni boją sie swojej męskości, albo nie mają wzorców, może też podziało się coś z ich instynktem, że pierwsze co im przychodzi na myśl na hasło kobieta, to intelektualne rozgrzebywanie tego co Ona mówi, zamiast stworzenia atmosfery by ta jedna wybrana kobieta poczuła się w towarzystwie tego mężczyzny pewnie i bezpiecznie. Bawienie się też w jakieś wojenki damsko- męskie jest objawem niepewności, a tą da się usunąć tylko przez doświadczenie i powiedziałabym, że niejedno.
Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.
Ja ci powiem tak, przyjacielu ![]()
Rozne sa kobiety i roznie reaguja, rozni sa mezczyzni i roznie reaguje.
Napisze cos od siebie, ja nie cierpie, kiedy mezczyzni robia z kobiet dzi.ki, bo mialy wiecej partnerow niz jednego, i tak jak dzis przeczytalam w jakims watku, facet pisal, ze czemu polki z czarnymi/kolorowymi itp., ale jesli facet z jakas azjatka czy inna kolorowa, czy skacze z kwiatka na kwiatek, czy ma w uj kobiet, to jest to ok.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
38 2026-06-02 11:00:27 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-06-02 11:04:05)
Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Bo kobiety są wychowywane w prawach. Mężczyźni - obowiązkach.
Kobiety najczęściej poza opinią nie mają kompletnie niczego. Za facetami stoją efekty ich pracy.
jesli facet z jakas azjatka czy inna kolorowa, czy skacze z kwiatka na kwiatek, czy ma w uj kobiet, to jest to ok.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Zamek, który da się otworzyć każdym kluczem jest nic nie wartym badziewiem.
Klucz, który otwiera wiele drzwi będzie zawsze ceniony.
Kobiety są strażniczkami seksu i ogniska domowego. Jeśli zatem facet ma wiele kobiet to oznacza, że ma wiele wartościowych cech, które są zauważane i doceniane przez wiele kobiet. Kobieta, która miała wielu facetów jest traktowana jako babka o wielu wadach. Bo nie dość, że daje dupy każdemu (jest łatwa), to jeszcze nie ma żadnych cech, które byłyby na tyle wartościowe, aby zatrzymać taką kobietę na dłużej.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Co jest zasługą samych kobiet - matek wychowujących swoich synów i deprecjonujących rolę ojca w rodzinie i przedstawiających klasyczne, męskie cechy jako coś złego i toksycznego.
w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Ciekawe. Do jakich czasów to porównanie?
Legat napisał/a:Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?Bo kobiety są wychowywane w prawach. Mężczyźni - obowiązkach.
Kobiety najczęściej poza opinią nie mają kompletnie niczego. Za facetami stoją efekty ich pracy.
Gosiawie napisał/a:jesli facet z jakas azjatka czy inna kolorowa, czy skacze z kwiatka na kwiatek, czy ma w uj kobiet, to jest to ok.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Zamek, który da się otworzyć każdym kluczem jest nic nie wartym badziewiem.
Klucz, który otwiera wiele drzwi będzie zawsze ceniony.
Kobiety są strażniczkami seksu i ogniska domowego. Jeśli zatem facet ma wiele kobiet to oznacza, że ma wiele wartościowych cech, które są zauważane i doceniane przez wiele kobiet. Kobieta, która miała wielu facetów jest traktowana jako babka o wielu wadach. Bo nie dość, że daje dupy każdemu (jest łatwa), to jeszcze nie ma żadnych cech, które byłyby na tyle wartościowe, aby zatrzymać taką kobietę na dłużej.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Co jest zasługą samych kobiet - matek wychowujących swoich synów i deprecjonujących rolę ojca w rodzinie i przedstawiające klasyczne, męskie cechy jako coś złego i toksycznego.
i znow to samo porownanie, tylko teraz klucz i zamek, jakiez to krolewskie ![]()
nigdy nie bedzie sprawiedliwosci w tej kwestii...
41 2026-06-02 11:25:06 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-06-02 11:25:26)
nigdy nie bedzie sprawiedliwosci w tej kwestii...
Skutki budowania wizerunku kobiety jako strażniczki seksu i ogniska domowego. Jak dajesz każdemu na lewo i prawo i nie widać na horyzoncie nikogo, kto by taką chciał na dłużej to jaką wartość ma taka kobieta w kontekście kandydatki na związek?
Moim zdaniem postrzeganie rozwiązłości wśród kobiet to kwestia ojcostwa przede wszystkim. Przykładowo w świecie wiewiórek, samce zapładniając partnerki wystrzeliwują czopa tak by zablokować innego samca. Co ciekawe niektóre samice wiewiórek rozdrapują te czopy chwilę po kopulacji zmniejszając szanse na ojcostwo partnerowi. Co mogą zrobić mężczyźni by być pewni swojego ojcostwa ? Kwestia zaufania do kobuety, moralności, obyczajów i pewnie również poczucia tego co się dzieje w alkowie. Jeżeli Pani chodzi na boki to genetyka przychodzi na ratunek i pewne kwestie można wyjaśnić wówczas bezdyskusyjnie. Antropolodzy wskazują, że inna moralność seksualna jest wśród społecznościach gdzie kwestia ojcostwa kluczowa nie jest - tam paniom pozwala się na więcej.
Gosiawie napisał/a:nigdy nie bedzie sprawiedliwosci w tej kwestii...
Skutki budowania wizerunku kobiety jako strażniczki seksu i ogniska domowego. Jak dajesz każdemu na lewo i prawo i nie widać na horyzoncie nikogo, kto by taką chciał na dłużej to jaką wartość ma taka kobieta w kontekście kandydatki na związek?
no wlasnie, a czemu by nie chcial, jesli sam robi to samo?
i nie kieruj tego bezposrednio do mnie, bo ja nie daje na lewo i prawo.
44 2026-06-02 13:50:40 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-06-02 14:01:39)
Legat napisał/a:Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.Ja ci powiem tak, przyjacielu
Rozne sa kobiety i roznie reaguja, rozni sa mezczyzni i roznie reaguje.Napisze cos od siebie, ja nie cierpie, kiedy mezczyzni robia z kobiet dzi.ki, bo mialy wiecej partnerow niz jednego, i tak jak dzis przeczytalam w jakims watku, facet pisal, ze czemu polki z czarnymi/kolorowymi itp., ale jesli facet z jakas azjatka czy inna kolorowa, czy skacze z kwiatka na kwiatek, czy ma w uj kobiet, to jest to ok.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Nawet zabawne. Pierwsze zdanie (odczytuje je jako "nie generalizujmy" i uważam ok) a ostatnie zdanie to generalizqcja nt. dzisiejszych facetow ![]()
Przepraszam - chlopczykow
no wlasnie, a czemu by nie chcial, jesli sam robi to samo?
Bo nie robi tego samego. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy aktywnym zdobywaniem, a biernym pozwalaniem zdobycia się to nigdy nie zrozumiesz przyczyn dlaczego tak jest.
Gosiawie napisał/a:no wlasnie, a czemu by nie chcial, jesli sam robi to samo?
Bo nie robi tego samego.
No i zobaczcie jakie są różnice w kwestii wymogów.
mężczyżni boją sie swojej męskości, albo nie mają wzorców, może też podziało się coś z ich instynktem, że pierwsze co im przychodzi na myśl na hasło kobieta, to intelektualne rozgrzebywanie tego co Ona mówi, zamiast stworzenia atmosfery by ta jedna wybrana kobieta poczuła się w towarzystwie tego mężczyzny pewnie i bezpiecznie.
No i zobaczcie jakie są różnice w kwestii wymogów.
Ela210 napisał/a:mężczyżni boją sie swojej męskości, albo nie mają wzorców, może też podziało się coś z ich instynktem, że pierwsze co im przychodzi na myśl na hasło kobieta, to intelektualne rozgrzebywanie tego co Ona mówi, zamiast stworzenia atmosfery by ta jedna wybrana kobieta poczuła się w towarzystwie tego mężczyzny pewnie i bezpiecznie.
A co taki facet dostaje? Przerobioną na każdy możliwy sposób dziewoję, której foty i nagrania na 95% latają po necie i z rozjebanymi emocjami, które taki facet ma obowiązek posklejać. Bo przecież jest facetem.
Gosiawie napisał/a:Legat napisał/a:Obserwuję od dłuższego czasu ciekawe zjawisko.
Wiele kobiet bardzo dba o to, by kobiety uważać za "fajne babki". Ja to nazywam, ze kobiety dbają o dobrą prasę.
O facetach można mówić źle i poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
A u kobiet często, to się spotyka z reakcją. Jeśli ktoś krytykuje kobiety, albo nawet żartuje, to od razu próbują kogoś takiego dyskredytować, łatkę przyszywać. A to, że jakaś kobieta musiała go skrzywdzić, a to incel itd.
Macie na to jakieś, nawet śmieszne i absurdalne wyjaśnienia?
Może to jakieś zaszłości, może ogólnie brak poczucia własnej wartości, jakieś tabu, o którym nie chce nikt mówić, bo właśnie o kobietach źle się nie mówi. Choć wiadomo, że za tzw. plecami i kobiety i mężczyźni ostro jadą na drugą płeć.Ja ci powiem tak, przyjacielu
Rozne sa kobiety i roznie reaguja, rozni sa mezczyzni i roznie reaguje.Napisze cos od siebie, ja nie cierpie, kiedy mezczyzni robia z kobiet dzi.ki, bo mialy wiecej partnerow niz jednego, i tak jak dzis przeczytalam w jakims watku, facet pisal, ze czemu polki z czarnymi/kolorowymi itp., ale jesli facet z jakas azjatka czy inna kolorowa, czy skacze z kwiatka na kwiatek, czy ma w uj kobiet, to jest to ok.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Nawet zabawne. Pierwsze zdanie (odczytuje je jako "nie generalizujmy" i uważam ok) a ostatnie zdanie to generalizqcja nt. dzisiejszych facetow
Przepraszam - chlopczykow
a no moglam napisac, ze wiekszosc jest dziecinna, przepraszam ![]()
Gosiawie napisał/a:no wlasnie, a czemu by nie chcial, jesli sam robi to samo?
Bo nie robi tego samego. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy aktywnym zdobywaniem, a biernym pozwalaniem zdobycia się to nigdy nie zrozumiesz przyczyn dlaczego tak jest.
Ty postrzegasz to inaczej, jak wiekszosc facetow, a jesli kobieta tez zdobywa albo ma pecha do mezczyzn i szuka tego wlasciwego?
tak czy owak wiekszosc mezczyzn ma wieksza liczbe zaliczonych kobiet, niz kobiety mezczyzn.
Nie dojdziemy w tej kwestii do porozumienia, ale odpowiedz mi jaka dla ciebie maxymalna liczba u kobiet jest ok?
50 2026-06-03 09:36:29 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-06-03 09:37:43)
Ty postrzegasz to inaczej, jak wiekszosc facetow, a jesli kobieta tez zdobywa albo ma pecha do mezczyzn i szuka tego wlasciwego?
To nie ma opinii puszczalskiej. Kilka takich znam.
tak czy owak wiekszosc mezczyzn ma wieksza liczbe zaliczonych kobiet, niz kobiety mezczyzn.
Nope.
odpowiedz mi jaka dla ciebie maxymalna liczba u kobiet jest ok?
Nie o samą liczbę chodzi, ale o okoliczności.
15 partnerów u babki w okolicy 40-45 roku życia, która ma na koncie 2-3 związki trwające do 1-2 lat to nie robi wrażenia, bo to wychodzi mniej niż jeden facet na rok. Ale jak taką samą ilość partnerów ma Aldonka co szuka kolejnego dzwonka w jedne wakacje pomiędzy ogólniakiem a studiami to jest to czerwona flaga.
Gosiawie napisał/a:Ty postrzegasz to inaczej, jak wiekszosc facetow, a jesli kobieta tez zdobywa albo ma pecha do mezczyzn i szuka tego wlasciwego?
To nie ma opinii puszczalskiej. Kilka takich znam.
tak czy owak wiekszosc mezczyzn ma wieksza liczbe zaliczonych kobiet, niz kobiety mezczyzn.
Nope.
odpowiedz mi jaka dla ciebie maxymalna liczba u kobiet jest ok?
Nie o samą liczbę chodzi, ale o okoliczności.
15 partnerów u babki w okolicy 40-45 roku życia, która ma na koncie 2-3 związki trwające do 1-2 lat to nie robi wrażenia, bo to wychodzi mniej niż jeden facet na rok. Ale jak taką samą ilość partnerów ma Aldonka co szuka kolejnego dzwonka w jedne wakacje pomiędzy ogólniakiem a studiami to jest to czerwona flaga.
a no widzisz, mi chodzilo o caloksztalt, wiec tu sie zgadzamy
52 2026-06-03 17:30:10 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-06-03 17:49:21)
Bert44 napisał/a:Gosiawie napisał/a:Ja ci powiem tak, przyjacielu
Rozne sa kobiety i roznie reaguja, rozni sa mezczyzni i roznie reaguje.Napisze cos od siebie, ja nie cierpie, kiedy mezczyzni robia z kobiet dzi.ki, bo mialy wiecej partnerow niz jednego, i tak jak dzis przeczytalam w jakims watku, facet pisal, ze czemu polki z czarnymi/kolorowymi itp., ale jesli facet z jakas azjatka czy inna kolorowa, czy skacze z kwiatka na kwiatek, czy ma w uj kobiet, to jest to ok.
I chyba tylko tego sie przyczepie, ewentualnie jeszcze, ze w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwych mezczyzn, tylko sami chlopcy, ktorzy nie potrafia rozmawiac, pokazywac uczuc swoich, byc po prostu mezczyzna, a nie chlopczykiem, sorry
Nawet zabawne. Pierwsze zdanie (odczytuje je jako "nie generalizujmy" i uważam ok) a ostatnie zdanie to generalizqcja nt. dzisiejszych facetow
Przepraszam - chlopczykow
a no moglam napisac, ze wiekszosc jest dziecinna, przepraszam
Spoko zostało Ci wybaczone ![]()
Chciałbym zauważyć ze bardzo dużo krytyki w stosunku do rozrywkowych babek pochodzi od innych babek
Chciałbym zauważyć ze bardzo dużo krytyki w stosunku do rozrywkowych babek pochodzi od innych babek
Zazdrość panie, zazdrość ![]()