Mrs.Happiness napisał/a:kogoś, kto pluje nam w twarz
Mrs.Happiness napisał/a:typowi, który otwarcie pluje na naszą ojczyznę 
Janusz Chytrus napisał/a:Być może wywołanie tego kryzysu w relacjach nie było jego głównym celem (myślę, że było)
Janusz Chytrus napisał/a:Tak jak pisałem, było to świadome działanie Zełeńskiego, wymierzone m.in w nas.
Może na początek powiedzmy sobie wyraźnie jedno. Zełeński popełnił ogromny błąd. Zełeński powinien brać pod uwagę to jak jego decyzja zostanie odebrana w Polsce. Zełeński powinien przeprosić i wykonać w naszą stronę jakiś gest aby zadość uczynić.
Otwarte twierdzenie jednak, że nazwanie tej jednostki w taki, a nie inny sposób było z pełną premedytacją celowym gestem wymierzonym w Polskę i napluciem nam w twarz to ABSURD.
Zełeński najprawdopodobniej uznał po prostu, że w tym momencie morale żołnierzy na froncie i ich osobista prośba (bo niektóre źródła mówią, że nadanie tej jednostce takiej a nie innej nazwy nastąpiło na prośbę żołnierzy w niej służących) jest ważniejsze niż ewentualna reakcja Polski. Tyle.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Przypominam fakty- to strona ukraińska propaguje tendencje nacjonalistyczne, honoruje bestialskich morderców dziesiątek tysięcy Polaków.
Tak samo trzeba sobie powiedzieć i pamiętać również o tym, że w chwili obecnej OUN, UPA i Bandera nie są dla Ukraińców symbolem antypolskim. Oni ich nie honorują dlatego, że bestialsko wymordowali dziesiątki tysięcy Polaków.
OUN, UPA i Bandera są dla Ukraińców w chwili obecnej przede wszystkim jednym z niewielu symboli oporu i walki przeciwko Sowietom i Rosjanom.
Dlatego w chwili obecnej w trakcie toczenia ciężkiej wojny obronnej dla Zełeńskiego i ukraińskich władz utrzymanie tego symbolu jest ważniejsze niż to co ten sam symbol oznacza dla nas Polaków.
Ale jednocześnie nie można powiedzieć, że jest to z premedytacją wymierzone w nas.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Twoja 'szersza' perspektywa to powielanie narracji ukraińskiej i tej z wojenki polsko-polskiej.
Nic odkrywczego. Zachowanie szkodliwe, nie mające nic wspólnego z szerszymi horyzontami, a bardziej z przywoływanym przez Ciebie zabetonowaniem.
No ale co jest właściwie w postawie Priscilii takiego niewłaściwego? Wydaje mi się, że aby sprawiedliwie rozsądzić jakikolwiek spór pomiędzy dwiema stronami trzeba poznać punkt widzenia obu tych stron, a nie poznać punkt widzenia tylko jednej strony, a punkt widzenia drugiej odrzucić i nie brać pod uwagę. Nie widzę tutaj nic szkodliwego. A zabetonowaniem to jest raczej perspektywa przeciwna.
Janusz Chytrus napisał/a:Priscilla napisał/a:No ba, wystarczy wspomnieć o akcji "Wisła", której skala jest co prawda nieporównywalna do Rzezi wołyńskiej, ale jest to jeden z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w powojennej historii Polski.
...
Decyzja o akcji "Wisła" była podjęta w Moskwie (równolegle do niej na Ukrainie przeprowadzono podobną akcję "Zachód") i wykonana przez polskich komunistów. Tak jak piszesz ani nie dotyczyła mordowania ludności, ani nie czcimy dziś jej inicjatorów, wręcz przeciwnie, uważamy ich za okupantów i odcinamy się od ich dziedzictwa. Nie widzę powodów by winić Polskę za te wydarzenia. Naród nie wybrał tych władz, zostały nam narzucone z zewnątrz, nie mieliśmy nic do gadania. Widziałem tę narrację w wielu wypowiedziach Ukraińców, próbujacych symetryzować te wydarzenia z Wołyniem - kulą w płot.
W zasadzie to nie trzeba wcale przywoływać akcji Wisła. Polska odpowiedź na samym Wołyniu nie odbiegała daleko od tego co zrobili wcześniej Banderowcy. Polacy zrobili w drugą stronę dokładnie to samo tylko na trochę mniejszą skalę.
Legat napisał/a:Jack Sparrow napisał/a:Czy odebranie orderu było słuszne? Nie. Było śmieszno-żałosne.
Dodatkowo osłabiło i ośmieszyło rangę tego orderu.
Sam fakt jakie osoby są nadal odznaczone tym orderem i nikt sobie nic z tego nie robi już sam w sobie jest śmieszno-żałosny i chyba wystarczająco osłabia jego rangę:
- Caryca Katarzyna II (władczyni Rosji i jedna z głównych autorek rozbiorowego demontażu Rzeczypospolitej),
- Aleksander Suworow (nazywany katem warszawskiej Pragi, jego wojska po szturmie dokonały masakry ludności cywilnej Warszawy),
- Benito Mussolini (faszystowski dyktator Włoch i kolega pewnego austriackiego malarza, chyba nikomu przedstawiać nie trzeba),
- Grigorij Potiomkin (faworyt Katarzyny II i jeden z ludzi odpowiedzialnych za polityczne podporządkowanie Rosji ziem Rzeczypospolitej),
- Nikołaj Repnin (rosyjski ambasador traktujący polskie państwo jak zarządzany z Petersburga protektorat, wymuszał rosyjskie gwarancje, inspirował konfederację radomską i doprowadził do porwania polskich senatorów, gdy przeszkadzali Rosji w ustawianiu polskiej polityki),
- Otto Magnus von Stackelberg (kolejny rosyjski ambasador i realny nadzorca Rzeczypospolitej po pierwszym rozbiorze),
- Jakob Sievers (wysłannik Katarzyny II do przeprowadzenia drugiego rozbioru),
- Iwan Paskiewicz (rosyjski feldmarszałek tłumiący powstanie listopadowe po którego klęsce został namiestnikiem Królestwa Polskiego, a jego rządy kojarzą się z represjami, rusyfikacją i nocą paskiewiczowską),
- Mikołaj I Romanow (car Rosji i król Polski z nadania kongresowego porządku po klęsce Napoleona, za jego panowania po powstaniu listopadowym ograniczano polską autonomię, karano uczestników walk i przyspieszano podporządkowanie Królestwa Polskiego),
- Miklós Horthy (autorytarny przywódca Węgier, jego państwo było związane z faszystowskimi Włochami i III Rzeszą, a jego polityka prowadziła Węgry w stronę autorytaryzmu, represji i sojuszu z austriackim malarzem),
- Philippe Pétain (bohater Verdun, a później przywódca kolaboracyjnego Vichy - państwa współpracującego z hitlerowskimi Niemcami, a jego nazwisko do dziś jest symbolem zdrady republiki i kolaboracji),
- Galeazzo Ciano (zięć Mussoliniego i minister spraw zagranicznych faszystowskich Włoch, był jednym z najważniejszych ludzi reżimu, który związał Włochy z hitlerowskimi Niemcami i współtworzył politykę faszystowskiej Europy),
- Miguel Primo de Rivera (hiszpański generał i dyktator po zamachu stanu z 1923 roku, rządził bez demokratycznego mandatu, zawiesił normalne życie konstytucyjne i stworzył model autorytarnej władzy, który później stał się jednym z etapów hiszpańskiej drogi do kolejnych dramatów),
- Gerhard Schröder (były kanclerz Niemiec, od lat kojarzony z Nord Streamem, Gazpromem, Rosnieftem i politycznym parasolem nad rosyjskimi interesami energetycznymi, po agresji Rosji na Ukrainę stał się w Niemczech symbolem kompromitującej bliskości z Putinem i rosyjskim biznesem, a jego państwowe przywileje zostały ograniczone właśnie przez oburzenie tymi związkami),
- Miloš Zeman (odznaczony przez polskie państwo w czasach III RP, przez lata promował bliższe relacje z Rosją i Chinami, w Czechach wywoływał protesty swoją prorosyjską postawą, a po sprawie rosyjskiej odpowiedzialności za wybuchy we Vrběticach oskarżano go o osłabianie czeskiego stanowiska wobec Moskwy).
Czyli co? Prawdziwi zbrodniarze, ludzie, którzy własnoręcznie mordowali Polaków albo dosłownie przyczyniali się do upadku Polski są okej i wszystko cacy, ale jeden Zełeński - prezydent kraju, który zatrzymuje Rosję własną krwią i bądź co bądź realnie zwiększa bezpieczeństwo Polski, ma być skazą na honorze tego orderu? Wolne żarty.
Tamiraa napisał/a:Wynikła nowa sytuacja z Zelenskim na Białorusi. Czy rozpocznie się wojna z Białorusią?
Nieee. Widać bardzo wyraźnie, że Łukaszenka jest bardzo ostrożny względem Ukrainy.
Widać, że stara się balansować tak żeby pozwolić Rosjanom tyle ile musi żeby się nie narazić, ale tak żeby nie zaangażować w bezpośredni konflikt białoruskiego wojska. Mówił też publicznie, że on wojny z Ukraińcami nie chce. Zresztą sprzęt do naprowadzania dronów o który poszło też został wyłączony po groźbie Zełeńskiego.
Socjallibertarianin napisał/a:setki miliardów dolarów dał Rosji za walkę z Niemcami to dzięki temu typowi Sowieci przetrwali a my mieliśmy PRL
A co, wolałbyś zamiast PRLu mieć niemiecki Lebensraum (bo nawet na państwo marionetkowe nie moglibyśmy liczyć), a w pewnym momencie być może nawet wygazowany cały polski naród?
Roosevelt łyknął bezczelny tekst Stalina że nie dojechali a Polonią polska gardził obiecał im demokratyczne wybory Polskę w granicach dawnych + nowe takie cuda i tak dostał 4 kadencję
Raczej Roosevelt nie miał za bardzo wpływu na politykę Zachodu po wojnie bo jakby to powiedzieć... tak trochę... już nie żył...
Iran był wtedy kolonią USA.
Iran kolonią USA w czasie II WŚ?