Shinigami napisał/a:Mariusz 1984 napisał/a:Nie jest to powód do dumy. Ale do ujmy? Dlaczego?
Czy ty na prawdę o to pytasz? Czy to tylko sarkazm?
Mariusz 1984 napisał/a:Sam kiedyś poznałem na tinder dziewczyne , po tygodniu pisania zaprosiła mnie do siebie do domu na randkę:p Od momentu wejścia do domu wypiliśmy ćwiartkę na start a po 20 minutach już ja grzmocilem oparta o blat kuchenny.
Wiesz jak to brzmi? Powiedzieć, że to patologia to prawie nic nie powiedzieć. Jeszcze chyba nigdy nie słyszałem o tak skrajnej głupocie żeby po tygodniu znajomości i to jeszcze internetowej zaprosić tak na prawdę obcego typa do siebie do domu, na wejście pić wódę i za przeproszeniem od razu "dać dupy". Ja nie chciałbym nawet palcem tknąć tego czegoś bo kobietą to ciężko nazwać, a te laski z klubu zaliczające po 3 kolesi w jedną noc to ten sam sort jeśli nie jeszcze gorszy. Nawet najtańsza prostytutka przy nich to dama. Zero szacunku do samej siebie, niewyobrażalna głupota i totalnie prymitywne myślenie za pomocą nie mózgu, a tego co na dole. A ty godząc się na to, uznając za dobre czy normalne i co najgorsze wykorzystując jej głupotę niestety jesteś niewiele lepszy, oczywiście jeśli to wszystko prawda, a nie tylko wymyślona historia.
Zero szacunku do samej siebie bo?
Bo miała ochotę na seks i postanowiła ten seks uprawiać? No straszna patologiajak ona śmiała, powonna przecież udawać, że seks to tylko z mężem, pod kołdrą i po ciemku, no nie? Inaczej to gorzej niż prostytutka.
Miał być sarkazm, wyszedł wpis, po którym można tylko powiedzieć że straciłaś okazję by tego posta NIE UMIEŚCIĆ. Mogłaś wrzucić coś w stylu że przyganiał kocioł garnkowi i miałabyś rację; tutaj bronisz kobiety w sytuacji wręcz nie do obrony (bo jeśli sytuacja wyglądała dokładnie tak jak opisał Mariusz1984, to jest to NIE DO WYBRONIENIA ). Jeśli chciałaś dowalić (sądząc po opiniach jakie tu mają i jakimi sami się podzielili lub jak dali się poznać) k...wiarzowi i prawikowi, to wybrałaś sposób którym sama się pogrążyłaś.