netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

529 odpowiedzi44 379 wyświetleńzałożony przez szeptem, 23.08.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 530 ]

456

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Olinka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Mężczyźni wolą młodsze.

Do seksu być może, ale czy do życia?

Nie zapominajmy także, że dobry (!) seks to nie tylko "dobre" ciało, to coś znacznie więcej. Jeśli ktoś mi powie, że doświadczenie, samoświadomość, pełna samoakceptacja, otwartość na siebie nawzajem i na nowości, a ta zwykle przychodzi z czasem, umiejętność czerpania z seksu nieskrępowanej radości, o emocjonalnej bliskości nie wspominając - nie są tutaj wartością, której mężczyźni pożądają, a której bardzo młodym kobietom często jednak brakuje (to nie jest złośliwość, takie są realia), to wyraźnie żyjemy w dwóch różnych światach.


Nic dodać i nic ująć.

Co do seksu.
To jaki miałem seks z 40 latka a jaki z 20 latką,to nie było co porównywać.
Naprawdę świetnie to Olinka opisałaś.
Dodatkowo moje nauczycielki/mentorki wprost mi mówiły,i powtarzało sie to u wszystkich kobiet, że nauczą mnie jak nie dać sie zwodzić kobiecie, że dzięki nim żadna kobieta nie będzie mogła mną manipulować seksem.
I tak sie stało.

457

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

30 to max.atrakcyjności. bo w atrakcyjność, naturalnie i podświadomie wpisuje się możliwość do rodzenia.

40/45 ? Błagam. Różne są fetysze.
Oczywiście nie przekreślam, jednak tylko pod tytułem "śledzik na raz".

458

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

O jeszcze piszecie, jakie wnioski?

459 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-12 22:09:25)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Behemoth666 napisał/a:

30 to max.atrakcyjności. bo w atrakcyjność, naturalnie i podświadomie wpisuje się możliwość do rodzenia.

40/45 ? Błagam. Różne są fetysze.
Oczywiście nie przekreślam, jednak tylko pod tytułem "śledzik na raz".

Młody Bóg ze świeżymi czterema paczkami na liczniku właśnie powiedział, co wiedział big_smile

460

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.

To po zawodach, opada mi wszystko co może opadać. sad

ale z drugiej strony nie ma się już czym stresować, tzn  że strace atrakcyjność, bo w tym roku ją straciłam smile
Mogę więc odetchnąć pełną piersią. smile

461

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.

To po zawodach, opada mi wszystko co może opadać. sad

ale z drugiej strony nie ma się już czym stresować, tzn  że strace atrakcyjność, bo w tym roku ją straciłam smile
Mogę więc odetchnąć pełną piersią. smile

Moja mama jest po 50tce i wygląda teraz milion razy lepiej niż 10 lat temu wink
Dalej obstawiam, że jakby panom z forum pokazać kilka kobiet w różnym wieku, to by nie odróżnili 25 od 30 tak jak i wyżej. 20latkę się jeszcze odróżni, ale potem? Marne szanse.

Ostatnio mi na insta wyskakują porównania gwiazd i sama widzę, że większość ludzi po prostu wygląda lepiej po 40tce. I mężczyźni i kobiety.

462

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.

To po zawodach, opada mi wszystko co może opadać. sad

ale z drugiej strony nie ma się już czym stresować, tzn  że strace atrakcyjność, bo w tym roku ją straciłam smile
Mogę więc odetchnąć pełną piersią. smile

Tego nie napisałem smile Jesteś blondyndką czy brunetką? wink

463

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Grasse napisał/a:
rossanka napisał/a:
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.

To po zawodach, opada mi wszystko co może opadać. sad

ale z drugiej strony nie ma się już czym stresować, tzn  że strace atrakcyjność, bo w tym roku ją straciłam smile
Mogę więc odetchnąć pełną piersią. smile

Tego nie napisałem smile Jesteś blondyndką czy brunetką? wink

A co za różnica i tak już jestem stara sad

Ale teraz mogę juz robić co chcę a to plus tej sytuacji big_smile

464

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.

To po zawodach, opada mi wszystko co może opadać. sad

ale z drugiej strony nie ma się już czym stresować, tzn  że strace atrakcyjność, bo w tym roku ją straciłam smile
Mogę więc odetchnąć pełną piersią. smile

Moja mama jest po 50tce i wygląda teraz milion razy lepiej niż 10 lat temu wink
Dalej obstawiam, że jakby panom z forum pokazać kilka kobiet w różnym wieku, to by nie odróżnili 25 od 30 tak jak i wyżej. 20latkę się jeszcze odróżni, ale potem? Marne szanse.

Ostatnio mi na insta wyskakują porównania gwiazd i sama widzę, że większość ludzi po prostu wygląda lepiej po 40tce. I mężczyźni i kobiety.

To już zalezy od genów i czy ktoś o siebie dba. Oraz, czy nie stosuje używek, papierosy, alkohol, a już narkotyki na końcu - do pewnego momentu człowiek sie trzyma, a potem to już lecci z górki.

465 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-13 00:32:24)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Cóż  za cudowny wątek, ja się właśnie dowiedziałam, że właściwie od 20 lat nie muszę się już martwić o antykoncepcję smile
Teraz to hulaj dusza, czyli ciało wink bez ograniczeń.
Jakoś o to, czy ktoś mnie będzie chciał się nie martwię:)
W przeciwieństwie do Panów tutaj.
Szeptuch, właśnie rozwiązała się zagadka, skąd Ty te wszystkie studentki do niezobowiazującego seksu brałeś,  a to były dojrzałe kobiety, a takie nie oczekują związku ze studentem, wbrew temu  co tu sobie wyobrażają niektórzy tu piszący.
Właśnie taki układ może się udać  na krótką metę, bo nikt niczego nie oczekuje nawzajem,  z wyjątkiem miłych chwil.
Natomiast w drugą stronę  to już słabo, bo młoda kobieta zawsze czegoś oczekuje od starszego Pana: albo wsparcia finansowego albo opieki.
Rzadko jest to układ bez żadnych zobowiązań,  a czasami kończy się ciążą  i tatusiowaniem dziecku w wieku wnuków.

466

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

a ja myślę że Panowie któzy mają takie bzika na punkcie wieku i chcą 'dowalić' tym 'starym' kobietom bo mają swoje kompleksy a poza tym okazuje się że te młode niekoniecznie ich chcą. dzisiaj do mnie taki Pan napisał. mam ustawione na jednym z portalu by mój profil pokazywał się tylko facetom 33-40. Pan miał 35 wpisane, po zdjęciu wyglądał dużo starzej, a wiadomość brzmiała jak śmiem blokować Panów 40+ skoro mam dziecko i koty big_smile big_smile i że mój target to Panowie 50+ big_smile big_smile

rozbawił mnie tak, że nawet chciałam mu coś odpisać, ale jednak poszłam w bloka. ach biedni Ci Panowie 40+, nawet 35letnia stara panna z dzieckiem ich nie chce big_smile

swoją drogą, "blokadę" ustawiłam sobie bo faktycznie dostałam mnóstwo wiadomości od chłopaczków 25-27 lat - znacznie więcej niż od panów 40+. także chyba coś jest w tym co mówi Szeptuch. i zgadzam się też z Loką że gdyby zdjęcia zobaczyli to naprawdę często ciężko odróżnić kobietę 27letnią od 35 letniej.

467

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.


40 to może jeszcze tak ale 45 lat?
Przecież to jest dosłownie rzut beretem do 50tki i chcesz mi powiedzieć, że kobieta, która już jedną nogą wchodzi w kolejne dziesięciolecie jest bardziej atrakcyjna niż 25 letnia petarda, studentka w krótkiej spódniczce?

Chyba wajcha w głowie Ci się przekręciła lol

468

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.


40 to może jeszcze tak ale 45 lat?
Przecież to jest dosłownie rzut beretem do 50tki i chcesz mi powiedzieć, że kobieta, która już jedną nogą wchodzi w kolejne dziesięciolecie jest bardziej atrakcyjna niż 25 letnia petarda, studentka w krótkiej spódniczce?

Chyba wajcha w głowie Ci się przekręciła lol

Ale 45latki nie urządza 28latek - w czym Ty masz problem? big_smile

469

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

No ale co mnie to interesuje?

Ja tylko stwierdziłem fakt.

470 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-13 00:56:58)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No ale co mnie to interesuje?

Ja tylko stwierdziłem fakt.

Ale co ten fakt obchodzi przeciętną 45 latką?

To Ty cały czas deliberujesz nad ich atrakcyjnością big_smile Zachodzę w głowę - dlaczego?

471

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Jest poruszany temat atrakcyjności to się w nim ludzie wypowiadają, co w tym złego?

472 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-13 00:59:08)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jest poruszany temat atrakcyjności to się w nim ludzie wypowiadają, co w tym złego?

To, że to co dla Ciebie jest atrakcyjne nie musi być atrakcyjne dla kogoś innego, oraz to co jest atrakcyjne dla kogoś innego nie musi być atrakcyjne dla Ciebie. Może takie Panie podobają się Panom 60+ i wszyscy są zadowoleni. Co do tego 28-latkkowi?

473 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-13 01:23:04)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Ciekawy link na temat:
https://www.google.com/amp/s/kobieta.on … /qsx85.amp

Na przestrzeni 30 - 60 lat wygląd fizyczny bardziej zależy od zdrowia, zadbania, stylizacji i osobowości niż z od wieku.

Poszukam jeszcze podobnej wycieczki w czasie dla Panów smile
https://buzzed.com.pl/zobacz-jak-celebr … 0-zdjec/7/

474

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Szeptuch napisał/a:

Nic dodać i nic ująć.

Co do seksu.
To jaki miałem seks z 40 latka a jaki z 20 latką,to nie było co porównywać.
Naprawdę świetnie to Olinka opisałaś.
Dodatkowo moje nauczycielki/mentorki wprost mi mówiły,i powtarzało sie to u wszystkich kobiet, że nauczą mnie jak nie dać sie zwodzić kobiecie, że dzięki nim żadna kobieta nie będzie mogła mną manipulować seksem.
I tak sie stało.

Napisałam, co napisałam, bazując na latach obserwacji, ale też na własnym doświadczeniu. Jedno i drugie zupełnie przeczy temu, że dobry seks to tylko z bardzo młodą kobietą, bo często bywa dokładnie odwrotnie.
Z drugiej strony zauważmy, że najbardziej krzyczą teoretycy cool. Zresztą w temacie związków i wynikających z nich wartości też zwykle mają najwięcej do powiedzenia.

Bo na dobrą sprawę skąd to przekonanie u niektórych panów, że wszyscy mężczyźni wolą młodsze kobiety, jeśli niemal każdy z nas ma swoim w otoczeniu jakieś przykłady naprawdę dobrych związków z różnicą wieku. Oczywiście mowa o tych, kiedy to kobieta metrykalnie jest starsza.
Jeden szuka wyłącznie młodego ciała, inny przede wszystkim partnerki do życia, która wniesie je na wyższy poziom. Kwestia indywidualna, wynikająca z własnych oczekiwań i preferencji.

Na marginesie dodam, że ogromnie bawi mnie to deprecjonowanie wartości kobiet 40+, że niby "taka to tylko na raz", że niby jak pójdzie do klubu, to wygląda to żenująco, zwłaszcza jeśli z powrotem "trafia na rynek", że to, że tamto. To ja odbijając piłeczkę pozwolę tylko sobie wspomnieć o słynnym męskim kryzysie wieku średniego, kiedy to panowie rozpaczliwie gonią młodość, nierzadko na granicy śmieszności, a bywa, że ją przekraczając, usiłując sobie samym i całemu otoczeniu udowodnić, że jeszcze mogą. Tutaj to dopiero potrafi odbić palma, której my, kobiety, boimy się jak ognia big_smile.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No ale co mnie to interesuje?

Ja tylko stwierdziłem fakt.

A to przypadkiem nie Ty oznajmiłeś, że Cię tu już nie będzie?
Obiecanki cacanki?

475

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Grasse napisał/a:

Powtarzam po raz kolejny, 20-25 lat to przedział, który dopiero zaczyna wchodzić w etap atrakcyjności dla mężczyzny. 40-45 lat to etap, w którym kobieta osiąga szczyt atrakcyjności i potem zaczyna to opadać.


40 to może jeszcze tak ale 45 lat?
Przecież to jest dosłownie rzut beretem do 50tki i chcesz mi powiedzieć, że kobieta, która już jedną nogą wchodzi w  lol

Juz myślałam, że napiszesz "jedną nogą w grobie" :0

476

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No ale co mnie to interesuje?

Ja tylko stwierdziłem fakt.

A to przypadkiem nie Ty oznajmiłeś, że Cię tu już nie będzie?
Obiecanki cacanki?

Olinko, nie odpuszcza chłopak tak łatwo, jedynie nieudolnie się kryguje big_smile

477

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
KoralinaJones napisał/a:

Olinko, nie odpuszcza chłopak tak łatwo, jedynie nieudolnie się kryguje big_smile

Twierdził przecież, że skoro go tu nie chcemy, to sobie idzie. Coś się zmieniło? big_smile

--------

Wiem, to nie było miłe, ale kiedy usiłowałam dyskutować merytorycznie, zwracając przy tym uwagę na niestosowne komentarze, to albo zderzałam się z manipulacją, w tym z udawaniem, że Rumunski nie wie o co chodzi, albo musiałam udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Na koniec pojawił się foch, który moim zdaniem był reakcją na brak argumentów.

I jeśli tak to ma wyglądać, to rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby wykazał się konsekwencją i wątek opuścił. Komentarze, które tak uparcie tutaj uskutecznia, naprawdę niczego nie wnoszą, a już na pewno nie pomagają w rozwiązaniu problemu Autorki.

478

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Ela: studentki też były, na samym początku.
Ale jak potem  jak zasmakowałem seksu z już doświadczoną kobietą, to jakoś zawsze już były drugim wyborem. Ale fakt, masz rację te kobiety nigdy nie traktowały mnie poważnie, byłem zabawką,ale taką zabawką o którą się dba. I naprawdę dbano o mnie.
Anna: Jeżeli można wiedzieć, dlaczego odrzucasz panów 27 lat? Wiadomo, trochę chłopczyków się w tym wieku znajdzie, ale myślę że większość już stoi w miarę pewnie w dorosłości.
Olinko: Zaznaczam że piszę tylko o moich doświadczeniach, i to 16 lat temu, nie wiem czy coś się zmieniło. Ale w tedy nikt z panów mi nie mówił że wyglądamy żenująco gdy zjawiliśmy się na na jakimś studenckim wydarzeniu, bo ja 20 a ona 40. I nigdy nie słyszałem jakiś głupich uwag od facetów. Wręcz przeciwnie raczej wszyscy mi zazdrościli, choćby z tak przyziemnego powodu jak to że moje panie potrafiły się ubrać i umalować, nie wyglądając przy tym jak dziffki, co nagminnie się zdarzało panią 20, potrafiły się zachować w towarzystwie, piły z umiarem, potrafiły tańczyć, no i przede wszystkim płaciły za siebie, za mnie zresztą też  smile.
Ale największy problem z tym miały właśnie inne kobiety. Tekst że " przyprowadziłem mamusie " to z ust kobiet była norma.

479 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-11-13 10:10:40)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Dubel

480 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-13 11:22:08)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Olinka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Olinko, nie odpuszcza chłopak tak łatwo, jedynie nieudolnie się kryguje big_smile

Twierdził przecież, że skoro go tu nie chcemy, to sobie idzie. Coś się zmieniło? big_smile

--------

Wiem, to nie było miłe, ale kiedy usiłowałam dyskutować merytorycznie, zwracając przy tym uwagę na niestosowne komentarze, to albo zderzałam się z manipulacją, w tym z udawaniem, że Rumunski nie wie o co chodzi, albo musiałam udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Na koniec pojawił się foch, który moim zdaniem był reakcją na brak argumentów.

I jeśli tak to ma wyglądać, to rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby wykazał się konsekwencją i wątek opuścił. Komentarze, które tak uparcie tutaj uskutecznia, naprawdę niczego nie wnoszą, a już na pewno nie pomagają w rozwiązaniu problemu Autorki.

Olinko, Ty niezmiennie wykazujesz cierpliwość, takt i pobłażanie do takich sytuacji. smile Myślę, że @Rumunski doskonale wie po co zawitał do tego wątku wink Mnie to przypomina sytuację, w której zalogowałabym się na forum dla seniorów i tam udowadniała użytkownikom jak bardzo są "starzy" w porównaniu ze mną, co najmniej 20 lat młodszą (wow!), jakie ich życie jest beznadziejne i pozbawione sensu w związku z tym, komentowała jak w tym wieku rozpaczliwie nędznie wygląda ciało człowieka itp.
Jedyne, co nie przychodzi mi do głowy, to powód, dla którego miałabym to robić wink

481 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-11-13 11:31:23)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
KoralinaJones napisał/a:
Olinka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Olinko, nie odpuszcza chłopak tak łatwo, jedynie nieudolnie się kryguje big_smile

Twierdził przecież, że skoro go tu nie chcemy, to sobie idzie. Coś się zmieniło? big_smile

--------

Wiem, to nie było miłe, ale kiedy usiłowałam dyskutować merytorycznie, zwracając przy tym uwagę na niestosowne komentarze, to albo zderzałam się z manipulacją, w tym z udawaniem, że Rumunski nie wie o co chodzi, albo musiałam udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Na koniec pojawił się foch, który moim zdaniem był reakcją na brak argumentów.

I jeśli tak to ma wyglądać, to rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby wykazał się konsekwencją i wątek opuścił. Komentarze, które tak uparcie tutaj uskutecznia, naprawdę niczego nie wnoszą, a już na pewno nie pomagają w rozwiązaniu problemu Autorki.

Olinko, Ty niezmiennie wykazujesz cierpliwość, takt i pobłażanie do takich sytuacji. smile Myślę, że @Rumunski doskonale wie po co zawitał do tego wątku wink Mnie to przypomina sytuację, w której zalogowałabym się na forum dla seniorów i tam udowadniała użytkownikom jak bardzo są "starzy" w porównaniu ze mną, co najmniej 20 lat młodszą (wow!), jakie ich życie jest beznadziejne i pozbawione sensu w związku z tym, komentowała jak w tym wieku rozpaczliwie nędznie wygląda ciało człowieka itp.
Jedyne, co nie przychodzi mi do głowy, to powód, dla którego miałabym to robić wink

Słabą masz wyobraźnię, ja powody mogę wymyślać:
1. Chęć dokopania innym ludziom, żeby poprawić sobie samemu humor
2. Chęć pokazania innym, że są gorsi
3. Potrzeba pokazania samemu sobie, że jest się lepszym, bo jest się młodszym
4. Brak umiejętności normalnej dyskusji na inne tematy, więc ograniczanie się do takich podjazdów
5. Lęk przed starością
6. Problemy psychiczne
7. Rekompensowanie sobie braku kontaktu z rówieśnikami
8. Chęć wyrażenia swoich fantazji
9. Potrzeba bycia widocznym gdzieś, nawet jeżeli w negatywnym świetle
10. Jakieś ogólne nieszczęście życiowe wywołujące zgorzknienie
11. Smutek na myśl o tym, że człowiek się starzeje, a marnuje sobie życie

Dalej już mi się nie chce.

482

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:

Słabą masz wyobraźnię, ja powody mogę wymyślać:
1. Chęć dokopania innym ludziom, żeby poprawić sobie samemu humor
2. Chęć pokazania innym, że są gorsi
3. Potrzeba pokazania samemu sobie, że jest się lepszym, bo jest się młodszym
4. Brak umiejętności normalnej dyskusji na inne tematy, więc ograniczanie się do takoch podjazdów
5. Lęk przed starością
6. Problemy psychiczne
7. Rekompensowanie sobie braku kontaktu z rówieśnikami
8. Chęć wyrażenia swoich fantazji
9. Potrzeba bycia widocznym gdzieś, nawet jeżeli w negatywnym świetle

Dalej już mi się nie chce.

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.

483

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Tamiraa napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Słabą masz wyobraźnię, ja powody mogę wymyślać:
1. Chęć dokopania innym ludziom, żeby poprawić sobie samemu humor
2. Chęć pokazania innym, że są gorsi
3. Potrzeba pokazania samemu sobie, że jest się lepszym, bo jest się młodszym
4. Brak umiejętności normalnej dyskusji na inne tematy, więc ograniczanie się do takoch podjazdów
5. Lęk przed starością
6. Problemy psychiczne
7. Rekompensowanie sobie braku kontaktu z rówieśnikami
8. Chęć wyrażenia swoich fantazji
9. Potrzeba bycia widocznym gdzieś, nawet jeżeli w negatywnym świetle

Dalej już mi się nie chce.

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.

No bo on dokopuje, a Wy złe nie chowacie się w dziurach tylko mu piszecie wprost, że macie go gdzieś i w efekcie on sam siebie musi dalej przekonywać.

To nie jedyny temat, w ktorym schemat się powtarza.

484

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Słabą masz wyobraźnię, ja powody mogę wymyślać:
1. Chęć dokopania innym ludziom, żeby poprawić sobie samemu humor
2. Chęć pokazania innym, że są gorsi
3. Potrzeba pokazania samemu sobie, że jest się lepszym, bo jest się młodszym
4. Brak umiejętności normalnej dyskusji na inne tematy, więc ograniczanie się do takoch podjazdów
5. Lęk przed starością
6. Problemy psychiczne
7. Rekompensowanie sobie braku kontaktu z rówieśnikami
8. Chęć wyrażenia swoich fantazji
9. Potrzeba bycia widocznym gdzieś, nawet jeżeli w negatywnym świetle

Dalej już mi się nie chce.

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.

No bo on dokopuje, a Wy złe nie chowacie się w dziurach tylko mu piszecie wprost, że macie go gdzieś i w efekcie on sam siebie musi dalej przekonywać.

To nie jedyny temat, w ktorym schemat się powtarza.

Czyli próby zapędzania kobiet po 40-ce w kozi róg? Sensu to nie ma, bo każdy wie, że czas jest nieuchronny dla każdego.

485

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Tamiraa napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.

No bo on dokopuje, a Wy złe nie chowacie się w dziurach tylko mu piszecie wprost, że macie go gdzieś i w efekcie on sam siebie musi dalej przekonywać.

To nie jedyny temat, w ktorym schemat się powtarza.

Czyli próby zapędzania kobiet po 40-ce w kozi róg? Sensu to nie ma, bo każdy wie, że czas jest nieuchronny dla każdego.

A po 60 tce będziemy się z tego śmiać i mówić: ale bym dała by miec znowu 40 lat, 20 lat temu jaka ja byłam młoda.
Dla mojej Śp babci natomiast 60 latka to była młoda kobieta. 70latka z resztą też.
A już dla 12 letniego syna mojego kuzyna człowiek koło 30ki to był już stary.

486

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Tamiraa napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.

No bo on dokopuje, a Wy złe nie chowacie się w dziurach tylko mu piszecie wprost, że macie go gdzieś i w efekcie on sam siebie musi dalej przekonywać.

To nie jedyny temat, w ktorym schemat się powtarza.

Czyli próby zapędzania kobiet po 40-ce w kozi róg? Sensu to nie ma, bo każdy wie, że czas jest nieuchronny dla każdego.

Tak mi to wygląda.
Ja jestem dopiero po 30tce, ale tak szczerze to w życiu bym się nie cofnęła te 10 lat.

Jeżeli czegokolwiek żałuję to tylko późnego macierzyństwa, z całą resztą jest mi o wiele lepiej teraz.

487

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No bo on dokopuje, a Wy złe nie chowacie się w dziurach tylko mu piszecie wprost, że macie go gdzieś i w efekcie on sam siebie musi dalej przekonywać.

To nie jedyny temat, w ktorym schemat się powtarza.

Czyli próby zapędzania kobiet po 40-ce w kozi róg? Sensu to nie ma, bo każdy wie, że czas jest nieuchronny dla każdego.

Tak mi to wygląda.

Albo własna frustracja (mniejsza już o przyczyny) znajduje w ten sposób ujście, albo zwykłe trollowanie.

488

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No bo on dokopuje, a Wy złe nie chowacie się w dziurach tylko mu piszecie wprost, że macie go gdzieś i w efekcie on sam siebie musi dalej przekonywać.

To nie jedyny temat, w ktorym schemat się powtarza.

Czyli próby zapędzania kobiet po 40-ce w kozi róg? Sensu to nie ma, bo każdy wie, że czas jest nieuchronny dla każdego.

Tak mi to wygląda.
Ja jestem dopiero po 30tce, ale tak szczerze to w życiu bym się nie cofnęła te 10 lat.

Jeżeli czegokolwiek żałuję to tylko późnego macierzyństwa, z całą resztą jest mi o wiele lepiej teraz.

Przecież Ty nie mas zpóźnego macierzyństwa takowe jest dopiero koło 40ki.

489

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Czyli próby zapędzania kobiet po 40-ce w kozi róg? Sensu to nie ma, bo każdy wie, że czas jest nieuchronny dla każdego.

Tak mi to wygląda.
Ja jestem dopiero po 30tce, ale tak szczerze to w życiu bym się nie cofnęła te 10 lat.

Jeżeli czegokolwiek żałuję to tylko późnego macierzyństwa, z całą resztą jest mi o wiele lepiej teraz.

Przecież Ty nie mas zpóźnego macierzyństwa takowe jest dopiero koło 40ki.

Wszystko zależy od punktu widzenia, a ja sobie postanowiłam, że później niż 35 lat nie rodzę big_smile z tej perspektywy to już późne smile

490 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-13 14:37:27)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Ile z tych cech jest spełnione w tym przypadku? I nie tylko w tym wink

1. bezgraniczne podporządkowanie się jakiejś idei i bronienie jej do końca (często wbrew rzeczywistości)
2. prosta do zauważenia sztuczna nieznajomość podstaw tematu danego forum
3. częste zadawanie tych samych pytań, na które odpowiedź została już udzielona
4. brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom i opiniom
5. chętne używanie argumentów ad personam – atakujących osoby lub ich cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z tematem dyskusji, a często przy użyciu słów wytrychów, w niektórych przypadkach troll posuwa się do wyzwisk i gróźb
6. skrajny stosunek do netykiety (wybrane zasady) lub ortografii – albo atakowanie wszystkich za najdrobniejsze literówki (tzw. grammar nazi), albo demonstracyjne łamanie zasad
7. skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób – jest to bardzo charakterystyczna cecha trolli, która prowadzi prędzej czy później do ich wyobcowania
8. osoby pierwotnie sympatyzujące z trollem lub odnoszące się doń neutralnie, zrażają się do niego, z powodu takich zachowań przejawianych wobec nich
9.  częste nazywanie innych dyskutantów trollami internetowymi
10.  wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby, przedstawianie siebie jako ofiary (np. moderatorom, współdyskutantom), także w sytuacjach niezwiązanych z danym forum
11. konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji społecznej bądź doświadczeń życiowych
12. próby utrudniania innym wypowiedzi w dyskusji poprzez środki techniczne dostępne w danym forum
13. za każdym razem rozpoczynanie wypowiedzi od tego samego zwrotu – powitania, często obraźliwego, prowokacyjnego
14. regularne ogłaszanie swojego definitywnego odejścia z forum lub grupy dyskusyjnej i za każdym razem, po jakimś czasie, powracanie

491

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Tak mi to wygląda.
Ja jestem dopiero po 30tce, ale tak szczerze to w życiu bym się nie cofnęła te 10 lat.

Jeżeli czegokolwiek żałuję to tylko późnego macierzyństwa, z całą resztą jest mi o wiele lepiej teraz.

Przecież Ty nie mas zpóźnego macierzyństwa takowe jest dopiero koło 40ki.

Wszystko zależy od punktu widzenia, a ja sobie postanowiłam, że później niż 35 lat nie rodzę big_smile z tej perspektywy to już późne smile

wiesz co, szczerze, to zakładałam sobie, że urodze dwójke dzieci po studiach, ale przed 30ką. Macierzyństwo po 30stce , jako nastolatka, uważałam za późne, ldzi po 30 stce uznawałam za starych, a przynajmniej w średnim wieku.
Potem skończyłam uczelnie, w czasie studiów nie miałam chłopaka, stukneło mi 25 lat. I do 30 też byłam, sama więc plany o dzieciach, choć założyłam sobie że do 30 będę już miała męża i 2kę dzieci, plany poszły w siną dal.
Potem, skończyłam 30 lat, nie powiem, przeżywałam to, że będzie już trójka z przodu, ze już będę"stara", co było głupie, z perspektywy widz,e ze 30 t omłoda dziewczyna nadal jest.
Skończyłam więc 30 lat i wizja posiadania dzieci niebezpiecznie sie oddaliła. Zaczełam wtedy mysleć, że możliwe, że nie będe jednak miala tych dzieci.
Całkiem niespodziewanie jednak spotkałam exa , jakoś poszło , na początku jak to bywa wszystko pięknie, tak jak powinno być, nabrałam wtedy jakiejś pewności, ze to jest własciwa osoba i z nim chciałabym mieć dzieci. Lekarze mówlili, że nie jest za późno, byłam chwilę po 30stce i że teraz to jest bardzo dobry wiek na macierzyństwo, że nie za późnio. Jednak związek się skończyl a ja miałam teraz 35 lat. Zaczeło się robić niewesoł (jesli mówimy o ciąży), ale nadal nie niemożliwei, jest pełno ciąż w tym wieku, mam na myśli lata 35-40, chodzi mi o to, ze nie miałam partnera. Chodziłam wtedy na psychoterapie i pamiętam jak mówiła, że boję się, ze już nie zdąże założyć rodziny. Od terapeutki, teraeuty, rodziny, znajomych słyszałam, ze przesadzam, i ze do 40 wszystko może się jeszcze zmienić. Jakoś średnio już w to wierzyłam, ale gdzieś na dnie miałam nadzieję, że mozż jednak, czemu nie, przecież takie rzeczy się zdarzają
Teraz, 10 lat później jest to ju z nie możliwe, a piszę to w nawiązaniu do planów. Plany swoje a życie swoje. Zaplanowałam inaczej a inaczej wyszło.

Szczerzem to trochę się dziwie bo jakkolwiek studia to chciałam mieć, bo est wtedy większe pole do manewru na rynku pracy, tak o jakiejś karierze nie my ślałam. chciałam miec męża, 2 dzieci, psa, chomika, w niedziele robić schabowe, hodowac kwiaty w ogródku a latem jechać na kemping nad jezioro.
To mam całkiem odwrotnie, jedynie co, to pelargonie moge sobie na balkonie posadzić.

Czy sama bym się cofeło o 20 lat - chętnie, bo wiele rzeczy zrobiłabym inaczej, ale to już nie o tym wątek.

492

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież Ty nie mas zpóźnego macierzyństwa takowe jest dopiero koło 40ki.

Wszystko zależy od punktu widzenia, a ja sobie postanowiłam, że później niż 35 lat nie rodzę big_smile z tej perspektywy to już późne smile

wiesz co, szczerze, to zakładałam sobie, że urodze dwójke dzieci po studiach, ale przed 30ką. Macierzyństwo po 30stce , jako nastolatka, uważałam za późne, ldzi po 30 stce uznawałam za starych, a przynajmniej w średnim wieku.
Potem skończyłam uczelnie, w czasie studiów nie miałam chłopaka, stukneło mi 25 lat. I do 30 też byłam, sama więc plany o dzieciach, choć założyłam sobie że do 30 będę już miała męża i 2kę dzieci, plany poszły w siną dal.
Potem, skończyłam 30 lat, nie powiem, przeżywałam to, że będzie już trójka z przodu, ze już będę"stara", co było głupie, z perspektywy widz,e ze 30 t omłoda dziewczyna nadal jest.
Skończyłam więc 30 lat i wizja posiadania dzieci niebezpiecznie sie oddaliła. Zaczełam wtedy mysleć, że możliwe, że nie będe jednak miala tych dzieci.
Całkiem niespodziewanie jednak spotkałam exa , jakoś poszło , na początku jak to bywa wszystko pięknie, tak jak powinno być, nabrałam wtedy jakiejś pewności, ze to jest własciwa osoba i z nim chciałabym mieć dzieci. Lekarze mówlili, że nie jest za późno, byłam chwilę po 30stce i że teraz to jest bardzo dobry wiek na macierzyństwo, że nie za późnio. Jednak związek się skończyl a ja miałam teraz 35 lat. Zaczeło się robić niewesoł (jesli mówimy o ciąży), ale nadal nie niemożliwei, jest pełno ciąż w tym wieku, mam na myśli lata 35-40, chodzi mi o to, ze nie miałam partnera. Chodziłam wtedy na psychoterapie i pamiętam jak mówiła, że boję się, ze już nie zdąże założyć rodziny. Od terapeutki, teraeuty, rodziny, znajomych słyszałam, ze przesadzam, i ze do 40 wszystko może się jeszcze zmienić. Jakoś średnio już w to wierzyłam, ale gdzieś na dnie miałam nadzieję, że mozż jednak, czemu nie, przecież takie rzeczy się zdarzają
Teraz, 10 lat później jest to ju z nie możliwe, a piszę to w nawiązaniu do planów. Plany swoje a życie swoje. Zaplanowałam inaczej a inaczej wyszło.

Szczerzem to trochę się dziwie bo jakkolwiek studia to chciałam mieć, bo est wtedy większe pole do manewru na rynku pracy, tak o jakiejś karierze nie my ślałam. chciałam miec męża, 2 dzieci, psa, chomika, w niedziele robić schabowe, hodowac kwiaty w ogródku a latem jechać na kemping nad jezioro.
To mam całkiem odwrotnie, jedynie co, to pelargonie moge sobie na balkonie posadzić.

Czy sama bym się cofeło o 20 lat - chętnie, bo wiele rzeczy zrobiłabym inaczej, ale to już nie o tym wątek.

No tak, tylko piszemy o różnych sytuacjach big_smile
Bo wiadomix, że ja te 5 lat temu bym raczej nie rodziła, ledwie się wtedy z mężem znaliśmy.
Ale mimo to chodzi mi po głowie to, czy miałabym wtedy mniej problemów z donoszeniem ciąży.
Pierwszemy poród miałam jeszcze przed 30tką, teraz też zmieszczę się przed 31 big_smile
Ale no zobaczymy, co się wydarzy. Nie wiem czy będziemy próbować z kolejnym dzieckiem, ale jeżeli tak, to też żeby się zmieścić przed tą 35tką.

Ja po 30tce mam o wiele większy luz w sobie samej.
Czytałam temat z samotności o tym, jak to kobieta niezadbana, bo ma szmacianą torebkę, byle co na sobie, makijażu nie ma i o zgrozo, brwi niewyregulowane big_smile no wypisz wymaluj ja.
Wyrobiłam w sobie taki luz, że nie mam potrzeby się malować przed wyjściem.
Tak samo jak w jakimś innym temacie pytałaś czy jest ktoś, kto nosi obcasy 12h big_smile no ja nosiłam. Na studia jak chodziłam to całą zimę leciały botki na obcasie, a teraz przeglądam strony gdzie znajdę buty typu emu big_smile mam sandałki na koturnie i od 6 lst założyłam je raz.
Ale może to specyfika spędzania 90% czasu w domu, praca zdalna bardzo rozleniwia i nawet na ten jeden dzień pobytu w biurze nie chciało mi się jakoś bardzo stroić. Teraz to nawet na kontrole do gina śmigam w dresie albo w legginsach, gdzie ja będę się wciskać w dżinsy big_smile

493

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Mówimy o planowaniu. Że Ty sobie zaplanowałaś , że wyjdziesz za mąż przed 30 i urodzisz w odpowiednim wieku. Ja też ale moje plany nie wypaliły.
Nawet będąc z ex nie mogłam zachodzić w ciążę, bo brałam wtedy zbyt silne leki p/depresyjne, trwało to parę lat i jak już z nich zeszłam znacznie (z dawek) to związek się skończył.
Wtedy, było nierozsądnie zachodzić w ciążę, a potem to już byłam sama.
Dlatego teraz nie planuje i żyje tym, co jest.

494

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:

Mówimy o planowaniu. Że Ty sobie zaplanowałaś , że wyjdziesz za mąż przed 30 i urodzisz w odpowiednim wieku. Ja też ale moje plany nie wypaliły.
Nawet będąc z ex nie mogłam zachodzić w ciążę, bo brałam wtedy zbyt silne leki p/depresyjne, trwało to parę lat i jak już z nich zeszłam znacznie (z dawek) to związek się skończył.
Wtedy, było nierozsądnie zachodzić w ciążę, a potem to już byłam sama.
Dlatego teraz nie planuje i żyje tym, co jest.

No tak, ale u mnie plany są realizowane, więc mamy trochę inne sytuacje. No i to dla mnie nie jest plan, tylko zdrowy rozsądek (mój, żeby się nie obraziły teraz wszystkie kobiety, które rodziły później big_smile )

495

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Mówimy o planowaniu. Że Ty sobie zaplanowałaś , że wyjdziesz za mąż przed 30 i urodzisz w odpowiednim wieku. Ja też ale moje plany nie wypaliły.
Nawet będąc z ex nie mogłam zachodzić w ciążę, bo brałam wtedy zbyt silne leki p/depresyjne, trwało to parę lat i jak już z nich zeszłam znacznie (z dawek) to związek się skończył.
Wtedy, było nierozsądnie zachodzić w ciążę, a potem to już byłam sama.
Dlatego teraz nie planuje i żyje tym, co jest.

No tak, ale u mnie plany są realizowane, więc mamy trochę inne sytuacje. No i to dla mnie nie jest plan, tylko zdrowy rozsądek (mój, żeby się nie obraziły teraz wszystkie kobiety, które rodziły później big_smile )

Kiedys byłam w Twojej sytuacji, miałam 20prę lat i wymyśliłam sobie, że kiedyś będę miała męża i dzieci. I te dzieci też miałybyć przed 30ką, wstyd mi, ale wtedy te 25 lat temu, gdu miałam 20 lat, 30latki, które rodziły pierwszy raz uważałam za stare i myslałam , sobie ,no nie Rossanka, Ty do tego nie dopuscisz, dzieci to na pewno będziesz miała do 30ki, po później to za późno.

496

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
R_ita2 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Kiedys byłam w Twojej sytuacji, miałam 20prę lat i wymyśliłam sobie, że kiedyś będę miała męża i dzieci. I te dzieci też miałybyć przed 30ką, wstyd mi, ale wtedy te 25 lat temu, gdu miałam 20 lat, 30latki, które rodziły pierwszy raz uważałam za stare i myslałam , sobie ,no nie Rossanka, Ty do tego nie dopuscisz, dzieci to na pewno będziesz miała do 30ki, po później to za późno.

Los ma to do siebie Rossanko, że lubi z nas kpić i i tak ma względem nas swoje plany. Ja np. zawsze chciałam i planowałam być sama z wielu względów i dobrze mi się tak żyło, a dziś... jest jak jest. I szczerze, nie zamieniłabym tego na nic innego, w sensie męża i dziecka, to najlepsze co mnie spotkało. Przykro mi, że nie udało się zrealizować własnych planów. Ja się cieszę, że moje się nie zrealizowały i mam co mam.


O tym mówię, że czędto los płata figle. Co do posiadania rodziny , związku to jestem bardzo niezdowolona z punktu, w którym sie znalazłam, tak jakbym żyła nie swoim życiem. Powinnam już dawno z kimś być. Bycie samej źle na mnie działa, widze to po latach. Ten kot to się serio zbliża wielkimi krokami. Dziwaczeję coraz bardziej.
Ogóknie to wszystko prawie miało być inaczej.
Jest jak jest jedynie na polach zainteresowań, zawosowym, umiejętnosci, bo robie te rzeczy, które chciałab robić i odkrywam ciągle nowe, aż się sama sobie dziwie.

497 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-11-13 20:00:22)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Zacznijmy od tego że rzadko kiedy
Kobieta 40+ (mądra, dojrzała mentalnie, życiowa)
będzie zainteresowana, niedojrzałym mentalnie, dziecinnym chłopcem…
a i opinia dziecinnego,
niedojrzałego mentalnie   
dwudziesto - paro latka,
z małym doświadczeniem życiowym
będzie po niej spływała…

Taka kobieta zazwyczaj preferuje mężczyzn na swoim poziomie 
dojrzałości mentalnej,
mężczyznę który już zna trochę życia,
niż taki dwudziesto paro latek…

A oni nadal nie rozumieją…

498 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-11-13 20:15:18)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Olinka napisał/a:

Bo na dobrą sprawę skąd to przekonanie u niektórych panów,
że wszyscy mężczyźni wolą młodsze kobiety, jeśli niemal każdy z nas ma swoim w otoczeniu jakieś przykłady naprawdę dobrych związków z różnicą wieku.

Oczywiście mowa o tych, kiedy to kobieta metrykalnie jest starsza.
Jeden szuka wyłącznie młodego ciała,

inny przede wszystkim partnerki do życia, która wniesie je na wyższy poziom.
Kwestia indywidualna, wynikająca z własnych oczekiwań i preferencji.

Olinka napisał/a:


Ty wszystkich mężczyzn oceniasz swoją miarą,
a przecież jesteście bardzo różni,
macie różne oczekiwania od związku,
a tym samym w stosunku do kobiet.

Nie każdy mężczyzna wybrałby 28-latkę tylko dla jej młodszego ciała,
bo raz,
że kobieta 40+ fizycznie nadal może być bardzo atrakcyjna
(żeby nie było - nie piszę o sobie, uogólniam),
a dwa - znam ogromne grono mężczyzn,
dla których bardziej liczą się inne wartości,

w tym podobny poziom dojrzałości,
sposób bycia,
zasady, którymi się w życiu kieruje
i mogłabym tak długo.

Tak się składa, że obracam się w takim towarzystwie, w którym jest mnóstwo mężczyzn - w różnym wieku,
o różnym statusie związkowym, społecznym,
jesteśmy na siebie otwarci i naprawdę wiem, o czym piszę.
To że dla Ciebie świat skupia się na fizyczności
naprawdę nie znaczy,
że tak samo widzi to całość męskiej populacji.

Niestety ich ograniczony umysł,
brak większego doświadczenia - brak znajomosci życia,
nie pozwala im tego pojąć…

499

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Dotyk, Ty wiesz, że to trolle? Bundy i ekipa? Nie ma sensu dyskutować, serio. Oni się nie zmienią, choćbyś nie wiem co napisała wink

500

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:

Dotyk, Ty wiesz, że to trolle? Bundy i ekipa? Nie ma sensu dyskutować, serio. Oni się nie zmienią, choćbyś nie wiem co napisała wink

Takich to chyba powinni zamykać wink

501

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

No i jest pomysł na dobry biznes: Szampon o zapachu "20-tki". wink Rumuński by był testerem.

502

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Misinx napisał/a:

No i jest pomysł na dobry biznes: Szampon o zapachu "20-tki". wink Rumuński by był testerem.

No, krem o zapachu młodej skóry to chyba raczej furory by nie zrobił tongue

503

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

To już bylo: film Pachnidlo i książka,  warte i przeczytania i oglądnięcia.

504

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Też czytałam.A mówią, że mężczyźni są wzrokowcami, a kobiety raczej zwracają uwagę na zapachy.

505

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Tamiraa napisał/a:

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.


Co jest w tym dziwnego, że podoba mi się zapach młodych kobiecych włosów albo ogólnie zapach młodych kobiet?
Przecież to jest normalna reakcja biologiczna.

Słyszała o czymś takim jak feromony?


Misinx napisał/a:

No i jest pomysł na dobry biznes: Szampon o zapachu "20-tki". wink Rumuński by był testerem.


Haha dobre lol O kurde chciałbym coś takiego zobaczyć w sklepie big_smile

506

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jakby była to tylko chęć dokopania, to  tylko raz, a tu czerpanie satysfakcji jest wyraźne, ja kojarzę z fetyszem, bo nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o młodych włosach, zapachu młodych kobiet. Albo się autor czegoś naczytał i naoglądał albo kłania się terapia.


Co jest w tym dziwnego, że podoba mi się zapach młodych kobiecych włosów albo ogólnie zapach młodych kobiet?
Przecież to jest normalna reakcja biologiczna.

Słyszała o czymś takim jak feromony?


Jak ktoś poszukuje młodych kobiet, to powinien znaleźć się na forum dla młodych, a nie udzielać się w takim temacie jak ten smile
  Opowiadanie o feromonach i te sprawy:)

507

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Tamiraa napisał/a:

Jak ktoś poszukuje młodych kobiet, to powinien znaleźć się na forum dla młodych, a nie udzielać się w takim temacie jak ten smile
  Opowiadanie o feromonach i te sprawy:)

Przecież to "tylko" wyrażanie przez Rumunskiego opinii. A że brakuje mu wyczucia, ogłady i taktu, a przy tym wyraża je nawet nie będąc pytanym, kto by o to dbał?

508 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-11-15 19:34:19)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Olinka napisał/a:

Przecież to "tylko" wyrażanie przez Rumunskiego opinii.

Może tylko taką ma możliwość? Tu przypomniałam sobie cytat z filmu pt. "Zapach kobiety": "(Kobiety)… Gdy przestajemy na nie patrzeć umieramy." I tego mogę życzyć Rumunskiemu, żeby na nie także patrzył.

509

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Ela210 napisał/a:

To już bylo: film Pachnidlo i książka,  warte i przeczytania i oglądnięcia.

Dokładnie, bardzo fajny film i niestety na faktach…

Bohater główny „Pachnidła” przypomina
mi bardzo swoimi dziwactwami Rumunskiego Żołnierza wink

510 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-11-20 02:02:03)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:

wiesz co, szczerze, to zakładałam sobie,
że urodze dwójke dzieci po studiach,
ale przed 30ką.
Macierzyństwo po 30stce , jako nastolatka, uważałam za późne, ldzi po 30 stce uznawałam za starych, a przynajmniej w średnim wieku.

Potem skończyłam uczelnie, w czasie studiów nie miałam chłopaka, stukneło mi 25 lat. I do 30 też byłam, sama więc plany o dzieciach, choć założyłam sobie że do 30 będę już miała męża i 2kę dzieci, plany poszły w siną dal.


Potem, skończyłam 30 lat, nie powiem, przeżywałam to, że będzie już trójka z przodu, ze już będę"stara",

co było głupie,
z perspektywy widz,e ze 30 t omłoda dziewczyna nadal jest.

Skończyłam więc 30 lat i wizja posiadania dzieci niebezpiecznie sie oddaliła.

Zaczełam wtedy mysleć, że możliwe,
że nie będe jednak miala tych dzieci.

Całkiem niespodziewanie jednak spotkałam exa , jakoś poszło , na początku jak to bywa wszystko pięknie, tak jak powinno być, nabrałam wtedy jakiejś pewności, ze to jest własciwa osoba i z nim chciałabym mieć dzieci. Lekarze mówlili, że nie jest za późno, byłam chwilę po 30stce i że teraz to jest bardzo dobry wiek na macierzyństwo, że nie za późnio.
Jednak związek się skończyl

a ja miałam teraz 35 lat.
Zaczeło się robić niewesoł (jesli mówimy o ciąży), ale nadal nie niemożliwei, jest pełno ciąż w tym wieku, mam na myśli lata 35-40, chodzi mi o to, ze nie miałam partnera.
Chodziłam wtedy na psychoterapie i pamiętam jak mówiła, że boję się, ze już nie zdąże założyć rodziny. Od terapeutki, teraeuty, rodziny, znajomych słyszałam, ze przesadzam, i ze do 40 wszystko może się jeszcze zmienić. Jakoś średnio już w to wierzyłam, ale gdzieś na dnie miałam nadzieję, że mozż jednak, czemu nie, przecież takie rzeczy się zdarzają
Teraz, 10 lat później jest to ju z nie możliwe, a piszę to w nawiązaniu do planów. Plany swoje a życie swoje. Zaplanowałam inaczej a inaczej wyszło.

Szczerzem to trochę się dziwie bo jakkolwiek studia to chciałam mieć, bo est wtedy większe pole do manewru na rynku pracy, tak o jakiejś karierze nie my ślałam. chciałam miec męża, 2 dzieci, psa, chomika, w niedziele robić schabowe, hodowac kwiaty w ogródku a latem jechać na kemping nad jezioro.
To mam całkiem odwrotnie, jedynie co, to pelargonie moge sobie na balkonie posadzić.

Czy sama bym się cofeło o 20 lat - chętnie, bo wiele rzeczy zrobiłabym inaczej, ale to już nie o tym wątek.

Bardzo smutne to o czym piszesz, kobieta która planowała, bardzo chciała mieć dzieci, założyć rodzinę,
ale jej życiowo potoczyło się inaczej
musi w głębi duszy bardzo cierpieć - nosić ten ból… i niekoniecznie musi go pokazywać…
bo i tak wiele osób nie rozumie.

Są też takie panie które nie chcą dzieci, albo
nie chcą być w związku, ale to już inny temat.

Rossanko, ale możesz poznać jeszcze kogoś, najlepiej również pana bez zobowiązań
wobec innej rodziny,
nie obciążonego alimentami „sprawami - problemami rodzinnymi”
i wspólnie możecie stworzyć waszą nową wspólną rodzinę, adoptować dziecko,
dać temu  dziecku dużo miłości, ciepła - które tak bardzo pragnęło się podarować swojemu dziecku…
i je wspólnie wychowywać.

511

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Rossanka może sobie wziąć samotnego tatusia, ale ma wymagania ...

512

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Farmer napisał/a:

Rossanka może sobie wziąć samotnego tatusia, ale ma wymagania ...

Każdy ma tam jakieś wymagania…
Nie tylko Rossanka.

Skoro Rossanka nie ma dzieci,
jest bez alimentów, bez byłych mężów
i „spraw rodzinnych”
to lepiej jakby znalazła również faceta takiego jak ona,
bo po co jej jakiś tatuś,
jak można być z kimś bez zobowiązań,
bez spraw z ex, bez alimentów itd.

Świetnie ujęła to jedna pani z naszego forum.

„Ja osobiście odradzam - faceta z dzieckiem

Byłam kiedyś z rozwodnikiem z dziećmi,
a teraz jestem z rówieśnikiem bezdzietnym (który jest moim mężem), więc mam porównanie.


Z dzieciatym rozwodnikiem musisz godzić się na to, że on wciąż widuje się ze swoją ex,

na to że wciąż część (i to niemała) Waszych zarobków idzie na tamtą rodzinę,

że ZAWSZE inne osoby będą ważniejsze
niż Ty,
w wakacje musisz liczyć się np.
z tym że dołączą do Was jego dzieci.


Nawet gdy będzie wiodło się Wam finansowo bardzo źle,
to będziecie musieli płacić alimenty.


Chociaż będziesz płakać, krzyczeć i wypominać że nie masz na buty na zimę.

Istnieje też ryzyko,
że jego dzieci Cię nie polubią.
Albo polubią a potem wejdą w wiek dojrzewania i Cię znienawidzą
bo ubzdurają sobie że gdyby nie Ty,
ich rodzice wróciliby do siebie.

Ja do tego miałam problemy z szurniętą ex-żoną mojego faceta.

Ty natomiast będziesz miała problemy z rodziną.


Z wolnym, bezdzietnym facetem nagle tych wszystkich problemów nie ma
- widmo żadnej ex nie ciąży,
nie musi się z nią widywać;

wszystkie Wasze pieniądze idą na wspólny cel,

jesteś i zawsze będziesz na pierwszym miejscu,
a Wasze dzieci będą dla niego pierwsze i najważniejsze.


Nic Wam nie zepsuje planów w wakacje.
Dla mnie to po prostu niebo a ziemia.

Nie rozumiem po co na siłę sobie utrudniać życie,
które mamy tylko jedno. W imię czego?
Nie jesteś chyba aż tak strasznie jeszcze w nim zakochana, by tak się poświęcać, prawda?”

513

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Farmer napisał/a:

Rossanka może sobie wziąć samotnego tatusia, ale ma wymagania ...

Jak na razie to przytyłam, dziwne jak to się mogło stać, właśnie dziś to odkryłam big_smile
Szanse na rynku matrymonialnym -10.

Samotny tatuś? Póki co to żadnego nie znam.
ale pare samotnych matek tak.

514 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-20 23:49:24)

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

A jednak ludzie się rozstają.
To tylko nowa partnerka nie mająca takich doświadczeń może być zazdrosna o sporadyczne i z konieczności widywanie się z byłą.
Sama jestem byłą i ex nie budzi we mnie żadnych, ale to żadnych emocji i vice versa mam nadzieję.
Ludzie mają nowe życie, jego dzieci to część jego życia i o ile to nie maluszki porzucone przez matkę to bierzesz udział w ich życiu na tyle ile chcesz Ty i one.
Zakładanie że chcą by tatuś był z mamusią jest na wyrost.
Ten starszy Pan ma zwykle i tak więcej pieniędzy niż młody na dorobku bez dzieci, więc bajki o braku na buty między  bajki można włożyć, no chyba że akurat w momencie gdy nowa żona widzi że mąż wyciaga portfel dla dzieci, nagle wchodzi w skórę kolejnego dziecka, które natychmiast chce kozaczki za 1000 zł.
Jednym słowem strachy na Lachy i nie zabawa dla dziewczynek.
A jak się ma 45 lat to trzeba zaakceptować że można trafić na kogoś z dziećmi.
Co innego jeszcze wejście w buty matki, gdy tak się układa, a co innego starsze dzieci mające mamę.

515

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Ela210 napisał/a:

A jak się ma 45 lat to trzeba zaakceptować że można trafić na kogoś z dziećmi.

Nie trzeba nic akceptować wbrew sobie, bo partner się nie trafia tylko się go wybiera

516

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Ela210 napisał/a:

A jednak ludzie się rozstają.
To tylko nowa partnerka nie mająca takich doświadczeń może być zazdrosna o sporadyczne i z konieczności widywanie się z byłą.

Sama jestem byłą i ex nie budzi we mnie żadnych, ale to żadnych emocji i vice versa mam nadzieję.

Wiesz…to że  w Tobie Twój EX nie budzi emocji, to nie znaczy że każdy tak będzie miał.

A nie chciałabyś w głębi duszy żeby znów do Ciebie wrócił? Błagał o przebaczenie?

517

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Rossanka może sobie wziąć samotnego tatusia, ale ma wymagania ...

Jak na razie to przytyłam, dziwne jak to się mogło stać, właśnie dziś to odkryłam big_smile
Szanse na rynku matrymonialnym -10.

Samotny tatuś? Póki co to żadnego nie znam.
ale pare samotnych matek tak.

Oj tam, oj tam... Może poszło w cycki wink ? Moja ex jak jej się pojawiało więcej na wadze, to się zawsze pocieszała, że przynajmniej cycki ma ładniejsze big_smile

518

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Farmer napisał/a:

Rossanka może sobie wziąć samotnego tatusia, ale ma wymagania ...

Jak na razie to przytyłam, dziwne jak to się mogło stać, właśnie dziś to odkryłam big_smile
Szanse na rynku matrymonialnym -10.

Samotny tatuś? Póki co to żadnego nie znam.
ale pare samotnych matek tak.

Oj tam, oj tam... Może poszło w cycki wink ? Moja ex jak jej się pojawiało więcej na wadze, to się zawsze pocieszała, że przynajmniej cycki ma ładniejsze big_smile

3 dni na jedzeniu szpitalnym i u mnie na wadze -2.5 big_smile polecam

519

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
Lady Loka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak na razie to przytyłam, dziwne jak to się mogło stać, właśnie dziś to odkryłam big_smile
Szanse na rynku matrymonialnym -10.

Samotny tatuś? Póki co to żadnego nie znam.
ale pare samotnych matek tak.

Oj tam, oj tam... Może poszło w cycki wink ? Moja ex jak jej się pojawiało więcej na wadze, to się zawsze pocieszała, że przynajmniej cycki ma ładniejsze big_smile

3 dni na jedzeniu szpitalnym i u mnie na wadze -2.5 big_smile polecam

Jedzenie szpitalne jest gorsze niż więzienne big_smile

520

Odp: Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką
rossanka napisał/a:

Jak na razie to przytyłam, dziwne jak to się mogło stać, właśnie dziś to odkryłam big_smile
Szanse na rynku matrymonialnym -10.

Fajnie, jak jest za co złapać, a nie tylko skóra i kości.
Jeśli dobrze leży to +10 na rynku matrymonialnym smile

Posty [ 456 do 520 z 530 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kryzys wieku średniego samotnej kobiety przed 50-tką

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026