netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Red pill a psychologia ewolucyjna

14 odpowiedzi4 883 wyświetleniazałożony przez Psycholog Alicja, 14.08.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Red pill a psychologia ewolucyjna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Red pill a psychologia ewolucyjna

Lubię słuchać różnych podcastów na YT i ostatnio zainteresowałam się tematem red pillu - w mniej i bardziej kontrowersyjnych wersjach.

Red pill jest ideologią, która ma być męską odpowiedzią na feminizm. Z tego, co dotąd zaobserwowałam, przeglądając polski i angielskojęzyczny internet, "czerwona pigułka" składa się z elementów wybranych z psychologii ewolucyjnej, zwracania uwagi na prawa mężczyzn, porad dotyczących podrywania wypracowanych przez tzw. artystów podrywu ( pick up artists - PUA) oraz sporej dawki frustracji i mizoginii - w zmiennych proporcjach.

Ponieważ interesuje mnie psychologia ewolucyjna, postanowiłam napisać, co red pill rzeczywiście zaczerpnął z nauki, a co przekręca, pomija czy zakłamuje.
Myślę, że warto to wiedzieć. Niestety, nie mogę podlinkować tu tego tekstu, więc tylko wkleję kilka fragmentów. Jeśli kogoś zainteresuje, chętnie dopowiem.

Dla analizy relacji damsko – męskich kluczowe jest stwierdzenie, że strategie reprodukcyjne samic i samców różnią się z tego powodu, że każda z płci ponosi inny koszt urodzenia i wychowania potomstwa – to jest prawda i dotyczy bardzo wielu gatunków, nie tylko ludzi. Koszt wyprodukowania plemników i samego zapłodnienia jest bardzo mały w porównaniu z kosztem, jakim dla kobiety jest ciąża, poród a następnie wychowanie dziecka, które początkowo jest całkowicie od niej zależne. Dlatego kobiety, jeśli tylko mogą, są dużo bardziej wybredne od mężczyzn w doborze partnerów seksualnych i dużo bardziej zależy im na stabilnych, długotrwałych związkach, w których partner zapewni pomoc przy wychowywaniu dziecka, a dużo mniej są zainteresowane przygodnym seksem bez zobowiązań – statystycznie tak właśnie jest.

Kobiety inwestują więcej w wychowanie dziecka, w związku z czym poszukują takiego partnera, który ma zgromadzone zasoby bądź ma odpowiednie cechy, by w przyszłości takie zasoby posiąść. Z tego wynika hipergamia kobiet, czyli poszukiwanie przez kobietę do związku partnera o pozycji społecznej wyższej lub co najmniej podobnej do swojej. To red pill rzeczywiście zaczerpnął z psychologii ewolucyjnej. (...)
Jako ogólne prawidłowości znajduje to potwierdzenie w licznych badaniach, natomiast niewątpliwie nie odzwierciedla zróżnicowania preferencji między ludźmi oraz znaczącego wpływu kultury na to, co oceniane jest jako pożądane. Doświadczamy tego na co dzień, ta sama osoba będzie często inaczej oceniana przez różnych potencjalnych partnerów/ partnerki.

Hierarchia mężczyzn

W ideologii red pill najczęściej wymieniani są samce alfa i beta – ci pierwsi to mężczyźni dominujący, o dobrych genach i dysponujący zasobami, których kobiety pożądają, w zwiazku z tym też chętnie uprawiaja z nimi seks. Natomiast mężczyźni beta określani są jako frajerzy, którzy są na różne sposoby wykorzystywani przez kobiety. Natomiast samiec omega to osobnik o najniższym statusie w grupie, podobno w ogóle bez szans na wejście w relację seksualną z płcią przeciwną. Wspomina się też o mężczyznach sigma jako "niezależnych wilkach" - tyle, że to koncept powstały w manosferze, w psychologii ewolucyjnej na taki termin nie natrafiłam.

W tej hierarchii przedstawianej przez red pill mamy pomieszanie z poplątaniem, prawda miesza się z mitami. Łatwo też zauważyć, że nie jest to neutralny opis rzeczywistości, ale przebija przez to zupełnie nienaukowe ocenianie i pogarda.

2 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-08-14 11:52:05)

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Jesteś mężczyzną który zbiera informacje na potrzeby  innego forum?

A jaki to mezczyzna: bardzo przystojny, bogaty, pewny siebie, o bardzo dużych zarobkach, finansowo nq dużo sobie moze pozwolic i dlatego jest atrakcyjną partią dla wielu kobiet. Tylko, że te kobiety chcą tylko jego pieniędzy, statusu materialnego, wykorzystują go finansowo. slowem, gdyby był to ten sam mężczyzna z zarobkami 4tys miesięcznie, nawet by na niego nie spojrzały. Nie kochają go, są z nim dla korzyści jedynie materialnych.
Czy to jest samiec Alfa czy Beta?

3 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-08-14 12:16:54)

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Przypomniało mi to krytykę geopolityki, na czele z naszym głównym geopolitykiem Bartosiakiem. smile

Co do tematu wątku. No raczej naiwnością jest uważać, że ktoś kocha nas bezinteresownie, czystą nieskalaną miłością.
Autorka wątku pewnych rzeczy nie zrozumiała. Z resztą wielu czytających i chcących się rozwijać w tym temacie też. Podstawa sprawa pieniądze, pozycja społeczna itd, to tylko środki do osiągania celów. Niestety dla wielu to cel. Potem przychodzą i płaczą, że mają to i dalej nic.

4

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna
Legat napisał/a:

Przypomniało mi to krytykę geopolityki, na czele z naszym głównym geopolitykom Bartosiakiem. smile

Co do tematu wątku. No raczej naiwnością jest uważać, że ktoś kocha nas bezinteresownie, czystą nieskalaną miłością.
Autorka wątku pewnych rzeczy nie zrozumiała. Z resztą wielu czytających i chcących się rozwijać w tym temacie też. Podstawa sprawa pieniądze, pozycja społeczna itd, to tylko środki do osiągania celów. Niestety dla wielu to cel. Potem przychodzą i płaczą, że mają to i dalej nic.

To jasne. Człowieka tym kupisz ale miłości już nie. Chyba, że komuś nie zależy.
Dlatego czy ten bogaty Alfa to taki alfa? No nie sądzę. Chyba, że jest świadomy, że kobieta jest z nim przede wszystkim nie z uczucia  ale z korzyści finansowych.
Z resztą jest to widoczne u bardzo już bogatych-on stary, pomarszczony milioner, ona młoda i atrakcyjna. Układ wiązany, ona mu daje młodość i fizyczność a on jej zabezpieczenie finansowe. I znowu, czy on jest Alfa, czy Beta?

5

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Rossanka przecież to się ma nijak do zagadnienia. smile

6

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna
Legat napisał/a:

Rossanka przecież to się ma nijak do zagadnienia. smile

To o czym jest ten temat? Potworzyli jakieś red pille, brak pille i pua i człowiek potem nie wie, co autor miał na myśli.

7

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna
Psycholog Alicja napisał/a:

Lubię słuchać różnych podcastów na YT i ostatnio zainteresowałam się tematem red pillu - w mniej i bardziej kontrowersyjnych wersjach.

Red pill jest ideologią, która ma być męską odpowiedzią na feminizm. Z tego, co dotąd zaobserwowałam, przeglądając polski i angielskojęzyczny internet, "czerwona pigułka" składa się z elementów wybranych z psychologii ewolucyjnej, zwracania uwagi na prawa mężczyzn, porad dotyczących podrywania wypracowanych przez tzw. artystów podrywu ( pick up artists - PUA) oraz sporej dawki frustracji i mizoginii - w zmiennych proporcjach.

Ponieważ interesuje mnie psychologia ewolucyjna, postanowiłam napisać, co red pill rzeczywiście zaczerpnął z nauki, a co przekręca, pomija czy zakłamuje.
Myślę, że warto to wiedzieć. Niestety, nie mogę podlinkować tu tego tekstu, więc tylko wkleję kilka fragmentów. Jeśli kogoś zainteresuje, chętnie dopowiem.

Dla analizy relacji damsko – męskich kluczowe jest stwierdzenie, że strategie reprodukcyjne samic i samców różnią się z tego powodu, że każda z płci ponosi inny koszt urodzenia i wychowania potomstwa – to jest prawda i dotyczy bardzo wielu gatunków, nie tylko ludzi. Koszt wyprodukowania plemników i samego zapłodnienia jest bardzo mały w porównaniu z kosztem, jakim dla kobiety jest ciąża, poród a następnie wychowanie dziecka, które początkowo jest całkowicie od niej zależne. Dlatego kobiety, jeśli tylko mogą, są dużo bardziej wybredne od mężczyzn w doborze partnerów seksualnych i dużo bardziej zależy im na stabilnych, długotrwałych związkach, w których partner zapewni pomoc przy wychowywaniu dziecka, a dużo mniej są zainteresowane przygodnym seksem bez zobowiązań – statystycznie tak właśnie jest.

Kobiety inwestują więcej w wychowanie dziecka, w związku z czym poszukują takiego partnera, który ma zgromadzone zasoby bądź ma odpowiednie cechy, by w przyszłości takie zasoby posiąść. Z tego wynika hipergamia kobiet, czyli poszukiwanie przez kobietę do związku partnera o pozycji społecznej wyższej lub co najmniej podobnej do swojej. To red pill rzeczywiście zaczerpnął z psychologii ewolucyjnej. (...)
Jako ogólne prawidłowości znajduje to potwierdzenie w licznych badaniach, natomiast niewątpliwie nie odzwierciedla zróżnicowania preferencji między ludźmi oraz znaczącego wpływu kultury na to, co oceniane jest jako pożądane. Doświadczamy tego na co dzień, ta sama osoba będzie często inaczej oceniana przez różnych potencjalnych partnerów/ partnerki.

Hierarchia mężczyzn

W ideologii red pill najczęściej wymieniani są samce alfa i beta – ci pierwsi to mężczyźni dominujący, o dobrych genach i dysponujący zasobami, których kobiety pożądają, w zwiazku z tym też chętnie uprawiaja z nimi seks. Natomiast mężczyźni beta określani są jako frajerzy, którzy są na różne sposoby wykorzystywani przez kobiety. Natomiast samiec omega to osobnik o najniższym statusie w grupie, podobno w ogóle bez szans na wejście w relację seksualną z płcią przeciwną. Wspomina się też o mężczyznach sigma jako "niezależnych wilkach" - tyle, że to koncept powstały w manosferze, w psychologii ewolucyjnej na taki termin nie natrafiłam.

W tej hierarchii przedstawianej przez red pill mamy pomieszanie z poplątaniem, prawda miesza się z mitami. Łatwo też zauważyć, że nie jest to neutralny opis rzeczywistości, ale przebija przez to zupełnie nienaukowe ocenianie i pogarda.

Witam serdecznie. 

Tematyka  jest mi bliska,  w większością  się zgodzę. Nie tylko w kwestii psychologii,  ale również z medycznego  punktu  widzenia,  na wiele aspektów  nie mamy wpływu,  żądzą nami pewne mechanizmy  ewolucji.  Jednak,  chcę  dodać,  że takie kwestie jak status społeczny i finansowy jest oczywiście zaletą w oczach,  brzydko nazywając,  samic,  ale nie jest też czynnikiem decydującym prxy wyborze partnera.  Poza mechanizmami ewolucji,  mamy również  rozum,  gdzie zachodzi kalkulacja typu,  tego nie ma,  ale rekompensuje czym innym. 
To nie jest tak,  że kobiety to zaprogramowane  maszyny,  które poza kodem nie mają  nic więcej.  Temu stwierdzeniu zaprzeczam domyślajac się pewnych wniosków,  które  poszczególne jednostki mogą  błędnie  interpretować by potwierdzić swoje tezy, stąd też wolę to naprostowac aby nie czytać podobnych tematów na wykopie smile

8

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

A po co w ogóle pochylać się nad jakimś toksycznym bagienkiem (tą całą "manosferą", która w rzeczywistości z prawdziwymi mężczyznami nie ma nic wspólnego)? Co z tego, że oni tam się powołują na jakieś pojęcia z zakresu psychologii ewolucyjnej, skoro to wszystko wykorzystują w sposób wybiórczy, wypaczony i odklejony od kontekstu? To tylko ich w nieuzasadniony sposób nobilituje, jak jakichś płaskoziemców, którzy do swoich chorych wywodów powplatają kilka naukowych pojęć i myślą, że są poważni. Takim ludziom żaden poważny naukowiec nie poświęci nawet pięciu minut, bo nie zasługują na to. Analogicznie powinno być z "manosferą". Im i tak nie wytłumaczysz, bo oni nie szukają prawdy tylko podbudowy ideologicznej dla swojej postawy.

9

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Psychologia ewolucyjna opisuje teraźniejszość powołując się na przeszłość, wymyśloną na podstawie teraźniejszości... tyle to nauki w tym.

10 Ostatnio edytowany przez Psycholog Alicja (2022-08-15 04:29:40)

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Rossanka
Jestem kobietą - przynajmniej w tym wcieleniu.

> A jaki to mezczyzna: bardzo przystojny, bogaty, pewny siebie, o bardzo dużych zarobkach, finansowo nq dużo sobie moze pozwolic i dlatego jest atrakcyjną partią dla wielu kobiet. Tylko, że te kobiety chcą tylko jego pieniędzy, statusu materialnego, wykorzystują go finansowo. slowem, gdyby był to ten sam mężczyzna z zarobkami 4tys miesięcznie, nawet by na niego nie spojrzały. Nie kochają go, są z nim dla korzyści jedynie materialnych.
Czy to jest samiec Alfa czy Beta?

Właśnie nie wiadomo, nie ma chyba jednej definicji samca Alfa i Beta, a przynajmniej ja jeszcze się na taką nie natknęłam. Ale chyba ogólnie uważają, że mężczyzna, który ma łatwość nawiązania relacji i stosunków seksualnych z wieloma kobietami to Alfa.

Legat
> Autorka wątku pewnych rzeczy nie zrozumiała.
Tak, nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi - jakie konkretnie masz uwagi do tego, co ja napisałam. A Bartosiak to już w ogóle inny temat.

Istotka6
> na wiele aspektów  nie mamy wpływu,  żądzą nami pewne mechanizmy  ewolucji.  Jednak,  chcę  dodać,  że takie kwestie jak status społeczny i finansowy jest oczywiście zaletą w oczach,  brzydko nazywając,  samic,  ale nie jest też czynnikiem decydującym prxy wyborze partnera.  Poza mechanizmami ewolucji,  mamy również  rozum,  gdzie zachodzi kalkulacja typu,  tego nie ma,  ale rekompensuje czym innym.
To nie jest tak,  że kobiety to zaprogramowane  maszyny,  które poza kodem nie mają  nic więcej. 

Pełna zgoda z małą gwiazdką przypisu smile Czasem status społeczny i finansowy jest jednak decydujący. Np. Rossanka podała przykład bogatych starszych mężczyzn, z którymi wiążą się młode atrakcyjne kobiety.

pyszneSalami
> A po co w ogóle pochylać się nad jakimś toksycznym bagienkiem (tą całą "manosferą", która w rzeczywistości z prawdziwymi mężczyznami nie ma nic wspólnego)? Co z tego, że oni tam się powołują na jakieś pojęcia z zakresu psychologii ewolucyjnej, skoro to wszystko wykorzystują w sposób wybiórczy, wypaczony i odklejony od kontekstu?

Powodów może być przynajmniej kilka. Mnie zmotywowały bzdury, jakie pewien znany w Polsce redpilowiec wypowiadał powołując się na psychologię ewolucyjną. A za bardzo lubię psychologię ewolucyjną, by zostawić to bez odpowiedzi.
Sprawa druga: realne są problemy mężczyzn, zwłaszcza młodych mężczyzn w nawiązywaniu relacji z kobietami. I oni szukają odpowiedzi, które im pomogą, a trafiają na red pill czy black pill, które mogą im jeszcze bardziej zaszkodzić, zwłaszcza jeśli nie są w stanie podejść do tych teorii krytycznie.

>  jak jakichś płaskoziemców, którzy do swoich chorych wywodów powplatają kilka naukowych pojęć i myślą, że są poważni. Takim ludziom żaden poważny naukowiec nie poświęci nawet pięciu minut, bo nie zasługują na to.
Nie zgodzę się z takim podejściem. Właśnie trzeba takie mity i teorie spiskowe demaskować. I da się to zrobić w sposób jednocześnie naukowy i przystępny. Zerknij na YT SciFun i jego serię filmików Płaska Ziemia - Poważna Analiza (niestety nie mogę wkleić linku, ale z łatwością znajdziesz)

11

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Z płaskoziemcami generalnie sprawa wygląda tak, że ziemia jest okrągła tylko przy założeniu, że świat ma 3 wymiary. Jeśli ma więcej lub mniej, to temat jest otwarty.

Żeby to ogarnąć trzeba mieć IQ powyżej szympansa i zapewne jakieś realne wykształcenie, a nie licencjat z socjologii.
Każdy kto próbuje wyśmiewać ludzi zwących się ironicznie 'płaskoziemcami' obnaża swoją głupotę po prostu.

Taka dygresja. Można wracać do tematu.

12

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Kiedyś mi jeden facet, lekarz - a z poglądów korwinista - powiedział, że 7000 lat temu doszło do rewolucji seksualnej, przed którą świat relacji męsko-damskich wyglądał mniej więcej tak, jak to opisują obecne ruchy redpillowskie, czy w skrajnym przypadku incele. Potem, wraz z epoką agrarną przyszedł matriarchat, potem patriarchat. Obecnie mamy system, gdzie kobiety mają wybór, zaś mężczyźni są wciąż zmuszeni do wypełniania patriarchalnych ról - i to na tej luce powinny się skupiać ruchy promęskie zamiast dostrzegania w obecnej rzeczywistości zjawisk przedbiblijnych.

13 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-20 09:42:04)

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna
Grasse napisał/a:

(...) mężczyźni są wciąż zmuszeni do wypełniania patriarchalnych ról - i to na tej luce powinny się skupiać ruchy promęskie zamiast dostrzegania w obecnej rzeczywistości zjawisk przedbiblijnych.

Jest taka wada genetyczna, bardzo rzadko występująca, mianowicie afalia. W przypadku niektórych osobników ruchy promęskie celem ostatecznego wykastrowania mężczyzn mogą okazać się całkowicie zbędne.

14

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna
Psycholog Alicja napisał/a:

Lubię słuchać różnych podcastów na YT i ostatnio zainteresowałam się tematem red pillu - w mniej i bardziej kontrowersyjnych wersjach.

Red pill jest ideologią, która ma być męską odpowiedzią na feminizm. Z tego, co dotąd zaobserwowałam, przeglądając polski i angielskojęzyczny internet, "czerwona pigułka" składa się z elementów wybranych z psychologii ewolucyjnej, zwracania uwagi na prawa mężczyzn, porad dotyczących podrywania wypracowanych przez tzw. artystów podrywu ( pick up artists - PUA) oraz sporej dawki frustracji i mizoginii - w zmiennych proporcjach.

Ponieważ interesuje mnie psychologia ewolucyjna, postanowiłam napisać, co red pill rzeczywiście zaczerpnął z nauki, a co przekręca, pomija czy zakłamuje.
Myślę, że warto to wiedzieć. Niestety, nie mogę podlinkować tu tego tekstu, więc tylko wkleję kilka fragmentów. Jeśli kogoś zainteresuje, chętnie dopowiem.

Dla analizy relacji damsko – męskich kluczowe jest stwierdzenie, że strategie reprodukcyjne samic i samców różnią się z tego powodu, że każda z płci ponosi inny koszt urodzenia i wychowania potomstwa – to jest prawda i dotyczy bardzo wielu gatunków, nie tylko ludzi. Koszt wyprodukowania plemników i samego zapłodnienia jest bardzo mały w porównaniu z kosztem, jakim dla kobiety jest ciąża, poród a następnie wychowanie dziecka, które początkowo jest całkowicie od niej zależne. Dlatego kobiety, jeśli tylko mogą, są dużo bardziej wybredne od mężczyzn w doborze partnerów seksualnych i dużo bardziej zależy im na stabilnych, długotrwałych związkach, w których partner zapewni pomoc przy wychowywaniu dziecka, a dużo mniej są zainteresowane przygodnym seksem bez zobowiązań – statystycznie tak właśnie jest.

Kobiety inwestują więcej w wychowanie dziecka, w związku z czym poszukują takiego partnera, który ma zgromadzone zasoby bądź ma odpowiednie cechy, by w przyszłości takie zasoby posiąść. Z tego wynika hipergamia kobiet, czyli poszukiwanie przez kobietę do związku partnera o pozycji społecznej wyższej lub co najmniej podobnej do swojej. To red pill rzeczywiście zaczerpnął z psychologii ewolucyjnej. (...)
Jako ogólne prawidłowości znajduje to potwierdzenie w licznych badaniach, natomiast niewątpliwie nie odzwierciedla zróżnicowania preferencji między ludźmi oraz znaczącego wpływu kultury na to, co oceniane jest jako pożądane. Doświadczamy tego na co dzień, ta sama osoba będzie często inaczej oceniana przez różnych potencjalnych partnerów/ partnerki.

Hierarchia mężczyzn

W ideologii red pill najczęściej wymieniani są samce alfa i beta – ci pierwsi to mężczyźni dominujący, o dobrych genach i dysponujący zasobami, których kobiety pożądają, w zwiazku z tym też chętnie uprawiaja z nimi seks. Natomiast mężczyźni beta określani są jako frajerzy, którzy są na różne sposoby wykorzystywani przez kobiety. Natomiast samiec omega to osobnik o najniższym statusie w grupie, podobno w ogóle bez szans na wejście w relację seksualną z płcią przeciwną. Wspomina się też o mężczyznach sigma jako "niezależnych wilkach" - tyle, że to koncept powstały w manosferze, w psychologii ewolucyjnej na taki termin nie natrafiłam.

W tej hierarchii przedstawianej przez red pill mamy pomieszanie z poplątaniem, prawda miesza się z mitami. Łatwo też zauważyć, że nie jest to neutralny opis rzeczywistości, ale przebija przez to zupełnie nienaukowe ocenianie i pogarda.

Ja widzę to tak:
1/ Sugerujesz, że jesteś psychologiem, bo nazywasz siebie Psycholog Alicja i piszesz, że interesujesz się psychologią. Nie piszesz: jestem psychologiem.
2/Chcesz przekazać mi swoją wiedzę w temacie red pill.

Ja lubię uczyć się od osób, które są mądrzejsze ode mnie. Np. są specjalistami w jakieś dziedzinie. Mają wiedzę, ale też własne doświadczenia, czyli wiedza zastosowana w praktyce i wyciągnięte wnioski. Lubię też sama dogłębnie poznać temat i wyciągnąć własne wnioski, a potem zastosować to w praktyce.

Nie mam podstaw, żeby uznać Ciebie za taką osobę- za autorytet.

15

Odp: Red pill a psychologia ewolucyjna

Kobiety dyskutują o red pill.
I nie wiem co robić ...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Red pill a psychologia ewolucyjna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026