paslawek napisał/a:(...) ale pewien rodzaj swoistego napięcia można dostrzec
i u aktywnego nałogowca i abstynenta (...)Mógłbyś, chociaż po krótce, ten rodzaj napięcia scharakteryzować? Wiem, że to nie do końca na temat, ale skoro już temat został wywołany do tablicy, to będę wdzięczna.
Po pierwsze widać nacisk na sprawienie wrażenia, ale to w sumie niby normalne nic szczególnego nienałogowcy też to miewają, że chce ktoś wypaść w miarę pozytywnie,widoczna obawa przed oceną to jedno, to takie "stałe" ale w tle jakby drugoplanowe
tylko że ja przynajmniej wyczuwam w tym, że ktoś taki dodatkowo w rozmowie chce mnie kupić, zrobić ze mnie "sprzymierzeńca" koniecznie
miewałem wrażenie , że jestem taksowany do czego mogę się przydać i jak można mnie użyć to naprawdę choć czasem delikatnie widać
pisze głównie o pracownikach, współpracownikach ,prędzej czy później wychodził problem z piciem i wiadomo już po jakimś zdarzeniu do czego było to napięcie, to napięcie ten nacisk to nie tylko leki przed oceną, to też mechanizm obronny z presją właśnie subtelną zależna od charakteru i typu osobowości,u nałogowców to jest delikatnie swoiste,do czegoś przekonać w dość wyjątkowy sposób na przykład
w grę wchodzi zgadzanie się bez przeszkód na wszystko co taki ktoś słyszy, podkreśla się podobieństwa przekonań,poglądów ( niby to naturalne)
ma zapewnić jakąś przychylność na przyszłość taryfę ulgową