netkobietyWszystkie działy
Samotność

jakis_czlowiek - życiowe problemy

6 991 odpowiedzi268 835 wyświetleńzałożony przez jakis_czlowiek, 21.03.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 6 992 ]

391

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ela z tą pychą widocznie również trafiła. Czasem trzeba poczekać wink Nara!

392

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

Ela z tą pychą widocznie również trafiła. Czasem trzeba poczekać wink Nara!

Ej, przecież se żartowałem...

393

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ah tak? A chociaż by się uśmiechnął albo oczko puścił, żeby człowiek wiedział, bo już się zmartwił i posmutniał, a i tak ma dość zryty łeb… tym epickim tematem XD

394

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

Ah tak? A chociaż by się uśmiechnął albo oczko puścił, żeby człowiek wiedział, bo już się zmartwił i posmutniał, a i tak ma dość zryty łeb… tym epickim tematem XD

Przepraszam tongue

Myślałem, że będzie to widoczne, że nie piszę na serio, zwłaszcza patrząc na kilka poprzednich postów na ten sam temat^^

395

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

No właśnie, zdębiałam. Używasz tych emotek dużo a tu ani jednej. Myślę sobie, chyba go wkurzyłam (zdarza mi się tongue ) Ale jak? Przecież się droczę. (Historia Syl i Psologa mi się wspomniała). Ale jak on do mnie mówi!!!??! Jak do dziecka!!! A może on żartuje? Ale dałby emotkę? Faceci czasem są wrażliwi…
No taki proces myślowy. Nie gniewam się smile Z ulgą mogę odetchnąć tongue

396

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Co ja mogę powiedzieć. Jestem dziwny. Ale to już wiecie^^

397

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Przeceniasz naszą wiedzę tongue

398

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Co ja mogę powiedzieć. Jestem dziwny. Ale to już wiecie^^

Serio? Masz trzecie oko na czole? Pokazują Cię w programie "Dziwactwa tego Świata" ? tongue

Trochę robisz z siebie taki okaz, na zasadzie, jestem taki i owaki, mocno wybrakowany, zajmujcie się mną. Takie dość mocno skoncentrowane na sobie spojrzenie. Ty, co najwyżej możesz w pewnych sytuacjach zachowywać się dziwnie. A jesteś całkiem normalny, jak wiele innych osób.
Ciężko Ci będzie z takim mocno egocentrycznym podejściem otworzyć się na kobietę jakąkolwiek i otrzymać zainteresowanie, o ile nie jesteś obiektywnie wzbudzającym zaintrygowanie ekscentrykiem. Nie ten kierunek wzbudzania atencji w Twoim przypadku.

399

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To ze mówi ze jest dziwny to zwykła asekuracja. Potwierdzam ze jest całkiem normalny, na tyle na ile internet pozwala to stwierdzić.

400 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-03-31 19:15:36)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Ciężko Ci będzie z takim mocno egocentrycznym podejściem otworzyć się na kobietę jakąkolwiek i otrzymać zainteresowanie, o ile nie jesteś obiektywnie wzbudzającym zaintrygowanie ekscentrykiem. Nie ten kierunek wzbudzania atencji w Twoim przypadku.

To, że nie wzbudzam i pewnie nie będę wzbudzał zainteresowania z powodu tego jaki jestem, to wiem od dawna.

A co do użytego słowa - a jakbyś nazwała bycie prawiczkiem w wieku 30 lat bez żadnego związku? Myślę, że słowo dziwny tu dobrze pasuje. Dziwny to określenie na coś, co odbiega od ogólnie przyjętych norm. Więc jak dla mnie pasuje w sam raz.

A w tej sytuacji chodziło mi o sposób wypowiadania się. Też czasem jest to dziwne. Więc nazwanie siebie dziwnym też chyba jest ok^^

Psycholog Na Niby napisał/a:

To ze mówi ze jest dziwny to zwykła asekuracja. Potwierdzam ze jest całkiem normalny, na tyle na ile internet pozwala to stwierdzić.

Precyzyjnie mówiąc: system obronny. Już w podstawówce musiałem się nauczyć dużego dystansu do siebie, żartowania z własnej osoby, czy nawet obrażania samego siebie. I tak mi zostało.

Ja nie widzę nic złego w tym, że siebie nazywam dziwnym, życiowym zerem, itp. Dla mnie to w pewnych warunkach, do których się odnoszę, jest zgodne z prawdą. Wiem, że to może irytować, zwłaszcza jeśli ktoś mnie nie zna. Ale tak już mam. Mówię co myślę. I to nie ma nic wspólnego z egocentryzmem.

Zrozumiałbym czepianie się o to "życiowe zero", ale o "dziwny"? xD

401

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Życiowe zero bo baby nie miałeś? Jaja sobie teraz robisz? Ręce opadają...

402

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jakbym siebie widział 20 lat temu..

403 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-03-31 22:48:50)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
lody miętowe napisał/a:

Życiowe zero bo baby nie miałeś? Jaja sobie teraz robisz? Ręce opadają...

No nie konkretnie odnośnie całokształtu. Praca/studia, to mi wyszło w życiu. Ale jeśli chodzi o tą jedną część życia, czyli związki, relacje, to tak w sumie uważam. Powiedziałbym, że najlżejsze słowo to nieudacznik xD No nie mam o sobie dobrego zdania w tym temacie i tyle.

404

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To może najwyższa pora to zdanie zmienić?

405 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-03-31 23:12:59)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
lody miętowe napisał/a:

To może najwyższa pora to zdanie zmienić?

Łatwo mówić... Chciałbym, ale to nie jest proste. Ciężko mi w tej mojej sytuacji podchodzić do tego normalnie, na spokojnie. Jeszcze jakiś czas temu nie było u mnie z tym źle, ale im starszy, tym gorzej^^

406

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Ciężko Ci będzie z takim mocno egocentrycznym podejściem otworzyć się na kobietę jakąkolwiek i otrzymać zainteresowanie, o ile nie jesteś obiektywnie wzbudzającym zaintrygowanie ekscentrykiem. Nie ten kierunek wzbudzania atencji w Twoim przypadku.

To, że nie wzbudzam i pewnie nie będę wzbudzał zainteresowania z powodu tego jaki jestem, to wiem od dawna.

Zaczynasz dokładnie w ten sam deseń, co Kremik. Z tą różnica, że on pisał "jestem niski i żadna mnie nie zechce" a Ty piszesz "jestem jaki jestem żadna mnie nie zechce". To już Kremik był pod względem swojego problemu konkretny, w przeciwieństwie do Ciebie.

jakis_czlowiek napisał/a:

A co do użytego słowa - a jakbyś nazwała bycie prawiczkiem w wieku 30 lat bez żadnego związku? Myślę, że słowo dziwny tu dobrze pasuje. Dziwny to określenie na coś, co odbiega od ogólnie przyjętych norm. Więc jak dla mnie pasuje w sam raz.

A w tej sytuacji chodziło mi o sposób wypowiadania się. Też czasem jest to dziwne. Więc nazwanie siebie dziwnym też chyba jest ok^^

Bycie prawiczkiem w wieku 30 lat bez żadnego związku nazwałabym byciem prawiczkiem w wieku 30 lat bez żadnego związku, czyli tym czym jest, po prostu. Dla mnie osobiście ważne jest czy mnie się ktoś podoba, a jeśli podoba, to taki jaki jest a nie czy podpada pod jakieś wydumane normy czy ocenę i opinię w oczach innych.

Tutaj też zaczynasz jak Kremik, przy czym on twierdził, że normą jest być wysokim, a Ty twierdzisz że normą jest mieć przynajmniej jeden związek przed 30 stką.

To może odpowiedz sobie na pytanie dlaczego tak bardzo chcesz się wpasowywać w jakieś normy (  o ile takie normy o których piszesz w ogóle istnieją ).

407

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Umysł to potężne narzędzie.

Umysł podąża za energią, energia podąża za umysłem.

Jeśli będziesz sobie sam wmawiał pewne rzeczy, które są tylko przekonaniem, to Twój umysł w te przekonania uwierzy jak w rzeczywistość. No i tak się żyje w wykreowanej przez cudze głosy (później Twoje) ułudzie.

Jeśli będziesz sobie mówił „nie dam rady” to nie dasz. Zachęcam Cię do eksperymentu, który wielokrotnie przeprowadzałam na sobie.

Umniejsz swojemu lękowi. Jeśli lęk w postaci jakiejś myśli się pojawi, umniejsz jej, poniż ją, zaprzecz jej. Odpowiedz tej myśli np „to nic takiego, dam radę!”. Coś w tym stylu. W moim przypadku, kiedy jestem zmęczona i moje myśli biadolą „olaboga, taka biedna, taka zmęczona” to odpowiadam ŚWIADOMIE (powstaje dialog wewnętrzny) „a co ty mi tu wciskasz? Jaka biedna? Ja ci dam, biedna!” I poziom energii się podnosi… bo energia podąża za umysłem smile

408

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Takim gadaniem, gdzie nawet wspominasz czy piszesz o "nieudaniczku" lub "życiowym zerze" naprawdę sobie nie pomagasz.
Nie zapędzaj się tak, bo nie chcesz chyba wylądować w takim miejscu, jka Koledzy z wiadomego wątku. Między dystansem do siebie a samobiczowaniem jest naprawdę spora różnica..

409 Ostatnio edytowany przez Panna Szlachetnego Rodu (2022-04-01 11:55:25)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie rozumiem, co daje przyklejenie sobie jakiejś łatki i kurczowe trzymanie się tej łatki?  Każdy z nas jakiś jest.  Jesteś co najwyżej bardzo mocno skoncentrowany na sobie, tylko że Twój egocentryzm jest w negatywnym wydaniu.

PS. Bierz przykład z takiego Psychologa Na Niby. Żadne z niego cudo, ale za to jakie ego i samopoczucie big_smile I od razu chłopak jest pozytywnie odbierany wink

410

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Tutaj też zaczynasz jak Kremik, przy czym on twierdził, że normą jest być wysokim, a Ty twierdzisz że normą jest mieć przynajmniej jeden związek przed 30 stką.

To może odpowiedz sobie na pytanie dlaczego tak bardzo chcesz się wpasowywać w jakieś normy (  o ile takie normy o których piszesz w ogóle istnieją ).

Może i jestem jak Kremik. Ale chociaż nie zrzucam winy na innych.

Nie, nie chcę wpasowywać się w normy. Ale mam dość życia samemu. Tak się po prostu nie da na dłuższą metę. Mam swoje potrzeby, których nie potrafię spełnić. I to nie są żadne dziwne rzeczy, tylko właśnie takie zwyczajne, z którymi 99% ludzi nie ma problemu tongue Zwyczajnie brakuje mi czyjejś bliskości, rozmów, wyjścia gdzieś. Mam dość budzenia się rano, gdy nikogo obok mnie nie ma. Chciałbym kogoś przytulić, pośmiać się razem. Mieć kogoś, na kim mi zależy, z wzajemnością. Można też dodać seks. Może to za dużo?


Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Nie rozumiem, co daje przyklejenie sobie jakiejś łatki i kurczowe trzymanie się tej łatki?  Każdy z nas jakiś jest.  Jesteś co najwyżej bardzo mocno skoncentrowany na sobie, tylko że Twój egocentryzm jest w negatywnym wydaniu.

No jestem jaki jestem, i część tego mi się nie podoba^^ Może to i egocentryzm, to jaki jestem. Tak już mam, że widzę głównie u siebie wady i je trochę wyolbrzymiam. I przez pryzmat tych wad patrzę na rzeczy, które zawaliłem w życiu.
Zresztą, skoro całe życie jestem sam, żadna dziewczyna się mną nie zainteresowała nigdy, to gdzie mam szukać winy jak nie w sobie?


bagienni_k napisał/a:

Takim gadaniem, gdzie nawet wspominasz czy piszesz o "nieudaniczku" lub "życiowym zerze" naprawdę sobie nie pomagasz.
Nie zapędzaj się tak, bo nie chcesz chyba wylądować w takim miejscu, jka Koledzy z wiadomego wątku. Między dystansem do siebie a samobiczowaniem jest naprawdę spora różnica..

No wiem, że czasem przesadzam.


===================



I tak w ogóle, chyba muszę coś wyjaśnić, bo ja czasem piszę skrótami, czasem coś w jednym miejscu napiszę, resztę gdzieś indziej. I potem też nie wiadomo o co mi chodzi (sam też nie wiem wtedy xD).

Tak, brak związku wpływa na moja samopoczucie. Ciężko w sumie, żeby nie miało. Jest to dołujące i chyba każdy się z tym zgodzi, nikt nie lubi być sam.

Ale to nie jest w sumie tym, co ma największy wpływ na mnie. Jest to powiązane, ale to jest tylko skutek. A ważniejsze jest to, co do tego doprowadziło. A mianowicie mam poczucie, że zmarnowałem sobie życie w pewnych aspektach, mogłem zrobić więcej, a nie udało mi się. Skończyłem studia. Mieszkałem w akademiku, potem wynająłem pokój w zwykłej kamienicy, zdążyłem już 3x zmienić pracę, uprawiam często sport. Zawsze uważałem, że jeśli znajdę kogoś, to stanie się to samowolnie. Ale nigdy tak się nie stało. Nigdy nikogo nie umiałem do siebie przyciągnąć. Skupiałem się na innych rzeczach, a to, co mi uniemożliwia znalezienie kogoś, nie zostało "naprawione". Nic z tym nie zrobiłem, olewałem, omijałem imprezy, a teraz dobijam powoli 31 lat i jestem w dupie. A skoro inni potrafili, to czemu ja nie miałbym? I to dla mnie jest największa porażka, z którą się nie umiem pogodzić. No i jak zaczynam o tym myśleć, to potem zaczynam się nakręcać^^

411 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-04-01 15:11:35)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Może się powtórzę(nie tyle odnośnie mnie samego), ale ogólnie: aby człowiek był w stanie z kimkolwiek nawiązać relację, MUSI się sam ze sobą czuć szczęśliwie. Brzmi jak frazes, wiem.
Sęk w tym, że to prawda smile

Osoba stabilna emocjonalnie, zdrowa i w pełni zadowolona z życia nie potrzebuje koniecznie obok siebie cały czas drugiej osoby, aby normalnie funcjonować. Inaczej mówiąć, nie możę partner stanowić centrum czyjegoś Wszechświata tak, aby bez tego partnera życie i działanie człowieka traciło sens. Upraszczając to do jak najbardziej się da, to drugi człowiek powinien być dodatkiem do życia a nie jego całym życiem/światem.
Nie chcę tutaj podawać siebie jako przykładu, ale raczej lepsze będzie uświadomienie sobie, że jest przecież tyle ludzi, którzy są w związkach, ale równie dobrze czują sie sami ze sobą, bo np potrzebują sporo przestrzeni i niezależności. Nie są "przyklejeni" do partnera cały czas smile Jeśli wierzyć ich postom, to klika takich osób tutaj na forum na pewno się udziela smile Nikt tak na dobrą sprawe nie wie, jak wygląda czyjeś życie, lecz wiadomo, żę potrzeby różnych ludzi sa odmienne smile Tak czy inqaczej, poza związkiem, trzeba mieć coś(jeśli nie wiele) rzeczy, które człowieka cieszą! Symptomatyczne wydało mi się w Twoim wypadku stwierdzenie, odnośnie Twoich zajęć czy zaintereswań poza pracą, jakoby robisz to z przymusu czy bez satysfakcji..Nie pamiętam dokladnie tego zdania, ale bodajże Lucek zwrócił na to uwagę.
Jeśli ktoś twierdzi, że nie lubi swojego hobby, to chyba jest coś nie tak? wink

Nie chcę Ciebie atakować, lecz po prostu zastanawiam się czy nie potrzebujesz najpierw po prostu zacząć cieszyć się z życia? Tak zwyczajnie? smile

412 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-01 15:36:10)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nigdzie nie mówiłem, że nie lubię swoich hobby. Mówiłem chyba tylko o tym, że mi w niczym to nie pomaga^^

Ja nigdzie nie pisałem, że chcę kogoś miał obok siebie cały czas. Chciałbym chociaż na 5min... No nie da się całe życie być samemu i tyle.

To że część ludzi, którzy są sami dobrze się z tym czuje wcale nie znaczy, że reszta też będzie się tak czuć.

413 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-04-01 16:23:09)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ciężko mi Ci dokładnie doradzać i przekonywać, będąc osobą, która wybitnie czuje się dobrze samemu a jeśli miała perspektywę związku, to póki co, momentalnie zaczynała się dusić, czując się jakby ktoś mi zakładał zbroję lub kajdany..Musiałbym mieć baardzo dużo swobody w takiej relacji i nie mówię tu o żadnych skokach w bok czy "koleżaneczkach", ale o swoich przyzwyczajecniach i podejściu do wielu rzeczy, jak również poświęcaniu czasu dla kogoś, rezygnując jednocześnie ze swoich zajęć czy przyjemności.
No, i nie przepadam za dziećmi, delikatnie mówiąc wink Pierwsze, co bym zrobił przed związaniem się z jakąkolwiek kobietą(gdyby mi na tym zależało), to poddanie się wazektomii* smile Oczywiście bym ją o tym poinformował od razu. Ciekawe ile byłoby chętnych smile

Natomiast wydaje mi się, że Tobie możę też po prostu brakować towarzystwa, takiego normalnego w postaci znajomych czy przyjaciół. Jak to z tym jest? smile

*To NIE jest prima aprilis..

414 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-01 15:54:18)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Natomiast wydaje mi się, że Tobie możę też po prostu brakować towarzystwa, takiego normalnego w postaci znajomych czy przyjaciół. Jak to z tym jest? smile.

Też trochę. Ale znajomi/przyjaciele nie zastąpią wszystkiego niestety. Co najwyżej mógłbym pogadać z nimi na lżejsze tematy, pograć w planszówki (gdybym miał z kim xD), czy pograć w nogę. No i żadnemu znajomemu bym nie powiedział tego, co na tym forum wypisałem^^

Może bym się z Tobą zgodził co do tego życia samemu, ale musiałbym mieć punkt odniesienia. Jakbym był przez jakiś czas w związku, to bym mógł z przekonaniem powiedzieć, co mi pasuje. A tak to no...

415

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

Ja się już domyślam co wybierzesz wink

I zgadnij co wybrałem?














































































Otóż nie. Spróbuję tą grupową. 1.5h spotkania 3h na dojazdy xD Zobaczy się, czy to dla mnie. Najwyżej zrezygnuję.

416

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ale żeś mię poschizował tongue Dwa razy odświeżałam stronę!

Super decyzja! Na głęboka wodę Cię już trzeba wrzucić smile Nie pitolić się. Poradzisz sobie.

I powiedz coś o sobie dobrego smile Dystans dystansem, ale my wiemy, że to nie do końca dystans. Niby dystans a jednak też opinia, która wpływa na Twoją PEWNOŚĆ SIEBIE. To takie podskórne trochę jest. Też to mam. Kiedyś było z tym dużo gorzej. Wiem co mówię wink Musi być balans tak? Za każdym razem jak robisz dystans do siebie dwa razy coś dobrego, ok?

417

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Potrafi budować napięcie! smile W sumie dobry start big_smile

418

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ale trochę się zirytowałem, bo próbowałem znaleźć u siebie w mieście terapie grupowe. I co? I nic. Miasto 180k ludzi a nikt nie prowadzi terapii grupowych. Znaczy się były dwie: jedna dla młodzieży (to się już niezbyt łapię), a druga max 30 lat, więc bym się łapał, ale próbowałem się skontaktować i 0 odzewu. Parodia.

419

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Tak, u mnie podobnie. Też chciałam na grupową, zgłosiłam się i cisza. Być może zbyt duży popyt jest i już olewają niektóre zgłoszenia. Ważne, że się jednak załapałeś na jakąś smile Jeśli to wypad raz w tygodniu to co Ci szkodzi? Pociągiem będziesz jechał? Dobra książka, dobra kanapka i nie będzie się przykrzyć.

420 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 18:30:50)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Tinder usunięty, oficjalnie póki co pozbyłem się jedynej szansy, żeby kogoś poznać xD Szkoda nerwów na to. Może za jakiś czas wrócę, bo nowe konta zawsze mają jakiś chwilowy boost do widoczności.

421

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:

Tinder usunięty, oficjalnie póki co pozbyłem się jedynej szansy, żeby kogoś poznać xD Szkoda nerwów na to. Może za jakiś czas wrócę, bo nowe konta zawsze mają jakiś chwilowy boost do widoczności.

I dobrze. Nie warto tracić czas na tinder.

422

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Tinder to nie jedyna szansa, ale najszybsza...

423 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 20:01:41)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
LenaLu napisał/a:

Tinder to nie jedyna szansa, ale najszybsza...

Najszybsza? Chyba nie w moim przypadku xD 3 miesiące miałem konto (w wersji premium, co uja daje), par może z 30 się znalazło (na całkiem spore skupisko ludzi w mojej okolicy). Na moją wiadomość odpisało może z 15. Wszystkie usuwały mnie lub przestawały pisać po 2-3 dniach. Nawet jeśli rozmowa szła dobrze. Spotkać się udało aż z jedną. A spotkanie zaproponowałem tylko dlatego, żeby wiedzieć jak to jest się spotkać z kimś, bo wiedziałem, że nic z tego nie będzie tongue Więc nie nazwałbym tego najszybszym sposobem. Chyba że najszybszym, żeby się psychicznie wykończyć. Skoro ani jedna dziewczyna tam nie była widocznie warta zachodu. Wszystkie takie same - 2 dni pogadać i zmiana na kogoś innego.

Ewentualnie może najszybsza, ale dla dziewczyn. Dziewczyny mają tam w 2 dni tyle par ile ja w 3 miesiące, to im jest łatwiej tongue


I jak dla mnie to jest (a raczej była) jedyna szansa. Bo nie mam zielonego pojęcia gdzie niby miałbym kogoś poznać, skoro przez kilkanaście lat mi się nie udało. Nigdy nie potrafiłem zagadywać do dziewczyn, ale w sumie nawet nie miałbym gdzie zagadać, bo nie stwarzam sobie takich sytuacji. W pracy się nie udało, w szkole/na studiach też nie. Podczas uprawiania sportu też nie da rady. Do klubów/pubów nie chodzę, bo to nie dla mnie. Skoro do tej pory nic się w realu nie udało, to raczej nagle się nic nie zmieni. Dodatkowo musiałbym jednak w jakiś sposób zainteresować/przyciągnąć do swojej osoby tą jakąś konkretną dziewczynę. Tylko problem, że też nie ma czym^^ Nigdy żadnej dziewczyny sobą nie zainteresowałem i tak pewnie już zostanie tongue

Zresztą, są na ludzie, którzy nigdy nie mieli i nie będą mieć powodzenia i jest im pisane tak umrzeć, może należę do tej małej grupy^^ Facetów w grupie 20-40 lat jest więcej niż dziewczyn, więc no, ktoś musi tak skończyć.

424

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Powiem Ci ze sam czuje do siebie obrzydzenie przez tego Tindera, chyba z dniem dzisiejszym dojrzałem. Nigdy więcej tego scierwa.

425 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 20:16:02)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Psycholog Na Niby napisał/a:

Powiem Ci ze sam czuje do siebie obrzydzenie przez tego Tindera, chyba z dniem dzisiejszym dojrzałem. Nigdy więcej tego scierwa.

Najlepsze jest to, że piszemy sobie, rozmowa bardzo fajnie idzie, dziewczyna interesująca, ciekawa. Myślę sobie - rozmawiamy już 2 dni, to jutro zaproponuję spotkanie. I co? Dupa, zawsze kończy się tak samo, obojętnie jak bardzo fajna by się ta dziewczyna nie wydawała i jak super by rozmowa nie szła. Zawsze to samo - usuwa parę albo przestaje odpisywać.

Zresztą, jak dziewczyna daje mi like'a i jest para, to bym oczekiwał minimum zainteresowania. A większość rozmów wygląda tak, że ja coś piszę, pytam się, staram się ciągnąć rozmowę, a ta odpisuje zdawkowo i ma wyjebane xD Ale żeby się do mnie odezwała, to ja się kurwa muszę postarać, napisać do niej (bo sama tego nie zrobi), i to nie standardowe "cześć jak się masz", bo jak tak zrobię, to żadna nie odpisze.

426

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Tia. Dlatego w zdjęciach memy, ironiczny opis parodiujący większość spotykanych wink
Zainteresowanie oburzonych = profit wink

427

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Lucyfer666 napisał/a:

Tia. Dlatego w zdjęciach memy, ironiczny opis parodiujący większość spotykanych wink
Zainteresowanie oburzonych = profit wink

To działa chyba jak dziewczyna ma takie coś ustawione tylko. Starczy, że babka ma czarne tło a i tak ludzie piszą do niej. Faceta zaraz takie dziwne zdjęcia dyskwalifikują. Bo na jego miejsce jest pierdyliard innych.

428

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To proponuj spotkanie po 1 dniu pisania tongue

429 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 20:26:16)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

To proponuj spotkanie po 1 dniu pisania tongue

...

1 dzień pisania na Tinderze to jest może 5 wiadomości wysłanych z każdej strony. Częściej się nie da, bo te laski tam mają wywalone. Ja odpisuję możliwie jak najszybciej, a one średnio po 6h xD

Więc po 1 dniu to się uja dowiesz.

430

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

To proponuj spotkanie po 1 dniu pisania tongue

Po 15 takich rozmowach ten żart nie jest taki zabawny wink

431

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Już, już pewnie wywraca oczami jak Jada Pinkett Smith na rozdaniach Oskarów tongue

432

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

W ogóle są gdzieś jakieś oficjalne statystyki na temat:

- ilu facetów umiera nie mając nigdy dziewczyny?
- ilu facetów umiera będąc prawiczkiem?

tongue

433

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Do czego? Papier toaletowy już Ci się skończył? wink

434

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

Do czego? Papier toaletowy już Ci się skończył? wink

Żeby wiedzieć jak bardzo unikalny mogę być xD

435

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ja wiem, że w spisie powszechnym były naprawdę dziwne pytania ale wątpię by taka statystyka była możliwa do zrealizowania.

Natomiast co trzeci pan w wieku 18-34 w USA deklaruje, że nie miało stosunku w ostatnim roku. Bill Gates się cieszy -.-

436

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

Natomiast co trzeci pan w wieku 18-34 w USA deklaruje, że nie miało stosunku w ostatnim roku. Bill Gates się cieszy -.-

Co innego w ostatnim roku, a co innego całe życie xD

437

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Całe życie to i może łatwiej tongue

438 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 20:57:24)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

Całe życie to i może łatwiej tongue

Co łatwiej? Mi tu nie jest do śmiechu xD

31 prawie lat, 0 powodzenia, 0 zainteresowania ze strony dziewczyn, normalnie jest się czym cieszyć tongue

439 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-04-03 21:00:23)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

A Ty się znowu biczujesz...Ech chłopie, znajdź jakieś pozytywy w swoim życiu.. smile

Wartość człowieka mierzona ilośćią związków? Naprawdę?

440 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 21:00:29)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

A Ty się znowu biczujesz...Ech chłopie, znajdź jakieś pozytywy w swoim życiu.. smile

Żyję. To jest pozytyw? tongue

Zresztą, gdzie Ty widzisz biczowanie, bo ja tu nic takiego nie widzę. Po prostu piszę jak ja coś widzę i tyle.

441 Ostatnio edytowany przez DeepAndBlue (2022-04-03 21:02:00)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

To pomarudzimy razem tongue Jestem samotną mamusią a moje dziecię jest niepełnosprawne. Jestem zatem odrzutem społecznym i jedyne na co mogę liczyć to seks bez zobowiązań, co traktuję podobnie jak Ty wypad do burdelu tongue

442 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 21:09:21)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
DeepAndBlue napisał/a:

To pomarudzimy razem tongue Jestem samotną mamusią a moje dziecię jest niepełnosprawne. Jestem zatem odrzutem społecznym i jedyne na co mogę liczyć to seks bez zobowiązań, co traktuję podobnie jak Ty wypad do burdelu tongue

Ej, ja nigdy nie miałem na celu przedstawiać moich problemów jako coś ważniejszego od problemów innych ludzi. Już też gdzieś podkreślałem przecież, że w sumie moje problemy są gówno warte w porównaniu z prawdziwymi problemami jakie mają inni.

443

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
jakis_czlowiek napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

A Ty się znowu biczujesz...Ech chłopie, znajdź jakieś pozytywy w swoim życiu.. smile

Żyję. To jest pozytyw? tongue

Zresztą, gdzie Ty widzisz biczowanie, bo ja tu nic takiego nie widzę. Po prostu piszę jak ja coś widzę i tyle.


Zawsze wracasz to tych swoich związków(czy raczej ich braku) jak przychodzi do "zaprezentowania się". Może i głupio jest się wypowiadać mi, jako osobie, która się czuje dobrze sama, ale naprawdę nie przychodzi mi nic bardziej głupszego na myśl, żeby mierzyć swoją wartość ilośćią posiadanyach związków..Kurde, masa innych kwestii o tym bardziej decyduje..

Z tym życiem możesz się śmiać, ale sam się przekonałem 2 razy, co to znaczy stanąć na krawędzi i wierz mi, że człowiek zaczyna doceniać po fakcie, żę może się rano obudzić..

O całej masie innych życiowych przyjemności nie wspomnę, ale przyznaję - od 18. roku życia inaczej na wszystko patrzę...

444

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

A, nie o to chodzi. Po prostu każdy ma inne problemy na rynku matrymonailnym choć wynik podobny- samotność.

445 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 21:22:34)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Może i głupio jest się wypowiadać mi, jako osobie, która się czuje dobrze sama.

No bo kurde próbujesz cały czas wmówić mi, że bycie samemu jest super. Tylko że ja jestem sam całe życie. I to wcale nie jest super^^ Zwłaszcza gdy psychika i ciało domagają się pewnych rzeczy (np. bliskość, seks, itp.), a nie ma na to szans. Psychika siada, nie ma jak pozbyć się różnych emocji, to je blokuję i cholera wie kiedy coś nie wybuchnie^^ Mam masę rzeczy, które mogę robić jako singiel. Ale co z tego? Nie jest to coś, co zawsze wystarcza.

DeepAndBlue napisał/a:

A, nie o to chodzi. Po prostu każdy ma inne problemy na rynku matrymonailnym choć wynik podobny- samotność.

A, ok, zgodzę się.

446

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ale zostawmy już to, że ja się czuję dobrze samemu, bo radość daje mi w życiu co innego..

Tylko mimo wszystko zobacz, jak to wyglada: ktoś pisze na forum i przedstawia się, po czym stwierdza, że jest do niczego  bo nigdy nie był w związku. Zaczyna wyliczyć swoje wady, podkreślać to, że ma jakieś problemy ze sobą a tak naprawdę inni użytkownicy go nie znają.
Ja o Tobie nie wydam żadnej opinii, póki Ciebie dłużej nie poznam. Po prostu Twój brak stażu związkowego ma się nijak do Twoje wartości, jako człowieka. NIe powinien mieć też w stosunku do Twojej samooceny. Jeśli rzeczywiście masz coś, co chcesz naprawić, to kontynuj terapię i zmierzaj do celu smile

Z mojej strony musze tylko powiedzieć, że jak przed człowiekiem stoi widmo śmiertelnej choroby albo ociera się o śmierć to patrzy na życie inaczej..

447 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 21:55:42)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Ale zostawmy już to, że ja się czuję dobrze samemu, bo radość daje mi w życiu co innego..

Ja się z Tobą zgadzam ogólnie prócz tego, że samotność jest super xD


bagienni_k napisał/a:

Tylko mimo wszystko zobacz, jak to wyglada: ktoś pisze na forum i przedstawia się, po czym stwierdza, że jest do niczego  bo nigdy nie był w związku. Zaczyna wyliczyć swoje wady, podkreślać to, że ma jakieś problemy ze sobą a tak naprawdę inni użytkownicy go nie znają.

Skoro mam wady, to czemu miałbym ich nie wypisać? Zwłaszcza że one jednak mają istotny wpływ na moje problemy.

Btw, tu nikt nikogo nie zna przecież. Więc to samo można napisać na temat każdego problemu opisanego na tym forum.


bagienni_k napisał/a:

Po prostu Twój brak stażu związkowego ma się nijak do Twoje wartości, jako człowieka. NIe powinien mieć też w stosunku do Twojej samooceny.

Może i nie ma. Co nie znaczy, że będzie to dobrze postrzegane w przypadku kogoś w moim wieku. Brak jakichkolwiek relacji z ludźmi w wieku 30 lat nie jest i nie będzie nigdy zaletą. Co najwyżej rzadko będzie neutralnie odbierane. Z góry pewnie zostanie założone, że ktoś taki ma jakieś problemy z sobą, jest dziecinny, nie jest samodzielny, itp. i nie ma sensu dawać mu szansy, bo i tak nic z tego nie będzie. No i coś prawdy w tym niestety będzie. Bo 99% ludzi nie ma z tym żadnych problemów, a ja mam.

A dodaj jeszcze to, że nigdy nawet żadnej dziewczyny nie pocałowałem, czy nie trzymałem za rękę, to już w ogóle na temat kogoś takiego na pewno się pojawią niezbyt pochlebne myśli i zostanie wzięty w najlepszym wypadku za dziwaka. Przecież to aż się prosi, żeby wziąć nogi za pas i uciec jak najdalej. Bo po co ryzykować z kimś takim, skoro wokół jest masa ciekawszych ludzi, którzy radzą sobie życiowo?

Dla mnie zdecydowanie nie jest to powód do dumy. Może też nie do wstydu. Ale jest to coś z czym się źle czuję.

448

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Nie no domyślam się ze psycha może siadać od braku kobiety przez 31 lat. Ale z raz czy dwa się sparzysz i zmieni Ci się pogląd big_smile.

449 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-04-03 22:00:04)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
Psycholog Na Niby napisał/a:

Nie no domyślam się ze psycha może siadać od braku kobiety przez 31 lat. Ale z raz czy dwa się sparzysz i zmieni Ci się pogląd big_smile.

Ale do jasnej cholery ja chciałbym się chociaż sparzyć... A nawet to nie jest mi dane...


Jak ja mam niby z tego się cieszyć? Dzieciaki mają po 16 lat i nie mają problemu, żeby być w związku, uprawiać seks, itp. Nawet ostatnio jakaś 16 latka tu założyła temat^^ Czuję się trochę jakbym życiowo został na poziomie dzieciaka z podstawówki. Z tą różnicą tylko, że zamiast się uczyć, to pracuję.

450 Ostatnio edytowany przez DeepAndBlue (2022-04-03 22:01:16)

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Tak, ale to patrzenie na życie inaczej może przybrać różne formy. Dlatego ja podziwiam starszych ludzi 50+ i ich skuteczność w randkowaniu. Z podziwu nie mogłam wyjść jak sobie świetnie radzą, jak szybko pokonują problemy a nawet duże odległości. Wszystko by być razem, bo jak jeden starszy pan rzekł: lepszy jeden rok miłości niż wieczność samotności. Ot wink To różnie bywa różnie. A starsza pani powiedziała, życia szkoda na głupie przeszkody. Kiedy jak nie teraz? I choć ja jestem, niejako muszę, być pogodzona ze swoją samotnością i owszem, całkiem fajnie spędzam czas, mam co robić, dużo się śmieję, mam wiele marzeń, ludzie mnie lubią, to jednak widzę ten mur różnych znaków drogowych na drodze do drugiego człowieka intymnie (tak?), że „nie, ty tędy nie przejedziesz”, „droga zamknięta”, „zawróć”, „zakaz wjazdu”, „tylko dla uprzywilejowanych” itd

Cóż ¯\_(ツ)_/¯

451

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Ok, nie mam zamiaru przekonywać nikogo, że partner nie jest potrzebny do szczęścia czy wysokiego poczucia własnej wartośći...

Natomiast pytanie o te relacje międzyludzkie jest kluczowe: jeśli chodzi Ci o JAKIEKOLWIEK relacje to można się kłócić, czy to rzeczywiście "normalkne". Fakt jest taki, że NIE DA się żyć w całkowitej izolacji i w jakimś stopniu każdy nawiązuje jaki4es relacje i powinien miec niejako jakiś znajomych. Ciężko chyba nie mieć ŻADNYCH znajomych. Czasami(być możę tylko czasami) mam wrażeni, że człowiek jest uznawany za "normalnego" jeśi ma całe rzesze znajomych a chyba nie o to chodzi.
Naotmiast co do związku, to zdania nie zmienię. Sam fakt, że ktoś w takim czy innym wieku nie ma partnera NIC o tym człowieku nie mówi, tym bardziej, że mogły na to wpłynąć różne okoliczności.

Weź też pod uwagę fakt, że jednak znajomość przez forum a znajomość w realu to trochę inna bajka. Póki się w realu ludzi nie zna, to tak naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć..

452

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Sam fakt, że ktoś w takim czy innym wieku nie ma partnera NIC o tym człowieku nie mówi, tym bardziej, że mogły na to wpłynąć różne okoliczności..

Ale inni tego nie wiedzą. Więc pierwsze wrażenie zawsze będzie takie, że taki ktoś jest nieogarnięty życiowo i lepiej omijać szerokim łukiem.

453

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Jak ktoś jest w stanie takie osądy wydawać, to tylko o nim źle świadczy..

Jeśli już miałbym wybierać cokolwiek, co miałoby delikatnie naprowadzić na to, jak sobie ludzie w życiu radzą, to NA PEWNO nie byłby to brak związku..

454

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy

Aj, przecież nie chodzi o związki na pokaz, dla statusu, dla podniesienia sobie samooceny czy udowodnienia czegoś ale do KOCHANIA (się). Dla siebie, towarzysz, z którym życie jest łatwiejsze, przyjemniejsze, ciekawsze, dokądś zmierzające. Cokolwiek jakieś. Samotność prowadzi do szaleństwa i niech geniusz Tesla będzie tu przykładem tongue

Może być dobrze samemu. Ja lubię ogólnie, bo robię co chcę. Ale brakuje balansu, przeciwwagi. Zatem jeśli związek to taki bez zabawy w Guantanamo. I bez patoli.

Jakiś człowiek, to samo samotne matki. Nieważne jaka jest twoja historia, jesteś ścierą co spała z pierwszym lepszym badboyem na dyskotece albo ścierą co dobrego męża zdradziła z autobusem Arabów bo robił nie dość smaczne śniadanie do łóżka XD

Słowem, cuda-wianki.

455

Odp: jakis_czlowiek - życiowe problemy
bagienni_k napisał/a:

Jak ktoś jest w stanie takie osądy wydawać, to tylko o nim źle świadczy..

Jeśli już miałbym wybierać cokolwiek, co miałoby delikatnie naprowadzić na to, jak sobie ludzie w życiu radzą, to NA PEWNO nie byłby to brak związku..

Może. Ale jakoś wątpię, że kobiecie by się podobało, że jest w związku z 30letnim facetem będącym na poziomie dzieciaka z podstawówki. I gość nie wie co ma robić będąc w tym związku, jak się zachowywać, jak dbać o nią, czy co robić w łóżku. Przecież babkę by szlag trafił. Wiadomo są wyjątki, ale pewnie niewiele.

Posty [ 391 do 455 z 6 992 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 108 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jakis_czlowiek - życiowe problemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026