netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

142 odpowiedzi15 170 wyświetleńzałożony przez Winterland, 26.07.2021

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 143 z 143 ]

131

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

Nie bądź śmieszny.
To Ty z nią zerwałeś i poblokowałeś ją wszędzie, a ona pociągnęła dalej Twoją decyzję o rozstaniu, i była konsekwentna.
I teraz kiedy związała się z kimś innym, okazuje się, że jest niedojrzałą gówniarą, a niby Ty jesteś tym dojrzałym big_smile ?
A Twoja praca nad własnym charakterem przez 2 miesiące przyniosła takie efekty, że nadal deprecjonujesz ją, i obarczasz odpowiedzialnością za własne decyzje i postępowanie?
Śmiechu warte.

132 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-08-28 00:42:09)

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
Winterland napisał/a:

Historia dobiega końca. Moja ex ma innego faceta, od tygodnia spamuje zdjeciaciami na instagramie, żeby mi jeszcze bardziej dowalić, robi wszystko, aby zrobić na złość, aby jak najbardziej zranić.

Skąd masz pewność, że to robi aby Ci dowalić?

Winterland napisał/a:

Po 4.5 rocznym związku, związała się z facetem po 3 miesiącach czym pokazała ile to dla niej wszystko znaczyło smile. Zaznacze, iż pisała, że będzie dlugo sama, że mnie kocha ale nie jest w stanie tego przeskoczyć, że bardzo ją zraniłem. Śmiechu warte. Wziąłem sie za siebie, codziennie trenuje, udoskonalam siebie, pracuje nad swoim charakterem, tak jak obiecałem. To było nic nie warte, w moment wykreśliła mnie z swojego życiorysu. Nie zaufam już żadnej kobiecie. Tak jak obiecałem, będę walczył o siebie, będę najlepsza wersją własnego ja, nie będę wchodzić w żadne związki bo to nie ma sensu aktualnie. Wyszło kto jest dojrzały, a kto jest gówniarzem. Życie bywa nieprzewidywalne.

Jest wolną kobietą. Może robić co tylko chce. Tak samo jak Ty.

Winterland napisał/a:

Zaznacze, iż pisała, że będzie dlugo sama, że mnie kocha ale nie jest w stanie tego przeskoczyć, że bardzo ją zraniłem. Śmiechu warte.

Kłamała, zmanipulowała Tobą. Albo Ty ją źle zrozumiałeś.

Winterland napisał/a:

Wziąłem sie za siebie, codziennie trenuje, udoskonalam siebie, pracuje nad swoim charakterem, tak jak obiecałem. To było nic nie warte, w moment wykreśliła mnie z swojego życiorysu. Nie zaufam już żadnej kobiecie. Tak jak obiecałem, będę walczył o siebie, będę najlepsza wersją własnego ja, nie będę wchodzić w żadne związki bo to nie ma sensu aktualnie. Wyszło kto jest dojrzały, a kto jest gówniarzem. Życie bywa nieprzewidywalne.

Oczywiście, że było warte. Robisz to dla siebie, a nie dla kogoś.

Jeśli chcesz odzyskać partnera to musisz się liczyć z tym, że się z kimś zwiąże. Dopiero jeśli się na nim przejedzie to masz szanse jako nowy Ty.
Niestety, ale takie są prawa "rynku". To Ty ją opuściłeś, a nie ona Ciebie. Pamiętaj o tym.

Widzisz, jesteśmy w podobnej sytuacji. Moja luba też związała się z kimś 3 miesiące temu. Wiem, że to ja zepsułem całą relację, a ona jedyne czego chce to być szczęśliwą.
Ja idę dalej, sam się umawiam z kobietami, rozmawiam, poznaję, a do tego uczę się życia, rozwijam się. Może uda nam się kiedyś zacząć od nowa relację na zdrowym fundamencie, a może nie. Na pewno nie będę jej mieć tego typa za złe, bo dlaczego miałbym? Bo chciała być szczęśliwa? Nie można za to karać.
Może ona już nawet nie spotyka się z tym typem, a może ja za tydzień poznam nową miłość życia.

133

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

Nie ma sensu się obrażać i ją obwiniać. Było to do przewidzenia, że prędzej czy później sobie kogoś znajdzie jeśli jest atrakcyjną babką. Wydaje mi się, że Ty ciągle zakładasz, że ona o Tobie myśli, analizuje i rozpamiętuje wasz związek. Otóż nie, dziewczyna jest w nowej relacji, najwyraźniej poznała kogoś kto ją docenił. Nie kocha Cię już i chyba nic do Ciebie nie czuje. Zupełnie jej nie obchodzi co się z Tobą dzieje i jak teraz żyjesz. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że swoim zachowaniem po rozstaniu doprowadziłeś do tego, że się odcięła. Mam nawet wrażenie, że z ulgą przyjęła Twoją w końcu decyzje. Jest to normalna reakcja na toksyczne osoby czyli odcięcie. Nie stalkuj jej i odpuść bo z tego już nic nie będzie i trzeba to przyjąć do wiadomości.

134

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

No może tego kogoś kochać, a może nie kochać. Sama mam znajomego w sumie przyjaciela, który związał się z jakąś dziewczyną na jeden miesiąc (chyba tylko dlatego że widział zainteresowanie z jej strony) , żeby pokazać swojej byłej że kogoś znalazł. Tyle, że jak ona olała to, wtedy z tą dziewczyną jakoś po miesiącu zerwał.
Ciulowe wkorzystywanie innych ludzi w gierkach, ale jeśli tak jak mówisz, że wrzuca teraz miliony fotek ze swoim nowym facetem to może jest to po prostu wiadomość do Ciebie - "Patrz mam kogoś, możesz mnie w końcu zostawić?".

Oczywiście tak jak ktoś wyżej wspomniał, może serio się zakochała w nim. W każdym razie niezależnie od czegokolwiek jak olejesz temat na pare miesięcy to się zobaczy co z tym związkiem będzie dalej.

135 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-08-29 13:14:46)

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
uczenczarnoksieznika napisał/a:

Nie ma sensu się obrażać i ją obwiniać. Było to do przewidzenia, że prędzej czy później sobie kogoś znajdzie jeśli jest atrakcyjną babką. Wydaje mi się, że Ty ciągle zakładasz, że ona o Tobie myśli, analizuje i rozpamiętuje wasz związek. Otóż nie, dziewczyna jest w nowej relacji, najwyraźniej poznała kogoś kto ją docenił. Nie kocha Cię już i chyba nic do Ciebie nie czuje. Zupełnie jej nie obchodzi co się z Tobą dzieje i jak teraz żyjesz. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że swoim zachowaniem po rozstaniu doprowadziłeś do tego, że się odcięła. Mam nawet wrażenie, że z ulgą przyjęła Twoją w końcu decyzje. Jest to normalna reakcja na toksyczne osoby czyli odcięcie. Nie stalkuj jej i odpuść bo z tego już nic nie będzie i trzeba to przyjąć do wiadomości.

Szybkie znalezienie partnera po burzliwej lub długiej relacji to przeważnie szukanie plastra emocjonalnego i skakanie z relacji do relacji zamiast przepracowania problemów.
Co jest złe. Takie relacje zazwyczaj szybko się zaczynają i szybko kończą, bo taka osoba zamęczy psychicznie ten plaster emocjonalny.

Tak jak napisała Orientalna to może być też manipulacja w stylu, "patrz znalazłam faceta lepszego od Ciebie" którego rzuci po miesiącu dwóch czy trzech.
Tanie zagranie, ale dosyć częste.

Więc wątpię, że ona z tym typem będzie długo, bo takie relacje statystycznie kończą się klapą. Chyba, że ten jej nowy kolega pisał z nią od miesięcy w jakimś ukryciu.

136 Ostatnio edytowany przez Winterland (2021-08-29 15:38:07)

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
Orientalna napisał/a:

ale jeśli tak jak mówisz, że wrzuca teraz miliony fotek ze swoim nowym facetem to może jest to po prostu wiadomość do Ciebie - "Patrz mam kogoś, możesz mnie w końcu zostawić?".

Wrzuca bardzo dużo relacji, zaczęło się po dwóch miesiącach od mojego totalnego olania tematu i zajęcia się sobą. Niektóre odbieram jako prowokacyjne, a może tylko mi się tak wydaje.
Ostatnio pojawiły się relacje z restauracji do której obiecaliśmy sobie wrócić (90 km od naszej miejscowości), a na talerzu danie na które chciała koniecznie przyjechać ze mną.
Inne relacje to jak siedzi na domówce, w restauracji, jak pije drinka itd - zawsze komuś dawała telefon, żeby było ją widać, bo nie były robione z "rączki", wszystko wyglądało sztucznie i na siłę.

Drugą sprawą jest to, iż zawsze się podśmiewałem troszkę z jej okularów i nazywałem jako "babcine", zachęcałem abyśmy kiedyś się przeszli i zobaczyli jakieś inne, może by jej się spodobały, nie chciała - 2 tygodnie temu wrzuciła relacje, oczywiście okulary zmienione na takie, jakie mi się podobały.

Nie rozumiem stwierdzenia "możesz mnie w końcu zostawić?" - zerwaliśmy w połowie maja, miesiąc za nią "biegałem" z przeprosinami i obietnicami, potem się odciąłem, więc brak kontaktu jest już ponad 2,5/3 miesiące.

Relacje już wyciszyłem, więc nie widzę co wrzuca, a ona nie zobaczy, że wyświetlam. Zapisałem się również do psychoterapeuty, aby bardziej zrozumieć i przepracować temat - tak jak obiecałem w poprzednich postach, praca nad własnym "JA".

137

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

Jejku a czemu Ty tak wszystko obserwujesz co ona robi, czemu się doszukujesz? To nie Ty chciałeś się rozstać ?
Zajmij się sobą i swoim życiem, co ona Cie obchodzi, chłoooooopieeeee robisz sobie 'kuku'.

138

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
Britan napisał/a:
uczenczarnoksieznika napisał/a:

Nie ma sensu się obrażać i ją obwiniać. Było to do przewidzenia, że prędzej czy później sobie kogoś znajdzie jeśli jest atrakcyjną babką. Wydaje mi się, że Ty ciągle zakładasz, że ona o Tobie myśli, analizuje i rozpamiętuje wasz związek. Otóż nie, dziewczyna jest w nowej relacji, najwyraźniej poznała kogoś kto ją docenił. Nie kocha Cię już i chyba nic do Ciebie nie czuje. Zupełnie jej nie obchodzi co się z Tobą dzieje i jak teraz żyjesz. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że swoim zachowaniem po rozstaniu doprowadziłeś do tego, że się odcięła. Mam nawet wrażenie, że z ulgą przyjęła Twoją w końcu decyzje. Jest to normalna reakcja na toksyczne osoby czyli odcięcie. Nie stalkuj jej i odpuść bo z tego już nic nie będzie i trzeba to przyjąć do wiadomości.

Szybkie znalezienie partnera po burzliwej lub długiej relacji to przeważnie szukanie plastra emocjonalnego i skakanie z relacji do relacji zamiast przepracowania problemów.
Co jest złe. Takie relacje zazwyczaj szybko się zaczynają i szybko kończą, bo taka osoba zamęczy psychicznie ten plaster emocjonalny.

Tak jak napisała Orientalna to może być też manipulacja w stylu, "patrz znalazłam faceta lepszego od Ciebie" którego rzuci po miesiącu dwóch czy trzech.
Tanie zagranie, ale dosyć częste.

Więc wątpię, że ona z tym typem będzie długo, bo takie relacje statystycznie kończą się klapą. Chyba, że ten jej nowy kolega pisał z nią od miesięcy w jakimś ukryciu.

Masz całkowitą rację o plastrze emocjonalnym, ale nie mnie to już oceniać. Jeśli mam się kierować opinią moich znajomych, to pod względem wyglądu na pewno nie jest lepszy, ale nie wiadomo jaki ma charakter, kumpel go zna. Dodam tylko, że kiedyś mi o nim mówiła, to jest jej stary znajomy z dawnej paczki, kiedyś się spotykali (daaawno temu), ale On ją olał. Facet mieszka prawie 200 km stąd.

Chcąc nie chcąc wyświetliło mi się, że zaczęła mu PIERWSZA wstawiać komentarze pod prawie każdym zdjęciem i lajkować wszystkie zdjęcia, potem po jakimś czasie On w ramach odpowiedzi zrobił to samo, a teraz sama do niego pojechała 200 km i wstawia zdjęcia z kina i restauracji - trąci mi desperacją na kilometr.

Przypomniałem sobie jedną, istotną chyba rzecz. Pamiętam, że jak zaczęliśmy się spotykać, prosiła mnie abyśmy zrobili sobie wspólną fotkę w kinie (teraz zrobiła tak samo) - teraz już wiem, że to było po to, aby wbić szpilę poprzednikowi.

Relacje wyciszone, znajomi poinformowani aby nie wspominali nawet słowem nic na jej temat.

139

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
KoloroweSny napisał/a:

Jejku a czemu Ty tak wszystko obserwujesz co ona robi, czemu się doszukujesz? To nie Ty chciałeś się rozstać ?
Zajmij się sobą i swoim życiem, co ona Cie obchodzi, chłoooooopieeeee robisz sobie 'kuku'.

Nie wiem czy posiadasz Instagrama, ale jeśli nie to już tłumaczę - jeśli masz kogoś w obserwowanych to samo wyskakuje. Już to wyciszyłem, aby pomijało jej profil.
Tak ja się rozstałem, ale następnego dnia przeprosiłem za swoje nieodpowiednie zachowanie.
Nie wiem po co wstawia zdjęcia z innym Panem, po tak krótkim czasie od rozstania, ale jak mniemam miałem to "wyświetlić", no cóż, nie wyświetliłem z swojego profilu - kumpel mi pokazał.
Siedziałem w restauracji i nagle dostałem kilka wiadomości od różnych znajomych - "stary nie wiem co ona wyprawia, ale mocno przesadza".
Ja to ignoruję, jestem bardzo ciekawy tak jak Britan pisał, jak to się zakończy smile.

140

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
Winterland napisał/a:

Relacje wyciszone, znajomi poinformowani aby nie wspominali nawet słowem nic na jej temat.

To skąd wiesz to wszystko, o czym nam tu piszesz?

141

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
Marata napisał/a:
Winterland napisał/a:

Relacje wyciszone, znajomi poinformowani aby nie wspominali nawet słowem nic na jej temat.

To skąd wiesz to wszystko, o czym nam tu piszesz?

Wyciszyłem w tym tygodniu, aby się odciąć definitywnie od tego wszystkiego

142

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?
Winterland napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Jejku a czemu Ty tak wszystko obserwujesz co ona robi, czemu się doszukujesz? To nie Ty chciałeś się rozstać ?
Zajmij się sobą i swoim życiem, co ona Cie obchodzi, chłoooooopieeeee robisz sobie 'kuku'.

Nie wiem czy posiadasz Instagrama, ale jeśli nie to już tłumaczę - jeśli masz kogoś w obserwowanych to samo wyskakuje. Już to wyciszyłem, aby pomijało jej profil.
Tak ja się rozstałem, ale następnego dnia przeprosiłem za swoje nieodpowiednie zachowanie.
Nie wiem po co wstawia zdjęcia z innym Panem, po tak krótkim czasie od rozstania, ale jak mniemam miałem to "wyświetlić", no cóż, nie wyświetliłem z swojego profilu - kumpel mi pokazał.
Siedziałem w restauracji i nagle dostałem kilka wiadomości od różnych znajomych - "stary nie wiem co ona wyprawia, ale mocno przesadza".
Ja to ignoruję, jestem bardzo ciekawy tak jak Britan pisał, jak to się zakończy smile.

Zerwałeś, nie przemyślałeś decyzji, po 1 dniu przepraszałes a teraz masz pretensje do niej o to co robi? I jeszcze, że 'w tak krótkim czasie od rozstania'. Prosze Cie, wcale jej sie nie dziwie, kiedy została tak potraktowana. Tak bardzo to ignorujesz, że powstała o tym strona tutaj?
Co do znajomych, oczywiście, że będą Ciebie wspierać, nie są obiektywni. Dziewczyna robi to, co jej się podoba i ma do tego pewne prawo.

Radziłabym Ci się odciąć totalnie i przestać rozkminiać co ona robi, po co to robi. Nie Twoja sprawa. Chciałeś się rozstać, to teraz korzystaj z bycia z singlem.

143

Odp: Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

Wiele juz zrozumiałeś, ale najważniejsze było tymczasowe odcięcie się. Nigdy nie warto błagać o powroty, co najwyżej można przedstawić swój punkt widzenia, swoje argumenty w sposób spokojny, co da byłemu partnerowi do myślenia. Bo czy naprawdę chciałbyś żeby dziewczyna się z Tobą zeszła z litości, że schudłeś, nie możesz jeść i spać?  Czy którakolwiek singielka, weszłaby w związek z nowopoznanym facetem, który jest w wielkiej desperacji, żeby z nią być, aktualnie nie jest stabilny emocjonalnie?  no właśnie... żeby się zejść ona musi naprawdę widzieć Ciebie jako bardziej atrakcyjnego od innych facetów. Myślę, że jest szansa na zejście się, ale to wymaga czasu.  Każdego kiedyś dopadnie nostalgia i wtedy będzie ta szansa... I wtedy Ty powinienieś być już pewnym siebie facetem, co wcale nie potrzebuje jej do egzystowania. Wtedy będziesz dla niej atrakcyjny i może zacząć się o ciebie starać

wiem co mówię, bo kiedyś po 3 latach zerwałam z facetem...3 miesiące  błagał mnie o powrót, przepraszał za wszystko, mimo,że kiedyś słowo przepraszam nie istniało w jego słowniku, pisał listy, dosłownie oszalał... i powiem szczerze, przykro to przyznać, ale wtedy coraz bardziej mnie tym od siebie odpychał, marzyłam, żeby zostawił mnie w spokoju,  stałam się taka chłodna, nie ruszało mnie to, tak wiem, nie miałam litości dla niego... on cierpiał, a ja przewracałam oczami na kolejną wiadomość...okropne, ale prawdziwe... natomiast kilka miesięcy później, gdy sobie totalnie mnie odpuścił coś mnie tknęło...zaczęły mi powracać wspomnienia, zaczęłam się martwić, że on już o mnie zapomniał, zaczęłam go doceniać  i  po długich negocjacjach sama ze sobą odezwałam się, a on uwaga...totalnie mnie ignorował, już zmęczył się moją postawą, mowił, że byłam ważna ale nie chce do tego wracać. A ja dosłownie wpadłam w jakiś szał, role się odwróciły, to ja z czasem zaczęłam go błagać hahah no cyrk się zrobił. I to on mnie odrzucał w ten sam sposób.  W końcu odpuściłam, coś się nie zgraliśmy czasowo haha  to już dawna historia, było minęło, ale ostro mi dało w kość i mam nauczkę... wniosek: doceniasz, gdy stracisz!  bo kiedy on mnie błagał na kolanach wręcz, ja nie czułam żadnej straty! dopiero poczułam jak sobie odpuścił i zaczął żyć własnym życiem.
To było wieki temu, byłam młoda i niedojrzała, z każdego takiego wydarzenia wyciągam już wnioski.

A swoją drogą, jakiś update? jak się trzymasz?

Posty [ 131 do 143 z 143 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - czy są jakiekolwiek szanse na powrót?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026