netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

30lat i cały czas sam

31 051 odpowiedzi947 743 wyświetleniazałożony przez dupa_wołowa, 10.04.2021

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 122 123 124 125 126 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 996 do 8 060 z 31 052 ]

7 996

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.


No to mam złe wieści...

7 997 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-26 16:46:49)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.

Spokojnie, nie masz się co obawiać. Jesli jesteś nieatrakcyjny, to musiałbyś zarabiać naprawdę grube miliony by jakaś chciała z Tobą dla nich być.

7 998

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.


No to mam złe wieści...

Czemu?

7 999

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jeszcze raz; dłużej kogoś znasz i albo się spodobasz tej osobie, wtedy nic nie musisz robić a ona będzie lecieć jak cna do żarówki. A jak po czasie wyjdzie, że się jednak nue podobasz, to możesz pracować nad swoim charakterem, mieć nowe hobby i zainteresowania, zmienić ubiór i zacząć ćwiczyć, ale to i tak nic nie da. W drugą stronę to samo.

Nie zgodzę się. Ludzie często nie przywiązują wagi do takich rzeczy i/lub nie widzą w tym powodu swoich niepowodzeń. Słyszałam wieloktotnie o braku motywacji zadbania o siebie bo "i tak nie ma komu", w sensie drugiej połówki.
Natomiast jak ktoś zadba o swój wygląd czy wykształcenie, przez co stanie się bardziej atrakcyjny i zarazem interesujący, pojawia sie od razu zarzut, że wcześniej go ktoś nie chciał albo wrócił po latach jak już zegar zaczął tykać.
Nie rozumiem takiego toku myślenia.

To nie tak. Wtedy, po latach może być już mentalnie innym człowiekiem i to przyciąga ludzi. A nie to, że stał się profesorem matematyki, czy fakt, że schudł 20 kilo.

8 000 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-26 17:17:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.

Spokojnie, nie masz się co obawiać. Jesli jesteś nieatrakcyjny, to musiałbyś zarabiać naprawdę grube miliony by jakaś chciała z Tobą dla nich być.

Czyli nieskończone życie singla pod siebie. Chyba, że znów matka jakaś z dzieckiem będzie mi zawracać du...

Tom94, czyli życie single i czasem diva?

8 001

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Be. napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.


No to mam złe wieści...

Czemu?

Bo liczy się seks i kasa. Nic więcej, absolutnie. Słyszałeś kiedyś by jakas mówiła, że ma fajnego faceta z charakteru? Ja nie

8 002 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-26 17:15:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Roxann napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.

Spokojnie, nie masz się co obawiać. Jesli jesteś nieatrakcyjny, to musiałbyś zarabiać naprawdę grube miliony by jakaś chciała z Tobą dla nich być.

Czyli nieskończone życie singla pod siebie. Chyba, że znów matka jakaś z dzieckiem będzie mi zawracać du...

Skąd przekonanie, że te matki z dziećmi chciały czegoś wiecej od Ciebie, a nie tylko np. porozmawiać?
O ile uważam, że mega słebe jest startowanie po latach do osoby, której dało się kosza, tak znam mnóstwo przykładów, gdzie ludzie z wiekiem się mega wyrobili. I tak jak pisała Rossanka, nie chodzi tylko o np. 20 kg mniej ale sposób bycia, prowadzenia rozmowy itd. Przecież nauka, praca, doświadczenie życiowe często działają na duuuuży plus. Oczywiście znam też odwrotne przypadki - facetów, którzy zatrzymali się w miejscu, a nawet cofnęli i mimo dużego potencjału są dziś prymitywnymi typami nie rzadko z uzaleznieniami z którymi żadna kobieta nie chce mieć do czynienia. Chyba, że jakaś patologia.
Dla mnie to oczywiste, że nasza atrakcyjność nie jest constans i może się z czasem zmieniać. Nie znam Cię ale nie wykluczone, że z wiekiem zyskałeś na atrakcyjności i nie z powodu stanu konta, którego przecież nie pokazujesz na pierwszej rozmowie czy spotkaniu.

8 003 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 17:21:13)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Spokojnie, nie masz się co obawiać. Jesli jesteś nieatrakcyjny, to musiałbyś zarabiać naprawdę grube miliony by jakaś chciała z Tobą dla nich być.

Czyli nieskończone życie singla pod siebie. Chyba, że znów matka jakaś z dzieckiem będzie mi zawracać du...

Skąd przekonanie, że te matki z dziećmi chciały czegoś wiecej od Ciebie, a nie tylko np. porozmawiać?
O ile uważam, że mega słebe jest startowanie po latach do osoby, której dało się kosza, tak znam mnóstwo przykładów, gdzie ludzie z wiekiem się mega wyrobili. I tak jak pisała Rossanka, nie chodzi tylko o np. 20 kg mniej ale sposób bycia, prowadzenia rozmowy itd. Przecież nauka, praca, doświadczenie życiowe często działają na duuuuży plus. Oczywiście znam też odwrotne przypadki - facetów, którzy zatrzymali się w miejscu, a nawet cofnęli i mimo dużego potencjału są dziś prymitywnymi typami nie rzadko z uzaleznieniami z którymi żadna kobieta nie chce mieć do czynienia. Chyba, że jakaś patologia.
Dla mnie to oczywiste, że nasza atrakcyjność nie jest constans i może się z czasem zmieniać. Nie znam Cię ale nie wykluczone, że z wiekiem zyskałeś na atrakcyjności i nie z powodu stanu konta, którego przecież nie pokazujesz na pierwszej rozmowie czy spotkaniu.

Otóż to. Ludzie się rozwijają (przynajmniej niektórzy). Nawet takie pół roku sprawia, że możesz być inaczej postrzegany, o ile przepracowałeś sumiennie ten okres.
Więc to wcale nie musi być wchodzenie do tej samej rzeki, bo woda jest inna smile

Tylko tak jak napisał brainless. Wy zamiast skupić się na rozwoju, to skupiacie się na wałkowaniu w kółko tego samego... A potem się dziwicie, że kobiety was nie chcą.

8 004

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Roxann napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Osobiście nie chciałbym kobiety, co jest ze mną ze względu na pozycję zawodową/pieniądze. To jakbym miał prywatną prostytutkę.

Spokojnie, nie masz się co obawiać. Jesli jesteś nieatrakcyjny, to musiałbyś zarabiać naprawdę grube miliony by jakaś chciała z Tobą dla nich być.

Czyli nieskończone życie singla pod siebie. Chyba, że znów matka jakaś z dzieckiem będzie mi zawracać du...

Tom94, czyli życie single i czasem diva?

Tak, pozostają divy.

8 005

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Otóż to. Ludzie się rozwijają (przynajmniej niektórzy). Nawet takie pół roku sprawia, że możesz być inaczej postrzegany, o ile przepracowałeś sumiennie ten okres.
Więc to wcale nie musi być wchodzenie do tej samej rzeki, bo woda jest inna smile

Tylko tak jak napisał brainless. Wy zamiast skupić się na rozwoju, to skupiacie się na wałkowaniu w kółko tego samego... A potem się dziwicie, że kobiety was nie chcą.

Dla mnie osobiście najbardziej sexy u faceta jest intelekt. Jesli facet jest delikatnie mówiąc mało bystry i nie ma nic ciekawego do powiedzenia, to nawet gdyby wygladał jak z okładni to no way. W odwrotną stronę jestem w stanie dużo więcej wybaczyć i zaakceptować. Inną rzecza, która od razu by skreśliła faceta to brak kultury.

8 006

Odp: 30lat i cały czas sam

Be., tak ale facet był przystojny. Mówię tutaj, jako hetero facet.

Roxann, jeśli panna po 1,5 roku odzywa się i w czasie rozmowy dowiaduje się, że została sama z dzieckiem, potem sama proponuje spotkanie... gdy ja proponowałem spotkanie (była wtedy bez dziecka), to miała zawsze wymówkę bo coś, bo coś tam. Druga podobnie. Myślały, że frajerem jestem. A czemu do mnie odezwały się hmm... bo jestem poukładany, nie rozwalam wypłaty od razu, wszystko z głowa robię, planuje. Rzekomo idealny mąż, no ale po "wybawieniu się". Miały swój czas. Tej drugiej pod koniec rozmowy powiedziałem, żeby się żaliła temu, co cię ru... Nic nie odpisała.

NiebieskiKwiat, czemu uważasz, że się nie rozwijam? Pół roku temu zmieniłem pracę na lepszą (pod względem, że mniej roboty mam, niestety te same pieniądze), dokończyłem te prawo jazdy wkońcu.

8 007 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 17:47:09)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

NiebieskiKwiat, czemu uważasz, że się nie rozwijam? Pół roku temu zmieniłem pracę na lepszą (pod względem, że mniej roboty mam, niestety te same pieniądze), dokończyłem te prawo jazdy wkońcu.

Nie mówiłem o rzeczach materialnych.
Twój rozwój osobowości imho stanął w miejscu od czasów dzieciństwa.

Roxann napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Otóż to. Ludzie się rozwijają (przynajmniej niektórzy). Nawet takie pół roku sprawia, że możesz być inaczej postrzegany, o ile przepracowałeś sumiennie ten okres.
Więc to wcale nie musi być wchodzenie do tej samej rzeki, bo woda jest inna smile

Tylko tak jak napisał brainless. Wy zamiast skupić się na rozwoju, to skupiacie się na wałkowaniu w kółko tego samego... A potem się dziwicie, że kobiety was nie chcą.

Dla mnie osobiście najbardziej sexy u faceta jest intelekt. Jesli facet jest delikatnie mówiąc mało bystry i nie ma nic ciekawego do powiedzenia, to nawet gdyby wygladał jak z okładni to no way. W odwrotną stronę jestem w stanie dużo więcej wybaczyć i zaakceptować. Inną rzecza, która od razu by skreśliła faceta to brak kultury.

Mam to samo w stronę kobiet.

8 008

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Twój rozwój osobowości imho stanął w miejscu od czasów dzieciństwa

Po czym to stwierdzasz? XD

8 009 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 17:49:14)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Twój rozwój osobowości imho stanął w miejscu od czasów dzieciństwa

Po czym to stwierdzasz? XD

Po Twoich postach.
Nie jesteś dojrzały. Tak jak napisał brainless. Zamiast wziąć się za siebie to w kółko gadasz o tym samym.
Mówisz, że to akceptujesz, a czynami pokazujesz, że jednak nie akceptujesz.

8 010

Odp: 30lat i cały czas sam

Po cichu liczę na doliczony czas, tak jak w meczu, ale może Tom94 ma rację.

8 011 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-26 17:53:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Roxann, jeśli panna po 1,5 roku odzywa się i w czasie rozmowy dowiaduje się, że została sama z dzieckiem, potem sama proponuje spotkanie... gdy ja proponowałem spotkanie (była wtedy bez dziecka), to miała zawsze wymówkę bo coś, bo coś tam. Druga podobnie. Myślały, że frajerem jestem. A czemu do mnie odezwały się hmm... bo jestem poukładany, nie rozwalam wypłaty od razu, wszystko z głowa robię, planuje. Rzekomo idealny mąż, no ale po "wybawieniu się". Miały swój czas. Tej drugiej pod koniec rozmowy powiedziałem, żeby się żaliła temu, co cię ru... Nic nie odpisała.

Propozycja spotkania jeszcze i niczym nie świadczy. Poza tym myślałam, że chodziło o jakieś starsze znajomości. Jeśli sprawa sprzed 1,5 roku i wteyd dziecka nie było, to panna najpewniej się z kimś spotykała. Nic więc dziwnego, że nie chciała z innym równolegle.

gman98v2 napisał/a:

Tej drugiej pod koniec rozmowy powiedziałem, żeby się żaliła temu, co cię ru... Nic nie odpisała.

Nie dziwię się bo jeśli chciała tylko pogadać, to mogłeś powiedzieć, że zwyczajnie nie masz czasu czy coś podobnego. A tak wyszedłeś na prymitywa.

8 012 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 18:02:02)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Nie dziwię się bo jeśli chciała tylko pogadać, to mogłeś powiedzieć, że zwyczajnie nie masz czasu czy coś podobnego. A tak wyszedłeś na prymitywa.

Też się nie dziwię. Zachowałeś się jak frustrat i prymityw.
Tak nie zachowuje się ułożony i dobry facet.

Zachowałeś się jak ten Twój badboy big_smile

Kobieta która zna swoją wartość od razu by Cię spuściła w kiblu i zablokowała.

8 013 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-26 18:03:15)

Odp: 30lat i cały czas sam

Roxann, 1,5-2 roku coś takiego. Byłem może opcją B,C. Opcja A dała nogę więc.. Co do tamtej po prostu użyłem szybkiej riposty, bez robienia z siebie tampona emocjonalnego, kiedy zaczeła pisać, że się pomyliła blabla.

Nie trzeba być badboyem itd, by umieć riposty mówić.

8 014

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Nie trzeba być badboyem itd, by umieć riposty mówić.

To zwykłe chamstwo i brak kultury.

Siła człowieka zawiera się w kontroli nad emocjami.
Często to właśnie milczenie jest najlepszą ripostą.

8 015

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Nie trzeba być badboyem itd, by umieć riposty mówić.

To zwykłe chamstwo i brak kultury.

Siła człowieka zawiera się w kontroli nad emocjami.
Często to właśnie milczenie jest najlepszą ripostą.

Doładnie. Tu łatwo można przekroczyć granicę dobrego smaku. Może to jest Twój problem, że panny nie zwracaja nie Ciebie uwagi?
Jak dla mnie brak kultury całkowicie skreśla faceta.

8 016

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

od razu by Cię spuściła w kiblu

Znajomy co mu opowiedziałem wszystko, powiedział że mogłem "poudawać" zainteresowanie i pokorzystać, dopiero potem "spuścić w kiblu". Przypomniało mi się, to jak użyłaś tej frazy.

NiebieskiKwiat napisał/a:

milczenie

Ja nieodzywałem się nic do nich, one same się odezwały. Więc ja wygrałem wg. twojego rozumowania.

8 017

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

od razu by Cię spuściła w kiblu

Znajomy co mu opowiedziałem wszystko, powiedział że mogłem "poudawać" zainteresowanie i pokorzystać, dopiero potem "spuścić w kiblu". Przypomniało mi się, to jak użyłaś tej frazy.

NiebieskiKwiat napisał/a:

milczenie

Ja nieodzywałem się nic do nich, one same się odezwały. Więc ja wygrałem wg. twojego rozumowania.

Nie. Nie takie jest moje rozumowanie.
Przegrałeś mentalnie i psychicznie przez brak kultury wobec drugiego człowieka który Ci absolutnie nic nie zrobił.

8 018 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-26 18:21:00)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Przegrałeś mentalnie i psychicznie przez brak kultury wobec drugiego człowieka który Ci absolutnie nic nie zrobił.

Zawsze się zastanawiam, co z tymi facetami NAPEAWDĘ jest nie tak bo przecież piszą o sobie raczej dość pochlebnie, że czasem może dziwić brak powodzenia.
Jednak jak się okazuje jak jeden czy drugi przestanie się pilnować to wychodzi chamstwo i prostactwo. Podobnie zresztą jest z Be, Rumuńskim itd.

8 019

Odp: 30lat i cały czas sam

Nic nie przegrałem. Powiedziałem to, co miałem ochotę i pasowało to. To dość szybko odpadły te opcje A. Pozostałe z przeszłości nie odezwały się, jak je spotykam na ulicy to cześć mówię tylko. Nie będę udawać, że nie znam jej.

Roxann napisał/a:

Może to jest Twój problem, że panny nie zwracaja nie Ciebie uwagi

Najpierw trzeba się fizycznie spodobać.

8 020

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Da się. Wystarczy, że zamiast powiedzieć Co tam dzisiaj porabiałaś ubrać to w emocje. Powiedzieć mniej więcej cos takiego:
Dzisiaj grałem na komputerze i poznałem fantastycznego starszego człowieka który opowiedział mi jak wypieka placki w pobliskiej piekarni. Wiesz co w nim doceniłem? Tę otwartość na drugiego człowieka. Cenisz w ludziach otwartość na innych?
I rozmowa jakoś idzie. Ale nie skakać po łebkach. Tylko zatrzymać sie na jednym temacie kilka minut. To jest wytwarzanie emocji w ludziach.

Jak ona mówi, że piekła tort to nie mówić. Dla kogo?
Tylko ubrać to w emocje. Zapytać ją po prostu co czuje do tej osoby dla której ją upiekła. Co czuła jak go robiła. Czy jest dumna z wypieku. Pochwalić ją. Zapytać jakie emocje jej towarzyszą dzisiejszego dnia.

To jest moim zdaniem dobra rozmowa z ludźmi. Tak się rozmawia z dziećmi i tak się powinno rozmawiać z dorosłymi. Ale ludzie dorastają i o tym zapominają...

No czyli kobiety mają mentalność dziecka, a nie dorosłego człowieka. Mężczyźni kierują się logiką, a kobiety emocjami.

Be. napisał/a:

Po prostu gadaj jak do kolegi tylko co jakiś czas wprowadź dotyk. Za dużo filozofii guys, do rozmowy akurat laski nadają się lepiej niż faceci często...

Ta, dotknę taką, to mnie zaraz o molestowanie oskarży, jak to często w tych czasach bywa.

rossanka napisał/a:

Opisałeś cechy, które akurat odpychają.

Każda tak pisze, ale w praktyce, to właśnie tacy mężczyźni są szanowani, kochani i mają powodzenie.

rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Be. napisał/a:

Po prostu gadaj jak do kolegi tylko co jakiś czas wprowadź dotyk. Za dużo filozofii guys, do rozmowy akurat laski nadają się lepiej niż faceci często...

Właśnie tak robiłem, w sensie że rozmawiałem na luzie. Ale jak się nie spodobasz, to najlepszy charakter nic niewskóra.

Ale to działa w dewie strony i jest całkiem normale. Jak się nie spodobasz jako kobieta, to możesz na rzęsach stanąć a facet i tak poszuka innej.

No właśnie nie działa w dwie strony. Kobieta nie musi nic robić, a i tak zawsze będzie miała mnóstwo mężczyzn, którym się podoba. Mężczyzna natomiast, o ile nie jest przystojny, nie znajdzie nawet jednej takiej.

8 021

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

No jasne, że mnie dziewczyny potrafią zaciekawić. Nawet jak byłem na szybkich randkach i miały z pozoru nudne zajęcia (np. szycie, robienie mydła), to jednak coś tam w tym ciekawego było i można było dopytać. Ale kurde ani razu nie zauważyłem takiej ciekawości ze strony dziewczyn... Mówię, że biegam półmaratony - słyszę, że bieganie jest nudne. Mówię, że byłem ostatnio na Baraniej Górze, to słyszę, że takie góry to nie góry. Mówię, że pracuję jako programista, to słyszę, że połowa facetów tam to programiści... Obojętnie co bym nie powiedział, to nigdy nie budzi to zainteresowania ze strony przeciwnej. W najlepszym wypadku rozmowa jest prowadzona "na odwal", bez żadnych emocji.

Mam dokładnie tak samo. Myślałem, że to tylko moje rówieśniczki takie są, ale widzę, że nawet te nieco starsze się tak zachowują...

8 022

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Ale nie mam gdzie. Z racji na charakter nie jestem w stanie zagadać, więc wszystkie miejsca, gdzie się ludzie spotykają odpadają. Więc zostają szybkie randki, bo tam to jest ułatwione. Albo Tinder i podobne apki, ale tam mam 0 powodzenia xD

Ja akurat nie mam problemu z tym, żeby zagadać, ale to i tak nic nie zmienia xD

8 023

Odp: 30lat i cały czas sam
M!ri napisał/a:

Wychodzisz z błędnego założenia, że podobanie jest albo go nie ma już od pierwszej sekundy gdy ktoś Cię zobaczy.

A tymczasem zwykle zaczyna się od neutralności/obojętności i można wiele zrobić, aby danej osobie zacząć się podobać (albo zniechęcić do siebie).

Gdyby było tak, jak piszesz, to już dawno bym jakąś dziewczynę przekonał do siebie.

8 024

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Nic nie przegrałem. Powiedziałem to, co miałem ochotę i pasowało to. .

Nie przegrałeś ale wyszedłeś na chama i prostaka.

gman98v2 napisał/a:

Najpierw trzeba się fizycznie spodobać.

Podobać... to szerokie pojęcie. Nie sądzę by jakiejkolwiek kobiecie podobał się cham i prostak pozbawiony kultury.

8 025 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 18:34:02)

Odp: 30lat i cały czas sam

A dla mnie przegrał tę rozmowę.

rakastankielia napisał/a:

No czyli kobiety mają mentalność dziecka, a nie dorosłego człowieka. Mężczyźni kierują się logiką, a kobiety emocjami.

Nie. Od dzieci można sie nauczyć mówienia o emocjach, uczuciach, potrzebach.
Dorośli z czasem to tracą.

Kobiety i faceci kierują się zarówno emocjami i logiką.
Na przykład gman kiedy powiedział zdanie o bzykaniu.

8 026

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Natomiast jak ktoś zadba o swój wygląd czy wykształcenie, przez co stanie się bardziej atrakcyjny i zarazem interesujący, pojawia sie od razu zarzut, że wcześniej go ktoś nie chciał albo wrócił po latach jak już zegar zaczął tykać.
Nie rozumiem takiego toku myślenia.

No ale takie są fakty. Albo wiążemy się z jakąś osobą DLA TEJ OSOBY, bo ją kochamy, mamy wspólne zainteresowania itd., albo dla korzyści, czyli w sytuacji, gdy facet zaczął lepiej zarabiać albo kobieta zostawiona sama z dzieckiem zorientowała się, że ten facet jednak jest opiekuńczy i się o nią zatroszczy.

8 027

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Nie. Od dzieci można sie nauczyć mówienia o emocjach, uczuciach, potrzebach.
Dorośli z czasem to tracą.

Kobiety i faceci kierują się zarówno emocjami i logiką.

Ja nie mam problemu z mówieniem o emocjach i potrzebach, ale jakoś dziwnym trafem kobiety często wyśmiewają takich mężczyzn i uważają ich za niemęskich.

8 028 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 18:35:35)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

No ale takie są fakty. Albo wiążemy się z jakąś osobą DLA TEJ OSOBY, bo ją kochamy, mamy wspólne zainteresowania itd., albo dla korzyści, czyli w sytuacji, gdy facet zaczął lepiej zarabiać albo kobieta zostawiona sama z dzieckiem zorientowała się, że ten facet jednak jest opiekuńczy i się o nią zatroszczy.

No i super. Jeżeli są w stanie szczerze powiedzieć, że są szczęśliwi to co w tym złego?
O to w tym życiu chodzi. Aby być szczęśliwym.

rakastankielia napisał/a:

Ja nie mam problemu z mówieniem o emocjach i potrzebach, ale jakoś dziwnym trafem kobiety często wyśmiewają takich mężczyzn i uważają ich za niemęskich.

To zmień otoczenie.

8 029

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Dla mnie osobiście najbardziej sexy u faceta jest intelekt. Jesli facet jest delikatnie mówiąc mało bystry i nie ma nic ciekawego do powiedzenia, to nawet gdyby wygladał jak z okładni to no way. W odwrotną stronę jestem w stanie dużo więcej wybaczyć i zaakceptować. Inną rzecza, która od razu by skreśliła faceta to brak kultury.

Tak, tak. Mnóstwo kobiet twierdzi, że najbardziej ceni intelekt, ale jak przychodzi co do czego, to jednak ten inteligentny, ale przeciętnie wyglądający mężczyzna jest odrzucany, bo zawsze "coś" nie pasuje.

8 030

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

No i super. Jeżeli są w stanie szczerze powiedzieć, że są szczęśliwi to co w tym złego?
O to w tym życiu chodzi. Aby być szczęśliwym.

Ale że kto jest szczęśliwy? Przecież jakby mnie jakaś kobieta odrzuciła, a po 5 latach napisała, że chętnie się umówi (bo widzi, że dobrze zarabiam albo zostawił ją partner) czy cokolwiek, to w życiu bym się nie zgodził. Ja nie byłbym szczęśliwy, bo wiedziałbym, że ta kobieta mnie nie kocha. Ona też nie byłaby szczęśliwa, bo musiałaby udawać, że coś do mnie czuje, żebym jej nie zostawił (a i tak pewnie byśmy się nie dogadywali, bo nic by nas nie łączyło).

8 031

Odp: 30lat i cały czas sam

A ja muszę przyznać, że mnie panowie przekonali. Tzn. Rumuński, gman, Tom, Be. jakiś_człowiek itp.

Przekonali mnie do tego że nie kobiety są winne całemu złu tego świata (bo nie są), ale że są faceci którzy nigdy nie zaznają związku. Choćby wychodzili z siebie to ich próby spełzną na niczym bo akurat ich życie potoczy się tak a nie inaczej  i nigdy nie będą mieli okazji zobaczyć jak to jest.

Zwłaszcza jak ktoś jest po 30 i nigdy nawet blisko tego nie był.

8 032

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:

Natomiast jak ktoś zadba o swój wygląd czy wykształcenie, przez co stanie się bardziej atrakcyjny i zarazem interesujący, pojawia sie od razu zarzut, że wcześniej go ktoś nie chciał albo wrócił po latach jak już zegar zaczął tykać.
Nie rozumiem takiego toku myślenia.

No ale takie są fakty. Albo wiążemy się z jakąś osobą DLA TEJ OSOBY, bo ją kochamy, mamy wspólne zainteresowania itd., albo dla korzyści, czyli w sytuacji, gdy facet zaczął lepiej zarabiać albo kobieta zostawiona sama z dzieckiem zorientowała się, że ten facet jednak jest opiekuńczy i się o nią zatroszczy.

No dobra słebe jest jeśli wraca jakaś osoba po latach, keidy wcześniej dała kosza (o czym pisałam już), jednak osoba dbająca o swój wygąd i rozwój intelektualny może znacząco zyskać na atrakcyjności. Znam mnósto przypadków, kiedy ktoś wcześniej niewidoczny stał się obiektem pożadania wielu kobiet (albo na odwtót).

8 033

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

Tak, tak. Mnóstwo kobiet twierdzi, że najbardziej ceni intelekt, ale jak przychodzi co do czego, to jednak ten inteligentny, ale przeciętnie wyglądający mężczyzna jest odrzucany, bo zawsze "coś" nie pasuje.

Tylko to coś to może byc własnie to chamstwo czy prostactwo wink Wtedy i inteligencja na w miarę przyzwoitym poziomie nie pomoże.

8 034

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

No dobra słebe jest jeśli wraca jakaś osoba po latach, keidy wcześniej dała kosza (o czym pisałam już), jednak osoba dbająca o swój wygąd i rozwój intelektualny może znacząco zyskać na atrakcyjności. Znam mnósto przypadków, kiedy ktoś wcześniej niewidoczny stał się obiektem pożadania wielu kobiet (albo na odwtót).

Rozwój intelektualny nie ma większego znaczenia, bo akurat ze mną można o wielu rzeczach inteligentnie porozmawiać, no ale jakoś żadna nie chce. A wygląd jest ulotny. Okej, popracuję nad swoim wyglądem, znajdę dziewczynę, a np. za 2 lata w wyniku jakiegoś wypadku/choroby zostanę oszpecony, stracę nogę albo będę poruszał się na wózku. I co zrobi taka kobieta? No zostawi mnie, bo już nie będę tym facetem, którym się zainteresowała.

8 035

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Tylko to coś to może byc własnie to chamstwo czy prostactwo wink Wtedy i inteligencja na w miarę przyzwoitym poziomie nie pomoże.

Wątpię. Nigdy się do nikogo chamsko nie odnoszę, a jakoś jestem z góry odrzucany przy jakiejkolwiek próbie nawiązania znajomości. Jedynie zajęte kobiety chcą ze mną rozmawiać (bo wiedzą, że mogą z czystym sumieniem powiedzieć, że mają chłopaka), a i to nie zawsze.

8 036

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:

No dobra słebe jest jeśli wraca jakaś osoba po latach, keidy wcześniej dała kosza (o czym pisałam już), jednak osoba dbająca o swój wygąd i rozwój intelektualny może znacząco zyskać na atrakcyjności. Znam mnósto przypadków, kiedy ktoś wcześniej niewidoczny stał się obiektem pożadania wielu kobiet (albo na odwtót).

Rozwój intelektualny nie ma większego znaczenia, bo akurat ze mną można o wielu rzeczach inteligentnie porozmawiać, no ale jakoś żadna nie chce. A wygląd jest ulotny. Okej, popracuję nad swoim wyglądem, znajdę dziewczynę, a np. za 2 lata w wyniku jakiegoś wypadku/choroby zostanę oszpecony, stracę nogę albo będę poruszał się na wózku. I co zrobi taka kobieta? No zostawi mnie, bo już nie będę tym facetem, którym się zainteresowała.

Zostawić można nawet, jak nie stracisz nogi, nie będziesz na wózku i nie bedziesz oszpecony. Inaczej i młode osoby,  ładne, piękne, zdrowe nie byłyby zostawiane. A są, wystarczy rizejrzec się dookoła i poczytać forum.

8 037

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:

Tylko to coś to może byc własnie to chamstwo czy prostactwo wink Wtedy i inteligencja na w miarę przyzwoitym poziomie nie pomoże.

Wątpię. Nigdy się do nikogo chamsko nie odnoszę, a jakoś jestem z góry odrzucany przy jakiejkolwiek próbie nawiązania znajomości. Jedynie zajęte kobiety chcą ze mną rozmawiać (bo wiedzą, że mogą z czystym sumieniem powiedzieć, że mają chłopaka), a i to nie zawsze.

Nie znam Cię więc się nie wypowiem, tylko po tym co napisał gman98v2, zaczęło mnie zstanawiać, że jednak jest coś, niezwiązanego z wyglądem co łaczy tych panów, a mienowicie chamstwo i prostactwo, które prędzej czy później wychodzi.
Wystarczy przeczytać kilka postów Be,  Rumuśkiego, Johna, nawet te późniejsze Kremika jak już przestał robić z siebie ofiarę i wielu innych. Wtedy trudno się dziwić, że kobiety ich unikają.

8 038

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

No i super. Jeżeli są w stanie szczerze powiedzieć, że są szczęśliwi to co w tym złego?
O to w tym życiu chodzi. Aby być szczęśliwym.

Ale że kto jest szczęśliwy? Przecież jakby mnie jakaś kobieta odrzuciła, a po 5 latach napisała, że chętnie się umówi (bo widzi, że dobrze zarabiam albo zostawił ją partner) czy cokolwiek, to w życiu bym się nie zgodził. .

Jedna tak zrobi, zadzwoni a 10 innych tak nie zrobi, nie chciała wtedy to nie będzie chciała teraz.
Z resztą może też tak być, że to takie zagadanie z nudów, aby się z kimś tylko spotkać, a Ty dopowiadasz resztę, typu, że szuka ojca dla dziecka i spokojnej przystani. A moze ona ogólnie lubi ludzi, lubi mieć kolegów, całkiem aseksualnie. Chcę po prostu umówić się i pogadać a nie ma zamiarów matrymonialnych.
Ludzie są różni.

8 039

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Jedna tak zrobi, zadzwoni a 10 innych tak nie zrobi, nie chciała wtedy to nie będzie chciała teraz.
Z resztą może też tak być, że to takie zagadanie z nudów, aby się z kimś tylko spotkać, a Ty dopowiadasz resztę, typu, że szuka ojca dla dziecka i spokojnej przystani. A moze ona ogólnie lubi ludzi, lubi mieć kolegów, całkiem aseksualnie. Chcę po prostu umówić się i pogadać a nie ma zamiarów matrymonialnych.
Ludzie są różni.

Powiedziałbym raczej, że te proporcje są odwrotne.

Skoro chce pogadać i lubi ludzi, to dlaczego nie myślała o tym wcześniej, tylko nagle po dłuższym czasie, gdy akurat ten facet zaczął lepiej zarabiać czy wyglądać?

8 040 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-26 19:05:04)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Nie znam Cię więc się nie wypowiem, tylko po tym co napisał gman98v2, zaczęło mnie zstanawiać, że jednak jest coś, niezwiązanego z wyglądem co łaczy tych panów, a mienowicie chamstwo i prostactwo, które prędzej czy później wychodzi.
Wystarczy przeczytać kilka postów Be,  Rumuśkiego, Johna, nawet te późniejsze Kremika jak już przestał robić z siebie ofiarę i wielu innych. Wtedy trudno się dziwić, że kobiety ich unikają.

No spoko. Ale np. ja na tym forum chyba w miarę kulturalnie się wypowiadam nie? (a przynajmniej mam taką nadzieję) tongue A jednak i tak nie mam szans u żadnych kobiet. Po prostu taki jest świat i tyle. Nie każdy jest stworzony do tego żeby poznać kogoś.


Tylko dołujące jest to, gdy widzę jakąś patologię, która nie ma problemu ze stworzeniem związku. Albo ludzi, co są dużo gorzej wykształceni, albo są po prostu puści, albo nie są zbyt urodziwi (np. spora nadwaga). A jednak są w związkach...

8 041

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Zostawić można nawet, jak nie stracisz nogi, nie będziesz na wózku i nie bedziesz oszpecony. Inaczej i młode osoby,  ładne, piękne, zdrowe nie byłyby zostawiane. A są, wystarczy rizejrzec się dookoła i poczytać forum.

Można. Znajdzie się przystojniejszy, to już ten drugi zostaje wymazany z pamięci. Albo po prostu brak zgodności charakterów i wynikające z tego kłótnie czy jakaś zdrada.

Oczywiście, możliwe też, że ktoś zmienia się na gorsze. Ale wtedy trzeba porozmawiać i próbować naprawić relację. Tylko że jak związek nigdy nie opierał się na uczuciu, to nie ma takiej opcji.

8 042 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-26 19:12:16)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Tylko dołujące jest to, gdy widzę jakąś patologię, która nie ma problemu ze stworzeniem związku. Albo ludzi, co są dużo gorzej wykształceni, albo są po prostu puści, albo nie są zbyt urodziwi (np. spora nadwaga). A jednak są w związkach...

Tu nie ma czego zazdrościć bo bardzo czesto patologia przyciąga patologię, tak więc bycie w toksycznym związku to bynajmniej nie jest powód do szczęścia.
A co do bycia niezbyt urodziwym, to gusta są różne, w co niektórzy nie chcą wierzyć nawet jeśli takie pary spotykają.
Przykładowo Be pisał, że jest dość przystojny ale ... nie życzę żadnej kobiecie takiego faceta.

8 043

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Tu nie ma czego zazdrościć bo bardzo czesto patologia przyciąga patologię, tak więc bycie w toksycznym związku to bynajmniej nie jest powód do szczęścia.
A co do bycia niezbyt urodziwym, to gusta są różne, w co niektórzy nie chcą wierzyć nawet jeśli takie pary spotykają.
Przykładowo Be pisał, że jest dość przystojny ale ... nie życzę żadnej kobiecie takiego faceta.

Ja nie mówię, że zazdroszczę. Tylko smutno się robi jak się widzi te wszystkie pary dookoła. RÓŻNE PARY - nawet takie co według niektórych nie powinny się zdarzyć, np. niscy faceci i wyższe od nich kobiety.

8 044

Odp: 30lat i cały czas sam

Foxterier, właśnie to jest pisane. Niektórzy nie mają tego "czegoś". Nie ważne, co by robili, a nadal im wciska się do głowy, że to wina charakteru itd.

NiebieskiKwiat, nic nie przegrałem. Raczej one, jeśli się odezwały, mimo że mnie wcześniej same w kiblu spuściły. Desperacja może.

jakis_czlowiek, właśnie poruszył zjawisko, że jak się podobasz kobiecie, to Twoje zainteresowania są ciekawe dla niej. Powinien wtedy z tego "castingu" wyjść bez słowa, jak to zauwazył obojętność wobec niego.

8 045

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, właśnie poruszył zjawisko, że jak się podobasz kobiecie, to Twoje zainteresowania są ciekawe dla niej. Powinien wtedy z tego "castingu" wyjść bez słowa, jak to zauwazył obojętność wobec niego.

O to właśnie chodzi, teraz nie wzbudzasz żadnego zainteresowania, a za 5 lat dostajesz lepszą pracę, lepiej wyglądasz i nagle te same kobiety, które wtedy nie chciały z tobą rozmawiać, zaczynają się do ciebie kleić.

8 046

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Ja nie mówię, że zazdroszczę. Tylko smutno się robi jak się widzi te wszystkie pary dookoła. RÓŻNE PARY - nawet takie co według niektórych nie powinny się zdarzyć, np. niscy faceci i wyższe od nich kobiety.

Mi czasem też robi się smutno jak patrzę na niektóre pary, tylko z innego powodu niż Tobie.

8 047

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jedna tak zrobi, zadzwoni a 10 innych tak nie zrobi, nie chciała wtedy to nie będzie chciała teraz.
Z resztą może też tak być, że to takie zagadanie z nudów, aby się z kimś tylko spotkać, a Ty dopowiadasz resztę, typu, że szuka ojca dla dziecka i spokojnej przystani. A moze ona ogólnie lubi ludzi, lubi mieć kolegów, całkiem aseksualnie. Chcę po prostu umówić się i pogadać a nie ma zamiarów matrymonialnych.
Ludzie są różni.

Powiedziałbym raczej, że te proporcje są odwrotne.

Skoro chce pogadać i lubi ludzi, to dlaczego nie myślała o tym wcześniej, tylko nagle po dłuższym czasie, gdy akurat ten facet zaczął lepiej zarabiać czy wyglądać?

Może z nudów? To się w drugą stronę też zdarza  facet ma kobietę, milczy. Jak się z nią rozstaje- nagle kontakt się uaktywnia.

8 048

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

O to właśnie chodzi, teraz nie wzbudzasz żadnego zainteresowania, a za 5 lat dostajesz lepszą pracę, lepiej wyglądasz i nagle te same kobiety, które wtedy nie chciały z tobą rozmawiać, zaczynają się do ciebie kleić.

Według paru osób z tego forum nie wyglądam źle. Mam dobrą pracę, zarabiam tyle co górne ~5% Polaków. To nie wystarczy jeśli nie masz czegoś w sobie i nie wywołujesz swoim sposobem bycia żadnych emocji. Wg mnie ważniejszy jest charakter i "aura", którą roztaczasz wokół siebie.

8 049

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, właśnie poruszył zjawisko, że jak się podobasz kobiecie, to Twoje zainteresowania są ciekawe dla niej. Powinien wtedy z tego "castingu" wyjść bez słowa, jak to zauwazył obojętność wobec niego.

O to właśnie chodzi, teraz nie wzbudzasz żadnego zainteresowania, a za 5 lat dostajesz lepszą pracę, lepiej wyglądasz i nagle te same kobiety, które wtedy nie chciały z tobą rozmawiać, zaczynają się do ciebie kleić.

Ojej. To jak kobieta: otyła, niezadbana, krzywe zęby, niemodna fryzura, ciuchy to workowate dresy. Bierze się za siebie i za 5 lat aparat prostuje jej zęby, w wyniku diety i ćwiczeń chudnie, robi się z niej niezła laska,  ubiera się kobieco i seksownie, wlisy zrobione, dyskretny makijaż - 5 lat temu mało kto by się za nią obejrzał na ulicy, 5 lat później wzbudzą zainteresowanie panow. To nie jest dziwne.

8 050

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, właśnie poruszył zjawisko, że jak się podobasz kobiecie, to Twoje zainteresowania są ciekawe dla niej. Powinien wtedy z tego "castingu" wyjść bez słowa, jak to zauwazył obojętność wobec niego.

O to właśnie chodzi, teraz nie wzbudzasz żadnego zainteresowania, a za 5 lat dostajesz lepszą pracę, lepiej wyglądasz i nagle te same kobiety, które wtedy nie chciały z tobą rozmawiać, zaczynają się do ciebie kleić.

Ojej. To jak kobieta: otyła, niezadbana, krzywe zęby, niemodna fryzura, ciuchy to workowate dresy. Bierze się za siebie i za 5 lat aparat prostuje jej zęby, w wyniku diety i ćwiczeń chudnie, robi się z niej niezła laska,  ubiera się kobieco i seksownie, wlisy zrobione, dyskretny makijaż - 5 lat temu mało kto by się za nią obejrzał na ulicy, 5 lat później wzbudzą zainteresowanie panow. To nie jest dziwne.

Podajesz przykład skrajnie zaniedbanej kobiety... wątpie by jakis_czlowiek był tak zaniedbany, a wydaje mi się, że zainwestował w siebie też, by coś poprawić.

8 051

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Może z nudów? To się w drugą stronę też zdarza  facet ma kobietę, milczy. Jak się z nią rozstaje- nagle kontakt się uaktywnia.

A to koleżanek nie ma, że musi pisać do faceta, którego odrzuciła kilka lat temu?

Jasne, zdarza się. Może po prostu trafili na zazdrosną kobietę i dlatego zerwali kontakt. To jednak inna sytuacja, bo na początku była jakakolwiek relacja koleżeńska, która z jakichś powodów została zerwana. Ja mówię o sytuacji, gdzie kobieta w ogóle nie chciała nawet rozmawiać z danym mężczyzną, a potem po paru latach do niego pisze, bo facet ją zostawił albo on zaczął więcej zarabiać.

8 052

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Ojej. To jak kobieta: otyła, niezadbana, krzywe zęby, niemodna fryzura, ciuchy to workowate dresy. Bierze się za siebie i za 5 lat aparat prostuje jej zęby, w wyniku diety i ćwiczeń chudnie, robi się z niej niezła laska,  ubiera się kobieco i seksownie, wlisy zrobione, dyskretny makijaż - 5 lat temu mało kto by się za nią obejrzał na ulicy, 5 lat później wzbudzą zainteresowanie panow. To nie jest dziwne.

Nie mylmy skrajnego zaniedbania z nieatrakcyjnym wyglądem. Nawet taka otyła kobieta często ma jakichś znajomych, którzy może i nie są nią zainteresowani, a po schudnięciu już są i to jest normalne, ale nie o tym piszemy.

8 053

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

nie masz czegoś w sobie i nie wywołujesz swoim sposobem bycia żadnych emocji

Zdanie klucz. Zderzyłem się z tym. Jako introwertyk szukałem specjalnie potem introwertyczek, ale zauważyłem że same takie potrzebują ekstrawertyka, co je "rozrusza mocno".

8 054

Odp: 30lat i cały czas sam

Otyła kobieta może być całkiem ładna, zadbana i na swój sposób atrakcyjna. Dla ciekawskich posiadających facebook'a polecam profil Iwi Malinowskiej wink

8 055

Odp: 30lat i cały czas sam

rossanka, nie dopisałem wcześniej. Kobieta by była atrakcyjna wizualnie wystarczy, że jest szczupła - cardio na siłownii, dieta wystarczy. Za to facet rozpisane trening na siłownii itd.

8 056

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

nie masz czegoś w sobie i nie wywołujesz swoim sposobem bycia żadnych emocji

Zdanie klucz. Zderzyłem się z tym. Jako introwertyk szukałem specjalnie potem introwertyczek, ale zauważyłem że same takie potrzebują ekstrawertyka, co je "rozrusza mocno".

A wiesz co. Ja się spotykałem z eskstrawertyczkami, bo myślałem, że to tak działa.
Dla mnie nie działa. Strasznie mnie męczyła ich natura ekstrawertyczna.

Ostatni mój związek był z introwertyczką i zdecydowanie to jest to smile

8 057

Odp: 30lat i cały czas sam

Dlatego szukałem podobnej do siebie.

8 058

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja jestem raczej tak pośrodku, więc pewnie dogadałbym się i z intro, i z ekstra, ale ani jedne, ani drugie mnie nie chcą xD

8 059 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-26 20:34:16)

Odp: 30lat i cały czas sam

No to pozostaje życie single+celibat, lub single+divy.

8 060

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

No to pozostaje życie single+celibat, lub single+divy.

Seks nie jest mi do szczęścia potrzebny, ale samotność mnie dobija.

Posty [ 7 996 do 8 060 z 31 052 ]

Strony Poprzednia 1 … 122 123 124 125 126 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026