Ależ oczywiście - zbierajcie wszystko. Widzę, że dziewczyna się nie obija i codziennie zaszczyca was porcją swojej desperacji. Tym lepiej dla was - wystarczającą liczbę dowodów będziecie mieć już wkrótce. Wszystko poskładajcie ładnie do teczuszki i na policję.
Zgodnie z Kodeksem Karnym:
Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
to tak na dobry początek...
Nie ma co z nią dyskutować - tylko od razu to zgłaszajcie. Mało to się słyszy o takich psychopatkach, które latami potrafią życie zatruwać?
Aha, i jeszcze mam jedno pytanie - a jak reaguje Twój narzeczony gdy spotyka tą dziewczynę na uczelni?