Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-29 12:53:54)

Temat: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Mam problem ze swoją matką... Mam chłopaka już ponad rok, fakt, że parę razy się zdarzyło, że sie naprawdę porządnie pokłóciliśmy, że parę razy przez niego płakałam, bo coś mi przykrego zrobił. Zawsze miałam dobry kontakt ze swoją matką, dlatego zwierzałam się z różnych rzeczy,... Teraz żałuje... Ok, jak każdy facet odbijało mu czasem, ale on nie jest zły. Naprawde wiem, że mnie kocha i gdyby cokolwiek się stało mogłabym na niego liczyc... A to, że czasem nam sie nie układało, nie znaczy, że jest najgorszym facetem na jakiego mogłam trafic.. Mojej matce od paru miesięcy zaczęło odbijac... Każe mi o 12 przychodzic do domu, robi mi awanutury, że jak zostawi mnie z dzieckiem to mogę się pakowac i wyprowadzac, bo ona nie ma zamiaru zajmowac sie moim dzieckiem... Postrzega go jak jakiegoś tu był wulgaryzm, tylko i wyłącznie dlatego,że czasem mu odbiło... Rozumiem, że matka chce chronic swoje dziecko itd, ale bez przesady...Nie zrobi tego zamykając mnie w domu, szukając za każdym razem dziury w całym... Nie wiem co mam robic...:( Bo jak słyszę cały czas jej wrzaski, na temat tego jaki on jest straszny to chwilami chcę (albo robiąc jej na złośc albo nie wiem sama) Zerwac z nim, i pokazac jej "patrz jestes zadowolona?" Czasem chciałabym to zrobic, zeby widziała jak cierpie... a z drugiej strony wiem, że za bardzo go kocham, żeby bawic się w robienie na złośc matce... Proszę pomóżcie, bo ja już nie potrafie życ z własną matką...:|

Nie używaj wulgaryzmów

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Najważniejsze: co znaczy, że "czasem mu odbija"?

3

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Po prostu chodzi o to, że czasem np. jechał sobie na imprezę beze mnie, chociaż wcześniej był umówiony ze mną, na urodziny nie dostałam żadnego prezentu(a dla mojej matki materialistki to ważne), choc fakt, mi też było przykro, i takie różne. Ale to było na samym początku, teraz muszę powiedziec, że chyba trochę go wychowałam, bo nie zdarzyło się jeszcze żeby mnie wystawil, albo zostawił na "pastwe losu"... Poprawił się, ale moja matka tego nie rozumie...

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

4

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

W przypadku braku prezentu podejrzewam, ze chodzi nie o materialistyczne podejscie, a o sam gest - Twoja mama patrzy na to z boku, wiec widzi tylko tyle, ze nie chcialo mu sie nawet wydac paru zlotych albo zrobic prezentu wlasnorecznie dla swojej dziewczyny.

Moja matka tez nie akceptuje mojego faceta, wiec troche wiem jak to jest. Moj facet mnie zostawil, moja matka widziala jak non stop placze, jak nie spie po nocach, jak cierpie... w sumie nie rozumiala dlaczego mnie zostawil i raczej nie chcialam z nia o tym rozmawiac, a prawda byla taka ze to ja nieco "przeskrobalam". Po pol roku do mnie wrocil, a moja matka stwierdzila, ze nie chce go widziec w naszym domu, ze to nieodpowiedni facet dla mnie i ze nigdy nie bede z nim szczesliwa, a wiec ona nie zgadza sie na moj zwiazek z nim i nie chce o tym slyszec. Wtedy spokojnie odpowiedzialam jej, ze moze sie "nie zgadzac", ale i tak nie ma na to zadnego wplywu, a moj chlopak bedzie przychodzil do mnie ilekroc jej nie bedzie w domu. Po prostu krotko mowiac zignorowalam jej zdanie w tej kwestii, bo to, czy jestem/bede z nim szczesliwa, moge stwierdzic tylko ja. Przez pierwszy okres czasu miala ciagle kwasna mine, a w koncu przywykla do tego chyba i teraz normalnie o nim mozemy rozmawiac itd. - zobaczyla, ze jej zdanie jest dla mnie nieistotne i ze i tak zrobie tak, jak bede uwazala ze powinnam i chce zrobic. Co prawda moj chlopak nigdy nie przychodzi do mnie kiedy ona jest w domu, ale to juz raczej jego wlasna decyzja.
Twojej mamie pewnie tez przejdzie, kiedy zobaczy, ze zadnej tragedii nie ma i ze jest ok miedzy wami dwojgiem. Co wazne, nigdy nie pokazuj jej jesli jestes smutna lub zla przez niego - wiadomo, w kazdym zwiazku, nawet tym najbardziej udanym, zdarzaja sie klotnie, ale jesli Twoja matka zobaczy, ze np. przez niego placzesz, pomysli sobie od razu ze to skonczony dran i wiesz, jak to sie skonczy.

5

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Co do tego prezentu, ok rozumiem, sama byłam niemożliwie zła, zwłaszcza, że były to moje 18 urodziny i naprawdę zależało mi na tym, żeby były wyjątkowe.. a on to po prostu zepsuł. Ale później, po czasie jak usiedliśmy sobie i powiedziałam mu, co dobrze by było, żeby w sobie zmienił, wytłumaczyłam mu, że dla dziewczyn ważne sa takie z pozoru nieważne okazje, żeby o nich pamietac itd, i chyba do niego to dotarło.
No i właśnie czasem polegało to też na tym, że sama sobie byłam winna, jeśli się pokłóciliśmy, a moja mama uważała, że jego...
I bardzo mi przykro, że moja mama go nie akceptuje, bo wiesz.. miałam z nią zawsze dobry kontakt, mogłam porozmawiac o wszystkim, byłam z nią bardzo zżyta, a od jakiegoś czasu nie chce mi sie słuchac po prostu jej wywodów..Totalnie się od niej odsunęłam...I wkurza mnie to, że tak sie dzieje akurat przez chłopaka, którego kocham...:|

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

6

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

To straszne mama każe Ci być na 24 w domu, a Ty masz jak rozumiem 18 lat, no nie do pomyślenia, jak tak można, jesteś pełnoletnia.
Ja jak miałam 18 lat musiałam być na 21 w domu i to się rodzicom nie podobało że gdzieś wychodzę.

Dziewczyno co Ty piszesz, moja matka? Co to za słowo? Kobieto zejdź na ziemię, mam nadzieję że twoje dziecko zrówna Cię jeszcze bardziej z błotem, tyle jadu ile Ty masz wobec twojej mamy nie widziałam w żadnym innym poście.

7 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2010-01-29 15:30:31)

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

mnie moja teściowa też nie tolerowała. bo ona z wyższej półki jak normalni ludzie. Zabroniła mojej kobiecie się ze mną spotykać ale tego tak nie zostawiliśmy. Uzgodniliśmy, że jak teściowa nie zmieni zdania to i tak spakuje walizki i pójdzie do mnie. Pojechałem do niej by z nią porozmawiać- nic nie dało. Więc moja kobietka bez słowa się spakowała i uciekła od niej. Teraz teściowa powoli się przekonuje co do mnie. Nie cierpię tej baby no ale musze być dla niej miły! sad Wiem, że moja ukochana nie miała łatwej decyzji jednak musiała jakąś podjać..

Oto i on... boski prototyp.
Mutant, który nigdy nie wszedł do masowej produkcji, zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć...

8 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-29 16:44:19)

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Martyna777 nie wiem, czy wytrzymałabyś jeśli ktoś chciałby kierowac wszystkim co się robi...:| i tu nie chodzi tylko o chłopaka...Wątek tego dotyczy, ale przez cały czas tak jest, że muszę robic to co moja mama chce. Dobrze się uczę, zawsze wszystko robie, o co tylko poprosi, a kiedy tylko coś mi sie nie uda to jestem zła, niedobra, najgorsza. Każdy jest lepszy ode mnie... chociaż nigdy nie zrobiłam nic za co mogłaby się wstydzic... Nie wiem czy to miłe,... Czasem mam takiego doła przez nią, że masakra. Bo niestety ideałem nie jestem.... A moja mama niestety chciała by wybrac mi chłopaka, szkołe, zawód i wszystko... A gdybym czasem chciała zmienic zdanie to jest koniec...:|

A poza tym nie zmieszałabym z błotem swojej mamy! Chociaż słowo matka nie powiedziałabym, że jest obraźliwe, raczej potoczne i w użyciu...A to, że mówię prawdę i to jaka jest wobec mnie, nie znaczy, że mieszam ją z błotem, chyba troche dziwne porównanie...

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

9

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Z doswiadczenie wiem ze matki maja jakas niesamowita moc i widza naszych facetow na wylot. Moze ci sie to niespodoba ale ona na 95% pewnie ma racje:(

10

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Nie wiem, byc moze, nie mowie ze nie... ale moglaby chociaz traktowac mnie jak czlowieka... Bo jak na razie to czuje sie po prostu niepotrzebna...:(

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

11

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Maya373 używaj opcji "edytuj", gdy chcesz coś dopisać a nie pisz posta pod postem - pozdrawiam Moderatorka Agatka

12

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Moja mama też nie do końca toleruje mojego chłopaka,a to dlatego,że mają podobne charaktery;] Ale wiesz,nie ma co prowadzić jakiś wojen itp,lepiej przeczekać,aż się poznają troche. I lepiej łzy i krzyki czasem 'chować'przed mamą,bo jednak może zrozumieć sytuacje zupełnie inaczej niz wygląda;)

13

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Spoko kobiety:) dacie radę;) Ja mam Męża i moja Mama do dziś Go nie toleruje;) ale wie że ja sama tego chciałam i w końcu odpuściła chociaż daje mi znac o tym że Go nie lubi na każdym kroku!
tylko zastanów się czy aby Mama nie ma trochę racji?? W moim miała więc ja postrzegam to że zawsze to ziarnko prawdy jest:)
Powiedź Jej że chcesz sama pokierować swoim życiem bo nikt za Ciebie go nie przeżyje:) Jesli się wkurzy to trudno przejdzie Jej ale Ty cos zyskasz:)
3mam kciuki:)

14

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

To widzę, że nie jestem sama;) Może faktycznie ma trochę racji, zresztą nie wątpię w to, że w niektórych sytuacjach ma,  bo ja sama się czasem na niego złoszczę, ale moim zdaniem każdemu trzeba dac szansę, zwłaszcza, że nigdy mnie nie zdradził, nie okłamał czy cokolwiek innego czego nie możnaby wybaczyc... Poza tym myślę, że każdy musi przekonac się o wszystkim na własnej skórze... W końcu czlowiek uczy się na błedach... Byc może kiedyś przyznam mamie rację, że fakt to nie był odpowiedni, ale chyba wolę się sama o tym przekonac ( lub nie), niż później żałowac... wink

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

15

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Oczywiście lepiej żałowac tego co się zrobiło niż tego czego się nie zrobiło:) Tylko powiedź jej o tym że tyle:) co bedzie to bedzie

16

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

ja jestem z chłopakiem od ponad roku.przeszłam spór z mama w sprawie niego ponieważ mój boy ma 27 lat a ja nędze 18. i to mnie dołuje twierdzi że ma na mnie zły wpływ że on już się wyszalał za młodu a teraz chce mnie tylko wykorzystać....i oooo nie umiem już z nią normalnie rozmawiać.on ma pieniądze pracuje ona twierdzi że lecę na pieniądze że jest źle wychowany w ogóle masakra mam jej dosc.karze mi teraz się zastanowić czy chce dalej być z nim.ale ja nie mam się nad czym zastanawiać ja go kocham i on mnie dla mnie wiek nie ma znaczenia liczy się miłosc,strasznie się o mnie troszczy.nie widzę w nim wad....chociaż inni widzą wiele....żal mi ich....:P

17

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Posłuchaj matki zawze maja racje i to nawet lepiej że chcę cię chronić a tak wogóe to wydaje mi się że jednak twój kontakt z nią nie był najlepszy skoro jest w tobie tyle zawiści. Nigdy w życiu nie pomyslała bym tak o swojej mamie ani nie wygadywała takich bzdur a wierz moja nie jest łatwym w porozumiewaniu się człowiekiem. Zobaczysz jeszcze jej podziękujesz

18

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Hej wam smile Ja tak samo mam problem z mama... Tylko ja jestem w gorszej sytuacji niz wy...
Byłam z chłopakiem rok i przez ten cały rok on nie powiedział mi tego ze kochał sie z moja siostra! i to nie raz tylko pare razy:( (dodam ze ja mam 20 lat on 21 a moja siostra 33) kiedy sie dowiedziałam zerwałam z nim... tak samo nie mam kontaktu do dzis z moja siostra.. Bo nie rozumiem tego jak własna siostra moze nie powiedziec siostrze o takim incydencie ktry zaistniał... Pogodziłam sie z tym ze zerwalismy poniewaz on wyjechał za granice i było mi poprostu łatwiej o nim zapomniec bo go nie widziałam i wiecie sami... (a dodam ze mieszkamy 4km od siebie) kiedy był za ta zagranica zaczoł do mnie pisac i znowu zaczeło sie to samo... pogodzilismy sie ja wybaczyłam mu to ze on z moja siostra...
Ale mama o tym wogóle nie wiedziała przez miesiac czasu nawet troszke wiecej niz miesiac spotykalismy sie po kryjomu.... TERAZ POWINNAM TUTAJ DODAC ZE JA TEZ NIE BYŁAM SWIETA.... poniewaz wtedy kiedy on był za ta zagranica ja zaczełam spotykac sie z moim kolega no i doszło miedzy nami do czegos... Rafał tez sie o tym dowiedział i bardzo był na mnie zły... Bo to był jego wróg nie lubili sie od zawsze i nie lubia do dzis... No ale jak juz powiedziałam ja wybaczyłam jemu on wybaczył mi... (w sumie tez mi miała co wybaczac przeciez ja juz z nim nie byłam wiec mogłam robic to co chciałam) I własnie wczoraj wydarzyło sie cos okropnego.... pokłuciłam sie z nim i on nie odbierał ode mnie tel... napisałam mu smsa ze jezeli nie odbierze to odezwe sie do tego kolesia drugiego... no i pusciłam tamtemu lotke... pozniej on do mnie przyjechał zabrał mi tel zobaczył połaczenie i wpadł w szał... rzucił mi tel o droge.... zaczoł mnie wyzywac od szmaty i kurwy.. powiedział ze sie pokłucilismy o bzdure a ja od razu musiałam odezwac sie do tamtego.... Wszyscy moi sasiedzi powychodzili na droge i patrzeli co sie dzieje.... wszystko słyszeli jak mnie wyzywał... Wkoncu przyjechała moja druga siostra i przyszła moja mama.... poszlismy wszyscy do domu... ja dostałam zakaz zblizania sie do niego... na dodatek mama sie dowiedziała ze spotykałam sie z nim teraz po kryjomu... powiedziała ze nie chce go widziec u nas w domu... a jezeli chce z nim byc to mam sie spakowac i jechac do niego! A wiecie co jest najgorsze z tego wszystkiego?? Ze ja go Kocham...! nie wiem juz sama czy ja jestem tak zaslepiona ta miłoscia do niego ze ja nie widze jak on sie zachowuje... Chce z nim byc ale po pierwsze jak? skoro mama nie karze i nikt w domu patzrec na niego nie moze.... a zdrugiej strony tez nie chce zmarnowac soebie zycia.... pomózcie ;(

19

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

No i to jest niestety ta chora miłośc..:/ Nigdy nie widzimy wad, On jest idealny i wspaniały i nagle przychodzi taki moment, że dostrzegamy jego prawdziwe oblicze...:| Ja zaczynam dostrzegac to wszystko teraz...potrafi pokazac na co go stac, nie jest tak idealny jak sadzilam jak mówiła moja mama, ma wszystkie wady jakie mi wymieniała... ale wiecie co? Nie zwracam na to uwagi... Bo ja go kocham nawet z wadami. Moja mama już to chyba zaakceptowała, a raczej nie wypowiada sie na ten temat już...


kamilka030322,
Trudno sytuacja... Powiem ci tylko tak... Ja dawno temu bylam w podobnej sytuacji, z tym ze moj chlopak zaczal sie spotykac po kryjomu z wtedy moja najlepsza przyjaciolka. Od tamtego dnia- zero kontaktu z byłą przyjaciółką ani tamtym chłopakiem. Po prostu dla mnie zdrada to już jest taka ostatecznośc, że jej wybaczyc nie można. Zwłaszcza, że jak mowisz nie przespał się z nią raz, a pare razy, więc nic go nie tłumaczy. Nie tłumaczy go chwilowe zapomnienie, ani to, że może go wkurzyłaś i chciał się zemscic. Nic. Zrobił to raz drugi, trzeci. nie ma oczym rozmawiac. Podziwiam Cię, że dałaś radę mu wybaczyc. Dla mnie to niemożliwe. Potrafiłabyś patrzec mu w oczy przez całe życie wiedząc, że nie byłaś dla niego jedyna. Że w jednym momencie mówił, zę Cię kocha, a za 5 minut leżał w łożku z Twoją siostrą? Spójrz na to z tej strony. Niczym się nie przejął. Gdyby miał choc trochę szacunku do Ciebie, po prostu by z Tobą zerwał, żeby dalej Cię nie krzywdzic. A on? Bez skrupułów.
Dobrze Ci radze...Przemysl to dwa razy zanim cokolwiek postanowisz. Weź pod uwage to, ze skoro potrafił Cię zdradzic z Twoją właśna siostrą, może to zrobic z kimkolwiek innym...
Daj znac jaką podjelac decyzje;)

"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

20

Odp: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Witajcie. Jestem pierwszy raz na tego typu forum ale nie bardzo wiem co mam robić, liczę że może Wy będziecie potrafiły udzielić mi jakiejś dobrej rady... Jestem z chłopakiem 7 m-cy, znamy się od 1,5 roku.. Na początku naszej znajomości byliśli zwykłymi znajomymi ale wiele czasu spędzalismy z sobą i wtedy moja mam nie miała nic przeciwko Niemu. Dosyć długo nie mówiłam nawet mamie o tym że nie spotykamy się już tylko jako koledzy ale już jako para ponieważ mamy fatalny kontakt ze sobą i nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Ale na pewno zauważyła mama różnice w relacjach miedzy mną a Nim bo nie ukrywałam ze jestesmy razem. Było w porządku a kilka tygodni temu mama całkowicie zmieniła zdanie, jest przeciwko naszemu związkowi i bardzo często po spotkaniu z nim w domu jest wojna. Z mama nigdy nie miałam dobrego kontaktu, nigdy nie mogłysmy sie dogadac i wydaje mi sie że głownym powodem jest to że nigdy jej przy mnie nie było kiedy jej potrzebowałam (ponieważ mama pracowaął za granica i dopiero kilka lat temu zjechała), ja mam straszną blokade przy niej, nie potrafię być sobą, moja mama wiem że chce dobrze dla mnie ale nie liczy sie ANI TROCHĘ z moim zdaniem, moimi uczuciami poprostu ma być tak jak Ona chce i koniec. Chce mieć władze nad wszystkim i decydowac o wszystkim. Nie chce mówić tutaj o problemach w domu miedzy mama a tata ale krótko mówiąc jest miedzy Nimi fatalnie. Od dzieciństwa z domu pamietam tylko ciągłe kłotnie, wyzwiska.. Nie układa sie Im i wsyztsko odbija sie na mnie i siostrze. Może to ma też jakiś wpływ na Jej zdanie na temat mojego związku. Owszem mam za sobą jeden związek którego rodzice całkowicie nie tolerowali i wiem ze mieli racje, wiedziałam wtedy bo mój były nie miał dobrej opini, ale to było pare lat temu, ja zdałam sobie sprawe ze to był moj bład i przyznalam sie do tego i załuje tego ale chłopak z którym jestem jest bardzo dobry i moralny. Liczy sie ze zdaniem moich rodziców dlategop nawet nie wie o tym co ja przeżywam w domu kiedy od Niego wracam, nie chce sprawqić Mu tym przykrości bo absolutnie nic Im nie zrobił. Kiedy w końcu odważyłam sie na rozmowe z mama dlaczego tak nas traktuje powiedziała ze powinnam poszukac sobie faceta z kasa, wykształconego ( moj chlopak dopiero skonczyl technikum i zamierza w przyszlym roku isc na studia) i wprost powiedziala ze jest za biedny. Bardzo Was prosze co moge zrobic w takiej sytuacji sad K.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018