Czesc Wszystkim
Jest noc a ja siedze i pisze bo albo cos zrobie konstruktywnego albo cos bardzo glupiego. Temat banalny. 12 lat razem, dwoje dzieci 7 9 lat. Mieszkamy w Anglii. 2 lata temu cos sie zaczelo psuc. W kwietniu znalazlam telefon, ktory dostal od kochanki i smsy ... i to jakie. Kochanka mieszka w Polsce sama ma meza i dwoch nastoletnich synow. Przez caly 2015 i 2016 ( chyba do maja ale glowy nie dam) mieli romans spotkania 1-2 razy w miesiacu. Zostawil mnie ze sklepem ( mielismy sklep) ogromnymi dlugami, dwojka dzieci, swoim przybranym ojcem-alkoholikiem a sam jezdzil do kochanki. Dzieci w tym czasie u opiekunki do 9 wieczorem. On na 2 tyg wakacji z kochanka do chorwacji mnie szarpali wierzyciele, cpalam wszystko co sie dalo zeby wytrzymac nerwowo, pracowac po 14 godz i zajmowac sie WSZYSTKIM. Romans wyszdl na jaw. Na poczatku blagal o przebaczenie chcial ratowac zwiazek. Potem juz nie. Teraz rozwod-do grudnia bedzie w anglii potem wraca do polski bo anglii nienawidzi. Dalej mieszkamy razem. Nie wytrzymuje tego psychicznie. Zanim jego romans wyszedl na jaw rozpoczelam remont domu. Teraz mam rozpieprzony dom-nie da sie go rozsadnie sprzedac, brak kasy na remont, kupe dlugow, kaprysna prace -raz jest raz nie ma i kaprysnego ex ktory musi sie skupic na sobie i 2 razy w tyg online spotyka sie z psychologiem. Ja cpam nienawidze swojego zycia i jego ale jestem jak ten pies na smyczy. bez jego pensji nie splace dlugow, nie skoncze remontu i nie utrzymam domu z powodu dlugow czyli bledne koo. Gdzies po drodze dostalam od niego w twarz zostalam pobita i duszona. Jego kochanka to skonczony ideal a mnie zdradzil bo nie mialam duszy ciepla itp itd. dla niej mal czas jezdzic do polski chodzic do restauracji i na basen a z dziecmi nie mial SILY pograc w pilke lub isc na basen. Do kochanki lecial na skrzydlach w domu 99 procent czasu jest zirytowany i skwaszony bo cos go boli, trzeszczy albo ma depresje, nie ma sily za wysokie cisnienie itp. kochanka nawet jak od dniego dostala w pysk to pytaa co sie satalo ze sie tak zachowal a ja sie tylko darlam nie docenialam ne przytulilam itp. czuje sie jak zero. nie widze przyszlosci dla siebie jestm na cholernym dnie.
Podobne tematy
Na początku zawsze się wydaje, że jest się w czarnej d...ie, ale z czasem problemy blakną. teraz po prostu rozwiedź się i uporządkuj sprawy majątkowe. Od eksa odetnij się fizycznie i psychicznie, ureguluj z nim sprawę alimentów. Jeśli możesz, skorzystaj z zasiłków. Poproś go, żeby wyprowadził się z domu, a przynajmniej przestań mu prac i gotować. Co to znaczy, że ćpasz? Bierzesz jakieś prochy? Może potrzebujesz pomocy psychiatrycznej/psychologicznej? I przestań porównywać się z kochanką, to zawsze będzie działało na Twoja niekorzyść. Nie jesteś na pewno gorsza, jesteś inna. A on potrzebował innej innej. Zdrada głęboko narusza samoocenę, ale zobaczysz, że z czasem podniesiesz się z kolan.
3 2016-06-30 10:02:18 Ostatnio edytowany przez madoja (2016-06-30 10:02:48)
Przede wszystkim musisz jakoś uporządkować sprawy finansowe, dopiero wtedy będziesz w stanie psychicznie się uspokoić.
Jeśli trzeba, sprzedaj dom (nawet "rozbebeszony", w trakcie remontu - na pewno ktoś kupi). Zrób wszystko by wyjść z długów.
To jest absolutny priorytet.
W drugiej kolejności musisz zastanowić się nad swoim ćpaniem. Masz na tyle małe dzieci, że potrzebują wciąż matki. Trzeźwej i przytomnej. Nie stwarzaj im patologicznego domu, gdzie najpierw ojciec lał matkę, a potem ta matka była wiecznie naćpana. Mam kolegę którego matka była lekomanką od zawsze, wiecznie naćpana. Dziś jest między nimi totalna nienawiść, on jej nie znosi i nie może jej tego wybaczyć, choć to dorosły chłop.
nieważne czy u Ciebie chodzi o leki czy np. amfetaminę - musisz przestać chociażby z powodów finansowych (podejrzewam że to co bierzesz tanio nie wychodzi).
Wszystko jest do ogarnięcia, choć teraz jesteś na dnie.
Psycholog to nie wszystko, sama musisz wziąć byka za rogi i pracować nad tym żeby było dobrze.
Zapewne jesteś młoda, na pewno jeszcze kogoś poznasz.
Brak słów. . .
Nie wiem co powiedzieć. Jest mi bardzo przykro.
Czy wcześniej stosował przemoc?
Cpam okazjonalnie morfine, ktora zostala mi po tacie, ktory umarl na czerniaka w uk w 2012 roku. Niewiele zostalo. Staram sie brac tylko jak jestem na dnie dna. On bywal gwaltowny, ale jak sie zaczelo z kochanka, to dostalam w twarz ( odwalilam mu w pysk z bekhendu choc jestm o glowe nizsza i 80 kh lzejsza), dusil mnie, rzucal o sciane i wyszarpal za wlosy. Teraz ma sesje z psychologiem i pretensje do calego swiata glownie oczywiscie do mnie. Ze nie mam duszy, ciepla, milosci , kobiecosci itp itd. Kochanka to polaczenie aniola z idealem. Ja tylko wiecznie darlam pysk i mialam pretensje i oczywiscie wszystko to moja wina. Nie mam sily mieszkac z nim pod jednym dachem a wyprowadzic sie nie chce. Mam tez inna opcje-za kilka dni bede miala 12 tysiecy zl moge cichcem wyjechac do polski i zostawic ten burdel za soba zabrac tylko dzieci. Jedyne czego sie boje to ze nie dostane pracxy zeby dzieci utrzymac w rozsadnym terinie zupelnie nie wiem po 9 latach jak funkcjonuje rynek pracy w Polsce. Mama mnie na pewno przygarnie i da dach nad glowa tak dlugo jak bedzie trzeba. Jak myslicie czy to dobry pomysl? Ja mam wate w glowie i nawet nie wiem kogo sie spytac o bezstronna rade.
Mam 41 lat i jestem calkiem atrakcyjna i mimo wszystko dbam o siebie i trzymam forme. Ale watpie zeby ktos sie zdecydowal na zwiazek z mamuska z dwojka calkiem jeszcze malych dzieci. Jedno wiem-nie chce byc z tym czlowiekiem. Gdyby choc byl uczciwy bylby bol ale i czysta rana do zagojenia a on klamal przez caly rok i podkladal mi swinie poza plecami. TERAZ CHCE ZEBYSMY BYLI PRZYJACIOLMI I DEKLARUJE ZE ZAWSZE BEDZIE MOIM PRZYJACIELEM. Chcialaybyscie przyjaciol ktorzy Was leja i perfidnie oszukuja:) az sie chce powiedziec zajebistym przyjacielem bedziesz slonce;)
Ale mieszkanie z nim pod jednym dachem to jak sypanie soli na rane CODZIENNIE od nowa i wciaz:( tak to czuje
Nie ciekawie... ale po rozwodzie , powiedz mu, że jego ojca wyrzucisz na bruk.... Może coś do niego dotrze....