Witam. Bardzo bardzo proszę o pomoc ponieważ nie wiem jak rozwiązać spór miedzy mną a facetem który ciągnie się już 4 dni. Poszło o totalna głupotę. Dodam że jestem z chłopakiem rok i bardzo dobrze nam się układa ale w tym przypadku widocznie uraziłam męskie ego...zaczęło się od zwykłej rozmowy wieczorem na Facebooku. W walentynki miałam na sobie seksowną czerwona koszule w kratę nagle chłopak wysłał mi zdjęcie Rafała Maślaka (mister Polski ale myślę że większość osób wie kim jest ten pan). Był on w podobnej koszuli jaka miałam ja i chłopak napisał ze jestem taka modna ze nawet mister Polski założył podobna. Było trochę śmiechu, ale nagle pomyślałam sobie ze skoro sam wysłał jego fotkę to lekko zasugeruje ze Rafal ma fajne ciuchy i w kilku takich bym widziała swojego faceta. Napisałam mu ze w tym i w tym go widzę i może wybierzemy się na jakieś zakupy.Dodam, że mój facet niestety nie przywiązuje uwagi do swojego wyglądu. Może chodzić rok w tych samych spodniach natomiast w swój samochód ciągle inwestuje. Jest to bardzo dobry człowiek dlatego urzekł mnie jego charakter a nie wygląd na samym początku. Jednak ja nie chce dla niego źle. Kilka razy mu coś doradzilam i dziękował mi za to. Tłumacze mu ze w dzisiejszych czasach nawet w pracy ludzie patrzą na to jak się jest ubranym. To wzbudza w ludziach taki respekt. Mój chłopak chodzi w zniszczonych ubraniach. Akceptuje to jednak myślałam że moja sugestia coś pomoże. Rozpętała się wojna jakiej świat nie widział. Że on się nie będzie do żadnego Rafała upodabnial ale nic nie trafiło do niego jak tłumaczyłam ze tu nie chodzi o jakiegoś Rafala lecz o fajne ubranie w którym mój facet mógłby wyglądać ladniej. Zaczął się na mnie najazd żebym spojrzała na siebie jak ja wyglądam, że inne kobiety potrafią dla faceta w zimie nawet spódnice włożyć i szpilki a ja nie bo zimno. Że nie powinnam mieć faceta bo nie umiem się poświęcić (?) . Szkoda ze nie widzi jak się staram dla niego. Jestem naprawdę atrakcyjna dziewczyna i zawsze mi się wydawało ze jest ok pod tym względem. Zrobiło mi się przykro. Chyba 5 razy czytałam ta rozmowę co tak naprawdę napisałam ze go tak zabolalo. Wykrzyczal ze nie chce mieć ze mną nic wspólnego ze jak chce to mam iść do modela a jemu dać spokój... facet ma 24 lata wiec myślę że to zachowanie nie jest adekwatne do wieku. Problem w tym ze mieliśmy super walentynki i chociażby dlatego mógł nie pisać takich rzeczy aby nie psuć wspanialej atmosfery między nami. Nie możemy się pogodzić do tej pory. Sprawił mi straszna przykrość ale jestem w stanie podać rękę na zgodę. Pytanie czy warto. Czy on nie ma zanizonego poczucia własnej wartości? nie wiem co jego tak urazilo, jakiś tam model czy to ze chce mu cos doradzic i pomóc? Nigdy nie sprawil mi takich przykrosci i cos mnie zaczyna od niego odpychac, jednak to wspaniały facet i zależy ni na nim. Przymknać oko na to ? prosze o naprawde rozsądne odpowiedzi bo nikt tutaj nie jest po to aby robić sobie zarty.
Podobne tematy
To sobie facet pojechał. Jak mu przejdzie, to zaznaczyłabym od razu, że nie ze mną takie numery - w sensie, jak jeszcze raz takie coś do mnie powie, to wypad
. Tak, niestety to jeszcze chłopaczek, a nie mężczyzna. A ty niestety odpuść na dłuuuuuuugi czas tematy o jego ciuchach, bo znów ci się oberwie (nie dorósł jeszcze do przyjęcia takich komentarzy).
Nie jest wart ciebie takie reakcje i dogadywanie ci ze ta czy siak powinnc sie w zimie ubierac niech sobie szuka gdzie indziej przynajmniej w zwlosci wyslzla prsawda co mysli.
Rozumiem ze mam wyciągnąć rękę pierwsza bo widzę ze nic z tego nie będzie. Napisał mi ze się zachwycam jakimiś modelami i jego to bardzo boli.
Miej oczy szeroko otwarte.... dla mnie facet jest zbyt dziecinny jeżeli robi aferę o taką bzdurę. Ja bym przemyslala czy faktycznie warto męczyć się z taką osobą. Chyba ze dla niego te ubrania to jakiś słaby punkt i wkurza go to ze nie może wyglądać tak ładnie jak winni faceci.
A spotkaliście się "w czter oczy", czy ciągle rozmawiacie pośrednio przez jakieś komunikatory/telefon. Nic innego moim zdaniem nie pomoże, jak rozmowa. Póki nic sobie nie wyjaśnicie, nie będziesz wiedziała, czemu tak zareagował. Może jest jakieś drugie dno???
Mysle, ze nie poszlo o jakiegos Maslaka, tylko o to, ze nie akceptujesz go takiego, jaki jest.
Ta koszula to jakas damsko - meska ?
Z ta moja koszula to był żart ale skoro sam mi wysłał zdjęcie Maślaka to pomyślałam że zasugeruje mu ze Rafal ma kilka fajnych ciuchów które widzę na nim no i wtedy rozpętała się burza. Widzieliśmy się na żywo i twierdzi ze ten Rafal działa mu na nerwy, że jest przystojny a ja napewno siedzę w necie i oglądam ciągle jego zdjęcia. Powiedział na mnie kilka przykrych rzeczy ale uważa że wcale tak o mnie nie myśli po prostu napisał to aby zrobić mi na złość.
Dla mnie to dziwne żebym nawet o innym facecie nie mogła wspomnieć. ..
Mój ex nie lubił jak oglądałam Pamiętniki wampirów, bo wiedział, że strasznie podoba mi się Ian Somerhalder, a raczej rola w jaką się wcielał. Wmawiał mi, że serce mi szybciej jak są sceny z nim, też parę fochów rzucił, ale na szczęście się w porę opamiętał, bo bym go chyba do psychiatry wysłała ![]()
Przerzucił swoje kompleksy na Ciebie, typowe
Przerzucił swoje kompleksy na Ciebie, typowe
W takim razie co mam zrobić aby więcej się to nie powtórzyło? Nie chce kończyć szczęśliwego związku z powodu infantylej kłótni. Mam unikać ciągle innych facetów nawet modeli w necie czy telewizji bo mój facet ma kompleksy? Sama chciałam mu pomóc zmienić wygląd - nie da się.
Wydaje mi się, że po prostu powinnaś unikać tego tematu. Jeżli tak bardzo Ci nie przeszkadza, że on nie przywiązuje dużej uwagi do ubrań, to odpuść.
Sagi napisał/a:Przerzucił swoje kompleksy na Ciebie, typowe
W takim razie co mam zrobić aby więcej się to nie powtórzyło? Nie chce kończyć szczęśliwego związku z powodu infantylej kłótni. Mam unikać ciągle innych facetów nawet modeli w necie czy telewizji bo mój facet ma kompleksy? Sama chciałam mu pomóc zmienić wygląd - nie da się.
Jeśli nie przeszkadza Ci jak się ubiera, to olej. A kompleksów za niego nie wyleczysz niestety
Mam podobny problem. Ciągle się kłócę z mężczyzną o kogoś. Bo powiem komuś cześć, albo kogoś nie daj boże skomplementuje, ale jednak widze w nim wiele innych wspaniałych rzeczy i myślę, że sama powinnaś też na to spojrzeć. W życiu to nie tylko piękne chwile a w związku z kimś jeszcze trudniejsze, a jeśli masz faceta, który tak reaguje to już wogóle sama wiem co mówie. Ja też nie patrze na wygląd a sama jestem atrakcyjna, ale czasami ide na kompromis i np nie zakładam czegoś co mogłoby mu popsuć humor bo i po co. Jedni sa oazą spokoju a inni są nerwusami , zktórymi my kobiety musimy sobie radzić. Sądze, że jeśli to jest naprawde wartościowy człowiek to po pierwsze sam się odezwie ,bo zrozumie jak wiele dla niego znaczysz, a po drugie myśle, że gdy to już zrobi to powinnaś odpuścić i dać mu kolejną szansę. Życie nie jest proste, ale sadze, że dużo przed wami , tych dobrych i tych ( niestety) złych.
Pozdrawiam Cię serdecznie ![]()