witam!
chciałam podzielić się z Wami moim problemem, który sprawia, że czuję naprawdę niskie poczucie własnej wartości, a w efekcie wpadam w swego rodzaju apatię. nie mam nic przeciwko porno, zwłaszcza, że obecnie mój chłopak pracuje w innym mieście i widzimy się tylko w weekendy, co sprawia, że sama również oglądam. to co mnie tak boli to jego preferencje. wystarczyło, że to ja przyjechałam do niego i skorzystałam z jego komputera, a po wpisaniu w wyszukiwarce literki "b" wyskoczyły takie hasła jak "brunette porn" "brunette teen" itd.
jakkolwiek zła była moja ciekawość, zerknęłam do historii i okazało się, że nie tylko ogląda on to jakieś 2-3 razy dziennie, ale, że są to tylko i wyłącznie brunetki - a ja jestem blondynką, do której ciemny kolor włosów nijak by nie pasował. dodam, że problem ten istniał już wcześniej. zanim jeszcze go poznałam jego znajomi mówili, że woli brunetki, on sam też przyznawał się do tego w rozmowach, choć mówił, że od kiedy jest ze mną już tak nie jest. również na ulicy, mam wrażenie (choć może być to wina mojej obsesji), że jedyne dziewczyny, na które spogląda to brunetki. w efekcie, w tym całym jego "brunette-świecie" czuję się całkowicie pozbawiona wartości, nawet gdy sama widzę tu mój irracjonalizm i wiem, że to niekoniecznie musi znaczyć dużo. na dodatek, mimo jego wcale nie tak młodego wieku, jestem pierwszą dziewczyną, z którą jest w związku seksualnym, gdyż wcześniejsze kończyły się zanim do tego doszło. trzeba przyznać też, że nie ma on powodzenia u kobiet. sprawia to, że zaczynam podejrzewać, że po prostu wyszedł z założenia, że żadna ładna brunetka się nim nie zainteresuję, a że ja jestem atrakcyjną blondynką to lepsze to, niż nic.
z drugiej strony muszę przyznać, że dogadujemy się bardzo dobrze, jesteśmy do siebie przywiązani, życie seksualne też wygląda dobrze (i jest bardzo częste), a zanim wyjechał do pracy i mieszkaliśmy w jednym pokoju przez bardzo długie okresy czasu (nawet pół roku) w ogóle nie miał potrzeby oglądania porno (zakładam, że gdyby miał, to raczej chciałby się mnie pozbyć, a było raczej tak, że jak gdzieś miałam wyjść sama, to często przekonywał mnie bym została).
mam więc mieszane uczucia, ale z drugiej strony myśl (jakkolwiek głupia i niedojrzała) o tym, że czysto seksualnie wolałby brunetkę, sprawia, że po prostu czuję się źle i wpadam w ciąg obsesyjnych myśli typu "dlaczego TYLKO brunetki go podniecają?", "dlaczego specjalnie wpisuje te hasła, żeby już nawet nie mieć szans zobaczyć niczego innego?".
kieruję więc do Was dwa pytania:
- co w ogóle o tym myślicie? o czym świadczy jego zachowanie?
- jeśli nawet stwierdzicie, że wszystko jest w porządku, że zawsze mężczyzna ogląda to, czego akurat nie ma itd., to jak w tej sytuacji pozbyć się irracjonalnych, obsesyjnych myśli i poczuć się pewną własnej wartości?
Podobne tematy
nie mam jakoś szczególnie doświadczenia w tej kwestii więc mogę się mylić ale wydaje mi się, że za bardzo się przejmujesz. Rozumiem,że sam fakt, że Twój facet ogląda porno Ci nie przeszkadza,tak? i w sumie słusznie skoro sama to praktykujesz. Co do jego preferencji odnośnie koloru włosów to chyba tez nie masz się czym zbytnio przejmować. mówisz,ze jesteś jego pierwszą partnerką seksualna...może ogląda w akcji brunetki bo to coś innego. z blondynką już był.;) albo może nie chce oglądać blondynek bo może jesteś dla niego pewnego rodzaju świętością i nie chce patrzeć na kobiety o podobnym kolorze.....może go po porstu zapytaj,co?
a co do tego jak masz się z tym uporać to może pomyśl sobie najprostsza rzecz- on jest z tobą, macie udany seks więc chyba nie przeszkadza mu to że jesteś blondynką;) nie ma co szukać dziury w całym
Moim zdaniem twierdzenie, że brunetki lub blondynki są w czyimś typie jest mało pasujące do rzeczywistości. Jeśli uważasz, że on woli brunetki, a Ty jesteś blondynką, to proponuję nie dręczyć się tym.
Porno to nie rzeczywistość i nie specjalnie to świadczy o czymkolwiek....
No chyba, ze kolor włosów to jakiś jego swoisty fetysz, ale wtedy raczej by nie był z blondynką...
to co mnie tak boli to jego preferencje. wystarczyło, że to ja przyjechałam do niego i skorzystałam z jego komputera, a po wpisaniu w wyszukiwarce literki "b" wyskoczyły takie hasła jak "brunette porn" "brunette teen" itd.
A próbowałaś to samo w swoim ? Sprawdź czy czasem nie wyskoczy "big cock". Tylko szybko, bo jak twój men to zobaczy, a przypadkiem jest posiadaczem polskiej normy, to możecie mieć niezły zgryz. My faceci mamy świra na tym punkcie. Mówię serio, to nie przelewki. Wielkość żenidła to nie ten kaliber problemu co kolor włosów.![]()
Tak bardziej na serio, to nie szukaj na siłę problemów i módl się, żeby kiedyś one same cię nie znalazły. Pod jego nieobecność sama podkręcasz się pornolami i chyba nie powiesz, że wybierasz tylko takie z aktorami kropka w kropkę z twoim lubym bo to bzdura
>>co w ogóle o tym myślicie? o czym świadczy jego zachowanie?
O tym, że snuje fantazje, jak każdy. Ty nie ?
>>jeśli nawet stwierdzicie, że wszystko jest w porządku, że zawsze mężczyzna ogląda to, czego akurat nie ma itd., to jak w tej sytuacji pozbyć się irracjonalnych, obsesyjnych myśli i poczuć się pewną własnej wartości?
Jeżeli ci to pomoże, to wiedz, że tak w głębi duszy każdy facet ma atawistyczny pęd do kształtnych blondynek i choćby nie wiem co gadał i robił to ni ója tego nie zmieni i to stawia cię na z góry uprzywilejowanej pozycji ![]()
Ja myślę, że to nie są zwyczajne fantazje, bo tak jak podkreślasz, są to tylko i wyłącznie brunetki... Skoro kolor włosów ma dla niego tak duże znaczenie wizualne jak i emocjonalne ( a zmiana koloru u Ciebie nie wchodzi w grę
) to porozmawiaj z nim i powiedz, czemu jest Ci z tym tak źle. Powiedz, że jest ci przykro i przez to dręczysz się myślami, że jakiś głupi kolor włosów mógłby zaważyć na Twojej samoocenie i poczuciu własnej awrtości, a przecież mężczyzna jest po to by kobieta czuła się przy nim najpiękniejsza. Pozdrawiam cieplutko.
Ja myślę, że to nie są zwyczajne fantazje, bo tak jak podkreślasz, są to tylko i wyłącznie brunetki... Skoro kolor włosów ma dla niego tak duże znaczenie wizualne jak i emocjonalne ( a zmiana koloru u Ciebie nie wchodzi w grę
) to porozmawiaj z nim i powiedz, czemu jest Ci z tym tak źle. Powiedz, że jest ci przykro i przez to dręczysz się myślami, że jakiś głupi kolor włosów mógłby zaważyć na Twojej samoocenie i poczuciu własnej awrtości, a przecież mężczyzna jest po to by kobieta czuła się przy nim najpiękniejsza. Pozdrawiam cieplutko.
Może tego nie podkreśliłam w moim poście, ale takie sytuacje już były, np. gdy gdzieś wyjeżdżałam i powracałam by znaleźć na moim komputerze tylko brunette porn. Z drugiej strony nie było to częste, więc dlatego były też półroczne okresy, gdy nic się nie działo. W każdym razie takie rozmowy o jakich piszesz miały już miejsce - mówiłam, że mnie to boli itd. Było nawet tak, że przestał faktycznie wpisywać to hasło i nawet oglądał inne kategorie, ale to pewnie tylko dlatego, że na moim komputerze potrafię wszystko znaleźć (zresztą chcąc nie chcąc spędzam tyle czasu, że nie jest trudno się natknąć). Myślę więc, że on robiłby to tak czy tak, a jedynym lękiem były kłótnie. Gdyby tylko mógł mnie oszukiwać, że tego nie robi, to byłoby wszystko ok dla niego. Co nie znaczy, że wolałby np. oglądać porno niż być ze mną, bo oczywiście gdyby tak było, to nie miałabym żadnych wątpliwości co zrobić.
A próbowałaś to samo w swoim ? Sprawdź czy czasem nie wyskoczy "big cock". Tylko szybko, bo jak twój men to zobaczy, a przypadkiem jest posiadaczem polskiej normy, to możecie mieć niezły zgryz. My faceci mamy świra na tym punkcie. Mówię serio, to nie przelewki. Wielkość żenidła to nie ten kaliber problemu co kolor włosów.
Ok, pewnie by wyskoczył, bo wchodzę na takie filmiki, ale nie tylko na takie i nie wpisuje tego specjalnie, żeby zawęzić sobie pole.
Moim zdaniem twierdzenie, że brunetki lub blondynki są w czyimś typie jest mało pasujące do rzeczywistości.
Hmm... Czyli nawet jeśli ktoś ogląda porno TYLKO z brunetkami, to i tak nie ma preferencji?
Jan Oporny napisał/a:A próbowałaś to samo w swoim ? Sprawdź czy czasem nie wyskoczy "big cock". Tylko szybko, bo jak twój men to zobaczy, a przypadkiem jest posiadaczem polskiej normy, to możecie mieć niezły zgryz. My faceci mamy świra na tym punkcie. Mówię serio, to nie przelewki. Wielkość żenidła to nie ten kaliber problemu co kolor włosów.
Ok, pewnie by wyskoczył, bo wchodzę na takie filmiki, ale nie tylko na takie i nie wpisuje tego specjalnie, żeby zawęzić sobie pole.
Proponuję szybciutko wyczyścić historię zanim stanie się tragedia
A póki co może zdradzisz nam w tajemnicy co najbardziej Cie nakręca i czy uważasz, że w jakiś sposób koresponduje to osobą twojego faceta ?
Ja bym sie nie martwila.
Moj facet jak porno oglada to zawsze puszyste panienki z wielkimi cyckami. Ja, ani puszysta, ani za bardzo cycata. Zycie seksualne sie nam swietnie uklada, i mnie te jego fantazyjki zupelnie nie obrazaja. To tak jakby on mial miec mi za zle, ze ogladam filmy z jakimis twinkami (dla jasnosci, w gejowskim slangu to 18-19 letni chlopcy). Ani on nie pragnie bym nagle byla rozmiar 44, ani ja go nie chce trzydziesci lat mlodszego. Swiat fantazji, i tyle.
nie przejmuj sie moze po prostu w porno lubi brunetki ?
gdyby tak nie lubil blondynek to by z Tobą nie byl.... ![]()