netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Smród palacza.Nałóg palenia.

71 odpowiedzi11 932 wyświetleniazałożony przez marcin_rc10, 05.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Smród palacza.Nałóg palenia.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

1 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-05 18:19:27)

Temat: Smród palacza.Nałóg palenia.

Mam problem z paleniem mojej dziewczyny. Jestem wyjątkowo uczulony na smród palacza. Jak zapali to jak ją pocałuję tydzień później,to wymiotuję. Obiecała rzucić i oficjalnie od maja już nie pali. A ja znowu ostatnio czuję ten smród. Staram się nie robić afery,ale unikam  całowania. Jakiś miesiąc temu zwymiotowałem w trakcie seksu...nie było miło... Można tak rzucić,żeby już do tego nie wracać?

2

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

o matko.... zwymiotowałeś?? i jak to jej wytłumaczyłes?
oczywiscie że można rzucić i nigdy potem nie zapalić wystarczy odrobina silnej woli.

3

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Kiedyś zwymiotowałem w policzki...i zrobiłem wszystko,żeby nie zobaczyła. Domyśl się. To było obrzydliwe. A ostatnio,no cóż...poszło... Powiedziałem,że nie byłem w stanie wytrzymać. Przeprosiłem,ale to silniejsze odemnie. Chryste,jaki to smród...

4

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

No to chyba w takiej sytuacji musisz jej postawić ultimatum : albo one, albo Ty smile
Zresztą sądzę, że po takim zdarzeniu ona sama zrobi wszytsko, zeby to się nie powtórzyło.
Bo powiedziałeś jej chyba o powodzie wymiotów??

5

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

A ja uważam że stawianie ultimatum to najgorsze wyjście. Poznałeś ją i już paliła? Wiąząc się z nią wiedziałeś o tym? Więc wstępnie zaakceptowałeś to że pali. Dla mnei rozumie się to samo przez się. Nałogowcom jakimkolwiek łatwo jest składać obietnice, a trudniej ich dotrzymać.
Z resztą no sama palę więc nie rozumiem, jak można tym 'smrodem' zwymiotować.Aż tak uczulony na tym punkcie jesteś?... Nie najważniejsze wg mnie jest to czy ktoś pali czy nie, tylko uczucie jakim się osobę darzy.
P.s:Istnieją gumy do żucia...

6 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-05 21:53:45)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Skoro palisz,to nie jesteś w stanie zrozumieć jak to śmierdzi. Palacze mają upośledzony węch. Tak,poznałem Ją i paliła,ale wiedziała,że nie będę z palaczką,więc rzucała,rzucała w końcu rzuciła. A teraz znowu śmierdzi. Dla mnie jest to niemożliwy do wytrzymania odór. Nie pomaga na to nic. Żadna guma,mycie zębów czy odświeżacze. Tylko się miesza z tym smrodem i jest jeszcze gorzej.

7

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

rozumiem Cię, bo sama nienawidzę tego smrodu - nie do takiego stopnia, ale bardzo mnie drażni. co prawda na imprezie nie pogardzę czasem jednym mentolem czy black devilem (czekoladowe), ale wówczas stwierdzam, że i tak będę śmierdzieć, bo w końcu wszyscy wokoło palą ;P

jak narazie miałam dwóch facetów na poważnie, pierwszy palił i nie wymuszałam na nim rzucenia palenia ani nic, nawet nie proponowałam tego, po prostu wiedział, że tego nie lubię i jakoś sam rzucił... najdziwniejsze jest to, że z aktualnym było tak samo! no, za wyjątkiem tego, że pierwszy miał z tym problem i długo wychodził, a drugi mnie zadziwił silną wolą, powiedział "nie palę" i od tej pory nie zapalił ani jednego!

8

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Ojezu neutral Jeszcze sie z taka historią nie spotkałam.
Ja też palę. A mój chłopak nie pali i tez nie lubi tego smrodu. Ale ja staram się nie palić chociaz z godzine przed spotkaniem, uzywam gum, past do zebów i naprawde nic nie czuć. Nawet on twierdzi, ze nie czuje. A chyba najwiekszym dowodem jest to, ze jak sie poznalismy to nie paliłam kilka miesiecy a pozniej zaczełam, ale nie paliłam przy nim i tak z dwa miesiace sie ukrywałam i nigdy nic nie podejrzewał ani nie wyczuł tongue
Wiec dziwne big_smile Chyba to ty jestes bardzo wyczulony :>

9

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

To fakt. Wyczulony jestem na ten smród wyjątkowo. Nigdy,ale to nigdy nie zapaliłem ani grama tego świństwa,chyba bym się przekręcił... Trochę to niekiedy uciążliwe,ale nie mam pomysłu co miałbym z tym zrobić. Wymiotowanie w usta partnerki nie jest miłe dla nikogo. A zapewniam Was,że maskowanie smrodu gumą do żucia zupełnie nic nie daje. Śmierdzi skóra,włosy,ubranie, oddech...

10

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

To jak ją poznałeś i się z nią pocałowałeś to też wymiotowałeś jej w usta??...
Chyba strasznie wrażliwy i delikatny jesteś...

11

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

skoro tak uczulony jesteś na nią to chyba nie wiązałbyś się z nią skoro ona budzi w Tobie reakcje wzrotne...
tak sobię myślę że przez palenie innych musisz być strasznie ograniczony, do zadnego baru nie pójdziesz itp.. jak sobie z tym radzisz?
mam pytanie, a jak jesteś w miejscu publiczyn np w sklepie i ekspedientka przed chwilą paliła to tez potrafisz na nią zwymiotować?

12 Ostatnio edytowany przez rózyczka (2010-01-05 23:45:44)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Witam marcin ja mam tak samo z tym ze nie moge oddychac dusze sie ten smród jest okropny i masz racje ze skóra,włosy i wszystko nim przechodzi,a skóra jest az gorzka bllleeee fuj. nigdy nie paliłam i dla mnie to wstretne,też nie moge namowic partnera do zucenia i błagania nic nie daje. Dziwi mnie gdy czytam ze przeciez to nie takie straszne zapewniam ze dla niektórych jest to smród gorszy niz cos najgorszego. Zamisat sie nasmiewac z tego co mu sie przytrafiło piszecie ze musi byc ograniczony, o nie napewno z tym sie nie zgodze , powinno byc wszedzie zakazane palenie gdzie sa niepalacy mamy prawo byc zdrowi. To ze ktos nie pali to cudowna pozytywna cecha! a czy kobieta z papierosem to jest sliczna? Marcin powiedz jej otwarcie albo z tym skonczysz albo zero całowania i niech zdecyduje czy cie kocha a jesli tak to moze zucic z miłosci.

13

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Rózyczka, mówiąc ograniczony miałam na myśli ze nie może skorzystać z wielu miejsc.... dałam nawet przykład baru... bo w wielu miejsach zakaz palenia jeszcze nie dotyczy więc skąd taka reakcja?

mówisz żeby Marcin postawił ultimatum a sama dlaczego tego nie zrobisz?

dodam że w związku nikt nikogo nie powinien ograniczać.

Oczywiscie jestem za tym zeby zakaz palenia dotyczył we wszystkich miejscach publicznych

14

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

przesada z tym wymiotowaniem...mój mężczyzna też pali i to dużo i wcale nie smierdzi aż tak żebym miała zwymiotować całując się z nim, a jestem wyczulona na dym papierosowy. Od samego początku wiedziałam że pali i zaakceptowałam to. Spróbuj jej pomóc rzucić ten nałóg,wspieraj ale nie naciskaj bo nic nie osiągniesz. palące kobiety szybko się starzeją (skóra się marszczy jak pomarańcza zwłaszcza nad ustami i wygląda to jak u 70letniej babci)a poza tym ani to ładnie pachnie,ani smakuję wiec nie rozumiem po co wogóle zaczynać palić

15 Ostatnio edytowany przez różyczka (2010-01-06 00:55:08)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.
apoteoza23 napisał/a:

skoro tak uczulony jesteś na nią to chyba nie wiązałbyś się z nią skoro ona budzi w Tobie reakcje wzrotne...
tak sobię myślę że przez palenie innych musisz być strasznie ograniczony, do zadnego baru nie pójdziesz itp.. jak sobie z tym radzisz?

Można napisac miałes ograniczony dostep do baru a nie musisz byc ograniczony, to zupełnie inaczej brzmi ale ty podałas przykład ze przez palenie innych jest ograniczony dlatego zle to moze odebrałam  sory. Przebywanie w zadymionych miejscach jest straszne ale człowiek jakos sie stara a tu masz dotyk bliski bo całowanie, co jest czyms okropnym jesli czuc papierosa. Meżowi zabraniałam grozilam i tylko brak bym zemdlała to by moze puknał sie w głowe, ale u mnie on pracuje zarabia na mnie i mowi ze ma prawo do przyjemnosci i okazuje sie ze ja nie mam prawa do oddychania. dlatego nic nie mówie i juz.

16 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-06 09:03:31)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Tak jak się spodziewałem,znalazło się kilku palaczy,którym nie da się wytłumaczyć jak śmierdzą. To jest jeszcze tak,że dym papierosowy z tego wszystkiego to śmierdzi najmniej. Najgorzej śmierdzi od palacza. Ja bym się wstydził tak śmierdzieć. A to,że wymiotuję-a co mam z tym niby zrobić???to bezwarunkowy odruch.

17

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Marcin , moim zdaniem ty sam sobie wmawiasz swoje uczulenie , bo jak byś był taki uczulony na papierosy t,o żygał byś nawet wtedy gdy ktos obcy przechodził by obok ciebie z papierosem w ustach .
Wiem , że papierosy smierdzą ,ale jak wyżej zauważyła nasza koleżanka , smród można zabić , no chyba że twoja dziewczyna pali bez przerwy ?
A to że wymiotujesz przez coś takiego jest obrzydliwe !

18

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Wiem,że to obrzydliwe. Dla mnie też. I uciążliwe. Ale to nie jest moje hobby ...!jakbym mógł coś z tym zrobić,to bym zrobił. Tylko CO?

19

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Jako palaczka gdyby mnie facet kazał wybierać albo Ja albo fajki, nie sądze żebym rzuciła papierosy mimo wszystko. Byłam w takim związku , nie rzuciłam palenia, ale znacznie mniej paliłam, to i tak było za mało. Nie chce żeby ktoś zmieniał mnie na siłę. 
Zgadzam się z Roxaną. Polacy jakby na to nie patrzeć to palące społeczeństwo, gdybyś miał wymiotować za każdym razem jak poczujesz fajke to sorry...
Widzisz może nie ptorafię czegoś takiego zrozumieć, bo nigdy się z niczym takim nie spotkałam, jestem zaskoczona. Rozumiem że ktoś nie lubi dymu, i śmierdzieć fajkami no ale idąc do knajpy trzeba się z tym liczyć.

20

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Marcinie takiego nałogu jak palenie nie da się rzucić z dnia na dzień bez silnej woli , twoja dziewczyna sama kiedyś pewno się zmotywuje do rzucenia nałogu . Tym czasem jak ją będziesz ciągle namawiał do nie palenia, ona będzie nabierała coraz większej ochoty na fajkę , bo jeśli ktoś coś czegoś zakazuje komuś, to ten ktoś ma na ten zakaz jeszcze większą ochotę . Myślę że gdybyś kochał swoją dziewczynę nie miał byś odruchu wymiotnego ,przy całowaniu . Jak wiesz nasza psychika działa tak jak my chcemy , choć czasem o tym nie myślimy , jednak podświadomość robi swoje, więc kto wie czy ty sam nie powodujesz tych wymiotów . Twoja dziewczyna ma problem bo pali , a to zabija , ale ty też masz problem i myślę , że to powinno być w nagłówku twojego wątku .Każdy z nas potrafi coś sobie wmówić i np. zasłabnie na zawołanie , dusi się bez przyczyny , boli go ząb chociaż zębów nie posiada. Musisz walczyć z tą ohydną alergią , bo ja na miejscu twojej dziewczyny rozważała bym opuszczenie ciebie. Co będzie jak się okaże w niedługim czasie , że ty masz na nią alergię?

A może przed jazdą weź aviomarin?

21 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-06 12:25:13)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Na szczęście ludzie dojrzewają do rzucania,to przestało być "modne" i zaczyna być postrzegane źle. Można już gdzieniegdzie spokojnie wyjść do knajpy bez tego smrodu. Zastanawia mnie jedno-każdy tu przyznaje,że mniej lub bardziej to śmierdzi. Czy palacz czuje wstyd,że cuchnie od niego? Czy wmawia sobie,że wystarczy guma i perfumy? Już od pijaka mniej śmierdzi,choć taki przepity człowiek też cuchnie

Tak jak mówiłem:rzyganie to nie jest moje hobby.  Miłość niewiele ma z tym wspólnego. Nie kocha się kogoś "za" lub "mimo" palenia. Jak coś śmierdzi to śmierdzi i tyle. Niepalący rzadko to mówią,bo powiedzenie komuś"śmierdzi od Ciebie" jest niemiłe i niegrzeczne. Ale to nie znaczy,że nie śmierdzi.


Jesli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj" - moderatorka Agatka

22

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Napisze otwarcie , tylko się Marcinie nie obrażaj . Dla mnie to ty masz problem , bo twoja dziewczyna rzuci palenie , a ty do końca życia będziesz rzygał jak tylko poczujesz papierosy.

23

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Ja też nie potrafiłabym pocałować palacza... Siedząc w zadymionej knajpie ten dym oczywiście mnie drażni, ale smród z ust palacza jest nieporównywalnie obrzydliwszy. W pewnym sensie Cie rozumiem MArcin. Twoja dziewczyna wiedząc, że nie jesteś w stanie zahamować swoich odruchów wymiotnych czując ten smród powinna postarać się rzucić. Jesli faktycznie jej na Tobie zależy. Ludzie mają awersje na różnym punkcie. Mój ukochany też kiedys palił, krótko ale intensywnie. Rzucił poniekąd dla mnie i teraz po kilku latach często powtarza jak bardzo się cieszy, że nie pali tego świństwa.

24 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-06 18:35:31)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

O co tu się obrażać? Też bym wolał żeby mi to mniej śmierdziało,ale nie wiem jak to zrobić. To po prostu śmierdzi i tyle. Moja dziewczyna doskonale o tym wie,przystała na to,obiecała rzucić"bo przecież mnie kocha" a teraz mnie oszukuje.  I tak teraz znaleźliśmy się na krawędzi,ale z zupełnie innego powodu.

Victoria- ja odzwyczaiłem palić mojego tatę. Teraz tata nie raz powtarza,że nie pali dzięki mnie.Widziałem na oddziale paliatywnym jak ludzie od tego umierają. Mąż płakał nad łóżkiem żony. Gdyby miał wcześniej dość rozumu i stanowczości to uratowałby jej życie. Może teraz ja mogę mojej dziewczynie? Co sobie powiem za 20lat płacząc przy Jej łóżku jak lekarze będą rozkładać ręce?

Jeszcze raz proszę, abyś używał opcji "edytuj", gdy chcesz coś dopisać - Agatka/moderator

25

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Moderatorze Agatko, piszę z telefonu a to mi ogranicza długość pojedyńczej wypowiedzi (chyba ok.500znaków-nie liczyłem)więc w niektórych przypadkach muszę napisać osobny tekst.

26

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Ale w końcu rozmawiałeś z nią? Znów pali? Czy przebywa w zadymionych miejscach i czujesz ten dym?
Bo narzekasz jak to te papierosy śmierdzą, ale nie piszesz czy się dowiedziałeś czegoś.

27

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Nie poruszam tego tematu bo jest drażliwy. Pali,bo to czuć ,ale i tak nie powie prawdy. Test kotyninowy mam Jej zrobić? Toć to nie obóz koncentracyjny tylko związek partnerski. Ona wie,że  śmierdzi i wierzę,że robi co może,żeby nie palić-obiecała mi. Może miała jakieś gorsze dni i nie wytrzymała. Póki nie przestanie śmierdzieć-żadnego całowania,bo to się źle kończy...

28

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Tak troszkę poza tematem, gdyby umawiała się z kimś na randki, byłby to pewnie też drażliwy temat? I Ty byś wiedział, ona by wiedziała, a Ty byś wierzył że postara się skończyć?... Rozmowa to podstawa, a domyślanie się czegoś, prowadzi do błędnych wniosków i nieporozumień. Wg mnie to powinieneś z nią pogadać...

29

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Racja, tylko my już to przerobiliśmy, temat był zakończony odpowiednimi ustaleniami i obietnicami. Taka zabawa w kotka i myszkę jest niepoważna. Rzeczywiście jakoś delikatnie z nią pogadam. Jak się kogoś kocha,to się go nie robi w trąbę-nie?

30

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

jak już taka tragedia się dzieje - mydło i pasta nie pomaga to proponuje -  główkę czosnku <- pomoże smile

31

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Czosnek powiadasz? Też śmierdzi ,ale chociaż nie powoduje odruchów wymiotnych pod warunkiem,że jest ZAMIAST fajek a nie DODATKOWO. No i zdrowy jest podobno,bo fajki to niekoniecznie. Już takich sposobów sięgamy...dlaczego palacz nie rozumie,że od niego śmierdzi...?

32

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Palacz to rozumie, jak najbardziej. Ale jeśli ktos pali to znaczy że to lubi prawda? Niekoniecznie lubi ten zapach później, ale z tym nie da sie za bardzo nic zrobić. A łatwo skończyć z paleniem nie jest.

33

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Zdaje mi się jednak,że jak ktoś pali,to niekoniecznie to lubi. Raczej musi,bo jest uzależniony i jest za słaby,żeby się z tego uwolnić. Tylko pomijając już wszystkie zgubne skutki tego nałogu-tak śmierdzieć,to po prostu jest wstyd.

34

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

No to źle Ci się zdaje. Skoro nigdy nie paliłeś to nie wiesz i nie zrozumiesz.

Pierwszy raz spotykam się z tym, żeby ktoś wymiotował od zapachu papierosów, więc chyba jednak jesteś w mniejszości.

35

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Na pewno w mniejszości -mało kto tak reaguje. Ja znam tylko jeszcze moją mamę. Ale to obrzydliwy i śmierdzący nałóg i tu już jestem w większości-prawda? Nikt nie lubi śmierdzieć,no chyba że jest stuknięty. Albo jest tak uzależniony,że mu wszystko jedno co o tym smrodzie myślą ludzie,którzy muszą to wąchać i udają,że nie śmierdzi,bo nie wypada zwrócić uwagi...

36

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Powiedzmy że rozumiem, że można nie lubić tego zapachu itp. Ale nie przesadzaj mówiąc że to wstyd jak się śmierdzi fajkami. Nie wstydzę się tego że czuć ode mnie fajki. Lubię palić, a to wiąże się z tym że je ode mnie czuć.
To hihi jakby z czosnkiem lubisz, zjesz i potem śmierdzisz czosnkiem, więc to wstyd... Nie przesadzajmy!

37

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Czymkolwiek się śmierdzi to wstyd. Nieważne,czy to przepocona koszulka, nie umyte zęby ,budapren od narkomana,czy fajki od palacza. Miło jest jak ktoś pachnie a nie śmierdzi. Myślałem,że to oczywiste jest. A brak wstydu...no cóż,zależy od człowieka-jedni to mają,inni nie.

38

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Widzę, że bardzo bardzo mocno trzymasz się swojego stanowiska. Jakiekolwiek argumenty od strony palącej (JA) do Ciebie nie docierają, rozumiem i szanuje Twoje zdanie, choć czasem się dziwię.
Życzę w takim razie rozwiązania problemu z dziewczyną. Polecam rozmowę mimo wszystko;)

39 Ostatnio edytowany przez chill-out (2010-01-07 23:09:28)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.
marcin_rc10 napisał/a:

Czymkolwiek się śmierdzi to wstyd. Nieważne,czy to przepocona koszulka, nie umyte zęby ,budapren od narkomana,czy fajki od palacza. Miło jest jak ktoś pachnie a nie śmierdzi. Myślałem,że to oczywiste jest. A brak wstydu...no cóż,zależy od człowieka-jedni to mają,inni nie.

Podejrzewam, że twoim powołaniem jest zostać sprzedawcą środków czyszczących smile Ludwika, wcpikera, mydła itp... smile Przestań mi tu męczyć o paleniu, jak ci nie pasuje to odejdź a nie narzekaj jak dzieciak. Dziewczyna stara się pewnie, ukrywała, co akurat oznacza, że jej na tobie zależy. Może ma słabszy charakter, może nie potrafi rzucić palenia... To nie jest wcale łatwe. Nie bądź nadwrażliwy czyścioszek.

Jesteśmy ludźmi a nie detergentami

Wymiotowałeś? to pomyśl jak się ona czuła?????

40

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

No na pewno miło Jej nie było. To upokarzające. Jakby tak dziewczyna zwymiotowała po pocałowaniu mnie,to poczuł bym się strasznie.  Naprawdę nie mam pomysłu co zrobić,żebym tak nie reagował na ten smród. Ostatnio już od niej nie śmierdziało. Może po takich doświadczeniach postanowiła naprawdę rzucić?  Jeśli ta sytuacja,choć kilku palącym osobom otworzyła oczy,to super. Dziękuje za wypowiedzi.

41

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

może to jakiś rodzaj alergii? paskudna sprawa... obrzygaj ją kilka razy to się zniechęci ;p żartuję... naprawdę jeśli Cię kocha, to powinna się wziąć za siebie, bo wykończysz swój organizm przez jej nałóg

42

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

A jest jeszcze jedno wyjscie Marcin kupuj jej plastry  nie wymienie nazwy  i moze to jej i tobie pomoze a ty zobaczysz ze nie sa tanie i  ona bedzie wdzieczna  ze chcesz jej pomoc! Zamiast kwiatkow kup jej plasterki i po sprawie pozdro

43

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Ale z tymi plastrami to też nie taka łatwa sprawa...
Ja rzuciłam na kilka miesiecy dzieki plastrom, ale pozniej znow zapaliłam 'tylko jednego' i tak palę do tej pory.
Żeby to stosować przede wszystkim trzeba mocno chciec. Znam wiele osob ktore stosowały plastry tym samym paląc nadal i straciły tylko kasę big_smile
Ja bym porozmawiała. Ale nie zabraniała- czesto jest tak, ze jak sie drugiej osobie czegoś zabrania, tym bardziej ona ma na to chęć.

44 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-01-10 10:11:26)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Liva , masz rację ,jak sie drugiej osobie czegoś zabrania, tym bardziej ona ma na to chęć.
Panie Marcinie , pan ma chyba nieco zawyżoną samoocenę , przeciez przepocona koszula to w jakimś sensie afrodyzjak , jak coś czymś nie pachnie , czym pachnieć lub śmierdzieć powinno to to nie ma smaku , chyba to proste .
Palnie to paskundny nałóg , ale wiesz ile jest innych nałogów gorszych od fajek? Nigdy nie porównuj wąchania kleju do palenia paierosów , nie wiesz co to znaczy ,  jesteś zielony w nałogach !

45 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-10 13:16:33)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Jestem zielony w nałogach...fajnie brzmi :-)   .Wolę taki pozostać.  Moja koleżanka jest uzależniona od słodyczy. Taki ma słodki nałóg. Nie uciążliwy dla otoczenia i jakoś nawet nie tyje. Nie chodziło mi o porównywanie nałogów,tylko o to,że jak od kogoś śmierdzi,to niemiło przebywać w jego otoczeniu. Nieważne czym śmierdzi- fajami, budaprenem,czy nie mył się pół roku bo nie lubi. Ma prawo.

46

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Hej ja miałam podobny problem z moim facetem. Podobnie jak Ty nie znoszę palenie i smrodu. Jak się poznaliśmy, on palił. Wszystko w mieszkaniu śmierdziało, nawet pościel. Na początku jak człowiek jest bardzo zakochany jest wstanie to znieść. Ale potem zaczyna bardzo przeszkadzać. Najpierw prosiłam zeby nie palił w domu tylko na balkonie, gdyż nie znoszę dymu, ponadto uświadomiłam go ze szkodzi sobie paleniem i na dodatek mnie rownież. Ja podobnie jak Ty jak czuje dym, nieświeze powietrze to sie wrecz dusze. Było bardzo trudno, nadal palił. Ja postawiłam ultimatum. Albo przestanie palić w mieszkaniu, albo nigdy nie przyjdę do niego. Bardzo ostro zdecydowanie. I przestał, od roku nie pali w mieszkaniu. Na dodatek ograniczył palenie wogole, nie kupuje papierosów ! A był wielkim palaczem. Pali tylko na imprezie i jak koledzy poiczestuja, lub gdy jest w wielkim stresie. W mieszkaniu przestalo smierdzieć ! Ciuchy juz nie smierdza. Wiesz jak jeste s z palaczem to i Twoje ciucy zaczynaja smierdziec. To jest naprawde okropne jak ktos tego nie lubi. Poza tym szkoldliwe dla obojga.
Ja bym na Twoim miejscu namowila dziewczyne zeby przestala palic w mieszkaniu. Na dobry poczatek.
Albo np. uswiadom jej ze jak bedzie w ciazy kiedys to nie bedzie mogla palic, to moze juz teraz lepiej zaczac ograniczac ten przykry nalog.

47

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Nimfa,gratuluję. Może właśnie ratujesz życie swojemu mężczyźnie.  Z moją dziewczyną już jest na razie dobrze-tzn.nie pali wogóle. Rozmawiam z nią tylko,żeby znowu nie spróbowała "tego jednego" ,który potem się okaże pierwszym... Na razie mam spokój. Nie śmierdzi od niej. Jestem szczęśliwy.

48

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Marcin_rc10 dzięki. Mam nadzieję wielką że mój chłopak nie wróci już do palenia. I Twoja też. Bo wierz mi kłótni na ten temat mam serdecznie dość. Ale wydaje mi się że tylko stanowczość z naszej strony może być skuteczna.

49

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Yyyy też pale i rzucam non stop, ale myslisz arcinie, że to takie latwe?? a poza tym na swoj sposob to lubie, w pracy dodatkowa przerwe zawsze mialam wiec zobacz jaki to plus:P a że Moj Ł tego nie lubi;/ nie pale w mieszkaniu, przy nim tez staram sie to ograniczac, uzywam gum odswiezajacych i perfum.

nie rob z siebie takiego delikatnego chlopca. a skoro wiedziales wiazac sie z nia ze pali to teraz nie rob problemow.

50

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Nelcia,wiem na pewno,że łatwo jest nie zacząć palić. Ja nigdy nie zacząłem i było bajecznie łatwo. Rzucić...pewnie trudniej. Pozwolisz,że nie posłucham Twojej rady? Odzwyczaję Ją od palenia. Za to będę czerpał przyjemność z pocałunków a za 20lat nie będę musiał patrzeć jak umiera a lekarze rozkładają ręce...bo byłem za mało stanowczy.

51 Ostatnio edytowany przez Viktoria (2010-01-10 18:03:07)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

I bardzo dobrze Marcin, ona szkodzi nie tylko Tobie, ale przede wszystkim sobie. Kiedyś baaaardzo dawno temu byłam na randce z palaczem, choć palił przy mnie co 15 minut to zaraz brał miętową gumę bo naiwnie wierzył, że dzięki temu nie będzie od niego jechać. Raz gdy było bardzo zimno dał mi swoją kurtkę, była tak ,,przesiąknięta,, smrodem papierosowym, że mnie zemdliło. To było obrzydliwe! Oddałam mu ją po chwili tłumacząc się, że już mi ciepło, w rzeczywistości wolałam dygotać z zimna niż dusić się tym smrodem. Więcej się z nim nie umówiłam bo on nie zamierzał rzucić nigdy palenia. Teraz po kilku latach dowiedziałam się, że rzucił ten ohydny nałóg gdyż każdej dziewczynie z jaką się umawiał przeszkadzał ten smród ;P Jesli ktoś tego nie znosi to nie ma bata, nie da się przyzwyczaić.

52

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Viktoria, masz rację nie da się przyzwyczaić.  To jeden z najgorszych zapachów w przyrodzie chyba. Gorzej śmierdzi tylko taka maść do odstraszania dzików...  Jeszcze sam dym fajki  aż taki okropny nie jest,ale jak coś nim przesiąknie...boże święty. To żałosne myśleć,że miętówka cokolwiek pomoże. To jakby się rok nie myć,ale za to perfumować...

53

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Ale niektore z was są egoistyczne(palaczki)!  Nie rozumiecie i nazywacie go ,ze delikatny, czy za wysoka samoocena!  Ma taką wrażliwość i nie da się zmienić tego.    Spokojnie!;p Nie obrażajcie od razu człowieka,((pewnie poszłyście zapialić jak czytałyście posty Marcina;p;p:D)) Zrozumcie ze dla niektorych rajem byłoby mieszkać na śmietnisku niż całować się z taką osobą...
Ja wiem jak to jest bo moj tata pali i jak ja siedze przy kompie a tata śpi z otwartymi ustami pare metrow za mną to zrzygać się idzie(dosłownie),a jak pomyśle,ze miałby chuchnąć w moje otwarte usta na tak bliską odległość<niekonicznie tata xD> to.......:/ Serio,być w otoczeniu palacza to nic najgorszego,da się wytrzymać,jak zaczyna mówić....no jeszcze ok.Jak mówi na wprost Twojej twarzy-masz ochotę uciec,ale nie wypada przecież xD.A serio,to najstraszniejsze jest jak zasysasz ten smród do swoich oddechowych dróg-przeżycie nie do opisania.
Pewnie jeszcze ten smród zależy od czasu jakiego osoba pali-moj tata pali z 25 lat:( Twoja dziewczyna ile paliŁA  ?:D:D:D

54

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Tak a propos to po jakim czasie zauważyłeś że już nie czuć od niej kiedy przestała palić?;> Ja muszę zacząć się szykować na ekscytujący szantażyk:D ,bo będę miała taki problem,haha.Tak czuję:)

55

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Papierosy jakie wypaliłam w życiu można policzyć na palcach, no dobrze, obu rąk - to i tak dużo, wszystkie gdzieś na imprezie. Mój chłopak ani razu nie zapalił, z resztą nie może, bo jego płuca by nie wytrzymały. Oboje jesteśmy dziećmi nałogowych palaczy, ale sami nie zamierzamy się za to brać. Chłopak powiedział mi nawet, co czasem powtarza, że jeśli zacznę palić, to mnie zostawi.. Tak po prostu wink Ale mówi tak tylko dlatego, że ma pewność, że i tak nie zacznę. Pod tym względem rozumiemy się bez zbędnych słów i tak powinno być w każdym związku. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego że palenie nie jest cool. Palenie jest jak kamikaze. Zabija Ciebie i wszystkich dookoła.

56

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.
marcin_rc10 napisał/a:

O co tu się obrażać? Też bym wolał żeby mi to mniej śmierdziało,ale nie wiem jak to zrobić. To po prostu śmierdzi i tyle. Moja dziewczyna doskonale o tym wie,przystała na to,obiecała rzucić"bo przecież mnie kocha" a teraz mnie oszukuje.  I tak teraz znaleźliśmy się na krawędzi,ale z zupełnie innego powodu.

Victoria- ja odzwyczaiłem palić mojego tatę. Teraz tata nie raz powtarza,że nie pali dzięki mnie.Widziałem na oddziale paliatywnym jak ludzie od tego umierają. Mąż płakał nad łóżkiem żony. Gdyby miał wcześniej dość rozumu i stanowczości to uratowałby jej życie. Może teraz ja mogę mojej dziewczynie? Co sobie powiem za 20lat płacząc przy Jej łóżku jak lekarze będą rozkładać ręce?

Jeszcze raz proszę, abyś używał opcji "edytuj", gdy chcesz coś dopisać - Agatka/moderator

Też odzwyczaiłam palić tatę, a teraz z chłopakiem mam problem, bo niby chce rzucić, ale jakoś nieskutecznie;/ A przy dymie papierosowym łzawią mi oczy, więc jest na tyle taktowny, że przy mnei nie pali, ale ten odór wyczuwa się długo po paleniu

57

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.
PaulinaTakaO napisał/a:

Tak a propos to po jakim czasie zauważyłeś że już nie czuć od niej kiedy przestała palić?;> Ja muszę zacząć się szykować na ekscytujący szantażyk:D ,bo będę miała taki problem,haha.Tak czuję:)

Ona paliła ok 10 lat, więc po ostatnim papierosie śmierdziało jeszcze kilka miesięcy. Potem przestało . Po takim okresie pojedynczy papieros wyczuwalny jest gdzieś przez tydzień pod warunkiem stosowania  odpowiedniej higieny oczywiście.

58

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

To długie są te  przykre efekty po rzuceniu hmm No zobaczymy...:D

59 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-08 08:46:42)

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Każdy z nas jest inny , ja np. nie mam nic do palaczy , byle tylko nie palili w moim domu .
Jest taki kawał ;
Przychodzi facet do lekarza , chwali się że nie pali i nie pije , a potem pyta ;
-panie doktorze jak nie palę i nie piję , zdrowo się odżywiam ,to jak długo będe żył?
A doktor na to odpowiada ;
- no pewno długo będziesz żył , ale po co?

60

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Marcinie skoro jesteś tak wrażliwy na smród fajek to daj sobie spokój z tą dziewczyną i z każdą inną, która pali. Ty nie przyzwyczaisz sie do tego smrodu, a twoja dziewczyna widocznie nie chce rzucić palenia. To jej wybór.

61

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

A ja palę i lubię to. A jak nie mam ochoty to nie palę - ale dla siebie i nigdy bym nie przestała palić dla kogoś.
To po pierwsze.

Po drugie - straszne masz w kółko problemy z tą dziewczyną marcin. Powiedz lepiej czy rozwiązała się kwestia waszego seksu w hotelu i czy się pogodziliście - bo jeśli nie to chyba nic dziwnego, że dziewczyna palić zaczęła. A skoro całowałeś ją w tym hotelu i podczas tego seksu i śmierdziała wtedy - no to cóż, wracamy do kwestii tego, że ona może myśleć iż wcale już ze sobą nie jesteście i dlatego pali. Może warto zacząć jednak od głównego problemu a nie, za przeproszeniem, od dupy strony?

A po trzecie taka historyjka krótka.
Miałam kiedyś chłopaka wegetarianina. Bardzo nie lubił mięsa i nie jadł go od ładnych kilku lat. Ja natomiast mięsko bardzo z przyjemnością w różnych postaciach. On wyznaczał mi ile po zjedzeniu konkretnego rodzaju mięsa nie możemy się całować, np. wędlina - godzina, schabowy- półtorej godziny, kiełbasa z grilla - 3 godziny. Też twierdził, że ma odruch wymiotny jak mnie całuje po mięsie - mycie zębów i gumy nie pomagały.
Potem zaczął mnie zmuszać, żebym przestała jeść mięso. Na pół roku przestałam - a potem go rzuciłam I wreszcie nikt mnie do niczego nie zmuszał i nie szantażował swoimi odruchami wymiotnymi.

62

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.
Roxana napisał/a:

Napisze otwarcie , tylko się Marcinie nie obrażaj . Dla mnie to ty masz problem , bo twoja dziewczyna rzuci palenie , a ty do końca życia będziesz rzygał jak tylko poczujesz papierosy.

A ja do konca zycia bede miala odruch wymiotny, jak poczuje szambo albo zgnilizne. Ty pewnie takiego problemu nie masz,bo cie zaden zapach nie rusza.

Nelcia1988 napisał/a:

Yyyy też pale i rzucam non stop, ale myslisz arcinie, że to takie latwe?? a poza tym na swoj sposob to lubie, w pracy dodatkowa przerwe zawsze mialam wiec zobacz jaki to plus:P

A pomyslalas o tym,ze przepalasz tez kase,ktora wlasnie zarobilas? ;p Niektorzy to potrafia miesiecznie wydac na faje kilkaset zlotych.. No,ale dla tez dla niektorych to pikus.

PaulinaTakaO (moja imienniczka wink), ja mam dziadka,ktory pali. I zawsze jak sie z nim witam i przytulam,to troche wstrzymuje powietrze. Na szczescie nie mam innych tak ''bliskich'' kontaktow z palaczami. Ale jak ide ulica,i ktos przede mna pali,to mnie to tak wnerwia,ze zabiera mi czyste powietrze.. zawsze jak najszybciej,an wdechu,staram sie wyprzedzic taka osobe. A keidys poszlam do restauracji na obiad - nie wiedzialam,ze tam mozna palic. To byla masakra,cala przyjemnsoc zepsuta przez kogos,kto kopcil (bo niestety skapnelam sie jzu po zlozeniu zamowienia). A jeszcze inna rzecz,ktora mnie wkurza, to to, ze ludzie pala zwykle przed wejsciem do budynku (np. uczelni). I zawsze jak wchodzisz i wychodzisz MUSISZ przebrnac przez chmure dymu.. A to gorsze od spalin ;/

Roxana napisał/a:

Każdy z nas jest inny , ja np. nie mam nic do palaczy , byle tylko nie palili w moim domu .
Jest taki kawał ;
Przychodzi facet do lekarza , chwali się że nie pali i nie pije , a potem pyta ;
-panie doktorze jak nie palę i nie piję , zdrowo się odżywiam ,to jak długo będe żył?
A doktor na to odpowiada ;
- no pewno długo będziesz żył , ale po co?

Pewnie po seks, sport bez zadyszki, zdrowie, i inne przyjemnosci wink Nie rozumiem cie, jestes w jakims ciezkim nalogu,ze tak ich bronisz? Bo ten kawal tak odebralam.

63

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Paulinko, nie rozumiem skąd w Twojej wypowiedzi tyle jadu i złośliwości. Jeżeli zamierzasz mnie obrażać i oskarżać o to, że nie czuję żadnych zapachów - cóż, droga wolna ale donikąd to nie prowadzi.

Moja wypowiedź miała na celu udowodnienie, że każdy człowiek powinien, w miarę oczywiście możliwości, robić to na co ma ochotę. Jeśli palacz ma rzucić palenie to dlatego, że sam ma go dość a nie dlatego, że drugiej osobie to przeszkadza - inaczej to będzie udawanie, które skończy się tak jak u marcina - tym, że dziewczyna po kryjomu będzie popalać w tajemnicy przed nim.

Mam duży szacunek do osób takich jak ty - stawiających na zdrowy tryb życia, sport, aktywność fizyczną. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli jakakolwiek taka osoba wtrąca się do mojego życia i nakazuje mi rzucać palenie, biegać, jeść warzywka i robić codziennie po 3 skłony to ten szacunek tracę.

64

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

Paulina20 , nie piszemy tu o szambie czy też o zgniliźnie , ale o paleniu. Wiem doskonale że palenie szkodzi , ale powiedz co w tych czasach nie szkodzi ? Samym jedzeniem się zabijamy , bo jak ci wiadomo większość z zakupionych w sklepie produktów zawiera konserawnty.
Wiesz ja też mam nos i też dużo rzeczy mi śmierdzi ,np. twój post zalatuje stęchłym jadem ! Jak ci sie nie podoba że ktoś pali to ok , mi np. nie podoba sie jak ktoś je brudnymi rękoma, albo pisze że jego dziadek śmierdzi (brak szacunku).
A co do kawału , hmm... widzę że studiujesz , a kawału nie rozumiesz. Twoja strata. W każdym bądź razie , sex, sport uprawiam zawsze bez zadyszki .A nałóg mam owszem , jak każdy z żyjących na tym świecie , otóż bronię tych , którzy muszą się zmagać z własą słabością .

65

Odp: Smród palacza.Nałóg palenia.

paulina20 Może ty na nadwrażliwość się powinnaś leczyć? A fabryki, samochodowe spaliny?, ci nie przeszkadzają? O zgrozo jaki ten świat okrutny!!
big_smile
Nałóg traktowany poważnie, praktykowany z całą świadomością i metodą, kryje w sobie wiele nie dających się zaprzeczyć przyjemności!
? Michał Choromański
pozdrawiam

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Smród palacza.Nałóg palenia.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026